mnop2
29.04.11, 16:06
Umówiłam się sama ze sobą, że nie dam sobie wcisnąć ANI KAWAŁKA tej komerchy, i wiecie co... Wchodzę cija dzisiaj w pracy do pomieszczenia z tv, a tam... zgadnijcie. Sam środek przysięgi i ludzie siedzą przed tv z rozdziawionymi paszczami. Chcialam jakiś żart, ze niby to śmieszne jest itp, ale zaczęło się uciszanie, palców na usta kładzenie, "ciiiiiiiii" mówienie. więc usiadłam cichutko i usłyszałam sakramentalne TAK :) Byrzydaaaaale!