Dodaj do ulubionych

to straszne

IP: *.com / 213.199.204.* 16.06.05, 00:32
boze jak sobie teraz o tym przypominam brrrhehe

miałem około 8 lat,rodzice byli w trakcie rozwodu i nie zabardzo lubiliśmy sie z tatą.Pewnego dnia stary przyszedł do domu z nową szczoteczką,taką modną wówczas i obreklamowaną zmieniającą kolor pod wpływem wody-"Jordan".Mój starszy brat,który był dla mojego ojca pasierbem podpuscił mnie no i......ehhhehe to było straszne-nasikałem na tą szcoteczke az z zielonej zrobiła sie niebieska....brr,ojciec nigdy sie o tym niedowiedział,a teraz gdy go odwiedzam i na niego spojrze to czuje sie strasznie...

wpisujcie swoje straszne występki,żeby nie wyszło ze ja tylko byłem taka straszna świnia hehe

:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Sekutnica Re: to straszne IP: *.szczecin.wsa.gov.pl / 80.48.241.* 16.06.05, 11:48
      Jak zdradzał mnie mąż, to plułam mu do kanapek potem przykładałam plasterek
      wędliny, której on nie lubił. Dodawałam listek sałaty. Mszycy nie
      doczyszczałam. Przykrywałam drugą kromką. Zawijałam w papier śniadaniowy i
      myślałam, że może się udławi. Z uśmiechem na ustach życzyłam mu smacznego.
      Wynik. Do dziś jest ze mną
      • Gość: freak Re: to straszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 12:06
        zupełnie nie przypominam sobie takich akcji, bo nie robie ludziom takich
        świństw ale........Tak pamietam. Czasy liceum, lekcja przysposobienia
        obronnego, sala byla zamykana na przerwe tylko nalezalo wrzucic plecaki. Ja z
        kolega sie schowalismy za nimi wlasnie i zostalismy w sali. Zaczelismy
        sprawdzac co gosc nosi w swojej walizce. Byly tam m.in. rajstopy czy lakier do
        wlosow. hmm dziwne. Kolega wpadl na pomysl ze mozna by nielubianemu
        nauczycileowi na gabke nasikac. Tak zrobilismy. Do tego motyw ze specjalnie
        pomazana tablica ;) gosc wzial gąbke mocno scisnal i wycieral, pucował do
        połysku :) potem wzial kanapke i zaczal sie zajadac :D lezalem ze smiechu, tak
        jak cala klasa ktora wiedziala co jest grane. A potem podszedl do swojej
        ulubionej uczennicy i zaczal tego pupilka po glowie glaskac. Kurde to bylo
        niezle
        • Gość: henryczek Re: to straszne IP: *.com / 213.199.204.* 16.06.05, 13:09
          uff heh a jednak nie jestem sam
          z innych grzechów przypomniało mi sie jeszcze sikanie z balkonu z 10 piętra,ale tu chyba nikt nie ucierpiał ,tak myśle

          :)
          • Gość: Y_Sam Re: to straszne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 14:59
            Hehe, lanie z balkonu to je ono :-) kiedyś z kumplami ze studiów pojechaliśmy do
            Frydka Mistka w Czechach, zamieszkaliśmy w jakimś obskurnym hotelu na 12
            piętrze, no ale pokój z balkonem, więc w 1 wieczór po wypiciu skrzynki browca
            postanowiliśmy załatwić potrzeby fizjologiczne przez ten balkon - a był on
            akurat nad głównym wejściem. No i lejemy, lejemy, nagle patrzymy, a gościu co
            przed chwilą wyszedł z hotelu parasol rozkłada! :-)
            • estera_ja Re: to straszne 16.06.05, 19:06
              a mysmy z kolezanka nalesnikami rzucaly z balkonu...
              • xxx131 Re: to straszne 16.06.05, 19:07
                hehehe, to wcale nie nic zlego.
                • estera_ja Re: to straszne 16.06.05, 19:09
                  Nie wiem czy tak uwazaja ludzie,ktorym sie przez przypadek dostalo...bo nie
                  rzucalysmy w ludzi celowo,czasami tylko ktos sie dostal pod ostrzal.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka