Dodaj do ulubionych

CZYSTY PRZYPADEK

    • aleksandrynka Re: CZYSTY PRZYPADEK 10.10.05, 17:39
      z dzwonieniem, to pamiętam dwa podobne przypadki:
      Dzwonię do koleżanki i ktoś odbiera. Słyszę: "pik pik pik"... Zdziwiłam się, a
      okazało się, że jej mama własnie gdzieś chciała zadzwonić :) Ona też się
      zdziwiła :)

      Ostatnio podobnie miałam z moją mamą, też do niej wykręciłam, a ona akurat
      podniosła słuchawkę, żeby wykręcić do mnie :)

      Oczywiście w obu przypadkach osoba, do której sę dzwoniło nie usłyszała jeszcze
      nawet dzwonka telefonu :)
      • Gość: pia Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.05, 19:21
        Dostałam pismo z pewnego urzędu...Przyszło przez kuriera, za potiwerdzeniem odbioru. Adresowane do mnie. Otwieram, czytam, jakiś nonsens. Patrzę na nagłówek - nie do mnie, ale nazwisko znajome. Szukam w ksiązce telefonicznej, dzwonię do człowieka, tłumaczę...Umówilismy się, że przyjedzie odebrać, a ja będę czekać na dole. Podjeżdża samochód, a z niego wysiada mój szkolny kolega, nawet nie bardzo zmieniony...
        Pismo do mnie przyszło naturalnie do niego. Ktoś w urzędzie pomylił koperty.
        Ale nie zrobiliśmy afery. To było miłe spotkanie i zaowocowało miła przyjaźnią. Polubiłam jego żonę, on mojego męża, a nasze dzieci przepadają za sobą...
    • d_a_g_a1 Re: CZYSTY PRZYPADEK 10.10.05, 19:25
      Zima. Stoimy grupką na górze, a nasz znajomy zjeżdża na snowboardzie. Czymś
      mnie zdenerwował i w czasie, gdy zjeżdzał powiedziałam: "A żebyś się wywrócił.."
      Oczywiście tak było :) Hehe..znajomi mieli niezłe miny :)

      Siedziałam kiedyś przed TV, oczywiście nic ciekawego...
      Pomyslałam: "Obejrzałabym Błękitną Lagunę.." Wziełam program TV, czytam,
      czytam....HAaa! Jest Błękitna Laguna :) PS: Z programow telewizyjnych korzystam
      bardzoo rzadko, zazwyczaj "skacze" po kanałach :)
      -
      BUNT - sygnaturki nie będzie! ;]

      • Gość: ultra75 Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 22:08
        Na początku lat '90 wracałyśmy (czyli siostra i ja) razem z rodzicami
        samochodem z Włoch. Po drodze zatrzymaliśmy się między innymi w takiej
        malutkiej mieścinie, chyba gdzieś w Austrii, żeby kupić w sklepie coś do picia.
        I właśnie w tym sklepie, na kompletnym austriackim zadupiu siostra spotkałą
        swoją koleżankę z klasy :-)! Niezły szok.
        • Gość: Nefertari Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 10:47
          Kilka lat temu jechałam na wczasy do Grecji.... wyjazd był bardzo wczesnym
          rankiem, nocą właściwie... jakież było moje zdziwienie gdy na parkingu
          spotkałam dwie koleżanki z podstawówki, w dodatku nie widziałam ich wiele
          lat... okazało się ze jada nie tylko z tego samego biura podrózy ale i do tego
          samego hotelu co my:-)
          • Gość: Dinuś Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 12:59
            Hi hihihi! mnie kiedyś światło zgasło przy otwieraniu szampana! Też się cicho zrobiło, pierwsza myśl - rąbnęło w żarówkę, ale nie, paliło się kilka lampek, więc trudno by było skosić wszystkie...Zbieg okoliczności. Też wyłączyli. Ale zaskoczenie było!
            • Gość: Katarzynka Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.05, 12:31
              U mnie kiedyś przeciąg z trzaskiem zamknął drzwi i też zgasło światło...I, jak babcię kocham, myślałam, że to ma związek...
              • microprofesor Re: CZYSTY PRZYPADEK 30.12.05, 13:21
                no cóż, ja kiedyś wchodząc do toalety w pociagu zamknąłem drzwi akurat w
                momencie, kiedy pociąg wjechał do tunelu. Zrobiło się ciemno, a ja przez moment
                zastanawiałem się (oczywiście po wyjściu z szoku), dlaczego ktoś połaczyłdrzwi z
                wyłącznikiem światła...
    • hamsterek Re: CZYSTY PRZYPADEK 12.10.05, 13:35
      Z telefonem też tak miałem gdy dzwoniłem do dziewczyny a tu odebrała jej siostra
      bo chciała gdzieś zadzwonić ale jeszcze nie zaczęła wybierać numeru o ja słyszę
      ich rozmowę.

      Dawno temu ale nie tak bardzo w rockendrolowo-punkowych czasach mieliśmy małe
      spotkanko u kumpla w kilka osób, sami dobrzy znajomi no i jakimś trafem
      wyciągnąłem dowód os. kumpla (wtedy jeszcze zielone książeczki) i jakież było
      moje dziwienie skąd on ma mój dowód !!?? Tyle że zdjęcie było jego. Zgadzało się
      wszystko, wzrost, oczy, data urodzenia no jeszcze imię i nazwisko były inne.
      Okazało się że w tym samym czasie nasze mamy leżały w tym samym szpitalu i
      urodziły tego samego dnia i na pewno musiały się znać ze szpitala a miasto nie
      jest małe - ponad 200.000 ludzi. To był już 2 os. o tej samej dacie urodzenia
      którą przypadkiem spotkałem.
      Pozdro "Stachu" - 100 lat sie nie widzieliśmy.
      "Beton"
    • Gość: mirabelka Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 21:14
      kiedyś przez dwa lata mieszkałam w Elbągu w wynajmowanym mieszkaniu pod adresem
      ul. SŁONECZNA 25A/2. przeglądając stare listy z czasów studiów (studiowałam w
      Nowym Sączu) zobaczyłam adresowane do mnie koperty z ówczesnym adresem: ul.
      SŁONECZNA 20A/2. całkowicie zapomniałam, że w Nowym Sączu mieszkałam na stancji
      pod prawie tym samym adresem. niesamowite, tymbardziej, że to dwa krańce polski.
      • Gość: ultra75 Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 22:17
        Mam takiego jednego specyficznego :-) kolegę - dusza towarzystwa, nie przepuści
        żadnej imprezy i żadnej kobiecie ;-) i tym podobne klimaty. A tak w ogóle to
        bardzo go lubię, bo z niego fajny kumpel i facet.
        No i kiedy niedawno zaczęłam pracowac w nowej pracy, okazało się, ze razem ze
        mną pracuje prawdziwy klon tamtego kumpla - nawet fizycznie do niego podobny,
        normalnie prawie brat bliźniak, od początku mi strasznie przypominał tamtego.
        Nie musze oczywiście pisać, że okazało się, iż obaj panowie się doskonale
        znają, mimo, iż mieszkaja ponad 100 km od siebie :-).
    • Gość: 50 groszy Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 21:30
      Na wsi u cioci nabijalismy sie z małych kuzynow, było już ciemnawo,
      straszylismy ich opowiesciami o potworze-żabie, który grasuje koło domu i
      stajenki, znikalismy co chwile, krzyczelismy, itp. Gdy mama zaczęła wmawiac im
      że nic takiego niema, oprowadzając ich naokoło domu, omało niewdepnęła w żabe,
      ta uskoczyła, a wrzystko to widziały dzieci. Gdy wmówilismy im jeszcze że to
      było jedno z dzieci tego wielkiego potwora, i że one urosną, przez tydzien same
      nie wychodzily z domu xD
      • betina_betina Re: CZYSTY PRZYPADEK 16.12.05, 15:31
        odswiezam watek bo fajny
        • Gość: junkers Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.12.05, 17:37
          Kiedyś poszedłem sobie do toalety z zamiarem zrobienia siku i w tym samym
          momencie kiedy siku się zaczęło ktoś odkręcił w kuchni ciepłą wodę i "wybuchł"
          płomień w junkersie wydając ten charakterystyczny odgłos.
        • chinski.smok Re: CZYSTY PRZYPADEK 29.12.05, 20:37
          skoro o przypadku - betina, nie mieszkalaś kiedyś na Okocimskiej w Wawie?
          betina to rzadkie imię - zdaje się, że kupiłam od Ciebie mieszkanie....
    • Gość: nb Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 11:05
    • decitos Re: CZYSTY PRZYPADEK 17.12.05, 16:04
      Ja właśnie przed chwilą przeżyłem lekki szok.
      W telewizji puszczają mecz Borussii Dortmund z Bayernem Monachium. Trzymam
      kciuki za naszego Ebiego Smolarka. Poszedłem na chwilę do łazienki, za chwilę
      wychodzę i widzę w dużym pokoju w TV, jak Smolarek strzela gola i biegnie
      cieszyć się z kibicami. Czym prędzej wbiegam do mojego pokoju zobaczyć powtórkę
      i... widzę, że w meczu nic się nie dzieje. Znów bieg do pokoju rodziców z
      zamiarem spytania ojca, dlaczego nie uznano gola, a tam w TV Smolarek dalej
      fetuje bramkę...
      Okazało się, że na innym kanale akurat emitowano wybrane gole Polaków :)
      Szkoda... Już myślałem, że Smolar wbił gola słynnemu Bayernowi ;)
      • just1life Re: CZYSTY PRZYPADEK 17.12.05, 16:41
        Kiedys w nocy czytałam wpisy na jakims forum - bys może nawet fh, nie pamietam
        dokladnie. Nie wiem dlaczego spojrzałam na godzine o której był dodany post,
        który własnie czytałam - 2.36. Spojrzałam na zegarek, była dokładnie 2.36:)
        • Gość: j23 Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.icpnet.pl 17.12.05, 17:50
          Startowałam w konkursie na pewne stanowisko. Jako kontrkandydatka startowała
          osoba o takim samym nazwisku jak ja - a mam nazwisko bardzo niepopularne. I nie
          była to osoba z mojej rodziny - pierwszy raz ja widziałam.
          Wszyscy w komisji byli zaskoczeni.
          • Gość: j23 Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.icpnet.pl 17.12.05, 17:52
            Wygrałam wtedy !
    • Gość: iskra Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.wroclaw.mm.pl 23.12.05, 16:56
      nasza koleżanka ma lekkiego zeza i rzadko, gdy ktoś coś jej rzuca, to udaje jej
      sie złapać. raz korektor (takie białe coś do zamazywania) złapała W LOCIE. to
      samo w sobie było dziwne, ona też sie zdziwiła że złapała. uzyła gi i chciała
      oddać. jako że tak dobrze jej poszło chwile wcześcniej, powiedziała z
      sarkazmem "taaa a teraz to pewnie trafie prościutko do piórnika..." nie musze
      dodawać że trafiła bezbłędnie :-)))) z wrażenia nie mogłysmy zamknąć ust :-P
    • annuszka85 Re: CZYSTY PRZYPADEK 23.12.05, 19:11
      rejestracja mojego taty auta jest identyczna z numerem mojej karty bibliotecznej ;]
      No i juz zupelny klasyk, ze jak o kims pomysle, to spotykam go/ją w przeciagu
      najblizszych dni
    • Gość: E. Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.bsk.vectranet.pl 23.12.05, 19:19
      Moja Mama coś pichciła w kuchni, a że jest kobietą, która robi kilka rzeczy na raz;), nieco przypaliła danie, w tym momencie z radia (szło jakieś słuchowisko radiowe) tekst :"co tu tak śmierdzi"!
      • Gość: Anka Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.ser.netvision.net.il 29.12.05, 14:11
        jeszcze, jeszcze!!
        • Gość: ruda Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.devs.futuro.pl 29.12.05, 16:03
          moja psiapsiola z podstawowki ma jak kazdy normalny czlowiek date urodzenia
          skladajaca sie z dd/mm/rr - jej o maz ma numer dowodu osobistego (tego nowego
          plastikowego) z takim samym nuerem jak jej data urodzin!!!!! dobre, co? literki
          przed numerem nie sa niestety jej inicjalami :DD
          a odkryli to przez przypadek w banku :))
    • Gość: mahjong Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.acn.waw.pl 29.12.05, 16:09
      We wczesnych latach 90 szłam z tatą do wypożyczalni kaset, ale mieliśmy
      pieniądze tylko na jeden film. Pomyślałam sobie jak fajnie by było znaleźć jakiś
      banknot. I traf chciał, że pod cegłówką obok której przechodziliśmy wypatrzyłam
      100 000 starych polskich złotych. Wypożyczyliśmy same ówczesne nowości :-)

      Oglądałam film Symetria i w początkowych scenach główny bohater filmu był
      spisywany. Policjant się go pyta o datę urodzenia, a ja w myślach "ciekawe czy
      24 czerwca" (moj dzien ur.) a bohater "24 czerwca ..roku nie pamiętam", a za
      chwilę policjant pyta się go gdzie studiuje. Ja znowu w myślach "geografię" (mój
      kierunek) a bohater filmu "geografię". Byłam w lekkim szoku :>
      • hamsterek Re: CZYSTY PRZYPADEK 29.12.05, 18:23
        To mi przypomniało jak kiedyś jako małolat uwielbiałem grać na automatach w
        salonie gier. Szedłem spłukany zimową porą główną ulica wieczorem i marzyłam jak
        by było fajnie znaleźć jakąś forsę to bym pograł na nowej grze, patrzą pod nogi
        a tu leży 500zł (1 gra 10 zł). Ale była radocha ale do czasu. jeszcze tego
        samego wieczora zaaferowany grą zostawiłem bez opieki na maszynie ładne skórkowe
        rękawice. Gdy się zorientowałem już ich nie było. 2500 zł (kupa kasy) poszło w
        ... A tu zima i w łapki zimno. Ale się musiałem nakombinować przed rodzicami w
        sprawie tych rekawic. Musiałem wykombinować jakąś kasę i za 700 zł kupiłem takie
        badziewne z jednym palcem Tfu !
    • tynia Re: CZYSTY PRZYPADEK 29.12.05, 17:10
      Bylysmy z przyjaciolka w Egipcie na wakacjach. Nagabywalo nas dwoch tubylcow o
      spotkanie - koniecznie koniecznie dzis wieczorem. Wylgalysmy sie jakos
      tlumaczac zlym samopoczuciem i planami spedzenia wieczoru w hotelu. Po czym
      ruszylysmy w miasto. Wysiadlysmy z busiku gdzies w wielkiej Hurgadzie i...
      wpadlysmy oczywiscie prosto na nich, nie wiem jak to sie stalo ;-)
      • Gość: mimi Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.chello.pl 29.12.05, 18:26
        było to hmhm jakieś 30 lat temu, (jak ten czas leci), szłyśmy we trzy na
        wagarach do kawiarni i miałyśmy pieniądze tylko na jedną herbatę. W pewnym
        momencie jedna z koleżanek rzuciła się w ciemny kąt przy bramie i znalazła ....
        chyba to było 20 zł - nie pamietam - ale starczyło na trzy herbaty
    • Gość: mrufka Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 19:33
      Rzecz przydarzyła się koleżance z klasy.Jechała autobusem koło cmentarza i szedł
      akuratnie kondukt pogrzebowy.Na końcu konduktu szła jakaś babcia i ochoczo
      wcinała jabłko.Ta sytuacja bardzo rozbawiła koleżankę, która zaczęła się gromko
      śmiać z pogrzebu.w momencie kiedy wysiadła z owego autobusu skoczył na nią wieki
      czarny wilczur i ugryzł ją w rękę, oj miała z tą ręką sporo problemów zerwane
      ścięgna ,chyba z rok chodziła z opatrunkiem.
      • Gość: Agi Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.acn.waw.pl 29.12.05, 20:13
        z moim chłopakiem czesto piszemy do siebie smsy, ale czasem czas po jakim on odpisuje sie przeciaga. zaczynam myslec "kieeedy on napisze.... co on robi tyle czasu...?". i jak oczywiste, otrzymuje odpowiedz na mojego smsa odrazu :). tak samo było jeszcze zanim zostalismy para :).
        z kolezanką z ławki przez około 2 miesiace dostawałysmy takie same oceny ze wszytskich przedmiotów. rozniły sie tylko plusami lub minusami :).
    • n_nicky Re: CZYSTY PRZYPADEK 29.12.05, 22:07
      Pochodzę z Wielkopolski, od października studiuję we Wrocławiu, a wraz ze
      mną(chociaż na innej uczelni)dwie koleżanki z klasy w liceum, w tym jedna, z
      którą siedziałam w ławce. Pewnego dnia wracałam ok.10 przystanków tramwajem po
      6-godzinnych zajęciach na uczelni i jadąc, myślałam o fajnej imprezie, która
      miała się odbyć w mieszkaniu dziewczyn. Wysiadłam pod Galerią Dominikańską, zeby
      zrobić parę zakupów; później idę na przystanek, patrzę, a tam...kumpela. Była w
      galerii w tym samym czasie, co ja. Na dodatek czekała na ten sam tramwaj.
      Ale najdziwniejsza historia przytrafiła mi się w Ikei na Bielanach. Kiedy
      chciałam już wracać do domu, jak zwykle musiałam czekać na autobus. A że tamtego
      dnia okropnie padało, czekałam w holu tuż obok wyjścia na zewnątrz. W pewnym
      momencie podeszło do mnie dwóch chłopaków i jeden z nich
      wypalił:"Maaartaaaa?????". Moje zdziwienie było tym większe, że nigdy wcześniej
      nie widziałam tych kolesi na oczy...Do teraz się zastanawiam, czy mnie z kimś
      pomylili czy to zwykły zbieg okoliczności, czy też skądś mnie znali(co jest
      najmniej prawdopodobne)...
    • byla.sobie.kozia Re: CZYSTY PRZYPADEK 29.12.05, 22:48
      Kiedy byłam dzieckiem nasłuchałam się, że "ósemki" to Zęby Mądrości (otoczone
      aurą najwyższego dostojeństwa i szacunku). Choć po pewnym czasie zrozumiałam,
      że to taki głupi zabobon(?), to i tak jakoś nie mogłam się doczekać na te
      swoje "ósemki" - w końcu miałam już 18 lat na karku, a tu ciągle ni widu ni
      słychu, ani jednej malutkiej ósemeczki...
      Aż do dnia, kiedy przyszło zawiadomienie z uczelni, że dostałam się na studia,
      bo właśnie wtedy poczułam że mam wreszcie o jeden ząb (albo raczej kawałek
      zęba) więcej!:) A kiedy wyszła druga ósemeczka? Oczywiście w pierwszym dniu
      zajęć! Trzecia wyjrzała, kiedy zdałam pierwsze kolokwium.
      Tylko ta ostatnia się wyłamała i wylazła bezczelnie bez żadnej okazji, zamiast
      czekać na pierwszą sesję! :P
      W domu oczywiście było bardzo wesoło, kiedy się okazało, że już samo dostanie
      się na studia czyni człowieka "mądrzejszym" ;)
      • hamsterek Re: CZYSTY PRZYPADEK 30.12.05, 08:45
        I jessszcze. Gdy gadam z kimś na gg i rozmowa ni to się kończy ni zamiera
        zostawiam jeszcze przez jakiś czas okienko i surfuję po necie. Czasem tak kilka
        minut, kilkanaście, pół godz. i gdy dochodzę do wniosku że wartało by zamknąć
        już okienko rozmówcy i robię to, to za góra 5 sek. dostaję kolejną wiadomość od
        tej właśnie osoby.
        • Gość: ultra75 Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 10:05
          "Klasyk" dosłownie z ostatnich dni :-):
          mam takiego znajomego jeszcze ze starej pracy, z ktorym "słyszymy sie" lub
          piszemy do siebie mejle średnio raz na kwartał, czasami jeszcze rzadziej (ale
          za to zawsze jest o czym opowiadać ;-)). I wlaśnie parę dni temu przyśnił mi
          się ten właśnie człowiek, w dodatku w bardzo śmiesznych okolicznościach. I nie
          wiem skąd mi się to wzięło, ale następnego dnia, jeszcze przed odpaleniem
          kompa, byłam na 100 % pewna, że w skrzynce będzie czekała wiadomość od niego.
          Nie pomyliłam się :-).
          I jeszcze mi sie przypomniało odnośnie znjadowania kasy: szliśmy na ostatnie
          piwko przed wyjazdem znad morza i jak to czesto bywa pod koniec wakacji,
          funduszy mieliśmy dokładnie na jedno na glowe :-). I też tak sobie pomyślałam,
          że przydałaby sie jakas dodatkowa kasa - w tym samym momencie zauważyłam
          dosłownie pod moimi stopami... 10 PLN. Nie był to majątek, ale na prawie 3
          browary starczyło :-).
          • metalwrona Re: czysty przypadek 01.05.06, 23:19
            up!
    • Gość: emy2 Re: Czysty przypadek IP: *.resman.pl / 84.38.160.* 28.06.06, 16:00
      Wybrałyśmy się kiedyś z koleżanką wieczorem na spacer z psami dość mało
      uczęszczaną uliczką na osiedlu domków jednorodzinnych.Wchodziłyśmy w uliczkę
      coraz głębiej,a kiedy przechodziłyśmy obok ulicznej latarni-
      zgasła.Zażartowałyśmy z tego i zbagatelizowałyśmy ten fakt.Po kilkunastu
      metrach przebytych spacerkiem,gdy mijałyśmy kolejną latarnię, ta również
      zgasła.Przestało to być śmieszne i zawahałyśmy się,czy iść dalej.Nawet
      spekulowałyśmy,że to może ukartowane i ktoś ma właśnie niezły
      ubaw.Postanowiłyśmy,że do trzech razy sztuka i jeśli kolejna również zgaśnie-
      zawrócimy.Nie chce mi się do dziś w to wierzyć,ale trzecia też zgasła!
      Rzuciłyśmy się wtedy z piskiem do ucieczki,ale czy to możliwe,że ktoś to robił
      specjalnie?Szczerze mówiąc kilkakrotnie potem zdarzyło mi się,że latarnia
      gasła,gdy akurat przechodziłam obok niej sama(brrr).Może jest na to jakieś
      fizyczne wyjaśnienie?
      • Gość: s-PIN-ka Re: Czysty przypadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 16:18
        Dostałam kopertę z nowym PIN-em do karty bankomatowej. Otwieram, czytam -
        cyferki skądś znajome. Wyglądam przez okno, żeby sprawdzić - no tak, nowy PIN
        jest taki sam jak numery rejestracyjne mojego samochodu.
        • zresetowany_berbec Re: Czysty przypadek 30.06.06, 14:09
          co do latarni - to da sie jakos wytłumaczyc, nie znam sie i nie wiem jak, ale w
          poblizu mojego domu jedna z latarni gasła/ zapalała sie jak tylko ktos tamtedy
          przechodzil.

          Kiedys wieczorem lezałam w łózku i nagle zachciało mi sie posłuchac melodii z
          serialu twin peaks. bylo to wiele latpo emisji tego serialu, wiec melodia nie
          byla czesto obecna w radiu. kreciłam gałką swojego jamnika- szukałam, szukałam,
          az...znalazłam. poczekałam do konca, chciałam usłyszec co to za rozgłośnia. ico
          było na koncu?
          "A teraz wszyscy słuchacze Radia maryja zmówmy wspólnie Ojcze nasz"
    • Gość: groch Re: czysty przypadek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.06, 15:37
      czytając ten wątek uświadomiłam sobie, ile w życiu zdarzyło mi się przypadków
      (?)...

      Często mam przeczucia, które się sprawdzają. Kiedyś mieliśmy z rodzicami jechać
      w daleką drogę, od rana czułam że coś złego się wydarzy. Skończyliśmy w rowie,
      na szczęście bez szkód. Na studiach bardzo często miałam przeczucie, jakie
      pytania padną na egzaminie. Wiecie jak to jest: ostatnie minuty przed
      egzaminem, coś tam się na szybko jeszcze powtarza... Wielokrotnie zdarzyło mi
      się, że wchodzę i pytanie jest z tego, do czego przed sekundą zaglądałam...
      Zresztą na wstępnych na studia też było podobnie. Dzień wcześniej pojechałyśmy
      z kumpelą wybadać, co i jak, bo zdawała pierwsza grupa. Czekałyśmy pod salą
      straasznie długo, nikt nie wychodził. Przez cały ten czas wyszła tylko jedna
      osoba, a my na nią: jakie były pytania? Następnego dnia wylosowałam dokładnie
      te same, a zetawów było ze sto...

      Ale największy przypadek (???): Karnawał, na studiach, stwierdzamy: trzeba iść
      gdzieś się pobawić. Umawiamy się z kumpelami, że pójdziemy do klubu na imprezę.
      Godzinę przed wyjściem inna kumpela proponuje wyjście na domową imprezkę -
      mówię nie, bo będzie totalna nuda, bo ludzie którzy mieli być to nie moja
      bajka. Ale ona bardzo nalega. Ja zła, dzwonię do dziewczyn, z którymi się
      umówiłam, przepraszam, że nie pójdę. Na imprezę idę zła jak osa. W środku
      imprezy przychodzi jeden z lokatorów tegoż mieszkania, gdzie była impreza, bo
      wyszedł z kumplami na piwo, ale jeden się rozchorował, inny nie przyszedł i
      spotkanie szybko się skończyło. Był zły,bo za nic w świecie nie chciał być na
      imprezie w swoim mieszkaniu - z tego samego powodu: nudne towarzystwo. A
      niedawno świętowaliśmy pierwszą rocznicę naszego ślubu...
    • Gość: Agnieszka Re: czysty przypadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 22:37
      Przeczucia co do pytań na studiach miałam b. często, ale jedno było super. Był
      taki przediot geometria wykreślna i mi to nie bardzo szło - jakiś brak wyobraźni
      przestrzenej nie pomagał mi w wyrysowywaniu przecinających się brył. Przed
      ważnym kolokwium przyśniło mi śię, że to będzie cośtam konkretnego i jeszcze mi
      się śniło po kolei co trzeba narysować i jak to robię. Oczywiście rano
      popatrzyłam jeszcze raz na podobny przekrój i dokładnie to dostałam na kolokwium
      - byłam w ciężkim szoku ale 5 dostałam.
      Generalnie moim życiem trochę żądzą przypadki - albo udaje mi się być we
      właściwym miejscu i czasie.
      • ryba4567 Re: czysty przypadek 07.07.06, 22:02
        Ide do lazienki z koszem pelnym ciezkich recznikow i mowie:zeby tak ktos
        otworzyl mi drzwi w tym domu!Momentalnie drzwi sie otwieraja i ja,przekonana ze
        to jedna z moich corek,powiedzialam :dziekuje Ci bardzo,myslac,ze ona byla w
        lazience.Wchodze do lazienki,a tam nikogo nie ma.Probowalam to w innych
        sytuacjach ale nic z tego nie wyszlo.;)
        • Gość: aninchen Re: czysty przypadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 18:21
          up
    • lilarose Re: czysty przypadek 11.07.06, 10:49
      Jak miałam kilka lat, w telewizji leciał program :"Między nami i książkami"
      (czy jakoś tak) i w tym programie pani zachwalała jakąś książkę, mówiła, że
      koniecznie trzeba ją przeczytać. Wówczas nie chodziłam jeszcze do szkoły, więc
      powiedziałam na głos:
      - Ale ja nie umiem czytać!
      Tuz po mojej wypowiedzi pani z TV powiedziała:
      - Jeśli ktoś nie umie jeszcze czytać, niech poprosi kogoś z rodziców o
      przeczytanie mu.
      Byłam w szoku!

      Inny przypadek: liceum, wycieczka klasowa, jedziemy gdzieś autokarem, akurat
      zarządzono postój. Ludzie rozbiegli się, na siusiu, do kawiarni itp. Pewna
      grupka została w autokarze i grała w karty. Pod koniec postoju kumpela tasowała
      karty, a wychowawca liczył wszystkich.
      Wychowawca: Czy są już wszyscy?
      Kumpela (w tym samym czasi, tasując karty): Nie ma wszystkich kart!

      Inna scenka z liceum: koniec roku, nauczycielka polskiego wystawia oceny. W tym
      samym czasie Magda opowiada Kaśce o jakimś chłopaku.
      Polonistka: Przemek, trója!
      Kaśka (do Magdy,na temat obgadywanego chłopaka na cały regulator): Ale on jest
      głupi!
      • morgana9 Re: czysty przypadek 11.07.06, 11:21
        mam kumpla, którego znam całe życie. od kilku lat jednak częstotliwość naszych
        kontaktów spadła do 4-6 na rok w bardzo nieregularnych odstępach czasu. jedno
        pozostaje niezmienne - od zawsze, na tydzień przed naszym spotkaniem mam sen z
        nim w roli głównej - jeszcze nie zdarzył się wyjątek od tej reguły :)

        ---
        daję Ci wybór, którego ja nigdy nie miałam
        s10.bitefight.pl/c.php?uid=58433
        • Gość: Monika Re: czysty przypadek IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 11.07.06, 18:04
          oglądam sobie telewizje, lecą reklamy. pojawia sie reklama ptasiego mleczka
          Milki. "Spróbuj zanim zadzwoni świstak!" i w tym momencie dzwoni telefon a ja :
          -Swistak?!?
          Cisza:- Jaki świstak?:D
    • ilekobietamalat Re: czysty przypadek 11.07.06, 11:33
      dawno dawno temu siedzialysmy z mama same w domu, i ogladalysmy wywiad z
      wampirem.. w jakiejs takiej nawet troche przerazajacej scenie, slyszymy jakies
      glosy,muzyke, no zywcem wyjete z 'czarnej mszy' czy innego satanistycznego
      obrzadku;)
      oczywiscie schowalam sie pod koc i stwierdzilam ze to jzu koniec mojego marnego
      zycia;) i jak nic dziewice w ofierze zloza.
      oczywiscie potem sobie przypomnialysmy ze przed ogladaniem filmu
      przesluchiwalysmy nowa plyte danziga(taki metalow zespol), i sprzet zawsze sam
      sie wylaczal jak sie plyta skonczyla.. tylko ze plyta sie nie skonczyla bo
      miala 66 piosenke ktora brzmiala wlasnie jak czarna msza;)
      ale przerazona bylam bardzo
    • rfx :) 12.07.06, 20:45
      Czyjeś wejście w momencie gdy sie tego spodziewamy, telefon itp mogą mieć jakieś
      wytłumaczenie.. Może odbieramy jakieś sygnały których sobie nie uświadamiamy?
      Mp. ciche kroki za drzwiami, jakieś kliknięcie w tym telefonie?

      W każdym razie idę z kumplem ulicą, ni z tego ni z owego zaczynam śpiewać
      piosenkę. Od połowy zwrotki. A kolega dokładnie ze mną, od tego samego miejsca,
      jak w chórku..
      Roześmialiśmy się i dośpiewalismy do końca.

      Na rejsie żeglarskim, na Bornholmie. Poszedłem szukac prysznica. Jako że podobno
      miejscowi lepiej radzą sobie po niemiecku niż po polsku, zagadnąłem faceta w tym
      języku. Spociłem się niemiłosiernie bo słabo szprecham. On jeszcze bardziej -
      chciał być uprzejmy, a po niemiecku też mu nędznie szło. Gdy w końcu
      zdesperowany przeszedłem na angielski, okazało się że w porcie jest jeszcze
      jeden polski jacht....
      • ultra75 Re: :) 12.07.06, 21:55
        Moja siostra, która jest tłumaczem przysięgłym, opowiadała mi ostatnio taką
        historię :-): zadzwonił do niej stały zleceniodawca (chodzi o to, że wiedział,
        jak wygląda) z prośbą o tłumaczenie (siostra jechała wtedy samochodem). Umówili
        sie za jakiś czas pod jej blokiem na przekazanie dokumentów do tłumaczenia.
        Chwilę później na skrzyżowaniu w trochę innej części okazało się, że gość stoi
        na pasie obok! Podał jej papiery przez okno i tym samym oboje zaoszczędzili
        sporo czasu :-).
        • ultra75 Re: :) 12.07.06, 21:57
          ..."w troche innej części miasta" miało być.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka