Gość: laurra
IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl
22.01.05, 13:45
Jakie jest wasze podejscie do przesądów?? Czy kompletnie je odrzucacie, a
może jednak pozostajecie wierni któremus z nich, np gdy spotykacie kominarza
łapiecie sie za guzik?? A moze nie wracacie sie, albo gdy juz siw po coś
wrócicie, siedacie i liczycie do dziesiaciu?? A moze nie suszycie kwiatków??
A może przyjmujecie do siebie tylko takie przesądy, które w pewien sposób
wróżą na waszą korzysć?? A może olewacie to wszystko, bo wiecie że wiara w to
jest bez sensu?? czekam na wasze odpowiedzi Pozdrawiam