elth Re: Rozmowy dzieci : 22.08.05, 21:11 Autentyk. Corka najomej naszej rodziny, trzylatka, wykorzystala chwile nieuwagi rodzicow. Poszla do ogrodka, kucnela i... zrobila tam kupe. Potem wsadzila w nia palec, nasmarowala sobie druga reke i krzyknela:-Mamus, pats, jestem muzyn!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: Rozmowy dzieci : 22.08.05, 21:23 Godzina 22:15 - ciemno, zima, Szklarska Poręba, okolice stoku narciarskiego Puchatek. Schodzimy właśnie z nocnej jazdy (ja, mąż, starszy 10-letni syn i młodszy 7- latek). Tata: "No, dzieci - idziemy do samochodu" Młodszy (z oburzeniem, podniesionym głosem): "Tato! Jak to?! Przecież OBIECAŁEŚ (sic!), że pójdziemy jescze do KNAJPY!!!" Świadkowie: ...????!!!!!!... Komentarz: słowem "knajpa" określamy w naszej rodzinie potocznie każdy rodzaj punktu zbiorowego żywienia, czyli zarówno: elegancką restaurację, pizzerię, fast-foodowe "restauracje", jak również (i tak było w powyższym przypadku) mini- bary serwujące szybkie jedzenie, tutaj: barek przy zjezdzie ze stoku. Faktycznie tatuś obiecał synkowi że pójdą coś zjeść/wypić po ostatnim zjeździe - stąd "święte" oburzenie młodego :-) Ale żebyście widzieli miny tych ludzi :-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agilla Re: Rozmowy dzieci : IP: *.chello.pl 22.08.05, 23:55 Mój 5-letni syn dziś do ojca(o swojej 17 letniej siostrze)mówi ...ale to sie nasmarowała tym balsamem.... Odpowiedz Link Zgłoś
condziu Re: Rozmowy dzieci : 23.08.05, 01:24 Z pamietnika nianki: Jak robi piesek? - Hau Hau Jak robi kotek? - Miau Miau Jak robi swinka? - Hrum Hrum a jak robi Mama? - Ahhhh Ohhh Aaa Odpowiedz Link Zgłoś
lilarose Re: Rozmowy dzieci : 23.08.05, 09:56 Dwie małe dziewczynki bawią sie przed blokiem. Nagle jedna przygląda się drugiej i mówi: - Ty kochasz Patryka! - Nie!!! - Tak!!! - NIe!!! - A własnie że tak, bo stoisz w tym miejscu, gdzie on wczoraj stał! Kłóci się kilkuletnie rodzeństwo: Siostra(wkurzona): A twój tata jest głupi! Brat(bez namysłu): chyba twój! Kilkuletnia dziewczynka: Mamoo, co to jest prezerwatywa? Matka: To taki japoński zwyczaj. Moja siostra, bedąc w wieku przedszkolnym, jak wiekszość dzieci przechodziła wypadanie zebów mlecznych. Pewnego dnia siedzielismy całą rodziną u babci na herbatce z ciastem. Moja siostra(jedząc ciasto): - Co to, babcia kamienie dodała do ciasta? (po chwili) nie, to mój ząb! (chwile grzebie w buzi, po czym tryumfalnie wyciąga oblepionego caistem mleczaka. Rodzice padli ze śmiechu Jak miałam 4 lata, miała mi sie urodzic siostra. Akurat byłam u dziadków. Dziadek: No i co, Lilka, co bys chciała, żeby ci bocian przyniósł: siostrzyczkę czy braciszka? Ja(zdziwiona): Dziadku, ale dzieci nie przynosi bocian! Dzieci sie rodzą! Nie wiedziałeś, czy zapomniałeś? Dziadzio konsternacja, stojąca obok ciotka omal nie umarła ze śmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atena Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 11:14 Moja 6-letnia córka tak mnie kiedyś zastrzeliła: Ponieważ mamy drugą malutką córeczkę, ja sypiam z małą bo karmię ją piersią, a mąż przeniósł się do pokoju starszej córki. Pewnego razu mówię żartobliwie do starszej: - wiesz co, chcę spać z moim mężem, bo ciągle on śpi w twoim pokoju, jestem trochę zazdrosna,przeniosę malutką do jej łóżeczka a ona mi na to ( z całą powagą sześciolatki): - zwariowałaś???? chcesz mieć trzecie dziecko???? Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinia Re: Rozmowy dzieci : 23.08.05, 11:30 Ja gdy miałam 6-7 lat. Wizyta w zoo w Krakowie. No i malutka Ewelinka zobaczyła jakas małpe(nie pamietam jak sie nazywala) i na cały regulator- MAMO TO MAŁPA JEST MĘZCZYZNĄ!Dodam ze obok nas stały zakonnice.... -------------- "czy kobieta moze zrobic z faceta milionera? tak jesli byl miliarderem" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ad Re: Rozmowy dzieci : IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.08.05, 20:17 myslisz, że zakonnice nie wiedziały, że wśród małp też są osobniki rodzaju męskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ya dzieci są szczere... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 21:05 byłam w toalecie kiedy zadzwonił telefon, poprosiłam mojego 5 letniego syna żeby odebrał. Po chwili słysze: syn: halo ..... syn: mama jest, ale teraz sika... ...do dziś nie wiem kto wtedy dzwonił!!:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toop.toop Re: Rozmowy dzieci : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.06, 13:43 apropos zakonnic: Moja córka w wieku 3 lat wybrała się z moim bratem ( przeaparat) na spacer. zawsze lubiła powtarzać słowa dorosłych o czym ów nie wiedział. Mijając zakonnice: idą babyjagi Mijając starszą panią: zejdź z drogi grubasie Brat juz na spacery nie chodzi z moja małą mimo, że ta ma 7 lat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hefr Re: Rozmowy dzieci : IP: *.local.pl / 62.29.157.* 23.08.05, 11:50 Kiedys (parę lat temu zimą) idę sobie ulicą a przede mną małżeństwo z dwójką małych dzieci. Rodzice ciągną sanki na których siedzi brzdąc - ma ze dwa latka. Obok sanek drepcze straszy brzdząc - ma z 5 lat. Starszy mówi do małego: - Przesuń się. - Nie - odmawia dwulatek. - Przesuń sie!! - głośniej domaga sie starszy. - Nie. - No wydupiaj!!! - krzyczy starszy. Myślałem że głowy rodziców poodpadają tak sie zakręciły najpierw na młodego potem czy czasem ktoś tego nie słyszał..... Odpowiedz Link Zgłoś
margoja Re: Rozmowy dzieci : 23.08.05, 13:24 mój młodszy brat nie mógł sobie poradziś z wymową " chrabąszcz" dlatego u nas latem latały "proboszcze":))) Odpowiedz Link Zgłoś
alfee Re: Rozmowy dzieci : 23.08.05, 14:30 Mój brat zawsze słyszał, że bociany są w Afryce. Jest wiosna, jedziemy pociągiem. Nagle moja mama widzi przez okno bociana i woła do dziecka (wówczas 3-4 letniego): Zobacz, bocian! A mój brat z wielkim zdziwieniem: To juz Afryka?? Wszyscy w przedziale mieli niezły ubaw :) Inna historia: Pojechaliśmy na wakacje na Kaszuby nad jezioro. Braciszek wtedy 3-letni zobaczył jezioro po raz pierwszy w życiu i się pyta: "A co ta kasuba tak sumi i sumi?" (czyli "szumi" :) A teraz bardziej współczesna historia: Moja 6-letnia córka bawi się lalkami Barbie i słyszę dialog (rozmawiają lalki) lalka A: Ratunku, ratunku!! Córka głosem spokojnego narratora: "Egzekucja odbędzie się niedługo" lalka B wyjmuje komórkę (taką lalkową oczywiście:) i dzwoni: "Halo, mamo jesteśmy w więzieniu. Jak myślisz, uratujesz nas?" Wyimaginowana mama: "Oj, nie wiem, czy mi się uda. Zostańcie na razie w więzieniu. Zawsze jest coś dobrego po egzekucji". :))) To jest typowa zabawa mojej córki. Kiedy się bawi i czasami podsłuchuję (bo nie pozwala mi słuchać) to mało nie sikam ze śmiechu. Sama nie wiem, skąd dzieci mają takie pomysły:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pedagog Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 19:32 Moja 6-letnia córka bawi się lalkami Barbie i słyszę dialog (rozmawiają lalki) > lalka A: Ratunku, ratunku!! > Córka głosem spokojnego narratora: "Egzekucja odbędzie się niedługo" > lalka B wyjmuje komórkę (taką lalkową oczywiście:) i dzwoni: "Halo, mamo > jesteśmy w więzieniu. Jak myślisz, uratujesz nas?" > Wyimaginowana mama: "Oj, nie wiem, czy mi się uda. Zostańcie na razie w > więzieniu. Zawsze jest coś dobrego po egzekucji". - !!!!!!!!! Czy ty jesteś sędziną, strażnikiem więziennym czy kimś takim?! jeśli tak, to nie rozmawiaj o pracy przy dziecku, a jeśli nie, to zainteresuj się, jakie filmy ona ogląda! albo z kim się zadaje! Sześcioletnie dziecko nie jest w stanie wymyślić sobie "egzekucji", jeśli o niej wcześniej nie słyszało! Może "przypadkiem" obejrzała kilka scen w jakimś filmie, którego na pewno nie powinna była oglądać, i teraz w zabawach odreagowuje wmawiając sobie, że po "egzekucji zawsze jest coś dobrego"! Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: Rozmowy dzieci : 24.08.05, 02:46 > powinna była oglądać, i teraz w zabawach odreagowuje wmawiając sobie, że > po "egzekucji zawsze jest coś dobrego"! Kiedy to prawda... Odpowiedz Link Zgłoś
alfee Re: Rozmowy dzieci : 24.08.05, 08:33 Nie, nie jestem sędziną ani strażnikiem strażnikiem więziennym. W telewizorze mam tylko 2 programy: 1 i 2, a córka ogląda jedynie dobranockę o 19.00 i w soboty dodatkowo bajkę rano. Żadnych filmów nie pozwalam oglądać, nawet takich jak "M jak Miłość". Natomiast czytam jej dużo, bardzo lubi baśnie Grimmów. A one nie są szczególnie przesłodzone. Zauważ, że w bajkach zawsze zło jest karane, a dobro zwycięża. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Bajki i dzieci... IP: *.botany.gu.se 25.08.05, 14:58 A moze to byl Andersen? (np.Krzesiwo). Ja jako dziecko kochalam basnie Andersena, a moja ulubiona byl "Duzy Klaus i Maly Klaus". Na koncu tej basni duzy Klaus uszkadza (siekiera) zmarla wczesniej babcie Malego Klausa, potem zabija takze swoja (z zawisci) i usiluje ja sprzedac. Pamietam mgliscie jak rodzice prosili mnie zebym nie opowiadala juz tej bajki innym dziecia w przeczkolu :) Odpowiedz Link Zgłoś
othala76 Re: Bajki i dzieci... 23.07.06, 22:08 Mój synuś - 2latka - w czasie wizyty w księgarni wybrał sobie książkę o dinozaurach - na okładce jak byk: dla dzieci od lat 6. ja: jesteś za malutki na tę książeczkę, wybierz sobie inną on: nie jestem malutki - jestem duzy!!! ja: nie kochanie, to jest książeczka dla większych dzieci, ty jesteś za malutki. on: NIE JESTEM MALUTKI, JESTEM DUŻY!!! DZIADEK MI POWIEDZIAŁ, ŻE JUŻ MAM METR!!! Odpowiedz Link Zgłoś
laverne Re: Bajki i dzieci... 28.07.06, 17:10 Rozmowa dwóch chłopców (ok. 6-8 lat) w kolejce do orczyka na stoku. - I jak ci się jeździ? - Dobrze. Raz się wywaliłem. - A ja nie. - Jakaś baba na mnie wjechała to się wywaliłem… Jak masz na imię? - Oskar - Jak? - Oskar - Jak???? - Oskar… A Ty? - Gniewko - Jak? - Gniewko - Jak???? - Gniewko. To staropolskie imię… I pomyślałam sobie, gdzie te czasy Pawłów, Tomków i Piotrków… Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: Bajki i dzieci... 27.09.06, 16:33 Ha, ha, ha. Znam tę bajkę. Nauczyłam się ja opowiadać i opowiadałam bratu. Ale nikt nie interweniował ^_^. Może wyjaśnię, o co chodzi z tą zawiścią - Duży Klaus wyrządzał Małemu krzywdy, na których ten w ostateczności w cudowny sposób zyskiwał. Gdy Duży Klaus orientował się w sytuacji, próbował powtórzyć sukces Małego. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Trąba a nie pedagog!! 25.08.05, 15:17 Co się pultasz? Pedagog z Ciebie, a nie widzisz, że to dziecko nawet nie rozumie, co to jest egzekucja? Skoro mówi: "Zawsze jest coś dobrego po egzekucji" to znaczy, że zwyczajnie nie rozumie znaczenia tego słowa. Ja jako dziecko nadawałm imiona zabawkom na choince. No i jednego mikołaja w czerwonej czapeczce nazwałam... Mussolini. Po prostu na półce stała biografia Duce, a ja wczesnie nauczyłam się czytać, i przeczytałam tytuł. Czy to oznacza, że byłam zwichrowana lub straszona opowieściami o faszystach? Nie, ja po prostu nie wiedziałam, kto to był Mussolini. Odpowiedz Link Zgłoś
mme_crifort Re: Rozmowy dzieci : 25.08.05, 10:40 podobno po powrocie z pierwszego dnia w przedszkolu moja mama podsluchala jak bawilam sie lalkami jedna barbie do drugirj syczala znaczaco"ty dziwko " dodam ze wczesniej nie uzywalam takich slow :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moje zapamietane Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 22:22 z mojej rodzinki: - gdy w stanie wojennym tata oglądał jakiś stary sowiecki film: w końcu nie wytrzymał i rzekł " co za ciemnota". Na to moja siostra (która miała wtedy kilka lat) rzekła: Tato, to zrób jaśniej. - tata jadąc autobusem przez Warszawę z siostrą na kolanach gdy przejeżdżał przez Felix Plac (d. Plac dzierżyńskiego) o mało się nie posikał (jak i połowa autobusu, która słyszała text mojej siostry): Tatusiu, zobacz - jaka ładna bozia - rzekła patrząc na pomnik Felixa. - znajomy z córką jadą w czasie wakacyjnym pociągiem nad morze (dawne czasy, więc tłok, że się ruszyć nie można) i córeczce zachciało się siku. Mowy nie było by przepchnąć się do toalety, więc współpasażerowie poradzili by jak pociąg zwolni tato wysadził córeczkę delikatnie za okno (czyli wystawił jej pupkę i już). Gdy mała się wysikała, rzekła: "tatusiu, jak chcesz siusiu to też wystaw siusiuka za okno". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Rozmowy dzieci : IP: *.gl.digi.pl 10.07.06, 13:37 Moja piecioletnia corka bawi sie klockami Lego. Wsrod nich sa tez ludziki (takie prosciutkie: nogi, korpus, glowka i czapeczka). Dziewczyna dzielnie sie tym wszystkim zajmuje. W pewnym momencie podbiega do mnie z pudelkiem, w ktorym znajduje sie wylacznie kilka glowek i wola (sepleniac): "Tatusiu, pac. Jakie fajne PILECZKI" ;-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ata Re: Rozmowy dzieci : IP: *.server.ntli.net 23.08.05, 14:52 Moj brat uwielbial "pitolety na kapitony",uzywal "papieru fioletowego. Moj synek mial swoj jezyk np"a to wu awta" w wolnym tlumaczeniu jedzie auto,pozniej jedzil autobusem niskopoglodowym,a samochod marki Tarpan podciagnal pod jeepy. Corka natomiast na mumie mowila Pan zagojony a jak odbierala tel mowila "nie mowi sie" co znaczylo popularne "slucham" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ya dzieci mają dobrą pamięć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 21:10 mój syn ścigał się kiedyś ze swoim tatą, żeby go pocieszyć po przegranej powiedziałam, że tata szybko biega bo kiedy był dzieckiem idąc do szkoły musiał uciekać przed dinozaurami:))(taki niewinny żarcik)...pech chciał, że dwa dni póżniej w przedszkolu pani opowiadała o dinozaurach i mój syn opowiedział jej o przygodach taty z dinozaurami, biedny tata długo zastanawiał się dlaczgo przedszkolanka mało nie popłakała się ze śmiechu na jego widok kiedy odbierał syna z przedszkola:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Natalia Re: dzieci mają dobrą pamięć... IP: *.icpnet.pl 04.07.06, 23:47 Moje własne: Babcia (druga żona dziadka) zabrała mnie na targ. Po typowo "kuchennych" zakupach mówi -Chodź, kupimy jeszcze Babci kwiatki. A ja: -Babciu, ale my już zanieśliśmy Ci kwiatki na cmentarz... **** Najciekawsze jest to, że wyciągnęli to na Jej imieniny, jakieś 17 lat po wydarzeniu :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: dzieci mają dobrą pamięć... IP: *.rkt.am.lodz.pl 07.07.06, 13:40 Moja Jula, jak miała ok.2,5 roku była z babcią na zakupach w sklepie samoobsługowym. Lata i lata po tym sklepie, po czym złapała podpaski Bella i leci do babci z okrzykiem na cały sklep: Babcia, bierzemy dla mamy do pupy!!! SZOK!!! Julka uwielbia białą kokosową Princessę. Odwijam jej kolejną, no i traf chciał, że się złamała. Julka w płacz.No i dialog: Jula: "Złamałaś ją!!! Ja chcę całą!! Mama: " Córcia, ale ona jest cała, tylko są dwa kawałki" Jula: " Ona musi byc cała!! SKLEJ JĄ!!!" Mama: "Ale jak?!" Jula: "TAŚMĄ KLEJĄCĄ!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: dzieci mają dobrą pamięć... IP: *.wwg.pl 01.08.06, 17:44 Mała siostrzenica mojej koleżanki przypatrywała się, jak mama przygotowuje strój aniołka dla starszej siostrzyczki na Jasełka - aureolę, skrzydła itp.W pewnym momencie mówi: - Mamo zrób mi skrzydła, Mama zrobiła i zamontowała jej na plecy. Nagle dziewczynka zaczyna płakać i krzyczy: - Mamo, ale ja nie latam, ja nie latam! Mama na to: - Co ja ci dziecko zrobię - Jak to co? -DZIÓB!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lalala Re: dzieci mają dobrą pamięć... IP: 62.233.197.* 02.08.06, 17:08 Z moją siostrą było coś podobnego. Chciała, żeby mama obcięła jej włosy. Gdy mama obcięła, siostra rozmyśliła się. Uderzyła w płacz i chciała, żeby mama przyczepiła te włosy z powrotem. Mama pyta: "Ale jak?", siostra na to "Przyklej". Mama "Czym?". Siostra: "Taśmą klejącą!". Odpowiedz Link Zgłoś
stellastella Re: Rozmowy dzieci : 23.08.05, 21:35 moja starsza corka.....na KOMENTACJE, moja i babci jadzi, wystawy w ksiegarni o ksiazce z baba jaga............ty mamus nie mow baba jaga, ty mow babcia jadzia moj maz.......no, ktora to zrobila_? moja starsza.........to nie ja moja modsza................JA TEZ TO NIE JA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babcia Re: Rozmowy dzieci : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 22:17 Przed wyjściem na spacer babcia prosi wnuczka / 2 latka/:siusiaj bo wychodzimy,maluch napręża się i siku nie ma. BABCIA, SIUSIAK NIE DZIAŁA- odpowiada rezolutnie. Odpowiedz Link Zgłoś
adrian4u Urban Legends 06.07.06, 11:17 nie będę pisał, że sam byłem świadkiem naocznym;) Dziecko na podwórku woła mamę (mama w mieszkaniu, w bloku więc dziecko woła głośno) - mamo! maaamooo!!! - (mama po chwili wychyla się przez okno) - co się dzieje? - mamo! A Patryk się przezywa! mogę mu za..? wieczór, kolejka w supermarkecie do kasy. Mama z marudzącym już dzieckiem, jakaś odpindrzona "panienka" po trzydziestce, starsza pani. Dziecko marudzi, wyrywa się mamie, ewidentnie nudzi się w kolejce no i już by chciało spać. W pewnym momencie panienka zezłoszczona zwraca mamie uwagę: - o tej porze bachor to powinn być dawno w domu! mama zaniemówiła, ale starsza pani spokojnie: - tak, a ku.. w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dudus Re: Rozmowy dzieci : IP: *.cc / *.oaza-dd.com 23.08.05, 23:05 a moj mlodszy synek nie wymawia r - wiec czesto słyszę w domu: - w łazience do mnie kiedy nastawiam pralkę - mamo będziesz piać?? - na wakacjach do znajomych moich rodziców - a ja jutro(myslac o dniu wczorajszym) płynąłem statkiem pijackim (taki statek udający okręt piracki co pływa w Ustce) - mamy więc kjowe, kuje, jowej i wiele innych wesołych przedmiotów, aha niedawno usłyszłam od niego - kulma mać, kiedy nie zdążył zdjąc spodni przed sedesem - na pytanie skąd zna takie słowa odpowiedział - od kolegi z przedszkola (dodam że do przedszkola jeszcze nie chodzi!!) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa1715 modlitewne cd. 24.08.05, 08:37 moja córka (4 lata) w czasie nauki "Ojcze nasz" z babcią: (...)chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj... i przyjdź do nas w gości!" :) pozdr Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ej Re: Rozmowy dzieci : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 10:16 5,5 letni Aleks czeka na gości z Brukseli. Kiedy zobaczył samochód woła: - O Brukselki przyjechały! 6 letni Aleks poznał rodzinę zamieszkałą w Danii, refleksje po wyjeździe gości: - Miłe te Danonki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pablo Scenka w sklepie - szantaż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 12:37 Moja żona pracowała kiedys w sklepie spożywczym. Przyszła kobieta z małym rozwrzeszczanym chłocem co chciał czipsy, czekolade i wszystko co słodkie, Mama nie chciała mu nic kupić, na co on wypalił: "Kup mi bo powiem babci że brałaś tatusiowi siusiaka do buzi" Podobno kobieta się więcej nie pojawiła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evitta Re: Scenka w sklepie - szantaż IP: *.red-213-227-24.user.auna.net 24.08.05, 19:37 Jak kolejny raz przeczytam tę samą historyjkę podaną jako fakt "autentyczny" to chyba zacznę krzyczeć. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Scenka w sklepie - szantaż 25.08.05, 15:20 Łączę się z tobą w bólu. Że też kurna ludzie wstydu nie mają i traktują innych jak niedorozwiniętych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ypestis Re: Scenka w sklepie - szantaż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 17:23 Wiecie co? bo to na pewno te dzieciaki są takie cwane,że czytaja forum i potem wiedzą jak mamusię szantazować ;). A swoja drogą jeśli nawet komus sie to jednak zdarzyło, to po co to opisuje, forum nie czyta, że to juz po raz 138.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarmoży Re: Scenka w sklepie - szantaż IP: 212.160.172.* 02.09.05, 14:20 Kupowałem kiedyś w spożywczaku chleb i byłem świadkiem takiej sceny: pięcioletni chłopiec jęczał że chciał czipsy, ale ojciec nie chciał mu kupić i w pewnym momencie chłopiec wypalił: "Kup mi bo jak nie to powiem babci, że brałeś mi siusiaka do buzi". Facet kupił czipsy i czerwony jak burak szybko opuścił sklep z zadowolonym dzieciakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grrrrrr Re: Scenka w sklepie - szantaż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 13:55 Odpowiadasz na : Gość portalu: jarmoży napisał(a): > Kupowałem kiedyś w spożywczaku chleb i byłem świadkiem takiej sceny: > pięcioletni chłopiec jęczał że chciał czipsy, ale ojciec nie chciał mu kupić i > w pewnym momencie chłopiec wypalił: "Kup mi bo jak nie to powiem babci, że > brałeś mi siusiaka do buzi". Facet kupił czipsy i czerwony jak burak szybko > opuścił sklep z zadowolonym dzieciakiem. Opowiedz jeszcze jak byłeś w Tesco/Auchan/Caerfourr czy co tam chcesz i kupowałeś kurczaka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania:):) Re: Scenka w sklepie - szantaż IP: *.softstar.info / *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.05, 14:32 fakt zawsze jest autentyczny!!!!!!!!!! to tak jakby powiedziec: cofac sie do tylu:):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amuśka Re: Scenka w sklepie - księgarnia radziecka IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 23.07.06, 16:00 była kiedyś taka ksiegarnia w latach 80 tych i mąż wszedł z 3 l.synem aby pokazać mu takie kolorowe ruskie bajki (ładnie ilustrowane) -mówi do niego ,zobacz jakie ładne bajeczki (małuch siedzi u ojca na baranach i mąż trzyma go za łydki) -syn na to odpowiada -ja pie.. , ojciec nie wie jak go uciszyć bo w sklepie nikt nic nie mówi a syn znowu -ja pie.. , mąż scisnął go dłonmi za łydki a ten juz prawie krzyczy - co mnie ciśniesz ,ja pie.., oczywiście ze sklepu szybko zwiał nie pokazawszy innych książek dziecku :)) ale ja wiem dlaczego syn zamiast się zachwycić -zaklął ,wina była mojego męża -syn pewnie nieraz usłyszał jak tatuś nad czymś się zachwycał i wtedy swój podziw wyrażał owym okrzykiem a teraz córka kilkuletnia z synem kilkunastoletnim (róznica 13 l miedzy nimi)walczą ze sobą i strasznie wrzeszczą -łomot i wrzas nie do opisania-wpadam do pokoju i wołam do męża - JEDNO ZADUSIć :)) córka natychmiast przestaje i z dużym niepokojem woła - ALE KTóRE ?:)) jest bardzo rzeczowa w kazdej sytuacji (po mamie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MattKaro Re: Scenka w sklepie - szantaż IP: *.elk.mm.pl 08.06.06, 23:27 fakt z reguły jest zdarzeniem autentycznym :/ Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Scenka w sklepie - szantaż 17.07.06, 12:47 A nie widziałeś cudzysłowiu? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ladyinwhite Re: Rozmowy dzieci : IP: *.aster.pl 24.08.05, 13:22 Kiedyś jak miałam może 2-3 lata byłam z Mamą i Ciocią w sklepie spożywczym. Ciocia była w 8 m-cu ciąży. W sklepie była straszna kolejka wszyscy sie na wszystkich pchali, a ja w pewnym momencie głośno: - Ciociu, tylko uważaj, żeby Ci dzidziuś nie wypadł! Do Taty jak wychodził do pracy: -Tylko uważaj, żeby Cię kolega w pracy nie kopnęła! W różnych innych sytuacjach: -Nie trzymaj mnie tak, bo dostanę świra! -Tato, nie rób mnie w jajo do jedzenia i w parówę morską! Odpowiedz Link Zgłoś
czytaczgazet Re: Rozmowy dzieci : 24.08.05, 15:09 Rozmawiała dwojka 3-4-letnich kuzynow, chlopiec i dziewczynaka. On nie wymawial r tylko l, a ona nie wymawiala r tylko j. Cos sobie opowiadali o kurach. W pewnym momencie on do niej: No tyle lazy juz ci mowilem, nie mowi sie kuja tylko kula.... Odpowiedz Link Zgłoś
mona813 Re: Rozmowy dzieci : 25.08.05, 13:05 przysluchiwalam sie rozmowie moich dzieci. Mlodsza(5lat) pyta "A kto to jest wdowa?" A starsza (6lat),na to "to jest zona wdowca" Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mors Re: Rozmowy dzieci : IP: *.stg.pl 03.08.06, 18:27 Ja przed wyścigiem: Kto ostatni ten jest skórą wieloryba!!! Chyba nie trzeba tłumaczyć, kto był skórą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk 40 Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 12:38 miałam z sześć lat. mój tato pracujący wówczas w Niemczech przywoził rózne rarytasy jak na owe czasy (lata osiemdziesiąte) między innymi taką szynkę w kształcie piłki do rugby (taka owalna). w domu mówiliśmy na to "bycze jajo" no i kiedyś w pociągu wyparowałam: "Mamo daj mi kanapkę z byczym jajem!" po czym wzrok wszystkich w przedziale skierował się na moją rodzinę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk 40 Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 12:38 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk40 Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 12:40 w tym samym czasie równiez w pociągu tylko bez przedziałów poinformowałam mamę i reszte pasażerów przy okazji, że "pierdłam tajniaka" Odpowiedz Link Zgłoś
ag.n Re: Rozmowy dzieci : 24.08.05, 15:11 będąc na wakacjach miałam w sąsiedztwie kolonię (było miło i spokojnie...), wiek koło 11 lat; któregoś razu słyszę za drzwiami: proszę pana, on bije mojego chłopaka! Odpowiedz Link Zgłoś
mamajudo Re: Rozmowy dzieci : 24.08.05, 17:33 Uczyłam moją 2,5 letnią córkę znaku Krzyża św., a że było zaraz po Bożym Narodzeniu, to usłyszałam: W imię Ojca i Syna, i... świętego Mikołaja:) Odpowiedz Link Zgłoś
anutk_a Re: Rozmowy dzieci : 24.08.05, 18:23 Zdarzało mi się kiedys oglądać program "Od przedszkola do Opola" (chyba go już nie ma?)i saziłam, ze nie jest to program na "żywo" do czasu.. kiedy to prowadzący przed występem ślicznej, kręconej jak aniołeczek blondyneczki zadawał pytania :) a jak się nazywasz? a ile masz lat? (kolo 5 miała)a masz zwierzątko w domu? kotka , a jak się kotek nazywa? Aniołek jakby zapomniał.. Prowadzący: no jak tatus woła na kotka? dziecko milutkim głosikiem: ty pier...lony sierściuchu.. :))) kamaera oczywiście na rodziców, którzy na stojąco wleźliby pod siedzenie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olka Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 21:18 Moja mała siostra: - A ja wiem skąd to się wzięło (o malowidłach na ścianie).. - A skąd wiesz? - To długa historia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: Rozmowy dzieci : IP: 132.198.78.* 24.08.05, 21:24 a to o mnie. mialam kilka lat i szlam gdzies z mama i babcia, jej tsciowa. Nie wiem dlaczego ale powiedzialam "morde to ma krowa i twoja tesciowa" babcia zbladla, moja mama splonela, a ja chyba nie wiedzialam co to tesciowa Odpowiedz Link Zgłoś
wierzba_b Re: Rozmowy dzieci : 26.08.05, 10:18 Nie p...lony, tylko je...ny ;-) a moment był piękny, akurat oglądałyśmy to z siostrami i prawie zaplułyśmy stół ;-) A jak pół roku później znalazłam kociaka i chciałam go nazwać Sierściuch, to mi rodzinka nie pozwoliła... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ypestis Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 17:27 kiedyś ktos komuś połozył kartkę na szybie samochodu: uprasza sie je...nego sierściucha o niesiadanie na masce Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Rozmowy dzieci : 26.05.06, 17:07 > Zdarzało mi się kiedys oglądać program "Od przedszkola do Opola" (chyba go już > nie ma?)i saziłam, ze nie jest to program na "żywo" do czasu.. kiedy Bredzisz, kochana. Urban legend. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fanka A Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 21:49 Mój 6 letni siostrzeniec razem z nami oglądał serial "Alternatywy 4" ( na marginesie - mój ulubiony)I w pewnym momencie Balcerka syn pyta go "Tato co to jest alternatywa?" no i tamten odpowiednio mu odpowiada. Mój mąż zadał to samo pytanie siostrzeńcowi :) a on odpowiada: nie wiem,ja nawet nie wiem co to jest prezerwatywa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marrrczyk Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 14:32 Moja 80letni prabacia,bardzo sympatcyzna była, zawsze z wsyztskeigo zartowala. Jako ze byla wdową smialismy sie z rodiznka ze sąsiad Włodek to pewnie do niej w konkury uderza itp. , babcia natomaist jak widizala w tv Wałęse(byl wtedy preydentem) to mowila ze to jest jej narzeczony:) MOja siostra była wtedy w zerówce. {Pani pyta : A kto z was wie kim jest Lech Wałęsa? Maliwnka podnosi palec i rezolutnie odpowiada: To ejst anrzeczony mojej babci.!:)) Moaj mama uczyla w tej samej szkoel gdzie miesicla sie owa zerowka, przez pol roku zbijały sie z niej wystzkie nauczycielki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaszencja Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 12:10 Bohaterowie: moje kochane rodzenstwo, wówczas Agatka lat 5 i Przemek lat 4. Agata dorwala sie do lampki, ktora naprawial dziadek - miala zdjety abazur, wykrecona zarowke i byla podlaczona do kontaktu. Oczywiscie wsadzila palec w miejsce zarowki i kopnal ja prad. Wola brata i pokazuje mu lampke: - Przemus, wloz tu raczke - Nie.... - No wloz... - Nie..... - Czemu nie? - Już wkladalem.... Co do mnie - do dziadkow przyszedl gosc na obiad. Dorosli rozmawiaja, a najwiecej mowi oczywiscie zaproszony znajomy. W koncu nie wytrzymalam i wypalilam: Masz miche i lyche? TO JEDZ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ej Re: Rozmowy dzieci : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.05, 13:16 Będzie trochę dla dorosłych... "Duże" dzieci 8, 10lat podczas wakacyjnej podróży z rodzicami samochodem, czyli nuda w drodze. Tata: Coś mnie w nosie swędzi, szkoda że nie dam rady się tam podrapać.. młodsze dziecko: E, to podrap się małym... chodziło oczywiście o mały palec, długo nie mogliśmy dojąć do siebie ze śmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ej Re: Rozmowy dzieci : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.05, 13:22 No i jeszcze bardzo popularne obecnie działki finansowej Młodsze dziecko gdzieś podsłuchało rozmowę na temat braku środków na duży rodzinny zakup - No jak to, a nie możecie iść do bankomatu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ej Re: Rozmowy dzieci : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.05, 13:44 I jeszcze malutkie coś tam: Przeprowadzka, wszystkie meble zostają złożone wn okres przejściowy w garażu, dzieci lat 6 i 3,5 w trosce o dobro kota chowają go do mebla - barku. Barek jak to barek ma kilka półeczek, a dzieci są dobre, więc kota wsadzają na jedną półeczkę, a miseczkę (żeby Mruczek nie był głodny) na zupełnie inną półeczkę, niedostępną oczywiście dla kota. Barek zostaje zamknięty i oczywiście zapomniany przez dzieci. Po 4 dniach szukania kota tatę dzieci dobiegają jęki z garażu, po przeprowadzeniu szybkiej akcji kot zostaje uwolniony ( nie będę wspominała w jakim stanie był kot, w jakim barek, jedynie miseczka z jedzeniem była w stanie nienaruszonym). Na szczęście dzieci - były wtedy w przedszkolu. Kilka godzin później, już bez emocji tata odbierając dzieci z przedszkola pyta każde z osobna: - A. nie wiesz co się stało z kotem? Małe dziecko waląc się w piersi: Ja nic nie wiem, ale M. będzie wiedział! - M.nie wiesz co się stału z kotem? Duże dziecko: Co ty tato, ja nic zupełnie nie wiem, ale na pewno A. będzie wiedział! To moje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
olla_1985 Re: Rozmowy dzieci : 25.08.05, 14:50 Moj siostrzeniec (3l.) w odpowiedzi na powiedzienie jego dziadka " A idz do boru" skomentowal " A ja nie chce".... @@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@ Gdy bylam na zakupach uslyszalam jak dziewczynka idac za mama z placzem krzyczala "Mamo kiedy mi kupisz w koncu tego braciszka ".....:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marianna Re: Rozmowy dzieci : IP: *.proaudit.pnet.com.pl 25.08.05, 15:11 Moja córka (lat 4) podpytywała mnie jak się rodzi dzieci, jak powstają dzieci w brzuszku itd. Odpowiadałam jej na te pytania skrupulatnie. Powiedziałam, że żeby powstało dziecko potrzebne jest jajeczko mamusi i nasionko od tatusia. Z tego powstaje malutki dzidziuś który rośnie przez 9 miesięcy w brzuszku, a potem pan doktor w szpitalu wyjmuje dzidziusia z brzuszka mamusi i mówi czy urodził się chłopiec czy dziewczynka. OK. Mała zrozumiała. Po dwóch tygodniach siedzimy przy śniadaniu. Temat więcej nie powrócił, a tu mała w te słowa "mamusiu a jak to nasionko tatusia dostaje się do brzuszka mamusi?" No i co byście powiedzieli? Powiedziałam, że maleńką dziureczką, ale potem z mężem śmialiśmy się jak dzicy, bo ciekawe jakie będą następne pytania....:-) Odpowiedz Link Zgłoś
tomamisia Re: Rozmowy dzieci : 25.08.05, 15:35 Moja niespełna 4-letnia córeczka długo obsewuje swojego 10-cio m-nego kuzyna ,który raczkuje i w pewnym momencie krzyczy:mamusiu zobacz jak Kapcerek pięknie czworaczkuje!!!(musi być Kapcerek bo tak na małego woła właśnie moja córeczka) Odpowiedz Link Zgłoś
kolega.maynard Re: Rozmowy dzieci : 25.08.05, 16:54 Moja siostra w mlodym wieku z trudem wciaga sanki na gorke i mowi do siebie: Cholerna komuna... :) To bylo podlapane powiedzonko od naszego ojca, ktory tak mial w zwyczaju mowic, jak mu sie cos nie podobalo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kjagoda Re: Rozmowy dzieci : 25.08.05, 22:18 Córeczka mojej koleżanki gdy po raz pierwszy miala okazję poznać swojego nowego wujka - narzeczony cioci (rodowity Niemiec, ani słowa po polsku) trochę mu się przyglądała, przysłuchiwała a potem pyta: - "mamo a jak on był mały to też tak mówił? - tak - i rodzice go rozumieli?! :)) Odpowiedz Link Zgłoś