int1 Re: Moje dziecko powiedziało... 07.06.06, 22:00 mój syn jako: 4latek: mamo, a kubuś puchatek to drapieżne zwierzę? 5latek: gramy w karty, w wojnę. z oburzeniem: "a co ten walet taki młodziutki?" od 2 lat ma żonę w przedszkolu. wczoraj mówi: ale sie wyściskałem z moimi 4żonami. ja: ale w Polsce nie można mieć 4żon! ale ty nie rozmumiesz - on na to -bo jedna będzie żoną, jedna kucharką, jedna opiekunką itd. rozumiesz?- z pełnym przekonaniem... Odpowiedz Link Zgłoś
int1 Re: Moje dziecko powiedziało... 07.06.06, 22:08 5letni syn: pobaw się ze mną.. ja: nie chce mi się teraz synek: a dziecko chcieliście mieć? Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: Moje dziecko powiedziało... 12.06.06, 00:45 Sam nie mam dzieci, ale może wspomnę coś z dzieciństwa mojego brata (chyba się nie obrazi). Jako że mamy właśnie Mundial, to takie właśnie wspomnienie "mundialowe" sprzed 20 lat. W 1986 przebojem mundialowym była taka piosenka "Wygrajmy jeszcze jeden mecz, kibiców słychać śpiew..." Mój brat, wówczas 5-letni, wymyślił sobie że "kibiców" w tekście piosenki oznacza nazwę miejscowości i stworzył taką swoją wersję tego przeboju: "W Kibicowie były kaczki..." Odpowiedz Link Zgłoś
zakochana_zielonooka Re: Moje dziecko powiedziało... 18.06.06, 11:30 6-letnia córka siostry mojego chłopaka. Robimy we dwie ramki na zdjęcia, po chwili proszę ją, żeby poszukała kleju w plecaku. Na co ona: -Kleju, kleju, ciekawe skąd Ci go narucham. <rotfl> Odpowiedz Link Zgłoś
piszkaaa Re: Moje dziecko powiedziało... 18.06.06, 14:42 moje 16 lat mlodsza siostra majac okolo 2 lat miala posprzatac w pokoju i na slowa mamy - Malenstwo posprzataj w pokoju bo przyjda goscie mala - nie chce mi sie. mama- Agatko. Posprzataj prosze. mala - Mamo babcia nic nie robi to moze to za mni e zrobic i druga sytuacja jakis tydzien temu sistra 4,5 roku, ja mam gosci. ja - siostra wez zobacz czy nie ma cie w twoim pokoju i pobaw sie troche sama. mala po minucie wrocila - sprawdzilam. I nie ma mnie tam, a bawic to moge sie z wami moi znajomi parskneli smiechem i ja zaprosili do zabawy Odpowiedz Link Zgłoś
pandora_ Re: Moje dziecko powiedziało... 18.06.06, 18:28 Mój syn wszem i wobec ogłasza, że "tata pojechał do Warszawy pić piwo". Ostatnio oświadczył to dystyngowanej pani w windzie. Pani pokiwała głową: "No tak, dziecko zawsze prawdę powie" :) Młody ma 2 lata i 2 miesiące :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madziq Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.chello.pl 18.06.06, 18:28 Opowiem wam sytuację z mojej kuzynki 4-letnim synkiem. Byłam w ciąży (już pod koniec) Pawełek mówi, że jestem grubaska, ja mu na to, że niedługo urodzę dzidziusia jak jego mama (urodziła miesiąc przede mną) i już nie będę grubaska. Dziecko mądre skojarzyło fakty, idzie do swojej babci, która jest "przy kości" i pyta: Babcia, a kiedy ty urodzisz dzidziusia? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agugu Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 19:52 Mojej małej córeczce zwykle mówiłam ,że jest dobrą dziewczynką ,ponieważ w serduszku ma Pana Jezusa. Któregoś dnia z bólem wyrytym na twarzyczce, położyła rączkę na piersi i mówi: - mamusiu, ale mnie serce boli, chyba Pan Jezus mnie gryzie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara.domowa Re: Moje dziecko powiedziało... 18.06.06, 22:41 Przychodzi córcia (4,4), wyłamuje niespokojnie paluszki i pyta cienkim głosikiem: "Mama, z czego ja jestem? Z mięsa...???" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 14:08 Pytam męża czy do kanapek, które zabierze do pracy chce ogórka. Mąż odpowiada poproszę, a córeczka krzyczy ja też( Zuzia ma 14 miesięcy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zatroskana_mama Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.mpim-bonn.mpg.de 23.06.06, 10:12 "Mamusiu, czy naprawde Pan Bog jest Polakiem?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roisin Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 13:41 strasznie się dzięki Wam uśmiałam :D ----------------- s5.bitefight.pl/c.php?uid=29392 Odpowiedz Link Zgłoś
qba39 Re: Moje dziecko powiedziało... 10.08.06, 17:50 Trzyletnia dziewczynka (moja sąsiadka) usłyszała szczekającego na podwórku psa. Wychyliła się przez okno i krzyknęła: - No i czego się drzesz. Nie widzisz, że mnie głowa boli? Na podłodze bawią się dwie sześcioletnie córki znajomych. W pewnym momencie słyszymy dość głośny szept jednej z nich: - Jak pójdziesz spać, to ci wbiję nóż w serce! Wszystkich obecnych zamurowało, ale uznano to za żart i posumowano szczerym (?) śmiechem. Odpowiedz Link Zgłoś
rrrenia Re: Moje dziecko powiedziało... 12.08.06, 21:25 Zwróciłam się do mojej 2,5-letniej wówczas Ewuni: -Córeczko, pomożesz mi posprzątac Twój pokój? Mała bez wahania wyciągnęła rączki przed siebie i machając mi dłońmi przed nosem, stwierdziła: Nie mogę. Ja takie lącki(rączki) mam... Odpowiedz Link Zgłoś
rrrenia Re: Moje dziecko powiedziało... 13.08.06, 13:35 Gdy mój brat miał 4 latka, a ja 18 lat, któregoś dnia powiedziałam mu, że będziemy razem sprzątac w domu. Na tę wieśc rozsiadł się w fotelu i stwierdził: -Dobrze.Ty będziesz sprzątała, a ja będę tobą zarządzał. Będę ci pokazywał, gdzie masz sprzątac. Dziś ma 17 lat i cwaniactwo mu pozostało... Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: Moje dziecko powiedziało... 27.11.06, 11:57 Ostatnio słyszałem na ulicy, jak jakieś dziecko wołało do matki, że chce "pryncypałka". Zastanawiam się, o co mu chodzi, a tu patrzę, a matka daje mu... prince polo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AgaL Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.07, 09:24 przyjechała kiedyś do nas ciotka , która mówi np. " idę od kibla".Usłyszała to moja Zuzia (4 lata) i mówi do niej "nie mówi się kibel tylko ubikacja" a ciotka na to " a ja będę mówić kibel" na to Zuzia zrobiła "krakowiankę" (wzięła ręce pod boki) i mówi " u ciebie to może jest kibel , u mnie ubikacja) _ ciotka w szoku :o). Mamy dwa psy, kiedyś Max- młodszy ale większy zjadł jej kredkę podeszła więc do niego i mówi pokazując mu ją przed nosem " smakowało ci to, pytam smakowało??" no to kolację już zjadłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grenzik Re: Moje dziecko powiedziało... uwaga IP: *.chello.pl 16.05.08, 03:27 otóż w biedronce są takie batoniki jak pryncypałki które od biedy mogą przypominać PPolo :) Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 czasowniki 21.05.08, 14:22 Moja córka tworzy niesamowite formy odczasownikowe. OStatnio wzięła pokrojony chleb z krajalnicy i wskazując na koszyk mówi: "czy tu mam położyć POKOSIONY chlebek?". Tego jest więcej, niestety, jeśli nie zapiszę, trudno mi potem te formy odtworzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: czasowniki 03.06.08, 11:58 Córka chciała założyć sandałki na gołe stopy, ale żona nakazała jej założyć skarpetki. Córka: "No tak, wiem, wtedy sandały mnie nie OBTARNĄ". Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 tym razem rzeczownik 12.06.08, 16:09 Pokazuję córce mapę Europy (albo Erłopy wg niej) i pokazuję: tu jest Polska, tu Czechy, tu Niemcy... Nagle zadaje mi pytanie: "Tato, a gdzie jest FRANCUZJA?" Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: tym razem rzeczownik 19.08.08, 15:12 Wczoraj żona kupiła młodej nowe sandałki a ta przyszedłszy do domu ogląda podeszwy i mówi: "No, nie bardzo mi się ubrudziły POŚLADKI". Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 dzisiejszy mecz siatkówki 20.08.08, 09:00 Podczas dzisiejszego meczu w siatkę Polska-Włochy młoda pyta się, którzy są nasi. Ja mówię, że biało-czerwoni, a Włosi niebiescy. Po udanej akcji naszych młoda mówi: "Tato, Włoch KOCHAŁ SIĘ z Polską!" (a to był na niebiesko ubrany libero Ignaczak). Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 geografia łans egejn 08.09.08, 10:49 Wczoraj córka poprosiła mnie o pokazywanie krajów na mapie Europy. No i w końcu po wskazaniu F, GB, I dotarliśmy do Polski. Pokazałem kropkę oznaczającą Warszawę, potem Wrocław a ponieważ wakacje tegoroczne spędziliśmy "na wsi" to nagle córka pyta: "Tato, a gdzie jest nasz NAWŚ!?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leniwiec Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.itpp.pl 27.11.06, 16:48 Siedzimy sobie u rodziny na wsi w święta, przy stole oprócz wszelakich krewnych siedzi również ksiądz który przybył akurat z wizytą duszpasterską. Generalnie jak to przy stole jedzenie, gadanie o polityce, jakaś wódeczka w tle kolendy przygrywają z cicha w koncie choinka czyli pełen standard świąteczny. Wśród biesiadników znajduje się również Piotrek lat 3 który w pewnym momencie zaczyna marudzić że coś by zjadł. Okazuje się że zjadłby budyń. Ojciec Piotrka chcąc nie chcąc idzie do kuchni robić ten nieszczęsny budyń. Wieczerza trwa dalej, aż do momentu kiedy do pokoju wpada wzburzony Piotruś i na całe gardło wrzeszczy: "Maaaamaaaa, a tata to ten budyń na podłogę rozpier..lił!" Oczywiście nastąpił rotfl ogólny, ale mina proboszcza - bezcenne. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
anna.scott Re: Moje dziecko powiedziało... 27.11.06, 18:30 Niedawno zarządziłam porządki w pokoju chłopców. Mojemu starszemu (niecałe 6 lat) nie za bardzo się podobało, że musi pomagać sprzątać klocki rozrzucone razem z młodszym o 3,5 roku bratem. - Nie, nie będę sprzątał. - Synku, ja też nie. Ale jeśli nie posprzątacie, to nie ma dzisiaj dla was bajki na dobranoc. Naburmuszony powiedział: - To wszystko przez ten serial. - Jaki serial? - zbił mnie z pantałyku. - No, ten. "Superniania"! Zaśmiałam się. Co innego mogłam zrobić? hihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
bezsilna5 Re: Moje dziecko powiedziało... 08.12.06, 11:58 swoich dzisciaczków nie mam jeszcze ,ale parę historyjek z mojego dzieciństwa rodzice z uporem maniaka powtarzaja przy każdej nadarzającej się okazji. -miałam z 5lat,wieś u babci,wakacje,żniwa dorośli w polu dzieciaki pod opieką najstarszej kuzynki puszczone samopas na podwórku.Babcia miała małe "gąszczoczki"a że ciagle mi powtarzała ze taka niegrzeczna jestem,nic nie robię dobrego bo nie pomagam w sprzątaniu itd postanowiłam zrobić dobry uczynek i zapracowaać na uznanie babuni.Nalałam wody do balii,wspypałam proszku do prania i wyprałam gąszczoczki i przeżyłyby gdybym ni powiesiła ich na sznurku przypinająć spinaczami do bielizny...a po powrocie babci zapytałam czy juz kocha mnie bardziej bo pomogłam jej w praniu -dziadek coś tam sobie majstrował przed domem kucając przed trzystopniowymi schodkami.Ja zobaczywszy go tyłem do mnie a baaaardzo go kochałam postanowiłam dać wyraz mojej miłości.Wziełam rozpęd przez całe podwórko i skoczyłam mu na plecy pozbawiając go tym samym trzech zębów na przedzie..krew się leje ja widząc to wpadłam do domu i drę się na cały głos baaaaaaaaaaaaaaaabciuuu dziadzio walnął się młotkiem w buzię(nigdy nie chciałam się przyznać że coś zboiłam) -byłam bałaganiarą,nigdy nie sprzątałam po sobie,a że moja mama jak każda daje dziecku w szczególności to czego ana sama w dzieciństwie nie miała miałam mnóstwo zabawek.Wysypałam więc któregoś dnia wszystkie na środek pokoju wziełam jedną i poszłam do kąta.Mama weszła,widząć nieziemski bajzel a nie widząc mnie odwróciła sie na pięcie i wyszła ze słwami "jeszcze tylko nasr.. na środku.."Dwa razy nie musiała powtrzać uwaliłam piekna kupkę pośrodku zabawek,poszłam do kuchni oznajmiając maaamoo juuuuż.... boże oby moje dzieci nie wdały sie we mnie Odpowiedz Link Zgłoś
cziornaa Re: Moje dziecko powiedziało... 08.12.06, 13:18 Hehe Mój 2,5 letni synek (Kacper) wypowiada swoje imię: Tacieć, ostatnio moja siostra woła go: Tacieć!, a on jej na to: nie Tacieć tylko Taciuś!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alg Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 23:08 ja: nie wrzeszcz BĄKU moja córka (3 lata): sama jesteś BONEK! Odpowiedz Link Zgłoś
brunchild_a Re: Moje dziecko powiedziało... 11.12.06, 11:45 śniadanie wielkanocne, całą rodzina w komplecie, mój szwagier prosi swą pierworodna 8 latkę - Ania przynies mi chlebA, no i Ania poszła do kuchni i przyniosła tacie cały bochenek chlebA Odpowiedz Link Zgłoś
anna.scott Re: Moje dziecko powiedziało... 13.03.07, 09:51 Napiszę coś, co wiąże się także z wychowywaniem małych facetów przez matki. Otóż postanowiłam sprzedać wózek, którym jeszcze do niedawna jeździł młodszy synek. Kiedy powiedziałam o tym starszemu (6 lat), on stwierdził tak: - Zastanowiłem się i doszedłem do wniosku, że nie możemy tego zrobić - mój synek zawsze tak mądrze się wysławiał. - Dlaczego, synku? - Bo jak będę dorosły i ożenię się z Elą (miłość przedszkolna), a potem ona urodzi dziecko, to jak będzie je woziła - na nóżkach? Wymiękłam. Logiczne, prawda? Więc mu mówię tak: - Synku, jak będziesz dorosły i będziesz miał żonę i dziecko, wtedy będą o wiele lepsze wózki. A przy okazji. Jak tę żonę będziesz miał, to musisz jej pomagać w domu. Musicie razem dbać o dom i rodzinę. Nie może być tak, że twoja żona będzie wszystko robiła, a ty nic. Musisz umieć gotować, włączyć pralkę, sprzątać itd... - Wiem, wiem, mamusiu - przerwał mi. - Musisz mnie tego nauczyć, żebym jak będę dorosły, to wszystko umiał. Odpowiedz Link Zgłoś
monalajza Re: Moje dziecko powiedziało... 13.03.07, 10:15 ja:) mala bylam. widzac pogrzeb zaczelam sie podobno wydzierac tak, ze i ludzie w pogrzebie uczestniczacy slyszeli: "mamo!! zobacz jaka dluga kolejka za miesem":DDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tata adama Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 10:16 1)W domu pali się kominek, więc syn 2 latka lubi także pobawić się w rozpalanie. Zabiera co mniejsze polana leżące koło kominka i na środku salonu bawi się w ogień. Zawsze wtedy woła "gorąco, nie dotykaj". Kiedyś jak leżały drzewa na środku salonu a on sobie leżał na sofie oglądając bajkę mówię do niego Adaś gorąco - on wymownie po swojemu puka się w głowę i mówi do mamy "mama tata świr, tam się nie pali, w kominku jest ogień" 2)Mamy sąsiadkę w jego wieku, która jest bardzo niegrzeczna. Bije wszystkie dzieci, jest odrobinę przy kości więc góruje na rowieśnikami. Adaś znosił ją cierpliwie, ale do czasu. Kiedy w końcu postawiliśmy ogrodzenie, ona z mama chciały przyjść do nas. Mały wziął kija i poleciał do bramy wołając "mam płot, to moje nie pozwalam wynocha". Matce dziecka głupio się zrobiło nam nie - prawda jest taka, że nasz syn po swojemu dał do zrozumienia jej i jej córeczce, że nie lubi jej ze względu na zachowanie. A i nam ciężko było wyjaśnić matce, że powinna dziecko skarcić, gdy mała próbuje kogoś uderzyć. Takich śmiesznostek jest mnóstwo innych, ale część wymaga dłuższych opisów sytuacji więc oszczędzę wam miejsca i czasu :) Odpowiedz Link Zgłoś
street_pop Re: Moje dziecko powiedziało... 16.03.07, 18:04 "Urodź mi brata!" - mówi 4 letni Staś. "Kiedy?"- pytam. "Dzis wieczorem. " - pada powazna odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vassa Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 16.03.07, 19:40 No i mi się czytadło skończyło... :( To może teraz coś ode mnie: 1. Mój 3-letni chrześniak wkładając mi rękę za dekolt: "Co tam masz? Balonik?" ;) 2. Ja jadąc z mamą w pociągu, lat chyba 4 wtenczas - naprzeciwko siedzi dziewczynka w moim wieku z mamą, która ma wąsik - ja do mojej rodzicielki: "Mamo a dlaczego ta dziewczynka ma tatę w sukience?" ;) 3. Ja - moja mama z ciocią rozmawiają o językach obcych, ja podbiegając i pokazując własny język: "Mamo, a ja mam polski język, prawda?" :) Odpowiedz Link Zgłoś
matrix_owa Re: Moje dziecko powiedziało... 18.03.07, 08:57 Gdy byłam mała, coś ponad dwa latka, moi rodzice zabrali mnie ze sobą do sklepu, nie wiem, co to był za sklep, w każdym bądź razie zobaczyłam tam pluszowego misia i zaczęłam męczyć: - Mamuś, kup mi misia.... - Gretuniu, nie mam pieniążków - moja mama na to - Mamuś, kup mi misia... - ja swoje - Nie mam pieniążków, nie moge Ci kupić misia, juz Ci powiedziałam - odpowiedziała na to krótko moja mama - Mamuś, no kup mi tego misia....- ja dalej, ale moja mama była nieprzebłagana. Po długim męczeniu, widząc, że prosząc grzecznie nic nie osiągnę, rzuciłam ostro zdenerwowana: - Baśka! No kupisz mi tego miśka, czy nie?!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 15:38 Mój 3-letni kuzyn widział, jak jego babcia pokazuje mojej mamie swój nowy krem przeciwzmarszczkowy. Marcin pobiegł do swojego pokoju i przyniósł swój kremik z okrzykiem: "Ja też mam swój krem PRZECIW dziecinny!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 15:39 Pytam mojego małego kuzynka, wylegującego sie przed telewizorem: "Co oglądasz?", na co Marcin:"Przygody Walta Disneya". Odpowiedz Link Zgłoś
freya113 Re: Moje dziecko powiedziało... 07.07.07, 19:50 Impreza rodzinna, komunia mojej młodszej siostry. Dość leciwa ciotka opowiada podekscytowana o tym, jak się świetnie bawiła na ostatnim balu emeryta. Mój brat (4 lata): - a co nas to wlasciwie obchodzi? Na tej samej imprezie mój brat wchodzi do swojego pokoju i zastaje tam na swoim łóżku tą samą ciotkę, która go prosi, czy moze chwilke na tym lozku polezec, bo jest zmeczona. Brat: - no, ostatecznie to jest mój pokój!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Moje dziecko powiedziało... IP: 80.50.95.* 09.07.07, 14:47 synek (ok. 4 lat) mojej koleżanki: "mamusiu, nie martw się, Ty masz takie piekne oczęta.." moja koleżanka zaczęla cos mu tlumaczyc, miał cos zrobic, a on do niej " nie konfiguruj mnie" Odpowiedz Link Zgłoś
paulaw5 Re: Moje dziecko powiedziało... 09.07.07, 19:27 moja corka w pierwszej klasie szkoly podstawowej: ja: jakie "rz" napiszesz w slowie burza ona:rz, ja:dlaczego? ona: bo sie wymienia na piorun druga corka (okolo 5lat) poszla z dziadkiem do sklepu, po drodze zobaczyla ksiedza i krzyczy: dziadek, zobacz facet w sukience idzie...nie musze chyba mowic o minie dziadka Odpowiedz Link Zgłoś
sigyn Re: Moje dziecko powiedziało... 09.07.07, 22:20 Bartek miał ok.2lat. Poszedł z dziadkiem na działkę.Nagle zobaczył I raz widły. - ty mas DIABEŁY!? Mniej więcej w tym samym wieku.Chory na ospę. Smaruję go białym pudrem. Wchodzi do domu tata z kolegą. Bartek: widzis koleś? Mam cholergię. W I klasie SP. Przerabiają literkę "L". Mieli sami wypisać kilka wyrazów na L. Bartek: LOADING Odpowiedz Link Zgłoś
anet81 Re: Moje dziecko powiedziało... 28.04.09, 23:04 sigyn, ale się uśmiałam. boski ten Bartek! Odpowiedz Link Zgłoś
wiosnadm Re: Moje dziecko powiedziało... 10.07.07, 06:48 kiedy moje blizniaki mialy rok zaczelam z nimi zabawe w powtorzenia.i bylo to tak :powiedz mama, ktores powtarzalo mama;powiedz tata......itd itp. po jakims czasie zaczelam wprowadzac coraz to trudniejsze wyrazy ale zawsze bylo to "powiedz "na poczatku. wiec pewnwgo razu bylam dostc zajeta w kuchni a moje pociechy uparcie o cos mnie prosily a ja za nic nie moglam zrozumiec co chca. w koncu moja cierpliwosc sie wyczerpala i zdenerwowana pytam:"powiedz,co ty chcesz??!!!!??? a jedno z nich na to :co ty chcesz? wymieklam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olka Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.crowley.pl 10.07.07, 13:58 Ehhhh, moja corcia 4 latka, od bardzo dawna potrafi mowic, dnia by niestarczylo na wypisanie jej perelek, ale zachecam do lektury ponizej: Po kapieli, byla grzeczna i powiedzialam ze w nagrode tatus właczy jej bajeczke na komputerze, Weronisia biegnie do tatusia: - Tatusiu, bylam grzeczna, prosze mi wlaczyc bajeczke (tatus aktualnie gral), - zaraz weronisu, -mamusiu tatus powiedzial ze zaraz ( i dostrzegam juz pierwsze oznaki nerwowo), -Weronika nie denerwuj sie tylko zapytaj tatusia ile moze potwrac to zaraz, -tatyusiu ile moze potrwac to zaraz?- -oj no nie wiem - odpowiada tatus- jakies 20 minut - MINUT ZWARIOWALES, gowno po prostu gowno, to jest moj komuter i mojej mamamusi. - odpowiada juz nieco mocniej zdenerwowana Weronika. Spieszymy sie do sklepu i mowie: - Weronika zkladaj w koncu trampki bo sklep nam zamkna - Oj mam nie rob sensacji. Jakis koncert w telewizji, spiewa blondynka, a Weronika uwilbia blondyneczki - och mamo czyz ona nie pieknie spiewa, to jest wrecz kapitalne! No i troche mniej przyjemne. Zawsze ak zrobi kupke kaze jej wypiac tyleczek wiadomo, zeby wytrzec a ktoregos dnia po glosnym JUUUUUUZZZZZ, lece do lazeinki i mowie: - nachyl sie mamusia Ci wytrze pupke, - a wiesz mamusiu tatus to mi ostatnio powiedzial zebym tak nie wypinala tylka. - a dlaczego tak Ci poweidzial, - Nie wiem, wku..l mnie tym!!! - zbaranialam i o malo nie peklam ze smiechu. To sa historie z ostatnich dni.... Pzdr. Ola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moby dick Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.07, 15:11 - Mamo, mamo biedronka się zepsuła. - Poproś tatę, tata jest od spraw technicznych. - Tata, jesteś technik? - Nie , nie jestem technik. - Tata kulde, napraw biedronkę. Wiek 2,5 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Moje dziecko powiedziało... IP: 62.87.236.* 29.07.07, 11:39 Moja 2 letnia corka w kosciele daje na tace smoczek zapytana dlaczego powiedziala bo wszyscy dawali a ja nie mialam piniazkow . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AgaL Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.07, 17:52 Moja Zuzka ma teksty nie z tej ziemi poprostu czasami zwalają mnie z nóg. Oto kilka z nich: Uczyłam ją pokazywać na paluszkach ile ma lat. jak skończyła 3. latka pytam jej : Zuzieńko , pokaż mamusi na paluszkach ile masz latek? a ona spojrzała na mnie spod byka i mówi: a co , z daleka nie widzisz? W przedszkolu dzieci uczyły się literek ( wiek 3.latka) więc pytam się jej Zuziu M jak ona odpowiada jak mama ja: T jak ona: tata ja: B jak ona babunia ja: D jak ona: dziadziuś ja: a, Z ( z myślą , że powie Zuzia) ona : jak Radio Z Uczyłyśmy się kolorów, więc pytam się jej: Zuziu jaki kolor włosów ma babunia? ona: żółty ja: a, dziadziuś? ona: biały ja: a , tata? ona:żółty ja: a mamusia? ona: farbowany! oglądała bajkę pt. "Mój brat niedźwiedż"( ja jej powiedziałam , że bajka ma tytuł Mój brat... babcia się jej pyta: Zuziu , słyszałam , że oglądałaś nową bajeczkę? Zuzia: noooo Babcia : a jaą bajeczkę oglądałaś? Zuzia: yyyyyy , mamy brat niedźwiedź! Ja zdziwiona: to ja mam brata niedźwiedzia? A ona mi na to: tak dwa. Odpowiedz Link Zgłoś