Dodaj do ulubionych

Najgłupsze sny

IP: 217.153.116.* 13.06.04, 17:19
Witamy! Wraz z siedzącym obok kolegą postanawiamy założyć ten wątek w
następstwie idiotycznych snów, jakie nam się przytrafiły. Najpierw mój: śniło
mi się, że chciało mnie zabić mleko. Szczegóły: spałem w pokoju, mleko stało
w garnku na kuchence w kuchni, nagle wydostało się z garnka i w formie
wielkiej kałuży pełzło do pokoju. Obudziłem się zanim mnie dopadło. A teraz
sen kolegi: śniło mu się, że złapał na lasso deawoo tico w kolorze niebieski
metalic. Kierowca auta był bowiem pedofilem, który zgwałcił 23-letnią
koleżankę autora (?) snu. Po pojmaniu auta kolega wyrwał z tico tylną oś, w
wyniku czego samochód uderzył w inne samochody na parkingu.
Na razie tyle. Mamy w zanadrzu jeszcze inne sny, ale aż boimy się o nich
pisać, bo sami nie wiemy czy są bardziej śmieszne czy makabryczne.
Obserwuj wątek
    • the_dzidka Re: Najgłupsze sny 13.06.04, 18:07
      Śnił mi się Bogdan Cebula występujący u Drzyzgi. Był posłem na Sejm. Nie wiem,
      jak wygląda Bogdan Cebula, bo znam to nazwisko wyłącznie z jakichś dyskusji
      internetowych, ale w moim śnie podobny był do Krzysztofa Janika. Jako rzekłam,
      występował u Drzyzgi, która wprowadziła innowację do swego programu -
      mianowicie przed każdym kolejnym pytaniem do gościa wykonywała jakąś
      straszliwie skomplikowaną figurę gimnastyczno - baletową: potrójne salto,
      szpagat, gwiazdę przez całą scenę, szybkie przewroty na rękach do tyłu... mało
      tego, szanowny gość przed udzieleniem odpowiedzi musiał tę samą figurę
      powtórzyć: potrójne salto, szpagat, gwiazdę przez całą scenę, szybkie przewroty
      na rękach do tyłu.. Dość interesująco to wyglądało. :)

      Dz

      • mar_elx mięso w pianinie 25.06.04, 12:15
        Śniło mi się mięso - rozkłądające się, taplające się w mazi z krwi i
        rozkładających się organów w pianinie. Jak otworzyłem tę górną klapę pudła
        rezonansowego (tam gdzie są struny), to widziałem jak ta breja pływała. Czułem
        nawet zapach - ale nie był nieprzyjemhy tylko słodkawo-metaliczny.
        • ewosia Re: mięso w pianinie 27.06.04, 03:52
          mar_elx napisał:

          > Śniło mi się mięso - rozkłądające się, taplające się w mazi z krwi i
          > rozkładających się organów w pianinie. Jak otworzyłem tę górną klapę pudła
          > rezonansowego (tam gdzie są struny), to widziałem jak ta breja pływała.
          Czułem
          > nawet zapach - ale nie był nieprzyjemhy tylko słodkawo-metaliczny.

          ostro okrutnie. współczuję

        • Gość: Agnieszka Re: mięso w pianinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.04, 09:56
          A mi sie kiedys snilo, ze jakis kot wysral cala gore(doslownie) gowna.
          • Gość: najpersklaka Re: mięso w pianinie IP: *.elartnet.pl / 62.233.208.* 10.07.04, 13:47
            A ja to kiedyś narysowałem.
            Kot był w kratkę, a wysrał górę śmieci (chyba nawet całe wysypisko) które
            wcześniej zjadł. Wszystko dlatego, że próbował wcisnąć jeszcze w siebie
            jabłuszko. Chociaż już sam nie wiem czy on to wysrał czy wrzygał... To było tak
            dawno temu... :P
      • Gość: SSsylwia Re: Najgłupsze sny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 17:45
        Mnie się śniło,że musiałam ocalić świat za pomocą telefonu komórkowego.Albo
        jeszcze głupszy:byłam w nawiedzonym domu i musiałam leżeć w wielkiej misce
        pełnej owsianki.Idiotyczne.
    • Gość: silver Re: Najgłupsze sny IP: *.siec2000.pl 14.06.04, 13:24
      a mi się dzisiaj śniło, że byłem na jakiejś uczcie, która się odbywała na
      osiedlu,przed blokiem. Był długi na kilkaset metrów stół, na jednym końcu
      siedziałem, między innymi, ja i Hugh Grant(!).I nagle( nie wiem czemu)
      zaczęliśmy się z Grantem oblewać drinkami i wodą , a potem rzucać jedzeniem(?!?)
      A potem gonił mnie jakiś facet, który chciał mnie zmusić do słuchania opery, a
      ja nie wiem czemu, uciekałem . Byłem cały przemoczony i grzązłem w błocie.Do
      domu nie dobiegłem, udało mi się schować za jeden z bloków i dalej nie
      pamiętam:-))
      • Gość: sava Re: Najgłupsze sny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.04, 01:03
        To proste: W skrytosci tak naprawde jestes gejem i chcesz baraszkowac z Hugh
        Grantem, polewac sie z nim woda etc. Kup sobie obcisla koszulke i badz soba!
        • 2paco nie tłumacz tu snów, tylko pisz o swoich :D 04.10.04, 19:50
          Gość portalu: sava napisał(a):

          > To proste: W skrytosci tak naprawde jestes gejem i chcesz baraszkowac z Hugh
          > Grantem, polewac sie z nim woda etc. Kup sobie obcisla koszulke i badz soba!
    • marrtawu Re: Najgłupsze sny 14.06.04, 14:22
      Jak byłam jeszcze w podstawówce, to śniła mi się afera kryminalna, dotycząca
      podrabiania pieniędzy... bandyci płacili nimi w szkolnym sklepiku!!!! Tylko ja
      to zauwazyłam, zaczęłam uciekać co sił w nogach, a oni strzelali do mnie.
      Obudziłam się spocona, w momencie, gdy własnie wypatrzyli mnie kucającą za
      polonezem....

      Inny sen nie był taki głupi aż do pewnego momentu. Po prostu, w parku koło
      szkoły robiono imprezę, alkohol się leje strumieniami, wszyscy rozbawieni
      porozsiadali się na trawie... koło mnie nagle zadzwonił w trawie domowy
      telefon - kabel ciągnął się po trawie nie wiem jak, a gdy odebrałam, to
      pogadałam z siostrą, która dzwoniła z domu:)

      Głupich snów mam wiele, w zasadzie wszystkie, ale niestety szybko ulatują z
      głowy. Pozdrawiam
      • 2paco Re: Najgłupsze sny 04.10.04, 19:55
        mi już kilka razy śniło się, że ktoś do mnie strzela, prościutko między oczy. I
        za każdym razem w momencie strzału kończył mi się sen... hmm :D
        Mam jeden sen, który dosyć często mi się powtarza - katastrofy lotnicze.
        Latania kompletnie się nie boję, ale co innego jest ważne. Słyszałem kiedyś w
        radiu, że jest numer alarmowy, pod który należy dzwonić jak coś stanie, to się
        dostanie kasę. Najwyraźniej mój mózg wbił mi do podświadomości taki sposób
        zarobku, bo bardzo często we śnie widzę spadający samolot, tylko nigdy nie moge
        się dodzwonić na ten cholerny numer.
        Raz nawet ten sen mnie strasznie zaskoczył, bo śniłem, że jestem w stanach,
        widzę katastrofę lotniczą, dzwonię (wyjątkowo odebrali), mówię co się stało, a
        kobieta do mnie z pretensjami, że jest środek nocy i ją obudziłem! Jak ja te
        strefy czasowe przez sen wykumałem, to nie mam pojęcia:D
        Ostatni ze snów o lataniu był strasznie zakręcony - pod moje okno podleciał
        śmigłowiec szturmowy Apache i pilot zaczął się ze mną bawił w ciuciubabkę.
        Postawił maszynę na ogonie, i co ja wyjrzałem przez okno to on siup! w dół,
        żebym nie widział, i tak w kółko:D
        • Gość: Michał M. Re: Najgłupsze sny IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 04.10.04, 21:30
          Mnie się przyśniło, że popłynąłem statkiem daleko na północ, w takie miejsce...
          gdzie Słońce nie zachodzi przez całą dobę. Była trzecia w nocy i było zupełnie
          widno.
          Powiecie że nic w tym dziwnego? Tak, ale mnie się to śniło ZANIM w szkole
          dowiedziałem się co to jest dzień polarny. Dopiero jak pani w szkole
          powiedziała - mnie się ten sen przypomniał. Skąd wiedziałem że tak może być i
          skąd wiedziałem że w strefach arktycznych? Z telewizji?

          No i jeszcze kiedyś mi się przyśniło jak rozwiązać zadanie z matematyki,
          którego nie mogłem zrobić na jawie. Rano poszedłem do szkoły zanim sprawdziłem
          czy metoda rozwiązania jest dobra. W szkole okazało się, że nikt zadania nie
          zrobił. Ale jak nauczycielka zapytała o pracę domową... zgłosiłem się nie
          wiedząc czy będzie dobrze. I było dobrze :-)
          • Gość: naiwna Re: Najgłupsze sny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 01:40
            phi, to mnie się kiedyś przyśniła BIAŁA DZIURA... analogiczna do
            kosmicznych "czarnych dziur". Widziałam ją bardzo dobrze. :P
        • loopeek Re: Najgłupsze sny 04.10.04, 21:43
          2paco napisał:

          > Ostatni ze snów o lataniu był strasznie zakręcony - pod moje okno podleciał
          > śmigłowiec szturmowy Apache i pilot zaczął się ze mną bawił w ciuciubabkę.
          > Postawił maszynę na ogonie, i co ja wyjrzałem przez okno to on siup! w dół,
          > żebym nie widział, i tak w kółko:D

          To skad wiedziales, ze on stal na ogonie jak nie wygladales przez okno?

          A mi sie snilo, ze jechalem z 3 kolesiami busem i wylecielismy z zakretu na
          drzewo. Ale nic nam sie nie stalo, chociaz bus byl skasowany. Przyjechala
          policja, fotoreporterzy, kamerzysci, dziennikarze, a obok miejsca wypadku kupcy
          zaczeli w rzedach rozstawiac stoiska z pamiatkami, muszelkami, wisiorkami, i
          ciastkami. Zaczalem degustowac ciastka (takie okragle posypane cukrem).
          • Gość: 2Paco Jeśli najwyzszym punktem śmigłowca jest jego ogon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 23:09
            - stąd wiedziałem, że stoi na ogonie. Zachowywał się mniej więcej jak spławik:D
            • 2paco Re: Jeśli najwyzszym punktem śmigłowca jest jego 07.10.04, 00:26
              ale mi się pochrzaniło - w tytule postu miało być :jeśli najwyższym punktem
              śmigłowca jest KOKPIT..." a nie ogon. Skuzi :D


              Gość portalu: 2Paco napisał(a):

              > - stąd wiedziałem, że stoi na ogonie. Zachowywał się mniej więcej jak
              spławik:D
          • Gość: 2Paco nie napisałem zreszta, że w ogóle go nie widziałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 23:11
            bo niby jak miałbym się zorientować że to Apache, hę? zabawa wyglądała jak z
            małym dzieckem, którem zbyt późno chowa się przed rodzicem za drzewem.
            Satysfakcjonuje Cię moja odpowiedź? :D
            • loopeek Re: nie napisałem zreszta, że w ogóle go nie widz 06.10.04, 22:46
              Aha. Nie powiem, niezly ten pilot.
              • 2paco :D a jak się głupek cieszył:D 07.10.04, 00:25
                potem okazało się, że to jakiś mój znajomy. Zaproponował mi, że mnie
                przewiezie, więc prawie się posikałem w gacie, ale wtedy się obudziłem z
                poczuciem nienasycenia:D
                • 2paco moje nowe sny :D 13.01.05, 18:47
                  dziś mi się śniło, że podczas pobytu w Wiedniu poznałem ekipę serialu M jak Miłość, i wszyscy mnie bardzo polubili (:D), a wczoraj śniła mi się Renee Zellweger, że szukała w przejściu Dworca Centralnego w Wawie miłości swojego życia, i że padło na mnie po tym, jak jej powiedziałem "Ale ty jesteś urocza!", potem razem chodziliśmy po dachach budynków w centrum Wawy, a na koniec tarzaliśmy się po trawie w jakimś parku (ubrani), a ja nie mogłem wyjść z podziwu dla przyjemności tulenia się do jej piersi :D
                  • xxx131 Re: moje nowe sny :D 13.01.05, 20:03
                    to musial byc koszmar ze Rene Zelbeger czy jakos tam powiedziales "jestes urocza :D
                    • 2paco Re: moje nowe sny :D 13.01.05, 20:07
                      no co ty! sen był bardzo miły, a ona naprawdę była taka słodka... <buja w obłokach> :)
          • Gość: SSsylwia Re: Najgłupsze sny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 17:48
            Ponadto śnił mi się wielki ohydny czerwony potwór który mnie zgwałcił.
        • Gość: motyl69 Re: Najgłupsze sny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 04:43
          O tak.....MNie też się śni co jakiś czas potężna katastrofa lotnicza.Taką mam z
          tego radochę aż wstyd się przyznać.Widzę wtedy niewyobrażalnych rozmiarów
          odrzutowiec(747 to pikuś)spadający z wolna za horyzont.Usprawiedliwiać mnie
          może jedynie wku..jące odgłosy startujących samolotów z Okęcia(chyba im źle
          życzę :-/)
    • Gość: naiwna Re: Najgłupsze sny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 14:45
      Uwielbiam wątki o snach. Już kiedyś jeden taki na FH był. Opisałam tam kilka
      swoich ciekawych śnideł. Ale skoro jest nowy wątek, a mnie właśnie ostatniej
      nocy znów śniło się coś hmmm co najmniej dziwnego... Oto, co mi się śniło: z
      jakiegoś powodu jestem dziewczyną Mike'a Meyersa (czy tak to się pisze? chodzi
      o tego faceta z Wayne's World i Cat in the Hat). Mike ma problem alkoholowy
      (tzn. w moim śnie! mam nadzieję, że nie w życiu) i ja jako dobra dziewczyna
      razem zresztą z jakimiś przyjaciółmi organizujemy dla niego nietypowy odwyk:
      Mike musi ze mną mieszkać w jakiejś wysokiej wieży, skąd wyjść będzie mógł
      dopiero po skończonej terapii. Terapia polega na idiotycznej diecie - wpierw
      głodówka, potem jakieś minimalne ilości dziwnych potraw... W końcu "odwyk"
      dobiega końca, i następuje "ostatnia próba". Mike ma wyjść z wieży (tylko nie
      wiem po co) i wrócić trzeźwy... Ja z jakiegoś powodu niestety muszę na niego w
      tej wieży czekać. Czekam, w końcu wraca, ja oddycham z ulgą, bo jest trzeźwy,
      więc terapia zdała egzamin, i tak jakoś zalewa nas oboje fala miłości...
      hehehe... (dodam, że NIGDY nie miałam żadnych fantazji na temat Mike
      Meyersa!!!) no więc na fali tej radości i miłości Mike nachyla się nade mną
      żeby mnie pocałować, a ja zauważam, że jest od kilku dni nieogolony, i ma
      bardzo drapiący zarost, no i tak trwam w rozdarciu, bo CHCĘ, żeby mnie całował,
      ale NIE CHCĘ, żeby mnie podrapał... No i kto mi wytłumaczy ten sen? :P

      Nota bene, Mike Meyers wyglądał w moim śnie trochę inaczej niż w
      rzeczywistości; miał bardziej podłużną twarz. Och, właśnie mi przyszło do
      głowy, że trochę potem pod koniec przypominał Heathcliffa z ostatniej
      wersji "Wichrowych wzgórz", tylko nie pomnę nazwiska aktora, który Heathcliffa
      grał...
      • lookdawn Re: Najgłupsze sny 14.06.04, 15:49
        Ja miałem makabryczny:

        Byłem z tatom na meczu bodajże 4 ligi (skąd to to nie wiem)
        I przed rozpoczęciem spotkania rozszaleli się pseudokibice
        wszyscy wyjeli kije bejzbolowe i koktajle mołotowa (!)
        i zaczęli się tłuc. Dostałem butelką w nogę. Jak uciekaliśmy to zobaczyłem
        jakąś dziewczyne którą pobiegłem uratować :)
        obudziłem się jak bili ochroniarzy. Potem jak znowu zasnąłem to widziałem juak
        odjeżdzam, maluchem spod stadionu :) I jeszcze pamiętam jak spiker nawoływał do
        porządku. I jeszcze to ze byliśmy na trybunie vipów i tamci rzucili się na nas
        pierwsi.
      • Gość: ad Re: Najgłupsze sny IP: 62.29.248.* 18.06.04, 14:03
        Podaję "wykładnię" Twojego snu:
        Nie możesz osiągnąć spełnienia w związku z meżczyzną.
        Twoja idealna miłość nie może nie przychodzi ponieważ uważasz
        że na nią nie zasługujesz musisz ponieść szczególne wyrzeczenia
        - zasłużyć.

        "frojt"
    • Gość: majka Re: Najgłupsze sny IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.04, 16:34
      Nie wiem jak wy ale ja mam makabryczne sny:) Moi znajomi zakazali mi
      opowiadania moich snów:] więc się wyżyję tutaj przyanjmniej częściowo:)
      1. Sniło mi się że zostałam spytana co chcę mieć przeklęte - wybrałam sny:P a
      potem piłam krew- do dzisiaj widze przed oczami jak się zbliżam do jakiegoś
      nieszczęśnika:)
      2.Raz walczyułam z jakąś dziewczyną a potem smażyłam jej dłonie na patelni:}
      naprawde nie wiem co one mają oznaczać
      chyba sprzydałaby si interwncja psychiatry bo na psychologa to już chyba za
      późno:] Poza tym zawsze zostaje izolatka na Kobierzyńskiej - nawet w spokojnej
      okolicy:)
      jak znajdę trochę czasu po egzaminach to dopisze........
      czekajcie :):]:D
      papapa i trzymajcie kciuki by się udało:)<papapa>
      • kazek76 Re: Najgłupsze sny 14.06.04, 21:42
        Mnie drecza jakies zaległosci w nauce nawet z podstawówki.Jak ja tych snów nie
        cierpie kiedy mam cos do zaliczenia a nie jestem przygotowany i grozi mi
        oblanie klasy ,odebranie matury itp.
        • Gość: mmk7 Re: Najgłupsze sny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 19:29
          Mnie się ciągle śni,że każą mi zdawać maturę z fizyki :/ Tak naprawdę z fizyki
          zawsze byłam noga, i to lewa, a maturę zdawałam z samych przedmiotów
          humanistycznych. Na fizyce panował u nas taki terror, że dzień ostatniej lekcji
          fizyki był jednocześnie jednym z najszczęśliwszych dni w życiu ludzi z mojej
          klasy. Potem jeszcze przez parę lat śniły mi się koszmary fizyczne...

          Ciągle mi się też śni, że jestem z powrotem na studiach i tuż przed końcem roku
          akademickiego dowiaduję się, że cała moja grupa chodziła na jakiś przedmiot, o
          którego istnieniu ja w ogóle nie wiedziałam i w związku z tym nie byłam na ani
          jednych zajęciach, więc nie dostanę zaliczenia.
      • 2paco Re: Najgłupsze sny 04.10.04, 20:00
        Ja miewam też czasem makabryczne sny, ale jeden z najbardziej dziwnych to taki,
        że sam zaczynam ze sobą uprawiać seks oralny. nie to, żebym był we śnie giętki -
        po prostu biorę juniora do łapy, podnoszę go do ust (odrywając jednocześnie,
        ale bezboleśnie), robię swoje, po czym "odstawiam" go na miejsce i wszyściutko
        znowu w porządku:D
        • the_dzidka Re: Najgłupsze sny 04.10.04, 21:41
          > Ja miewam też czasem makabryczne sny, ale jeden z najbardziej dziwnych to
          taki,
          > że sam zaczynam ze sobą uprawiać seks oralny. nie to, żebym był we śnie
          giętki -po prostu biorę juniora do łapy, podnoszę go do ust (odrywając
          jednocześnie,
          > ale bezboleśnie), robię swoje, po czym "odstawiam" go na miejsce i
          wszyściutko znowu w porządku:D

          Popłakałam się, pokichałam i prawie posiusiałam :-DDDDDDDDDDD
          • Gość: 2Paco Cieszę się, że Cię to rozbawiło! :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 23:12
            Szczęśliwie sen jest bezbolesny:D
        • 2paco Re: Najgłupsze sny 30.10.04, 15:53
          hehe, dziś znowu tak miałem, ale tym razem bardzo fachowo to robiłem, jak w
          najlepszych pornolach ;D
        • na_und Re: Najgłupsze sny 16.02.06, 19:44
          mam czasem podobne sny, a poza tym stosunkowo czesto sni mi sie jak ide sobie glowna ulica miasta skad pochodze i na jednym z wiekszych skrzyzowan opadaja mi gacie a ja probuje ubrac je i uciec ale nie daje rady... zawsze budze sie zlany potem:-)
    • Gość: pistacja Re: Najgłupsze sny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 23:58
      witam.śniło mi się,że gonią mnie wilki i ze strachu wskakuje na komin od
      elektrowni:))
    • Gość: duch Re: Najgłupsze sny IP: *.chello.pl 15.06.04, 13:27
      nadszedł ten moment że upublicznie inne moje głupie sny:

      sen 1 - byłem żołnierzem Wermachtu i wraz z towarzyszem broni uciekaliśmy przed
      angolami. pokonaliśmy kilka wysokich płotów, niestety alianci zbliżali sie do
      nas coraz bardziej. Co robić? Herman (mój towarzysz broni) dostrzegł dzieci
      bawiące sie w piaskownicy i potraktował je serią ze swojego karabinu, coby
      anglików zbić z pantałyku. Niewiele myśląc wystrzeliłem i ja do małych trupków
      broczących z wielu otworów krwią w piaskownicy. Niestety Angole nie zwolnili a
      że nam skończyła się amunicja - rozwalono nas z bliska z broni krótkiej.

      sen 2. byłem na meczu Wisły Kraków (na jawie kibicuje Polonii) i piłkarze tak
      zdenerwowali sie na Kazimierza Węgrzyna (kiedyś grał w Wiśle), że zakopali go
      po szyje w boisku. Następnie na plac gry wpuszczono małe kurczaki, które
      obżarły Węgrzynowi głowe tak że została goła Czacha.

      sen 3. sniło mi sie że śnię i że mam koszmar. zapragnąłem więc sie obudzić - w
      tym celu udałem sie śniąc do sypialni moich rodziców z prośbą by ci mnie
      obudzili. niestety w drzwich stanał szatan ubrany w dziurawy kożuch, czapke
      uszatke, bojówki i buty z cholewami (ogólnie był rudy) podniósł rękę i
      teleportował mnie z powrotem na wyro. Sytuacja powtarzała sie w nieskończoność
      • 2paco Re: Najgłupsze sny 04.10.04, 20:03
        a ja przez dużą część średniej szkoły posiadłem naprawdę przedziwną zdolność
        przerywania moich snów w dowolnym momencie:D jak mi sie jakis nie podobał, to
        po prostu zmuszałem się do obudzenia i po chwili śniło mi się coś innego. Po
        kilku razach zacząłem zwracac uwagę na to, czy przypadkiem jakiś sen mnie nie
        męczył, i potwierdziło się, że każdy niemiły natychmiast przerywałem.. Szkoda
        że teraz tak nie mam:(
        • 2paco Re: Najgłupsze sny 04.10.04, 20:05
          co zaś się tyczy szkoły, to wszyscy mnie ostrzegali po maturze, że jeszcze
          wiele lat będę miał koszmary. Tymczasem przez 4 lata z okładem, jakie od tego
          czasu minęły, szkoła średnia (i nauka w ogóle) śniła mi się może z 10 razy...
          hehe, ja to mam dobzie:D
        • Gość: Piwko Re: Najgłupsze sny IP: 213.214.228.* 06.10.04, 12:28
          Ja tak mam i sie bardzo z tego ciesze.
    • Gość: dorot bolszewicy :P IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.04, 16:48
      Otóż: bolszewicy zmuszali mnie do jakichś "ciężkich robót" - jednak cały dowcip
      polegał na tym, że praca, którą mi zlecili, nie była ani trochę męcząca :)
      Polegała na przenoszeniu czegoś bardzo lekkiego z wagonu pociągu na ognisko
      (odległość wynosiła kilka kroków :). Co więcej, każda z tych rzeczy (nie
      pamiętam, co to było dokładnie) musiała być przenoszona przez dwie osoby, co
      dodatkowo zmniejszało wysiłek :) Hmmm...
      pozdro :]
      • Gość: dorot i jeszcze coś IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.04, 16:49
        mojej koleżance śnił się ukrzyżowany osioł :P
    • dafni Re: Najgłupsze sny 15.06.04, 21:21
      Mnie się kiedyś śniło, że siedziałam z papieżem na murku, machaliśmy nogami i
      lizaliśmy lizaki:)

    • Gość: fk Re: Najgłupsze sny IP: 57.66.42.* 15.06.04, 22:06
      snilo mi sie, ze stoje przy zlewie, myje naczynia, schylam glowe i co
      widze...URODZILAM...KURCZAKA...i to w dodatku takiego oskubanego, bez glowy,
      takiego jak w sklepie sprzedaja...
      koszmar
      • marrtawu Re: Najgłupsze sny 15.06.04, 22:48
        No i jeszcze mi się przypomniał maturalny koszmar - z jakiegoś powodu maturę
        miałam pisać na osiedlowym placu zabaw. No i siedzę tak na drabince okrakiem, w
        białej koszuli, naprzeciwko mnie nauczycielka polskiego. I ona mówi, zebym
        wybrała numer tematu. Ja się dziwie, że jeszcze żadnego nie przeczytałam, ale
        ona tłumaczy, ze to nowa matura, więc wybiera sie numerek i pisze na wylosowany
        temat. No i wylosowałam jakiś straszny, zgięta w pół na tej drabince staram się
        coś napisać na strasznie wielkim papierze podaniowym, który brudzi się od
        leżącego na niej błota i jestem cała załamana... a nauczycielka złośliwie mówi,
        że mogę pisać za rok i żebym się nie martwiła. Ja tylko pytam, czy to też
        będzie na tej drabince za rok??? No, tak.
        Jak się obudziłam to tej kobiety nie znosiłam jeszcze bardziej niż dotychczas,
        a nie sądziłam, że można kimś jeszcze bardziej gardzić:)
        • nieczytamgazetywybiorczej maturalne 20.06.04, 00:49
          Co do matury to śniło mi sie kiedys że ją pisałam na korytarzu u mnie w
          bloku :P I wyszłam, nie wiem czemu, ale wyszłam na chwilę i o niej zapomniałam,
          polazłam gdzieś, wkońcu znalazłam się chyba w Krakowie na przystanku koło
          dworca gł. i po jakimś czasie ocknęłam się, że przecież maturę miałam pisać,
          zaczęłam się wracać, dotarłam wkońcu spóźniona, nie wiem jakim cudem wogóle
          zdążyłam, ale ją chyba napisałam, z tego co pamiętam, to było dawno i już nawet
          chyba po maturze, ale jeszcze nie na studiach.
      • Gość: Aga Re: Najgłupsze sny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.04, 10:01
        Mi sie kiedys snilo, ze urodzilam dziecko do sedesu (a mialam wtedy 11 lat). Ja
        w ogole mam idiotyczne sny.
    • Gość: DJ_Poducha Re: Najgłupsze sny IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.04, 14:30
      A mi się śniło, że jest u mnie kolega i koleżanka. Kolega zaczyna się bawić
      granatem, więc biegniemy z koleżanką do Mamy, żeby mu zabrała granat, czy coś.
      Mama z nim rozmawia , ale granat jest już odbezpieczony.
      Potem było, że szłam na przystanek, ale postanowiłam po coś wrócić i
      zabezpieczyć granat. Na podwórku zauważąmj, żę jestem w kapciach (!). Przy
      drzwiach stoi Mama i zamyka je. Proszę ją by je jednak otwarła. Ze śrotka
      wypadają kłęby dymu i granat (a został odbezpieczony zupełnie gdzie indziej).
      ja przywieram do schodów i nie mogęsię ruszyć, a Mama do drzwi. Granat
      wybucha...
      Z kolei ostatnio mi się śniło, że jadę cieżarówką i zjeżdżam nią do jeziora.
      Zaczynam się zapadać w coś niebiesko- srebrnego, nie w wodę. Nie mogę się
      ruszyć ani krzyknąć, szepczę tylko "Boże...". W końcu udało mi się obudzić.
      Bałam się, żę tej nocy umrę...
      W ogóle mam multum dziwnych snów. Jeden mi się prawie dokładnie spełnił. To pa!
      • 2paco Re: Najgłupsze sny 04.10.04, 20:09
        hmmm, mój ulubiony sen to taki, że latam sobie wśród ludzi a oni patrzą ze
        szczękami na ziemi, jak ja to robię. A ja hop! i na 30 piętro do okna...jak
        gołąb:D co ciekawe, kiedyś strasznie dziwne uczucie czułem w tyłku, jak tak
        podlatywałem, i mnie to męczyło, a teraz luzik - mogę latać i latać:D
        • 2paco co do dziwnego uczucia w tyłku... 04.10.04, 20:50
          ...moja znajoma jak zwykle mnie na opak zrozumiała, więc rozjasniam - chodzi o
          uczucie, jakie ma się czasem przy jeździe kolejką górską...
          Asiu - :P! :D
          • okrent9 Re: co do dziwnego uczucia w tyłku... 04.10.04, 21:09
            2paco, podoba mi się sposób, w jaki opowiadasz swoje sny :D przypomnij sobie
            więcej!
            • 2paco nie ma sprawy! 04.10.04, 23:14
              Własnie uruchomiłem w domu dodatkowy generator prądu, żeby mi się sprawniej
              myślalo i coby pamięć troche odświerzyć:D
            • 2paco Re: co do dziwnego uczucia w tyłku... 05.10.04, 00:23
              teraz coś z pogranicza snu i jawy - już ładnych parę lat temu miałem akcję
              zdecydowanie więcej niż nietypową. Otóż nic mi się nie śniło, obudziłem się i
              po chwili zorientowałem, że siedzę na kiblu, bez gaci, i do tego "w połowie
              drogi"... chciałbym zobaczyć swoje ówczesne zdziwienie, jak do mnie dotarł
              komizm sytuacji:D
          • 2paco Re: co do dziwnego uczucia w tyłku... 20.10.04, 00:47
            jeszcze a propos tego uczucia w tyłku - jak mi sie śni, że całuję się z
            kobietą, to mam takie samo dziwne smyranie w dupsku.. na początku, jak mi się
            to pojawiło, to potrafiłem sie obudzić, tak silnie to odczuwałem... :D od
            sporego czasu potrafię jednak to wytrzymać i nawet przyjemnie jest... ;D
            nie śniło mi sie jeszcze, żebym się z facetem całował, więc nie pytajcie
            przypadkiem, co wtedy czuję :D
          • Gość: Świadomy Sen Ja mam identycznie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 21:45
            Jeśli chodzi o to uczucie, to tak bardziej w brzuchu. Tak, jak przy jeździe
            kolejką górską. Kto jeszcze to ma podczas snów o lataniu, spadaniu etc. ?
        • 2paco Re: Najgłupsze sny 21.10.04, 11:21
          dzisiaj w nocy to przeszedłem samego siebie z tym lataniem. Ścigałem się z
          ptakami, pociągami, samolotami, kręciłem koszmarnie skomplikowane firgury, od
          których ciemno mi się robiło (odczuwałem nawet przeciążenia!), a najlepsze to,
          że wpadłem na pomysł, by z max prędkością polecieć pionowo i zobaczyć, dokąd
          dolecę... tak też zrobiłem i jakie bezgraniczne było moje szczęście, gdy w ten
          sposób dotarłem na granicę kosmosu... zaraz jednak zacząłem spadać jak dziki w
          dół i wyrównałem lot dosłownie może 5 metrów nad ziemią:D
          • 2paco Re: Najgłupsze sny 22.10.04, 12:20
            dziś, zaraz przed obudzeniem śniło mi się, że spotkałem mojego profesora, z
            którym chcieliśmy się wymienić numerami telefonów. Jak już podałem mu swój, to
            zaczął mi tłumaczyć, że nie można zapisać tego numeru tak jak go wszyscy znają,
            np. 501501501, tylko 50.50.50. (gdzie . to puste miejsce) i dopiero kombinować
            z różnymi liczbami, bo operatorzy IDEI umieszczają w swoich numerach (dokładnie
            tak to określił!) "haki endrologiczne", które przekierowują połączenia na Erę.
            Hmmm...
            no, wcześniej śniło mi się, że uciekałem przez całą Europę, Chiny i Japonię
            przed kolesiem, który chciał się mnie spytać na ulicy o godzinę... :D
            • Gość: diana mehehe Re: Najgłupsze sny IP: *.e / *.e-cho.com.pl 04.09.05, 14:11
              zauważyłam, że mam bardzo podobne sny do Ciebie heh prawie wszystko o czym
              piszesz mi sie równiez śni (pomijając uczucie to dziwne w pupie :))tak, a latać
              we śnie uwielbiam, zawsze jak ktoś mnie goni unosze sie w górę i <jupi> nikt
              mnie nie sięga!!! a tak poza tym latam tylko pionowo dziwnie nie?? ale to super,
              super uczucie. Jutro napiszę coś z moich makabrycznych snów hmm a jest ich wiele
              ]:-> pozdrawiam wszystkich mehehe
    • the_dzidka Anegdotka na temat ;) 16.06.04, 14:54
      Jednemu panu śniło się, że zjada ogromną, ogromną bezę. Kiedy się obudził, nie
      mógł znaleźć poduszki :)
      • cynamoon6 Re: sen 16.06.04, 18:40
        Niedawno snilo mi sie, ze Maciej Malenczuk mial kandydowac w wyborach do
        parlamentu europejskiego. W tym snie stalam (niewidzialna) w miejscu, gdzie w
        realu jest sklep jednego z kandydatow a we snie bylo to biuro poselskie czy
        cos. Przyszedl Malenczuk, ubrany w bordowa satynowa koszule i takiez spodnie i
        z bordowym makijazem, oparl sie o lade (sklepowa), sciagnal spodnie i wypial
        tylek, a w tym czasie jakis facet naciagnal gumowa rekawice i zaczal badanie
        proktologiczne.
        To bylo warunkiem, by kandydowac ;-)
        • Gość: Kork Re: sen IP: *.chello.pl 19.06.04, 10:06
          Normalnie nie moge... :)
          Jak sobie to zaczelem wyobrazac to malo sie nie udusilem!!
          Chyba najlepszy sen jak narazie!!!

        • trebor112 Re: sen 19.06.04, 13:57
          Łomatko!!!
        • Gość: agnieszka Re: sen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.04, 22:11
          ja to takiej wyobrazni nawet nie mam, zeby mi sie takie rzeczy snily.
          odjazd!!!!!!!
      • nieczytamgazetywybiorczej bez ubrania 20.06.04, 00:54
        co to oznacza jak mi się czsaem śni, że wychodzę gdzieś, do szkoły, do pracy i
        po jakimś czasie orientuję się, że jestem w samej bieliźnie, w pizamie, bez
        bielizny, boso, mam nieogolone nogi albo coś takiego :P
        • sweetytweety Re: bez ubrania 08.07.04, 13:08
          Problemy Cie przytlaczaja. Mi tez sie czasem sni, ze ide boso po miescie i sie
          chowam za kraweznikami, zeby nikt nie zauwazyl :) Moze jestes w jakiejs
          klopotliwej sytuacji.
          Nieznosze takich snow... sa upokarzajace...
          • Gość: mmk7 Re: bez ubrania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 19:37
            Mnie się takie rzeczy śnią nagminnie. Kiedyś we śnie mierzyłam ubrania w
            sklepie i gdy z niego wyszłam na ulicę, okazało się, że zapomniałam... włożyć
            spódnicy. Do sklepu jakoś nie mogłam trafić z powrotem, więc starałam się jakoś
            rozciągnąć bluzkę, by była dłuższa i by ludzie myśleli, że to sukienka.

            Chodzenie bez butów też ciągle mi się śni. Nie dość że głupio tak iść w miejscu
            publicznym, to jeszcze niejednokrotnie musiałam we śnie iść na bosaka po śniegu
            czy też przechodzić przez jezdnię, na której było pełno tłuczonego szkła.
            • skorpion1977 Re: bez ubrania 23.07.04, 22:26
              To MUSI coś znaczyć. Miewam takie sny regularnie, to są koszmary... Ni z tego
              ni z owego zapominam założyć butów, albo jednego i tak się taplam w tym śniegu,
              albo po deszczu albo jestem w jakimś markecie i ludzie się patrzą na mnie jak
              na idiotę. Tragedia. Budzę się zlany potem ;)
              Inny motyw to też niezły horror - we śnie kogoś zabijam i przez resztę snu
              tuszuję sprawę i boję się, żeby się nie wydało, kombinuję i kłamię, ale pętla
              zaciska się powoli wokół mnie. I jak już prawda wychodzi na jaw to się budzę.
              Nawet nie wiecie jak się cieszę, ze to tylko sny, mam potem cały dzień lepszy
              humor, hehe....
              • 2paco Re: bez ubrania 04.10.04, 20:13
                mi się raz śniło, że wszedłem do mojej klasy w średniej, ktoś puścił muzykę
                przez radiowęzeł (co za kretyńska nazwa!), pojawiłu się stroboskopy i punktory,
                a ja wskoczyłem na ławkę i zacząłem profesjonalny striptiz. Wtedy cała moja
                klasa się rozebrała (miałem kilka PRZEPIĘKNYCH dziewczyn w klasie) i wszyscy
                już się wili między ławkami:D sen był całkiem miły.

                P.S. Do niczego nie doszło ;)
        • Gość: diana mehehe Re: bez ubrania IP: *.e / *.e-cho.com.pl 04.09.05, 14:15
          mi sie też często takie sny snia, kiedys ktos mi powiedzial, ze masz takie cos
          jak ktos Cie obgaduje, czy jest nieszczery, nie wiem czy w to wierzyc (jakas
          nigdy nie zastanawialam)pozdrawiam :)
    • jerzysl Re: Najgłupsze sny 16.06.04, 20:20
      Mam lepszy sen: kiedyś udzielałem korepetycji z fizyki i w rezultacie przyśniło
      mi się, że uczę rachunków krowę. Wyglądało to tak, że siedzi koło mnie przy
      stole łaciata i sumuje słupki czterocyfrowych liczb. W tym śnie wiedziałem, że
      jest krotkowzroczna (jak wszystkie krowy) i z tego powodu ma trudności w
      szkole. Na moich lekcjach okazała się bardzo pojętna, co tak mnie wzruszyło, że
      zacząłem ją ściskać za rogaty łeb. Jednocześnie absurdalność tej sytuacji tak
      mnie rozśmieszyła, że roześmiałem się głośno i ten śmiech mnie obudził.
      • noida Re: Najgłupsze sny 20.06.04, 20:25
        Popłakałam się :-)) Krowa wygrywa stanowczo z Maleńczukiem!
        • Gość: agnieszka Re: Najgłupsze sny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.04, 22:13
          nie no mi sie i jedno i drugie podoba ale jak przeczytalam o malenczuku to sie
          malo co nie polalam
          • noida Re: Najgłupsze sny 22.06.04, 23:32
            Widać to zależy od poczucia humoru bo mnie nie śmieszy za bardzo, że ktoś
            wsadzał Maleńczukowi palec w tyłek, a za to wizja króktowzrocznej krowy
            ściskanej na łeb (ABSURD tej sytuacji) powala mnie na kolana :-)
            • Gość: Agnieszka Re: Najgłupsze sny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 21:01
              kazdego smieszy co innego( wcale nie powiedzialam, ze sen ok rowie byl glupi,tez
              sie przy nim niezle usmialam).
          • sweetytweety Re: Najgłupsze sny 08.07.04, 13:13
            Mnie sie Malenczuk nie snil, ale snilo mi sie, ze Artur Barcis stal na mojej
            wannie i zawieszal mi firanki w lazience. A ja mowie do niego: "Norciu*, mozesz
            tak bardziej w prawo przesunac?"
            * Norek - tak nazywa sie A. Barcis w serialu "Miodowe lata" :o)
      • Gość: ScamZ Re: Najgłupsze sny IP: 80.48.17.* 27.12.04, 15:13
        Jakieś ładne pare lat temu miałem taki sen. W szkole były organizowane wyścigi,
        lecz kazdy uczestnik musial wziąć swoje zwierze ze sobą i biec z nim. No i
        najpierw widze jak jak jakis koles biegnie z małpą na rękach. Potem jakiś gość
        ze swoim psem. No a ja patrzę a obok mnie stoi krowa( nie mam krowy ale widac
        we snie mialem) no i musialem biec z nia. Ona nie chciala wogole isc i obudzil
        mnie moj placz...
      • Gość: diana mehehe Re: Najgłupsze sny IP: *.e / *.e-cho.com.pl 04.09.05, 14:27
        oooj ten sen naprawde mi sie spodobal super super super oby wiecej takich siuper
        snow ;) jakby mi sie takie cos snilo zycie byloby piekne :P pozdrawiam autora
        tego snu ciekawe co powiedzial by o tym nasz Zygmus Freud heh papa
    • Gość: Fasolka_70 Re: Najgłupsze sny IP: 62.29.248.* 18.06.04, 10:48
      Suuuper wątek!
      Moja mama jest specjalistką od super głupich i bardzo skomplikowanych, wręcz
      fabularnych snów w odcinkach! Mnie najbardziej podobały się dwa:
      1. że porwała Putina POCIĄGIEM!!!!!
      2. że była na jakimś bardzo eleganckim balu i tańczyła z Clintonem, ale
      ponieważ nie jest w jej typie, ale za to wszystkich zna, to postanowiła, że
      poprosi go, żeby ją poznał z Solaną (taka zaradna w tym śnie była :-)) , który
      jej się zdecydowanie bardziej podoba. Co prawda w tyle głowy gdzieś tam jej
      kołatało, że Solana jest żonaty i to raczej nie w porządku ale szybko sobie z
      tym poradziła, bo "jakoś nie wyglądał na żonatego".
      Sen trzeci jest autorstwa (?) mojego znajomego i rozbawił mnie do łez:
      otóż obudził się w nocy z przeczuciem, że za chwilę wydarzy się coś złego. Okna
      były otwarte i wiatr podwiewał firanki. Za firankami a dokładnie jak się
      wyraził w NAPRĘŻENIACH firanek czaili się TALIBOWIE z nożami w zębach. Jak sie
      firanka tak napychała w stronę pokoju mieli przestrzeń żeby zmienic pozycje
      niby niezauważeni ale można wtedy niewyraznie było dostrzec ich talibskie
      kamaszki bo firanka nie dotykała już podłogi. Chodzi o to że firanka się tak
      nadymała powierzem bo się robił przeciąg i dmuchalo od okna do mieszkania.
      Dodam, że to był koszmar, bo jak pękałam ze śmiechu kolega podsumował: widzę że
      nigdy nie walczyłaś z talibami w naprężeniach firanek, to jest zgroza!!! A
      najgorsze to oczekiwanie na konrontację w ciszy, wiadomo, że nagle się na
      siebie rzucimy i wszystko się rozegra w ułamkach sekund. I jeszcze taki
      dylemat: czy może korzystać z tego ze jestem niezauważony i ich wykańczać za
      tymi firankami jednego po drugim dziabiąc nożem w brzuch, czy siedzieć cicho.
      Jednym słowem kolega przeżył koszmar z talibami w naprężeniach firanek.
      Sen w miarę świeży, więc dość dokładnie opisany.
      Mam na składzie jeszcze jeden, tym razem mój ale chyba nie jest aż tak
      smieszny. Otóż, przeżyłam kiedyś całą serię snów o okupacji, kiedy to przez
      cały sen uciekam i próbuję się ukryć w jakichś przypadkowych miejscach ale z
      każdego po chwili muszę uciekać, bo okazuje się mało bezpieczne. No i ten senny
      kretynizm przydarza się w momencie, kiedy po nieudanej próbie ukrycia się w
      zabytkowej aptecznej szafie (takiej neogotyckiej) wybiegam z tej nieznanej mi
      apteki i biegnę w stronę pojazdu, którym mam jak najszybciej odjechać, ręce mi
      się trzęsą, szukam kluczyków i w ogóle mnie nie dziwi, że tym pojazdem jest
      RADIO, no, taki nadnaturalnych rozmiarów odbiornik radiowy starego typu. Taki
      podłużny w okleinie drewnopodobnej z pokrętłem i skalą z nazwami miast. Przez
      chwilę zastanawiam się jak ja do tego wsiądę ale po chwili powala mnie myśl, że
      ja przecież nie mam prawa jazdy i co ja zrobię jak mnie drogówka złapie??? Oj,
      wyszło na to, że to też raczej koszmar ale dość głupi, więc mam nadzieję, łapie
      się do kategorii. :-)
      Pozdrawiam,
      F.



      • Gość: Fasolka_70 Re: Najgłupsze sny IP: 62.29.248.* 29.06.04, 09:31
        I jeszcze jeden, świeżutki (z wczoraj) sen tego samego znajomego!
        Otóż przyśniło mu się, że jest STRONĄ w Wordzie, calutką zapisaną, od góry do
        dołu z dużą ilością hiperlinków w htmlu, takich na niebiesko... Tak go to
        rozśmieszyło (?), że się obudził :-)
        Stwierdził, że to chyba z powodu nadmiaru nauki w ostatnich dniach - uczył się
        do egzaminu na administratora w IBM.
      • 2paco TALIBOWIE!!! :))))))))))))))))))))))))))) 04.10.04, 20:17
    • maginiak Moje trzy sny 18.06.04, 13:46
      Wklejam kilka snów, które już kiedyś opisywałam na forum.
      Pierwszy chyba najciekawszy - po przebudzeniu pamiętałam każdy szczegół. Jednak
      mój ulubiony jest ostatni:-)

      Sen pierwszy:
      Byłam w lesie. Miałam na sobie moro amerykańskiego komandosa, wraz z
      przynależnymi szykanami (pamiętam dobrze niewielką menażkę przypiętą do paska i
      kompas w kieszeni bojówek). Szłam w kierunku ciężarówki stojącej nieopodal.
      Kiedy podeszłam bliżej zauważyłam postać wślizgującą się do kabiny kierowcy.
      Po chwili okazało się, że jest to Adrianna Biedrzyńska. Zauważyła mnie i chwilę
      później przekręciła kluczyk w stacyjce. Spojrzałyśmy na siebie po raz kolejny a
      ja już wiedziałam co stanie się za chwilę. Zaczęłam biec, uciekać ile sił w
      nogach. Kilka chwil później ciężarówka wybuchła - a ja mogłam być po raz
      kolejny dumna ze swej niezawodnej intuicji. Biegłam szybko a chmura ognia była
      tuż tuż, za moimi plecami (jak na filmach:-)). Ogień nie zdołał mnie jednak ni
      dopędzić ni tym bardziej pochłonąć - siła wybuchu wyrzuciła mnie w powietrze.
      Miałam zamknięte oczy i czułam, że wznoszę się coraz wyżej. Leciałam ze
      świadomością zbliżającej się nieuchronnie śmierci. Czekałam na śmierć, czekałam
      bardzo świadomie - wiedziałam że powinnam zginąć - najpóźniej gdy wyjdę z
      atmosfery, gdy rozsadzi mnie ciśnienie – co zresztą dość logiczne by było.
      Ciągle jednak leciałam i nic a nic mnie nie rozsadzało, mimo że to tak logiczne
      przecie. Wciąż leciałam i wciąż nic się nie działo - a ja czekałam i czekałam.
      Było mi trochę chłodno a w końcu zaczęło mi się nawet trochę nudzić więc
      nieśmiało otworzyłam oczy by wybadać swoje położenie. No i wybadałam. Okazało
      się, że jestem w kosmosie i z góry mogę obserwować calutką ziemię. Zaczęłam
      czuć się coraz swobodniej, tym bardziej zaś gdy stwierdziłam, że mogę dowolnie
      kierować swoim lotem. A gdy się już tem lataniem nacieszyłam, zaczęłam zmierzać
      w kierunku ziemi. Gdy wylądowałam był mglisto-dżdżysty ranek a ja znajdowałam
      się w bardzo, bardzo szczerym polu. Było dość chłodno, a tym chłodniej, że
      byłam bosa i miałam na sobie bardzo letnią sukienkę. W oddali zauważyłam
      drewniane chaty i czym prędzej ruszyłam w ich kierunku. Doszłam do chaty,
      otworzyłam drzwi, weszłam do środka. Znalazłam się na dachu wieżowca przy
      Rzgowskiej w Łodzi. Zeszłam po schodach na dół. Moją uwagę przykuła postać
      wymachującej rękami nauczycielki. Nauczycielka zarządzała zbiórkę grupy trudnej
      młodzieży –do teatru się wybierali.

      Sen drugi:
      Po jednej stronie polska husaria (siedemnastowieczna oczywiście) - zbroje
      lśniące w słońcu, piórka skrzące się. Po drugiej stronie legion Etrusków -
      którzy dziwnym trafem wyglądają jak horda Orków (trafem dziwnym na tyle, że nie
      potrafię go w żaden sposób wyjaśnić). Ja jestem po stronie właściwej, czyli
      rzecz jasna husarskiej. Rozgrywa się wspaniała bitwa, naprawdę pyszna. Na
      nieszczęście ja nie mogę w niej brać czynnego udziału, gdyż poszukuję właśnie
      sauny. Odnajduję ją w końcu. Sauna wygląda wprawdzie jak batyskaf, ale komu to
      szkodzi.

