Dodaj do ulubionych

typowe PRL'owskie "gadzety"

    • Gość: Qmpocik Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: *.tnt.com 15.09.04, 14:53
      a pamietacie Carmeny,gdzież one są?
      • Gość: Bart Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: 194.146.248.* 15.09.04, 15:47
        Widać po tym wątku jak pokolenie 30latków staje się sentymentalne. Ale też
        trzeba przyznać że ten PRL lat 70tych to naprawdę była parodia. Nie przeczę, że
        lata 50 musiały być nie wesołe.

        Zastanawiam się, jak pijąc z saturatora z jednej szklanki, zlizująć oranżadę z
        brudnego palucha nie było jakiś wielkich zatruć. A był już wówczas SANEPID.

        A te dwie kulki odbijające się od siebie to były klik-klaki.

        A jeszcze Enerdowskie modele samolotów pasażerskich z białęgo tworzywa. Miałem
        całą szafę zawaloną.

        Kolekcje puszek po piwie (znajomi mieli na regale w pokoju gościnnym !!)

        Myśmy jeszcze w podstawówce mieli dwie pasje. Wysyłąnie na adresy firm
        zachodnich próśb o naklejki (wiele przychodziło !!)

        Gra w papierowe samochodziki. Na parapetach dmuchało się w złożony z kartki
        papieru samochodzik. Kto komu najechał, tez zgarniał brykę :-)

        Łza się w oku kręci, nasze dzieci w to nie uwierzą.

        Bart
      • Gość: kryske Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: *.telia.com 16.09.04, 20:27
        a Zefiry mentolowe?
      • Gość: Bylo nie ma Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: *.client.comcast.net 18.09.04, 17:20
      • Gość: Bylo nie ma Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: *.client.comcast.net 18.09.04, 17:22
        Carmeny po 18 zl
        Sport po 3.50
        Klubowe po 4.60 (?)
        Silesie (zaczynalm na nich palenie w latach 60tych) po ... 6.40 (?)
        A z drugiej bexzki ksiazki:
        Tygrysy
        Ewa wzywa 07
        Swiat Mlodych
        Ech, mlodosc durna i chmurna
    • Gość: meg Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: 212.122.214.* 15.09.04, 16:39
      Ile możecie pierniczyć ciągle o tym samym? to se ne wrati! tęsknicie? przecież
      we współczesnej Polsce jest o wiele więcej bzdur! chociażby forum, na którym
      wymieniają rzeczy sprzed 20tu lat! I żeby to był oryginalny pomysł! Ale to już
      było...
      • Gość: Zdzisia Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 00:19
        NIEPRAWDA! MOZE JEST BARBIE, ALE NA PEWNO NIE MA LALKI FLEUR. Nawet w Pewexie.
    • Gość: ad Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 17:53
      Radiomagnetofon Grundig, pralka "Frania", proszek do prania "Pollena", płatki
      mydlane "Cypisek", indeks uczelniany ze ślubowaniem "Na wierność PRL-U(...)",
      rower składak "Wigry II", suszarka do włosów "Farel", porcelana z Włocławka,
      ołówki kopiałowe, czterotomowa Encyklopedia Powszechna PWN...
    • stupack Re: typowe PRL'owskie "gadzety" 15.09.04, 19:40

      Kasety stilon gorzów - niebieska 90 i czerwona 60 a jak się udało CHROMÓWĘ (CrO2 takie chyba oznaczenie było) kupić to był czad i powszechna zazdrość
      Butu WAŁBRZYCHY z dwoma paskami po bokach, takie za kostkę do gry w kosza
      radiomagnetofon HANIA, który co tydzień rozlosowywali w TOTOLOTKU
      W mojej szkole podstawowej od czwartej klasy pozwalali nosić zamiast tornistrów torby na ramię - to już tak nobilitowało czlowieka że ehhh.... łza się w oku kręci
      • Gość: x A TO PAMIETACIE? IP: *.crowley.pl 15.09.04, 20:06
        P.O.P.U.L.A.R.N.E
        Polska Organizacja Partyjna Ulegla Lechowi A Rosja Niepomogla Edziowi

        K.L.U.B.O.W.E
        Kto Ludowi Ukradl Bekon Odpowie Wam Edzio (i wspak) Edzio Wam Odpowida Bekon
        Ukradl Ludowi Komunizm
      • loel Re: typowe PRL'owskie "gadzety" 16.09.04, 18:33
        stupack napisał:

        >
        > Kasety stilon gorzów - niebieska 90

        ja mam fioletowe (do dziś pełna szuflada została u rodziców)
        • Gość: jacek Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: 5.6R* / *.jed.isu.net.sa 17.09.04, 11:42
          te fioletowe to byly 'ferrum forte' najlepsze!
    • Gość: 22_lipca Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 22:07
      PARMALATKA - nieoceniana szpeniarsko kurteczka z syfu ortalionopodobnego;
      ABBA'ówka - torba z plastiku z wizerunkiem hitowej grupy;
      grzebień - wystający z kieszeni młodego zalotnika;
      skuter JAWA - postrach wioch i miasteczek;
      goła baba - dyndająca u lusterka w dużych Fiatach koloru jelołbahama;
      kulkowa guma balonowa;
      itd.
    • e_katt kreskówki 15.09.04, 22:36
      może nie gadżety, ale miło powspominać nostalgia.prv.pl
      jeśli lubicie ówczesne produkcje kreskówkowe (i nie tylko)..
      • Gość: piekny roman Re: kreskówki IP: 217.97.154.* 15.09.04, 23:25
        z checia sprzedam kredki 2 komplety zupelnie nie naruszone w stanie 100%
        sprawne z misiem na opakowaaniu, cena do uzgpodnienia, wlasnie znalazlem w
        szafce :)
    • Gość: Adam Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: *.client.comcast.net 16.09.04, 06:19
      Edward Gierek, ZSRR, RWPG, paru jeszcze innych i polska diaspora na calym
      swiecie, elity wydrenowane przez USA, eksport wykwalifikowanej sily roboczej,
      smrod w autobusie
    • Gość: Adam Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: *.client.comcast.net 16.09.04, 06:23
      hej to raczej jest forum horrorum - zamiast pitolic o gadzetach PRL-u patrzta na
      Wschod i myslta czt historia sie nie powtorzy...
      • Gość: ZZ jeszcze parę przykładów IP: *.top.net.pl 16.09.04, 09:38
        kurtka ortalionowa "szwedka" we wszelkich możliwych kolorach
        mężczyźni - nawet robotnicy - częściej nosili teczki, chociaż często w środku
        była tylko kanapka
        znacznie częściej noszono kapelusze i berety
        spódnice "bananowe"
        komiksy z kapitanem Żbikiem
        mleko w proszku w niebieskich pudełkach
        dziwny napój "Serwowit", nigdy go nie spróbowałem
        autobus San H-100 - wyjątkowo trząsł i śmierdział spalinami
        magnetofony szpulowe ZK-120, ZK-140 i taśmy na szpulach
        podcztówki dźwiękowe
        nosidełko do akumulatora, warto było wyjmować na noc i codziennie doładowywać w domu
        kółko ze sznurkiem do odpalania malucha
        puszki po piwie z Pewexu, często ozdoba regałów z klasyką literatury, nawet w
        domach profesorskich
        • Gość: quasimodo Re: jeszcze parę przykładów IP: green.d* / *.mofnet.gov.pl 16.09.04, 10:03
          I jeszcze kilka szkolnych:
          - długopisy Zenit o numerach 1 do chyba 8. Pamiętam, że nr 2 miał czterkolorowy
          długopis na cienkie plastkowe wkłady. Pycha! miały tylko jedną wadę: wkłady
          pękały nagminnie i zalewały ręce.
          - granatowe mundurki z dziwnej tkaniny o nazwie bistor.
          - kolorowe tenisówki wiązane - całe kolorowe, nawet metalowe oczka sznurówek
          były w tym samym kolorze co reszta.
          - dżiny ELPO - szczególnie twarde po praniu w proszku
          - napój "Sorbovit" - smak nie do podrobienia
        • mycha70 Re: jeszcze parę przykładów 17.09.04, 00:15
          Gość portalu: ZZ napisał(a):


          > kółko ze sznurkiem do odpalania malucha

          Malucha to się odpalało kijem, trzeba było kij wepchnąć dosyć głęboko, żeby
          poruszyć dźwigienkę (to jak się zerwała linka, która koniec miała w podłodze
          przy kierowcy) na sznurek to mój tata odpalał syrenę
          • Gość: ZZ Re: jeszcze parę przykładów IP: *.top.net.pl 18.09.04, 21:29
            Istotnie, były maluchy z rozrusznikiem na sznurek, można było odpalić przy
            pomocy np. parasolki.

            Ale przypomniałem sobie coś jeszcze ciekawszego:
            Mianowicie, picie piwa na sposób peerelowski:
            Po wejściu do piwiarni i zajęciu stolika zamawiało się tyle piw, ile można było
            ustawić na stoliku. Kelnerki podawały piwo w butelkach o kształcie
            walcowo-stożkowym, piło się z butelki. Trzeba było spieszyć się z zamówieniem,
            ponieważ w peerelowskich piwiarniach bardzo często można było zobaczyć napis

            "PIWA BRAK"

            !!!!
    • Gość: Konrad Korzeniowsk Re: Chcesz cukierka - idź do Gierka! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.09.04, 08:42
      Najlepiej zapamiętałem: kolejki - kolejki - kolejki, w tym kolejki z zapisami
      tych co musieli odebrać dziecko z przedszkola i tych, co chcieli się chwilę w
      domu zdrzemnąć.
      Decydująca o sukcesie wiadomość: to i to, tam i tam rzucili!!!
      No i brak jakiejkolwiek gwarancji sukcesu, bo takich z tą wiedzą były setki.
      No i te wzruszające nazwy mięsa: ochłap i habanina; synonim złej jakości
      kiełbasy: mortadela, serwolatka i zwyczajna - ale i pozostałe w 50% składały
      się z niejadalnych chrzęści, skórek i słonej wody.
      Dobrze zapamiętałem też rewizję - przepraszam: przeszukanie, przeprowadzone
      zresztą kulturalnie przez 2 panów z SB i 1 ZOMOwca, no i kierowcę, który te 10
      godzin cierpliwie przesiedział w zaparkowanym pod kamienicą łaziku!
      Złote to były czasy, jak się np. ucieszyliśmy, kiedy Żonie udało się w
      Lanckoronie, gdzie byłem służbowo, kupić bez kartek kilo polędwicy! Dzisiaj tak
      dobrej nie uświadczysz - pod hajerem!
      Jednym słowem - byczo było, byliśmy młodzi i nie mieliśmy wygórowanych wymagań
      ani skali porównawczej z Zachodem.
      Jedno co było jeszcze lepsze niż dziś: zawsze można się było dostać do
      Towarzysza I Sekretarza PZPR (Gminnego, Miejskiego, a nawet Wojewódzkiego) i
      poskarżyć na jakieś bezprawie czy krzywdę; on wysłuchał, powiedział że zbada i
      zrobi co się da - i bywało, że pomagało! A teraz - do kogo? Dzisiejszym bonzom
      brak już czasu na cokolwiek innego, aniżeli na zabieganie o własne interesy!!!
      Spróbuj no który poskarżyć się urzędnikowi, radnemu, posłowi, senatorowi - to
      się przekona!
    • Gość: Dziecko 1968 roku Czekolada "AmatorskA" - najlepsza na swiecie IP: *.azvu.nl 16.09.04, 09:33
      Niebieski papier ze zlotym napisem. A jaki smak...
      Moja jedyna korzysc z gierkowskiego boomu.
    • Gość: R2D2 Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: *.de.ibm.com 16.09.04, 10:07
      Lemoniada w foliwoych workach, napój Bambo (miał przypominać colę), chińskie
      piórniki, gumki i długopisy, długopisy Zenith (ale fajnie brudziły po wymianie
      pierwszego wkładu), zeszyty w szaro-zielono-niebieskich okładkach z tabliczką
      mnożenia na końcu, listy społeczne na wszystko co miało być (ale akurat nie
      było), puszki po piwie - całe kolekcje, torby-reklamówki w przejściu opdziemnym
      pod Marszałkowską (teraz wszędzie dostepne, ale wtedy były obiektem
      westchnień), siatki z siatki na zakupy (film "Poszukiwany Poszukiwana" -
      pamiętacie zakupy cukru?) ....
    • Gość: qmpocik Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: *.tnt.com 16.09.04, 13:32
      Yugo, Genty, 275, Kosmosy (te z rakietą i czerwoną gwiazdą)
      Papierosy z metra
      Towary luksusowe "odrzut z eksportu"
      Wszechobecne napisy "OPAKOWANIE ZASTĘPCZE"
    • Gość: bosa Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: 62.233.155.* 16.09.04, 13:43
      1. temperówki z gliny chyba made in china w formie zwierzaczków, piesków,
      smoków itp. bardzo kruche, niektóre miały główki przymocowane na papierowej
      harmonijce, dzięki czemu się trzęsły niczym łebki piesków "samochodowych" - też
      fajny gadżet :)
      2. plastikowe buty, najbardziej pożądane - różowe, również na gustownej
      szpilce - przebój nie tylko basenów
      3. zabójczo widoczna, sztywna trwała ondulacja
      4. spodnie dekatyzowane
      5. czekoladki nadziewane w formie batoników z wizerunkiem lalek na opakowaniu,
      nazywały się np.: "Justyna"
      6. korespondencja z zagranicznymi firmami transportowo - samochodowymi i jej
      efekt czyli tony naklejek, prospektów i innych gadżetów. a listy do tych firm
      przepisywało się w szkole na kolanie od kolegów, z tego co pamiętam to były
      deklaracje pt.: bardzo się interesuję tym czym zajmuje się Państwa firma itp.
      sama korespondowałam z "Nordisk Transport" :)))
    • Gość: julka PRL czyli dzieciństwo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 13:50
      (W roku 1980 skończyłam cztery lata)

      Pamiętam takie obrazki, jak zakupy z mamą. Staliśmy w kolejce z bratem, bo
      każdy mógł kupić tylko kawałeczek żółtego serka.
      Po bułki rano trzeba było wyjść pół godziny wcześniej, bo kolejka wystawała ze
      sklepu na ulicę.
      Strasznie bałam się godziny policyjnej. Ciemno, zimno i nikt mi nie chciał
      powiedzieć która to godzina, ta „policyjna”... A do domu daleko (wracaliśmy
      autobusem z imienim u cioci).
      Potem "ósme klasy" nosiły takie znaczki z napisem "Solidarność" ( w miejsce
      agrawek, z nawiniętymi nitkami w barwach klubów sportowych).
      A postój TAXI z kolejką czekających i bitwy o taksówke?
      A na wczasach FWP na śniedanie był salceson, ale nigdy go nie jadłam, bo tata
      dostał kiedyś w porcji salcesonu cały ząb... może świński a może kucharza?...
      Lalki Barbie dziewczyny przynosiły do szkoły z ubrankami jeszcze w siódmej
      klasie. Dziś dziewczyny mają inne zabawy. Same są jak te lalki i ubranka też
      takie mają ;) ...
      A w szkole były obiady i przerwa na mleko. I apetycznie pachniało, ale jak
      byłam w szóstej klasie chyba, to dowiedziałam się od mamy, że nie mogę jeść
      obiadów na stołówce, bo "nie mam złej sytuacji". A niektóre koleżanki jadły,
      chociaż ich rodzice mieli samochody.
      Na wakacje wyjeżdżaliśmy co roku, zawsze na dwa miesiące: letnisko pod miastem
      lub kolonie. Nie było rarytasów, ale lekarka po studiach i młody inżynier
      zarabiali na utrzymanie czteroosobowej rodziny i mieli jeszcze czas dla dzieci.
      Pamiętam, że zawsze wracałam ze szkoły do domu, w którym ktoś na mnie czekał i
      czysto było i ciepło.
      Nie narzekam na Tamte czasy, bo nie odczułam ich zła. Nie miałam pojęcia co
      dzieje się na ulicach, słyszałam tylko, że ktoś strzela, że ktoś protestuje.
      Rzeczy działy się obok. A ja byłam dzieckiem i ważne były gumki i piórniki z
      kolorowymi obrazkami.

      Lalki Barbie, klocki lego, resoraki, kolejka Piko i TT (mniejsza skala,
      fajniejsza niż piko, ale do wagonów Piko można było włożyć ludki Lego :) )
      to były wymarzone zabawki, na które się czekało i nigdy nie było wiadomo, czy
      będą pod choinką. Dziś dzieciakom się "należy", bo wszyscy mają. Mody na
      zabawki przychodzą i odchodzą. My nasze szanowaliśmy jak skarby. Pamiętam
      chwile zakupu czy moment, kiedy je dostawałam.

      Mydełko zielone jabłuszko kojarzy mi się z dzieciństwem.
      Guma arabska miała wyjątkowy słodki smak, tylko ta gumka na butelce była
      gorzka, więc trzeba było wyciskać troszkę na palec, żeby spróbować ;)
      • m.gregor Re: PRL czyli dzieciństwo... 16.09.04, 14:14
        Masz racje. Teraz dzieciaki nie szanuja tego co maja. Bo maja wszystko. Moja
        kolejka PIKO dziala do dzisiaj. I lezy na szafie. Podczas ostatniego remontu
        powiedzialem ze nie oddam jej nikomu i koniec! :-)
        • Gość: maly Ja stawiam na Tolka Banana.... IP: *.mel.iprimus.net.au 16.09.04, 15:00
          -film;Siedem Stron Swiata,
          -plastikowe okladki na zeszyty szkolne,
          -ruskie rowery,
          -zakupy w siatkach,
          -juniorki szkolne,
          -szorty na lekcje W-F,
          -autobusy z Jelcza(ogorki)
          -pachnace gumki do scierania,
          -szynki to nie pamietam bo jej nie bylo,
          -i tysiace innych...
          -nieuprzejme ekspedjetki i urzedniczki,
          • dobbi Re: Ja stawiam na Tolka Banana.... 16.09.04, 15:24
            to wszystko pamietam...a przypomnial mi sie burobrazowy zeszyt gruby w kratke z
            kropla krwi i napisem KREW TO ZYCIE= cale dziecinstwo nie moglam skumac sensu
            tego zdania
            • Gość: jacek Re: A 'Poligon"?! IP: 5.6R* / *.jed.isu.net.sa 17.09.04, 11:35
              A jeszcze program 'Poligon' -wojsko, wojsko maszeruje wojsko, twoi chlopcy
              Polsko, marsz, marsz marsz! A jakie ladne chopaki po wojnie wyrosly! i witaj
              Zosienko, otworz okienko na wschodnia strone...
              Ech, ten Kolobrzeg (przez ktory plynie Parseta, Parseta. Dziesiec dni kto
              przezyl pamieta, pamieta)

              Ja zawsze w niedziele wstawalem o 8-ej i przed Telerankiem z nudow
              ogladalem 'Alarm przeciwpozarowy trwa' oraz 'W domu i w zagrodzie'.
          • Gość: hopik Re: Ja stawiam na Tolka Banana.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 15:30
            nikt jeszcze nie wspomnial instrumentu muzycznego o wdziecznej nazwie "Viola".
            duzo dzieci to mialo i wygladalao jak male dmuchane organki o bialych
            klawiszach, klawisze poltonow w roznych kolorach.
            obiektem moich marzen tez byly fachowe cymbalki, i takie wlasnie kiedys
            dostalam na gwiazdke... z tym, ze cymbalki juz nie sa tak charakterystyczne dla
            PRL
            • Gość: jasio Re: Ja stawiam na Tolka Banana.... IP: *.roadrunner.nf.net 16.09.04, 18:22
              A ja nigdzie w swiecie nie widzialem lepszych jadlodajni niz Bary Mieczne.

              Wszystko bylo naruralne i zdrowe.

              Mac Donald sprzedaje trucizny.

              Wiekszosc zywnosci w duzych supermarketach jest bardzo niezdrowa.

              W szcegolnosci w Pn. Ameryce.
    • cleopatra14 Re: typowe PRL'owskie "gadzety" 16.09.04, 18:51
      mydelko zielone jabluszko mmmmmm az zal ze juz takiego nie ma :)
      platki mydlane do prania!!
      mandarynka - alternatywa oranzady
      syfon i naboje do niego pakowane po 6 sztuk, trzeba bylo przyniesc stare,
      doplacic i dostawalo sie nabite, jesli mnie pamiec nie myli
      pistolet na tzw centki
      niezapomniana rosyjska gra elektroniczna polegajaca na lapaniu jajeczek do
      koszyka - klasyka (jakis czas temy gralam w to na necie, ale to juz nie to samo)
      nadal mam suszarke do wlosow Farel (nawet dziala)
      • Gość: kryske Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: *.telia.com 16.09.04, 20:25
        pralka Frania, saturator z woda sodowa z sokiem albo bez, do tego szklanka
        obmywana odrobina wody. Lody Bambino, kawa zbozowa w torebce paierowej,
        oranzada w proszku...
        • Gość: cyryl Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: *.profiant.sk 16.09.04, 20:46
          ach kalejdoskopy... Ila lat już takiego szukam... I nie ma NIGDZIE!!!
          • Gość: rocznik 1959 Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: *.eltur.com.pl 17.09.04, 09:27
            o! mlodzieży!a kino obiazdowe? a tygodnik Razem? tabliczka sezamowa za piątaka
            rafka z kola roweru i patyk i na koniec J-23
    • Gość: ania Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 23:49
      1 gra w gumę
      2 zabawa w piaskownicy w sklep
      3 fluoryzacja w szkole
      4 tabletki z fluorem
      5 mnóstwo kolorowych neonów na Piotrkowskiej
      6 takie żółte granulki lekko musujące kupowane w aptece
      7 syrop pini(pychota)
      8 akron(tabl do ssania)
      9 mydło FOR YOU
      10 hit kilku sezonów -chodzące lale ,rodem z ZSRR
    • Gość: sztuczny miód Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 23:52
      saletra - to był skarb dla takiego młodzieńca jakim wtedy byłem - tyle róznych
      zastosowań bączki wulkany zabawy co nie miara
      miałem w bloku takiego elektronika który nam doradził że trzeba wziąc zwyczajny
      tranzystor słuchawkę telefoniczną przyłożyć do kaloryfera - nie uwierzycie to
      radio naprawdę grało - długie fale i tamten maszt który się już zawalił to
      sprawiał
      zapach Pewex-u - niesamowity po prostu niepowtarzalny
      zasilacz do telewizora - gdy był enty stopień zasialnia to on podwyższał
      napięcie i TV mogło działać
      gumy Turbo
      takie węgierskie gumy do żucia w kształcie takich długich patyczków skąd
      wydłubywało się po jednej gumie
    • kugliczka Re: typowe PRL'owskie "gadzety" 16.09.04, 23:58
      a pamiętacie CZESZKI-BIAŁE BUTY damskie sportowe, na cienkiej podeszwie z małą
      kolorową flagą
      • cleopatra14 Re: typowe PRL'owskie "gadzety" 17.09.04, 13:18
        no jasne! tego nie da sie zapomniec!
      • jc2 Re: typowe PRL'owskie "gadzety" 01.12.04, 13:04
        One u nas (w Opolu) nazywały się pepiczki
    • anama41 Re: typowe PRL'owskie "gadzety" 17.09.04, 00:37
      Landrynki w puszce (takiej bialej z rustykalnymi wzorkami), cieple lody, okragle
      lizaki z kwiatkiem, gumy kulki, guma balonowa Donald (straszna szkoda, ze juz
      jej nie ma), jogurt owocowy (cholera wie z jakich owocow, bo na opakowaniu bylo
      ich kilka), butelki na mleko z aluminiowymi kapslami, "Ptys" (taki fajny napoj
      gazowany, kojarzyl sie ze swietami rodzinnymi), kredki swiecowe, guma arabska,
      zapach autobusow (bialo-czerwonych w Wawie)...
      Ah, mozna by tak dluuuuuuugo wspominac.
      Az sie lezka w oku kreci.
      • Gość: mumin zaraz, zaraz... a gdzie plakaty idoli z Zielonego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 00:57
        Sztandaru, czy jakiś innych tygodników, które tylko ze względu na jakiegoś
        Limahla czy Kajagoogoo wykupywane były na pniu w sobotni poranek? Jakość
        papieru kolorowopodobnego pozostawiam bez komentarza. Rzodzielczość zdjęć była
        zabójcza!!!!
        • Gość: mumin a te pasty do zębów i ich szaty graficzne?? :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 01:08
          a właściwie ich brak. Nivea - niebiesko biała, okropnie twarda konsystencja.
          Jak cisnąłeś na tubę, to ledwie wyłaziła. Bambino w zwierżatka dla dzieci o
          smaku owocowym, chętnie połykana przez dzieci. No i najlepsza wtedy... Pollena,
          biała z napisem kursywą Pollena + obok nakętki dopisek: silnie pieniąca!
          • Gość: Paula (33) Mam rozpaczliwy apel do wszystkich: IP: 213.25.91.* 17.09.04, 08:46
            W latach 70-tych, gdy byłam mała, w sprzedaży była chałwa, chyba
            czechosłowacka. Sprzedawana była w puszce o kolorze złotym, na której widniał
            zielony napis "HALVA". Potem, jakoś na początku lat 80-tych, zniknęła ze
            sklepów. Ludzie, przysięgam, nigdy póżniej nie jadłam tak pysznej chałwy,
            chociaż jest ich dzisiaj w sprzedaży w nadmiarze. Czy ktoś tę chałwę pamięta?!
            Czy można gdzieś kupić chałwę o choćby zbliżonym smaku?! POMOCY!!! Chciałabym
            chociaż raz jeszcze poczuć smak dzieciństwa...
            • Gość: Jacek to se ne vrati! IP: 5.6R* / *.jed.isu.net.sa 17.09.04, 11:57
      • nnb Re: typowe PRL'owskie "gadzety" 17.09.04, 11:28
        Witam wszystkich.
        Mam pytanie czy ma ktoś może archwialne
        numery Świata Młodych do odsprzedania.
        Jeśli tak proszę o info nnb@gazeta.pl
        Dziekih
    • edzioszka 100! 17.09.04, 01:22
      :)
    • Gość: piotr Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: *.dyn.optonline.net 17.09.04, 06:23
      studio 2 a w nim film "kosmos 1999"
      • Gość: aha Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: 5.6R* / *.jed.isu.net.sa 17.09.04, 12:00
        aha, statek Orzel, komandor Koenig, Toni i Maya, co potrafila sie zamieniac w
        rozne istotki
    • Gość: maja Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: *.virginactive.co.za / 196.25.137.* 17.09.04, 09:32
      plastikowe klocki a la Lego w kolorach zjelczalego masla i slabo seledynowym
    • aszpr Linki 17.09.04, 10:28
      Moze ktos je juz podawal, a moze nie... :)
      www.mijka.friko.pl/absurdy.htm
      republika.pl/printo/warszawa/ - jak link wskazuje, warszawa w prl-u, ale nie tylko :))
      klub.chip.pl/kk/ - prototypowe i seryjne auta prl-u
      pp-prl.webpark.pl/
      i jeszcze polskaludowa, ale to juz ktos podawal
      • Gość: pasztetowa Re: Linki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 10:46
        a kurtka "szwedka" a tenisówki, a korkotrampki, a piwo "Radeberger" z DDR,
        pociągi przyjaźni z młodzieżą (handlarkami), czeskie ołówki
        automatyczne "kohinoor", piesek z "kiwaną" główką na tylnej szybie fiata 125p,
        tamże napis ostrzegawczy: "UWAGA: HAMULCE TARCZOWE ZE WSPOMAGANIEM" (znaczy, że
        na wyraz skuteczne), a torby plecione z żyłki, a kapelusze damskie plecione z
        celofanu (lata 60), w tym samym czasie ortalion i non-iron, teczka skórzana do
        pracy, "teczka" w kosku ruchu, później sukienki "bananowe", ech rozmarzyłam
        się , chyba napiję sie tej podrabianej polo-cockty:-)
        • Gość: ZZ Re: Linki IP: *.top.net.pl 18.09.04, 22:05
          Piwo Radeberger jest nadal produkowane, bo po prostu dobre.

          Była teczka w drodze do pracy, była teczka w kiosku ale była też teczka
          personalna oraz teczka w SB.

          Tarcze szkolne, obowiązkowo przyszywane a nie przypinane.
    • Gość: Craig Re: typowe PRL'owskie "gadzety" IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 17.09.04, 11:39
      Czeskie wafelki "Kukuruku" z naklejkami! :)
      • cleopatra14 Re: typowe PRL'owskie "gadzety" 19.09.04, 14:47
        "Kukuruku" byly pyszniutkie ale to juz chyba byl postpeerelowski wynalazek :)
    • Gość: jacek 17 mgnien wiosny !!!!!!!!!!!! IP: 5.6R* / *.jed.isu.net.sa 17.09.04, 11:54
      Licznik w samochodzie Bormanna osiagnal 100km/h. Stirlitz dalej szedl spokojnie
      chodnikiem udajac, ze nie wie kto go sledzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka