Gość: Ciekawska Re: Najgłupsze sny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.12.04, 00:09 Do dwuch naprawde najgłupszych snów mogę zaliczyć sen mojego brata i mojego kolegi. Temu pierwszemu całą noc śniła sie po prostu ciemność - dobre co ? :P Natomiast mojemu bratu raz sniło sie, że jest trybem w zegarku i tyka razem z innymi trybami, co ciekawsze obudził się a gdy zasnął to przyśniło mu się znowu to samo. Ja natomiast miałam w swoim życiu tyle absurdalnych snów, że chyba całą wieczność bym pisała :)))))) Pozdrawiam wszystkich pozytywnie zakręconych ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gizunia Re: Najgłupsze sny IP: *.local.pl / *.crowley.pl 27.12.04, 01:41 Hej... jakis czas temu snilo mi sie ze jestem w jakims pensjonacie w ktorym co chwile ktos umiera. A ze ludzi ubywalo wniosek byl prosty ze i na mnie przyjdzie pora. Chcialem tedy wyjasnic zagadke. Pewnego razu zaczal mnie gonic facet o wyglądzie wariata = dziki usmiech, wylupiaste blade nieobecne oczy... ja wystraszony ze oto wlasnie sie dopelnia moj zywot uciekam na dol a on dobiega do mnie i pokazuje mi w gazete a w niej artykul ze w owym pensjonacie są ukryte rośliny z Afryki. Niesamowicie trujące... ze az zblizenie sie na pewna odleglosc juz powoduje smierc... a nazwy tych roslin to: Biały Krzyż, Krwawa Róża i Pękająca Woda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gizunia Re: Najgłupsze sny IP: *.local.pl / *.crowley.pl 27.12.04, 01:47 albo... snilo mi sie ze moj kumpel z wojska byl nawalony jak tramwaj... no i obsikal łóżko...potem zeby atuszowac sprawe powąchał to zaczął liac i stwierdzil usmiechem : to przeciez jest krowie mleko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gizunia Re: Najgłupsze sny IP: *.local.pl / *.crowley.pl 27.12.04, 01:58 no i... Byłem w jakims hoteliku (znowu?). Wnętrze całe w boazerii. Na górze grupa turystow. Ja i dwóch kompanów postanowilismy zzbadać piwnice. Na ścianach freski egipskie, hieroglify... w kącie mumia. Za jednymi z drzwi leży masa krzyży kamienne, drewniane. inne pomieszczenie ciemne i mroczne ale puste. Włączyłem światło. Oświetliło tylko kolejne drzwi. Poczułem strach. Moi kompani również. Wiedzieliśmy że tych drzwi nie wolno otwierać ale ciekawość zwyciężyła. Z początku nic nie było widać potem nagle uderzył w nas strumień światła. Zaczął sie z niego wyłaniać jakis kształt. Zaczęliśmy sie cofać. Po chwili dotarło do nas że kroczy ku nma wielka błyszcząca czarna SZAFA! Uciekliśmy na górę i opowiedzieliśmy wszystko turystom. Wybuchła panika. Chcieliśmy uciekać ale szafa gramoląc sie po schodach odcięła nam droge. Chciałem zwiać przez okno ale tam było kolejne pomieszcenie. Uciekłem zatem przez kominek. Na zewnątrz wołałem o pomoc. Przyjechała straż pożarna, policja i karetki. ale zamiast coś robić wsyscy tylko stali i patrzyli sie. Jedynie strażacy rozkładali drabine. W tym czasie z budynku słychać było zatrważające krzyki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komarka Re: Najgłupsze sny IP: *.aster.pl 29.12.04, 22:01 Mi się śniło ostatnio, że za Muzeum Narodowym w Warszawie były jakieś pagóry porośnięte lasem i poszłam tam na wycieczkę szkolną tylko jakoś dziwnie się wszyscy rozpierzchli, a ja sobie szłam i spotkałam kolegę z równoległej klasy [nie mój typ] i oboje zdjęliśmy dolne części garderoby łącznie z majtkami. To było dziwne... Dalej było jeszcze dziwniej... Poszliśmy sobie razem i chodziliśmy trochę i dotarliśmy do jakiegoś sklepiku, gzie poprosiłam, żeby mi kupił kanapkę z białym serem i coś do picia, sama zostałam na zewnątrz i znalazłam moje spodnie, ucieszona podeszłam do nich ... i wtym momencie zobaczyłam swoją Panią prof. z Panem prof. i ich pełen dezaprobaty wzrok... i wtedy wszyszedł ze sklepu kolega z kanapką i dwiema butelkami ukraińskiego piwa 13%... i ostatnie co pamiętam to zakładanie spodni i ten druzgoczący wzrok Profesorstwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muskiel Przewidywanie snu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 20:41 Hej! Ja tez mam ze snami zwiazana krotka historie, ale chyba warta zastanowienia. Otoż kilka lat temu wpadla mi w rece ksiazka "Panowac nad snem" (marnej jakosci ksero pozyczone o kolegi kolegi kolegi). Zajaralem sie niezle juz po przeczytaniu wstepu. (to nie sciema) Na wstepie autor poleca zeby zalozyc dziennik snow-zalozylem maly notesik i wlozylem pod poduszke. Latareczka i dlugopis do zapisywania snow-prosze bardzo!. Na poczatku cwiczenia polegaly na wmawianiu sobie przed zasnieciem, ze chce zapamietac kazdy sen ze szczegolami itd. najwazniejsze ze trzeba bylo sie zasugerowac, ze jesli cos mi sie przysni to chce sie natychmiast obudzic. (zaznaczam ze podszedlem do sprawy wyjatkowo powaznie bez sceptycyzmu!). O dziwo! po kliku dniach takich cwiczen obudzilem sie w nocy, wyjalem notesik spod poduszki i zaczalem rysowac!!!!! Oki. Ogladam rano "nocna" tworczosc. narysowalem jakies pierdoly! nie mialem pojecia co to jest. zniechecony wrzucilem notes do szafki i to byl koniec moich cwiczen. A teraz najlepsze!!!! Po jakichs 2 latach od tego zdarzenia zaczalem pracowac zawodowo i przypadkowo znalazlem ow notesik. Szczeka mi opadla. Rysunki przedstawialy moje zajecie w pracy!!!! narysowalem szkic urzadzenia ktorego nigdy wczesniej nie widzialem!!!! Moim zdaniem to karma pozdro!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielona milka Re: Najgłupsze sny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 23:09 Stałam sobie na podwórku, wokół którego chodziło dużo ludzi. Nagle zachciało mi się siusiu. Na środku podwórka stał.. sedes. Nie było żadnych krzaków, więc pozostało mi tylko myśleć "Czy zlać się w gacie, czy usiąść na kibelku?". Powtarzałam tyle razy to pytanie aż obudziłam się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gizunia Re: Najgłupsze sny IP: *.local.pl / *.crowley.pl 19.01.05, 04:37 Wczoraj mi sie snilo: widze okno z moskitierą, a w niej dziura. Potem komunikat ze Wojciech Mann nie żyje. Wywnioskowałem że pewnie pszczoła wleciała przez to okno i go ukąsiła a on pewnie był uczulony i nie wytrzymał... ( a wszystko to po głupawym filmie Archiwum X i kabarecie Manna i Materny) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duch Re: Najgłupsze sny IP: *.chello.pl 20.01.05, 13:43 na wstepie, jako założyciel wątku ciesze się, że nie tylko ja mam co nie w porządku z głową:) a teraz mój nowy sen: śniło mi się, że podczas obiadu, który jadłem wraz z matką wpadł do mieszkania zdenerwowany Maciej Maleńczuk i oświadczył, że jestem dilerem narkotyków. powiedziałem matce że maleńczuk jest ćpunem i żeby mu nie wierzyła, ale w tym momencie pękła mi nogawka w spodniach i wysypało sie z niej kilka kilo kokainy. Jak Maleńczuk to zoabaczył to ubrał się i wyszedł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czeraj Re: Najgłupsze sny IP: *.local.pl / *.crowley.pl 18.05.05, 00:21 Heh, mnie tez sie niedawno snilo cos podobnego. Otoz siedzialem sobie w pokoju przy obiadku, gdy tu do domu wpada nagle ekipa policji w mundurach jak z Iraku i wrzeszcza ze szukają narkotykow. A ja zestrachany. No to znajda torebke z grassem w szufladzie i sie wyda. Bo pewnie nie zdaze przed nimi do pokoju schowac towar lub wyrzucic... wobec tego siedzialem dalej spokojnie nad zupą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klusia Re: Najgłupsze sny IP: 195.20.110.* 19.05.05, 11:15 w czasach szkolnych śniło mi się, że u mnie w liceum działa mafia, która włamuje się do sztni i kradnie od nich kłódki. Ale tak na prawdę to ja odkryłam, że to jest tylko przykrywka dla jej prawdziwej działalności, którą jest mordowanie nauczycieli i różnych sławnych osobistości z miasta. Mordowany przez tę mafię zawsze przed śmiercią słyszał "You're my heart, you're my soul" Modern Talking. My z kumpelą odkryłysmy wielki sekret tej mafii, kanały komunikacji w ogóle cały schemat działalności. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że pewnego dnia postanowili zlikwidować bluską mojej kumpeli osobę, którą my ostrzegłyśmy. Wtedy mafia dobrała nam się do tyłków. Sen był barwny, długi i skomplikowany rodem z filmnów o 007. Koniec końców zbiegłyśmy, po przejechaniu pól świata, za ocean. Miałyśmy nie wiedzieć skąd mnóstwo forsy, więc kupiłyśmy sobie apartament na którymśtam piętrze na Manhattanie i byłyśmy przekonane, że oto udało nam się i już do końca zycia super luz. I na zakończenie scena filmowa: w naszym apartamencie takie wielkie okno na całą ścianę, za oknem zachód słońca. Wtem słyszymy "You're my heart..." bierzemy wielki rozpęd przez cały salon i skaczemy przez to okno z któregośtam piętra... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antycyponek Re: Najgłupsze sny IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 19.05.05, 11:39 Mnie się bez przerwy śnią bardzo dziwne rzeczy... Takie, ktore pamietam najlepiej: 1) Urodziłam dziecko, które było tylko jedna wielką głową. Bardzo się tym martwiłam, ale lekarze pocieszyli mnie, że to zawsze tak wygląda, reszta wyrośnie w ciągu najbliższych tygodni. 2) Siedziałam na kibelku i załatwialam hmmm grubszą sprawę, kiedy nagle wstąpił we mnie obcy. Nie wiem, skąd to wiedziałam, ale było to taki silne uczucie, że pobiegłam do lustra i zobaczyłam obrzydliwy, zgniłozielony ryj obcego. 3) Goniłam po całym domu niewidzialnego wampira. Wcale sie go nie bałam i polowałam na niego z wieszakiem. Pomimo tego, że był niewidzialny, zawsze wiedziałam gdzie jest. 4) A teraz najdziwniejsze. Od lat śni mi się to samo miasto. Kiedy tam jestem, zawsze właśnie zachodzi słońce. Znam już coraz lepiej jego topografię, wiem,że kiedy pójdę ulicą Jesienną, dojdę do małej wioski, a Północną do centrum, że w odległości mniej więcej 1 km od miasta biegnie linia kolejowa, dosyć dobrze rozpoznałam centrum, mieszkałam tam nawet w hotelu (i zwiewałam z niego szybem wentylacyjnym)... Najdziwniejsze, że za każdym razem, kiedy mi się to śni, nie wiem, że to jest sen, natomiast uświadamiam sobie natychmiast po przebudzeniu, że znowu mi się to miasto śniło. 5) Byłam w wynajmowanym wówczas przez siebie mieszkaniu i przyszła odwiedzić mnie moja mama. Zaczęła rozstawiać po całym mieszkaniu świeczki, mamrocząc coś do siebie. Zaczęłam protestować, bo stawiała je w takich miejscach, że łatwo mógł wybuchnąć pożar, ale ona się mnie nie chciała słuchać i dalej cos mamrotała. Wystraszyłam się i zadzwoniłam do mojej przyjaciółki, która powiedziała mi, że ona przecież już od dawna nie jest normalna, a dokładniej od 5 lat, kiedy to rozwiedli się z moim ojcem. Ale jak to? Przecież moi rodzice się nie rozwiedli? Zrozpaczona zadzwoniłam do swojego chłopaka, który oświadczył mi, że ma to gdzieś i nie wraca na noc do domu. Po głosie poznałam, że jest bardzo pijany (w rzeczywstości w ogóle nie pije alkoholu). Zaczęłam krzyczeć, że ma w tej chwili wracać i nagle zmaterializował się w pokoju z kieliszkiem czerwonego wina w ręku, na chwiejnych nogach. Jak mi się coś przypomni, to jeszcze dopiszę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
deana Re: Najgłupsze sny 03.06.05, 18:46 najczęściej śni mi się,że jest koniec świata.to mój regularny koszmar.ciekawe,że zawsze odbywa się w ten sam sposób-na ziemię ma spaść deszcz meteorytów....ja siedzę w domu i czekam i czekam i czekam..i się budzę. Inne sny: Sen typu "Poznaj swojego dream-VIPa"--śniło mi się,że grałam w tenisa z Davidem Beckhamem Sen typu "Kim bym była jeśli nie sobą?"--śniło mi się że tańczyłam i śpiewałam w takim ludowym zespole(jakiś Zespół Pieśni i Tańca,czy co??).pstry strój,korale,takie tam sprawy.. I jeszcze jeden z niewielu snów które pamiętam z dzieciństwa:Siedzę z mamą na kanapie w dużym pokoju.Na zewnątrz jest ciemno i mroczno.My drżymy i się kulimy do siebie ze strachu.Otóż na balkonie,na sznurku od bielizny,wisi straszny,okropny,przeraźliwy,mrożący krew w żyłach ODKURZACZ.Obserwuje nas swoją rurą a my wiemy że to już koniec i że on naszaraz wessie..nie pamiętam jak się skończyło.Mam uraz do odkurzaczy do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
olisek Re: Najgłupsze sny 04.06.05, 22:01 A mi sie snilo cos takiego: budze sie rano, wlaczam tv, a tam na wszystkich stacjach wiadomosci, ze Polska zostala napadnieta przez Niemcy, ze zaczyna sie kolejna wojna. Pokazuja zolnierzy itd. Wokol strach, ale nie panika - ludzie mysla nad tym, jak i gdzie uciec.. Dopiero po paru godzinach okazuje sie, ze to wszystko to mistyfikacja przygotowana przez media!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolika Re: Najgłupsze sny IP: *.tele2.pl 05.06.05, 20:16 Mi sie czesto śni, że jade na jakąs wycieczkę, zawsze w ostatniej chwili wpadam do autokaru a potem w polowie drogi okazuje sie, ze nie wzielam bagarzu i mam przy sobie tylko plecak szkolny...i z tej samej serii, ze nagle okazuje sie, ze nie mam ubrania, zazwyczaj w szkole. Ciągle mam tak odiotyczne sny, ze spiąc zastanawiam sie czy to sen czy nie...np. ukradlam ojcu samochod i pojechalam do centrum warszawy trzesąc sie ze strachu, ze zlapie mnie policja bo nie mam prawa jazdy...potem zaparkowałam pod Palacem, wysiadlam a z tego samochodu zostaly 4 kola i jakies lączące je rury i to mnie uspokoilo. pomyslala: ufff, to na pewno sen, w takim razie i poszlam na zakupy(!) Aha i moje sny o lataniu: maja zazwyczaj dosc techniczną a nie romantyczna formę...Muszę poprostu machac mocno rękami.... Odpowiedz Link Zgłoś
svintuh Re: Najgłupsze sny 15.06.05, 22:43 śniło mi się że penis mi urósł i chciał zrobić ze mnie pedała (Czyli zdeflorować analnie) Ania gra Moralnie Mania gra oralnie Odpowiedz Link Zgłoś
aureliana Re: Najgłupsze sny 15.06.05, 23:05 nie zdalam waznego egzaminu.(to jeszcze nie sen, to na razie prawda), nie doszlam do ustnego etapu:( a sni mi sie, ze jestem na ustnym mowie rewelacyjne, gadam po tym hiszpansku o wszystkich, o bogu, aborcji, gejach, big braderach, o czym tam chca. mowia, ze super. i nagle jedna komisji: o boze! ale przeciez pani nie zdala ustnego! przerpaszamy! ale nie zalicza pani. do widzenia. moze niesmieszne;) ale glupie na pewno,zwlaszcza ze minal tydzien a mniewciaz ten sen meczy;) Odpowiedz Link Zgłoś
aureliana Re: Najgłupsze sny -wszystko popieprzylam.errata 15.06.05, 23:09 ok, tak powinno byc:): aureliana napisała: > nie zdalam waznego egzaminu.(to jeszcze nie sen, to na razie prawda), nie > doszlam do ustnego etapu:( > a sni mi sie, ze jestem na ustnym mowie rewelacyjne, gadam po tym hiszpansku o > wszystkim, o bogu, aborcji, gejach, big braderach, o czym tam chca. > mowia, ze super. i nagle jedna komisji: o boze! ale przeciez pani nie zdala > pisemnego! przerpaszamy! ale nie zalicza pani. do widzenia. > moze niesmieszne;) ale glupie na pewno,zwlaszcza ze minal tydzien a mniewciaz > ten sen meczy;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Ganonim Re: Najgłupsze sny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 00:06 Wczoraj w nocy: Idę schodami na piętro (mieszkam w jednorodzinnym), niosę kołdrę, jest 3.00 w nocy. Tak staje na schodach, patrze dookoła i myslę: "jakie to wszystko realistyczne! Co by było, gdyby okazało się, że zycie to jeden wielki sen... co by było, gdyby teraz, co robię, było snem (!)". Poszedłem do pokoju, rozłozyłem łózko, spię. Rano wstaje i okazuje sie, ze wczoraj kładłem się spać o 23.00. Do dziś nie wiem, czy incydent w nocy był snem, czy faktem... Inny sen: Wchodze do pokoju, patrze, a tam Nazgul i król upiorów. Zaczynam walczyć w tym drugim, po czym przychodzi Śmierć i zabiera go do szafy (wejście do piekła). Nazgul uderza mnie w plecy, to ja mu oddaje prawym sierpowym w szczenę, ten sie cofa, to ja go jeszcze raz i w końcu schował się biedak w chlebaku na półce (nie pytajcie jak sie tam zmieścił). Otrzepałem rece, chce wyjść, a ty sie okazuje, że Nazgul siedzi nie w chlebaku, a w komodzie, w szafce na listy (takie małe drzwiczki ozdobne, jak w komódkach z późnego rokokoko ;)). Otwieram te drzwiczki o on wyskakuje. Jak mu wywinałem podbródkowym, to się skulił na dywanie. Nagle sie okazało, ze to nie Nazgul, tylko Rex, mój piesek. Wziąłem go na ręce i uważałem, bo miał złamana szczękę, wyniosłem go do kuchni. Tam karteczka znana internautom: "Znaleziona psa. Wiadomośc w smażalni"... Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Najgłupsze sny 16.06.05, 10:07 Przyśnilo mi się kiedyś, że zginąłem w III powstaniu śląskim (walcząc po stronie powstańców btw). Niestety, w momencie śmierci obudzilem się nagle, więc nie przyśniło mi się, co jest po drugiej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
d_a_g_a1 Re: Najgłupsze sny 04.08.05, 18:41 Mój straszny sen: ~~Jakieś 2 lata po śmierci babci śniło mi się, że ją pochowali w..pudełku po butach. Miałam wtedy 6 lat, a ten sen mnie prześladował 4 razy. ~~Gdy miałam 19 lat zmarła moja koleżanka. Kilka miesięcy po pogrzebie śniło mi się, że poszłam na cmenatarz, stoję przed grobem, a koleżanka wychodzi, łapie mnie za rękę i prowadzi po schodkach w dół do trumny...Obudziłam się koło 2 w nocy i do rana sie spałam. A moje ulubione sny: ~~Latałam sobie nad miastem po wypiciu..Kubusia. Po tym snie zawsze jak piłam Kubusia to się uśmiechałam sama do siebie. ~~Przed Bozym Narodzeniem sniło mi się, że idę wieczorem sobie uliczką pięknie oświetloną, z choinkami itd.. śnieg prószy a ja dochodze do chatki Mikołaja (chociaż już dawno w niego nie wierzyłam). Bardzo podobał mi się ten sen. Odpowiedz Link Zgłoś
opsops Re: Najgłupsze sny 04.08.05, 23:15 Rany, co mi się dziś śniło.... Byłam(jako facet) na jakiejś pustyny, zero żywej duszy, nagle wokół mnie wszyscy uczestnicy polskiego "Robinsona". Wszyscy nie wiemy,skąd się tu wzięliśmy, nagle podchodzi do nas przeogromny koleś w stroju farmera i chce na nas nadepnąć. Wszyscy chowamy się do jaskini i wtedy okazuje się, że to nie farmer jest wielkoludem, a my wielkości mrówek. I właśnie w tej jaskini pełno robactwa naszej wielkości, a na dodatek farmer próbuje nas zgnieść wkładając palucha do naszej kryjówki. No to zwiewamy wgłąb tej jaskini, szukając wyjścia. Przy okazji oswajamy mrówkę, która niesie Kasię z Robinsona, a farmer przemienia się w robala o wielu głowach i nas goni. W tym samym czasie, w odległym kurorcie ;) biegnę już jako kobieta po promenadzie i gonię trzy laski. Gdy je dogadniam okazuje się, że to Aniołki Charliego (Cameron, Drew, Lucy), a ja jestem ich szefową. Mówię im, że trzeba ocalić Robinsonów, podaję im dokładne dane i opis farmera i mówię coś takiego, że on pali papierosy. Wtedy Lucy wybucha płaczem i oznajmia, że to dlatego, że ten farmer pali, a gdy miał lat 15, to nie palił. Okazuje się, że farmer jest sympatią Lucy z lat młodzieńczych. No ale Aniołki zaierają się do akcji. W tym samym czasie, w jaskini. Farmer aka wielogłowy robal goni naszych bohaterów (w tym znowu mnie). Po stoczonej bitwie, w której ginie jeden z nas, gubimy go, ale i tak jesteśmy w niebezpieczeństwie. Wreszcie dochodzimy do końca tunelu i okazuje się, że jesteśmy w pokoju i jeżeli dojdziemy do okna, powrócimy do swoich rozmiarów, a farmer-robal da nam spokój. Ale jest małe utrudnienie. Podłoga to wielka szachownica, gdzie niektóre pola są trefne a nastąpienie na nie grozi spaleniem. To spalenie prezentuje nam Hubert Urbański, który (w swoim rozmarze) skacze po polach, az w końcu staje w płomieniach. Po krótkiej naradzie zauważamy, że jestesmy tak mali, że do okna przeciśniemy się między szczelinami pól. Żegnamy się więc z mrówką i ruszamy. Tymczasem z jaskini wynurza się farmer-robal, z którym bohaterska mrówka toczy bój o życie i w końcu farmer-robal ją zabija. Odwaga mrówy się przydaje, bo gdy farmer ją zabija, my już jestesmy przy oknie i po kolei się powiększamy, po czym wyskakujemy przez okno na jakiś mokry balkon. Wszyscy się cieszymy, a za chwilę przybywa Cameron Diaz wisząc na sznurku z helikoptera i ostatecznie nas ratuje. Chyba oglądam za dużo tv. Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Najgłupsze sny 05.08.05, 15:59 Jestem miłośniczką historii, często w nocy siedzę sobie na różnych stronkach czy forach historycznych, i jak sie położe spać to mam potem sny w temacie:)) Kiedys np. snił mi sie Kazimierz Jagiellończyk, potem sniło mi sie że jestem amerykańskim zołnierzem w Wietnamie i strzelam do Żółtków. Przedwczoraj - byłam niemieckim policjantem i przesłuchiwałam Andreasa Baadera. Brrrr...W dodatku był bardzo nhiesympatyczny. Zastanawia mnie dlaczego w tych snach często przybieram męską postać. Odpowiedz Link Zgłoś
nancy_callahan Re: Najgłupsze sny 05.08.05, 16:22 Mnie nie dalej jak wczoraj śniło się, że Ziemię czeka inwazja wrogo nastawionych przybyszy z innych planet (analogiczna do "Wojny Światów", choc nie wiem dlaczego, bo film ten widziałam co prawda, ale już daaaawno temu). ja z grupa znajomych bylismy wybrańcami losu, którzy o tej inwazji wiedzieli, nie dość tego znaliśmy sposób na napastników. W związku z tym ukrywaliśmy się w piwnicach w oczekiwaniu na inwazję przygotowując smiertelną dla agresorów miksturę - sok z cytryny zmiksowany z mlekiem skondensowanym w takich wieeeelkich strzykawkach... Odpowiedz Link Zgłoś
yggdrasill Re: Najgłupsze sny 05.08.05, 22:38 Lato, Trzecia Wojna Swiatowa z Indianami (!). Niewielka polana w środku lasu, jasne drewno pięciu nowiutkich szubienic malowniczo kontrastuje ze stanowiącą tło ścianą drzew. Stoję ze związanymi rękami w grupce moich przyjaciół, pilnowana przez kilku czerwonoskórych. Ich zamiary są wyjątkowo czytelne i dalekie od przyjaznych. Właśnie w niespecjalnie dyskretny sposób wymieniają uwagi na temat tego, kto jako pierwszy odejdzie do Krainy Wiecznych Łowów, kiedy ze stojącej nieopodal chałupy wyłania się ich pobratymiec obdarzony gigantycznym brzuchem i z entuzjazmem wali w równie gigantyczna patelnię. Wszystko jasne- it's lunch time. Indiańcy jak jeden mąż podrywają się z miejsc i po chwili jesteśmy sami. Niewiele myśląc idziemy śladem rdzennych mieszkańców Ameryki i opuszczamy uroczą polankę. Akcja kończy się pełnym sukcesem, który niestety w niedługim czasie zamienia się w totalna porażkę- czerwonokórzy dopadaja nas i...pakują do wariatkowa. Ich rodacy w białych kitlach faszeruja nas niezidentyfikowanymi farmaceutykami i fundują upiększającą kuracje elektrowstrząsami. Robi sie nieprzyjemnie, więc naprędce zbudowanym taranem otwieramy sobie w ścianie drogę ku wolności. Oczywiście w efekcie rozpętuje się piekło, szperacze wściekle omiatają cały teren, nad nami krążą helikoptery, zasieki z drutu kolczastego skutecznie spowalniają nasz bieg. Wpadamy do lasu i... nadziewamy sie na SWAT. 'To koniec', myślę. I poniekąd mam rację- 'Stać! Ręce na widoku!', słyszę. 'Po moim śmierdzącym trupie', myslę, i chodu. Wybiegam z lasu, przed soba widzę autostradę. Rzucam się ku niej bez zastanowienia. Zatrzymuje mnie barierka i głos z zza pleców: 'Stój, bo strzelam!'. Odwracam się, i juz po chwili stoję oko w oko z afroamerykańskim policjantem i lufą celującego we mnie pistoletu. 'Poddaj się, a wszystko bedzie w porządku.' Ale ja nie chcę wracać za kraty. Patrze na policjanta, a potem na strumień rozpedzonych samochodów. Decyzja przychodzi natychmiast. Uśmiecham się dziwnie i...rzucam prosto pod koła. Nie zdążam dotknąć ziemi- kula wystrzelona przez dzielnego stróża prawa rozwala mi mózg. Umieram. To jak doznanie absolutnej jasności i totalnego mroku jednocześnie. Jest cudownie. Ale nie dane jest mi zaznac spokoju. Wstaję i patrzę z boku na już-nie-swoje ciało. Ale moje wyczyny jako ducha to juz zupełnie inna historia... Odpowiedz Link Zgłoś
denis_rosrabiaque Łyżeczka 06.08.05, 20:32 Jeden z ostatnich snów: odwiedził mnie kuzyn. Zrobiłem mu kawę, podałem cukier i łyżeczkę. A on ogląda łyżeczkę i mówi do mnie: daj mi jakąś inną, bo na tej nie ma żadnego logo. Więc ja daję mu taką, którą dostałem kiedyś w ramach promocji przy zakupie whiskey Jameson - długa łyżeczka do mieszania kawy po irlandzku z logo Jameson. Kuzyn ją wziął, zaakceptował logo i zamieszał sobie kawę. Odpowiedz Link Zgłoś
denis_rosrabiaque Kuzyn ojca 07.08.05, 15:59 Sen z dziś: odwiedzam kuzyna mojego ojca - pierwszy raz w zyciu (w rzeczywistości nigdy u niego nie byłem). Wszyscy bardzo się cieszą, rodzinny obiadek, kawka, gadka-szmatka. I okazuje się, że kuzyn ojca jest weteranem spod Narviku, chętnie pokazuje swój mundur galowy obwieszony medalami i orderami, tłumaczy, że te polskie, te norweskie. Tyle sen. A naprawdę: kuzyn ojca dobiega może pięćdziesiątki, urodził się długo po wojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: Łyżeczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 00:56 bo się popłaczę ze śmiechu :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artpop Re: Najgłupsze sny IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.08.05, 21:05 dziś śniło mi sie że pcham babcie na wózku inwalidzkim na polu minowym...Dopoki byłam przy babuni nic jej sie nie mogło stać....Ale ktoś mnie zawołał, i zostawiłam ja na pewien moment ...Kiedy wrociłam babci juz nie było...Babcie wysadziło w powietrze..widocznie zosatwilam ja na minie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzidzia Re: Najgłupsze sny IP: *.range86-135.btcentralplus.com 10.08.05, 01:24 śnił mi się tom cruise. nie cieszy mnie to szczególnie, bo zdecydowanie nie należę do jego fanek. śnił mi się w kontekście romansu z katie holmes i scjentyzmu. katie miała we śnie jakieś 11 lat, a tom był jakoś wyjątkowo obleśny i wygadywał scjentyczne głupoty w jakimś programie. najgorsze było to, że był dla mnie bardzo przekonujący. jednak już sam fakt, że przyśnił mi się cruise uważam za głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzidzia Re: Najgłupsze sny IP: *.range86-135.btcentralplus.com 10.08.05, 01:33 acha! kiedy byłam mała sny myliły mi się z rzeczywistością, i kiedyś zbiłam brata za to, że wyjawił jakiś sekret. ale wyjawił go w moim śnie, i potem biedny nie wiedział, czemu go biję... przyśniło mi się też, ze powiedziałam koleżance o pewnej dziewczynce, że jest brzydka i w ogóle paskudna. mama tej dziewczynki to usłyszała i było jej bardzo przykro. przez lata myślałam, że to zdarzyło się naprawdę, ale koleżanka w końcu powiedziała mi, że coś sobie zmyśliłam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konwalia Re: Najgłupsze sny IP: *.petrus.com.pl 10.08.05, 18:56 Śniło mi sie że jeździłam z Bradem Pittem po plaży jeepem, w tle zachodzące słońce:) Podczas ostatniej sesji śnił mi się jakiś egzamin, nagle znalazłam się w sali, widzę że wszyscy coś piszą, a ja w szoku-jaki kurna egzamin, ja nic nie wiem, nic nie umiem, nie wiem nawet z czego to. Patrze na kartkę i pustka- klasyka. Ciągle patrzę na piszących wokół mnie ludzi. Zaczęłam wreszcie pisać długopisem, ale on zamiast pisać to robił dziury w kartce. Kiedy juz cos tam mi się udało wypocić to profesor zaczął zbierać kartki. Może i dst bym cudem dostała, ale.... nagle koło mnie ze ściany zaczeła spływać woda, zalała moją kartkę, tusz się rozmył i właśnie taki mokry ochłap zabrał mi sprzed nosa psor... Kiedyś też sniło mi się, że moja kuzynka przyleciała z kosmitami, oni wysiedli (takie b. małe zielone ludki) i powiedzieli do mnie: każdy czas jest dobry, między jednym czasem a drugim nie można nawet szpilki wcisnąć... :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stefan Re: Najgłupsze sny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.05, 22:08 Śniło mi się, że niedaleko mnie (ok 500m) ktoś polował na tygrysy... :? Bardzo tym poruszony pobiegłem oblukać sprawe okazało sie, że kumpel biegał z dwururką po lesie i strzelał w bogu ducha winne tygrysy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nisei Re: Najgłupsze sny IP: *.netland.gda.pl 11.08.05, 23:33 Temat super! Dawno sie tak dobrze nie bawiłam. Mnie sie kiedys sniło, że pije wino z psa. Obrzydliwe! To było pare lat temu, a do dzis pamietam ten niesmak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madziaro Re: Najgłupsze sny IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.05, 23:54 mnie parę lat temu śniło się, że była niesamowita zima, tzn. żeby gdziekolwiek pójść trzeba było wykopać tunel, w mieście już ich było bardzo dużo i już super urządzone, latarnie w środku, te sprawy i było bardzo fajnie tak pod śniegiem chodzić - nie byłoby może nic dziwnego w tym śnie, tylko on był strasznie realistyczny i rano się obudziłam i byłam w szoku, że to tylko sen... ale najlepsze jest to, że przyszła do mnie przyjaciółka i opowiadała co jej się śniło i to było dokładnie to samo - uzupełniałyśmy sobie szczegóły a tak to ciągle w snach mnie ktoś goni, najgłupszy był jak goniły mnie psy... w płaszczach - takich typowych prochowcach, kapeluszach i ciemnych okularach, na szczęście się schowałam za auto i jak nie patrzyły to uciekłam do domu a ostatnio jak mi się śniło, że ktoś znowu mnie goni, tym razem jakiś obrzydliwy zboczeniec próbowałam krzyczeć, ale jak zwykle to wychodziło strasznie cicho, ale wiedziałam, że muszę głośniej, w końcu udało mi się przeraźliwie wrzasnąć - w ten sposób obudziłam mamę i psa :))) a apro pos psa - jemu się chyba śniło 2 razy nie dawno, że jest wilkiem bo zaczął wyć :))) strasznie głośno, normalnie mu się to nie zdarza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna bocian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 22:54 Ostatniej nocy śniło mi się, że widzę bociana z czterema nogami. Kiedy uniósł się do lotu, schował je sobie jak podwozie w samolocie :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz_Enko święcenie kotów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 00:25 a mnie się kiedyś śniło, że po moim podwórku,przed domem idzie procesja z księdzem na czele.Ksiądz był ubrany jak pastor protestancki i był dość podobny do mojego sąsiada.Trzymał w ręce ni to laskę,ni to metalowy krzyż.Za księdzem tłum ludzi- wszyscy idą jak w Boże Ciało. Ale najdziwniejsze było to,że każdy z ludzi trzymał nad głową metalową,błyszczącą tacę,a na każdej tacy siedział...duży,żywy kot, w pozycji Sfinksa. Oglądałem to wszystko stojąc w drzwiach wejściowych. Po chwili doszła do mnie babcia,która dała mi do zrozumienia,że ta procesja ma zapobiec niszczeniu zbóż na polach przez wchodzące do łanów...kury <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: święcenie kotów? 19.08.05, 00:52 A mnie znowu przyśnił sie Andreas Baader, tym razem mnie gonił, trzymając coś płonącego w ręku. To było koszmarne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: święcenie kotów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 01:41 Łukaszu_Enko, piękne z tymi kotami :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: święcenie kotów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 01:44 P.S. A tak w ogóle to koty są ważnym symbolem onirycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natalka85 Re: Najgłupsze sny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 15:00 1. wyszłam na balkon i zauważyłam, że jakaś mała dziewczynka (nieznana mi) chodzi w powietrzu! zapytałam ją jak to robi a ona odpowiedziała "ty też to potrafisz. musisz tylko w to uwierzyć. użyj swojego umysłu". zastanawiałam się czy zrobić to czy nie ale w końcu stchórzyłam. 2. znalazłam w lesie kilkumiesięczne dziecko. okazało się,że trzeba je przewinąć. ja nie miałam przy sobie pieluch, ale zauważyłam że niedaleko jest fabryka czekolady. poszłam tam, wzięłam trochę rozgrzanej gęstej czekolady, uformowałam z tego pieluszkę i założyłam dla dziecka ;P potem poszłam do księgarni,żeby kupić jakąś książkę na temat pielęgnacji dzieci, ale okazało się że wszystkie książki w tej księgarni na temat dzieci to wiersze ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna na świeczniku :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 10:43 Z ostatniej nocy: śniło mi się, że jestem... ŚWIECĄ. Taką woskową. Wielkości naturalnej (swojej, nie typowej domowej świecy). Z kolorów pamiętam jakieś granatowe mazy. Wygląda na to, że byłam świecą "marmurkową". Ciekawe, czy zapachową? W każdym razie ustawiano mnie na świeczniku (!!! dopiero teraz dociera do mnie dwuznaczność tego symbolu! :P) a ja tłumaczyłam swoim dzieciom (nie mam dzieci), jak się ze mną bezpiecznie obchodzić! :D Odpowiedz Link Zgłoś
denis_rosrabiaque Sen koleżanki 04.09.05, 11:42 Koleżance z pracy śniło się dziś, że ugryzł ją mrówkojad (!). Poszła do weterynarza (!), a ten szył jej ranę zwykłą igłą i nitką uzyskaną z tasiemki z kwiaciarni (!!!). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: Sen koleżanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 05:13 Czy koleżanka jest może mrówką? :D Odpowiedz Link Zgłoś