Dodaj do ulubionych

Nie)spełniony przedmiot pożądania z dzieciństwa...

IP: 83.142.186.* 14.06.10, 13:04
Zapadły Wam w pamięć hity z dzieciństwa, które mieliście i takie których nigdy
nie dostaliście, choć wszyscy inni posiadali?

Marzyłam i dostałam:
- buty "czeszki" i buty plastiki
- złote kolczyki kwiatuszki i paskudnym turkusowym oczkiem
- dres kreszowy
- strój do lambady

Nie dostałam a zawsze marzyłam o:
- zestawie: długopis, zegarek na rękę i kalkulator - wtedy dostawało się go z
okazji komunii, były białe i granatowe zestawy.
- Rowerze BMX.
Obserwuj wątek
    • tygrysgreen Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 14.06.10, 13:56
      lalka Barbie, jak byłam dzieckiem to był towar bardzo deficytowy
      • Gość: cirilla28 Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: 109.243.91.* 14.06.10, 23:47
        Oj Barbie... po pacierzu codziennie prosiłam o lalkę prawdziwą
        co zgina kolana a nie podróbę bez włosów. Nigdy nie dostałam :(
        A teraz mam synów i też nie kupię..
        • veni23 Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 28.06.10, 17:10
          Gość portalu: cirilla28 napisał(a):

          > Oj Barbie... po pacierzu codziennie prosiłam o lalkę prawdziwą
          > co zgina kolana a nie podróbę bez włosów. Nigdy nie dostałam :(
          > A teraz mam synów i też nie kupię..

          Eehhh, Barbie..
          Dniami i nocami śniłam o Barbie. Pisałam petycje do Mikołaja i
          jęczałam babci. Bezskutecznie.
          Pewnego razu Mikołaj przyniósł mi substytut: lalę gimnastyczkę z
          czarnym afro na głowie (zamiast blond cudnych pukli) i z płaskimi
          stopami, na które nie dało się ubrać ślicznych szpilek, jakie miały
          Wszystkie Inne i Prawdziwe Barbie.
          Robiłam czółenka z modeliny, łykając łezki po cichu ;)
      • Gość: aniaka Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: 213.146.128.* 28.06.10, 14:47
        spelnione
        -lalka fleur
        -piornik z wyposarzeniem z nrd
        -rower pelikan
        -radiomagnetofon z unitry
        -3 kasety modern talking
        -wielki plastikowy samochod F1 -hicior 'do buta'!
        niespelnione
        -stroj krakowianki, albo chociaz lalka...cepelia byla za droga
      • Gość: Pamela Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.w109-208.abo.wanadoo.fr 29.06.10, 01:31
        O przekora losu, ja dostałam lalkę Barbie w latach 60tych i nie miałam z kim się
        bawić, bo żadna koleżanka takiej nie miała. Ubranka były niedostępne a szyć było
        trudno (ten biust i talia osy). Tylko brat z kolegami bawił się w rozbieranie
        lali. A ja marzyłam o takiej dużej lalce bez tali i biustu by projektować i szyć
        ubranka jak wszystkie koleżanki robiły to dla swoich lalek ze ZSRR
    • alinka_li Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 14.06.10, 13:59
      Radiomagnetofon "Hania";)

      Spełniony: buty "adidasy"- tzw. wałbrzych

      Ale to już nastolatką byłam.
      Z dzieciństwa - za dużo by pisać
    • ashton Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 14.06.10, 14:11
      Klocki Lego. Marzenie spełnione i niespełnione zarazem, bo dostałam
      malusieńki zestaw dopiero na 20. urodziny :D
    • Gość: Marek Ja zawsze chciałem walkmana IP: *.cust.tele2.de 14.06.10, 14:35
      Takiego prawdziwego, odlotowego.

      Dostałem, ale takiego troche bylejakiego.

      Ale pare lat pozniej (nie wiem, z 15 lat miałem) byłem z rodzicami w Niemczech, jezdzilismy po krewnych i ci wszyscy krewni dawali nam jakas forse. I kupiłem sobie tego walkmana, Sony, z systemem dolby i wyjsciami na 2 pary słuchawek, czad totalny. Słuzył mi potem ponad 10 lat.
      • Gość: asad Re: Ja zawsze chciałem walkmana IP: *.retsat1.com.pl 28.06.10, 20:33
        Też marzyłem o łokmenie. Dostałem w paczce z USA wypasionego General Electrica który miał przyciski: Play, Stop i do przewijania ale tylko w jedną stronę. To było 21 lat temu a to ustrojstwo ciągle działa tylko coś silniczek nie ciągnie za dobrze, pewnie ten pasek sparciał.
    • nessie-jp Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 14.06.10, 14:46
      W klasach I-III
      • ashton Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 14.06.10, 19:20
        Ooo ja też taki chciałam, tylko że czarny!!!
        A jak w końcu dostałam, to znieśli fartuszkowy obowiązek i jako jedyna w klasie
        (kto wie czy nie w szkole!) paradowałam przez cały rok szkolny w fartuchu, bo
        głupio mi było powiedzieć rodzicom że już się nie nosi ;-) Całe szczęście na
        następny rok już wyrosłam.
      • Gość: szampanna Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.sta.asta-net.com.pl 14.06.10, 20:23
        > W klasach I-III
        • labellaluna Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 16.06.10, 13:03
          A ja na własne życzenie nosiłam taki krótki, męski fartuszek po bracie, tylko
          mama mi przyszyła koronkowy kołnierzyk. Byłam z niego niezwykle zadowolona, bo
          żadna dziewczyna takiego nie miała i się wyróżniałam.
      • ostryga11 Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 28.06.10, 16:13
        To ja dokładnie odwrotnie! Marzyłam o nonironowej burej szmacie ( bo
        wszyscy mieli) a mama z upodobaniem szyła mi u krawcowej fartuszki z
        falbanką , skrzyżowane na plecach, granatowe, z grubego płótna.
        Dzisiaj pewnie doceniłabym ich urodę, ale wtedy bylam mało szczęsliwa
    • babazzamiedzy Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 14.06.10, 14:57
      ...brzoskwiniowa cera i bujne loki... niestety z lustra spoglądała
      blada twarz otoczona cienkimi blond strączkami.
    • Gość: ;) Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.cable.smsnet.pl 14.06.10, 20:11
      Lornetka wojskowa, ale nie nożycowa dla artylerzysty, taka zwykła,
      wschodnioniemiecka Zeissa albo ruska. Kupiona dużo później bez szczenięcego
      entuzjazmu:))
      • dzidzia_bojowa Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 14.06.10, 20:54
        Chciałam mieć tylko dla siebie w swoim pokoju prawdziwy stół do ping ponga.
        Urabialiśmy z bratem rodziców długo i udało się wreszcie przekonać Tatę. I miał
        go nam kupić...ale...uwaga, teraz będzie na smutno...Tata ciężko zachorował i zmarł.
        Potem już jakoś mi się odechciało.
    • zakletawmarmur Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 14.06.10, 21:48
      Niespełnione:

      Balowa suknia w złotym kolorze z dużą ilością koronek i szklane
      pantofelki na obcasie.
      Trampki, które po zmoczeniu w kałuży puszczały bańki mydlane (moja
      przyjaciółka takie miała- nie wiem w jaki sposób jej mama je
      konserwowała ale podejrzewam, że nie zgodnie z instrukcją).
      Takie kolorowe kulki na szprychy w rowerze, które podczas jazdy
      wydawały upierdliwy dźwięk.
      Długie blond włosy jak na rasową księżniczkę z bajki przystało:-)
      Kiedy się dowiedziałam, że od słońca włosy jaśnieją to nie chciałam
      z dworu do domu wracać. Nadzieje ostatecznie straciłam, gdy po lecie
      ich kolor za bardzo się nie zmienił i wyobraziłam sobie, że po kilku
      latach co najwyżej zejdę do ryżego a to w wieku 4lat wydawało mi się
      jeszcze gorsze niż brązowe.
      Coś magicznego np. pierścionek, różdżka, lampa Aladyna w
      ostateczności zadowoliłabym się jakimś latającym dywanem lub nawet
      czymś mniej skomplikowanym ale chciałam, żeby to było magiczne-
      czyli robiło coś bez logicznego powodu.
      Kufer ze skarbami, szczególnie biżuterią. Spełnione w połowie, tzn.
      kufer już mam:-)
      • amy77 Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 14.06.10, 22:28
        Ooo... te kulki przy kołach skojarzyły mi się z kulkami takimi wpinanymi do
        włosów (też kolorowe były), jak już je dostałam to okazało się że ześlizgują mi
        się z włosów :-/
        Co do fartuszków szkolnych to u nas hitem było przewiązywanie ich "dorosłym"
        paskiem najczęściej wysępionym od mamy. Miałam taki gruby gumowy spinany srebrną
        klamrą - ale był szpan :-)
    • Gość: krejzi Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.tktelekom.pl 14.06.10, 21:54
      konia na biegunach chciałam:( i domek z mebelkami, jak z Misia
      Uszatka.
      • iwu Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 14.06.10, 23:32
        Spełnione i niespełnione jednocześnie: chciałam mieć spinkę tzw
        automatyczną do włosów. I miałam niejedną, tyle, że żadna nie
        spinała moich włosów, za gęste były i się nie mieściły. Teraz
        chciałabym mieć takie włosy...

        Niespełnione: długopis z pływającym statkiem w środku.
        • batutka Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 14.06.10, 23:50
          marzyłam i dostałam:
          - dres kreszowy
          - spodnie dekatyzowane
          - sweter turecki (taki we wzory)
          - lalkę Barbie (no, tu nie do końca moje marzenie się spełniło, bo dostałam
          podróbkę polską "Agatę", ale też bardzo się cieszyłam :-)
          - walkmana
          - buty czeszki
          - magnetofon Wilga (kupiony na Bazarze Różyckiego :-))
    • Gość: kalafonia a moze byc kulinarny? IP: 194.44.18.* 14.06.10, 23:59
      rurki z kremem, tak rzadko i krotko goscily a dzis juz takich nie robia
    • Gość: rzarufka Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.214.77-86.rev.gaoland.net 15.06.10, 09:12
      Niespelnione:
      Buty trapery (argumentacja, ze takie nosza chuligani)
      Zestaw czapeczka z szalikiem "kangurek"
      Marzylam o domku dla Barbie (takim wielkim z winda!)
      Zestaw zegarek z dlugopisem na Komunie (w zamian dostalam supertandetny zloty pierscionek, ktorego pozbylam sie calkiem niedawno)
      Co ciekawe, wiekszosc z tych wymarzonych przedmiotow dostalo mlodsze rodzenstwo - moze bylam kiepska w negocjacjach?
      • Gość: Azorek Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.chello.pl 15.06.10, 10:21
        Niespełnionych było kilka:
        -buty lakierki z kwiatuszkiem na paseczku.
        -kolorowe chodaczki
        -enerdowski wózek dla lalek, coś pięknego, naprawdę taki prawdziwy wózek, tylko odpowiednio mniejszy. Dostałam polski, zdecydowanie tandetny.
        -enerdowski tornister z kolorowej prawdziwej skóry, mocnej i sztywnej. Mama uznała, że za ciężki...
        -żółty komplecik z krempliny(sic!) - spodnie i żakiecik. Koleżanka taki miała. Ze złotymi guzikami. Moja mama powiedziała, że to jest bardzo brzydkie.Bardzo mnie tym rozczarowała, bo okazało się, że nie widzi piękna!
        -psa pudelka miniaturkę, czarnego, albo rdzawego. W domu na ogół były dwa psy, czasem trzy, ale owczarki i kundle.
        -szwedzkie siodło z miękkimi tybinkami z zamszu
        -grzebienie do spinania włosów z cekinami

        Spełnione pamiętam mniej, ale była na pewno torba stewardessa, torba z biedronką, lakierowana torebka z kokardą...Do dziś uwielbiam torebki. Poza torebkami rower wigry - żółty, cudo.
        • trusiaa Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 15.06.10, 12:27
          Ja chciałam cokolwiek z malutkiego sklepu przy Placu Wolności.
          Były tam zabawki, durnostojki - wszystko odpustowe, tragiczne.

          Moje pytanie przed spacerem brzmiało zawsze: - A pójdziemy do sklepu z tandetami?
          Za każdym razem pędziłam do wąziutkiej wystawy i napawałam się: Mamo, zobacz -
          jaka piękna tandeta!

          I szczypki z odpustu nigdy nie dostałam.
          Ale miałam szczęście pierwszy raz spróbować jej tydzień temu!
          Koszmar jednak... :)
    • 8n Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 15.06.10, 12:35
      nie zapadlo mi w pamieci, ale tata znalazl list, ktory napisalam do mikolaja i
      teraz juz wiem.

      https://img25.imageshack.us/f/21106214.png/

      ale barbie dostałam :)
    • geeky_baby Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 15.06.10, 14:22
      Ja zawsze marzylam o Tamagotchi ( czy jak to sie tam pisze), chcialam
      hodowac zwierzaczki tam, niestety nigdy nie dostalam...
    • Gość: ka-mi-la789 Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.10, 19:36
      Niespełnione: chiński piórnik i chiński długopis (tak! Były czasy,
      kiedy wytwory chińskiego przemysłu były przedmiotem marzeń i snów!)

      Spełnione: magnetofon "Kasprzak" (dość późno spełnione, bo dopiero
      gdy miałam 13 lat. Dostałam go w nagrodę za drugie miejsce w
      wojewódzkim konkursie polonistycznym).

      Spełnione dopiero po osiągnięciu pełnoletniości: własny pokój (a
      nawet dwa oraz kuchnia i łazienka, więc spełnione niejako z
      nawiązką) i wakacje w tak egzotycznych w moim dzieciństwie miejscach
      jak Włochy, Francja i Hiszpania.
      • beatrix-kiddo Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 16.06.10, 06:39
        O, chiński piórnik, tak! Błagałam rodziców, a oni uparcie mi tłumaczyli, że to jest brzydkie. Mnie to kompletnie nie przekonywało, bo wszyscy w klasie mieli, tylko nie ja. W końcu namówiłam jakąś ciotkę i dostałam.
        Plastikową torebkę z Pszczółką Mają - niespełnione.
        Teraz wiem, że faktycznie to były brzydactwa :-)
    • pochodnia_nerona Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 15.06.10, 23:16
      Niespełnionych było sporo, bo byłam wychowywana przez mamę, więc pieniędzy
      zawsze było niewiele.
      Tak więc: czeszki, koniecznie czarne, komplet czapka z szalikiem z kangurem,
      matrioszki, "dorosłe" buty, czyli odpowiednik dzisiejszych balerin ze spiczastym
      czubkiem na małym obcasiku, byłam w 3 klasie i to było dla mnie piękne, a
      chodziłam w dzieciakowatych, różowych sandałach, porażka ;-)
      Poza tym chciałam mieć dżinsy marmurki i inne modowe hity z tamtych lat.
      A spełnione - wymarzony radiomagnetofon w 6 klasie, od razu Soniacz, nie jakieś
      "jamniki" z bazaru :-) Potem walkman, a za pierwsze zarobione pieniądze kolejny,
      choć nie tak często używany. Mam go do dziś, też zresztą Sony :-D No i miałam
      kultowe lalki z Pewexu dzięki pomocy rodziny z Zachodu, którzy przesyłali dewizy.
    • kaga9 Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 16.06.10, 00:36
      Spełnione wielokrotnie: myszka na trapezie. Myszka wisiała, naciskało się dwa
      guziki po bokach i robiła salto mortale. Wielokrotnie spełnione, gdyż był to mój
      sezonowy hicior, corocznie kupowany na wczasach nad morzem- szybko kończył żywot.

      Spełnione raz: grająca rura. Też nam morzem. Dzieciaki chodziły i wywijały, a
      dorośli umykali im z drogi. Byli czasy;)

      Niespełnione: marzyłam o "prawdziwym" samochodzie, takim na pedały, produkcji
      chyba niemieckiej.
      • Gość: Milady Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.10, 12:27
        Niespełnione:
        - klocki lego,
        - rower Wigry,
        - szklana ryba na telewizor i piesek-pudel, będący pokrowcem na
        butelkę od wódki (moja siąsiadka miała takie cuda, a ja on nich
        marzyłam:)
        Spełnione:
        - minaturowe radyjko na baterie, z kórym pradowałam po mieście,
        - czterokolorowy długopis,
        - walkman na 18 urodziny:)

      • pochodnia_nerona Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 16.06.10, 22:33
        O, fajnie, że przypomniałaś o rurze - miałam :-) oraz o myszce - też o niej
        marzyłam, ale nie miałam ;-) Fajnie sobie przypomnieć, dzięki :-)
        • kaga9 Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 18.06.10, 16:40
          Jakiego koloru rurę miałaś? Mnie kupili żółtą, ale musiałam ją natychmiast oddać
          ryczącemu koledze- "dajmubojestmłodszyzarazcikupimydrugą", więc nie uważam jej
          za swoją; potem czerwoną. Zaginęła w mrokach dziejów;(
          • Gość: Eia Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.10, 10:56
            kaga9 napisała:

            > Jakiego koloru rurę miałaś? Mnie kupili żółtą, ale musiałam ją natychmiast odda
            > ć
            > ryczącemu koledze- "dajmubojestmłodszyzarazcikupimydrugą", więc nie uważam jej
            > za swoją; potem czerwoną. Zaginęła w mrokach dziejów;(

            Hmmm, zaintrygowaliście mnie tymi rurami? Pamiętam większość rzeczy, które
            przewijają się w tym wątku (aż łza się w oku kręci...), ale to mnie najwyraźniej
            ominęło. Rury grające? To już wtedy wuwuzele były obiektem pożądania dzieci i
            uzasadnionej irytacji dorosłych? :)
            • Gość: Asia Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.06.10, 12:03
              > Hmmm, zaintrygowaliście mnie tymi rurami? Pamiętam większość rzeczy, które
              > przewijają się w tym wątku (aż łza się w oku kręci...), ale to mnie najwyraźnie
              > j
              > ominęło. Rury grające? To już wtedy wuwuzele były obiektem pożądania dzieci i
              > uzasadnionej irytacji dorosłych? :)

              Ha, ha. Zupełnie o tym zapomniałam! Ja miałam niebieską. To był taki kawał rury
              (kilkadziesiąt cm? metr?) z miękkiego, karbowanego plastiku, coś jak mini rura
              do odkurzacza. Nie dmuchało się w toto jak w trąbkę, tylko kręciło tym młynka w
              powietrzu - wtedy rura cudnie buczała.
              Moje niespełnione marzenie - sznurówki od "prywaciarza" w rażących kolorach.
              Szykiem było noszenie ich... we włosach.
            • gulcia77 Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 28.06.10, 12:13
              Rury były giętkie, karbowane i zrąbiste :D
              Ale - moim marzeniem były klik-klaki. Bardzo długo nie mogłam się
              doprosić. Jak się doprosiłam to przy pierwszych próbach tak się
              trzasnęłam w dłoń, że złamałam palec :D Ale rodzina miała ze mnie
              ubaw.
              Z innych marzeń, takich starszych. Marzyło mi się body haftowane w
              różyczki. W Schwedt je widziałam. W końcu starszyznę ubłagałam -
              całe 20 marek kosztowało. zakładałam je drugi raz i wyrżnęłam
              szczęką w umywalkę krusząc sobie lewą górną jedynkę.
              Wniosek z tego, że u mnie spełnianie marzeń było ryzykowne.
            • Gość: szampanna Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.sta.asta-net.com.pl 28.06.10, 15:10
              o, jak to się z mroków pamięci rura wyłoniła! Też miałam - wściekle
              różową, o ile pamiętam. Przynajmniej jeden hicior mnie nie ominął -
              bo ani kreszowego dresiku, ani Barbie, ani marmurkowych dżinsów nie
              miałam. W sumie większości rzeczy nie miałam. A rurę i owszem! :)
    • mumia_ramzesa Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 16.06.10, 13:27
      Po dlugim namysle wreszcie cos sobie przypomnialam: zelazniaki, ale chyba tylko
      dlatego, ze kolezanka miala cala kolekcje takich i jak do niej chodzilam to mi
      dawala pootwierac drzwiczki i posprawdzacjak resoruja. To bylo b. dawno i wtedy
      to byl rarytas. Jakby miala klocki lego to pewnie tez bym je chciala.
      Moj brat natomiast chcial pierdzidelko.
      • babazzamiedzy Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 16.06.10, 13:35
        Przypomniałam sobie... adidasy- białe, piękne. Mama w końcu uległa i
        pojechałyśmy po nie na Bazar Różyckiego. Kosztowały 4 tysiące (nijak
        się to ma do dzisiejszych cen ale wtedy to też było dużo).
        Następnego dnia poszłam w nich do szkoły. Do domu wróciłam zaś w
        kapciach. Ukradli mi je pierwszego dnia...Jakbym wtedy dorwała tego
        złodzieja to bym go udusiła gołymi rękami.

        A co to jest "pierdzidełko" ????
        • mumia_ramzesa Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 16.06.10, 13:43
          Pierdzidelko to taki maly skuter tylko na malutkich kolkach, bodajze motorynka
          sie to nazywalo. Wiadomo jak by sie skonczylo: pojezdzil by przez jedno lato po
          drodze kolo dzialki (nieuczeszczanej) a w nast. roku juz by sie wstydzil tym
          jezdzic.
          Ja mialam niezaspokojone potrzeby niematerialne typu przejechanie sie nowym
          tramwajem albo nowym autobusem. Najpierw mi to obiecywali a potem zapominali i
          co jakis czas jak duzo tych zalow sie zebralo to je wylewalam.
    • Gość: mańka Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.10, 19:29
      Chyba miałam nieszczęśliwe dzieciństwo, bo tych niespełnionych
      rzeczy bylo więcej. Zaczne od nich:
      -buty rokendrolki czarne zamszowe
      -domek dla lalek lub choćby mebelki koleżanka miała takie wypasione
      komplet wypoczynkowy w kratkę
      -miniaturowa lodówka z plastikowymi wiktuałami.
      w któreś mikołajki byłam przekonana, że ją znajdę w bucie. Zamiast
      lodowki znalazłam plastikowego bobasa z przytwierdzoną na wieki
      wieków grzechotką. Bobas był w pozycji stojącej, ręce zamiast zwisać
      wtapiały się w płaski brzuch
      -płaski brzuch jak u ww. bobasa
      -czarna plastikowa torebka prawie dorosła.Tyle, że zamiast niej
      dostałam żółtą, przypominajacą podróżną z jaką panowie chodzili na
      bazar.
      I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej...
      Czasem los sie uśmiechał, a marzenia stawały rzeczywistością tak
      więc
      -grająca rura tyle, że nie pomarańczowa, a niebieska
      -lalka Fleur. Miała nawet skromną garderobę. Niestety z mojej winy
      została tak jak stała. Zamiast odrabiać słupki towarzyszyłam Fleur w
      przebierankach. Na odgłos kroków zawartość pudełka po kakao
      wyrzuciłam do śmietniczki pod biurkiem. Na chwilę o tym zapomniałam,
      do póki ktoś z domowników nie wyrzucił śmieci. Miniaturowe
      spódniczki, eleganckie spodnie i parę topów Fleur pochłonęła czeluść
      blokowego zsypu :(
      -siostrzyczka, braciszek, piesek, kotek...Braciszek, który w wieku 4
      lat strzelał do mnie z kuszy. Dzisiaj mamy super kontakt. Na brak
      kotów nie narzekam
      To może nie było tak źle
    • zoofka Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 17.06.10, 09:20
      Lalka Barbie :D zbierałam nawet butelki i sprzedawałam w skupie
      • verte34 Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 17.06.10, 11:15
        Ja od zawsze chciałam KOTKA (wiem że nie rzecz, ale...)
        Do dziś pamiętam tę dziką chęć posiadania gdy tylko udało mi się u
        kogoś dorwać do kota; dokładnie go oglądałam, głaskałam, międliłam,
        nagniatałam te zachwycające poduszeczki... mój, mój...
        Jako dziecko nie dostałam; za to jako dorosła wzięłam sobie (niby że
        dzieciom, hehe) od razu dwa. Co za szczęście.
        Ale padło im się, a ja znowu jestem i pozostanę bezkotna, bo obecny
        mąż ma alergię:((
        • Gość: pinia Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.10, 13:23
          Podobnoo są leki odczulające. Zaaaplokuj mężowi. Szkoda rezygnować z
          kota. Kot mruczy, łasi się, chłop tylko na początku ;)
          • verte34 Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 28.06.10, 22:26
            > Podobnoo są leki odczulające. Zaaaplokuj mężowi. Szkoda rezygnować
            z
            > kota. Kot mruczy, łasi się, chłop tylko na początku ;)

            Święta prawda.
            Mąż ma jednakowoż alergię mentalną oprócz takiej zwykłej. Nawet nie
            mówi kot, a sierściuch.
            Tu poniżej jest miau_węglowy, może to kot (czarny?) i pozwoli się
            wirtualnie zaadoptować.
            Ech, co ja bym dała za kotka... <wzdych>
    • miau_weglowy Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 17.06.10, 12:56
      zaczarowany olowek - wszyscy chcieli miec, nikt nie dostal :D
    • kicior99 Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 18.06.10, 09:26
      1. Mokasyny enerdowskiego Salamandra - wszyscy mieli a ja nie...
      2. Radio Julia - dalej na niego reflektuję i konsekwentnie uważam, że to był
      najlepszy polski radioodbiornik
      3. Duży atlas PPWK - miałem ten mały (do LO)
      4. Szkolną mapę Polski na ścianę - w tamtych czasach była to rzecz nie do
      zdobycia mimo, że miałem rodziców - nauczycieli
      5. rower składany Wigry ileś - miałem jednoczęściowego Universala i przez moment
      cierpiałem z tego powodu :)
      6. zestaw stereo w pokoju - to ziściło się dużo później
      7. Zbiór wszystkich ABC (ze stolicami krajów: moskiewskie, amsterdamskie,
      londyńskie...) - częściowo spełnione ale nigdy nie skompletowałem wszystkich

      Z mniej realnych:
      8. Bilet na całą sieć PKP
      9. to co każdy facet chce mieć dłuższe (i nie chodzi bynajmniej o wakacje :)
      10. Encyclopaedia Britannica i to wszystkie tomy - w czasach wikipedii już tak
      nie tęsknię a tom trzeci nawet mam :)
      11. wygrać singla w Liście Przebojów Programu III - nigdy się nie mogłem dodzwonić
      itd, itp...
      • mumia_ramzesa Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 18.06.10, 09:44
        > 9. to co każdy facet chce mieć dłuższe

        Najdluzsze ma podobno 34 cm. Chcialbys miec takie? Toz to mozna na ramie
        zarzucic! :-D
        • kicior99 Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 18.06.10, 17:43
          Nie daj Boże :) A tak w ogóle szybko mi przeszło :) o wiele bardziej chciałem
          być dłuższy w ogóle :P
          • mumia_ramzesa Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 18.06.10, 18:03
            To jest drugi nieuzasadniony meski kompleks.
            Wysoki facet jest...hm... niepraktyczny (bo np. wystaje z namiotu).
    • Gość: xxx Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.acn.waw.pl 18.06.10, 19:47
      Niespełnione - chciałem bzyknąć panią od geografii...
    • czterybrowarki Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 18.06.10, 21:58
      Lata 70-te... Niespełnione wieeeelkie marzenie o motorowerze Java 50
      (made in Czechoslovakia), marzenie o szwedzkim kołowrotku
      spinningowym (marki ABA), o teleskopowym kiju
      wędkarskim "zagranicznym", w latach 60-tych - marzenie o jeansach z
      Pewexu (wówczas jeszcze PeKaO), marki RIFLE. Pamiętam - kosztowały
      5,60 dolarów i była to dość poważna kwota...

      Jedno ze spełnionych - magnetofon ZK 140T :-)
    • elulla Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 19.06.10, 16:34
      Dzięki za ożywienie wspomnień z dzieciństwa!
      Pamiętam doskonale takie stragany z bublami, które były rajem dla dzieciaków, a
      dorośli nas odciągali jak tylko mogli. Były tam wspomniane wyżej rury, myszki na
      trapezie ORAZ moje ukochane pierścionki (taka tandeta, że głowa boli, ale
      cóż...), takie gumowe głowy diabłów z wysuwanym językiem i coś na kształt
      pudełka od zapałek z narysowanym kotem, a jak się przesuwało wieczko, to
      wyskakiwały takie małe myszki - biała i szara. Naprawdę kochałam te rzeczy i
      zazwyczaj udawało mi się na coś takiego naciągnąć rodziców ;)
      • znana.jako.ggigus zabawki z odpustu 20.06.10, 22:39
        o rany, odpust u Rocha, chodzilam z babcia i ja naciagalam na diably, myszki,
        pilki na gukmach, na co sie da.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka