Gość: Denis
IP: 217.153.116.*
20.06.04, 16:08
Witam! Szukam sposobów na kolejkowych chamów. Robie to na Forum Humorum, bo
gdyby zajmować się tym zupełnie poważnie, to nerwy można stracić. Już
wyjaśniam o co chodzi: w hipermarketach są kasy do 10 artykułów (czasem nawet
do 5). I zawsze znajdzie się jakiś burak, który staje w takiej kolejce z
koszem wyładowanym zakupami. Dziś zdarzyło mi sie to w Tesco na Kabatach (W-
wa). Byłem jednak na tyle asertywny, że po prostu przeprosiłem dwóch takich
panów stojacych przede mną i mimo ich zdumienia zwyczajnie położyłem moje 6
artykułów przed ich zakupami. I co? Nic nie powiedzieli, bo widocznie woleli
uniknąć awantury i starcia z innymi ludzmi stojącymi za nimi. Ale w kolejce
do kasy obok stało małżeństwo z pełnym koszem. Podszedł facet z kilkoma
artykułami i spokojnie mówi, że to kasa do 10 sztuk. A małżeństwo (państwo w
średnim wieku) na niego z mordą, że gówno go to obchodzi! Bezczelnie zaczęli
wypakowywać swoje zakupy na taśmę, złorzecząc pod nosem, że jak mu się nie
podoba to won itp. I tak sobie myśle, że na takich to chyba nie ma innego
sposobu, jak nękanie psychiczne. Np. można z udawaną troską zapytać: "o,
państwu to chyba musi być ciężko w życiu. Jak się nie umie liczyć do 10, to
na pewno całe życie trzeba żyć z zasiłku, bo przecież pracy się nie znajdzie,
prawda? A może tak wspólnymi siłami, pani nauczy się od 1 do 5, pan od 6 do
10 i juz będzie łatwiej. A w ogóle jak radzą sobie państwo przy kasie?
Przecież kasjerka może państwa tak łatwo oszukać, może ktoś zaprzyjaźniony
powinien pomóc liczyć, czy dobrze wydała resztę? No i listonosz... przecież
jak on przyniesie rentę - bo chyba mają państwo rentę z powodu upośledzenia
umysłowego - to też może oszukać, zawsze coś dla siebie uszczknąć, prawda? A
co z innymi cyframi, co z zegarkiem? Czy znają się państwo na zegarku?" Itd,
itp. Chyba następnym razem tak zrobię. A może ktoś zna lepszy sposób na
takich kolejkowych chamów? Czekam na propozycje.
Pozdrawiam