Dodaj do ulubionych

przesądy...:)

IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 22.01.05, 13:45
Jakie jest wasze podejscie do przesądów?? Czy kompletnie je odrzucacie, a
może jednak pozostajecie wierni któremus z nich, np gdy spotykacie kominarza
łapiecie sie za guzik?? A moze nie wracacie sie, albo gdy juz siw po coś
wrócicie, siedacie i liczycie do dziesiaciu?? A moze nie suszycie kwiatków??
A może przyjmujecie do siebie tylko takie przesądy, które w pewien sposób
wróżą na waszą korzysć?? A może olewacie to wszystko, bo wiecie że wiara w to
jest bez sensu?? czekam na wasze odpowiedzi Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • laurra przesądy...:) 22.01.05, 13:54
      a moze znacie jeskies absolutnie śmieszniejsze przesady niż te pospolite:>??
      czekam;)
    • szalona_tacka Re: przesądy...:) 22.01.05, 14:18
      Ja znam takie, ze dziewczyan/kobieta nie moze siedziec na rogu stolu (tak, ze
      rog wskazuje na nia), bo bedzie stara panna :D

      Pozdr
      • laurra Re: przesądy...:) 22.01.05, 14:46
        tak, też to znam, tylko ciekawa jestem skąd to sie w ogólr wzięlo..:P czekam na
        wasze propozycje, i opinie co o przesądach myślicie:)
    • Gość: złośnic@ Re: przesądy...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 19:41
      ja tam zabardzo w przesądy nie wierzę. ale czasami dla jaj z kolezankami sie
      zgrywamy.szłyśmy przez miasto i jedna zobaczyła kominiarza-zaczelysmy sie lapac
      za guziki po sobie nawzajem a potem szukac tych wszystkich rzeczy.ubaw mialysmy
      przy tym najlepiej bylo z baba w okularach,ktora szla na przeciwko nas a my
      krzyczac i smiejac sie darlysmy geby o baba w okularach.no zbyt mile to to nie
      bylo ale smieszne strasznie.
      a ja sobie wymyslilam niechcacy swoj wlasny przesad.szlysmy z kolezankami na
      zajecia i zobaczylam zakonnice z taką czarną torbą jak to one chodzą i dostalam
      pale z kolosa od tamtej pory jak dziewczyny zobacza zakonnice to mowia mi i ja
      udaje ze jej nie widze.chore ale zabawne:)
    • xxx131 Re: przesądy...:) 22.01.05, 20:28
      masz tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=17294556&v=2&s=0
      • Gość: laurra Re: przesądy...:) IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 22.01.05, 22:40
        ooo dzięki CI wielkie;) bardzo mi się przyda;)szukalam, ale jakoś wcześniej nie
        zauważylam tego;) Pozdrawiam;)
        • xxx131 nie ma za co [n/t] 22.01.05, 22:42


    • Gość: złośnic@ Re: przesądy...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 20:55
      a przypomniałam sobie jeszce jeden-nie kupujcie swoim połówkom zegarka.bo to
      oznacza,że niedlugo sie rozstaniecie.niby bzdura. jak uslyszalam o tym od
      siostry przed swietami to sobie pomyslalam eeeeeeetam.
      od mojego bylego juz 'misia'dostalam na gwiazdke taką klepsydre,czy klapsydre
      (jak to sie nazywa?)z piaskiem.jakby nie było rodzaj zegarka:)
      i mniej zabawne-juz nie jestesmy razem:(
      niby glupi przesąd i niby nie wierzę w takie glupoty ale...cos wtym moze jest:(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka