Gość: Johnny
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
02.08.04, 23:25
Witam,
Ostatnio zdobywałem w bardzo biurokratycznej strukturze jakim jest NFZ bardzo
biurokratyczny i równie istotny druczek E-111. Pomijając całą biurokrację
(idąc do zwykłego lekarza nie orientuję się że trzeba mieć formularze ZCZA,
ZUA, a także RMUA itp.) byłem bardzo zadziwiony panującymi tam (przynajmniej
tego dnia) zwyczajami. Urzędnicy tak cierpliwie pomagają wypełniać druczki,
że aż celowo zadałem kilka bardzo prostych pytań by zbadać próg ich
wytrzymałości na naiwne pytania. Nic nie robiło na nich wrażenia i nie
zauważyłem nawet śladu zniecierpliwienia. Natomiast urzędniczki na do
widzenia - uwaga - UŚMIECHAJĄ SIĘ!!!
Czy Wam też zdarzają się takie dziwne sytuacje?