      Sen trzeci (z okazji Bloomsday):
      Śnił mi się James Joyce. Mieszkaliśmy razem, ale nie kojarzę dokładnie na
      jakich zasadach. No i któregoś dnia James musiał wyjechać. Ja go przekonywałam,
      żeby nie wyjeżdżał, bo mi będzie smutno itd. No a on na to, że może i by nie
      wyjechał, gdyby nie to, że Borys Polewoj już mu uszył na drogę strój. To był
      strój pasikonika, zrobiony kurna z papieru.
      • Gość: Gosciuwa Re: Moje trzy sny IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 16.06.05, 17:41
        Maginiak czy nie masz przeczucia ze jestes blizniakiem.
        Mam bardzo podobnie kopniete sny,wczoraj we snie szukalam w mieszkaniu expressu
        cisnieniowego do kawy, mialam zrobic cala wanne kawy bo goscie mieli przyjsc, z
        braku czasu stwierdzilam ze najwieksze naczynie w ktorym moglam zrobic ta uzywke
        to byl bak samachodowy, wiec rozpalilam ognisko pod autem, z baku zaczela sie
        wydobywac bita smietana, wiec poszlam na truskawi. We snach truskawki rosna na
        lotnisku, gdzie samolot zachaczyl kolem o moj szlafrok i polecialam na biegun
        polnocny, tam szukalam niedzwiedzia polarnego aby go zabic i zabrac mu futro bo
        bylo zimno. W ten spospob lapalam foki, ktore faszerowalam truskawkami , taki
        wabik na misie, i na szczescie sie obudzilam, za duzo nonsensu na jeden sen.

        Raz w nocy (sypialnia na 3 pietrze) zchodzilam do ogrodu i wnosilam galezie i
        pniaki do luzka.Na szczescie mam dosyc trzezwego meza. Ponoc we snie mu
        tlumaczylam ze jak wybudowalismy igloo to trzeba go oblozyc galeziami od
        wewnatrz , aby zlikwidowac zapachy ludzkie. W ten sposob unikniemy ataku wilkow.
        Maz do tej pory nie jest pewien czy ja wtedy spalam czy snilam, ponoc oczy
        mialam otwarte.
        Narkotykow zadnych nie biore, pije tez sporadycznie.

        Ostatnio po obejrzeniu filmu Mr &Mrs Smith wcielilam sie w Mrs smith , czyli
        bylam zona Brada Pitta. To byl piekny sen.
    • myshen82 Re: Najgłupsze sny 18.06.04, 15:55
      swietny wątek! uśmialam sie zwlaszcza ze snu o malenczuku!
      Teraz moj: wlasnie skonczylam sesje i moze moje durne sny sie skoncza: przed
      niemieckim ustnym snilo mi sie ze jestem w domu, siedze w kuchni ze znajomymi z
      grupy i katem oka zauwazam zatrzymujacy sie przed bramka samochod wojskowy.
      Wysiada z niego: Herr Flick (dla mniej zorientowanych: gestapowiec z "'Allo
      'Allo", wchodzi tym swoim charakterystycznym krokiem do mojej kuchni... my
      oczywista wstajemy i Heil Hitler (;))) Potem zasiada za stolem i zaczyna nas
      odpytywac z niemieckiego. Kazde slowo polskie, ktore mu sie podoba zapisuje w
      swoim malym gestapowskim notesiku, bo jak twierdzi, trzeba poznac wroga od
      podszewki i on musi, koniecznie musi sie nauczyc polskiego....

      o rany!
      i jeszcze jeden sen, ktory juz kiedys opisywalam w innym watku:)

      śniło mi się (dodam że po alkoholu) że przyjechała do mnie mama
      (studiuję w Poznaniu) i podczas jakiegoś postoju zaczęła wyrywać słupki z ziemi
      (takie ograniczniki żeby nie wjeżdżac na trawnik np) Ja ją odciągałam, i
      błagałam, żeby tego nie robila, na co ona odparła, że takie słupki się nam
      świetnie przydadzą. Oczywiście potem przyjechała policja i ją zgarnęli. potem
      jest scena jak z filmu: moja mama w radiowozie, ja do niego podbiegam i kładę
      rękę na szybie...;))))
    • Gość: Lilly Re: Najgłupsze sny IP: *.ds.uni.wroc.pl 18.06.04, 16:57
      Na fali wielkiej popularności programu Idol śniło mi się kiedyś (po tym jak
      usłyszałam od kolegi, że jestem bardzo złośliwa...), że siedzę w komisji razem
      z Wojewódzkim, Leszczyńskim i Cyganem. I Leszczyński mówi do
      Wojewódzkiego "Kuba, ty sie nie boisz koło niej siedziec? Ja to bym sie bał...".

      Bez komentarza ;-)
      • herbata.cytrynowa Re: Najgłupsze sny 23.06.04, 18:53
        To mi się podoba :)) ROTFL
    • Gość: Justyna Re: Najgłupsze sny IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 18.06.04, 21:42
      1 sen- miałam zdawać egzamin z chemii, za oblanie którego groziło mi krzesło
      elektryczne , które stało już przygotowane w sali egzaminacyjnej.
      2 sen - sen mojej babci -we wszystkich kościołach zaczęły dzwonić dzwony.
      Babcia pobiegła do swojego kościoła . Ksiądz obwieścił zebranym, że zebrał ich
      by im obwieśćić , że zaraz osiedle zbombarduje bin Laden i żeby wszyscy zebrali
      się na polach pod lasem. Babcia zastanawiała się czy będą bombardować pobliskie
      działki( dziadek akurat pracował na działce) w związku z czym czym prtędzej
      tam pobiegła.
    • the_dzidka O Babci - miły :-)) 18.06.04, 23:14
      Śniła mi się moja Ś.P. Babcia, która nagrała sobie komunikat na swoją komórkę
      (!!!): "Dzień dobry, tu Alicja D. Właśnie kupiłam sobie łopatę."
    • Gość: Zee Re: Najgłupsze sny IP: *.hr.hr.cox.net 19.06.04, 06:53
      A mnie się śniło akwarium z kotem co sobie pływał zamiast rybki, Fred Flinstone
      jako transwestyta i morderca w różowym cadillacu.
      Ja mam zawsze absurdalne sny, z wyjątkiem realistycznych katastrof kolejowych.
      Ot, życie. :-)
    • Gość: Kork Re: Najgłupsze sny IP: *.chello.pl 19.06.04, 09:53
      A mnie jak bylem jeszcze maly to przesladowal taki sen:
      Wracam z jakiejs kolonii czy cos takiego.
      Nikt z rodzicow po mnie nie wyjechal na dworzec...
      Jest pozno, zapada zmrok...
      Wracam sam jakims obskurnym autobusem.
      Jakos tak ciemno na moim osiedlu, nie pala sie zadne swiatla...
      Moja klatka schodowa tez wyglada jakos inaczej...
      Dobijam sie do drzwi od mojego mieszkania i slysze ze ktos lazi po mieszkaniu
      ale nie otwiera!
      Wale w drzwi sasiadow i tez zero reakcji!
      Do tego cos sie dzieje na podworku przed moim blokiem, jakies charczenie czy
      cos...
      W koncu otwieraja sie moje drzwi i przez szpare widze jakas bardzo stara,
      pomarszczona kobiete, ktora na poczatku wogole sie nie odzywa tylko patrzy na
      mnie!
      W koncu mowi takim placzliwym glosem: Ci panstwo juz tu nie mieszkaja!!!
      No mowie Wam mialem jakies 12 lat i ten albo bardzo podobny sen snil mi sie
      chyba z 10 razy!!
      Moja psychika dosc mocno na tym ucierpiala ;)
      • myshen82 Re: Najgłupsze sny 20.06.04, 22:13
        dzięki za poprawienie humoru! ten "płaczliwy głos" mnie rozwalił!
    • glewik_pospolity Re: Najgłupsze sny 19.06.04, 10:48
      Moja współlokatorka miała koszmarny (moim zdaniem, bo sama uznaje go za dość
      przyejemny), sen. Otóż wele jej opowieści przyszła do naszego pokoju, ja
      spałam, a po mnie latały pająki. Dziwnym trafem w plecaku koleżanki (wracała ze
      szkoły), znajdowały się także pająki. Więc zrobiła z nimi to co zwykle robi sie
      z pająkami czyli zaczeła je zjadać. Miały smak morelowo-brzoskwiniowo-bananowy.
      W końcu zobaczyła, że po mnie chodzi wyjątkowo wielka fioletwa poczwara więc
      porzuciła swój plecak i zamiarem konsumpcyjnym zaczęła gonić owe filotewo
      obrzydlistwo. Ono uciekało po całym pokoju. W końcu przygwoździła je na kanapie
      (na której spałam), i usiadła na pająku (chelra duży musiał być...), a on
      bezradnie machał kończynami charakterystycznymi dla wszelkich stawonogów czyli
      płetwami. W ferworze walki spadli na podlogę a pająk próbwał wleźć pod kanapę.
      Moja koleżanka przypomniała sobie, ze pod moją kanapą jest zawsze wielki syf,
      więc zrezygnowała z pogoni. Zanim sie obudziła stwierdziła, że muszę posprzątać
      podłogę.
      Ja mam mniej plastyczne sny. Śnią mi się klapki męskie kubota przez całą noc,
      względnie cały wczorajszy dzień w odwróconych barwach.
      Dzisiaj spałam do 10 a sniło mi się, że jestem w grze przygodowej. Nigdy w
      takie nie umiałam grać, bo nie wiedzialam co trzeba zrobić z tymi wszystkimi
      przedmiotami i gdzie są one poukrywane. A teraz grałam tylko, ze byłam postacią
      z tej gry, i tam się pałętało pełno innych ludzi i nie ludzi i wszystko było
      takie pikselowate. kurde już fabuły nie pamiętam...
    • Gość: gloria Re: Najgłupsze sny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.04, 11:17
      Snilo mi sie kiedyś, że umarłam! Jechałam rowerem jednokierunkowa ulica pod
      prąd i wpadłam pod ogromna ciężarówkę-wiedziałam, ze to juz koniec! wtedy sie
      oczywiście obudziłam!
      • klymenystra Re: Najgłupsze sny 19.06.04, 12:56
        :))

        snilo mi sie, ze jestem praslowianska dziewoja w bialym giezle i wianku na
        glowie i leze w jakiejs izbie na lozku. dookola mnie rodzina, wszyscy placza a
        ja spokojniutko umieram. potem czulam, ze sie unosze, widzialam moje cialo i
        cala rodzine, potem coraz wyzej- dach chalupy, ogrodek dookola i lece coraz
        wyzej...

        tata mowi, ze to wspomnienia z poprzedniego wcielenia:) szczegolnie, ze raz
        snilo mi sie, ze strzela do mnie terrorystka z ETA, czulam jak naboj wbija mi
        sie w skron, krew sie leje a ja spokojnie spadam i wszystko robi sie czarne.
        bardzo przyjemne to bylo :)
        • Gość: iwona Re: Najgłupsze sny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 13:04
          to ja też tak miałam - zdarzyło się to szereg razy - usypiałam już i nagle
          czuję, że ktoś wali mnie po głowie ciężką pałka, zdaję sobie sprawę, że moja
          czaszka pękła - i że to już śmierć - i ze strachu siadałam na łóżku, kompletnie
          wybudzona, z atakiem serca, po chwili orietowałam się, że już nie śpię i że to
          był tylko sen - za każdym razem było tak samo, chyba tak mnie zabili w
          poprzednim wcieleniu. I jeszcze jednego się boję - ręcznego miksera z tymi
          kręćkami do miksowania ciasta - mam wrażenie, że on mi wciągnie język, oplącze
          wkoło tych mieszadeł i wyrwie mi język.
          Czy na forum jest psychiatra?
          • noida Re: Najgłupsze sny 22.06.04, 17:40
            Podobno śmierć we snach oznacza, że koniecznie musimy coś zmienić w naszym
            życiu. Niekoniecznie wywrócić je całe do góry nogami, ale jakiś jego aspekt-
            coś w naszym charakterze albo podejście np. do kariery.
            A latanie oznacza, że bujamy w obłokach... Mnie się często śniło, że latam jak
            byłam nastolatką- każdą wolną chwilę spędzałam wtedy z nosem w książkach.
            • mrouh Re: Najgłupsze sny 22.06.04, 21:29
              Ja też mam często ciekawe sny, niestety ostatnio raczej niepokojące, niezbyt
              przyjemne. Ale było tez kilka całkiem sympatycznych i to takich, które dobrze
              pamiętam, mimo, że minęło sporo czasu.

              W liceum śnilo mi się przed maturą, że różniczkuję czasowniki francuskie-
              musiałam się uczyć matmy i francuskiego...:-) Z tym, że matmy nie rozumiałam ni
              w ząb i nie cierpiałam, a francuski lubiłam i łatwo wchodził.
              Matematyka śniła mi się po nocach jeszcze długo, wystarczyło, że mój szwagier
              przychodził do mego Lubego po pomoc w lekcjach i ja przy okazji posłuchałam
              sobie tych wyjaśnień albo zadań. W nocy na bank śniły mi się funkcje, delty,
              pierwiastki i całki.


              Ostatnio śniło mi się, że... woda w szklance nagrywała obraz:-) Migdaliłam się
              ze swoim Lubym:-), na stole stała szklanka z wodą. Po chwili chciałam się napić,
              a Luby mi powiedział o tym nagrywaniu, ja mu oczywiście nie uwierzyłam. Wtedy
              kazał mi spojrzeć do tej szklanki i zobaczyłam to nasze migdalenie, tylko tak
              niewyraźnie, jak to przez szklankę z wodą. Hmmm, ciekawe...:-)
              • klymenystra do mrouh :) 29.06.04, 13:24
                jakie to sliczne :) jesli kiedys napisze ksiazke, to moge to wykorzystac?
                prooosze
                • mrouh Re: do mrouh :) 30.06.04, 17:41
                  klymenystra napisała:

                  > jakie to sliczne :) jesli kiedys napisze ksiazke, to moge to wykorzystac?
                  > prooosze

                  JAsne, maleńka wzmianka w przypisach mi wystarczy:-) Zresztą, ja takich dziwnych
                  snów mam dużo, więc nie zbiednieję, jak się tym podzielę:-)))
          • 2paco Re: Najgłupsze sny 04.10.04, 23:26
            Gość portalu: iwona napisał(a):

            > I jeszcze jednego się boję - ręcznego miksera z tymi
            > kręćkami do miksowania ciasta - mam wrażenie, że on mi wciągnie język,
            oplącze
            > wkoło tych mieszadeł i wyrwie mi język.
            > Czy na forum jest psychiatra?

            Moja rada- naoglądałaś się za dużo Happy Tree Friends na MTV ;D
          • 2paco Re: Najgłupsze sny 04.10.04, 23:28
            Ha, przypomniał mi sie jeden sen ze śmiercią - byłem w mieszkaniu (wyjątkowo
            jak na sen swoim;D) i nagle blok zaczął się walić (mieszkam na 5. piętrze).
            Ludzie w takich chwilach panikują, a ja stałem spokojnie na środku pokoju,
            poczekałem aż mnie gruz przysypie, a jak już mnie rozgniatało na podłodze, to
            sobie jeszcze pomyślałem: "no to ładnie..." :D
    • Gość: blum Re: Najgłupsze sny IP: *.ec.pl / *.ec.pl 19.06.04, 22:35
      snilo mi sie ze profesor ktory wyklada na moim wydziale historie starozytnego
      Rzymu oskarzyl mnie o kradziez Kolosa Rodyjskiego, ktorym w moim snie byly
      stopy gigantycznego posągu leżącego Buddy. No wiec oskarzyl mnie o jego
      kradziez i zorganizowal na mnie nagonke, z policja, helikopterami, a ja
      uciekalam przez jakies dzikie pola, najpierw na rowerze, ale potem rower wpadl
      mi do rowu i musialam biec przez te pola. dobieglam do jakiejs chaty, ale tam
      nikogo nie bylo, tylko z tylu, za krzakami byla taka ogrodowa altanka.
      siedzieli w niej rodzice mojej przyjaciółki i grali w karty. jak mnie zobaczyli
      to bardzo sie ucieszyli bo im brakowalo jednej osoby do gry. zaczelam
      wrzeszczec ze jest poscig, boje sie i musze sie gdzies ukryc. wiec oni schowali
      mnie pod ławka w tej altance. i wtedy wpada profesor z policjantami - jak na
      filmach akcji - i zaczynaja przeszukiwac altanke. na szczescie obudzilam sie
      zanim mnie znalezli :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka