Gość: linka
IP: *.jgora.dialog.net.pl
28.10.05, 13:39
Mimo, ze czasy były "różne" chyba każdy, kto miał okazje w nich żyć ma też
wspomnienia zabawne czy sentymentalne Piszcie, dzielcie się nimi.
Moje ulubione :) jest takie.
Lata 80. Na wakacje wyjeżdżałam co roku do babci na wieś. Babcia mieszkała w
bloku pracowników pobliskiej odlewni żeliwa. Wszyscy jego mieszkańcy mieli
również działki-ogródki. Było to jeden dość pokaźny kawałek ziemi, podzielony
na kilkanaście częśći. Każdy miał swój przydział, mógł tam coś zawsze
zasadzić, a przy okazji sprawdzać, co rośnie u sąsiada za miedzą:) W okresie
letnim zdarzało się, że cały blok mozna było na tych działkach znaleźć. I
proszę sobie wyobrazić jaki to był widok, gdy nagle ktoś pojawiał sie z
sensacyjną wiadomością typu: "Cukier przywieźli!" każdy rzucał co tam w ręku
miał i pedził co sił w nogach do wiejskiego sklepu zająć kolejkę, bo z góry
wiadomo było, że nie dla wszystkich wystarczy. Wyglądało to niesamowicie.Moja
rodzina miała wówczas nieoceniony skarb, w postaci kilkuletniego brzdąca,
dzięki któremu nie tylko kupowało się "bez kolejki", ale i dodatkowy
przydział się dostało (bo przecież każdy mógł kupić tylko okresloną ilość
danego towaru). Na koniec tylko dodam, że zdarzały się też "falszywe alarmy".
(sama nie wiem dlaczego)