Dodaj do ulubionych

Jak rozmawiac trzeba z Burkiem?

    • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 22.11.05, 23:31
      Co wyście w tym domu narobili ?!



      Dobra, trudno.

      Może coś się da uratować.

      ?
      • Gość: lena Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 23.11.05, 11:53
        pelna mobilizacja! Uzo! gdzie ta maszyna???!!!

        Otworzcie okna - pozbedziemy sie ptactwa, foki na podworko - czekac na swoja
        kolej, marynarze itp - przestac mi tu kopcic! i to juz! nie widac ze dom
        dopiero po remoncie? Mohery - jako ze swieta tuz tuz polecam przeniesienie
        miejsca modlow do pomieszczenia bardziej do tego odpowiedniego...i jak najdalej
        od kanapy...

        Uzo zaczynamy wymiatanie!
        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 12:09
          Mmmmm jak dobrze, jak cicho, jak błogo. Uzo maszyna, co by nie mówić - pierwsza
          klasa. I dlatego my tu, prawda, z koleżanka Leną wykonałyśmy tort Sacher i
          teraz mamy przyjemność go Wam wręczyć.
          Burek, sto lat dla Uzo!
          I tequila dla wszystkich!
          Pies niech nie pcha nosa - dla psa - krupnioki. Proszę, świeżo usmażone. Mniam.
          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 18:51
            dziękuję! dziękuję!!!! :))))

            jakoś tu zimno, bardzo zimno... i wieje...
            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 19:32
              Uzo, czy Ty czasem w pośpiechu nie zniknąłeś nam chałupy razem z kanapą...?
              Bo rzeczywiście, ciemno, zimno, śnieg zacina.
              No ładnie. W takim razie musimy się skupić. Wytężyć komórki i wyobrazić sobie
              nasz dom, kanapę... W lecie. Ptaszki, słoneczko, te sprawy.
              • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 20:29
                zadziałało!

                i jest jakoś ładniej...!!!
                ale z tą kanapą w zielone gwiazdki to któreś przegięło... kto to wymyslił?!
                moment, to trzeba zmienić, muszę się skupić: ohhmmmmmmmm, ooommmmmmm

                no.. taka może być? chyba lepsza, co?
                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 09:19
                  No tak rzeczywiście: w czerwone gwiazdki to już ładniejsza tak?!
                  Ommmmmmmm. Ommmmmmmmmm. A masz!
                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 18:34
                    o nie!!!! żadnych żółtych misiów!!!

                    om om om ooommmmmmmmm
                    taka ma być!
                    • Gość: lena Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 25.11.05, 19:29
                      jak dzieci...

                      omm ommm ommmm ommmmm
                      i jak wam sie podoba?
                      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 20:26
                        w pieczone kurczaki? nie ma mowy!!!

                        ommmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm...


                        ooo!!! taka!
                        • pan-cerfaust Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 26.11.05, 11:03
                          Zielone gwiazdki, czy czerwone kropki, to i tak nie ma znaczenia. Po co tyle
                          wysiłku. Nie tutaj pies pogrzebany. Naprawdę chodzi o to, że Burek zatracił
                          wszelkie poczucie przyzwoitego smaku, i zamiast myśleć o porządnej kości
                          wołowej to udaje enterior dezajnera. Taka psia dekadencja i degrengolada.
                          • Gość: ewa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 26.11.05, 11:37
                            Burek jest trendy, do burka trzeba
                            poprzez reklame.
                            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 14:51
                              dzień dobry!

                              Państwo coś przedają?
                              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 19:16
                                Uzo, za mało gadżetów mamy? Zajrzyj do składziku - Agata nie dała rady domknąć
                                drzwi - musiałyśmy razem, wszystkie dziewczęta ( :) ), naprzeć na skrzydło:
                                Heeej rup! I dopiero się zamknęło. Przecież to Twoje graty?
                                Może serniczka? Kto ma ochotę?
                                • mindsailor Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 28.11.05, 10:24

    • mindsailor Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.11.05, 10:22

      • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.11.05, 20:30
        widać, a nie słychać...




        wiecie, że niedługo mamy rocznicę???!!
        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 09:29
          (chlipie...)
          (...dalej chlipie)
          Rocznica... a w pieskich latach to jakbyśmy już siedem lat na tej kanapie...
          Ech!
          Musimy to uczcić! Powiedzcie, czego pragniecie, a będzie Wam dane.
          Burasku?
          • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 29.11.05, 20:59
            (zadumany)

            ano... siedem... hmm...
            • uzo.borewicz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 30.11.05, 01:12
              to i ja się zamyślę...
              nad tym, co ja chciałbym dostać na rocznicę oczywiście :)

              to ja bych kciał.... eeee... portal czasoprzestrzenny, żebyśmy mogli się
              przenościć do różnych czasów, ale nie gramatycznych oczywiście, tylko takich na
              przykład starożytnych!!! albo do przyszłości dalekiej!!! albo do momentu
              powstania życia!!! albo tylko tydzień, żeby wypełnić kupon totolotka
              poprawnieeeeJ :))))
              ooo! to bym chciał!
              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 09:32
                Chcesz i masz. Tylko nie wbryknij nas w jakąś niebezpieczną starożytną, albo
                prehistoryczną sytuację.
                Bo Ci wygranej z totolotka nie starczy, żeby nas udobruchać!

                A co z resztą szacownego grona??? Dlaczego nieobecni są:
                Agata
                Lena
                Milongaa
                Trond
                oraz rezydenci?
                Nie chcecie rocznicy?

                ŻYCZEŃ NIE MACIE?
                • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 03.12.05, 15:53
                  Gość portalu: trusiaa napisał(a):

                  > Chcesz i masz. Tylko nie wbryknij nas w jakąś niebezpieczną starożytną, albo
                  > prehistoryczną sytuację.
                  > Bo Ci wygranej z totolotka nie starczy, żeby nas udobruchać!
                  >
                  > A co z resztą szacownego grona??? Dlaczego nieobecni są:
                  > Agata
                  > Lena
                  > Milongaa
                  > Trond
                  > oraz rezydenci?
                  > Nie chcecie rocznicy?
                  >
                  > ŻYCZEŃ NIE MACIE?


                  pochłonięty przez odmęty
                  wracam cały uśmiechnięty
                  nieobecność ma nie cacy
                  biegiem biorę się do pracy
                  rocznicowo uroczyście
                  swe życzenia składam w liście
                  wszystkim składam i wszystkiego
                  tym na poczcie i na forum
                  ukłony od trondettiego
                  co go nic nie mogło złego
                  i powrócił mu humurum
                  dla Burkottiego
                  od trondettiego
                  do siego!!!
                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 08:50
                    Trondzie drogi, witaj, ach witaj na kanapie. Mam nadzieję, że do wiosny tu
                    pobędziesz, bo po a) bez Ciebie smutno jak nie wiem co, po b) hamak w zimie -
                    odpada (wszystko odpada na mrozie).
                    Zauważyłam u Ciebie silne wpływy włoskie, czyżby już nie tequila, ale
                    amaretto...?
                    Dużo rozmyślałam przez weeekend i zauważyłam (!), że Trond i Trusiaa zaczynają
                    się na tr, za to Milongaa i Trusiaa kończą się na aa. Mhm. To by było na tyle.

                    A Burka gdzie znowu poniosło?
                    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 09:27
                      Aaale mi jest smutno. Towarzystwo kanapowe gdzieś sobie bokami chadza, do domu
                      nikt nie zagląda. Lodówka pusta, herbata wypita. Był jakiś urzędas z gminy i
                      zaraz potem wyłączyli prąd, gaz i , no dobrze, że kominka nie opieczętowali,
                      ale i tak zimno, bo nikt nie zdążył wymyślić drewna. To długo mam się sama w
                      pustej chałupie poniewierać?! Liczę do trzech i zmieniam forum na jakieś "Miami
                      Beach Entertaiment", albo inne "Dolphins on Barbados".

                      Aha: Nie ma pojęcia jak rozmawiać z Burkiem.
                      • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 09.12.05, 23:28
                        (uszy po sobie, łeb na udzie, smutne spojrzenie)

                        nie martw się, wymyśliłem drewno, czajnik z ciepłą herbatą cytrynową i
                        zastępczych przyjaciół skoro nas prawdziwi opuścili...
                        widzisz? stoją w progu, ale są jacyś dziwni...
                        to nie to, co nasi prawdziwi kanapowicze...

                        (ukratkiem wytarcie pyska o udo -> Burek! psy nie płaczą, pohamuj się)
                        • zk3a Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 10.12.05, 17:06
                          Aaaa haaa haaaa. teraz to mi pójdzie jak spłatkaaaa!!!! Mamy was!!! I co? kto
                          wam teraz pomoże? Ja już wcześniej coś czułem, że na urzędy możecie być cięci i
                          nadęci. Powiedzmy, że wtedy to był remis. Ale ze mną tak łatwo wam nie pójdzie.
                          Myśleliście sobie, że jakieś znikacze bałaganu, tfu, solidarność, tfu i
                          herbatka cytrynowa, tfu, zmyslone drewno, ojojoj jacy my teraz słabi! Długo
                          mnie nie było bo pobierałem nauki u najpotężnioejszych miszczów od zgliszczów,
                          trenowałem, sił nabierałem i teraz koniec z wami, słyszycie!!!? Po długich
                          medytacjach przekazana została mi moc zakłamania forumo-przestrzeni, jak i
                          oczywiście całe mnóstwo innych okropieństw, które was czekają, ale pomalutku
                          was tu będziemy cyk cyk dręczyć, buuuaaahaaaa haaaa haaaa!!!!! a teraz
                          hhhhuuuuuuuuuuurwaaaaaaaaaa i poplątanie w was, kłamstwo i niegramatyczność,
                          nikt już słowa prawdy tu nie powie. Haaaaa haaaaaaaa haaaaaa ha ha.
                          • black.and.white Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 10.12.05, 19:45
                            Apeluję o zignorowanie tej wypowiedzi przez osoby wypowiadające się w tym wątku.
                            • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 10.12.05, 20:03
                              białoczarna! tego się nie da zignorować!

                              (skok do agrsora)

                              grrrrrrrrr.... zk3a! teraz broń się!!! nie pozwolę zrobić kanapie krzywdy!
                              oczywiście kanapowiczom też nie!

                              (przyduszenie agresora do ziemii, wściekłe spojrzenie, nos w nos)

                              grrrrrrrrr.......
                              widzisz jakie mam białe zęby? myję je pastą Kościodent!
                              żeby nie uronić smaku ofiary...
                              może jednak zmienisz zdanie nim ich użyję?!

                              grrrrrr... grrr...... to jak będzie? grrr...
                          • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 10.12.05, 20:12

                            Odpowiadasz na :

                            zk3a napisał:

                            > Aaaa haaa haaaa. teraz to mi pójdzie jak spłatkaaaa!!!! Mamy was!!! I co? kto
                            > wam teraz pomoże? Ja już wcześniej coś czułem, że na urzędy możecie być cięci i
                            >
                            > nadęci. Powiedzmy, że wtedy to był remis. Ale ze mną tak łatwo wam nie pójdzie.
                            >
                            > Myśleliście sobie, że jakieś znikacze bałaganu, tfu, solidarność, tfu i
                            > herbatka cytrynowa, tfu, zmyslone drewno, ojojoj jacy my teraz słabi! Długo
                            > mnie nie było bo pobierałem nauki u najpotężnioejszych miszczów od zgliszczów,
                            > trenowałem, sił nabierałem i teraz koniec z wami, słyszycie!!!? Po długich
                            > medytacjach przekazana została mi moc zakłamania forumo-przestrzeni, jak i
                            > oczywiście całe mnóstwo innych okropieństw, które was czekają, ale pomalutku
                            > was tu będziemy cyk cyk dręczyć, buuuaaahaaaa haaaa haaaa!!!!! a teraz
                            > hhhhuuuuuuuuuuurwaaaaaaaaaa i poplątanie w was, kłamstwo i niegramatyczność,
                            > nikt już słowa prawdy tu nie powie. Haaaaa haaaaaaaa haaaaaa ha ha

                            gościu,siądź za kanapą,
                            a odpocznij sobie
                            nie tam Cię kły dosięgną
                            przyrzekam ja Tobie

                            a Ty Burku co kłami
                            białymi dziś kłapiesz
                            zanm gością zagryziesz
                            może pchieł nałapiesz?

                            (na stronie:
                            wiaro kanapowa:pospolite ruszenie robim,gościa teqilą z wasabi poim i wzywajem
                            radio-taxi.resztę zapodam szyfrem.przez żyrafę.)
                            • Gość: zk3a Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.jgora.dialog.net.pl 10.12.05, 20:44
                              trond napisał:

                              > gościu,bądź mi karmapą
                              > i poszalej sobie sobie
                              > służą ci kły moje
                              > przyrzekam ja Tobie
                              >
                              > a Ty Burku co kłami
                              > białymi dziś kłapiesz
                              > bądź naszym kompanem
                              > bo po łbie wyłapiesz


                              > (na stronie:
                              > wiaro kanapowa:nie damu mu rady i służyć musimy, obleczcie się jak i ja w
                              > włosienice i chodźmy na ulice.


                              Buuhhhaaa haaa haaa
                        • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 10.12.05, 20:07

                          Odpowiadasz na :

                          pies_burek napisała:

                          > (uszy po sobie, łeb na udzie, smutne spojrzenie)
                          >
                          > nie martw się, wymyśliłem drewno, czajnik z ciepłą herbatą cytrynową i
                          > zastępczych przyjaciół skoro nas prawdziwi opuścili...
                          > widzisz? stoją w progu, ale są jacyś dziwni...
                          > to nie to, co nasi prawdziwi kanapowicze...
                          >
                          > (ukratkiem wytarcie pyska o udo -> Burek! psy nie płaczą, pohamuj się)

                          pohamuj się z tej oto przyczyny,że przez łzy nie zobaczysz co Ci mikołaj
                          przyniósł,a przecież jest to zupełnie nowa micha(dwa razy większa i
                          pojemniejsza),samonapełniająca się(prawie,nie trusiaa;?).
                          do wiosny pobędę i dłużej.wpływy włoskie u mnie dają się zauważyć,gdyż aczklwiek
                          azaliż inspector brunetti rymuje się z trondetti,ale nie pija
                          teqili,niestetti.p.s.uprasza się omijac moją krupczatkę z daleka.
                          • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 10.12.05, 20:14
                            micha!!!!!!!!

                            (merdanie ogonem)

                            trond!!!!!!!!

                            (wyraźna chęć skoku, spojrzenie w dół na ofiarę, poważne spojrzenie na tronda)

                            nie nie! ja teraz nie mogę... przecież muszę bronić domu...
                            widzisz na kim stoję?
                            może go tequilą... upijemy?
                            przecież jak go zagryzę, to trzeba będzie sprzątać!

                            (przekrzywiony łeb, zamyślenie)

                            Ty tam na dole, nie ruszaj się! grrrr.....
                            • Gość: zk3a Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.jgora.dialog.net.pl 10.12.05, 20:47
                              pies_burek napisała:

                              > micha!!!!!!!!
                              >
                              > (merdanie ogonem)
                              >
                              > trond!!!!!!!!
                              >
                              > (wyraźna chęć pokłonu, spojrzenie na swą ofiarność, poważne spojrzenie na
                              tronda)
                              >
                              > nie nie! ja teraz nie mogę... przecież muszę służyć miszczowi...
                              > widzisz za kim stoi?
                              > może go na rękach... ponosimy?
                              > przecież jak nabałagani, to posprzątamy!
                              >
                              > (przekrzywiony łeb, zamyślenie)
                              >
                              > Co czynić mamy?
                              • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 10.12.05, 20:57
                                on zmienia przeszłość!!! i to spode mnie!!!
                                GGGRRRRRR!!!

                                (zębami za łachmany agresora, zaciągnięcie go za drzwi, zamknięcie drzwi)

                                no! tak lepiej!
                                tron!!!! micha!!!!!

                                (hop na tronda)
                                • Gość: zk3a Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.jgora.dialog.net.pl 10.12.05, 21:45
                                  pieskuu... piesku... zobacz, paróweczki... lubisz? o, a to co? cielęcinka? no
                                  nie, gotowana? z warzywami... mmm... jedz piesku...serdelki, pycha...
                                  jedz,jedz...
                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 22:22
                                    Burka na to nie nabierzesz :)

                                    proponuję układ... Ty lubisz nas, my lubimy Ciebie, co Ty na to?
                                    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 10:05
                                      O nie, nie: ja lubię Was, a Wy mnie, a jego nie lubię.

                                      Trond, Uzo, Burrrasie - jak dobrze, że wróciliście chłopaki!
                                      (nuci pod nosem "Do domuuuuu wróóóócimy w piecu napalimyyyy, nakarmimy psa...")
                                      To dzisiaj może pieczeń wieprzowa z knedelkami (z nadzieniem z suszonych
                                      śliwek), i po kieliszeczku dereniówki? A dla Burka - wszystko co zechce!
                                      • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 12.12.05, 13:38
                                        >O nie, nie: ja lubię Was, a Wy mnie, a jego nie lubię.

                                        Zgadzam sie w 100 procentach! po co nam jakies
                                        niewiadomocoikiedysietotoprzyplatalo? za witraz go!

                                        Trusiaa, ty to czarodziejka jakas chyba jestes. Boskie zapachy z kuchni!
                                        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 15:25
                                          Ach, Ty komplemenciaro ;)
                                          Czy umyliście rączki? (cytat z Klanu) Zapraszam do stołu.
                                          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 19:00
                                            jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeść!!!

                                            głodny :(
                                            a tam tak smakowicie pachnie...
                                            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 09:41
                                              I znowu nie wszyscy przyszli na kolację...
                                              Musieliśmy sami wtrusiać (mhm :) posiłek dla całej kanapy, a teraz spaaać.
                                              Nie mówcie mi tylko, że dopiero dzień sie zaczął!
                                              • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 15.12.05, 22:13
                                                aaaaaaaaaAAAAA.....

                                                (przeciągnięcie się, przejście w półśnie z jednego końca kanapy na drugi...
                                                walnięcie się na śpiącą Trusię, spojrzenie z niedowierzaniem w górę)

                                                Trusia? aaaaAAAAAAAAA...
                                                chrrr...
                                                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 12:26
                                                  Burek? Dlaczego Burek się wyleguje do tej pory?! Niech Burek sprawdzi, czy nikt
                                                  nie przyszedł, potem niech zrobi siusiu (na przykład) i na koniec: micha.

                                                  To może kawy by tak ktoś?
                                                  Się napił, bo zaparzyłam (chyba jakaś durna jestem - sama zaparzam, sama ze
                                                  sobą gadam, mhm...).
                                                  • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 16.12.05, 14:15
                                                    Oj bardzo mocna kawe poprosze!

                                                    Czemu to slonce za oknem tak strasznie swieci? I czy mi sie tylko zdaje czy te
                                                    korniki w szafie jakas imprezke maja? Strasznie glosne sa dzisiaj.

                                                    Glowa tak strasznie boli...
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 18:46
                                                    to nie korniki...
                                                    to... to... toooo...

                                                    huragaaaaan!!!! tornado się zbliża!!!! zamieć!!!!
                                                    wszyscy zginieeemyyyy!!!!!
                                                    ratuj się kto może!!!
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 17.12.05, 11:02
      Ktoś tu niedawno pytał o mnie???OTO JRSTEM!!!!!!!!Wczoraj zdałam prawo jazdy i
      jestem kierowcą!!!!!!!CHURRRRRRA!!!!Udało się za pierwszym razem!!!!
      A tak powaga,co u was słychać???
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 17.12.05, 11:25
      Widzę o to że problem z urzędem skarbowym macie??Paragrafami w hama!!!!!Wszystko
      z darowizny było!!!!A tak wogóle to zakupy zrobiła bo na tym sajens
      fiction-wizual to długo nie pocągniecie.Jeszcze z głodu pozdychacie(i tak cienko
      wyglądacie zdechlaki moje)
      Swięta się zbliżają trzeba dom do ładu doprowadzić~!!!Ja idę sprzątać łazienkę i
      klatkę schodową,a wy weźcie się za resztę bo na ścianie w pokoju jeszcze węgiel
      widać.....(no comment)
      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 12:03
        To ubiorę choinkę, bo zmarzła biedaczka. Tu brokatowy szaliczek (fruuu!),
        tu... kordonkowy bercik (fiuuu!) tu angorkowe rękawiczki (chlap!) - no, czy nie
        jest piękna? Tylko czegoś jakby brakuje.
        • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 12:09
          prezentów!!!!!!!!
          • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 17.12.05, 12:13
            A może jeszcze trochę bombek??Bo ten moherowy berecik to mi się tak jakoś
            kojarzy....(a proszę bez podtekstów politycznych,chociaż w święta.Nie psujmy
            atmoswery)
            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 12:31
              Agatka!
              pakuj się za kierownicę - ommmmmmm ohmmmm kierownica - i jedziemy kupować
              prezenty, trusia sama zabombkuje choinkę :)

              Burek! wskakuj! wybierzemy Ci gustowny kubrczek na zimę, żeby Molongaa była z
              Ciebie dumna!
              • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 17.12.05, 16:09
                ...Jedziemy...!!!!!!!!
                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 20:43
                  aaaaaale prezentów przywieźliśmy!

                  NIE DOTYKAĆ!!!
                  lądują pod choinką i czekają na odpowedni moment!
                  SĄ POLICZONE!!!

                  truuusia?!
                  dlaczego ta choinka mruga do mnie zalotnie!?
                  kupiłaś jakąś szczególnie żywą choinkę?
                  • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 17.12.05, 20:53
                    (obwąchiwanie choinki)

                    Au! grrrr...
                    to kłuje!!! co to za pułapki?!

                    (ostrożne wczołganie się pod choinkę i obwąchiwanie prezentów)

                    hmmm...

                    (sprawdzenie, czy nikt nie widzi, łaps zębami za jeden prezent i nurkowanie pod
                    schodami)

                    hmmm...
                    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 12:24
                      (Pogwizduje, patrzy w sufit niewinnie)- Uzooo? Burek jakiś prezent c h y b a
                      wyżera...
                      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 19:18
                        BUREK!!!
                        Ty łachudro! to był prezent dla Trusi!!!
                        eee... nie, nie dla Trusi, sądząc po resztkach, to był prezent dla Tronda chyba,
                        nieeee... dla Agatki?! co to jest do diabła?!

                        o rany!!!
                        Burek zeżarł wszystkie szminki dla Milongiiii!!!!!
                        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 09:37
                          Burek i znowu trzeba do weta! A tu święta. I co, zostaniesz w lecznicy jak co
                          roku? Ty frajerze włochaty, wiem ze za śledziami to Ty nie za bardzo, ale
                          przecież są jeszcze dwa dni świąt i te szynki, indyki, bigosy...
                          No ale Ty się szminek, skarpet i szalików wolałeś nażreć. Tandeto jedna!
                          Zabierzcie ode mnie tego psa bo nie wytrzymam!
                          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 20:20
                            a wszystko przez to, że wsadziłem tam jednego małego cukierka marcepanowego...
                            nie wiedziałem, że Burek tak lubi marcepan!!!
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 20.12.05, 21:55
      No i masz babo placek.......:(
      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 22:33
        raczej masz babo szminkę, czy raczej już nie masz :(
        • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 21.12.05, 13:30
          Ja akurat mało używam...kondolencje temu dla kogo był prezent....:(
          • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 23.12.05, 13:48
            No i przyszla ta chwila...

            Kochani, najlepszego! Zdrowych i pogodnych swiat!

            xxx
            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 17:11
              WEEESOOOOOŁYYYYCH!!!

              świąt!!!!
              • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 24.12.05, 00:08
                (znosi jakieś kości z ogródka pod choinkę)

                to dla Was! przechowywałem je od listopada, żeby się dobrze zakonserwowały,
                specjalnie zakopałem je pod różami, bo spod nich kości są najlepsze!

                Wszystkiego najcieplejszego Wam życzę!

                (siad, merdanie ogonem, uszy do góry)
                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 08:45
                  Kochani Kanapowicze, Kochany Burku,
                  będę Was ściskać po kolei:
                  Ciebie Agatko
                  i Leno
                  i Milongoo
                  i Uzo
                  i Trondzie
                  i Burasku (jakie śliczne, pachnące kosteczki - dzięki!)
                  ściskam też wszystkich, którzy nas odwiedzali.
                  Wesołych Świąt!
                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 09:00
                    czujemy się ściśnięci... dzięki! ;)

                    jest tu kręgarz?
                    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 09:09
                      Ja wiedziałam, że tak będzie, ja wiedziałam! To ja tu z sercem i fajką pokoju
                      na dłoni, a wichrzycielom kpiny w głowie?
                      (zgrzytanie zębami i mamrotanie pod nosem)
                      To nic Uzo, i tak Cię lubię.

                      Aha, skoro dzisiaj zwierzyna ludzkim głosem, a Burek ma tak na co dzień, to co
                      będzie jak zamilknie?!
                      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 09:12
                        co będzie?
                        będzie chwila spokoju!!!! ;)))))
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 24.12.05, 17:31
      Eeeeee...,nudno wtedy będzie.Wszystkiego naj,naj,naj życzę wam wszystkim kochani
      kanapowicze*<:))))
      • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 24.12.05, 20:12
        no to ja Wam teraz, jak każde porządne zwierze w wigilijną noc, nagadam!!!
        powiem Wam, co ja o Was tak na prawdę myślę i co sądzę!
        więc posłuchajcie i lepiej usiądźcie, żeby nie było, że nie uprzedzałem!!!


        JA WAS WSZYSTKICH....



















        UWIELLLLLLBIAM!
        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.05, 11:36
          Pieeesku, daj pyska mordo kochana!

          A czym Ty sobie te fafluchy wypaćkałeś?
          • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 25.12.05, 12:54
            Chyba bitą śmietaną...tylko ciekawe skąd opn ją wymarał.....???EEEEJJJ!!!!!!!On
            zeżarł nasze desery!!!!!!I co będziemy jedli do popołudniowej kawusi?????
            • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 25.12.05, 14:15
              (wycofywanie się tyłem na palcach, pazurach?)

              to ciasto samo mi się do pyska wepchnęło...
              ja nie chciałem... broniłem się... ale ono mnie wręcz napadło!
              będę mieć przez to traumatyczne wspomienia do końca życia!

              (wycofywania się ciąg dalszy, brzdęk)

              oj.. oj... coś spadło...
              oj... oj! to bigos!
              • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 25.12.05, 22:35
                > oj.. oj... coś spadło...
                > oj... oj! to bigos!


                To nic...zrobi się witraż...
                • agata781 Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 26.12.05, 14:15
                  Powiedzmyże ze względu na święta będzie Ci wybaczone ale proszę cię bardzo
                  ewakuuj się w miejsce które dla ciebie i nas będzie bezpieczne:)
                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 15:16
                    i przestań wyjadać nasze żarcie!
                    noo!

                    ludziska, a co robimy w sylwestra?
                    Burek, czy Ty się boisz fajerwerków? mam Ci kupić coś na uspokojenie?
                    • Gość: lena Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.range86-137.btcentralplus.com 27.12.05, 19:01
                      No wlasnie, co z sylwestrem?

                      Moze maskarada?
                      • agata781 Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 30.12.05, 20:16
                        Noooo.....Kurde...tego...nie wiem:(
                        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 08:23
                          No ludzieeeee! No piees? Zeeebra? Łoskot?
                          Wiecie który dzisiaj jest?!
                          Rozumiem - sylwester, ale żeby zaraz taka libacja i wszyscy pokotem?
                          A fuj.
                          WSTYD.

                          Moje poczucie estetyki zmusza mnie do bezzwłocznego podjęcia działań
                          naprawczych. Idę sprzątać.
                          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 18:29
                            Trusia... dlaczego mnie zamiatasz?
                            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 08:59
                              A daj spokój to nie ja. Wichry historii tak Cię poniewierają.
                              Albooo przeciąg...
                              No kochani, kto nas tak wietrzy? Przecież na minusie jest?
                              • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 19:11
                                Boże mój... te wichry muszą taki wiatr robić?
                                i niech ktoś wyłączy ten helikopter...
                                ooo! strasznie zarosłem, a nie ;) to Burek!
                                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 19:30
                                  Łysy pies to chyba jednak nie to samo co "Łysa śpiewaczka"? Oj mam wrażenie, że
                                  się psisko nie ucieszy... Oj tak mi się coś zdaje...
                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 20:00
                                    ale zdążyłem tylko mu przedziałek zrobić :)
                                    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 12:47
                                      Kogo mi pies przypomina... Kogo? Wiem - wypisz-wymaluj wół piżmowy, tylko rogów
                                      brak. I to spojrzenie, patrz Uzo, nawet mu się tak wargulki wywinęły.
                                      Oho! Będzie szarżował!
                                      Bureeek no co ty, przecież woły są łagodne. Ała! Gryziesz bestio? Gryziesz?
                                      A masz! Auuuuu!!!
                                      • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 07.01.06, 20:29
                                        no! chyba wreszcie wprowadziłem porządek!

                                        bo ja jestem wściekły Burek!
                                        mam na grzbiecie łysą dziurę,
                                        którą wyrżnął mi... przyjaciel!!!
                                        ale zimno w kręgi mi, o ja cie!
                                        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 17:49
                                          (broczy, czołga się w kierunku kanapy, charczy - ohyda ogólna)
                                          Bbbbrreeek. Bbbrrrek. Fffceszszsz kaffftanikhhhh? Khhrrr.Khhh. (dyszy)
                                          Yhyy, yyyhy. Mmmgę Ci oddaććććć swój (uj! ujuj!) szszszalik. Ffffceszszs...?
                                          Tylko pofiess sa co? Sa co mnie tak? Khhr.khh h h hhhhhhhh.....
                                          • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 08.01.06, 19:34
                                            ??!!
                                            ale tak bardzo to nie przeginaj...!
                                            ledwie trochę ubranie Wam poszarpałem...
                                            no... może parę siniaków...

                                            (spojrzenie z politowaniem)

                                            no to komu herbatki?
                                            Uzo zrobi herbatkę - mi do miski bardzo proszę - a Trusia ubierze mnie w
                                            szaliczek...

                                            czy nie wydaje się Wam, że Trond macha do nas z ogródka nie bez powodu?
                                            może jemu nie chodzi o to, żeby do nas przyjaźnie machać, ale po prostu chce,
                                            żebyśmy go odrąbali od tego hamaka skutego lodem?

                                            (chwila zadumania)

                                            no to co z tą herbatką?
                                            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 17:39
                                              (otrzepuje się, wstaje) Tu się ludzie zwijają w paroksyzmach bólu, a Buras nic.
                                              Cynik jeden. Trudno zrobię herbatki. Z sokiem malinowym może być?
                                              Pij piesku powoli, bo gorąca. Taaa to się nazywa powoli. No schowaj ten ozór bo
                                              teraz nie rozumiem co do mnie mówisz.
                                              • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 09.01.06, 20:08
                                                óię, e ię oarzye!!!

                                                (jęzor wywalony, lekko paruje)

                                                oooo-aaaa-yyyyy-eeee iiięęę!!!
                                                aaaauuuuu!!!

                                                (znaczące wskazywanie szafki z apteczką)

                                                ooo-ooo-yyyy!
                                                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 20:13
                                                  oo-oo-yy to chyba pomocy, ale to na początku?!
                                                  Burek, plasterek na jęzor?

                                                  a co z Trondem?
                                                  rzeczywiście jakoś intensywnie macha do nas i tak jakoś bez uczucia, jakby
                                                  histerycznie wręcz, jakby wzywał o-o-y :)))))
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 10:57
                                                    Taak smutny to widok. Aż ciśnie mi sie na usta: - A nie mówiłam?
                                                    Tak prosiłam, tłumaczyłam, że zima, że przecież hamak bardzo gustownie będzie
                                                    wyglądał na choince. Ale nie: harcerz się znalazł, psia kość! (pardon Burku).
                                                    To co machamy mu w odpowiedzi (że niby nie czaimy o co chodzi), czy raczej
                                                    bierzemy: WD-40, piłę łańcuchową, nauszniki, Burka z baryłką pod szyją, race,
                                                    rakiety śnieżne, raki i rosół?
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 10.01.06, 11:29
      Przynieście ja z tym hamakiem do domu to sama odtaje...
      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 13:42
        Ooo Agatka wstała! Ale to nie mnie trzeba przynosić, tylko Tronda ratować. To
        przecież Trond macha do nas z hamaka. A nie, już nie macha. Mhm... przestał.
        • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 19:12
          to ciekawe, zmęczył się?
          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 16:57
            On tylko ten... no zamyślił się, tak mu się oczka zaszkliły i zęby lśnią w
            uśmiechu, a wąsy ma całkiem białe. Wróóóć. To Trond wąsy ma?
            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 20:41
              Trond WĄSY ma??!!!
              • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 12.01.06, 20:59
                TROND WĄĄĄĄĄSY MA?!!!!

                (uszy do góry, szeroko otwarte oczy)

                on też?!

                (bezwiedne zmarszczenie nosa, ostentacyjne odwrócenie głowy)

                to powinno mu być ciepło! przynajmniej w górną faflę... wargę!
                skoro tak dobrze się rozwija pod lodem, to może,
                jak go jeszcze na chwilę zostawimy, to się okaże, że wyrósł mu i ogon?
                w takim razie ja zostawiłbym go tam i poczekał, co z tego wyrośnie...

                (majestatyczne odejście pod kuchenkę, cieeeeepło, mruczenie pod nosem)

                nagle wąsy ma... skandal... niby z jakiej racji?
                ja mam wąsy...
                może marniutkie i chudziutkie, ale to ja pierwszy je miałem...
                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 09:05
                  Ależ Burasku, wiadomo, że Ty pierwszy i że Twoje wąsy są takie sliczne, lśniące
                  i sterczące zupełnie jak u... kotka. (wielkie oczy, cofa się) Ups! Jak u kogoś
                  kto tka... Kotlarz? Kotkowa? ...no to ja może herbatki zrobię.
                  Tak zaraz herbatki. Jak by tu?
                  • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 13.01.06, 17:55
                    (spojrzenie spode łba)

                    no dobra, pozwalam Wam go odrąbać... ewentualnie...
                    i natychmiast ogolić!!!
                    • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 14:19
                      no to od roboty!!!

                      trusia! ale kilof zostaw!!!
                      Agatka! ciepły rosół gotowy?
                      Milonga? jakieś ciuchy! są?
                      lena?! odpal golarkę!
                      Burek! przygotuj beczkę rumu!
                      ja przyniosę hamak z zawartością... czyli z Trondem...

                      do ataku!!!!
                      • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 14.01.06, 18:39
                        beczka rumu?
                        JEST!
                        rum dobry jest!

                        bardzo dobry, ale trochę był niedokręcony, koreczek wypadł...

                        ale bez obawy... ani kropelki nie zmarnowałem...

                        aaani... krooopelki... mmmm...
                        chrrrrr... chrrr...
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 14.01.06, 21:16
      Bestia się spiła!Dobrze że do rosołu sie nie dobrał.Mam nadzieję że to Tronda na
      nogi postawi.Narazie to on wygląda jak
      ten....no...yy........AAAAAaa!!!!!Wiem!!!HIBERNATUS!!!!
      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 23:24
        noooo... coś w tym jest :))))

        ale z niego kapie!!! i jak ładnie zębami dzwoni!
        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 12:48
          Można by go używać zamiast dziurkacza, ale niestety zęby ma w komplecie i równe
          takie. To do czego można go wykorzystać? Bo i tak na razie się z nim nie pogada.
          Rosół proponuję mu podać przez wężyk - łyżką by sobie te piękne zęby powybijał.
          Mamy wężyk jakiś?
          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 17:49
            rura od zlewu może być?
            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 08:52
              Trond? Od zlewu może być?
              Uzo, ja tam nie wiem czy to kłapanie to było na tak, czy na nie. Ale może coś
              mniejszego bo Trond jest drobnej budowy?
              O tu się coś wije.
              Wije?
              AAAAaaaaaaaAAAA!!!!! Wąż! WĄŻ!!! Burek bierz to straszne bydlę!
              • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 18:44
                nie chcę uchodzić za znawcę, ale ten wąż to mi wygląda na całkiem
                nieszkodliwego dla ludzi węża gumowego... chyba nawet zbrojony jest, bo ma
                takie druciki w środku, ooo takie...

                taki wąż to chyba jest średnicą bardziej pasujący do Tronda, więc może ten,
                skoro sam przyszedł... saaaam przyszedł...?
                • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 17.01.06, 18:49
                  ludzie są beznadziejni...
                  czasami mam ochotę sam się zagryźć, żeby się nie męczyć...

                  (gniewne spojrzenie prosto w oczy Uzo)

                  sam przyszedł, tak? gumowy, tak?
                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 19:50
                    nie gumowy? nie sam przyszedł? ojej...
                    • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 17.01.06, 20:01
                      miał być wąż, to jest wąż... i jak ładnie uspokajająco grzechocze!

                      (spojrzenie na sufit)

                      trusia? co robisz na lampie?
                      to jakaś nowa zabawa?
                      a gdzie Trond? przed chwilą tu był, a teraz sam lód pozostał...
                      Uzo? Lena? Milongaaa?!

                      (spojrzenie na węża)

                      chodź na mój fotel, mówiłeś, że jak się znazywasz? Swąsz? Ładnie...
                      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 08:55
                        szszszeptem:
                        Uzo? Poszli? Dlaczego Buras zaprosił Swęsza? I od kiedy pies ma fotel?!
                        Trochę się boję szczerze mówiąc...
                        Dokąd wszyscy sobie poszli?

                        (to na ferie już laptopa nie można wziąć? Tak?)

                        Wcale mi się nie uśmiecha to dyndanie na lampie. Piiiiić mi się chce!
                        • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 21:26
                          (szeptem)

                          Truusia... ja jestem tuuu.. ksz! ksz! tuuu! na kinkieeecie...
                          Agatka siedzi za Tobą na szafie...
                          nie wiem, gdzie jest reszta... nie widzę ich... Ty ich widzisz?

                          a kundla zastrzelę, jak tylko to dłuuugie pójdzie sobie...
                          bo pójdzie, prawda? chyba nie zamierzają razem tam spać?
                          bo mi się chyba ten kinkiet uryyyyywAAAAAAA!!!!!!!!!
                          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 08:53
                            Aha.
                            No, to zostałam już tylko z hipotetyczną Agatką (przecież na szafie kurz i nikt
                            więcej).
                            I co ja teraz zrobię biedny miś?
                            szeptem: - Ra. Ratunkuuuuu. uu.
                            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:19
                              tylko kurz i nikt wicej? a co? kurz też się Swęsza przestraszył, że tam wlazł?

                              przeczołgam się na górę i zrobię pułapkę... trzymaj się!
                              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:23
                                Uzo, ja tak Cię lubię... nie rób pułapki, dobrze? Nie realizuj swoich słynnych
                                pomysłów racjonalizatorskich, bo żywi z tego nie wyjdziemy i... O, masz!
                              • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 19.01.06, 13:28
                                (Szeptem) Jak to i nikt wiecej? Nie widzisz mnie? To takie w rogu pokoju,
                                udajace wieszak na ubrania to ja. Nie do konca mi tu wygodnie ale co moge
                                zrobic?

                                Niech ktos bardzo szybko wymysli plan dzialania bo jeszcze chwila i mi rece
                                odpadna...
                                • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 19.01.06, 13:51
                                  (łeb z fotela, uszy do góry)

                                  Uzo? a co to jest, to takie duże z dziurą? to wielka temperówka?
                                  a ta ruuuura to do czego? odkurzacz? co Ty kombinujesz?

                                  (skok z fotela)

                                  Swąsz, chodź na spacer, pogrzechoczemy sobie w rytmie cza-cza...
                                  Może reszta wróci do tego czasu?
                                  Uzo jakieś dziwne rzeczy wyczynia, więc nie jest tu bezpiecznie,
                                  wrócimy na obiad, co lubisz jeść?
                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:07
                                    Słyszeliście? Co lubi jeść! Chyba zaraz histerii dostanę. Dobrze, że poszli
                                    można się ujawnić.
                                    • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 19.01.06, 14:09
                                      Moze zadzwonimy po zaklinacza Sweszy? Zaklinie go czy co on tam robi i po
                                      klopocie!
                                      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:15
                                        Zadzwonić można...ale jak nam się taki zaklinacz potem w domu zaplęgnie? On i
                                        węże jego?
                                        • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 16:38
                                          to zaczniemy wszyscy głośno przeklinać...
                                          trusia.. moja maszyna płosząca węże zadziałała! i co Ty na to??!!

                                          nie wierzycie we mnie!!!
                                          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 10:25
                                            Rzeczywiście... Swęsza nie stwierdzono.
                                            Nareszcie można marznąć na kanapie w komfortowych warunkach.
                                            Uzo? Dokąd poszedłeś? Nie obrażaj się!
                                            Uuuu? Dziewczyny? A Pies?
                                            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 18:58
                                              idę pocierpieć w milczeniu, nikt mnie nie docenia :(

                                              a co tu robią na fotelu te jaja? co to za jaja? Swąsz złożył jaja?!
                                              to on kobietą jest?
                                              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 11:17
                                                Uzo błagam nie stój tak: jaja - do kuchni. Szybko, bo będzie za późno!
                                                Upieczemy drożdżowy placek. Burek się nie zorientuje. Szybko - tłucz te jaja!
                                                Mieszamy z cukrem, jeszcze mąka, drożdże...
                                                Uff... Niech sobie rośnie placuszek. Tylko spokój.
                                                • black.and.white Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.01.06, 02:29
                                                  Hmm, placek z jaj węża [wężowych?]... może i ciekawe doświadczenie kulinarne...
                                                  ale z kurzych chyba bardziej przeznaczony do spożycia by był, nie?
                                                  A ten??
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 10:49
                                                    a ten jest trująco-duszący!
                                                    poczęstujemy Swęsza, jak wróci!

                                                    HAAA HAAAA HAAAA HAAA!!!
                                                  • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.01.06, 10:59
                                                    haaaloo!!!
                                                    wróciliśmy!!!

                                                    (nadstawienie ucha do Swęsza)

                                                    Hej! Swąsz mówi, że zostawił tu jaja!
                                                    gdzie one są?!
                                                    co?

                                                    (nachylenie się do Swęsza)

                                                    To podobno były jaja ze złotymi skorupkami, a w środku były male diamenciki w
                                                    jakimś specjalnym płynie ochronnym!
                                                    Szukajcie ich! Zwędził je z Muzeum Narodowego specjalnie dla Was za gościnę!
                                                    Gdzie one są?! To unikaty!

                                                    (wąchanie, trop prowadzi do kuchni)
                                                  • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 14.02.06, 12:56
                                                    Bureczku, Sweszyku, nie ma potrzeby wybierac sie do kuchni. Przygotowujemy tam
                                                    niespodzianke (ups...! chyba nie powinnam nawet tego powiedziec!) dla naszego
                                                    szszszszszszanownego goscia...

                                                    (Kanapowicze! jakis back-up by sie tu przydal! Gdzie was wywialo?)
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 13:12
                                                    Wiesz Lena, jak usłyszałam o tych zwędzonych jajach, to na chwilę mnie wessało
                                                    i od tej pory stoję sobie i ledwo zipię, a Uzo tez jakby mniej entuzjastyczny
                                                    się zrobił.
                                                    Z diamencikami.
                                                    Złote skorupki.
                                                    Łup! Łup! (odgłos walenia głową w ścianę)
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 20:16
                                                    (bezruch, gęba na oścież, oczy lekko wyłupiaste, włosy...?! dęba stanęły)

                                                    jaja... ja... ja... jajaj... ajaj... AJAJAJ!!!!!!!
                                                  • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 14.02.06, 20:59
                                                    buuuhaaahahahaha!

                                                    (tarzanie się po podłodze)

                                                    żaaartowaaaaałem!!!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 08:19
                                                    No. To co teraz z psem zrobimy. (żarłoczne spojrzenie, ślina kapie na podłogę),
                                                    Uzoooo? Co ostatnio kuchnia chińska poleca?
                                                    Łapać tego psa, nie pozwólcie mu uciec!!!
                                                  • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 15.02.06, 10:26
                                                    No i jak tu byc dobrym dla tej bestii? tyle milosci, glaskania za uszkami a tu
                                                    taka wdziecznosc!!!

                                                    Chociaz musze powiedziec ze Swasz wygladal na prawdziwego...
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 11:31
                                                    Ten futrzak podstępny swój ogon przebrał za swęsza!!! Dopiero jak dorwałam
                                                    Burka i mu się przyjrzałam, stwierdziłam oszustwo: - O, proszę! Uplótł sobie
                                                    skórę węża ze starych reklamówek!
                                                    To co, robimy z niego gulasz, hod-dogi, zupę? Kto na co ma ochotę?
                                                  • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 15.02.06, 11:37
                                                    Moze go zaprowadzimy do weterynarza? dla niego to chyba gorsza kara...

                                                    Burek pieseczku, chodz do leny...wyjdziemy na spacerek...
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 18:32
                                                    chodź tu podstępna bestio... no chodź...
                                                    to nie jest bejzbol, to tylko patyczek!
                                                  • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 15.02.06, 20:05
                                                    ej! no co Wy! na żartach się nie znacie?!

                                                    (jakby niepewność w oku, krok w tył)

                                                    Ty, Uzo to tak ostrożnie z tą pałką, co? Trusia? Leeena?!
                                                    raaaany!!!
                                                    Ja tu taki malutki pieseczenieczek jestem...

                                                    (skulony w kąciku, po chwili przewala się na grzbiet, cztery łapy w górze i
                                                    nieśmiałe merdanie, czujne oko)

                                                    malutki, biedniutki pieseczek jestem...
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 09:22
                                                    Wiecie co? Nie będę okrutna. Burek naszym przyjacielem jest. Fakt.
                                                    Ale! Zadośćuczynienie musi być. Proponuję, żeby psa zaprząc do sanek i niech
                                                    nas ciągnie wokoło wątek. Pasuje Wam?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 19:51
                                                    ok, zaraz obwieszę się toną żelastwa...
                                                    Lena? gdzie są żelazka? i ten stary piecyk i ta wanna żeliwna, która stała w
                                                    ogrodzie?
                                                    Trusia? sanki, czy sanie?
                                                    Agatka? mogę zabrać te wielkie patelnie?

                                                    a gdzie Trond? od kiedy zamarzł mało mówi...
                                                  • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 16.02.06, 21:24
                                                    Nie wiem czy zauważyłeś Yzo ale ja ostatnio też zaniemówiła.Znalazłam nową
                                                    pracę(jestem z niej baaaaardzo zadowolona)ale wstaję do niej już o 4 rano i po
                                                    powrocie do domu nie zawsze mam siłę żeby odwiedzić nasz kochany domek.Czy
                                                    będzie mi to wybaczone?????
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 21:29
                                                    tak, jeśli mi oddasz wszystkie ciężkie patelnie...

                                                    nowa praca?!
                                                    a właściwie dlaczego się nie pochwaliłaś?
                                                    dlaczego nie oblewaliśmy nowej pracy?!

                                                    Burek! wyśmigałeś się fuksiarzu! lecimy po szampana!
                                                    IMPREZA!!!!
                                                  • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 17.02.06, 00:44
                                                    uuuf!!!

                                                    (nagła zmiana postawy, wyprostowana postura, uszy do góry)

                                                    nooo... to co jemy?!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 12:17
                                                    Agata stawia. Ma pracę fuksiara! I jest zadowolona!
                                                    Ciekawe co taka pracowita, zadowolona Agatka jest w stanie zaproponować zgrai
                                                    głodnych, zmarzniętych gratulantów?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 21:29
                                                    no i już poszła do pracy? a może jeszcze nie wróciła?!

                                                    sami sobie zrobimy ucztę...
                                                    wyciągam grilla! a obok układam stos pod ognisko :)

                                                    UWAGA! ROZPALAM...! :)))

                                                    ooo... sufit się trochę osmalił... hmm...
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 18.02.06, 16:28
      Sos węgierski,ryż do tego a na zapitkę piwko.Co wy na to????Smakuje bombowo:)
      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 14:18
        "sos węgierski, sos węgierski" - powiedz najpierw z czego ten sos, jak wygląda,
        to się zastanowimy głęboko i damy odpowiedź.
        • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 20:48
          cokolwiek to jest... jestem za...!!!!!

          głodny :(
          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 10:44
            Ot, i zmyła nam się Agatka. Mam nadzieję, że po zakupy poszła.
            Dla głodnych informacja: Ostanio trochę ćwiczyłam w kuchni... i mam do
            zaoferowania dwie złociste goloneczki (po pół kilo każda). Z chrzanem. Kto
            przygarnie te sierotki?
            • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 21.02.06, 11:27
              Niestety musze podziekowac za goloneczke (ktorys z chlopakow moze dostac moja
              porcje). Ale tego sosu wegierskiego to bardzo chetnie.......jak jeszcze cos
              zostalo....
              • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 21.02.06, 20:24
                czy ja też jestem "któryś z chłopaków"? bo ja reflektuję!

                (uszy do góry, jęzor po prawej, kapie z jęzora, przednie łapy podskakują)

                Jak dostanę to zrobię "siad" na komendę! słowo!!! i przez cały dzień nie będę
                udawał, że nie rozumiem, co znaczy "na miejsce" i... "spadaj"...

                (spojrzenie wymowne na Uzo)
    • agata781 Re:Nooooo.....sos węgierski to..... 21.02.06, 21:30
      ....nic innego jak doskonały smakowo mix papryki,kukurydzy,groszku,czerwonej
      fasolki,smażonej kiełbaski pokrojonej w kostkę,koncentratu
      pomidorowego,odp.kombinacji przypraw,wilczego głodu i......dużej ekipy żeby
      zjeść to cudo!!!Chętny ktoś????
      • pies_burek Re:Nooooo.....sos węgierski to..... 21.02.06, 23:06
        (z pyska wystają kawałki kości, intensywne przeżuwanie)

        niee pogardzę,
        nieeee pogardzę!

        (łapczywy kęs mięcha)

        ooo.. tu puooosze, to miszeczki,
        jeszcze tuoszke, boo tuszy jesztemmmm...

        (pysk w michę, mlaskanie okrutne)

        a gdzie garnek do wylizania?
        ooo!!! dużo zostało do wylizania!!!

        (pysk w garnek)
        • Gość: lena Re:Nooooo.....sos węgierski to..... IP: *.finsbury.com 22.02.06, 11:26
          Psisko sie najadlo (caly garnek sosiku wtryngolil) to teraz na spacerek zabrac
          trzeba. Kto jeszcze idzie z nami?
          • agata781 Re:Nooooo.....sos węgierski to..... 22.02.06, 20:57
            Ja gotuję jeszczse jedną porcję sosu,to niestety ktoś inny musi wyjść z
            Burkiem.Ja chwilowo nie mogę...
            • Gość: Uzo Re:Nooooo.....sos węgierski to..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 21:55
              zeżarł cały sos! Nigdzie z nim nie pójdę... niech pokutuje!
              • pies_burek Re:Nooooo.....sos węgierski to..... 25.02.06, 11:08
                siiiiku!!!!

                (dziwny taniec łap)

                Uzo! bo naleję Ci do kawy!!!!
                • agata781 ReChłe chłe chłe... 25.02.06, 19:14
                  ...Byle by rozwolnienia od tego nadmiaru ostrej papryki nie dostał:)
                  • Gość: trusiaa Re: ReChłe chłe chłe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 10:15
                    Oooo! Widzę, że posprzątane ładnie. Kto był tym dzielnym kanapowiczem, co mu
                    psie bałagany nie straszne?
                    • Gość: Mik Re: ReChłe chłe chłe... IP: *.c155.petrotel.pl 10.03.06, 21:49
                      O...O....A co to za przerwa,nie bardzo jestem w temacie ale widze ze dlugo nikt
                      tu nie zaglada.Czyzby mrozow juz nadmiar,czy co????A moze grypa zwana ptasia
                      zaszkodzila?Nie ,nie...takie szacowne towarzystwo na glowe by nie upadlo.Ja
                      przezimowalem,ale ponoc wiosna za oknem-moze jeszcze nie plockim-czas sie
                      zbudzic.Pobudka!!!!!!
                      • Gość: Uzo Re: ReChłe chłe chłe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 14:52
                        ooo! uelkam bek!

                        ogrzewanie wyłączyli, to śpimy... a Burosław szlaja się po ciepłych krajach
                        chyba, mamy już całą kolekcję pocztówek od niego z odciskiem jego łap...
                        tu jakieś palmy, tu jakieś wyspy, tu jakieś ładne panie...

                        więc wszyscy śpimy i nawet nie ma kto śniadania zrobić i podać do łóżka...
                        a ja głodny :(
                        • Gość: Mik Re: ReChłe chłe chłe... IP: *.c155.petrotel.pl 12.03.06, 14:22
                          Pieseczkowie,ludeczkowie mili.....POBUDKA!!!!Toz wiosenka za oknem,jak wam nie
                          wstyd.A panie z roli wypadly,zoladki do kregoslupa przyrosna...Masz ty Uzo
                          racje,zjadlo by sie co dobrego.Skoro sie przebudziles,moze zwolasz bractwo.Cos
                          nudno,smutno po tej zimie.
                          • Gość: Uo Re: ReChłe chłe chłe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 19:20
                            Dawno Cię tu nie było... liczę więc, że zrekompensujesz swoją nieobecność jakąś
                            chociaż jajecznicą? na boooczku :)

                            inaczej się nie ruszam z łóżka...
    • agata781 OgŁOszeniE??? 17.03.06, 15:26
      Jeśli będziemy porozumiewać się z tą czestotliwością to w końcu(zanim wiosna
      nastanie)zdechniemy z glodu:(
      ZAłOGA DUPSKA Z KANAPY I DO PORZąDKóW WIOSENNYCH!!!!!!!!Ja biorę kuchnię na
      siebie+gotowanie:)
      • Gość: Uzo Re: OgŁOszeniE??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 18:23
        tyranka!!! oddaj pierzynę! nie chcę wstawać! tak będę leżał!
        o raaany... ale zimno... brrr!
        Agatka! no bądź człowiekiem! oddaj pierzynę!

        dlaczego ja pierwszy mam wstać?!! :( dlaczego nie Burek?!!!
        • agata781 Re: OgŁOszeniE??? 18.03.06, 13:57
          Bo Burka ni ma w domu więc kogoś obudzić muszę.Wstawać leniwce!!!!!!!!
          oddaj tą kołdrę........no oddaj ......nie zapieraj sie tak nogami bo ją
          rozerwiemyyyy....!!!!!!(trrrrrrrach)O zesz fuck!!!!!!!
          • Gość: Uzo Re: OgŁOszeniE??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 21:00
            O! ooo... eee... aaaa czy ptasia grypa przenosi się przez pierze?!
            ja odmawiam takiego ryzyka!!!!

            truuusiaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • pies_burek Re: OgŁOszeniE??? 19.03.06, 18:16
              co Ty się tak drzesz, Uzo?!

              (poprawienie zjeżdżających z psiego nosa słonecznych okularów)

              tu dalej tak zimno?
              i na dodatek śnieg w domu... ooo... to nie śnieg!

              (seria kichnięć)

              Uzo... przestań się wydzierać, posprzątaj i zawołaj mnie jak skończysz,
              ja pozwiedzam okolicę...
              Trusia! Lena! Agatkaaaa!? Trond! i inni! spacer!!!
              • Gość: trusiaa Re: OgŁOszeniE??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 11:19
                Aaaach słodko mi się spało... I jak się za Wami stęskniłam (nawet, ale powiem
                to tylko raz i potem się wyprę jakby co... za Swąszem sie stęskniłam!)
                Pierze trzeba posprzątać. Phi! Nie ma sprawy, przecież nie jestem na nic
                uczulona. No może za wyjątkiem... pierza właśnie! Psiaaach! I psiaaaaa! Piiii!
                Pies nie rozumie, że do... spaaach! Do spaceru zachęcam? Jak Was dobrze widzieć
                mordeczki moje kochane! Pssssik!
                • Gość: Uzo Re: OgŁOszeniE??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 18:27
                  noooo... i padło na mnie :(

                  Burek, znowu Ci okulary zjeżdżają z nosa...
                  może Ci je przykleję jakimś plajsterkiem? albo super glu?
                  chodź, ja Ci POMOGĘ!!! NO CHODŹ!!!

                  wyzyskiwacze! nie dość, że śniadanka do łóżka nie było, to jeszcze sprzątać!
                  oook! ja Wam pokażę!
                  gdzie ten wkurzacz-odkurzacz?!

                  aaale, aaaaleee... moooment! ja mam pomysł! yyyeees!!!!! :))))))
                  no to idźcie sobie już na ten spacer, co? no sio!!! sio!!!
    • agata781 Re::......( 20.03.06, 18:52
      Uzo?Tylko nie stresuj mnie bardziej swoimi dzikimi wynalazkami.Własnie straciłam
      pracę:....((
      • Gość: Uzo Re::......( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 19:00
        oj...
        strasznie mi przykro...
        daj mi adres, zatłukę Twojego expracodawcę :((((

        Burek!!! przytulać Agatkę!!!

        ja pójdę zrobić czekoladę na gorąco, Trusia pomożesz?
        bo po prawdzie nie umiem...

        Agatka... nie przejmuj się...
        to tylko kolejne doświadczenie, nic więcej...
        od razu szukaj następnej...!
        • pies_burek Re::......( 20.03.06, 20:04
          ojej...

          (łeb na kolanach i przednie łapy też i tylne by chciały, ale zjeżdżają)

          chcesz trochę surowej kości wołowej?
          oddam Ci pół, nawet 3/4 Ci oddam!

          (uszy po sobie, smutne łypanie na Agatkę)

          wiesz, jeśli chcesz, to ja Ci zaśpiewam, chcesz? AAAaaaauuuuUUU!!!
          AAAAAUUUUUUuuuuUUUUUUUuuuuuuUUUUUAAAAAAaaaaAAAAUUUUUUUUUUUUUUUU!!!
          ooo! dzieki Uzo za czekoladę! aaaacha... to nie dla mnie...
          mi już nie zrobił! grrrr...

          (hmm... co ja powinieniem powiedzieć? co powiedzieć?! kurcze pieczone, no...)

          wiesz co? wiesz co? wiesz co? wiesz co?!
          MY TU WSZYSCY CIĘ BARDZO LUBIMY I JESTEŚMY Z TOBĄ!!!
          ...ale nie wiemy, jak Cię pocieszyć...
          aaaUUUUUuuuuUUUU!
          • Gość: trusiaa Re::......( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 12:24
            Agatko byłaś za dobra na to stanowisko. Nie będzie Ci byle łapserdak życia
            uprzykrzał. Znajdziesz pracę już niedługo. I to fajną pracę. Wiem na pewno!
            Wszyscy jesteśmy z Tobą jak tu stoimy!

            Zrobię Ci kawy po irlandzku, chcesz?
            • Gość: MIK Re::......( IP: *.c154.petrotel.pl 21.03.06, 15:51
              Oo...Wspolczuc,nie wspolczuc...Ja zawsze powiadam-nie ma tego zlego....i to
              prawda.Nalezy sie usmiechnac i powiedziec,jutro bedzie lepszy dzien.Dzieki Bogu
              towarzystwo sie zbudzilo,jest komu pocieszyc.Mi sie przygotowalo tak szybko,na
              pocieszenie placuszki cynamonowe z jabluszkiem,o-prosze..prosze sie
              czestowac,o..a tu jeszcze cieply grzaniec do popicia.Jak brzusio pelne to i
              lepszy pomyslunek,wiecej optymizmu....
              • pies_burek Re::......( 21.03.06, 20:14
                placuszki! no to jeden dla mnie...

                (chap!)

                i jeden dla Agatki...

                (pierszy placek pac, drugi chap)

                no nie, no moment, tak nie wolno... jeden jeszcze dla mnie!

                (chap, ale tamten pac!)

                eeej! a dla Agatki?!

                (chap, ale znowu pac!)

                no mnie zaraz psia kość zaleje!

                (wszystkie na raz chap!)

                tooo duaa Aakaattki!
                • Gość: pies z zewnątrz Re::......(Całkiem ,całkiem ta psia literaturka IP: *.pai.net.pl 22.03.06, 00:30
                  Przeleciałem na moment te Wasze pogawędki,a pierwszy dziewiczy raz /wszak niby
                  wiosna/ zajrzałem w ten rejon,no i miłe to nawet.Smaczny placek-już służę !
                  Burku-musisz Agatę na spacerze jak wyjdziesz na smyczy zaprowadzić do jakiegoś
                  nowego,przystojnego szefa.Tylko nie merdaj sam za dużo,czym tam masz,a z wiosną
                  wywąchaj jakąś Psotkę.HAU U U....!!!
                  • Gość: lena Re::......(Całkiem ,całkiem ta psia literaturka IP: *.finsbury.com 22.03.06, 13:37
                    Placki?? Gdzie?? Ja tez kceeeeemmmm!

                    Agatka, a moze wyskoczymy razem na torcik wiedenski albo jakies
                    copenratundwize? No, juz nie smuc sie...
                    • Gość: Uzo Re::......(Całkiem ,całkiem ta psia literaturka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 18:48
                      a co to za drugi jakiś pies tu się pałęta?
                      szukasz domu mały?
                      u nas kanapa to juz zajęta... ale jak się dogadasz z Burkiem...
                      • pies_burek Re::......(Całkiem ,całkiem ta psia literaturka 22.03.06, 19:00
                        UUUZOOO!?

                        (uszy po sobie, oczy wybałuszone, tyłek nisko)

                        a skąd Ci przyszło do głowy, że to pieeees?!
                        czy ty nie za dużo konsumujesz zawartości tych buteleczek z barku?
                        czy może ja już kiepsko wącham...

                        (wąchanie nowego)

                        jak dla mnie to on pachnie jak niepies... jak niepies!
                        pachnie jak obcy... jak zupełnie nowy ktoś...

                        (skok i klasyczne powalenie na podłogę, spojrzenie prosto w oczy)

                        teraz zeznawaj!
                        ktoś ty!
                        grrrr.... GRRRRR...
                        • Gość: Uzo Re::......(Całkiem ,całkiem ta psia literaturka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 20:17
                          abojawiem?
                          tak mi się jakoś... nie wiem...

                          złaź już z niego, tego kogoś, bo przestał oddychać,
                          a to niezbędne do życia jest!
                          eeee...
                          kolego? halo? żyesz? prawda, że żyjesz? oddychaj!!!!
                          pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                          • Gość: trusiaa Re::......(Całkiem ,całkiem ta psia literaturka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 10:53
                            Uzo? Jak pomoc potrzebna to POMOCY trzeba pisać a nie tam coś pod nosem. Nie
                            słyszałam, i dopiero teraz pędzę-lecę.
                            UuuuU! To nic tu po mnie normalnie. Nie oddycha już od 14 godzin. Ale zaraz
                            przecież ten, to wcale nie musi oddychać bo to jest ten..., no mam na końcu
                            języka, to przecież ten jest... no!
                            • Gość: pies z zewnątrz Re::......(Całkiem ,całkiem ta psia literaturka IP: *.pai.net.pl 24.03.06, 12:10
                              HAAAuuuuuuuu !!! O rany, moje psie gnaty!! Ojejejjjjj! Jakoś jeszcze
                              ruszać się ruszam,ale to nie mówiłem ,że jestem z innego podwórka?? Ładnie to
                              tak napadać na obcego? Daruję Wam jednak,a niech tam! Nie będę taki ostry pies.
                              A placka nie daliście auuu... Chciałem się kurkapodwodna skusić na
                              węglowodany niewskazane,a tu nie dali....Tylko wystraszyć chcieli! A
                              wszeteńcy--WrrrrHauHau!Lecę do swojego zwierzyńca,ale jeszcze tu
                              wpadnę.......Auuu.......
                            • Gość: lena Re::......(Całkiem ,całkiem ta psia literaturka IP: *.finsbury.com 24.03.06, 12:13
                              ...Nieoddychawacz pospolitus wtrONcanius??? Czytalam gdzies o nich... Calkiem
                              niegrozne pod warunkiem ze nie przebywa w otoczeniu
                              zwierzakow...EEEEEEEEEEEE.Zwierzakow!!!

                              Burek, w nogi!!! Kto wie co totototototo zrobi!
                              • Gość: pies z zewn. Re::......(Całkiem ,całkiem ta psia literaturka IP: *.pai.net.pl 24.03.06, 16:49
                                Kttoo mnie zjada i objada ? Ccoo? Jestem PIES Z ZEWNATRZ,a tu moje psie
                                oczyska co widzą,hauuu? ewnątrz--no naprawdę,dwa rrrazy mnie objedli a
                                placka,mnniamm nie rzucili choć trochę! Jeszcze tu wpadnęęę......hhHHHAAA u !
                                • Gość: Uzo Re::......(Całkiem ,całkiem ta psia literaturka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 19:09
                                  przeczytałem kilka mądrych książek i wnoszę uczenie iż jest to wilkołak!
                                  w wersji psiej, a więc piesołak... psiołak?
                                  całkiem jest on niegroźny, o ile nie ma pełni

                                  ja nic nie rozumiem... pies on, czy nie pies?

                                  muszę chyba wykonać mała maszynkę do rozpoznawania istot niebezpiecznych, hmmm!
                                  niedługo wrócę i przeskanuję owego nowego moim wynalazkiem :)
                                  i wszystko stanie się jasne!
                                  • Gość: Uzo Re::......(Całkiem ,całkiem ta psia literaturka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 09:02
                                    TADAAAA!!!!
                                    no nie patrzcie tak na mnie, mniejszej się nie dało zrobić!

                                    ale za to ona identyfikuje domowników po źrenicy, robi podstawowe badania krwi
                                    i moczu i badanie na osteoporozę! a przede wszystkim... sprawdza, czy w
                                    otoczeniu nie ma niebezpieczeństwa!!! ha!

                                    jak włączę ją tym czerwonym pśtryczkiem, to sprawdzi nas wszystkich i nowego!
                                    no to pśtryk!
                                    :)
                                    • Gość: lena Czemu jestesmy czarno-biali? IP: *.finsbury.com 27.03.06, 10:30
                                      Co sie stalo? I tak hakos ywnie owimy...o ie zieje z oim ezykiem? omocy!
                                      • Gość: trusiaa Re: Czemu jestesmy czarno-biali? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 16:23
                                        Lena! Jesteś do połowy zniknięta... A po mnie za to coś łazi. Ohydne - skacze
                                        też i dużo ich mam... Burek to Twoje pchły! - zabieraj sobie z powrotem.
                                        I oddawaj mój fartuszek! I kubeczek z wiewiórką!
                                        Uzooo? Lepiej się schowaj, bo jak Cię dopadnę...
                                        • Gość: fanfanek Re: Czemu jestesmy czarno-biali? IP: *.os1.kn.pl 27.03.06, 16:32
                                          W kubeczku z wiewiórką było kakao, czy wypił je burek????
                                          • pies_burek Re: Czemu jestesmy czarno-biali? 27.03.06, 19:15
                                            grrr... kto to?

                                            (niuch, niuch)

                                            grrrr... grrrrr...? kakao? gdzieś jest kakao?!
                                            gdzie jest kubek z wiewiórką?! ktoś widział?

                                            (łapy stop, całkowity bezruch, tylko oczy rozbiegane)

                                            a co się tu dzieje? co.. cccooo...
                                        • Gość: lena Re: Czemu jestesmy czarno-biali? IP: *.finsbury.com 27.03.06, 16:36
                                          a zaret ezczsej eibor oktsyzsw w agurd enorts!!!!

                                          OZU, KERUB, AAISURT: YCOMOP!!!
                                          • pies_burek Re: Czemu jestesmy czarno-biali? 27.03.06, 19:18
                                            (włosy dęba, oczy w słup)

                                            zapomniałem ludzkiej mowy!!!!!!!!!!!!!!
                                            nie rozumiem WAS!!!!!!!!!!!!!!!

                                            RANY!!!! czy ja mówię, czy szczekam? czy ja szczekam?!
                                            wiedziałem, że kiedyś stanę się zwykłym psem...
                                            AAAAaaauuuuUUUUuuuUUUU!!!

                                            (siad na środku, wycie do księżyca)
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 27.03.06, 20:20
      Buras nie rozpaczaj !!!!ja JESZCZE cię rozumiem!!!Wiesz co??Chodzmy na
      spacerek,dobrze nam to zrobi,no nie??
      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 20:34
        Agatka nie zostawiaj nas!!!!
        my jesteśmy czerwono czarni! niebiesko... nie! biało czarni!
        odebrało nam... kolory!
        co niektórzy są swoim odbiciem lustrzanym i nawijają odwrotnie!

        to nie moja wina!
        moja maszyna tylko badała mocz, krew i zamiary!
        ja nic nie rozumiem!
        ja się nie poczuwam, ale ja mam tylko kontury!!!!!!!!!
        jestem kreskówką!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: MIK Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.c154.petrotel.pl 29.03.06, 20:13
          Noooo taaak!!!I znowuz ciszszsza.Czyzbyz ta maszyna i mowe calkowicie odebrala?
          Uzo,ty nie sfiruj,nie rozpaczaj tylko naprawiaj albo montuj nastepne dzielo!
          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 22:53
            ciii!!!
            widzisz ten wielki napis nad drzwiami? Tam jest napisane "CISZA!"

            bo ja myślę obecnie koncepcyjnie! i spokoju potrzebuję!
            jeśli już musicie mówić to szeptem!
            No! O!

            skupić się nie można w tym domu...
            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 11:17
              Dobra - wychodzę!
              (zaraz wejdę jeszcze raz)
              Weszłam!!!
              Nie będę przejmować się tym, że wszystko jest różowe i pachnie mydłem, i że
              pies unosi się swobodnie pod sufitem. Uzo - musimy wymyślic Strategię.
              Wchodzimy już jakieś 1700 razy? Tak?
              A jak drzwi się zatrzasną na amen, to dokąd pójdziemy? I gdzie takiego psa,
              kota, zebrę potem znaleźć?!
              Wymyślmy coś. Ja nie chcę się z Wami rozstawać!
              • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 30.03.06, 16:12
                Trusiaa nic sie nie martw. Mamy czas do 2500 a potem zrobimy cd!!!
    • agata781 Re: Ale ja bez was nie potrafię żyć!!! 30.03.06, 23:14
      Po prostu wpadliście w moje serce tak głęboko że nie potrafię sobie wyobraqzić
      tego wątku bez was i rozstania z wami:(
      (kurde,piłam alkohol i już robię się"wylewna")
      • Gość: lena Re: Ale ja bez was nie potrafię żyć!!! IP: *.finsbury.com 31.03.06, 10:10
        Zebrac sie w garsc dziewczyny! Bez panikowania. Nie damy sie tak latwo!

        Uzo (szeroki usmiech w jego strone), a moze tak popracujesz nad jakas maszynka
        do przedluzania watku? Ty taki utalentowany jestes...
        • Gość: trusiaa Re: Ale ja bez was nie potrafię żyć!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 12:26
          Lena? Nie mówisz poważnie... Gdyby Uzo, co nie daj Boże zaczął robić
          eksperymenty z długością wątku, to cały internet (czyt. Wszechświat) może szlag
          trafić! A pamiętacie jak niewinnie zaczynał? Jakaś architektura ogrodowa,
          drobne naprawy.
          Gdzie jesteś Uzo?
          • Gość: MIK Re: Ale ja bez was nie potrafię żyć!!! IP: *.c241.petrotel.pl 31.03.06, 16:55
            Dziewczęta ależ spokój!Cóż to za biadolenia o rozstaniu???UZO
            utalentowany,pogrążyl sie w myslach...Już za chwileczkę coś wykombinuje.A
            wszyscy tu zebrani powinni go wspierac wiarą,wszak ta czyni cuda.
            • Gość: Uzo Re: Ale ja bez was nie potrafię żyć!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 20:39
              ja się nie mogę zkupić! zgub... skub... skupić! się nie mogę...
              jestem na tropie wielkiego odkrycia!

              o! no proszę! już wiem!
              wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem,
              wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem,
              wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem,
              wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem,
              wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem,
              wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem,
              wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem, wiem,
              wiem!

              hmm... no tak, ale co ja wymyśliłem?!
              • Gość: MIK Re: Ale ja bez was nie potrafię żyć!!! IP: *.c241.petrotel.pl 01.04.06, 17:21
                Uzo,jestes genialny!! WIEMaszyna jest bajera,opatentuj ja.Nie wiedzialem,a juz
                WIEM np jak rozmawiac trzeba z psem...I WIEM co jutro mam robic,i Wiem co....
                • Gość: Uzo Re: Ale ja bez was nie potrafię żyć!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 17:42
                  że co?!

                  co to za ustrojstwo, machina jakaś przede mną i kanapa jakaś pode mną...
                  chyba ją włączyłem, bo mam palec na jakimś przełączniku,

                  hmmm... ładnie tu u Was :)
                  a kim jesteście?
                  Ja jestem Uzo, dzień dobry!
                  a co to za kundel? To Wasz pies?
                  • Gość: MIK1 Re: Ale ja bez was nie potrafię żyć!!! IP: *.c241.petrotel.pl 01.04.06, 18:14
                    To nie ustrojstwo,to nie ten przycisk!Odwrotnie!
                    • pies_burek Re: Ale ja bez was nie potrafię żyć!!! 01.04.06, 20:32
                      Uzo, no co Ty! nie pamiętasz mnie?!
                      To ja! BuuuUUUuuuUUUUrek!

                      (uszy po sobie, bardzo smutne oczy, ogon pod siebie, łeb między przednie łapy)

                      Uzo? Uzo... Uzo da puzon, pamiętasz, kto Cię tak przezywał?
                      to ja!
                      pamiętasz, jak chodzilismy po lochach pod domem? sam złatałeś tę dziurę,
                      pamiętasz? pamiętasz??!!! jak zamarzł Trond w zimie na hamaku?
                      jak malowałeś wszystkich? a witraż jak zrobiłeś?! jak mnie ogoliłeś na
                      grzbiecie?!
                      UZO!!!!!!!!!

                      no powiedz, że pamiętasz!!!
                      • Gość: Uzo Re: Ale ja bez was nie potrafię żyć!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 13:47
                        nic nie pamiętam, co Ty mi tu wciskasz?!
                        a w ogóle to od kiedy psy gadają?!
                        • Gość: trusiaa Re: Ale ja bez was nie potrafię żyć!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 15:56
                          Za pozwoleniem Szanownego Koleżeństwa, w tej sytuacji nie pozostaje mi nic
                          innego jak chwycić żeliwną patelnię i... Maaach, Bęc! ćwir, ćwir, ćwir, ćwir...

                          - Uzo? Lepiej Ci?
                          • Gość: Uzo Re: Ale ja bez was nie potrafię żyć!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 16:48
                            auu auu aaaauu!

                            dobra kobieto! a co to za marne sposoby witania?
                            i kto to jest Uzo?

                            i dlaczego mi się nie kłaniacie, pospolici ludeczkowie?!
                            jam jest sam książę Wirtuolandii!
                            jam jest sam Napolejon von Jungingarden Pierwszy zwany Dobrym!
                            Obsypię Was złotem, jeśli natychmiast odwieziecie mnie do mego zamku...
                            • Gość: lena Re: Ale ja bez was nie potrafię żyć!!! IP: *.finsbury.com 03.04.06, 10:20
                              Ble Ble Ble... Ksiaze? Phi! Napolejon von Jungingarden Pierwszy zwany Dobrym?
                              Jeszcze wieksze PHI.!

                              Ale czy ja cos tam o zlocie slyszalam? A to juz inna historia wtedy...
                              Prosze bardzo, zapraszamy szanownego ksiecia, niech sobie usiadzie
                              wygodnie...Zawieziemy jego dobroc do zamku...Tedy, o tak...To najnowszy model
                              superextraszybkiej taczki 2010. pieknie wyscielona itp...
                              Zapraszam naszego ksieciunia...

                              A moze tak pokazemy nasze piekne domostwo? oprowadzimy wasza wielka dobroc i
                              damy najwygodniejsza komnate... O tedy prosze...

                              (Zatrzasniecie drzwi do schowka (?))

                              No dobra ty niewdzieczniku jeden! Ksieciem ci sie zachcialo byc? Cokolwiek
                              zrobiles z naszym Uzo oddawaj go tu zaraz bo jak nie to..........

    • agata781 Re: Trusiaaaa??:))) 03.04.06, 15:48
      Walnij jeszcze raz ta patelnią,tak aż do skutku w końcu wyłapiemy naszego
      właściwego Uzo;)No nie????:)
      • Gość: trusiaa Re: Trusiaaaa??:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 16:22
        Proszę bardzo, mogę teraz z backhandu. Widział ktoś moją patelnię?
        • pies_burek Re: Trusiaaaa??:))) 04.04.06, 00:37
          jaką patelnie?!

          (niewinne spojrzenie)

          księciuniu, ach gdzieżeś Ty gdzie?!
          One chcą Cię bić, ja nie mogę na to pozwolić!

          (łakome spojrzenie)

          Czy ja za obronę dotanę jakieś resztki z pańskiego stołu?
          goloneczka? wędlinki? eee?
          nie?!!!

          (złośliwe spojrzenie)

          Truuusia!
          patelnia wpadła przypadkiem pod kanapę,
          przynieść?!
          na dodatek znalazłem pod kanapą małą siekierkę!
          też przynieść?!
          i młoteczek podobny do kilofa...
          a co mi tam, też przyniosę!
          • Gość: Uzo Re: Trusiaaaa??:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 00:01
            dżizus krajs, rany!!!
            trusia! co Ty z tą patelnią!!!?

            przecież dostanę wylewu krwi do resztek mózgu!
            przestańcie mnie bić!!!!!!!!!!!
            • Gość: trusiaa Re: Trusiaaaa??:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 10:56
              Uzo, To Ty bracie? Nareszcie!
              Na zgodę zapraszam wszystkich do wiosennego baru sałatkowego.
              • Gość: lena Re: Trusiaaaa??:))) IP: *.finsbury.com 05.04.06, 12:41
                oj bardzo chetnie. kiszki mi marsza graja bo nie mialam czasu na sniadanko.
                • pies_burek Re: Trusiaaaa??:))) 05.04.06, 20:43
                  co co?!

                  (a kurcze... ale skąd ja miałem wiedzieć, że to bar sałatkowy...
                  ta sałata wyglądała... jak trawnik...)

                  wiecie co? to ja sie przejdę!
                  pa!
                  • Gość: trusiaa Re: Trusiaaaa??:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 09:48
                    Nooo wiesz, pies?
                    (Jakie to szczęście,że tylko reszteczki sałatek zostały.)

                    Teraz będzie wyznanie. Bardzo stęskniłam się za Trondem: ktokolwiek widział,
                    ktokolwiek wie...
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 06.04.06, 19:13
      Sorki Uzo że tak brutalnie cie potraktowałyśmy z Trusią ale tylko to mogło
      pomóc......aaaa,guzy wielkości gruszki ,powiadasz???Chmmmmmm,nie łam sie stary z
      tydzień i same znikną.No jakoś musiałyśmy pomóc twojemu własciwemu ego wrócić na
      miejsce!Eeeee???No co ty????B...B...Buuuurkiem ....??Na nas????A my ci
      okazałyśmy serce.......??????Trusia!!!!!!!!!!Pryskamy bo tu gorąco się
      robi!!!!No chyba ze jeszcze dasz radę z raz patelnią się odmachnąć.......????;)))
      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 19:42
        He he he! nu pagadi zajac! zajace, czy jakoś tak!
        teraz JA mam patelnię! i trzy puszki z fasolą mam! i nie zawaham się...

        aj! kto mnie podciął?!
        no kto!!!??
        • Gość: felka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.os1.kn.pl 07.04.06, 06:21
          Kochanieńki nie jedz fasoli bo cię brzucho rozboli.
          Patelnia zapewne zardzewiała.
          He he he no zając ja ci jeszcze pokaże (ale co?)....
          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 16:44
            co to? kto to?

            Burek! ktoś się wdarł do pokoju z kanapą bez pukania!
            wąchaj!
            • Gość: felka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.os1.kn.pl 08.04.06, 16:29
              -niuchaj,niuchaj, psinko bidulku, na smyczy cie trzymają.
              Uwolnić Burka!!!!!
              • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 09.04.06, 11:25
                to nie smycz, to... kokarda...! raaany! jak ja wyglądam!?
                czyżby Miloonga wróciła?

                (rozglądanie się dookoła, uszy do góry, badawcze spojrzenie na Felkę)

                a Ty Felka kim jesteś? To Ty mi zawiązałaś tę kokardę?
                przyznaj się!
                • Gość: felka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 11.04.06, 10:42
                  Jestem kocica i to ja wyleguję sie na kanapie.
                  Biedny burek, kokardy mu sie mażą,zapewne są to sny.
                  Tak jak Ferdynand Wspaniały,pies wprawdzie kanapowy, ale miał sen że jest
                  człwiekiem.A ty biedny bureczku kim jesteś?
                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 11:13
                    Uzo, podobno Burek ma rozmazaną kokardę - tak twierdzi nasz gość.
                    Tak się właśnie zastanawiam, czy damy radę wyżywić jeszcze jedno stworzenie?
                    Zresztą, niech Burek decyduje - on uwielbia zjadać koty na śniadanie.
                    • Gość: felka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 11.04.06, 11:31
                      Uważj!!!
                      Mam ostre pazurki,wyżywię sie sama,a kanapa i tak moja.
                      Burek i tak zawsze leży w budzie.Biedny Burek, uwolnić Burka z łańcucha!!!!!
                      • Gość: felka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 11.04.06, 11:40
                        Marzenia, marzenia, marzenia i tak sto razy (zrobiłam błąd)
                        Marzenia psa Burka o posiadaniu wygodnej kanapy. Jak uwolnicie psa Burka z
                        łańcucha, może marzenia się spełnią, czego mu życzę.
                        • Gość: felka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 11.04.06, 11:56
                          Puk,puk,puk jest tam ktoś, pieseczku!!!
                          • Gość: felka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 11.04.06, 12:06
                            Burka przywiązali łańcuchem do budy i jeszcze go zamkneli w tej obskurnej
                            budzie.Burek skowyczy, wypuście mnie, potrzebuję świeżego powietrza.
                            I tu słychać nie miłośerne wycie. Biedny Burek, kto go uwolni????
                            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 12:21
                              Kobieto, napij się mleka i poczytaj wątek od początku. W jakiej budzie?
                              • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 11.04.06, 14:02
                                Felka, takim sposobem nie zagoscisz w naszych serduchach. Burek na lancuchu?
                                NIGDY!!!

                                I tak bezczelnie ladowac sie nam na kanape, pazurami straszyc??? Przywlaszczac
                                sobie NASZ watek....!!!
                                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 18:36
                                  oj, narobiłaś sobie kłopotów...
                                  jak Burek wróci ze spaceru i usłyszy, że Ty coś o budzie, to będzie krucho...

                                  MALUJEMY PISANKI?!!!
                                  ja namaluję Burka!!!
                                  • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 12.04.06, 21:00
                                    na jajkach mnie namalujesz?!
                                    znaczy na kurzych, tak?

                                    (poza psa zdobywcy, uśmiech od ucha do ucha)

                                    to maluj! bo długo tak nie wytrzymam!
                                    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 12:28
                                      O matko! Uzo, trzeba było tak od razu: Burek pomalowany w pisankowe wzory...
                                      Dla mnie bomba! Pójdziemy sobie wszyscy na spacer w dalekie aleje, my i nasz
                                      świąteczny druh.
                                      A w niedzielny poranek Burek jak malowanie podrzuci nam do ogródka czekoladowe
                                      jajka, czekoladowe zajączki i inne czekolady z czekolady.
                                      • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 13.04.06, 19:40
                                        nie no! chyba zwariowaliście!
                                        zabierzcie ode mnie te pędzelki!

                                        ŁAAAASSSSSkocze!!!!!!!!!!!!!!!

                                        (myk!)
                                        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 08:10
                                          (dyszy w pogoni za Burkiem)
                                          Na hahahawypadek, hehe gdybm Was nie heheh nie spotkała:
                                          zdrowia, wiosny w sercach, pysznego jedzonka!!!
                                          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 10:54
                                            mokrego jaj... dyngusa i smacznego jajka! :)
                                            • Gość: felka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 18.04.06, 10:00
                                              Forum Humorum i wątek o biednym psiaku Burku, nie jest prywatnym Folwarkiem.
                                              Rozumiem że Burek z psiej wiejskiej budy, trafił na salony i jeszcze zakupionu
                                              kanapę, ale czy pchełki zlikwidowano? Trochę posiedziałam i już się drapie!!!
                                              Na salonach wypada mieć trochę bardziej szlacheckie imię.
                              • Gość: felka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 18.04.06, 10:09
                                Trusiaa czego ty tak się trzęsiesz, napij się mleka to ci przejdzie ta drżączka.
                                Pij mleko bo jest zdrowe. Burek się wychował na mleku i zobacz jak pięknie
                                wygląda.Ten wątek nie jest prywatny i nie trzeba się logować. Każdy ma prawo tu
                                pisać.Uśmiechnijcie się, nie warto tego traktować tak poważnie.Pozdrowienia dla
                                wszystkich fanów Burka.Pa
                                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 18:10
                                  Felka, chodzi tylko o to, że trochę mało sympatycznie zaczęłaś...
                                  wchodzisz na naszą kanapę i... burkasz!
                                  hehehehe... ale ja zabawny jestem! hehehe...

                                  no dobra zacznijmy więc jeszcze raz!

                                  cześć Felka!!! jak tam święta!?
                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 08:35
                                    Oj Uzo, Uzo? Jak ktoś o takich manierach i imieniu zgoła nieszlacheckim (a
                                    Burka się czepia) może tak włazić na kanapę bez pukania? Jestem bardzo
                                    wyrozumiałą trusiąą, ale uczono mnie w dzieciństwie, że "dzień dobry" i "czy
                                    można?", ale dzisiejsze britnejki i inne dody nie uznają takich przestarzałych
                                    zwyczajów. Wystarczy mi w zupełności tego nieokrzesania w realu, a na naszej
                                    kanapie chcę się czuć komfortowo. Amen.)
                                    Święta otóż przebiegły w miłej atmosferze. Buras co prawda biegł trochę za
                                    szybko, ale jak się zziajał to padł na chwileczkę i wtedy go pomalowałam,
                                    potem, na drugi dzień oblałam, no i już całkiem na zgodę jedliśmy sobie on -
                                    białą kiełbasę, ja - mazurka. Brak mi było tylko tequili... Co się Trondowi
                                    stało, że tak nas unika? Może jakąś "Odę do Tronda" napiszemy?
                                    • Gość: felka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 19.04.06, 12:38
                                      Oj trusiaa,trusiaa sama jesteś nie zalogowanym gościem a wymagasz tego odemnie,
                                      nieładnie oj nie ładnie.Nie trzęś się tak bo mój komputer cały drży.
                                      Niebój żaby, Burka ci nie odbiję.Mam swojego pięknego, kanapowego ale KOCURA
                                      (feluśa)i KOCICĘ (felkę).Tym razem to już znikam całkowicie.Pa Pa
                                  • Gość: felka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 19.04.06, 09:34
                                    Przykro mi dardzo że obraźłam Burka-PSZEPRASZAM!!!!
                                    Jestem faktycznie wiejską dziewczyną,wychowaną w barzdo malowniczej
                                    miejscowości i nie wstydzę się swojego pochodzenia.Mam pieska, nie nazywa się
                                    wprawdzie Burek ale zachowanie ma identyczne.Potraktowałam ten wątek jako dobrą
                                    zabawę,ale sądzę to są prywatne dialogi, może jednej osoby??
                                    Pozdrawiam przyjaciół Burka. Znikam Pa Pa
                                    • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 19:49
                                      ależ my nie mamy nic przeciwko gościom...
                                      wręcz przeciwnie, co jakiś czas nas ktos tu odwiedza i jest miło :)
                                      nooo.. chyba, że to ten od podatków... brrr...

                                      no a Trond to nas chyba opuścił na dobre, ale zaczarujmy:

                                      zimą Trond nam się zagubił
                                      ten, co wierszem gadać lubi :)
                                      czary mary hokus pokus
                                      znów zakwita żółty krokus

                                      a więc tu w te pędy wracaj
                                      bo tu ciężka czeka praca
                                      hamak trza powiesić znów,
                                      i tequilę pić za dwóch!
                                      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 08:06
                                        Zacny Trondzie
                                        Zbieraj siły
                                        Wszak Ci nasz zakątek miły?
                                        A bez Ciebie nie to samo...
                                        Bez tequili kropli rano
                                        życie nudne jest, niestety.

                                        • Gość: felka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 20.04.06, 12:19
                                          A co mi tam - wracam.
                                          Piesku, jesteś nasz krajowy,wprawdzie wirtualny (tak jak i ja) ale nasz.
                                          Nie pij za dużo alkocholu, będziesz musiał uczęszczać do AA.
                                          Jak można pić sfermentowany sok z agawy??? fe fe.Do czego ta Trusiaa cię namawia
                                          Pij mleko!!!! Będziesz zdrowym psiaczkiem - myziaczkiem.
                                          Burek zresetowłeś mnie, o nieee - już mnie nie ma.
                                          • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 20.04.06, 17:31
                                            (skupione spojrzenie na Felkę, po chwili spojrzenie w bok i moment namysłu)

                                            muszę z bólem przyznać, że nic nie kumam...
                                            co ja... co... że co??!

                                            ale za to wymysliłem wierszyk:

                                            ja Ci Trondzie powiem tak,
                                            wracaj, bo zajmęęę hamak!

                                            mogę też zaśpiewać! AAAaaaaaAAAAUUUUUuuuuUUUUUUuuuuuAAAAAAAAAAA!
                                            AAAAUUUUUUuuuuuuuuuuuuUUUUUUUUAAAAAAaaaaaAAAAAUUUUUUUUUUUU........
                                            • Gość: felka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 21.04.06, 12:11
                                              Uszy zatykam, kto tak wyje. Powinien ktoś cię podrapać za uchem.
                                              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 12:16
                                                Panowie! Olśniło mię - a jakby tak Trondowi wysłać peany na jego cześć to może
                                                się wzruszy i wróci do hamaka? Podejmuję próbę!
                                                • Gość: felka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 21.04.06, 13:05
                                                  Świnki trz to wy??? i Knur Izydor też???? Ja mam Indora Izydora.
                                                  Już zostawiam ten wątek i znikam.Baj
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 18:36
                                                    czy chodzi Ci Trusiu o coś takiego:

                                                    Trondzie, tyś wielki, wspaniały,
                                                    jak na Ciebie patrzę, wychodzą mi gały...

                                                    coś takiego?!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 09:39
                                                    Z ust mi to wyjąłeś! Na razie przesłałam mu to co napisaliśmy wcześniej... i
                                                    czekam, cała w nerwach, czy mu się spodoba nasza twórczość i odezwać się raczy.
                                                  • uzo.borewicz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 23.04.06, 17:17
                                                    daj znać, czy odpisał...

                                                    ja idę do ogrodu, jakie kwiatki w tym roku posadzić?
    • Gość: Stolyca Nie trzeba! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 17:29
      Buraki daje się świniom do żarcia, albo przerabia na cukier ;)
      • Gość: Uzo Re: Nie trzeba! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 18:41
        ale ja nie zamierzałem sadzić buraków, warzywnik mamy za rogiem...
        chyba...

        Kanapowicze!!!
        ktoś ze Stolycy, to do Was?!
        tylko nie wiem, czy to Stolyca w sensie Warszawa, czy kurier z paczką?
        • Gość: trusiaa Re: Nie trzeba! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 06:18
          Wiesz Uzo, z wiosną przybywają tu bardzo dziwne stwory... kleszcze, komary,
          wychuchole, myślę, że w ogródku koło furtki warto posiać ziółka odstraszające:
          jakieś avgi, albo firewalle, albo pokrzywy po prostu!

          Niestety, Trond zamilkł na dobre. Straciłam nadzieję. Może urządzimy Zakątek
          Tronda? Albo zrzucimy się na pomniczek? Płytę pamiątkową?
          • Gość: lena Re: Nie trzeba! IP: *.finsbury.com 24.04.06, 10:08
            Plyta pamiatkowa ok...ale jak zmusic tequile zeby tam zostala?

            :(
            • Gość: trusiaa Re: Nie trzeba! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 11:18
              Mam! Fontanna pamiątkowa tryskająca tequilą właśnie! A obok drzewka cytrynowe,
              żeby nie trzeba było daleko szukać.
              • Gość: lena Re: Nie trzeba! IP: *.finsbury.com 24.04.06, 13:19
                Genialne!!! Jestes wielka!!!

                Czekamy na Uzo czy same robimy?
                • Gość: trusiaa Re: Nie trzeba! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 13:37
                  Jasne, że robimy! Zapasy trunku są chyba jeszcze w piwnicy, drzewka się kupi w
                  jakimś Florexpolu (mam po drodze), tylko gorzej z samą konstrukcją fontanny. Bo
                  jaki kształt jej nadać?
                  • Gość: Uzo Re: Nie trzeba! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 21:08
                    jak to jaki!!!

                    hamaki uwieszone na palmie, z których woda leję się srugą, strugaami, a w
                    rogach małe buteleczki tequili przewrócone, z których wylewa się niby trunek...
                    a wszystko to z kamienia...

                    szykuję dłuto!
                    • Gość: trusiaa Re: Nie trzeba! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 06:48
                      Pomnik ten widzę ogromny...
                      Uzo, ale nie o wodę wszak tu chodzi a o trrrrrunek (ustaliłyśmy z Leną -
                      tequila, cytryna, te rzeczy) tylko wtedy pomnik ma sens!
                      • Gość: Uzo Re: Nie trzeba! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 19:56
                        przepraszam, nie dosłyszałem...
                        w takim razie trzeba jeszcze koniecznie ją ogrodzić i sprzedawać bilety tym,
                        którzy będą chcieli ją oglądać, bo inaczej nie zarobimy na nią :(

                        no i trzeba stworzyc legendę ku przestrodze, żeby nam nie wychlali zawartości!
                        proponuję:
                        dawno temu napił się z tej fontanny facet imieniem Trond...
                        a potem zniknął! do dziś go nie odnaleziono, ale mówią, że błąka się gdzieś po
                        świecie niewidzialny i cierpi katusze rozłąki z kanapą...
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 25.04.06, 20:59
      Widze forumowicze kochani moi że popadacie w obłęd,za chwilę nie będzie mijsca w
      ogrodzie aby podczas sezonu grilla rozpalic i kiełbaskę na nim
      upiec.Kiełbaska,Burek,slyszysz??Kiełbaska!!!(M<oże to słowo rozjasni wam umysły
      na wiosnę?????)
      • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 25.04.06, 22:38
        (głos jakby z oddali... stłumiony...)

        kieupaska....?! jeeeteemm guoootny...
        raaaatuuuunkuuuu...!

        (głos coraz słabszy...)

        raaatuuuunkuuuu...! tuuu.. jesteeeem.....!
        tuuu.....!
        • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 26.04.06, 10:20
          Slysze a nie widze... Burek, chyba nie 'schowales' sie przez przypadek w naszej
          nowej studni rozmaitosci...?

          YYYYYYYYYYYY, chyba zapomnialam Wam powiedziec moi kanapowicze....znowu bylam
          na ebay. Taka piekna studnie tam mieli no to kupilam - prawie darmo...

          Powiedzieli ze instrukcja obslugi przez przypadek zapodziala sie na poczcie ale
          studnia i bez nie jest latwa w 'eksploatacji'...

          Burek? Slyszysz mnie..?
          • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.04.06, 21:24
            (z oddali... czy z głęęębi...?)

            uuuofff..... uuuuuoooofff....
            pooomoooocy...!
            cieeeemnooo tuuu....

            (coraz ciszej)

            leeenaaaa.......!
            • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 27.04.06, 10:56
              Juz biegne pieseczku, nigdzie sie nie ruszaj!

              Kanapowicze, podajcie mi to peto kielbasy. Burek, teraz mozesz sie wspinac!
              Po kielbasie sie wspinaj a nie zjadaj!
              • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 18:10
                no masz! zeżarł...

                może go taką pętelką ze sznura za głowę chwycimy i wyciągniemy?
                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 08:10
                  Chcesz wątek zawiesić?!
                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 19:08
                    noo... może to nie był taki dobry pomysł :)

                    ok, włażę tam... hop! OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!

                    Echo cho cho...
                    Ale tu głeboko boko... boko... boko...
                    Ej.. ej... ej... Tu jest za głęboko... boko... boko...
                    to ma ze 7 metrów... etrów... etrów...
                    RATUNKUUU!!! unku... unku....
                    • black.and.white Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 01.05.06, 18:07
                      Chyba trzeba wyciągarkę zamówić...
                      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 11:06
                        (cmoka z niezadowleniem) Ajajaj wielkie mi co! Schowało się towarzystwo do
                        nowego kontenera na śmiecie i odgłosy wydaje. Na stole kaszana, kiełbacha,
                        kurczę pieczone oraz sałatki we wszystkich kolorach tęczy, że o napojach
                        chłodzących nie wspomnę, a Ci siedzą w pudełku i dudnią. A wyłazić mi zaraz,
                        rączki myć :) i do stołu!
                        • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 19:15
                          no żadnej zabawy z Wami! żadnej! hmm...
                          człowiek chciałby trochę adrenaliny zażyć, a tu masz Ci klops!
                          wyskakują z kaszanką i cza kończyć, buu...
                          a dużo tej kaszanki?

                          no dobra Burek, wyłazimy :) ŻARCIE!
                          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 19:28
                            A kuku! To taaak?! Tylko żarcie Wam w głowach! A na spacer w podskokach i
                            biegiem czterdzieści razy wokół kanapy i pompki teraz. Raz! Dwa! Raz! Dwa! Na
                            gwizdek: Fiuuu! Fiuuu! Fiuuu!

                            Uf. Dobra, wolno pal... A nie. Nie. Zapraszam do stołu. :)
                            • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 04.05.06, 20:29
                              (hop w stylu zgrabnej sarenki, gleba zaliczona, otrząśnięcie się)

                              co tu tak... tego... ślisko jest?

                              (bardzo wredne spojrzenie na Trusię)

                              coś mi się widzi i słyszy,
                              że ktoś tu podpalał po kątach cichaczem,
                              nie wspomnę już, że w kanapie zaobserwowałem
                              nowopowstałą
                              dziurę o średnicy 7mm - okrągłą...

                              (siad, spojrzenie po wszystkich)

                              mój nos jest niezwykle czuły, wypraszam sobie jakiekolwiek zaśmierdzanie
                              otoczenia tego typu wonią... Skończyłem wykład!

                              (energiczne podniesienie się, łapy przednie na boki, gleba, przejściowy zez
                              zbieżny)

                              co to tu?!
                              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 11:02
                                spojrzenie niewinne, niebieskie (naprawdę zielone)
                                - Widzisz Burasku - śliska sprawa. Bo kto to widział n i e p a l ą c ą,
                                na dym uczuloną kobietę o palenie oskarżać?!
                                Ale dziura w w/w miejscu widnieje. Fakt.
                                Po śniadaniu proponuję zebranie kolektywu w celu wskazania sprawcy.
                                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 17:00
                                  Na mnie nie patrzcie!!!

                                  ja sobie "kurturarnie" raz na jakiś czas fajkę z dobrym tytoniem zapalę,
                                  ale ona dziur nie robi!

                                  no właśnie, gdzie moja fajka?! Burrrrek!
                              • black.and.white Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 06.05.06, 00:18
                                > dziurę o średnicy 7mm - okrągłą...

                                Co, postrzelać sobie nie można..? Od święta..? Też nie..?
                                No to, yyy..., ten tego... przepraszam...?

                                To się wytnie! Znaczy, tfu, zaklei! (albo witraż wstawi)
                                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 09:54
                                  Black? a z czego Ty strzelasz, co?
                                  bo ja podobne dziury w naszym praniu znalazłem, szczególnie w moim...

                                  Czy Ty chciałaś mnie ZABIĆ?!
                                  • black.and.white Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 06.05.06, 18:47
                                    > Czy Ty chciałaś mnie ZABIĆ?!

                                    Nieee, no co ty... :)

                                    > Black? a z czego Ty strzelasz, co?
                                    No a z czego można strzelać??

                                    TT kaliber 7,62 :)
                                    • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 19:21
                                      No co Ty!? z rosyjskiej broni do mnie?!

                                      a swoją drogą, to gdzieś Ty ją wykopała, że taka umorusana ziemią jest?
                                      pewnie w ogródku?

                                      RANY! tam na 100% jest coś jeszcze! pewnie niewypały!!!!!!!
                                      EWAKUACJA!!! BOMBY!!!
                                      • black.and.white Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 06.05.06, 19:32
                                        > a swoją drogą, to gdzieś Ty ją wykopała

                                        Co ty, to moje, prywtne. No i w pracy się przydaje czasami...
                                        • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 23:21
                                          e?!
                                          hmmm... jesteś bandytką? napadasz ludzi i rabujesz mienie?
                                          i nie oddajesz biednym? a może banki, co?
                                          chodź obrabujemy jakiś sejf?! chodź! chodź! no, prooooszę! YES!

                                          Burek będzie stał na czatach, gdy Wielki Uzo będzie łamać szyfr sejfu za pomocą
                                          tylko stetoskopu i swego genialnego słuchu i legendarnego sprytu!!!
                                          Burkowi kupimy mu za to 100 kanap, każda w innym kolorze!

                                          ALE COOL!!!
                                          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 07:53
                                            zaniepokojone łyyyp zza kanapy - szeptem do Burka:
                                            - Burasku ty się po cichutku wyczołgaj tyłem, a jak już wypadniesz zza drzwi
                                            pędź ile sił w łapach i powiadom Agatę i Lenę, że na kanapie terroryzm się
                                            szerzy!
                                            help... help...
                                            • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 07.05.06, 09:47
                                              (czołganie się tyłem - nawiasem mówiąc, co ma czołganie do czołgu? - bęc w
                                              lampę, szeptem)

                                              Szlag, jeszcze przed chwilą jej tu nie było...
                                              już zaczęli napadać i nabywać?!

                                              (na palcach do drzwi ogródkowych)

                                              Szlag, to nie te drzwi...

                                              (tanecznym krokiem typu "Nic poza tańcem nie widzę na tym świecie" do drzwi
                                              wyjściowych, potem galop)
                                              • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 09:55
                                                >pssst! Niczego, Burek, niczego nie widzę!<

                                                Mam już odpowiedni strój! kominiarkę!
                                                • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 07.05.06, 10:03
                                                  >fakt! przepraszam! przewijamy... rrrewind, bzzzt bllbllblbllblb, stop, dodam
                                                  tylko na marginesie, że głupio wyglądasz w tej kominiarce<

                                                  ((...)typu "Niczego na tym świecie(...)", galop)

                                                  AGATKA!!! LENAAAA!!! Trond? Milonga? i inni?!
                                                  Trusia mówi, że trero.. ttrooo.... torer... reryzm jest u nas!
                                                  i to z bronią w ręku!
                                                  AAAaaaUUUUUuuuUUU!!!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 13:29
                                                    Boże, jaki dzielny pies! Medal Ci się należy i ekstra jedzenie - oddam Ci swój
                                                    obiad.

                                                    Dygdygdydyg... dlaczego mi tak kolana latają?
                                                    Mam nadzieję, że pod kanapą jest bezpiecznie?!

                                                    help... help...
      • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 08.05.06, 15:18
        Ludzie, spokojnie...

        > hmmm... jesteś bandytką? napadasz ludzi i rabujesz mienie?
        > i nie oddajesz biednym? a może banki, co?

        Nie no, nie przesadzajmy... Rabować to nie...

        Ale jak ty Uzo taki chętny, to ja ci broń pożyczę i sam pójdziesz rabować, co?

        >żeby na mnie nie było, hehe<
        • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 16:52
          jasne! dawaj! :)
          a jak to działa?!

          bang, bang, bang!
          • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 08.05.06, 17:46
            > jasne! dawaj! :)

            Nie wiem czy mogę, skoro dla ciebie TT to rosyjska broń...

            > a jak to działa?!

            Trzeba metodą prób i błędów ;D

            > bang, bang, bang!

            I czy ty przypadkiem niepoczytalny nie jesteś, bo się boję, że pół narodu
            wystrzelasz...
            • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 08.05.06, 18:00
              (skulony pod kanapą)

              czy nie za późno na te obiekcje?
              przecież on już strzela!
              Mam nadzieję, że to ślepaki, co?!
            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 18:13
              "Niepoczytalny" chyba dobrze usłyszałam? Nareszcie ktoś odważył się nazwać
              wynalazcę po imieniu! Jednak z drugiej strony, nudno byłoby tak codziennie -
              kawa, kanapa, grill, kanapa, kolacja, kanapa - a tak, co dziesięć minut zmiana
              dekoracji.

              Psia kość, ścierpłam już pod tym meblem, o i sprężyna wylazła. Auuu!
              Uuups. Cicho głupia.


              help... help...
              • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 08.05.06, 18:18
                > "Niepoczytalny" chyba dobrze usłyszałam? Nareszcie ktoś odważył się nazwać
                > wynalazcę po imieniu!

                ;))

                > Jednak z drugiej strony, nudno byłoby tak codziennie -
                > kawa, kanapa, grill, kanapa, kolacja, kanapa - a tak, co dziesięć minut
                zmiana
                > dekoracji.

                No rozumiem, tylko czemu akurat przestrzelonej dekoracji?!
                A objekcje chyba za późno naprawdę... Uzo!
                Wracaj z tym pistoletem!
                >bo mam drugi haha ;P<
                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 20:57
                  absolutnie nie ma mowy!

                  Lampa! AAA!!! zawsze wiedziałem, że chcesz mnie zabić!
                  a masz! bang!
                  Ty niedobre drzewo do kominka! Jesteś szpiegiem! My nie mamy kominka!!!
                  bang!
                  I ty przeciwko mnie, garnku?! Ty?! myślałem, że jesteśmy przyjaciółmi!
                  Ja Ci pokażę!
                  pśtryk!

                  CO?!
                  pśtryk! pśtryk!

                  dlaczego ta tandeta przestała strzelać?! a tak fajnie było...
                  • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 08.05.06, 22:17
                    > dlaczego ta tandeta przestała strzelać?! a tak fajnie było...

                    No, nareszcie...
                    Ludzie! Wychodźcie spod kanapy! Już bezpiecznie!

                    Miejmy nadzieję, że Uzo niedługo wróci do normalności...
                    [i nie załatwi sobie/znajdzie następnego magazynka...]
                    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 09:24
                      Magazynka mówisz? (jedna brew podjeżdża do góry...). W magazynku go zamkniemy o
                      chlebie i wodzie! (nie ciesz się Uzo, nie powiedziałam "wódzie"!)
                      Burek zalatuj z lewej, ja zabiegam z prawej, a black.and.white środkiem i
                      ciupago go, a mocno, a chyżo, heeej!
                      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 16:29
                        AAA! AAA!
                        • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 09.05.06, 16:50
                          > AAA! AAA!

                          Tylko tyle masz do powiedzenia?!
                          Trzeba było nie strzelać do wszystkiego co popadnie!
                          • Gość: lena Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 09.05.06, 17:04
                            hmmm, nie do konca jestem pewna czy ten magazynek to najlepsze miejsce dla Uzo -
                            tyle tam roznych roznosci...wiadomo co znowu wykombinuje...?

                            (zlowieszczy smiech pod nosem)
                            a moze go tak do karoryfera...goracego...hahahaha

                            Uzo - Sloneczko ja tylko zartowalam...ten karoryfer fcale nie bendzie goroncy!

                            Co sie stanelo z moiom klawiaturom...
                            aaaaa - hyba rykoszetem dostalam podczas tej szczelaniny!
                            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 18:46
                              Nic nie rozumiecie! to była artystyczna strzelanina!
                              w te dziury wkleję masę bursztynową z zatopionymi weń owadami! :)
                              to wszystko było z premedytacją!!!
                              serio!


                              ...kurcze, skąd ja teraz wezmę masę bursztynową... i owady... fuj...
                              • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 09.05.06, 19:08
                                > w te dziury wkleję masę bursztynową z zatopionymi weń owadami! :)

                                taa... wklej w firankę...
                                a jakby ktoś dostał to też byś masą bursztynową zatykał?
                                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 20:48
                                  kurcze... to my mamy firanki?
                                  cały czas byłem przekonany, że mamy w oknach żaluzje...

                                  skoro tak, to na firance gustowne różowe kwiatuszki się wszyje :)
                                  • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 09.05.06, 21:11
                                    > się wszyje :)

                                    Ty wszyjesz. Ewentualnie wyszyjesz czy co tam ci się podoba :)

                                    >już się boję...<

                                    A poza tym: Trusiaa, Lena, Burek [i kogo tam pominęłam] - żyjecie, ludzie?
                                    • Gość: lena Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 10.05.06, 11:06
                                      Roztrzesiona bardzo ale jeszcze daje sobie rade.

                                      Jakie znowu kwiatuszki, masy bursztynowe itepe? Tak na wiosenno chcesz nas
                                      wystroic Uzo? No to ja poprosze o seledynkowy w piwnicy i purpurowe nakrycie na
                                      kanape. Ale takie co te masy bursztynowe z robalami bedzie zakrywalo.
                                      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 19:08
                                        Jeśli mogę dwa słowa - bardzo proszę dorzucić kwiatki plastikowe - chętnie
                                        gerbery, albo róże, ale z takiego solidnego plastiku, ala późny Gierek.
                                        Kwiatuch tu kwiatuch tam i jakoś obleci.

                                        Nam strzelać nie kazano.
                                        Siadłam na knapie i spojrzałam: na stole...
                                        tysiąc złotych leżało!

                                        Ludzie, a skąd mamy tyle kasy?
                                        • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 10.05.06, 19:52
                                          > Ludzie, a skąd mamy tyle kasy?

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=19082102&a=41393454
                                          ;)
                                          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 21:45
                                            może ludzie wpłacają na fundację Burka?

                                            patrzcie... a tu jeszcze 500 pod stołem!!!
                                            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 09:13
                                              Bo stół jest okrągły, a nogi ma dwie!
                                              • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 12.05.06, 01:07
                                                bo jedna jest Twoja, nie pamiętasz?

                                                (chichot pod faflą)

                                                Uzo, a nie mógłbyś tych dziur pozalepiać pasztetem z zatopionymi w nim
                                                serdelkami?

                                                (uszy do góry)

                                                albo kabanosami?
                                                poza tym, od kiedy Trond nas opuścił, chodzę ciągle głody...
                                                micha pusta!

                                                (miska w zęby, siad i żerbanie przednimi łapami)
                                                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 08:57
                                                  Burek, nie przypominaj mi Tronda bo... bobobo... (ryczy. głośno.)

                                                  Ale trzeba pamiętać o bliźnich - masz tu Burasku gicz cielęcą - upiekłam przez
                                                  noc. W ziołach. A niech stracę - strzelisz sobie piwko?
                                                  • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 12.05.06, 23:29
                                                    piwko?!

                                                    (uszy po sobie, ogon pod siebie, łapa na pysk)
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 07:57
                                                    Burek ma złe wspomnienia kaca?! :)

                                                    Słuchajcie znalazłem na stychu projektor!
                                                    zaraz go podłączę, jaki film oglądamy? mamy tam całą filmotekę!!!
                                                  • Gość: MIK Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.c154.petrotel.pl 14.05.06, 18:10
                                                    Witam wszystkich serdecznie.Filmy??A moze komedyjke jakąś? FLIP I FLAP?.........
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 18:38
                                                    jasne! będziemy zbiorowo płakać ze śmiechu... :) albo Chaplina i płakać
                                                    prawdziwie, z głębi duszy... ehhh....

                                                    kto organizuje żarcie, kto picie, kto jakieś miękkie podłoże, bo to trzeba na
                                                    strychu oglądać... ja podłączam projektor...

                                                    a wieczorem obejrzymy jakiś strrraszny horrrrror!
                                                  • Gość: lena Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 15.05.06, 10:14
                                                    No to jedzonko juz gotowe! Do wyboru do koloru. Wszystko pieknie doprawione
                                                    itepe. Trzeba to tylko na strych zaniesc.

                                                    Ahem - mam tylko nadzieje ze lubicie orientalne potrawy...
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 12:54
                                                    No baa! Jasne, że lubimy.
                                                    Tylko ten strych mi jakoś nie bardzo... Pamiętacie taki film "Witaj święty
                                                    Mikołaju"? I jak tam biedny Ch.Ch. na strychu wylądował i jak to się skończyło?
                                                    A może rzucić film na ścianę domu? Już to widzę: my na trawniku, świetliki się
                                                    skrzą, słowik z offu kląska, a my horror i orientalne jedzenie. Mmmmm!
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 19:15
                                                    Się robi!!!
                                                    wynosimy wszystko na zewnątrz!
                                                    zrobiłem ławeczki :)

                                                    proszę siadać, drzwi zamykać!
                                                    3... 2... 1... 0!!!!!!

                                                    o kurcze, zapomniałem założyć film :)
                                                    teraz... 3... 2... 1... 0!!!!!!
                                                  • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 16.05.06, 18:20
                                                    (patrząc na ścianę)

                                                    Uzo?
                                                    Czy Ty może jakoś ulepszałeś, modyfikowałeś swoim zwyczajem ten projektor?

                                                    (wciąż patrząc na ścianę)

                                                    bo wiesz... nie wiem, jak Ci to powiedzieć, ale on wyświetla nieruchomy obraz,
                                                    a na dodatek... na dodatek... on wypala go w ścianie!!! czy może rzeźbi,
                                                    powinienem powiedzieć?

                                                    zaraz przebijemy się do sypalni Agaty!
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 16.05.06, 20:06
      Co kombinujecie z moja sypialnią??Bo jakaś dziwna poświata robi się na ścianie
      od strony pokoju gościnnego..?????
      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 22:07
        ja tylko chciałem, żeby to był film 3D!

        co robić?! co robić?!
        wyłączam i nic!!!
        co robić!!!?
        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 09:28
          (jęczy, kiwa się monotnnie)
          Dlaczego horror na początek wybraliśmy?! Kto teraz te wszystkie stwory
          wyłapie?!
          Uzoooo. Uzoooo. Po co nam to było?
          • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 17.05.06, 13:39
            Szkoda tylko że ten SUPER projektor prawie mi film na D...E wypalił:)
            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 17:03
              :(

              ale wcale nie trzeba było aż młotkiem traktować mojego super 3D projektora!
              w końcu nic złego się nie stało... prawda? nie stało się?
              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 17:08
                Nieee, jeszcze nie, ale niech wybije północ i te strzygi zaczną grasować...
                To może po zakupy pojadę? Do miasta?

                Sąsiedniego?

                Tam chyba jest sklep całodobowy?
                Z koszykiem sobie pojeżdżę, może czosnek dostanę?
                • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 17.05.06, 17:31
                  DUCHY!!!!!?

                  (ogon na baczność, włos najeżony, pazury wbite w parkiet, oczy w słup)
                  • trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 17.05.06, 17:44
                    Oho! Burek już TO widzi... Psy wyczuwają wcześniej niż my.
                    Zakładam buty i wióra! Taka odważna jestem kobitka. Burasku? Spacerek?
                    • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 17.05.06, 18:03
                      tak tak!!!
                      a Ty Uzo, załóż jakąś rolkę z innym filmem, np. Ghost Busters...
                      jak się zmaterializują bohaterowie tego filmu, to może wyłapią bohaterów z
                      poprzedniego filmu?

                      i daj znać, jak skończysz!

                      (nosem w drzwi)

                      Trusia?! na co czekasz?!
                      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 23:35
                        dobry pomysł! startuję! :)))

                        cholera... źle opisane filmy! włączyłem Drakulę!
                        spróbuję jeszcze raz...
                        rany!
                        101 dalmatyńczyków!!!

                        ostatnie podejście, więcej nie ryzykuję!
                        staart... nie będę patrzył!
                        niech mi ktoś powie, co leci, bo już sam się boję!!!
                        • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 18.05.06, 18:53
                          > niech mi ktoś powie, co leci, bo już sam się boję!!!

                          Czterech pancernych i pies.
                          :)
                          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 00:58
                            czy czołg tam był?!
                            • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 19.05.06, 14:55
                              był, był... i inne atrakcje też...
                              • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 21:36
                                o rany!!!
                                WSZYSCY ZGINIEMY!!!
                                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 07:46
                                  Nu kak pogibniom? Kak? Nie biezpakojsja! Sjadi pażałsta i smatri:
                                  - Rebiata tankisty, a gdie wasz kamandir? Doma, a? Haraszo. Wam nada ujezżat,
                                  tolka bystra, beritie swaju sobaku i w Rasiju! Odin - dwa! Odin - dwa!
                                  Do swidanija, ja wam otkrytku napiszu!

                                  - Wesiełyje rebiata, a?

                                  Tfu, tfu - fajne chłopaki byli ale się zmyli. Burek, chodź coś przekąsimy.
                                  Burek?
                                  Uzo...? Naszego psa zabrali?!
                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 14:25
                                    ale został jakiś inny, chyba gwiazdor filmowy, bo jakiś lśniący...
                                    i nie mówi :(

                                    ale to znaczy, że nasz pies jest... na wojnie!!!!!!!
                                    BUUUUREEEKKK!!! :(((((((((
                                    BUUU...BUUUUREEEEK!
                                    co my bez Ciebie zrobimy!!! :((((
                                    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 14:56
                                      A już myślałam, że sobie weekendowo będziemy zalegać wokół suto zastawionego
                                      stołu, luz i lenistwo...
                                      Może lśniący gwiazdor zna alfabet Morse'a? Może wyszczeka meldunek do
                                      właścicieli? I Buras wróci do domu?
                                      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 15:14
                                        zwiążemy mu łapy i będziemy torturować przez głodzenie z pokazywaniem jedzenia!
                                        a potem zrobimy wymianę jeńców!

                                        odzyskamy Burka!
                                        WOJNA!!!
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 21.05.06, 11:33
      Oj Uzo...te twoje szalone wynalazki nas do grobu zapędzą...chociarz z drugiej
      strony na to patrząc to w realu takich przygód by nie było,nie??
      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 16:04
        ja nie wiem... to miał być komplement, mam nadzieję? :)

        ja jestem gotowy na wojnę o Burka...
        a gdzież Wasze miecze Waszmośćpanny i Waszmościowie?!
        gdzież zbrojny oręż?! gdzie konie gotowe do drogi?!

        sam jadę?!
        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 07:57
          Jak? To ja już nie wiem - mam graaać? No bo albo wiązać i głodzić , albo:
          "Hej szable w dłoń!
          Łuki w juki, a łupy wziąć w troki,
          Hajda na koń!
          Okażemy się godni epoki,
          (ach epoki)
          Ruszamy w bój,
          aby Burka uwolnić od zbója.
          Czołgista zbój,
          (straszliwy zbój)
          nie zwycięży nas nigdy tralala!
          • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 22.05.06, 13:26
            Gotowa do ataku!

            Na potege posepnego czerepu! mocy przybywaj!


            ???
            • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 22.05.06, 19:23
              (łeb wygląda zza kanapy, ziewanie, po chwili zdziwienie na pysku)

              potruliście się czymś?!
              czy idziemy na jakiś bal przebierańców?!

              (marsz dumnym krokiem do lśniącego)

              ładny mi pomnik pancerni strzelili, nie? ponoć marmur!
              muszę Wam powiedzieć, że zaproponowali mi nawet rolę w filmie!
              no ale odmówiłem, bo dla Was ról nie mieli, a bez Was...
              to ja nie chcę!
              bo kto by mi wodę w misce zmieniał...?

              (uważne spojrzenie na wszystkich)

              co, Wy też z marmuru jesteście?!!
              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 09:11
                (myśli przelatują przez marmurową głowę)
                - No masz, ale nas załatwił. My dla niego... a on tak. Dlaczego te myśli
                kamienne tak trzeszczą i zgrzytają?!
                - Drrrr
                - Duudududududu
                - Bambam!
                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 20:40
                  właczam telepatycznie przywracacz normalności, który skonstruowałem po cichu
                  niedawno! i już po krzyku :)

                  AAAAAAAA!!!
                  nogi mi ścierpły :) hmmm...
                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 11:16
                    Co miały nie ścierpnąć, skoro ten Buras szkudny, z nudów chyba, ustawił nas w
                    grupę Laokona! Chiba Cię swąszsz zdziebko poddusił to i ścierpłeś.
    • agata781 Re: Eeeeeech....ciężko mi:( 25.05.06, 14:16
      piszę bo mam nadzieję że chociaż wy-kochani burkowicze nie obsobaczycie mnie z
      to że wogóle ośmielam sie pisać...Mogę???Bo sama nie wiem czy nie powinnam
      zacząć pytać o pozwolenie na pisanie??
      • Gość: lena Re: Eeeeeech....ciężko mi:( IP: *.finsbury.com 25.05.06, 16:34
        pisz, pisz Agatko. Po to tu przeciez jestesmy. xxx
        • agata781 Re: Eeeeeech....ciężko mi:( 25.05.06, 17:29
          Aa bo jestem bez pracy(istnieje realna szansa że będe ją mieć)ale nie wiem czy
          tego wszystkiego szalag nie trafi bo chyba jestem w ciąży...Do tegon szykujemy
          się do ślubu a wczoraj ksiądz w parafii mojego faceta powiedział że on nam ślubu
          nie udzieli.Jeśli jestem w ciąży to sukienka będzie mi za ciasna a na nową kasy
          już nie ma,a do tego wszystkiego nie mogę porozujmieć się z własnym
          facetem...jak pech to pech...aż mi się ryczeć chce:...(
          • Gość: lena Re: Eeeeeech....ciężko mi:( IP: *.finsbury.com 25.05.06, 18:51
            Agatka, siadaj na kanapie i odpoczywaj. Pysznej herbatki Ci przyniose i
            pogadamy. Co Ty na to?

            Kanapowicze, klawiatury w ruch i do rozmaowy z Agata - tylko tak 'po cichutku',
            zeby inni watkowicze i podgladacze nie zaczaili sie gdzies w poblizu. No wiecie
            o co mi chodzi...?
            • pies_burek Re: Eeeeeech....ciężko mi:( 25.05.06, 22:38
              (brwi się ściągnęły, zmarszczyło czoło, uszy w tył)

              Agatka?! Przytul mnie...
              będziemy sobie razem płakać...
              aaauuu...

              (łeb na brzuchu Agatki, nagle zerwanie się na równe nogi)

              czy ja tak mogę? czy.... czy...
              czy ja nie zrobię krzywdy przyszłemu nowemu kanapowiczowi?!

              (spojrzenie prosto w oczy)

              Uśmiechnij się, czuję, że wszystko będzie dobrze, a psy mają dobry węch...
              Te nastroje to wiesz... rewolucja hurmonalna w ogra.. ora... rganizmie,

              mama mi kiedyś mówiła, i siostra też tak miała, tak podono jest...
              siostra jak była szczenne to mnie nawet kiedyś dziabnęła w ogon, taka była
              zła...
              eee... Ty nie dziabniesz mnie w ogon, prawda?!

              (w kulkę w nogach Agaty)
              • Gość: Uzo Re: Eeeeeech....ciężko mi:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 22:56
                Burek, bo pierwszy raz w życiu skopię psa, serio!
                i to będziesz Ty! Cicho gaduło! Ja mówię!

                Agatka! uśmiech i do przodu! do działania!
                sukienkę się poszerzy,
                faceta w łeb, bo pewnie się tylko przestraszył,
                a reszta później do obmyślenia, ale na spokojnie :)
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.05.06, 10:04
      Aż mi się łezki pokulały ze wzruszenia....Jak to fajnie że was mam:)Odrazu
      człowiekowi sie lepiej robi...Miałeś rację Burasku,facet sie przestraszył a
      później stwierdził że w naszym wieku to już nie wpadka i w końcu sami chcieliśmy
      i będzie dobrze...jeszcze tylko problem sukienki bedzie trzeba rozwiązac ale mam
      nadzieje że to tez się uda.Mam lody w lodówce chcecie troszkę???Zapraszam na
      kanapkę...:)
      Dzięki:)
      • uzo.borewicz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.05.06, 10:54
        hmmm... lodami nie pogardzę :)
        a czekoladowe masz?
        • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.05.06, 12:24
          Nooo i truskawkowe też...wiecie co??...Przyroda jest wobec mnie złośliwa...jak
          juz człowiek nastawi sie na to że za kilka miesięcy ma zostać rodzicem(wreszcie
          po kilku latach prob)to w jednej chwili okazuje sie że nic z tego:(((Noralna
          podłamka...chyba sobie zaraz w leb strzelę...
          • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 26.05.06, 13:36
            Sa lepsze rzeczy do robienia niz strzelanie. Wezmy Burka na spacer i na zakupy.
            Piekne (dostojne) ubranka dla milusinskich widzialam.
            kto chetny?
            • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.05.06, 14:52
              Obawiam się(już to wiem)że z miluśińskim nic nie wyszło,ale ubranka z chęcią
              pooglądam:)))Pójdziemy po obiedzie,a na obiad serwuję placki ziemniaczane:)
              • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 26.05.06, 15:49
                z sosem pieczarkowym??? bo to moje najulubiensiejsze!
                • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 27.05.06, 10:12
                  EEe ludxzie!!Widzeliście jakie fajne śpiochy w pieski kupiłam??Tak mi sie
                  podobaly że nie moglam sie powstrzymać:))
                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 11:05
                    w pieski Burki?!
                    fantastycznie, szkoda, że się w nie nie zmieszczę...

                    Pomóżcie mi się ubrać!
                    idę dziś na bal przebierańców, nie mam pomysłu! :(
                    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 18:16
                      Przebierz się za Burka, jeśli się nie odezwiesz - nikt Cie nie pozna.

                      Ja jeszcze do Agatki tak na ucho: (śluby bierze się w parafii panny młodej, a
                      jeśli się nie uda, to gdzie indziej na pewno znajdzie się ksiądz dusza-człowiek
                      i ściskam CIę serdecznie, nie martw się nic a nic - wszystkie pary mają same
                      problemy tuż przed ślubem :)
                      • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 27.05.06, 21:09
                        No dzis to nie mam absolutnoie dobrych wiadomości:(Pojechaliśmy w odwiedziny do
                        mojej rodzinki ja ,mój facet,siostrzeniec i moja mama i...mieliśmy małą kolizję
                        samochodową.Nam nic sie nie stało(oprócz paru siniaków),mały ma stłuczone lewe
                        ucho i sine okulary odbite na twarzy.Niestety przeliczając proporcje pomiedzy
                        wartością naszego auta a kosztem jego naprawy-nasze auto nie nadaje sie już do
                        uZytku!!!!przyznam sie bez bicia ze to była nasza wina...ale tak czy siak mam
                        wrażenie ze życie sie za coś chyba mści.....:(
                        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 10:54
                          Biedna Agatka, bardzo Ci współczuję, ale nie mów, że życie się mści, tylko
                          spójrz na to z zupełnie innej strony - przecież nikt nie odniósł poważnych
                          obrażeń to znaczy, że z sytuacji zagrażającej Waszemu życiu wyszliście prawie
                          bez szwanku. Teraz może już być tylko lepiej. Ściskam i pozdrawiam - trusiaa
                          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 14:16
                            ja naprawię to atuko! :)

                            jak tylko przejdą mi zakwasy, bo nie mogę się ruszać! :(
                            • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.05.06, 15:35
                              No ja cały czas myślę ze będzie lepiej...wiecie co??Dziś na obiad gołąbki w
                              sosie pomidorowym:)
                              • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.05.06, 18:15
                                (smacznie śpi na kanapie, przez sen)

                                luuubię gołąbki... mmm... luuubięęę...

                                (obrót na plecy, łapy w górze, jęzor wystaje między zębami)

                                mniam... hrrr...
                                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 23:02
                                  GDZIE TE GOŁĄBKI!!!!?
                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 09:08
                                    Pali się? Niosę przecież! (już nawet się kawy z dziewczynami nie można napić
                                    spokojnie, bo zaraz głodni i jęzory na wierzchu).
                                    Gołąbki w młodej kapustce - voila!
                                    Paluszki lizać (Agatce - przecież to jej dzieło).
                                    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 31.05.06, 16:02
                                      Ufffff trusiaa(dzieki za pomoc bo nie wiem co bym zrobiła jak by się wydało że
                                      pierwszą porcję w całości zeżarł Burek)DZIęKI TRUSIA ZE POMOGLAś MI SOOS ZROBIć
                                      I ZA POMOC PRZY ZAWIJANIU TAKIJ FURY GOłABKóW!!!(przenikliwe spojrzenie na
                                      Burka)a ty burasku wyglądasz tak jak byś już nie mógł zmieścic więcej?!?!?!
                                      • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 31.05.06, 21:03
                                        co za oszczerstwa!
                                        one same mi się do pyska wepchnęły!
                                        ...ale się nie obroniłem...

                                        (nos się intensywnie rusza)

                                        zostało coś, prawda?
                                        chociaż garnek do wylizania...?
                                        • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 01:55
                                          jeszcze czego?! ja wylizałem!
                                          to było pyszne!

                                          a co na drugie?! :))
                                          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 10:29
                                            Po pierwsze: T O było drugie
                                            po drugie: teraz relaks
                                            wszyscy pokotem i zasypiamy mmmmmm....
                                            • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.range86-130.btcentralplus.com 01.06.06, 23:38
                                              A ja wcale spac nie moge...!

                                              (krecenie sie z boku na bok)
                                              KOLYSANKE POPROSZE. Od trzech nocy juz nie spie...
                                              • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 01:29
                                                aaa aaa aaa...
                                                aaa aaa aaa...
                                                szaro-bure pieski dwa...
                                                aaa aaa aaa...
                                                aaa aaa aaa...

                                                raaany, powinienem śpiewać zawodowa, co za głos!
                                                aaa!!! aaa!!! aaa!!!
                                                aaa!!! aaa!!! aaa!!!
                                                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 01:34
                                                  AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 02.06.06, 22:11
      Bo przestane gotować!!!!!!!!!!!
      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 23:41
        ciii...
        ja nic... ja cichutko siedzę...

        nawet wytłumię naszą kanapę, żeby nie trzeszczała...
        uszczelnię okna, nasmaruję drzwi...
        to ja już pójdę...
        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 15:01
          Uzoooo! WRÓĆ! Tak tu smutno bez Uzo. Pies nawet się przestał odzywać. Ja tak
          nie chcę.
          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 15:30
            nooo! to ja muszę się pochwalić w takim razie :)))
            tak cicho jest, bo wytłumiłem Burka!
            i to jak skutecznie!
            nie mogłem przecież ryzykować, że nie będzie więcej gołąbków!

            tylko nie pamiętam, gdzie ja go wytłumiałem, czyli gdzie go zostawiłem,
            bo chyba zapomniałem go rozwiązać...
            słowem... nie mogę go teraz znaleźć...
            • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.range86-130.btcentralplus.com 04.06.06, 16:51
              zaloze sie ze to wytlumienie przestanie dzialac w momencie gdy nasz kochana
              bestia poczuje zapach grilla.

              Uzo - ty zajmij sie rozpalaniem a ja z dziewczynami przygotujemy cos smacznego.
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 04.06.06, 20:56
      Eeeeeej....!!!Słyszę wytłumionego psa W SZAFIE....TYLKO POWSTAJE PYTANIE W
      KTóREJ??????
      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 18:14
        jak on się dostał do szafy?
        mam jakieś zaniki pamięci, w szafie go kneblowałem?
        no dobra... może w tej, może w tej, a może w tej...

        po co nam tyle szaf?!!!
        • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 05.06.06, 19:48
          No jak to 'Po co'?

          1 - na buty letnie
          2 - na buty jesienne
          3 - na buty zimowe
          4 - na buty wiosenne
          5 - na buty letnie na obcasie do 3cm
          6 - na buty letnie na obcasie powyzej 3 cm itp

          dziwne pytania zadajesz Uzo.
          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 00:58
            to dlaczego moje biedne ciuchy wiszą na krzesłach?!
            co?!
            ostatnio nadepnąłem sobie na krawat!
            Czy może szalik to był?
            • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 06.06.06, 12:27
              Krawat to napewno nie mogl byc. Szalikiem sie owinales troche za mocno,
              zrobiles sie blady i to dlatego dostales ta zlotowke pod apteka...
              • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 20:11
                to wszystko wyjaśnia...
                wyglądam na żebraka?!

                to może ja się ogolę...
                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 07:53
                  Uzo? Mmmmmm Uzoooo... Bez dredów, brody po pas i zarostu na klacie nie
                  wyglądasz już jak Rumcajs tylko ten. No. Lena, jak on właściwie wygląda?
                  • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 07.06.06, 14:58
                    Nie mam pojecia - jakis niewyrazny jest dzisiaj.

                    Uzo, to jak wygladasz?
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 07.06.06, 16:16
      Sexistowsko!!!!!:)))))Mniam,taaaaki samiec:)))))
      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 19:03
        eee... eee... eeeeee...
        ccco? co? dlaczego tak na mnie patrzycie?
        to prawie napaść!!!

        hmm...
        to ja przepraszam, bo ja muszę wykopać dół w ogródku,
        koniecznie,
        to bardzo ważne, to ważny dół,
        wezmę teraz łopatę i pokopię sobie
        ten ważny dół, dół w dół wykopie,
        do widzenia...
        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 11:09
          Wykopał i wpadł. Teraz trzeba wyciagarki szukać, a mi się nie chce.
          Krupnik zrobiłam. Kto je?
          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 19:35
            jakbyś tak zechciała na sznureczku w miseczce mi tu na dół...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka