Gość: T-800
IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl
17.07.05, 22:54
Poniżej wklejam rewelacyjny dowcip, z którego para uchodzi na końcu. Może
ktoś z Was wymyśli jakąś lepszą pointę? :->
Nauczycielka pierwszej klasy, pani Magda, miała ciągle kłopoty z jednym z
uczniów, spytała więc:
– Jasiu, o co ci chodzi?
Jasio odpowiedział:
– Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie, a
ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!
Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora. Kiedy Jasio
czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację.
Dyrektor powiedział pani Magdzie, że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie
odpowie na żadne pytanie, będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie
sprawiać więcej kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono
wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu, po czym dyrektor
zaczął zadawać pytania.
– Ile jest 3 × 3?
– 9.
– Ile jest 6 × 6?
– 36.
I Jasio odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor, a na które
uznał, że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi. Dyrektor spojrzał na
panią Magdę i powiedział:
– Myślę, że Jasio może iść do trzeciej klasy.
Pani Magda spytała, czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań. Zarówno
dyrektor jak i Jasio zgodzili się (i wtedy się zaczęło). Pani Magda spytała:
– Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
– Nogi – po chwili odpowiedział Jasiu.
– Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam?
– Kieszenie.
– Co zaczyna się na „k” kończy na „s”, jest owłosione, zaokrąglone, smakowite
i zawiera białawy płyn?
– Kokos.
– Co wchodzi twarde i różowe, a wychodzi miękkie i klejące?
Oczy dyrektora otworzyły się naprawdę szeroko, ale zanim zdążył powstrzymać
odpowiedź Jasia, ten powiedział:
– Guma do żucia.
Pani Magda kontynuowała:
– Co robi mężczyzna – stojąc, kobieta – siedząc, a pies na trzech nogach?
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy, ale zanim zdążył się odezwać Jaś
odpowiedział:
– Podaje dłoń.
Jako że Jasio radził sobie nadzwyczaj dobrze, pani Magda postanowiła zadać mu
kilka pytań z serii „kim jestem”.
– Wkładasz we mnie drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż
tobie.
– Namiot.
– Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Drużba zawsze ma
mnie pierwszy.
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty, ale Jasio
odpowiedział bez wahania:
– Obrączka ślubna.
– Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz,
czujesz się dobrze.
– Nos.
– Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
– Strzała – odpowiedział Jasio.
A dyrektor odetchnął z ulgą i rzekł:
– Wyślijcie Jasia od razu na studia. Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle
odpowiedziałem.