Dodaj do ulubionych

Przysmaki epoki PRL

    • Gość: wesoła Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 16:46
      jako jednostka mięsożerna pamiętam szynkę z puszki ale taką robioną w domu.
      Prawie każdy wtedy miał taką specjalną puszkę. Kupowało się zalewę, którą ktoś
      chyba wcześniej wynosił z zakładów mięsnych, mieszało się ją z mięskiem i
      gotowało szyneczkę. Pycha! Pamiętam jeszcze mleko zkondensowane w takiej tubce
      jak pasta do zębów. Było waniliowe i czekoladowe. Wszystkie dzieci chodziły po
      ulicach z tymi tubami. Potem była cytroneta, taki napój w foliowych woreczkach
      o cytrynowym smaku. Do woreczka wkładało się rurkę.
    • mesmeredia Re: Przysmaki epoki PRL 17.08.05, 17:04
      Czekolada Pani Twardowska - jedyna część paczki świątecznej, której nie dało się
      zjeść. Batoniki Jacek czy Studencki ewentualnie Familijny. Bułki "parki"
      kupowane wprost z gorącej blachy w piekarni po odstaniu 4 godzin w kolejce.
      Sklep wedlowski na rynku - skrzypiące, drewniane drzwi, półki słodyczy,
      cukierków w "złotkach" i fantastycznych muszelek czy innych baryłek. Smak
      kotleta mielonego w restauracji (kogo teraz stać na niedzielny obiad w
      restauracji?). Lody na Złotej do termosu...
    • Gość: bio Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.10.05, 12:29
      Marmolada z buraka - z boku była taka galaretka . Czasami udało się wybłagać
      samą galaretkę.
    • yabol428 Re: Przysmaki epoki PRL 14.10.05, 13:34
      W czasach totalnego kryzysu (początek lat '80), gdy brakowało w sklepach herbaty, sprzedawana była jako produkt zastępczy... herbara z jarzębiny! Sprzedawana była w papierowych szarych torebkach, takich jak na cukier, a smakowała jak jakieś ziółka lecznicze.
    • Gość: Gosciuwa Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 17.10.05, 16:46
      Oj sporo tego jest, tesknie za dropsami, takie w ruloniku, jak one mi smakowaly....
      Lizaki kojaki, takie kwadratowe cukiereczki - toffi z makiem- chyba sie
      nazywaly pieguski. Gorzka czekolada przemycana w rosji w blokach (nie
      tabliczkach ) ktora trzeba bylo pila ciac, albo na tarce taka byla twardz,
      nadawala sie do przetopienia i do robienia andrutow. W rosjo mozna bylo tez
      kupic taki napitok, zfermentowany kompot w butelce cala frajda dla nieletniej
      koloni.
      Oczywiscie gumy Donaldy ktore byly niesamowicie twarde, dopiero jak tracily smak
      to robily sie miekkie. Lody bambino, smietankowe..... milki sa bardzo podobne
      ale nie to samo.
      Napoj chmielowy dla dzieci, zawsze mozna bylo sie pochwalic ze sie piwo pije.
      Sok do syfonu na naboje o smaku pepsi, czerwona orenzada, ktora farbowala usta
      na czerwono itp itp
      Ah ta nostalgia
    • Gość: grzesiek Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 21:03
      1. Browkola-świetny napój, coś między colą a podpiwkiem
      2. niepasteryzowane piwo Gdańskie
      I wiele z tego co wymieniliście. Staram się nie kupować dzisiejszych wcieleń,
      nawet gdy są identyczne z tymi sprzed lat. Dzisiaj to nie smakuje, po co
      niszczyć wspomnienia.
    • Gość: Kropla Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 19:56
      Zdecydowanie Polococta!! Nie ta dzisiejsza! Tylko tamta w szklanych butelkach!
      Smak niezapomniany!!!
    • sigridcz Re: Przysmaki epoki PRL 30.01.06, 17:51
      oranżada w proszku spożywana prosto z torebeczki bez rozpuszczania w
      wodzie,gumy balonówy z Donaldem albo Bazooki,kamyczki,draże kokosowe,ćwiartka
      świeżego chleba z kubełkiem chudego twarożku homogenizowanego lub waniliowego
      (kupowane na przerwie a konsumowane w czasie lekcji za plecami
      kolegów/koleżanek tak ażeby p-sorowie nie dojrzeli) :))
      • rudewredne Re: obwazanki 31.01.06, 17:57
        takie suche na sznureczku,
        mleko w tubce i ryz prazony pychaaaaaa.
    • Gość: Kicia Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 21:13
      Blok czekoladopodobny ze szczecinskiego Gryfa (z takim chlopcem,ktory mial na
      sobie gigantyczne trampki i niosl plecak)...Czekolada Twardowska (obowiązkowo!)
      i Malwa (o ile dobrze pamiętam) ze zmielonymi chrupkami...Vibovit i Visolvit
      (dla starszaków)-najlepiej sie je pilo w upaly...Andruty...Lentilki kupowane w
      sklepie u takiego jednego Araba (dzisiejsze L.to chlam )...Toffi z
      makiem...Oranzadki w woreczkach (na poczatku lat 90. gdzies nad morzem kupilam
      se taka,w ktorej nawet plywal jakis kawalek pomaranczy)...superwypasna Woda
      Grodziska...Ech, slinka leci:>
      • Gość: Sandra Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 00:03
        Ja pamiętam batony z Telesforem. Mama robiła mi domowe krówki. Ale pychota!
        • Gość: justyna Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 09:30
          Oranżada w workach, z rurką.
          • ewa.c3 Przysmaki epoki PRL 27.03.06, 17:18
            A pamiętacie czekoladę "hobby". Można było zbierać np. zdjęcia samochodzików. :)
            , albo lody Bambino noszone przez pana w pudle .I facet nawet miał biały fartuch .
    • Gość: koneser Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.noname.net.icm.edu.pl 27.03.06, 17:43
      Słynne oryginalne przysmaki z wyselekcjonowanych kalifornijskich owadów!

      www.allegro.pl/show_item.php?item=94855856
    • Gość: melena2 Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.cc / *.devs.futuro.pl 27.03.06, 21:21
      Granulovit - taka jakby oranżadka w granulkach, sprzedawana w małych, pękatych
      torebkach.
      Batony "Kubuś" - troszkę większe objętościowo od dzisiejszych "Bajecznych",
      zdecydowanie tłustsze i bardziej gładkie w środku (w "Bajecznych" trafia się a
      to kawałek wafla,a to orzeszek).
      Wyrób czekoladopodobny Wedla - z makami na papierku i napisem "Iw kryzysie nie
      damy się!".
      Kajmak - gotowało się skondensowane mleko w puszce i potem tą słodką masą
      przekładało się wafle.
      Gruźliczanka z automatu. W automacie stała (albo i nie) szklanka w obręczy z
      drutu. Można było kupić wodę droższą (z sokiem), albo tańszą (bez).
      Guma do żucia "Bolek i Lolek" upiornie słodka, wycofana ze sprzedaży (podobno
      zawierała jakieś niebezpieczne dla zdrowia substancje)
      Napój gazowany "Ptyś"
    • Gość: mapela Re: Przysmaki epoki PRL IP: 213.77.0.* 27.03.06, 23:21
      Do dziś pamiętam kiełbasę Serwoladkę, baton czekoladopodobny Bambo, gumy Turbo,
      czekolady Malajska, Jedyna i jeszcze wafelki Kukuruku - moja siostra za nimi
      szalała (z powodu historyjek, naklejek czy czegos takiego).
      • Gość: IGA Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.CNet2.Gawex.PL 27.03.06, 23:28
        Absolutnie nr 1- OVOVITINA!!!!!!! kto wie , gdzie ja mozna kupić?
        Nr 2 -batony krymskie! Pyyyyyycha!
    • Gość: koneser Re: Przysmaki epoki PRL - owady IP: *.noname.net.icm.edu.pl 28.03.06, 12:12
      oryginalne przekąski z owadów :]

      www.allegro.pl/item94855856__slynne_oryginalne_przysmaki_z_owadow_.html
      • Gość: gość'59 Re: Przysmaki epoki PRL - owady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 21:00
        A ja pamiętam owoce jarzębiny w czekoladzie - średni pomysł i takie suchary
        mazurki - takie płaskie, twarde, z rodzynkami.
        Kiedyś na stopie, w Orzyszu kupiliśmy bułgarski "koniak" Slancev Briag
        (Słoneczny Brzeg) - bo nic innego nie było - i piliśmy to ciepłe, z flaszki w
        jakimś żuku zagryzając tym mazurkiem - totalna tragedia.
    • Gość: norsk_skogskatt Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.w86-209.abo.wanadoo.fr 28.03.06, 23:23
      1.krówki z Milanówka (pewnie lata 60?te, potem zniknęły, wytwórnia była prywatna) Teraz widuję
      okazyjnie w Szwajcarii lub w Niemczech importowane z Polski krówki, świństwo, twarde jak kamień.
      2.Obwarzanki na sznurku
      3.Wafle kwadratowe lub okrągłe w papierowych opakowaniach, duże oraz ryż dmuchany
      4.Wata cukrowa biała (we Francji sprzedają różową, kolor mnie dobija)
      5.Kisielki i budynie z torebki. Zwłaszcza kisiel o smaku żurawinowym (niby na mące kartoflanej, ale
      niech tam. Na zachodzie jakoś nikz na takie kisielki nie wpadł. Teraz gotuję sama z prawdziwych
      owoców.
      6.Aliofil na przeziębienie. W czasie epidemii grypy autobusy szatańsko cuchnęły czosnkiem, bo każdy
      używał. Po tygodniu nawet palce u nóg woniały czosnkiem.
      7.Ktoś wspominał o Danusi i Wojtku. To to samo. W latach 60tych była Danusia. w papierowym
      opakowaniu z biało niebieską banderolą. Za Gierka dokonano zmiany asortymentu, batonik nazywał się
      już Wojtek. był w sreberku z badaj czerwono zieloną banderolą i dwukrotnie wyższą ceną.
      8.Rodzynki w czekoladzie towarzyszyły mi przez całe dzieciństwo i młodość aż do kartek na słodycze.
      Kosztowały 7.80. I nigdzie już takich nie jadłam!!

      • Gość: niunia Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 27.04.06, 02:45
        Wafelek TOLA- nie rozumiem, dlaczego nie ma juz niczego tak pysznego?? sklepy
        spolemowskie i ich wszelkie dobra. mniam.
        • miecia9 Re: Przysmaki epoki PRL 27.04.06, 10:48
          a ja pamiętam pyszny smak DELICJI ummmm te dzisiejsze nie smakują mi a mają
          niby delikatniejszy biszkopt brrrrr

          Pamiętam też wafelek PRINCE POLO (bardzo żadko występujący w sklepach) ale ja
          dostawałam w samolocie często w tamtych czasach latałam z rodzicami a więc
          miałam aż 3 szt. mój i 2 od moich kochanych staruszków. Byłam wtedy taka
          wniebowzieta. Zjadanie wafelka było całym specjalnym rytułał:
          ze zwinnością wiewiórki rozdzielałam wafelek zewnętrzny zjadałam go
          póżniej zeskrobywałam masę
          odzielałam następny wafelek ach to były czasy aż łezka w oku się kręci
          Te dzisiejsze PRINC-y nie smakują mi.

          W samolotach dawali wtedy też cukierki szklaki w kształcie mandarynek
      • Gość: MI Re: Przysmaki epoki PRL,swietny watek :-) IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 18.06.06, 15:44
        Przypomnialy mi sie daktyle w kostkach,wiele palm w domach wyroslo z
        pestek,ktore w nich byly.
    • monia1996 Re: Przysmaki epoki PRL 27.04.06, 13:39
      No cóż, jako wiejskie dziecko wiele z rarytasów wymienianych powyżej mnie
      ominęło (jedzenie przedszkolne, dary itp.). Pamiętam za to negatywnie marmoladę
      z ogromnych puszek (mama kupowała całą taką puszkę, bo wyprawa do miasta na
      zakupy odbywała się nie częściej niż raz w miesiącu). Oranżada w proszku -
      obowiazkowo. A pamiętacie takie landrynki pomarańczowe (w kolorze i smaku) o
      kształcie księżyców / cząstek pomarańczy ? Ostatnio zebrało nam się na
      wspominki tamtych przysmaków z mężem. 10-letnia córka patrzyła na nas jak na
      kosmitów ......
      • nottscounty Re: Przysmaki epoki PRL 28.05.06, 22:30
        Tyle wątków że nie jestem w stanie wszystkiego przeczytać.
        Dla mnie jednak hitem były KIEłBASKI LESZCZYńSKIE i POLO COCTA
        • Gość: prawoB Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 20:26
          W Szczecinie, lata'80 tzw. całuski na Pl. Żołnierza, frytki z pieczarkami
          w "Kogucikach" na Bramie i tosty. Poza tym draże młeczne i blok turystyczny.
          Przed szkołą sniadania z kolegami "jogurt owocowy" i bułka, kupione
          w 'mleczarni' w Zdrojach. Piękne czasy.
        • liftertoja Re: Przysmaki epoki PRL 29.08.14, 20:09
          A mi sie przypomnial taki smakolyk jak "maczki" - do kupienia w warzywniaku. Takie ciastka, ktore tak naprawde skladaly sie z gotowanego (?)maku zalanego miodem (i chyba czyms, co ten miod krystalizowalo). Bo bylo to wielkosci pudelka zapalek, twarde okrutnie. Ssalo sie to kwadrans albo i wiecej, a potem juz mozna bylo pogryzc.

          No i jeszcze ojciec czasem robil "cukierki" z cukru smazonego na patelni - robil sie karmel, wylewalo sie to na pokrywke od garnka, a po ostygnieciu rozbijalo na twarde i czasem ostre kawalki.
    • zona_jarka Re: Przysmaki epoki PRL 01.06.06, 10:29
      Czekolada Jawa coś tam w niej chrupało chyba mielone andruty.
    • Gość: zenka Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 11:33
      Ja się tylko do słodkości ograniczę. Cała moje dzieciństwo przypadło na czasy
      PRL-u.

      Czego mi dziś brakuje, a jest nie do kupienia? Jak ktoś już wspominał wcześniej
      w tym wątku-Mazurka, płaskie toto było coś jak maca, półsłodkie, nafaszerowane
      rodzynkami. Brakuje mi cukierków grylażowych, ,,orzeźwiających''(miętowa
      skorupka, nadzienie owocowe), cukierków ,,kwiat jabłoni''(różane nadzienie...),
      napoju ,,złota rosa'', napoju ,,frument'', słynnego ,,Bloku''. Krówek-takich
      dużych, ważących ok 50 gram, sprzedawanych na sztuki,o smaku truskawkowym.
      Lizaków owocowych, które zdaje się kosztowały 50 gr za sztukę, w zielonym
      papierku, miały podłużny kształt i produkowane były w czterech kolorach:
      różowym, białym, żółtym i zielonkawym...Dużo by jeszcze wymieniać :(

      Co można nadal, bądź znów kupić i smak pozostał ten sam? Ano
      cukierki ,,Kapitańskie''(10 pkt/10), ,,Kukułki''(to
      samo), ,,Kopalniaki''(j.w.), batony ,,Adaś'', ,,Jacek'', ,,Danusia''(znowu
      10/10!), no i moje nieodżałowane drażetki(wtedy się groszki mówiło)
      pomarańczowe z waflowym nadzieniem(produkowane bodajże przez Odrę).

      Ja miałam szczęście urodzić się w tym najlepszym okresie PRL-u, końcówka
      Gomółki początek Gierka. Sklepy były dosyć przyzwoicie zaopatrzone. Żal mi za
      to było młodszych roczników, urodzonych w osiemdziesiątym roku i później. Wtedy
      rzeczywiście był już tylko ocet na półkach i kilometrowe kolejki, a wszelkie
      słodkości reglamentowane. Cóż, za kilka lat już mieli szansę nadrobić
      zaległości. Komuna zdechła.
      • Gość: starsza Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 03.06.06, 09:19
        A cukierki "Ulubione" ktoś pamięta?
        Nigdy nie zapomnę ich smaku.
        Nie ma już takich.
        • Gość: rudi ridz Lody Cassate IP: *.135.broadband6.iol.cz 24.07.06, 22:52
          czytało się kasaty,
          ptasie mleczko
          gofry z bitą śmietaną
          i rurki też
          mleko w tubce
          cukierki w okrągłych żółtych opakowaniach z dziurką - smak waniliowy i czekoladowy
          • ten_azorek Re: groszki 28.08.14, 11:01
            Groszki! Jarzębinki, jeszcze małe, prawie czarne mocno czekoladowe w zółtym pudełku, takim dysku, z dziurką na burcie i tą dziurką się wysypywało na dłoń...Mmmm...A z wczesnego dzieciństwa pamiętam kolorowe groszki w przezroczystym zającu. Ktoś kojarzy?
            Batonik Wojtuś z białym nadzieniem, batoniki ze zdjęciem lalek, np. Dolores z różowym nadzieniem...
            Blok agarowy na wagę...

            Kabanosy! Gdzież tym dziesiejszym do nich! Myśliwska, krakowska sucha, to były smaki...I nie dlatego, że rzadko się to jadło. One naprawdę były lepsze. Szynka to było coś kruchego, pysznego, nie lepiła się na drugi dzień, woda z tego nie kapała, polędwica surowa - fantastyczna. Teraz patrzysz na wędliny, wszystko różowe jak jakie gacie, takie samo, tak samo smakuje, obrzydliwe, nie wiesz co jeść, a wszystko niby jest...

            Hot-dog z pieczarkami - pycha. Frytki z pieczarkami, jak to się wcinało! Ja szczecinianka, więc paszteciki i barszcz obowiązkowo. Taki nasz specjał :) Najlepsze były na Wielkiej, dziesiejsza ul. Wyszyńskiego. I tu perełka: te paszteciki nadal istnieją, jadalne, owszem, więc mają jakąś markę. Na E. Plater otworzył się punkt z pasztecikami z wielkim szyldem PASZTECIKI Z WYSZYŃSKIEGO. Serio :))))) Nie wiem czy jeszcze jest, ale jakieś trzy lata temu był.
            • liftertoja Re: groszki 29.08.14, 20:13
              Heh, pamietam te zajace z grposzkiem, faktycznie.

              smak mysliwskiej za wczesnego Gierka, potem juz zeszla na psy.

              A z rok temu na cmentarzu (!) kupilem prawdziwe, uczciwe (czyli slodkie, lepkie, owocowe i do ktorych kleil sie papier opakowania) DROPSY.

              Zona nie rozumiala, ale zarlem je i prawie plakalem. Smak dziecinstwa, kurde.
    • Gość: Arua Ulubione IP: *.20-2.cable.virginm.net 04.08.15, 00:42
      Ja dodam : suchary pakowane po 4 pychota, buskowianka,mleko skondensowane, chleb że śmietaną i cukrem, andruty - wafle jak opłatek, groszki smietanowe żółte pyszne,saletra potasowa 😊,cukierki na choinkę podłużne w paski, galaretka w czekoladzie, wata cukrowa, truskawka homogenizowana
      • hel-a60 Re: Ulubione 06.08.15, 19:47
        Rocznik 60.Wszystkie wymienione na forum artykuły pamietam.Ale jest jedna rzecz chrupka krakowska(nie chrupanka) .ktos wspomnial ze kosztowala 2,10.tak, zawinieta w celofan i taka papierowa czerwoną etykiete,nigdzie nie trafilam na foto, moze ktos ma foto albo wie gdzie szukac, kto produkowal.
    • ifigiena Re: Przysmaki epoki PRL 08.10.15, 22:16
      Witam serdecznie,

      A czy ktoś pamięta może cukierki w polewie czekoladowej z prawdziwej czekolady (z lat 80-ych), z chrupiącym, przezroczystym karmelem pod czekoladą i przepysznym, aromatyzowanym nadzieniem w środku? Zawijane były w zielono-pomarańczowy papierek... W tamtych czasach wyrobów z prawdziwą czekoladą było raczej niewiele, więc podejrzewam, że producentem musiała być jakaś znana marka... Były wtedy dość popularne i uważane były za cenną zdobycz.-) Niestety, w ogóle nie pamiętam ich nazwy....
    • krkowalski Re: Przysmaki epoki PRL 02.03.16, 23:53
      czekoladki maja, takie pomadki o kształcie jak teraz malaga i w złoto czerwonym opakowanku. pychotka
      • minniemouse Re: Przysmaki epoki PRL 22.03.16, 03:55
        a ktos pamieta Kawusie Likworowa i ryz dmuchany?
    • pkt4a Re: Przysmaki epoki PRL 08.04.17, 20:52
      "Baton Krymski" , ryż dmuchany w dużych torbach foliowych , oranżada/lemoniada w kapslowanych butelkach 0,33 l. , w ówczesnych "Wiadomościach" tj w Dzienniku Telewizyjnym TVP1 spikier z taką powagą ogłaszał komunikat niemalże rządowy jak z frontu : "Z Kuby płyną statkiem na nasze świąteczne stoły cytrusy"

      --
      1 %
      wolnoscodreligii.pl/
    • feelek Re: Przysmaki epoki PRL 17.10.22, 09:07
      Smak karpia na Wigilii - po odstaniu na mrozie 3 godzin .... pani w tekturowej budzie pod Pałacem Kultury i Nauki pakowała karpia w najświeższe wydanie " Głosu Robotniczego"....
      Nie smakuje jak ten obecny odławiany w Lidlu przez pana w nieskazitelnie czystym kombinezonie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka