folkatka
04.01.05, 12:02
Moje dwa przykłady:
z racji uczestnictwa w tzw. bractwie rycerskim od czasu do czasu biorę
udział w różnych pokazach, festynach, gdzie moi koledzy piorą się na różne
metalowe ustrojstwa, a ja zwykle "robię za tło"/ Kiedyś, było to dawno,
mielismy pokaz na festynie miejskim w Łukowie, gdzie zaproszono równiez
grupę "Indian" z Białegostoku.Idę więc sobie przez tamtejszy park, w swoim
stroju, i nagle słyszę - O! Rycerze! To byli "Indianie".Miedzy nami wywiazał
sie taki dialog:
oni - Z którego jesteś wieku?
ja - Z XIV, a wy, z jakiego plemienia?
oni - Jesteśmy Lakota
-----------------------
Dworzec w Toruniu. Wsiadam do pociągu, tymczasem drzwi zostały zatarasowane
porzez wysiadajacą babuleńkę, obładowaną kupą pakunków. Stała na szczycie
schodów i bała się pewnie że spadnie (nic dziwnego, sa strome i dla mnie).
- Pomogę pani wysiąść - ja do niej
- Jestem z Grudziądza.