Dodaj do ulubionych

Jezyk staroziomalski :)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 03:22
to opowiadanko pisane w jezyku... STARO-ZIOMALSKIM :)
slang hip-hopowcow sprzed kilku stuleci...
www.pik-pok.prv.pl

Język Staroziomalski
Tego dnia dwie ziomale browarzyli. Kupione było po cztery browara z
hipermarketa. Oni usiedzieli na ławkę, wyciągnięte zostało okapslowanie z
butel, no i poczęli popijać dużym łykiem. Browara były spienione, gdyż
trzęsiono nimi podczas dochodu na miejsce popicia.
- Elo pieni ten browarzyk, nie?
- No, elo, raczej, spieniony jak sukinsyn!
- A ch.. z takowym browarzykiem. Można lepiej zajarzymy się liściem? W moich
skarpetkach są zioła.
- No, to wyjmujcie, a ja obcinać będę, co by żaden policaj nas nie przyuważył.
Sięgnięto pod skarpetki jednego ziomala, oprzyrządzono nabój do lufy, nabito,
podpalono, i zaczęły się machania, krztuchania, wydechania, jednyn słowem
grano w zielone. W takt wdechów i wydechów dymiastych ziomalstwo poczęło
śpiewać cudną zielastą pieśn:
- Macie, łapcie macha!
- eh, ekh, ekhu, ekhu, o ku..! To jest klasyka!
- Raz, raz, ciągnę palonko!
- Na tle roślinności ustawiam kamuflaż!
- nie obiecujem, z trawą obcujem :)
- Miewam haj, i odpluwam, czuwam, haluny znam
A refrenczyk szedł tak:

- Wiec czy gracie w ziele? Gram, i to wiele
- Macie ziele? Mam, ino niewiele.
- Dacie mi ziele? Nie ma ambarasu, dam po dwa pięć za gram, bo mało narwałem z
lasu.

Wtem policaj przyszedł na miejsce, w którym dokonywano właśnie karygodnych
występków konopnych.
- Elo, komandos społecznej policyji, Co to za nielegal? Łachudry konopne!
dowodami osobistemi mnie tu zamachajcie!
- Co to, mamy tu? Edwardo Ziomalczyk, Alberto Popalisty. No nieładno! Mamy was
już w kartoteka. Tera za recydywe pójdziecie siedzieć na pierdel!
I takim nie-optymistycznem gestem historyja nasza dobieżła kończenia.
Pozdrawy dla całej Warszawy i pozostałych okolic Polskości, i Globalistości, i
Wszechświato-całośc
Obserwuj wątek
    • Gość: Le Ziomme Wiersz po staroziomalsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 18:01
      z tej samej strony -
      "Wiersz Staroziomalski
      Ten wiersz jest pisany w fikcyjnym języku staroziomalskim,
      czyli slangiem wyimaginowanych ziomali hip-hopowcow z przed kilku wieki...

      Odraczone niedopałki po herbacianych rulonach
      Rozrzucone pokój mój obeścierają w szystkich stronach
      To reszczka po wczoraszczym "melange"
      Moi ziomkowie bywali ze mną wtedzie
      po zżartym obiedzie
      w izbie domostwa mego,
      gdzie raczyliśmy se na ochlay i na opał
      tymi specjałami, co dają kopa
      A tera... już się specjały wykończyły,
      specjałów jest na niby...
      i co dziełać?
      a to nagło mój cell phone dyrga, szmerga,
      chyba sam ktoś się do mnie szerga
      Ja bieram przyrząd w ręku i rzekam "elo"
      A sam ktoś proponuje ustawke
      o siódmej godzinie na podwórzu, pod huśtawkę
      Przykicam wtenczas, a tam już aptekarz czeka
      i wyjmuje zza pazuchy leka
      I można nowszym lekiem się zarajcować
      tę okazyję żeśmy muszęli wypróbować"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka