Dodaj do ulubionych

Zły humor - to nie problem :)

27.06.05, 20:06
Zły humor – jak sobie z nim radzić?

Każdy ma czasem takie momenty, kiedy popada w totalnego dola, wtedy
najchętniej zamknąłby się w czterech ścianach i posłał wszystkich do diabła
. Czujemy się wtedy przymuleni, niezadowoleni z najmniejszego szczegółu, a
nasz wzrok zabija każdego, kto śmie się do nas odezwać.
Są różne metody rozładowania negatywnych emocji np. rozbijanie talerzy (
tylko nie pomylcie zwykłych talerzy z zastawa ślubną mamy, bo możecie mieć
później kłopoty z siedzeniem na twardych powierzchniach) albo puszczanie na
cały regulator żywej dynamicznej muzyki ( wykluczone typowe zamulacze i z ta
głośnością tez nie przesadzajcie, szczególnie, jeśli wasi sąsiedzi to
emerytowani staruszkowie, którzy maja nieco inne upodobania muzyczne-
późniejsza konfrontacja ze strażą miejską może być destrukcyjna dla waszych
umysłów) albo zjedzenie sobie czegoś dobrego i słodkiego ( powszechnie
wiadomo, że po zjedzeniu tabliczki czekolady poprawia nam się nastrój, a przy
okazji zasilamy nasze organizmy w tak niezwykle potrzebne do prawidłowego
rozwoju młodego człowieka węglowodany – przynajmniej tak możemy sobie
tłumaczyć to niewinne naciągnięcie prawdy, czasem lepiej jest żyć w
nieświadomości). Jeszcze innym sposobem mogą być wszelkie ruchy
przypominające ćwiczenia gimnastyczne, czyli pompki, brzuszki, przysiady, a
nawet pajacyki ( dla bardziej zaawansowanych - czyt. zdesperowanych-
proponuje przewroty, salta w powietrzu, stanie na rękach), rozbijanie świnki
skarbonki i wydawanie oszczędności tez może poprawić humor ( do następnego
dnia, kiedy chcecie zakupić sobie kanapkę w sklepiku szkolnym a w portfelu
świeci pustkami, za to w szafie wisi setna para spodni albo kolejny
elektroniczny gadżet, przyprawiający rodziców o mdłości przy płaceniu
rachunku za prąd). Co raz częściej praktykowane jest obalanie pól litra
oczywiście wody niegazowanej firmy Absolwent albo Smirnoff z zależności od
upodobań ( następnego dnia tylko ma się kaca…to znaczy problemy z pęcherzem
od nadmiaru płynów ).
Jak widać jest wiele lekarstw na zły humor, wystarczy odnaleźć swoje i
stosować zawsze wtedy kiedy dopada nas chandra ( uwaga na przedawkowanie,
gdyż zły humor może przerodzić się w równie niebezpieczna glópawke ).

Autor tekstu nie bierze odpowiedzialności za efekty uboczne wynikające z
zastosowania się do powyższych wskazówek.



Obserwuj wątek
    • Gość: beemwu1 Re: Zły humor - to nie problem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 21:05
      Nevi, Witam Cie.Lepiej w sobie zagryzc to , co zle a za chwie przejdzie to co
      Cie wqwia .Sprawdzone,20 lat praktyki.Jestem 27 lat po slubie i kochamy sie
      jak mlodziaki.No pewnie ze trzeba ustapic jedno drugiemu , ale czy to nie jest
      piekne pozniej ? Kochacie sie i to jest najwazniejsze !! Bardzo serdecznie
      pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka