Dodaj do ulubionych

zaadoptuj kurę:)))

IP: 195.205.111.* 24.06.04, 18:43
w holandii obeccnie panuje moda na adoptowanie kur. ma to na celu uchronić je
przed zamianą na rosół.kury żyją sobie spokojnie wśród łąk i lasów. za 25
euro rocznie można zaadoptować kurę dać jej imię i w zamian otrzymuje się:
comiesięczny raport jak się kura sprawuje, gazetę'Kurzy kurier' opisujący
życie na farmie. Kurę zaadoptowaną mozna odwiedzać, otzrymuje sie tez jajka
od niej. Najlepsze jest to że do tej kury można pisac listy(i ludzie je
piszą). ciekawe co do takiej kury można napisać(i czy kura odpisuje??????)
może coś takiego:
Droga Krysiu(imię kury)
Od ostatniego listu do Ciebie sprwy zmeniły swój obrót tak dalece, że muszę
coś zmienić.......
albo:
...proszę poradź mi co mam robić bo nie potrafię sobie poradzić z tym
problemem.....
Lajf ys bjutiful hehe *<:)<=<
Obserwuj wątek
    • myszka_211 Re: zaadoptuj kurę:))) 24.06.04, 18:44
      a kura odpisuje kurzym pazurem :)
      • cazioo Re: zaadoptuj kurę:))) 24.06.04, 18:50
        tez się nad tym zastanawiałem. chyba tak hihi *<:)<=<
        • Gość: wacek Re: zaadoptuj kurę:))) IP: 62.148.85.* 24.06.04, 21:16
          a można kokuta
    • Gość: hon Re: zaadoptuj kurę:))) IP: *.sbi.com 24.06.04, 21:48
      Ja Chce KURE! :))) jak typowa mieszczka, która nie ma nawet rodziny na wsi, do
      której można jeździć na wakacje (i czuje się z tego powodu upośledzona :)))
      zgłaszam chęć adoptowania kury, żeby móc ją odwiedzać. zwłaszcza w Holandii :))
      a na imię jej będzie Euzebia
      • Gość: naiwna Re: zaadoptuj kurę:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 01:08
        Pewna znajoma znajomych, zresztą w Polsce, a nie w Holandii, zaadoptowała pewną
        kurę fizycznie, nie korespondencyjnie. Tzn. zaprzyjaźniła się z nią na tyle, że
        traktuje ją jak inni traktują koty albo psy. Właścicielka kury ma dom na
        południu kraju, a pracuje w Warszawie, i oczywiście pomiędzy tymi dwoma
        miejscami podróżuje, o ile mi wiadomo jakieś dwa-trzy razy na miesiąc,
        pociągiem - z kurą. Chyba wozi ją w klateczce takiej, w jakiej przewozi się
        koty? Zapomniałam, jak kura ma na imię... Wiem natomiast, że kiedy kura trochę
        niedomagała (starość nie radość) a jej pani musiała iść do pracy w radiu,
        zostawiała kurze włączony odbiornik, żeby kurze się nie ckniło. A może miała
        swoje audycje nagrane na taśmie i puszczała stworzeniu te taśmy wychodząc do
        pracy? Nie pamiętam już, ale wiem to wszystko od naocznego świadka i ręczę, że
        to wszystko prawda.
        • Gość: LL Re: zaadoptuj kurę:))) IP: *.facstaff.ccsu.edu 25.06.04, 01:40
          w Stanach Zjedn tez mozna zaadoptowac Kure:)
          Znam dziewczyne ktora tak zrobila i w ramach relaksu jezdzi czasami na wies
          odwiedzac swoja podopieczna:)
          Czytal ktos ksiazke Malgorzaty Musierowicz pt "Malomowny i ROdzina"?? Polecam,
          drobiowo-towarzysko-przyjacielski watek:))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka