Dodaj do ulubionych

uczeń powiedział...

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.04, 00:07
koleżanka zamówiła dzisiaj bilety do teatru dla swojej klasy (gimnazjum)

następnie opowiada uczniom że pojadą 2 grudnia na spektakl do teatru i
zarezerwowała dla nich miejsca na balkonach
na co jeden uczeń zupełnie poważnie: "proszę panią w grudniu to na balkonie
będzie zimno"
Obserwuj wątek
    • Gość: Michał M. Re: uczeń powiedział... IP: 80.51.227.* 23.10.04, 10:27
      W czasie praktyk nauczycielskich w szkole podstawowej oglądałem w jednej z klas
      coś, co nazywało się "zeszytem uwag". Taki dodatek do dziennika lekcyjnego.
      Każdy uczeń miał tam swoją stronę. Chore, negatywne wychowanie - nie notujemy
      co dziecko zrobiło dobrze, tylko co zrobiło źle. Coś jak spowiedź :/

      W każdym razie jedna z uwag, wpisana przez samego ucznia, rozłożyła mnie na
      łopatki ze śmiechu swoim brzmieniem:

      "Denerwuje mnie mapa w pracowni geograficznej i obciągam ją po koledze".
      • Gość: oj Re: uczeń powiedział... IP: 212.160.172.* 27.10.04, 10:56
        > Każdy uczeń miał tam swoją stronę. Chore, negatywne wychowanie - nie notujemy
        > co dziecko zrobiło dobrze, tylko co zrobiło źle. Coś jak spowiedź :/
        >
        > W każdym razie jedna z uwag, wpisana przez samego ucznia, rozłożyła mnie na
        > łopatki ze śmiechu swoim brzmieniem:
        >
        > "Denerwuje mnie mapa w pracowni geograficznej i obciągam ją po koledze".

        Chore, negatywne - nauczycielowi "obciąganie" kojarzy się tylko z jednym.
    • klymenystra Re: uczeń powiedział... 23.10.04, 13:39
      ucze dwoch chlopcow francuskiego. maja 9 i 10 lat, wiec dla nich jestem juz
      stara (wlasnie zaczelam studia tak na marginesie ;)).
      dwa dialogi:
      -prosz`pani a jakiego sie pani uczyla jezyka w podstawowce?
      -francuskiego.
      -a to wtedy rosyjski nie byl obowiazkowy???????

      i drugi
      chlopcy patrza na moje zdjecie z zeszlych wakacji i pytaja
      -a to pani w mlodosci??

      pozdrawiam wszystkich nauczajacych :)
      • Gość: Michał M. Re: uczeń powiedział... IP: 80.51.227.* 23.10.04, 13:48
        Napisałem w wypracowaniu w szkole podstawowej:

        "Kiedy poznajemy Y, jest ona kobietą dwudziestotrzyletnią. Znała X z czasów
        swojej młodości".
        (niestety nie pamiętam jakiego utworu to dotyczyło).

        Nauczycielka która czytała moje wypracowanie musiała się zwijac ze śmiechu. Ja
        też jak znalazłem to po latach ;-)
    • priceless Re: uczeń powiedział... 26.10.04, 16:16
      W klasie maturalnej polonistka informuje nas jaka epokę mamy przygotować na
      fakultety:
      - zaczniemy naturalnie powtarzać od samego początku,więc przygotujcie się ze
      starozytności,dobrze?
      na co koleżanka przytakneła głową i pyta:
      -dobrze, a antyk to na kiedy????
      :)
    • Gość: jam-nik Re: uczeń powiedział... IP: *.e / 213.25.195.* 26.10.04, 19:45
      Pewien osobnik dzwoni do studenta matematyki żeby się umówić na douczanie.
      Student pyta:
      -A co teraz przerabiacie?
      -No, sinus...kosinus...i...ten,no...
      -Tangens i cotangens.
      -Tak! A skąd pan wie?!!

      Uczennica w 1. klasie liceum (chodzi o wzor skroconego mnozena, tzlko tu nie da
      sie wstawic kwadratu):
      -Bo nam pani podawała w gimnazjum wzór:(a+b)2 =a2+2ab+b2. A my teraz mamy wzor :
      (a+b)2 =2ab+a2+b2. To czy ja moge stosowac ten stary, czy mam sie uczyc nowego?
      • cyrik Re: uczeń powiedział... 26.10.04, 19:54
        Popłakałem się ze śmiechu.
        • Gość: Michał M. Nie byłoby Ci do śmiechu :-) IP: 80.51.227.* 26.10.04, 21:27
          Nie byłoby Ci do śmiechu, gdybyś zobaczył, że uczeń 17-letni może tego wzoru
          nie znać i położyć przez to klasówkę. Wtedy biorę linijkę i walę gościa po
          łapach! Żartuję oczywiście ;-) Ale chęć opuszczania 2*a*b jest u uczniów
          straszna.
    • priceless Re: uczeń powiedział... 26.10.04, 20:11
      bez kompasu mieliśmy oznaczyć gdzie jest północ. Pomyśleliśmy ,uzgodniliśmy i
      wyciagając rękę przed siebie kolega mówi" tam jest północ, -i wyciągając 2 rękę
      za siebie -a tam południe"
      na co kolezanka.
      -"no dobra,tylko teraz problem-gdzie jest wschód a gdzie zachód,co?"
    • Gość: Julia Re: uczeń powiedział... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 21:05
      U mnie dziś uczeń napisał:) Klasa czwarta podstawówki, sprawdzian z "Antka".
      Pytanie: Jakie przedmioty rzeźbił Antek? I nagle czytam:trójkąty, kwadraty,
      prostokąty. Zachodzę w głowę, skąd jej taki pomysł do głowy strzelił... I nagle
      (tak po kolejnych 5 sprawdzonych kartkach:) mnie olśniło: Kolega z sasiedniej
      ławki napisał: Antek rzeżbił FIGURY, a ona nie chciała tak żywcem
      przepisać:)... Popałakałam się ze smiechu..
      Gimnazjum: rodzaje podmiotów. Czytam - podmiot GENETYCZNY...
      U kolezanki: rzeczownik odmienia się przez przypadki, zwierzeta i rzeczy:)
      Chyba zaczne sobie zapisywać....
      • Gość: Michał M. Re: uczeń powiedział... IP: 80.51.227.* 26.10.04, 21:28
        To trzeba zapisywać Julio! Trzeba! Świat dzięki humorowi zeszytów szkolnych
        staje się piękniejszy! ;-)
        • Gość: Julia Re: uczeń powiedział... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 21:39
          A, przypomniało mi się jeszcze: Pierwsze lekcje z nowa klasą,
          opowiadanie "Wakacyjna przygoda" Uczeń pisze : (zapis oryginalny) "Jagżem szed
          do małaszewa, to żem zobaczył światełko w oddali i o mało co żem sie nie
          posikał w majtki ze strachu". Czytam, wszystko rozumiem, z wyjątkiem tego
          małaszewa. Pytam koleżankę, co to jest. Ona mi na to: Wieś, tak z pięc
          kilometrów stąd. Ja (zrozpaczona):To dlaczego nazwę wsi napisał z małej litery?
          Koleżanka: Bo to mała wieś!

          Tekst księdza na religi do ucznia, któremu upadł plecak, postawiony na krześle:
          Iksiński, uspokój się, bo cie do bierzmowania nie dopuszczę!
          O ksiedzu mogłabym jeszcze sporo... Ma chłop wenę twórczą:)
          • tomek854 Re: uczeń powiedział... 26.10.04, 22:42
            Uczennica na klasówce: MAM W DUPIE FIZYKĘ!!!
            Student - praktykant sprawdzający klasówkę: TO MUSISZ MIEĆ STRASZNIE WIELKĄ DUPĘ!!!

            Do końca praktyki (a co za tym idzie szkoły - ostatni sem. gimnazjum) uczyła się pilnie :)
            • Gość: Michał M. Re: uczeń powiedział... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 27.10.04, 10:53
              Młody nauczyciel fizyki w Szkole Podstawowej nr. N w mieście X (N i X sa mi
              znane) rozpoczął pracę po studiach. I kiepsko radził sobie z uczniami (bo był
              młody).

              Wyjątkowo rozwydrzona uczennica maksymalnie go lekceważyła i pyskowała. Facet
              nie wytrzymał, złapał ją za ramię tak silnie, że dziewczynie łzy stanęły w oczy
              i wyprowadził na korytarz (kiedyś wystawianie uczniów za drzwi było normą).
              Panienka więcej się tak na jego lekcji nie zachowała.

              Minęło ponad 20 lat...

              W tej samej szkole odbywa się zebranie. Nauczyciel fizyki z przeszło
              dwudziestoletnim stażem rozmawia z rodzicami. Podchodzi do niego jedna z mamuś
              i mówi:
              - Proszę pana! Nie mogę sobie dać rady z córką! Strasznie mi pyskuje i nie mogę
              jej zmusić do nauki...
              Nauczyciel popatrzył jej głęboko w oczy...
              - Skąd my to znamy?

              Babka zrobiła sie czerwona jak dolna część flagi państwowej :-)
        • Gość: naiwna Re: uczeń powiedział... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 00:51
          Tak jest! trzeba zapisywać! :)))
    • benia30 Re: uczeń powiedział... 26.10.04, 23:38
      Próbowałam wytłumaczyć przedszkolakom co oznacza zwrot "Ale heca". Wymyślam,
      kombinuję, dwoję się i troję, podpowiadam, podaję przykłady - np. jeśli ktoś
      się dziwi, czemuś nie dowierza, to wydaje okrzyk "Ale...."
      - "Alleluja..." - odpowiada mi dziecko
      • Gość: a Re: uczeń powiedział... IP: *.205.trytel.com 27.10.04, 05:02
        moja siostra ( liceum) probuje wyciagnac od uczniow przymiotniki okreslajace
        sw. Franciszka. Chodzilo jej o proste okreslenie "dobry". Tlumaczy
        wiec: "sluchaj, jakbym Ci dala 100 zl i jeszcze wstawila trzy piatki do
        dziennika z polskiego to jaka bym byla?"
        Uczen: Naiwna!
    • frred Re: uczeń powiedział... 27.10.04, 08:40
      Lekcja historii. Temat: "Powstanie Listopadowe"

      Nauczyciel: Sygnałem do rozpoczęcia powstania było podpalenie starego browaru.

      Uczeń: ręka w górę

      N: Słucham cię.

      U (mowa ni to śląska, ni to ch%# wie jaka): Panie psorze, przeca browara sie
      nie da podpolić.

      N (szczęka na portkach): Piotruś, a co to twoim zdaniem jest browar?

      U: No... piwko

      N: Piotruś, a skąd się twoim zdaniem bierze piwko?

      U: No... z półki w sklepie.

      Ktoś się zlitował i mu wytłumaczył, że browar to jest "fabryka" piwa.

      Ale tekst tego samego dnia obiegł miasto.
      • Gość: nikt Re: uczeń powiedział... IP: 217.153.131.* 27.10.04, 08:50
        za starych licealnych czasów polonistka kazała streścić koleżance nieboską
        komedię ta opowiada: ... no i harabia poszedł za dziewicą w góry i tam się
        okazało że ona nie jest dziewicą...
        no i moja najlepsza wpadka na francuskim z którego byłam ostatnia noga grałyśmy
        z koleżanką w okręty i nagle czuje na sobie wzrok nauczycielki podnoszę głow i
        słyszę:
        "czy możesz otworzyć okno?"
        wstałam i podeszłam do okna, wtedy doszedł mnie dziki śmiech mojej klasy.
        Domniemana prośba była oczywiście zdaniem do przetłumaczenia :-)
        • Gość: Michał M. Na francuskim IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 27.10.04, 11:01
          Podstawowa szkoła, -naście lat temu. Mój kolega odpowiada na francuskim i
          kiepsko mu idzie. Próbuję mu dyskretnie pomóc, podpowiedzieć.

          Nauczycielka francuskiego: kobieta w średnim wieku, wzrost 150 centrymetrów,
          delikatnej budowy ciała... ale piła taka, że cała szkoła się jej boi!

          W pewnym momencie nauczycielka wyciąga palec w moim kierunku i woła: "[sufle!]".

          Oczywiście zrozumiałem, SULFER, podpowiadacz! Złapała mnie na podpowiadaniu.
          Natychmiast zobaczyłem swoją przyszłość w kiepskich barwach: dzienniczek,
          dwója, lanie w domu, nauka francuskiego po nocach i obniżone zachowanie :-)
          Pozytywne spojrzenie na szkolną rzeczywistość :-D

          Moje przerażenie szybko minęło. "[sufle!]" nie znaczyło "ty podpowiadaczu
          złapałam cię!" ale "podpowiedz proszę koledze" ;-)
      • frred Kwiatki z klasówek 29.10.04, 12:22
        Pytanie: Kto był nadwornym kronikarzem Karola Wielkiego?

        Odp.: HOMER

        (mój komentarz: Chyba Simpson)

        Pytanie: Wytłumacz pojęcie subkultury

        Odp.: Supkultura to są na pszykład skini. Skini kohają Chitlera i Chitler jest
        ich podstawą.

        Pytanie: Omów MĘSKIE narządy płciowe

        Uczeń A: Męskim organem kopulacyjnym jest PROSAĆ

        Uczeń B: Członek, pochwa, jajniki i jądra
    • Gość: jam-nik Re: uczeń powiedział... IP: *.e / 213.25.195.* 27.10.04, 11:08
      Na luźniejszej lekcji uczeń mówi: - Panie profesorze, nie pamięta pan, jak sie
      nazywa ten aktor, co grał w (dajmy na to) "Facetach w czerni"? Od rana mi to
      chodzi po głowie. Przez cały angielski oka nie mogłem zmrużyć.

      • Gość: Julia Ceredys Re: uczeń powiedział... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 20:45
        Na technice jeden metal rzucił w drugiego kulką papieru. Babka się wkórzyła i
        zaczęła na niego wrzeszczeć:
        -Jak on ci się podoba, to nie rzucaj w niego, tylko na niego patrz...
        Klasowy luzak na to:
        -Ale psze pani. Niech pani mu wybaczy, bo przecież metale przyciągają metale!
      • Gość: Julia Ceredys Re: uczeń powiedział... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 20:48
        I jeszcze coś z dzisiejszej matmy. Nasza polonistka jest chora i nie będzie jej
        przez kilka tygodni. Dlatego do szkoły na ten okres zatrudniono babkę, która
        kiedyś w naszej szkole pracowała, jednak przeszła na emeryturę.
        -To musi być strasznie stara! -Zauważył tenże błazen, kiedy rozmawialiśmy o
        niej na matmie.
        -Nie jest stara. -Powiedziała matematyczka. -Jest zaledwie dwa lata starsza ode
        mnie.
        -A ile ma pani... O przepraszam, kobiet się o wiek nie pyta! Ile ma pani
        procent znizki na okulary?

        Gdyby co to, te procenty znizki wziął z reklamy telewizyjnej :P
    • top.floor Re: uczeń powiedział... 28.10.04, 21:08
      Jedna uczennica (szkoła podstawowa) zagadnęła kiedyś moją mamę:
      - A wie pani, że ja mam psa?
      - Naprawdę?
      - A wie pani, jak go nazwałam?
      - Jak?
      - Max Kolonko.
    • top.floor Re: uczeń powiedział... 28.10.04, 21:14
      I jeszcze jedno. W teście na pytanie o polskie symbole narodowe pewien
      kreatywnie myślący uczeń wymienił śnieg i grad.
    • Gość: Pedro Re: uczeń napisał... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 21:44
      Gimnazjum.
      Temat wypracowania: "Jak spędzałeś (dajmy na to) Dzień Chłopaka?"

      "Razem z Piotrkiem i Pawłem poszedłem oblać ten dzień. Nie pamiętam co było
      dalej, ale niedzielę spędziliśmy w izbie wytrzeźwień."
    • frred Re: uczeń powiedział... 04.11.04, 15:19
      Z klasówki z III klasy SP:

      Obrazek przedstawiający burzę i podpis: "Podczas burzy..."

      Trzeba było uzupełnić dalszy ciąg.

      Koleżanka wpisała: Jest szczelanina i walom pieruny.
    • Gość: Singerr W tym wypadku napisał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 15:33
      Cytat z podania, jednego z uczniów: "... zwracam się z uprzejmą prośbą o
      przywrócenie mnie na listę uczniów, prośbę swą uzasadniam tym, że zostałem z
      tej listy skreślony...".
      • wstendny.podszywacz Re: W tym wypadku napisał 04.11.04, 16:44
        Co spiewali krzyzacy pod grunwaldem?
        Atlas jest gut, a nawet bardziej niz gut.......
        Kto jest najbardziej wybitnym człowiek xx wieku?
        -Mikolaj Kopernik.
        • Gość: haja Re: W tym wypadku napisał IP: *.komrel.net / 217.197.165.* 04.11.04, 17:09
          Najlepszy motyw, jaki słyszałam, opowiadała mi babcia:
          Chodziła do szkoły średniej, handlowej i umiała podrabiać wiele charakterów
          pisma. Jak ktoś chciał coś zachachmęcić szedł do niej i prosił o napisanie
          stosownej noty. Pewnego razu zgłosił się do niej kolega z prośbą o wypisanie
          usprawiedliwienia za nieobecności w szkole. Babcia chciała sobie trochę
          pożartować i w usprawiedliwieniu wpisałą powód nieobecności : "z powodu bólu
          macicy". Niestety kolega w porę się nie zorientował, co tam jest napisane i
          oddał tą kartkę nauczycielowi.
          Resztę można sobie dośpiewać...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka