Dodaj do ulubionych

do urodzonych przed 1980 :D

IP: *.gdynia.mm.pl 01.06.04, 21:12
Do wszystkich Was, urodzonych przed Rokiem Panskim 1980

Jesli jako dzieci albo mlodzi ludzie zyliscie w latach 50; 60; 70-
tych XX
wieku-nie mozecie dzis uwierzyc ze w ogole w ten czas przezyc
mogliscie!
Dlaczego? A dlatego, ze:
-jako dzieci siedzielismy w samochodach bez pasow bezpieczenstwa i
poduszek
powietrznych
-nasze lozeczka pomalowane byly farbami o krzykliwych kolorach,
pelnymi
kadmu i olowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomne...)
-buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z
"Wyborowa" na czele daly sie przeciez bez trudu
otworzyc a ciekawosc to przeciez cecha dzieci i mlodziezy, prawda?
-drzwi i szafki w kuchni i lazience byly stalym miebezpieczenstwem dla
kazdego z nas, zwlaszcza ze nikt nie
slyszal o zamkach anty-dzeciecych...
-do jazdy na rowerze nikt w zyciu nie ubral kasku ochronnego
(podobnie na
nartach albo wrotkach)
-wode pilo sie z kranu a nie hermetycznych butelek i tym temu
podobnych...
-pierwsze samochody budowalismy z pudel albo skrzynek po kartoflach i
podczas jazdy z gorki stwierdzalo sie, ze sie zapomnialo o
hamulcach...
-rano wychodzilismy z domu by pojsc sie pobawic, musielismy wrocic
wtedy,
kiedy zapalaly sie pierwsze latarnie -
nikt nie wiedzial gdzie nas nosi, bo nikt nie mial przy sobie komorki
a
sprawne budki telefoniczne mozna bylo policzyc na
palcach jednej reki (zreszta i tak nikt nie nosil grosza przy
sobie...)
-czlowiek sie kaleczyl, lamal kosci, wybijal zeby i nikt nikogo z tego
powodu nie skarzyl do sadu; sami bylismy sobie
winni...
-jedlismy keksy, czekolade (tez czekoladopodobna), chleb grubo
posmarowany
maslem, kielbase, kartofle, skwarki i Bog wie jeszcze co-i co?-i nikt
nie
byl przesadnie gruby...
-pilismy w grupie z jednej butelki i nikt od tego nie umarl...
-nie mielismy: playstation, nintendo, x-box, gier video, 60 programow
w
telewizji, kaset video, dvd, surround sound, wlasnego telewizora,
komputera
a mielismy swietnych kolegow i kolezanki!
-po prostu wychodzilismy z domu i spotykalismy ich na ulicy, bez
telefonowania i umawiania sie, bez wiedzy rodzicow
(oni nie musieli nas przywozic i odwozic)-jak to bylo mozliwe?
-wymyslalismy zabawy z kijem i kamieniem, jedlismy ziemie, dzdzownice
i
temu podobne-i co?-przepowiednie tez sie nie
sprawdzily-robaki nie zyly w naszych zoladkach a kijami nie
wylupalismy
rowiesnikom zbyt wielu oczu...
-niektorzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach albo
powtarzali klase i nikt nie zwolywal z tego
powodu kryzysowych nauczycielskich narad...
-jezdzilo sie autostopem i nikomu nie przyszlo do glowy, ze cos
takiego
moze sie bardzo marnie skonczyc...
Obserwuj wątek
    • Gość: baba Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.acn.waw.pl 01.06.04, 21:38

      Masz racje z tymi kolegami i stadnym zyciem.
      Jestem szczesliwa, ze nie urodzilam sie pozniej. Teraz sie czyta ksiazki
      Niziurskiego jak`fantasy, a przeciez on doskonale oddal nastroj panujacy
      wsrod dziatwy szkolnej i belferska mentalnosc.
      Bosh...
      Slucham relacji mojego dziecka ze szkoly i stwierdzam, ze prawie nic z tego
      feelingu nie ma.
      Pozdrawiam
    • Gość: jotun79 Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.siec2000.pl 01.06.04, 22:17
      Zgadzam się z tobą.Trzeba jeszcze dodać tą radość jak przywieżli do sklepu
      grejfruty,albo pomarańcze i od razu pół osiedla się spotykało w sklepie:)
      A pamiętacie rarytasy typu ryż dmuchany , orenżada w woreczku( najlepiej żółta
      lub czerwona),a trochę póżniej gumy Turbo itp. , jak ktoś miał colę w puszce,
      bo mu rodzinka z RFn przysłała to był bogiem na osiedlu. A gumę to się nie żuło
      10 minut i wypluwało, tylko co najmniej tydzień:))
      • the_dzidka Re: do urodzonych przed 1980 :D 01.06.04, 22:25
        Gość portalu: jotun79 napisał(a):

        > Zgadzam się z tobą.Trzeba jeszcze dodać tą radość jak przywieżli do sklepu
        > grejfruty,albo pomarańcze i od razu pół osiedla się spotykało w sklepie:)


        Do dziś zapach pomarańczy kojarzy mi się z Bożym Narodzeniem :-)

        Dzi
        • Gość: Lekito Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.gdynia.mm.pl 01.06.04, 23:22
          Halo halo ja jestem 81 i też to wszystko przechodziłem:) Myśle, ze tu chodzi o
          tych urodzonych po stanie wojennym:)
          • vika411 Re: do urodzonych przed 1980 :D 01.06.04, 23:48
            A jak fajnie bylo w lesie i nad byle bajorem...Te opony samochodowe nadmuchane
            do granic wytrzymalosci byly do wodnych sportow znakomite.Albo oranzada w
            butelkach z porcelanowym zamknieciem na drucie stalowym, albo gruzliczanka z
            sokiem na kazdym rogu z musztardowy...albo plastikowe reklamowki , w ktorych
            sie ksiazki do szkoly nosilo i to byl szczyt szpanu...ech to bylo zycie!:-)
    • ksionc Re: do urodzonych przed 1980 :D 02.06.04, 08:42
      Święta prawda !! Tak właśnie było rocznik - 1971
    • Gość: KIRA Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.crowley.pl 02.06.04, 09:33
      Świetny wątek aż mi sie miło zrobiło jak zaczęłam wspominać.
      jestem rocznik 1976 wiec cudnie pamiętam a pamietacie magnetofony typu jaminik
      kurde jak ja marzyłam aby miec cos takiego i zazdrościłam mojej przyjaciółce
      choc to baziew był straszny!!!!
      Aha jeszcze pamiętam czasy mody butów typu plastik hahaha i rzeczywiscie
      wieczorne powroty do domu, ogniska z przyjaciółmi, luźno, swobodnie,pełnia
      szczęsćia.....
    • karolcia38 Re: do urodzonych przed 1980 :D 02.06.04, 10:21
      Prosze, prosze, więc jednak młodzi tez dobrze wspominają KOMUNĘ ... a myślałam
      że tylko ja tęsknię za tamtymi czasami :)
      • Gość: szmerek Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 02.06.04, 10:36
        Taki wątek pojawił sie 4 lata temu na polonium, jej jak ludzie się rozczulaili,
        wspominali misia z okienka, chodzenie w pepegach, skakanie w gumę (od majtek
        albo kto miał w lepszą "lotniczą"). Z moim mężem też rocznik 64 wspominamy
        tamte czasy, kolonie, ziomowiska... a mój syn 17 lat nic nie "jarz". Ten wątek
        też oddaje moje uczucia na temat ubogości w pewnym sensie życia obecnej
        młodzieży o dzieci. pozdr
        • brunosch Re: do urodzonych przed 1980 :D 02.06.04, 13:09
          No tak, bo bogactwo finansowe przełożyło nam się na ubóstwo towarzyskie.
          Czy wyobrażacie sobie,
          - że ktoś do Was "wpada" po południu tak tylko, żeby pogadać, bez
          wcześniejszego ustalenia terminu spotkania? I że nie przeszkadza?
          - Że w czasie wakacji spontanicznie tworzą się "paczki" nawet ludzi w wieku
          średnim i nikt nie patrzy bykiem na próbę ingerowania w NASZ wolny czas?
          - Że dzieci na podwórkach spędzają większość wolnego czasu bawiąc się (np w
          Indian) dziko wyjąc, zamiast przysiąść nad rzeczami ważnymi i potrzebnymi?
          - że w każdej chwili możesz iść do sąsiadów prosząc o pomoc w czymkolwiek?
          - a co najdziwniejsze - że wszyscy na klatce schodowej dobrze się znają?
          • default Re: do urodzonych przed 1980 :D 02.06.04, 15:51
            brunosch napisał:

            > No tak, bo bogactwo finansowe przełożyło nam się na ubóstwo towarzyskie.
            > Czy wyobrażacie sobie,
            > - że ktoś do Was "wpada" po południu tak tylko, żeby pogadać, bez
            > wcześniejszego ustalenia terminu spotkania? I że nie przeszkadza?
            > - Że w czasie wakacji spontanicznie tworzą się "paczki" nawet ludzi w wieku
            > średnim i nikt nie patrzy bykiem na próbę ingerowania w NASZ wolny czas?
            > - Że dzieci na podwórkach spędzają większość wolnego czasu bawiąc się (np w
            > Indian) dziko wyjąc, zamiast przysiąść nad rzeczami ważnymi i potrzebnymi?
            > - że w każdej chwili możesz iść do sąsiadów prosząc o pomoc w czymkolwiek?
            > - a co najdziwniejsze - że wszyscy na klatce schodowej dobrze się znają?
      • Gość: KIRA Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.crowley.pl 02.06.04, 11:05
        Bo to chyba polega na tym że tamte czasy, nasze dzieciństwo to naprawdę bardzo
        szczęsliwie lata i wcale nie zazdroszczę wspolczesnym dzieciom ich zycia pomimo
        tego że maja dostep do wielu rzeczy, wyjeżdzaja na egzotyczne wakacje ale tylko
        Ci którzy maja kasę...
        nasze czasy to raczej wiekszośc z nas ten sam poziom zycia społecznego, luz,
        swoboda, duzo kontaktów z ludźmi, mniej telewizji, wiecej emocji poprostu i
        dlatego wracając do wspomnien usmiechamy sie
    • brunosch szkoła przetrwania? 02.06.04, 12:29
      Zacznijmy od tego, że
      - nasze mamy nie chodziły do szkół rodzenia, gdzie uczono by je oddychania i
      technik relaksacyjnych
      - nie było stresów, tylko zwykłe kłopoty, z którymi dawano sobie radę bez
      pomocy psychoanalityka
      - większość dolegliwości leczyło się (skutecznie!) herbatą z malinami
      - można było łazić po drzewach, bez narażania się na gwałtowne protesty ekologów
      - po szkole można było wrócić do domu i jeszcze poszaleć na podwórku bez
      koniecznych lekcji tenisa, jeździectwa i 4 języków obcych
      - nikt w bajkach dla dzieci nie dawał instruktarzu jak zamordować rówieśnika,
      tę lukę stanów lękowych wypełnialiśmy opowiadając sobie historie o duchach w
      piwnicy
    • mantha Re: do urodzonych przed 1980 :D 02.06.04, 14:22
      To z jakiegos starego maila, pamietam, ze po przeczytaniu tego naprawde
      poczulam sie jak z innej epoki:-)))

      Chwila zadumy dla takich starych pierników jak ja...Wspomnień czar.
      Tekst ten skierowany jest do wszystkich tych, którzy nadal uważają się za
      młodych... hmm.
      Czyli pokolenie dzisiejszych 30-latków lub coś bardzo blisko tego...
      Zastanawialiście się nad faktem ze ludzie zaczynający w tym roku studia są w
      większości urodzeni w roku 1983 (i mają już po 20 lat!!)?

      Nikt z nich nie pamięta prezydentury Regana, a wiadomości o niej czerpią z
      felietonów Longina Pastusiaka.

      Przez cale ich życie istniał dla nich tylko jeden papież.

      Nigdy nie śpiewali "We are the world, we are the children..." razem z USA for
      Africa.

      O tym, ze Czesław Miłosz zdobył nagrodę Nobla mogli słyszeć jedynie w szkole.

      Mieli po 11 lat, gdy rozpadł się Związek Radziecki, a termin "zimna wojna"
      kojarzy im się zapewne z potyczkami Eskimosów z reniferami.

      O zagrożeniu wojną atomową mogli słyszeć jedynie podczas sierpniowego kryzysu w
      1991 roku o ile w ogóle pamiętają to wydarzenie.

      Tytuł "The day after" bardziej kojarzy im się z nazwa lekarstwa
      przeciwkacowego, niż z filmem, który jeszcze 15-20 lat temu wzbudzał w nas
      takie emocje.

      Napis CCCP wygląda dla nich bardziej jak pomyłka w maszynopisaniu, niektórzy
      może kojarzą go z kilku części starszych przygód Bonda.

      Raczej nie pamiętają, ze Niemcy nie zawsze były jednym krajem, chociaż może
      słyszeli w szkole lub w telewizji o Murze Berlinskim. "Komunistyczna cześć
      Niemiec" brzmi dla nich jak "Część Japonii
      zamieszkała przez Murzynów".

      Są za młodzi, by pamiętać katastrofę promu Challenger, AIDS istnieje od kiedy
      tylko pamiętają. Nigdy nie grali na ZX Spectrum, czy Commodore 64 czy Amidze
      500.

      Nie mieli tez okazji słuchać czarnych płyt, a "zdarta płyta" kojarzy im się z
      uszkodzonym chodnikiem.

      Nigdy nie mieli w domu adaptera i nie grali w Pacmana w 2D.
      "Gwiezdne wojny" to dla nich jeszcze jedna bajka, użyte w nich efekty specjalne
      sa żałosne, a skróty R2D2 i C3PO nie mają dla nich żadnego znaczenia.

      Wysyłanie dokumentów faksem, czy e-mailem nie są dla nich niczym nienormalnym,
      a telefon komórkowy to zwykły przedmiot codziennego użytku.

      Shakin Stevens, Fancy, Savage, Sandra nijak im się nie kojarzą ze studniówkami!
      Wielu z nich nie pamięta już czasów, gdy telewizja miała tylko 2 programy, nie
      mówiąc już o tym, że kiedyś była czarno- biała i nie w stereo... (oprócz
      wspólnej audycji TVP i PR -Stereo i w kolorze).

      Telewizja kablowa, satelitarna i magnetowidy to standardowe wyposażenie
      mieszkań, a ich obsługa jest niemożliwa bez pilota. Urodzili się w dwa lata po
      tym jak Sony wypuściło na rynek Walkmana, a wrotki z kolkami ułożonymi inaczej
      niż rolki sa dla nich cokolwiek dziwnym wynalazkiem.

      Nigdy nie słyszeli o "Niebieskim lecie", "Załodze G", "Pszczółce Mai", „Stawiam
      nan Tolka Baana", czy "Wakacjach z duchami".
      Pele dla nich to Murzyn występujący w TV, a Maradona to leczący się z nałogu
      narkoman. Kareen Abdul-Jabbar brzmi jak jakiś terrorysta - fundamentalista
      arabski.
      Szurkowski robi coś dla sportowców i ma coś wspólnego z rowerami, a Lato i
      Szarmach chyba żyją gdzieś na emigracji i zajmują się importem-eksportem.

      Nocne audycje Beksińskiego? Kto to był Beksiński?

      Nigdy podczas kąpieli nie myśleli o rekinach ze "Szczęk”.
      Michael Jackson dla nich zawsze był biały, a Tom Hanks zawsze występował w
      dramatach, bo komedie do niego nie pasują. Stallone to starzejący się zabijaka,
      a nie młody chłopak z biednej rodziny, który stara się wygrać swoją pierwszą
      walkę bokserską.

      Nie maja pojęcia jak wyglądała wieża Diora "Szuflada" która można było kupić w
      sklepach "G" na książeczkę!

      Jak Travolta mógł być tancerzem z takim brzuchem? Kto to jest ten Robert
      Redford i dlaczego mówią, że jest przystojny.

      Nazwa "Altus 110 lub 150" kompletnie nic im nie mówi! Tak samo jak
      nazwa "Klaudia" lub "Finezja" dla magnetofonów!

      Wojna o Falklandy to taka sama przeszłość jak I czy II Wojna Światowa.
      Soczewki kontaktowe zawsze były miękkie...
      Alf to mocno archaiczna produkcja amerykańska, a "Muppet Show" to takie
      Fragglesy, tylko starsze wydanie.
      Nigdy nie zastanawiali się jak wyglądał Charlie z serialu "Aniołki Charliego".

      Nie przeżywali chwil grozy z "Dempsey i Makepeace" czy załogą "Posterunku przy
      Hill Street". A "Kosmos 1999" kojarzy im się z wystrzeleniem stacji orbitalnej

      Alfa! "Musashi" i Shogun" - dla nich to brzmi jak nazwy japońskich okrętów lub
      myśliwców.

      No i nie maja - ku.wa - zielonego pojęcia kto to był Pankracy !!!!!!!!

      NO I JAK - NIE UWAŻASZ, ŻE JESTEŚ Z INNEJ EPOKI
      • Gość: KIRA Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.crowley.pl 02.06.04, 14:37
        I wcale im nie zazdroszcze!!!!!!
      • Gość: baba Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.acn.waw.pl 02.06.04, 18:35

        Wspaniale ujete :-))
      • crz4u do manthy............................. 04.06.04, 10:01
        to wszystko co napisałaś, to po prostu ... brak mi słów,
        dokładnie tak, co do joty, jakbysmy byli rodzeństwem... albo mieszkali na
        jednym osiedlu , aż łezka się kręci
        pozdrawia miskek z '69-tego
        ;-)))
      • Gość: Lucrecia Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 16:36
        O, przepraszam... mam 20 lat i pewna (spora) część z tego, co napisałaś, wcale
        się nie zgadza.... :)))
      • mrnoone Re: do urodzonych przed 1980 :D 09.07.04, 09:05
        Tiaaa.....
        A w przyszłym tygodniu jest rocznica bitwy pod Grunwaldem. Ale kto to pamięta...
        Każdy z nas ma swoje pięć minut, i każde pokolenie ma lub mieć będzie swą
        komisję historyczną.
        Ja swojej nie zamienię na inną.

        --
        Czas płynie cały czas.
      • Gość: whatever Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 13:02
        ja sie urodzilam w 82(styczen co prawda)i wszystko to pamietam. wiec naprawde
        to nie tylko dla tych przed 80:)))szczegolnie te programy telewizyjne i radiowe
        oraz zabawy na podworkach:))) tez wspominam mile tamte czasy:))))
      • blinski Re: do urodzonych przed 1980 :D 17.09.04, 11:08
        no, jeśli wszystkich 20-latków masz za dresów z osiedlowej ławeczki, to zapewne
        prawda:)
        lecz jeśli masz też na myśli innych, to grrubo się mylisz:)
        właśnie dlatego że dziś dostęp do wiedzy nie jest reglamentowany i nie
        obowiązuje cenzura, wielu 20-latków większość spraw by kojarzyła, a mała część
        wiedziałaby o tych sprawach zapewne więcej od ciebie:)
        i nie mówię tylko po sobie, gdybym spotykała na swej drodze samych 20-letnich
        ignorantów (a 20 spotykam raczej sporo, w końcu sam urodziłem się w '83:)) już
        dawno przerzuciłbym się na gadkę z rówieśnikami swoich rodziców:) (od których o
        danych sprawach okazuje się że wiem więcej od nich, mimo że oni doświadczali
        tego na własne oczy:).
        aha, no i może się czepiam, ale gwoli ścisłości - większość 20-21 latków
        (r.1983) zaczyna teraz 3. rok stódiów, a nie dopiero co na nie idzie:) teraz
        gap-years nie są w modzie jak kiedyś;)
        pozd.





        • blinski Re: do urodzonych przed 1980 :D 17.09.04, 11:10
          heheh, 'stódiów', ależ ze mnie wyedukowany student:))
          aha, no i jeszcze jedno - jak 20-latki mają nie kojarzyć starych zespołów
          muzycznych, filmów czy nawet faktów z życia, skoro jest moda na oldskul:))?
      • gertruda6 Re: do urodzonych przed 1980 :D 18.09.04, 01:04
        Urodzilam sie w Nikt z nich nie pamięta prezydentury Regana, a wiadomości o
        niej czerpią z
        > felietonów Longina Pastusiaka.
        roku 82, wiec po 1980 - to tak dla informacji ;)
        Przez cale ich życie istniał dla nich tylko jeden papież.
        O tym, ze Czesław Miłosz zdobył nagrodę Nobla mogli słyszeć jedynie w szkole.
        > Nocne audycje Beksińskiego? Kto to był Beksiński?
        Nie maja pojęcia jak wyglądała wieża Diora "Szuflada" która można było kupić w
        > sklepach "G" na książeczkę!


        No to jest prawda
        ALE !!

        Nigdy nie śpiewali "We are the world, we are the children..." razem z USA for
        > Africa.
        Jak to NIE????
        Mieli po 11 lat, gdy rozpadł się Związek Radziecki, a termin "zimna wojna"
        > kojarzy im się zapewne z potyczkami Eskimosów z reniferami
        Prosze? Do dzis pamietam jak w szkole na mapce mialam podpisac sasiadow na
        wschodzie i gleboko myslalam jak to sie teraz nazywa?
        Raczej nie pamiętają, ze Niemcy nie zawsze były jednym krajem, chociaż może
        > słyszeli w szkole lub w telewizji o Murze Berlinskim. "Komunistyczna cześć
        > Niemiec" brzmi dla nich jak "Część Japonii
        > zamieszkała przez Murzynów".
        Odrozniam NRD or RFN :P
        Są za młodzi, by pamiętać katastrofę promu Challenger, AIDS istnieje od kiedy
        > tylko pamiętają. Nigdy nie grali na ZX Spectrum, czy Commodore 64 czy Amidze
        > 500.
        Oj pamietaja. Commodore tez sie bawili
        Nie mieli tez okazji słuchać czarnych płyt, a "zdarta płyta" kojarzy im się z
        > uszkodzonym chodnikiem
        Mialam ok 10 wlasnych analogowych plyt, w tym Natalii Kukulskiej i Piccolo OCro
        Del Antoniano ;)

        Nigdy nie mieli w domu adaptera i nie grali w Pacmana w 2D.
        > "Gwiezdne wojny" to dla nich jeszcze jedna bajka, użyte w nich efekty
        specjalne
        >
        > sa żałosne, a skróty R2D2 i C3PO nie mają dla nich żadnego znaczenia.
        w Packmana gralam. Rowniez w Dig Duga i inne Jbirdy :P
        Gwiezdne Wojny to jeden z moich ulubionych filmow

        Wysyłanie dokumentów faksem, czy e-mailem nie są dla nich niczym nienormalnym,
        > a telefon komórkowy to zwykły przedmiot codziennego użytku.
        Pamietam jak nie mielismy w domu zadnego telefonu...

        Telewizja kablowa, satelitarna i magnetowidy to standardowe wyposażenie
        > mieszkań, a ich obsługa jest niemożliwa bez pilota. Urodzili się w dwa lata
        po
        > tym jak Sony wypuściło na rynek Walkmana, a wrotki z kolkami ułożonymi
        inaczej
        > niż rolki sa dla nich cokolwiek dziwnym wynalazkiem.
        Pamietam czrnobialy telewizor... a nawet kolorowy do ktorego musialam biegac
        zeby cokolwiek zmienic. Ustawic mozna bylo 4 programy za pomoca pokretel :P
        "Nienormalne" wrotki mam do dzisiaj. Takie przyczepiane do butow.

        Pszczółce Mai - ogladalam S
        > tawiam
        > nan Tolka Baana", czy "Wakacjach z duchami".
        nawet czytalam.

        No i nie maja - ku.wa - zielonego pojęcia kto to był Pankracy !!!!!!!!
        PROSZE???? Ogladalam kazdy odcinek. Nawet myslalam ze ten piesek jest
        prawdziwy.. :P

        Wiec moi drodzy... tacy starzy jeszcze nie jestescie ;)

      • Gość: mxt Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.server.ntli.net 18.09.04, 01:46
        Pankracy?????? A pora na Telesfora?????!!!!
        ech az mi sie lezka w oku zakrecila.... nie mam kontaktu prawie z nikim z moich
        lat dziecinnych (oprocz mamy, hmmm...), moja corka wyjechala ze mna tu do
        Anglii w wieku lat 10 wiec nie ma Zielonego Pojecia o niczym, jak uzywam
        zwrotu 'jak za komuny' krytykujac cos tu, to mysli ze to taka moja prywatna
        obelga, maz Angol, choc oswiecony, przybiera tylko mine lekliwego podziwu gdy
        wspominam jakis fragment PRLu. bardzo mi sie podoba ten watek ale tez mi smutno
        bo nie mam z kim sobie powspominac kluczy na szyi, dumy ze mieszkam w bloku
        ktory ma ZSYP, listy przebojow Trojki i jak to Niedzwiecki mnie zrobil w
        bambuko grajac kawalek grupy Cheap Trick i zapowiadajac ze to nowe nagranie
        Beatlesow ktorzy sie jednak zeszli po smierci Lennona...
        pozdrawiam wszystkich urodzonych w 62!!!!!
    • lukwir Re: do urodzonych przed 1980 :D 03.06.04, 22:58
      całe rodziny w kolejce po papier toaletowy, 2 sztuki na głowę, nawet niemowlaki
      w kolejkach się ustawiały
      na komunie wszyscy dostawali zegarki elektroniczne, a najlepsi zegarki ze
      światełkiem
      gra w podchody z rysowanymi strzałkami kredą na chodnikach
      kto robił ze świeżych kasztanów, jeszcze z kolcami, puchate owłosione piłeczki?
      Chodniki były zarysowane tymi kasztanami...
      Rowery bez przerzutek: pelikany, wigry, jubilaty, ukrainy
      Niebieskie fartuszki i tarcze w szkole i przymus chodzenia w juniorkach
      Czy ktoś jeszcze zbiera resoraki?
      10 razy do kina na "Klasztor Shaolin" a potem każdy był mistrzem osiedlowym
      kung-fu
      Kto dostał pasem i nie zaskarżył rodziców?
      Magnetofony Grundig albo Kasprzak szczytem techniki i posiadania materialnego
      Jedyny bank to PKO
      I to paskudztwo do picia, po wybuchu w Czernobylu, o 4 nad ranem całe osiedle
      było postawione na nogi, miałem 10 lat

      • swmikus Re: do urodzonych przed 1980 :D 04.06.04, 00:31
        oooo taak! pamiętam jak robiliśmy kulki z kasztanów!
        a Czarnobyl.... heh... dokladnie w dniu moich urodzin nastąpiła awaria... i ten
        jod...podobno i tak za pozno byl podany.....
        a Sylwester? tylko 'korki' i cympletki (różnie nazywane w różnych częściach
        Polski zresztą)...a w szkole zbieranie makulatury, czyny społeczne....
        fajny wątek....o tyle, że wczoraj rano robiąc zakupy przypomniała mi się guma
        Donald i w 3 sklepach nagabywałem sprzedające tam panie o ten rarytas..... i te
        historyjki ;-)
      • Gość: naiwna Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: 83.30.97.* 04.06.04, 02:53
        A ja pamiętam pewną wycieczkę szkolną.. na Pustynię Błędowską... z której
        wróciłam z dwoma rolkami papieru toaletowego jako pamiątką. Bo wracając
        przejeżdżaliśmy obok jakiejś wytwórni papieru i kierowca autobusu zatrzymał się
        tam (widocznie miał tam "chody"!) i każdy dzieciak mógł kupić dwie rolki
        takiego najzwyklejszego papieru toaletowego z makulatury chyba, bo był cały
        sztywny... Wróciliśmy do domów dumni z siebie, że przywozimy TAKI ŁUP!!!
    • Gość: goska Dla wszystkich sprzed 1980 :) IP: *.gizycko.mm.pl 04.06.04, 08:06
      www.polskaludowa.com/codzienne.htm Gdy to przejrzałam to wzruszenie było
      ogromne.Pozdrawiam 1971
      • menuda Re: Dla wszystkich sprzed 1980 :) 05.08.04, 13:30
        Gość portalu: goska napisał(a):

        > www.polskaludowa.com/codzienne.htm Gdy to przejrzałam to wzruszenie było
        > ogromne.Pozdrawiam 1971
        Też się wzruszyłam. Dzięki

        A pamiętacie wymagania pań od plastyki, zpt:" przynieście krepinę, papier
        kolorowy, farby takieatakie. wszystkie papierniki w okolicy zwiedzałam i nie
        mogłam takich artykułów dostać.
        Pani od geografii kazała nam przynieść małe globusy. Większość nie mogła takich
        dostać, więc pomysłowa pani kazała nam kupić plastikowe piłki bez żadnych
        wzorków coby na nich namalować południki i równoleżniki.
        pozdrawiam: rocznik 1976
    • Gość: jotun79 Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.siec2000.pl 04.06.04, 08:22
      no tak buty "Relaks" to był hit:)

      a czarnobyl pamiętam dobrze, wszystkie dzieciaki z osiedla piły jod w
      przychodni, A obok było stoisko z oranżadą, czy sokiem, żeby to świństwo popić.
      najlepsze,ze po wypiću tego jodu poszliśmy z kolegą, kopać "bunkier" w
      piaskownicy:-), a przypomnę,że raczej nie wolno było wtedy babrać się w
      ziemi,bo tam te wszystkie świństwa opadały. Jak mnie mama tam znalazła,w tych
      okopach metr pod ziemią, to ten opieprz jaki dostałem pamiętam do dzisiaj:-)).
      mieliśmy wtedy jakieś 6-7lat.
      • Gość: manek75 Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.04, 10:46
        > a czarnobyl pamiętam dobrze, wszystkie dzieciaki z osiedla piły jod w
        > przychodni

        to sie nazywalo "płyn lugola". do dzis pamietam jego obrzydliwy, chamiczny smak
    • Gość: manek75 post obuwniczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.04, 10:49
      biedacy, nie chodzili w juniorkach ani relaksach. moze niektorzy szczesliwcy
      urodzeni w I-wszej pol. lat 80tych zalapali sie na buty Sofix ('w tym sie
      chodzi!') ;)
    • Gość: Paulo1978 Biedne dzieci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 16:19
      Nie zmieściło by im się dzisiaj w głowie...

      - Granie w kapsle z wklejonymi flagami, maściaki, wyścigi, tory przeszkód.
      Dowiedziałem się niedawno, że kumple z Elbląga grali w wyścigi w piaskownicy,
      robili doły, przeszkody itp.

      - Picie oranżady chemiczanki o dziwnym, chemicznie słodkawym posmaku. Do dziś
      nie wiem co to było.

      - Szpanowanie rowerem Jubilat o (Matko Bosko!!!) 7 przełożeniach przerzutki...

      - Przejazd z bratem, rodzicami, namiotem i walizami kilkuset kilometrów nad
      morze lub w góry fiatem 126p...

      - Co to jest pamiętnik, po co komu wpisy?

      - Miś Kiwaczek, Krokodyl Giena, Pankracy, Dwa Michały, Krasnal Chałabała to
      chyba jacyś sławni mafiozi z lat 80-tych...?
      - Wpłacanie do SKO, w którym nie było żadnego oprocentowania.

      A teraz melancholijno-dydaktyczny smrodek.Pamiętam te piękne czasy, pamiętam
      tez jednak doskonale łaknienie zachodniej kultury. To prawda, że nie
      faszerowano nas przemocą w TV, to prawda, że płaszczykiem propagandy
      przykrywano okrucieństwa i bezsens upadającego socjalizmu, ale bardzo
      chcieliśmy oglądać kung-fu, terminatora, Rambo itp., oglądać pranie się po
      ryjach i inne. Dostaliśmy to wszystko 15 lat temu. Nie brak mi socjalizmu, nie
      chciałbym wracać do tamtych lat, ale boli mnie, że po drodze do sukcesu, na
      który nas skazuje cywilizacja zachodu, straciliśmy szacunek do drugiego
      człowieka. Kiedyś nauczyciel, milicjant, lekarz, kierowca autobusu,
      pielęgniarka, bibliotekarka i wiele, wiele innych zawodów nie musiały oznaczać
      biedaka, głupka lub frajera. Szanowało się starsze osoby, nie było tyle
      chuligaństwa. To wszystko zanikło po drodze.


      • Gość: prado Re: Biedne dzieci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 23:55
        > - Szpanowanie rowerem Jubilat o (Matko Bosko!!!) 7 przełożeniach przerzutki...
        >
        Jubilat nie mial przerzutek. To byl taki skladak tylko na wiekszych kolach. No
        wlasnie, pierwszy skladak - karat, sokol, flaming z wygieta rura. Wigry kilka
        lat pozniej. Wyscigowki Rekord. Pozdrawiam 1964.
    • pendragon_pl Re: do urodzonych przed 1980 :D 04.06.04, 21:15
      to jest najlepszy wątek jaki dotąd czytałem na forum gazeta.pl :-)

      Bajdełej, jestem z Czerwca 1978 :D
      Wszystkie posty tutaj wyglądają tak, jagbyśmy dziecinstwo spędzili wszyscy w tej
      samej piaskownicy :)
      • Gość: Mila Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.zedat.fu / *.fu-berlin.de 08.07.04, 18:33
        Oj zgadza sie totalnie..... Ja urodzilam sie w czerwcu 77. Ale nie zapomne tez
        nigdy gdy pierwszy raz w zyciu jadlam snickersa. Z paczki od rodziny z rfn-u...
        przyslali jednego. podzielilismy go na 4 czesci: dla mamy, taty, siostry i
        mnie.. papierek zachowalam naturalnie na pamiatke. pozdrawiam
        • Gość: piter_critter Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.vpn.umr.edu 12.07.04, 03:13
          ja tez jestem z czerwca 77 :P

          p.
    • Gość: 1975-to byl rok! Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.tpnets.com 04.06.04, 23:27
      zbiera ktos dzisiaj puszki albo puste pudelka po fajkach w celu dekoracji
      pokoju? ;)
      • Gość: naiwna Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 00:08
        Właśnie czytając dzisiaj nowe wpisy w tym wątku przypomniałam sobie o tym, jak
        moi kuzyni zbierali puste puszki po zagranicznym piwie... Zdaje się, że
        Haineken (sorry, nie wiem jak się pisze) było najbardziej wartościowym okazem
        kolekcji, hihihi! A tutaj ty właśnie, "1975-to byl rok!", piszesz o tych
        puszkach i pustych pudełkach po papierosach... Pudełka po papierosach to moi
        kuzyni przypinali szpilkami do słomianych mat, które wieszali na ścianach.
        Przypomina mi się teraz, że ludzie zbierali jeszcze zagraniczne naklejki,
        jakiekolwiek... ważne było, że coś na nich "pisało nie po polsku", hahaha!
        jedną taką kiedyś dostałam i nie miałam pojęcia, co to ma być... to była chyba
        reklama jakiejś firmy produkującej motocykle, nie było na niej żadnego obrazka,
        ale miała napis chyba po niemiecku, i sam fakt, że przybyła z zagranicy,
        sprawiał, że nabierała w moich oczach niezwykłej wartości. Teraz myślę, że to
        bardzo smutne... że byliśmy aż tak odcięci od świata, że każde głupstwo z
        zagranicy było dla nas namiastką turystyki...
        • Gość: rabbit Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.inetia.pl 05.06.04, 07:38
          tia...
          powiedziałem niedawno mojemu 12 letniemu synowi, że telewizory kiedyś nie miały
          pilotów to do dzisiaj patrzy sie na mnie podejrzliwym wzrokiem "Straego chyba
          pogięło" - cos w tym stylu
          • Gość: emo Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.devs.futuro.pl 05.06.04, 11:01
            zajebisty watek
            a pamietacie
            - wysylanie listow po angielsku, niemiecku itp. (nie mialo sie pojecia, co
            zawieraja), zeby otrzymac prospekty lego albo mercedesa
            - zbieranie etykiet po piwie (najlepsze z Niemiec z HANSA BIER, opakowan po
            czekoladzie
            - zbieranie plakatow z zespolami (w sobote rano kolejki pod kioskiem, zeby
            kupis RAZEM, PANORAMA, DZIENNIK LUDOWY), z pilkarzami (pilka nozna,
            sportowiec), potem wymiany ty,mi plakatami i innymi rzeczami
            - strzelanie ze spluwek jarzebina albo plastelina, strzelanie ze zszywek i
            skobli, proce
            - zabawy w strzelanie na podworku albo w czterech pancernych
            - mąka albo ser z kosciola
            -paczki z darów z USA
            - w ksiegarniach encyklopedie i ksiazki na subskrypcje oraz dziala Lenina
            (kilkadziesiat tomow)
            - lista przebojow 3-ki i nagrywanie na kasety
            i wiele wiele innych
            • mist3 Re: do urodzonych przed 1980 :D 05.06.04, 19:39
              Ustawianie się w kolejkach po wszystko - z nakazu mamy i taty :)
              Chodzenie wieczorem w lecie (ciepło) do kolejki po chleb - z własnej,
              nieprzymuszonej woli - bo tam toczyło się życie towarzyskie młodzieży ;) Czasem
              wracało się długo po zamknięciu piekarni z chlebem już nieco nadwyrężonym.
              Poranki w kinach - godzina bajek w sobotę albo niedzielę rano.
              Wyjazd do rodziny na święta - loteria - przyjedzie autobus czy gdzieś po drodze
              się zepsuje. Wsiądziemy czy kierowca nas już nie wpuści - bo za dużo ludzi. Smak
              przygody w czasie podróży o długości najwyżej 20 km ;)
              Gry na komputerze - pisk kaset magnetofonowych oraz tajemnicze trzaski.
              Urok "wieczorów przy świecy" gdy elektrownia odcięła prąd (rodzice pewnie z
              niecierpliwością oczekiwali kiedy dzieci pójdą spać ;))) ).
              "Lalki" wycinanki z papieru - można było dokupić do nich kartony ze strojami -
              też do wycięcia.
              Kolorowe gumy "kulki".
              Radość gdy mama dostała 5 dolarów w liście od koleżanki z USA. A już niesamowita
              wręcz radość i zadrość, gdy siostra dostała w paczce lakierki na pierwszą
              komunię - od tej samej koleżanki z USA. Procedura była skomplikowana i nie
              dorównują jej niektóre operacje ABW ;) - listy szły o wiele wolniej, trzeba było
              przesłać patyczek - długość stopy z marginesem (a nuż w ciągu tych paru miesięcy
              stopa jej urośnie). Pytania czy siostra chce lakierki z "brylancikami" czy też
              nie (oczywiście że z brylancikami :)))) ). I w końcu upragniona paczka.
              Jak mama kupowała Snikersa w peweksie to dzieliło się go na pół albo 4 części
              (jak przyjechali kuzyni) - czlowiek się cieszył jak głupi a smak te batony miały
              dla nas nieziemski. No i oczywiście papierek po batonie się zachowywało i
              pokazywało koleżankom i kolegom :)
              • Gość: nikt Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: 213.241.112.* 05.06.04, 23:15
                a ja jestem z 1958 - i nikt mi nie odbierze tych lat końca 60 i początku 70 gdy
                rodził się rock&roll ( Pink Floyd, Genesis, Police, King Crimson, Beatles,
                Rolling Stones ... itd ) , giełda płyt na Wolumenie, wolny sex bez kondomów (
                nikt nie słyszał o AIDS ), atmosfera " dzieci kwiatów ", długie włosy do
                ramion, wyjazdy na zachód w czasie wakacji by zarobić na balangi w ciągu roku (
                tak,tak - nie mylę się , za Gierka każdy student mógł jechać gdzie chciał ... )
                i ten przelicznik dolara do złotego ....
                ech ......... to se nie wrati ...
              • mallina mist3 06.06.04, 01:20
                u mnie z tym chlebem to bylo identycznie!!!!!!!!
                w jakim miescie byla Twoja piekarnia?;-)))
                • mist3 Re: mist3 06.06.04, 13:52
                  Piekarnia w małym miasteczku w Małopolsce :)
                  • Gość: Cornolio Łoł jeach, Tarnów znaczy się! IP: *.provider.pl / *.provider.pl 05.08.04, 22:29
                    Też łaziłem w nocy po chleb.
          • Gość: naiwna Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 20:03
            to ja trochę odwrotnie... tzn. kiedy byłam dzieckiem jakieś ćwierć wieku temu
            (???!!!!!) i brat mi powiedział, że jedna z naszych sąsiadek ma zagraniczny
            telwizor z pilotem i nie musi wstawać, żeby zmienić program... to ja na mojego
            brata popatrzyłam wzrokiem Gustlika z "Czterech pancernych": "jedzie mi tu
            czołg?.."
    • deadly_nightshade Re: do urodzonych przed 1980 :D 05.06.04, 23:39
      Swieta racja. Na autostop to ja bym teraz sam nie pojechal (moze odrobine
      dlatego, ze na starosc zwiekszyly mi sie wymagania higieniczne) a juz dzieciom
      (nawet gdybym je mial) na pewno bym nie pozwolil.

      Taaaak.... te wycieczki rowerowe w miejsca o dosc watpliwej reputacji. A moze
      czlowiek po prostu byl glupi i nie myslal o tym, ze cos sie moze mu stac.
      Natomiast powiem wam jedno - mysle ze od circa 1981/2 roku zmienil sie
      stosunek mlodziezy do wlasnosci wspolnej. Widze to z okien mojego bloku. Kiedys
      spoldzielnia stawiala choinke na podworku na Boze Narodzenie. Po swietach
      zabierala ja (uprzednio zdjawszy wszystkie kolorowe zarowki). Po 1982 jeszcze
      stawiali choinke ale jak rozbierali to zarowek juz nie bylo. A od 1984 juz nie
      mamy choinki. Od 1985 trawe na trawnikach tez trudno wypatrzec. Klatki oplute i
      zaszczane. Kto te dzieci i te mlodziez tak wychowal?
    • Gość: Półwiekowa Re: do urodzonych przed 1980 :D(1956) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 00:15
      A co mają powiedzieć ur.w 56r?Pierwszy program w telewizorku obejrzałam na
      wspólnej świetlicy ,z tego okresu pamiętam ,że wszyscy biegali tam na KOBRĘ w
      czwartki(to taki teatr kryminalny).Bajki jakie pamiętam "Jacek i Agatka"," Pan
      Cerowany","Gąska Balbinka" ,kto by je teraz ogladał.A pierwsze radio
      tranzystorowe,adapter Bambino,ooooo... a największy sprzęt to magnetofon
      szpulowy(cudna sprawa dostałam go jak zdałam maturę).O jedzeniu nie
      wspomnę ,bo nasze dzieci codziennie lepsze mają niż wówczas od święta.Długo by
      opowiadać to były czasy.Idą nowe niewiadome....???
    • Gość: vx35 Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: 212.204.49.* 06.06.04, 01:42
      Mnie sie przypominaja osiedlowe igrzyska sportowe rozgrywane przy okazji
      wszelkich znanych imprez (Wyscig Pokoju, Mundial...) Cala dzieciarnia z okolicy
      wsiadala na rowery (roznej marki i wielkosci) by scigac sie w nierownej walce -
      co nie gralo wtedy roli, a kazdy chlopak chcial kopac pile jak Rummenigge.
      Slynny mecz Polska-Peru otworzyl kilkudniowy, osiedlowy Mundial!
      Dzis na mojej dawnej ulicy, choc ponoc dzieci sporo, wcale ich nie widac...

      Wspanialy watek!
      Pozdrawiam!
    • Gość: miśka Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 06.06.04, 15:24
      A pamietacie mleko serwowane w podstawowe? Nalewane chochla z wiadra? A
      slodycze na kartki w ograniczonych ilosciach? A ser z darow - taki
      pomaranczowy, ktory smakowal jak najlepszy przysmak? I jeszcze nagrywanie
      przebojow na kasety z audycji "Studio stereo"? Ale jacy bylismy wtedy
      szczesliwi...
    • Gość: Greg Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.04, 18:58
      Jestem z '59 i widzę, że nie tylko mnie gryzie nostalgia. Bo to wszystko, co
      było, wydawało nam się normalne i nikt nie przypuszczał, że całość fiknie
      koziołka. Tuż przed rokiem 90 mówiło się,że np. niewielkie bezrobocie nauczy
      szacunku do pracy. A tu ani pracy, ani szacunku. Co do innych rzeczy: mam do
      tej pory taki polski rower wyścigowy Huragan. Dostałem go, gdy miałem naście
      lat. Oczywiście koła trzeba było zmienić na normalne ( dętkowe ), tylna
      przerzutka też była wielokrotnie wymieniana, ale całość trzyma się świetnie. I
      niech kto powie, że za PRL-u robiono badziew. Owszem, kiedyś zaczęto, ale wtedy
      jeszcze nie. Wyroby czekoladopodobne to dopiero "wynalazek" stanu wojennego.
      Wcześniej były bardzo dobre czekolady "22 Lipca" ( d. E. Wedel ), albo wcale
      ich nie było. Niech ktoś powie, że teraz "wedle" są dobre. Brrrrrrr. Już
      goplana lepsza
    • Gość: bodi Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 13:07
      jestem z 1965.Myślałem, że tylko ja tak mam, a tu proszę...cholera skąd bierze
      się ta nostalgia za latami dzieciństwa w PRL-u, może już jesteśmy poprostu w
      takim wieku.zauważyliście, że wszystko co się wtedy działo, wszystkie
      przedmioty nabierają niesamowitego znaczenia.
      -pasy "kombojskie" z ceraty najlepsze gdy na dwa korkowce + gwiazda szeryfa
      -niezapomnieny smak zachodnich gum do żucia kupowanych w warzywniakach
      -chodzenie po mleko do sklepu spożywczego z własną bańką
      -krótkie spodenki z texasu z bolkiem i lolkiem albo pancernymi na kieszonce
      -legitymacja klubu niewidzialnej reki
      -pochody pierwszomajowe w mundurkach zuchowych i takich śmiesznych kolorowych
      berecikach
      -filmy z godzillą w kinach
      -za dwa złote miało się podstawowy zestaw ;oranżadę, lizak-kogucik i twarde jak
      diabli suchary, na których straciłem wszystkie mleczaki
      -itd., bo można tak w nieskończoność
    • mariusz_k Re: do urodzonych przed 1980 :D 08.07.04, 18:16
      Gość portalu: suzi79 napisał(a):

      > Do wszystkich Was, urodzonych przed Rokiem Panskim 1980
      >
      > Jesli jako dzieci albo mlodzi ludzie zyliscie w latach 50; 60; 70-
      > tych XX
      > wieku-nie mozecie dzis uwierzyc ze w ogole w ten czas przezyc
      > mogliscie!

      Dzieci, wychowywane bardziej współcześnie równiez nie mają łatwego życia, a ta wata często przypomina drut kolczasty...

      > Dlaczego? A dlatego, ze:
      > -jako dzieci siedzielismy w samochodach bez pasow bezpieczenstwa i
      > poduszek
      > powietrznych

      Ale samochodów było zdecydowanie mniej i dróg, na których mozna rozwijać prędkość także, więc prawdopodobieństwo wypadku mniejsze. Zresztą, która czekająca latami na auto na zapisy rodzina woziła z dużą prędkością swoje dzieci...?

      > -nasze lozeczka pomalowane byly farbami o krzykliwych kolorach,
      > pelnymi
      > kadmu i olowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomne...)

      Za to dzisiejsze sterylne łóżeczka z atestami są zaczatkiem alergii...

      > -buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z
      > "Wyborowa" na czele daly sie przeciez bez trudu
      > otworzyc a ciekawosc to przeciez cecha dzieci i mlodziezy, prawda?

      Z dzisiejszymi wymyślnymi zamknięciami opakowań od lekarstw lepiej radzą sobie dzieci niz ich rodzice, a w barkach królują zagraniczne alkohole, bo ostatnio potaniały ;)

      > -drzwi i szafki w kuchni i lazience byly stalym miebezpieczenstwem dla
      > kazdego z nas, zwlaszcza ze nikt nie
      > slyszal o zamkach anty-dzeciecych...

      Jeżeli dzieciak chce uszkodzić samego siebie za pomoca sprzętu znalezionego we własnym mieszkaniu, wcale nie musi ograniczać się do kuchni i łazienki...


      > -do jazdy na rowerze nikt w zyciu nie ubral kasku ochronnego
      > (podobnie na
      > nartach albo wrotkach)

      Ale rowery nie dawały aż takich możliwości jazdy w terenie i aż takich możliwości efektownej wywrotki, przy której nie zawsze kask pomoże...


      > -wode pilo sie z kranu a nie hermetycznych butelek i tym temu
      > podobnych...

      a dzisiejsze napoje gazowane dla dzieci pełne są szkodliwej chemii i to raczej kolorowe napoje dzieciaki pija chętniej niz wodę mineralną. A na szkolnej przerwie w upalny dzień polska kranówka nadal jest popularnym ugaszaczem pragnienia..

      > -pierwsze samochody budowalismy z pudel albo skrzynek po kartoflach i
      > podczas jazdy z gorki stwierdzalo sie, ze sie zapomnialo o
      > hamulcach...

      Nie ma to jak rozpędzona skrzynka na kartofle :), a repertuar nabywania ciężkich obrażeń ciała w młodym wieku jest nadal bardzo bogaty, tylko rekwizyty się zmieniają ;)...

      > -rano wychodzilismy z domu by pojsc sie pobawic, musielismy wrocic
      > wtedy,
      > kiedy zapalaly sie pierwsze latarnie -
      > nikt nie wiedzial gdzie nas nosi, bo nikt nie mial przy sobie komorki
      > a
      > sprawne budki telefoniczne mozna bylo policzyc na
      > palcach jednej reki (zreszta i tak nikt nie nosil grosza przy
      > sobie...)

      Dziś twoje dziecko nosząc przy sobie telefon komórkowy co najwyżej odda go swoim niewiele starszym, agresywnie domagajacym się aparatu kolegom, i lepiej jeżeli zrobi to dobrowolnie... A w ogole to większość bawiących się na podwórku dzieciaków zagląda do domu w ciągu dnia z tak prostej przyczyny jak głód ;)


      > -czlowiek sie kaleczyl, lamal kosci, wybijal zeby i nikt nikogo z tego
      > powodu nie skarzyl do sadu; sami bylismy sobie
      > winni...

      Akurat opieka zdrowotna i ochrona praw pacjenta to kwestie, które mimo zmiany systemowej nie uległy znaczącej poprawie, jest chyba nawet gorzej...


      > -jedlismy keksy, czekolade (tez czekoladopodobna), chleb grubo
      > posmarowany
      > maslem, kielbase, kartofle, skwarki i Bog wie jeszcze co-i co?-i nikt
      > nie
      > byl przesadnie gruby...

      Bo żywność nie była do tego stopnia przetworzona i pelna szkodliwych składników, a do tego większość czasu spędzaliście na świeżym powietrzu, a nie przy komputerze...


      > -pilismy w grupie z jednej butelki i nikt od tego nie umarl...

      I nadal nie umiera, a żółtaczkę najłatwiej "załapać" w szpitalu...


      > -nie mielismy: playstation, nintendo, x-box, gier video, 60 programow
      > w
      > telewizji, kaset video, dvd, surround sound, wlasnego telewizora,
      > komputera

      Co nie świadczy o zagrożeniu dla życia dla osób nie posiadających ww. "dóbr", a jedynie o ich większym wysiłku myślowym i wyobraźni wkładanych w spędzanie wolnego czasu, czego przykładem sa poniżej przytaczane zabawy...


      > a mielismy swietnych kolegow i kolezanki!
      > -po prostu wychodzilismy z domu i spotykalismy ich na ulicy, bez
      > telefonowania i umawiania sie, bez wiedzy rodzicow
      > (oni nie musieli nas przywozic i odwozic)-jak to bylo mozliwe?
      > -wymyslalismy zabawy z kijem i kamieniem, jedlismy ziemie, dzdzownice
      > i
      > temu podobne-i co?-przepowiednie tez sie nie
      > sprawdzily-robaki nie zyly w naszych zoladkach a kijami nie
      > wylupalismy
      > rowiesnikom zbyt wielu oczu...


      > -niektorzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach albo
      > powtarzali klase i nikt nie zwolywal z tego
      > powodu kryzysowych nauczycielskich narad...

      Bo i uczniów w szkołach było znacznie więcej i żadna placówka nie musiała obawiać się likwidacji...


      > -jezdzilo sie autostopem i nikomu nie przyszlo do glowy, ze cos
      > takiego
      > moze sie bardzo marnie skonczyc...

      Dla autostopowicza, czy może kierowcy?



      Warto się tylko pocieszać, że dzisiejsze dzieciaki za parę lat z równym sentymentem będą wspominać swoje dzieciństwo i narzekać na "wariactwo" świata własnych dzieci. I tak właśnie być powinno...:)))
    • Gość: fan? Re: do urodzonych przed 1980 :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 00:49
      też to pamiętam i z dziką rozkoszą jeżdżę w te tereny polski gdzie komuna
      jeszcze dogorywa,
      Jestesmy na pólwyspie na spływie,
      teraz,
      koniec czerwca.
      Tam restauracja w boazeri brązowej,
      lekko nadgryziona zębem czasu,
      bufet i nieśmiertelna plastkiowa ,naścienna karta dań wypisana flamastrem.
      Tam schabowy i flaki i bigos i pierogi i kiełbasa ,jajecznica i jak przystało
      na jeziora ,pstrąg.
      W kolejce jacyś niemcy ,australijka i my .Niemcy zamawiają ,na migi .
      Wszyscy zgodnie wybieraja schabowego.
      Teraz my i australijka,wegetarianka.Ona ma prosty wybór ,jajecznica.
      Kombinujemy ,moze kiełbasa.Nie ma .To może pierogi.Nie ma.I tak dalej.Okazało
      sie że dostepny w kuchni jest schabowy albo jajecznica ;-) My dzieci komuny
      tylko się uśmiechneliśmy i zjedliśmy po schabowym(też chyba był z tych czasów w
      dodatku na starym oleju)
      Jak potem rozmawialismy odnawiając braterstwo europejskie z niemcami i światowe
      z australijką.Oni o brakach w karcie wiedzieli od wczoraj ale jako pochodzących
      ze wschodniej części niemiec ,bracia w komunie przyjeli to jak my z pokorą i
      usmiechem wspomnienia o dzieciństwie.
      Natomiast przybysz z zachodu nie mógł uwierzyć.
      Dlaczego sie nie opłaca mieć innych dań,
      dlaczego panie robia łaskę jak zamawiasz herbatę,
      dlaczego jest tylko schabowy,na środku jezior,dlaczego nie ma żadnych ryb.
      I tez sie dziwię ,tyle lat a tu dalej takie miejsca niszowe,peerelowe.
      Teraz się z tego mogę pośmiać i powspominać.
      Nastepny obiad jem u "prywaciarza",smacznie i miło,lin w smietanie.
      A za komuną choc nostalgia to i tez ulga znaczna
    • mrnoone Re: do urodzonych przed 1980 :D 09.07.04, 09:37
      Czy ktoś wpomniał już o oranżadce w proszku spożywanej w postaci stałej lub z
      popluciem?
      Właśnie zerknąłem na ulicę, i co zobaczyłem? Chłopak 15-17 lat z kluczami na
      sznurku przewieszonym przez kark.
      Znaki, znaki, znaki...
      Nie chcę ciemnej komuny, nie chcę zajadłego kapitalizmu. Chcę wzajemnego
      szacunku ludzi, uśmiechu, tolerancji i zrozumienia. Rewolucja nas czeka? Może
      zacząć od siebie?
      I tak w kółko.
    • nauma Re: do urodzonych przed 1980 :D 09.07.04, 10:33
      Jestem '73, praktycznie wszystko, co tu opisaliście, jakoś mi się kojarzy,
      dodam jeszcze:
      - sobotnie długaśne kolejki do kiosku, żeby kupić "Życie Warszawy" albo w
      ostateczności "Trybunę" z programem na cały tydzień
      - pustawe Mazury, gdzie każdy żeglarz sam z siebie pomagał drugiemu
      - oczekiwanie na 13.00, żeby sobie podchmielić
      - stojące na klatce butelki z charakterystycznym sreberkowym kapselkiem (mleko
      i te rzeczy)
      - panikę mojej mamy, gdy niechcący wyrzuciła kartki na mięso
      - handel historyjkami z Donaldem
      - nabożne zdumienie, gdy pierwszy koleś w klasie miał video i cała klasa
      przychodziła oglądać naparzających się ninja
      - Polska potęgą piłkarską...
      - jelcze-ogórki
      - ciągłe "solówy" w podstawówce
      - tornistry - dziś widuję tylko plecaczki
      - całe dnie spędzane na grze w kapsle (Wyścig Pokoju, mecze piłkarskie)
      - kolonie i zimowiska oraz wczasy FWP...
      Ech, łza się w oku kręci. Było biednie, siermiężnie, ale człowiek był jakiś
      taki bardziej ludzki wtedy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka