Dodaj do ulubionych

dziecięce teorie pseudonaukowe

IP: 94.254.232.* 11.09.10, 02:09
Jako mała dziewczynka święcie wierzyłam, że ludzi o ciemniejszych tęczówkach mniej razi słońce. Wykombinowałam sobie to na podstawie analogii z ciemną skórą, która stanowi przystosowanie do cieplejszego i bardziej słonecznego klimatu.

A moja koleżanka wierzyła w wymyśloną przez siebie teorię, że jak widać przeświecające przez chmury promienie słońca to Pan Bóg zsyła na ziemię nowe powołanie do życia duchownego :D ona to dopiero miała fantazję!

A Wy?
Obserwuj wątek
    • Gość: kopytkowa Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.10, 14:16
      Byłam przekonana, że im człowiek starszy tym wyższy. Zastanawialam się więc kiedy urodziła się ciocia Zosia i wujek Maciek, bo to że są starsi od niskich dziadków było oczywiste. Nie ważne, że mieli calkiem małe dzieci.
      Jeszcze przed pójściem do szkoły interesowało mnie wnętrze ziemii. A więc trzeba było długo, długo kopać. Był piach, piach i piach. W końcu człowiek dokopywał się do górników. Kopało się dalej i dalej i dalej...ukazywała się woda. Potem znowu piach i zloto, za które mialabym wszystkie zabawki świata.I znowu woda tym razem głębsza. Przy cierpliwym przelewaniu wody można było dotrzeć łopatką do piekła, do którego chciałam wrzucić młodszego brata.
      Niestety nie dokopałam się nawet do górników.
      • maitresse.d.un.francais Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 11.09.10, 15:22
        W końcu człowiek dokopywał się do górników. Kopało się dalej

        A górnicy nie zgłaszali protestów?
        • Gość: kopytkowa Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.10, 15:39
          Nie mam pojęcia czy zgłaszali protesty, bo jak napisałam nie zdolałam sie do nich dokopać.
          • maitresse.d.un.francais Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 11.09.10, 15:41
            Gość portalu: kopytkowa napisał(a):

            > Nie mam pojęcia czy zgłaszali protesty, bo jak napisałam nie zdolałam sie do ni
            > ch dokopać.

            To wiem, ale w teorii nie przewidywałaś protestów?
            • Gość: kopytkowa Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.10, 16:00
              Szczerze nie zastanawiałam się nad tym. Gdybym szła tym tokiem rozumowania, nawet w piaskownicy łopatki używałabym jedynie do przyklepywania babek lub zdzielania po głowach towarzyszy zabawy.
              • tetlian Wierzyłem np. w Boga 20.09.10, 15:23
                Też za młodu myślałem, że ludzie rosną w nieskończoność. Zwłaszcza, że była taka piosenka "A ja rosnę i rosnę. I niedługo przerosnę mamę, tatę i sosnę.". I sobie myślałem, że gdy będę w wieku rodziców, to oni będą jeszcze wyżsi. A gdy i ten wzrost dogonię, to oni uciekną w górę jeszcze dalej.

                Z innych irracjonalnych rzeczy to wierzył w Boga. Co więcej, jego istnienie tłumaczyłem sobie tym, że dawno temu Maryja urodziła syna, który bardzo szybko rósł i rósł, aż stał się wielki jak Ziemia, potem zrobił się niewidzialny i tak zaczął nami rządzić :)
                • tetlian Re: Wierzyłem np. w Boga 20.09.10, 15:24
                  Wszystkie te powyższe teorie powstały w wieku przedszkolnym (czyli tak koło 5-tego roku życia).
                  • Gość: dorosło mi się ja np. wierzyłem, że Wałęsa to bohater IP: *.chello.pl 20.09.10, 17:50
                    po grubszym zastanowieniu i w świetle zeznań oficerów SB i dokumentów aż mi głupio, że byłem tak naiwny

                    przecież to niedorzeczne
                    SB by go zdjęło w 5 minut, gdyby nie był TW

                    znaczy nieznani sprawcy
                    albo spadłby ze schodół jak Pyjas
                    • Gość: x. Kalabrak objawiam wam: IP: 67.159.45.* 21.09.10, 12:29
                      to Wałęsa z papieżem na spółkę rozmontowali komunizm na polecenie SB
                • ellipsis Re: Wierzyłem np. w Boga 20.09.10, 17:08
                  > Zwłaszcza, że była tak
                  > a piosenka "A ja rosnę i rosnę. I niedługo przerosnę mamę, tatę i sosnę.".

                  I siostrę! Ale fakt, że sosna się lepiej rymuje. :-)
                  • lia.13 Re: Wierzyłem np. w Boga 20.09.10, 20:00
                    coś kiepsko pamiętasz, "i sosnę" jest. nie siostrę.
                    • Gość: ichi51e Re: Wierzyłem np. w Boga IP: *.acn.waw.pl 20.09.10, 21:10
                      sosna na 100%
                      • ellipsis Re: Wierzyłem np. w Boga 20.09.10, 23:59
                        Fakt, jednak sosnę. Widać uważałem przerośnięcie siostry (zaraz po mamie i tacie) jako bardziej naturalne niż przerośnięcie sosny, i tak zapamiętałem. :-(
              • Gość: ja Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.xdsl.centertel.pl 20.09.10, 15:29
                W boga, anioły, duchy, to, że po śmierci idzie się do nieba albo do piekła i różne takie bzdury, które wciskali mi rodzice i kościół. A najśmieszniejsze, że nawet niektórzy dorośli w to wierzą hehe...

                Poza tym wierzyłem, że kobiety i mężczyźni dobierają się w pary z tymi, których lubią i których charakter im się podoba. Dopiero jak miałem 8 lat to zrozumiałem, że liczy się tylko wygląd...

                Jeszcze dłużej wierzyłem w to, że kobiety ogólnie są dobre, troskliwe i kochające, i tylko niektóre z nich są niewierne... hehehe ale dzieci potrafią być głupie ;)
                • Gość: theorema do "ja" - chyba Ci sie fora pomylily IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.10, 18:00
                  to jest forum humorum, ludzie sie chca usmiechnac czytajac wzajemnie swoje posty, a nie uzalac sie nad wypocinami zgorzknialego rozwodnika, albo cynicznego starego kawalera...nie wierzysz w Boga, nie wierzysz w ludzi...w co wierzysz? w sile jadu i zlosliwosci? taki mocny jestes?
                  to samo do tego, co o Walesie pisze - nie na temat! nikt tu nikogo nie pyta o teorie polityczne, niesprawdzone pomowienia i domysly. Sa fora dla politykujacych pieniaczy - i tam sie zglos.
                  • Gość: zenek Re: do "ja" - chyba Ci sie fora pomylily IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 20.09.10, 18:05
                    wiara w boga jest idealna do forum humorum, tak samo jak wiara w wielka stope i inne takie :)
                    • Gość: theorema Re: do "ja" - chyba Ci sie fora pomylily IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.10, 18:10
                      ok, ze wszystkim mozna polemizowac, najwieksi filozofowie nie znalezli dowodu ani na istnienie Boga, ani na jego nieistnienie. Ale mnie tutaj chodzi o ton, o te wsciekla, palaca potrzebe napisania czegos, co jest nie na temat, a sluzy tylko wyskoczeniu przed szereg ze swoim pryszczem na tylku, zaprezentowanie swojej traumy na sile, nawet kompletnie niezainteresowanym. Mnie np. nie interesuje jaki ten pan ma stosunek do kobiet i dlaczego, widac, ze ewidentnie mu sie cos z zyciu spapralo, pewnie dostakl kopa w d... od jakiejs i teraz pluje cynicznym jadem. Ale, powtarzam, to nie miejsce na to.
                  • Gość: Jojo Re: do "ja" - chyba Ci sie fora pomylily IP: *.home.aster.pl 21.09.10, 11:19
                    > to jest forum humorum, ludzie sie chca usmiechnac czytajac wzajemnie swoje post
                    > y,

                    No więc sam(a) nie wszczynaj może dyskusji nie na temat, co? Musiałeś się odezwać? Po co?
      • 3.14-roman Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 11.09.10, 22:44
        Ja uważałem, że kopiąc wystarczająco duży dół można się dokopać do Australii.
      • Gość: toja Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.10, 13:56
        hej, mnie też się nie udało do górników!
      • castellano82 Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 20.09.10, 21:41
        Wierzyłam,(bo taki mądry sposób wymyśliła moja mama, żebym nie połykała pestek z czereśni) że jak będę połykała pestki, to one wykiełkują mi w brzuchu i wyrośnie z nich drzewo czereśniowe, którego gałezie wyjdą mi uszami. Makabryczny koszmar, bo byłam pewna, że to drzewo mnie rozerwie... :))
        • vatum Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 14.10.10, 11:24
          o, ja tez myslalam, e drzewo mi wyrośnie. Babcia mi jeszcze mowiła,zebym nie dźwigala bo pęknie mi brzuch no i wyobrażałam sobie jak mi się jelita z niego wylewają..
    • the_dzidka Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 11.09.10, 16:33
      W brzuchu są dwie całkowicie puste :pomieszczenia" - jedno na jedzenie, drugie na picie, i dlatego inną dziurką siusiamy, a inną kupkamy.
      Dziecko rodzi się przez rozcięcie brzucha, w którym leży już w śpioszkach i beciku :)
      Kiedy byłam trochę starsza, ale jeszcze nie tzw. uświadomiona, wymyśliłam sobie, że każdej kobiecie w jakimś tam wieku w brzuchu samorzutnie zaczyna się rozwijać dziecko, tak jak samorzutnie rosną np. stałę zęby. I właśnie dlatego kobieta musi wyjść za mąż, bo nigdy nie wiadomo, kiedy u niej to dziecko zacznie się rozwijać, a wiadomo, że musi być i mama i tata, więc lepiej najpierw wziąć ślub i czekać na dziecko. Ta teoria bardzo pięknie wyjaśniła mi sens podsłuchanego zdania wypowiedzianego przez babcię: - Marek się musi żenić, bo ta jego jest w ciąży.
    • kasiaba1 Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 11.09.10, 18:53
      Ja byłam przekonana święcie, zresztą potwierdzone przez obserwację że w sklepie kiedy pani przy płaceniu zapyta "a ma pani może 26 groszy" czy coś podobnego to najlepiej odpowiedzieć "nie" bo wtedy babka DAJE mamie/tacie te pieniądze. No chyba jasne- człowiek nie ma no to daje :D
      Nawet wykoncypowałam że można by na tym nieźle zarobić ;)
      Zdecydowanie nie opłacało się powiedzieć "tak" bo wtedy kobieta zabierała :P
      Coś takiego jak wydawanie reszty i końcówki jakoś mi nie przyszło do głowy.
    • papapapa.poker.face Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 11.09.10, 20:19

      > A moja koleżanka wierzyła w wymyśloną przez siebie teorię, że jak widać prześwi
      > ecające przez chmury promienie słońca to Pan Bóg zsyła na ziemię nowe powołanie
      > do życia duchownego :D

      :))!
      • croyance Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 07.10.10, 15:12
        Poezja :-)
    • Gość: spray Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.83.rev.vline.pl 12.09.10, 14:05
      Ustaliłysmy z koleżankami, że podpaski są noszone przez kobiety z powodu włosów łonowych. Po sikaniu włosy są mokre i brudzą bieliznę - więc się nosi ochronne podpaski.

      • boryska Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 12.09.10, 18:03
        Baaardzo długo myślałam, że w ciążę zachodzi się w czasie okresu, bo wiadomo kiedy jest:) Magia niewidzialnego jajeczkowania nie przemawiała mi do wyobraźni.
        • Gość: kam Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.10, 18:45
          Ja, podobnie, jak dzidka, myślałam, że dziecko tworzy sie w brzuchu mamy samoistnie, ale juz po wyjściu za mąż. Po prostu samo się robi. Oczywiście coś mi w tym nie pasowało, więc pytałam mamy a ona mówiła mi, ze jak kobieta chce, to po prostu ma dzidziusia. Nie mogłam pojąć, jak to: chce- i robi się samo?:D
          -dziury w kredkach woskowych w przedszkolu (takie pęcherzyki powietrza w środku) były robione- uwaga, uwaga- przez Hitlera, kiedy to złośliwie włamywał się do przedszkola w nocy. Łamałyśmy z koleżanką wszystkie kredki, żeby sprawdzić.. ;D ;D ;D
          -myślałam, że ogólnie psy i koty są tej samej wielkości. Mimo, że babcia miała wilczura ;>
          • Gość: ichi51e Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.acn.waw.pl 20.09.10, 14:34
            he he - laza sie w oku kreci. Ja sie urodzilam w 1980 i dla mnie tez A.Hitler byl postacia bardzo realna...
          • Gość: j-s. :-)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 16:15
            Nie no, teoria z Hitlerem rządzi! :D
            • nett1980 Re: :-)))) 20.09.10, 20:08
              Jest cos na rzeczy z tym Hitlerem ja, jako 1-2 klasistka urodzona na Mazurach i mieszkajaca w poniemieckim domu, wierzylam ze pod czescia mojego domu jest ukryty bunkier, a w tym bunkrze siedzi Hitler i rzadzi swiatem.
        • apersona Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 12.09.10, 19:52
          Żeby mieć dziecko trzeba się sto razy pocałować
          • nett1980 Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 20.09.10, 20:10
            > Żeby mieć dziecko trzeba się sto razy pocałować

            To ja chyba bylam bardziej uswiadomiona, ale i tak wierzylam, ze po kazdym stosunku jest na bank dziecko.
            • asdaa Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 20.09.10, 20:24
              nett1980 napisała:

              > > Żeby mieć dziecko trzeba się sto razy pocałować
              >
              > To ja chyba bylam bardziej uswiadomiona, ale i tak wierzylam, ze po kazdym stos
              > unku jest na bank dziecko.

              ja też w to wierzyłam i była świecie przekonana, że mężczyźni udają zaskoczenie, gdy kobiety mówią im o ciąży; przecież sam jeden z drugim ję zapłodnili a teraz głupa walą
    • krolowa.mieczy Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 12.09.10, 19:40
      może i naukowe ;P
      ubzdurałam sobie jeszcze w przedszkolu, że audycje radiowe (pani nam włączała gdy jakies teatrzyki, słuchowiska leciały) dla dzieci prowadzą małe ludziki zamknięte w środku pudła radiowego.
      Bo skad glosy?
      ;)
      • l_zaraza_l Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 20.09.10, 17:25

        krolowa.mieczy napisała:

        > może i naukowe ;P
        > ubzdurałam sobie jeszcze w przedszkolu, że audycje radiowe (pani nam włączała g
        > dy jakies teatrzyki, słuchowiska leciały) dla dzieci prowadzą małe ludziki zamk
        > nięte w środku pudła radiowego.
        > Bo skad glosy?
        > ;)

        :)))))))
        Ja nie miałam problemu z radiem. W wyniku tłumaczeń mojego taty ustaliłam, że głos rozchodzi się w powietrzu (może chodziło o określenie "w eterze") ale by ten głos zebrać "do kupy" z tego całego eteru, potrzebna była skrzyneczka czyli radio.
        Inaczej było z TV. Mieliśmy czarno-biały telewizor ale i tak to była magia i, oczywiście, ludziki w TV to były krasnoludki. Tu znowu tata wkroczył do akcji, z tym że kineskop, jakiś, odpowiedni sygnał... Wniosek był prosty: w telewizorze są krasnoludki, które słuchają radia i w zależności od tego, co jest potrzebne (informacje z radia) zapalają białą lub czarną lampkę z tych wielu z jakich składa się kineskop (wg mnie).
    • Gość: vp Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.rzeszow.mm.pl 12.09.10, 20:01
      Skąd w brzuszku mamy bierze się dziecko jakoś nigdy mnie nie interesowało, ale za to bardzo - w jaki sposób wychodzi. "Rodzi się" ale jak to się odbywa??. No więc jak rasowy naukowiec postawiłam trzy hipotezy:
      a) rozcinają brzuch w szpitalu,
      hipoteza upadła, bo jakoś dzieci musiały się także "rodzić" gdy nie było szpitali, a rozcinanie brzucha bez całej aseptyki (tak, tak znałam takie pojęcie gdy nie wiedziałam skąd się biorą dzieci) na przykład w epoce jaskiniowej, doprowadziłoby tylko do śmiertelnego upływu krwi i zakażeń.
      Tak więc dziecko musiało opuszczać ciało mamy jakimś naturalnym otworem. Uszy i nos odrzuciłam, bo za małe.
      b) dziecko wychodzi buzią
      c) dziecko wychodzi tylnym otworem jak kupka.
      W wieku młodszym skłaniałam się ku hipotezie b) Dookoła wszędzie słyszałam jakie to piękne wydarzenie, że dziecko się rodzi, więc otwór górny bardziej się nadawał jako mniej brzydki. Choć i wtedy stwierdzałam, że lekka przesada z tą cudownością, co może być pięknego w wyciąganiu czegoś z gardła :-)
      W wieku starszym nie byłam taka naiwna i stwierdziłam, że ta cała radość, cudowność i piękno przychodzenia dziecka na świat jest zwykłą bujdą. Brzydkie to, śmierdzi i byłam przekonana, że bez problemu niechciane dziecko spuszcza się w klozecie. Tak więc ostatecznie "prawdziwa" okazała się hipoteza c)
      Na szczęście niedługo potem nauczyłam się czytać i uświadomiłam się z poradnika lekarskiego, rodzice NIGDY mi nie odpowiadali na tego typu pytania.

      Teoria nie dziecięca, a równie urocza, którą wymyślił mój tatuś (w wieku około 70) pierwszy raz słysząc słowo "podpaski" - że to takie coś, co się sznureczkami wiąże na brzuchu. Przecież logiczne: pod-PASKI znaczy mają jakieś paski, a do czego? do wiązania, i wszystko pasuje. Nie bardzo chciał wierzyć, gdy go uświadamiałam :-DDDD
      • Gość: cb Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.10, 03:42
        "Teoria nie dziecięca, a równie urocza, którą wymyślił mój tatuś (w wieku około
        > 70) pierwszy raz słysząc słowo "podpaski" - że to takie coś, co się sznureczkam
        > i wiąże na brzuchu. Przecież logiczne: pod-PASKI znaczy mają jakieś paski, a do
        > czego? do wiązania,"

        Tatuś się wcale nie mylił. Poszukaj sobie info w necie. Np. na stronach muzeum menstruacji. O, tu masz:
        www.mum.org/suspend.htm
        www.mum.org/belts.htm
        • annajustyna Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 20.09.10, 15:14
          A ja bylam pewna, ze dziecko wychodzi przez pepek...
          • Gość: j-s. Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 16:16
            To tak jak ja. Długo święcie w to wierzyłam...
            • lia.13 Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 20.09.10, 20:07
              i ja też ;) a kiedy wychodzi? oczywiście jak zobaczy światełko :D
    • eruiluvatar Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 20.09.10, 13:43
      W miłość i "żyli długo i szczęśliwie".
    • zdzisiek66 Ja wierzyłem w dobrodziejstwa komunizmu 20.09.10, 13:45
      i knowania natowskich imperialistów. I współczułem tym biednym wyzyskiwanym robotnikom w kapitalistycznych krajach. Nie, nie miałem takiej bujnej fantazji. Wierzyłem tylko w to, co mówili w szkole nauczyciele. Ku rozpaczy rodziców.
      Na szczęście szybko mi przeszło :)
    • Gość: Alza Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: 91.208.10.* 20.09.10, 14:00
      Ja myślałam jako małe dziecię, że jak telewizor mniejszy to będzie np. widać tylko kawałek twarzy. Nie przyszło mi do głowy, że mniejszy będzie cały obraz.
    • dele_mele Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 20.09.10, 14:03
      A ja wierzyłam że jak podniosę rękę na dorosłych to uschnie i odpadnie. Mama na dowód pokazywała moje brudne paznokcie "zobacz, już się robi czarna - uschnie i odpadnie".
      • esmeralda_pl Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 20.09.10, 14:48
        w tym samym klimacie: że jak się mówi o kimś "głupi", to się krosty na języku robią. A na dowód tego Mama kazała mi wywalać jęzor i pokazywała mi kubeczki smakowe, które jak krostki wyglądają :)
        • minniemouse Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 21.09.10, 00:47
          w tym samym klimacie: że jak się mówi o kimś "głupi", to się krosty na języku robią. A na dowód tego Mama kazała mi wywalać jęzor i pokazywała mi kubeczki smakowe, które jak krostki wyglądają :)

          u mnie podobnie. moja mama wykorzystala kiedys fakt ze wyskoczyla mi afta na jezyku jak klamalam,

          od tej pory, kiedy podejrzewala mnie o klamstwa, wystarczylo jak rozkazala "pokaz jezyk!"-
          jak zwiewalam z zatrzasnieta paszcza, wiadomo bylo ze z prawda co najmniej sie rozmijalam.
          a ja wierzylam w to swiecie. czy afta byla czy nie byla, wolalam nie ryzykowac.


          Minnie
    • Gość: zenek w pana boga IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 20.09.10, 14:46
    • zuza.82 Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 20.09.10, 15:00
      nie miałam takiej fantazji
      wierzyłam chyba tylko w świętego Mikołaja
      i też w anioła stróża, że wciąż za mną chodzi i patrzy co robię ;)))
      • Gość: madzia Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: 83.238.109.* 20.09.10, 15:06
        a ja myślałam (dość długo) że będę mogła wyjść za mąż tylko za chłopaka w moim wieku :)
        Najgorzej, że znałam tylko jednego takiego faceta wtedy...mojego kuzyna który mi się wcale nie podobał ;)
    • Gość: Anna Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.chello.pl 20.09.10, 15:23
      - po zjedzeniu czubka od banana tam gdzie jest takie coś czarne dostaje się raka,
      - kiedyś podsłuchałam jak koleżanka mojej mamy powiedziała do niej "za dwa lata koniec świata" i uwierzyłam w to,
      - obejrzałam jakiś film o objawieniach Maryjnych a potem modliłam się, żeby mi się nigdy nic takiego nie objawiło
      - rodzice umieją czytać w myślach dzieciom, tylko się do tego nie przyznają,
      - Polską rządzi król,
      - kopiąc w dowolnym miejscu można natrafić na szkielet dinozaura,
      - dzieci rodzą się w ubrankach, które wcześniej połyka mama
      • minniemouse Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 21.09.10, 00:50
        dzieci rodzą się w ubrankach, które wcześniej połyka mama

        cudowne!!!

        Minnie
    • Gość: daniel Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.idealan.pl 20.09.10, 15:28
      W Boga:)
    • Gość: banan Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.bethere.co.uk 20.09.10, 15:38
      że jesteśmy narodem wybranym. strasznie się rozczarowałem dowiedziawszy się że to jacyś żydzi.
      • Gość: pole_obowionzkowe Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 18:58
        myślałem że polska to najlepszy kraj na świecie bo:
        - mamy nieskażoną przyrodę i niewycięte lasy
        - inne państwa wywoływały wojny a my nie
        - tu wszyscy chodzą do kościoła a gdzie indziej nie
        - polacy to wspaniali ludzie
        :D
    • free.zolwik Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 20.09.10, 15:41
      Dorzucę z serii makabrycznych. Wydawało mi się, że aktorów naprawdę zabijają w filmie i że losują rolę, która kończy się śmiercią. Brrr... To po obejrzeniu Czterech pancernych...
      • antychreza Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 21.09.10, 12:02
        A ja byłam przekonana, że do "zabijanych" roli wybierają ludzi, którzy chcą popełnić samobójstwo...
        I że ciąża i poród wygląda tak, że w nocy z nieba schodzi mały aniołek, wybiera sobie mamusię, podczas snu chowa się do jej brzuszka i mamusia budzi tatusia, bo trzeba jechać do szpitala bo rodzi :)
      • jot.kaa Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 07.10.10, 12:38
        Ja wierzyłam, że do westernów ( które uwielbiałam w dzieciństwie) biorą z ogłoszenia samobójców, żeby załatwić 2 w 1 - nagrać film a przy okazji pomóc chętnym osobom przejść na tamten świat.
        Jakoś mi do głowy nie przyszło, że może istnieć coś takiego jak "ślepak"
    • Gość: Iru Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.range86-164.btcentralplus.com 20.09.10, 15:53
      Myślalam, że błyskawice i grzmoty oznaczają, że Bozia się gniewa na niegrzeczne dzieci. Mama mi tak mówiła, jak dawałam jej w kość :D Kiedyś znalazła mnie leżącą na trawie przed domem, płaczącą, bo gdzieś w oddali usłyszałam grzmoty. Miałam 2 lata, ale pamiętam ten strach do tej pory :)
      Co do dzieci, to też myślałam, że niemowlę pojawia się samo w brzuchu ot tak, bez niczyjej pomocy - i nie wnikałam więcej w tą sprawę :) Za to myślałyśmy z siostrą, że wyrażenie "być w ciąży" jest brzydkie i nie wolno tak mówić (co najwyżej, że "się będzie miało dzidziusia"). Jak kiedyś powiedziałam siostrze, że "mamusia jest w ciąży", to ta pobiegła do rodziców i powiedziała, że brzydko mówię :D Haha :D
      • asdaa Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 20.09.10, 20:28
        gość portalu: Iru napisał(a):

        > Myślalam, że błyskawice i grzmoty oznaczają, że Bozia się gniewa na niegrzeczne
        > dzieci.

        mi mama powiewdziała, że grzmoty powstają gdy Bozia w niebie przestawia meble :)
        to samo powidziałam córce, gdy była malutka i bała się burzy; zadziałalo
        • Gość: cb Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.10, 02:25
          asdaa napisała:
          mama powiewdziała, że grzmoty powstają gdy Bozia w niebie przestawia meble


          Może mi ktoś powiedzieć, jak wygląda "Bozia"? bo ja jako dziecko nigdy o Bozi nie słyszałam i nie mogłam sobie wyrobić o niej żadnego pojęcia. W kościele parafialnym był u nas Bóg Ojciec na obrazach, i Jezus, i oni wyglądali bardzo poważnie, a Bozia chyba tak nie może wyglądać?
          • Gość: Solei Bozia IP: *.magma-net.pl 21.09.10, 12:26
            'Może mi ktoś powiedzieć, jak wygląda "Bozia"? bo ja jako dziecko nigdy o Bozi nie słyszałam i nie mogłam sobie wyrobić o niej żadnego pojęcia.'

            Do kościoła Cię prowadzali, a o Maryi nie słyszałeś? Musi, samych mizoginów masz w rodzinie.
            • the_dzidka Re: Bozia 19.10.10, 09:33
              > 'Może mi ktoś powiedzieć, jak wygląda "Bozia"? bo ja jako dziecko nigdy o Bozi
              > nie słyszałam i nie mogłam sobie wyrobić o niej żadnego pojęcia.'
              >
              > Do kościoła Cię prowadzali, a o Maryi nie słyszałeś? Musi, samych mizoginów mas
              > z w rodzinie.

              Ha! Błąd. "Bozia" to nie samiczka Boga, tylko zdrobnienie od "Bóg". Bozia to pan Bóg w pieszczotliwej wersji, nie Maryja. Ręka w górę, kto wie, że tak jest?
        • gulcia77 Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 21.09.10, 12:08
          A mnie babcia powiedziała, że to aniołowie beczki z winem toczą :D
          Do tego wierzyłam święcie, że zostanę w przyszłości archeologiem i odkryję wszystkie nieznane zagadki historii (pie...a w temacie historii miałam gdzieś od czwartego roku życia) i jeszcze, że Tomek Wilmowski żył naprawdę i kiedyś go spotkam (oprócz historii miałam aua w temacie Alfreda Szklarskiego).
    • Gość: zuza Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.net.stream.pl 20.09.10, 15:53
      A ja wierzyłam, że samoloty, które zostawiają ślady na niebie są dla palących ;-)
      • Gość: tomk Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.12-1.cable.virginmedia.com 21.09.10, 00:23
        No to jest po prostu boskie!
    • Gość: Justyna Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.helion.pl 20.09.10, 15:59
      A ja myślałam, że za sąsiednią miejscowością jest koniec świata.
    • Gość: pp Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.icpnet.pl 20.09.10, 16:00
      Ja wierzyłem gdy miałem 5-6 lat, że pan Bóg ma świat nagrany na taśmie magnetofonowej w swoim walkmanie. I sobie go "słucha". I czasami bardzo chciałem, żeby wcisnął "rewind" i trochę przewinął wstecz, to mógłbym kilka rzeczy inaczej zrobić i powiedzieć :)

      To się chyba zaczęło gdy rozkręciłem domowy magnetofon, żeby zobaczyć co ma w środku. A potem rozebrałem i rozwlokłem kilka kaset w tym samym celu.
    • Gość: semolina Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.wroclaw.mm.pl 20.09.10, 16:32
      Że koń to 'mąż' krowy. To, że wychowałam się w zasadzie na wsi i na zwierzętach się znałam wcale mi z tą teorią nie kolidowało.

      :))
    • Gość: bezcukru8 Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.toya.net.pl 20.09.10, 16:34
      - dzieci wychodzą przez pępek
      - dzieci przynosi bocian i jeśli chce się mieć dziecko, to trzeba w domu wysypać cukier na parapet (i co najlepsze, wcale się te 2 teorie nie wykluczały)
      - jak się zje czubek od banana to w brzuchu zrobi się pająk
      - jak się zje pestki owocu to w brzuchu zacznie rosnąć drzewo
      - wszyscy ludzie na świecie mówią po polsku
      • mukazy1988 Re: dziecięce teorie pseudonaukowe 20.09.10, 17:27
        ze dziewczynki tez maja siurki. Wierzylem w to doglebnie cale przedszkole dopiero w zerowce na ciszy poobiedniej gdy opieka sprawowala nad nami jakas wiekowa pani majaca problemy ze sluchem i przysypiajaca co chwila zaczelismy z kolezanka bawic sie w doktora i z ogromnym zdziwieniem skonstatowalem fakt, ze kolezanka nie ma siurka tylko jakas kreseczke. Nie wyobrazalem sobie jak czyms takim mozna sikac.

        • Gość: toja Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 18:15
          hi hi, u znajomych się dziewczynka urodziła, a mieli już chłopczyka. I mały jak ją obejrzał, to wpadł w histerię i wrzeszczał: Odnieście ją!!! Wymieńcie!!! Zepsutą wam dali!!! Przecież ona jest pęknięta!!!
    • Gość: lom Re: dziecięce teorie pseudonaukowe IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.09.10, 17:19
      W Boga i aniołki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka