Dodaj do ulubionych

mądrości menelskie

    • Gość: sas Re: mądrości menelskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 10:59
      Zbliżam sie i słyszę:
      > - Miłość jest to...
      > Nadstawiam uszu, aby nie uronić nic z mądrości, które za chwilę tu padną.
      > - ...tęsknota mężczyzny za miejscem, w którym się urodził!


      To jest kawał z dłuuugą brodą. Może menel opowiadał kolegom dowcip? I kto w
      takim razie jest zrobony w ....
      • fg2002 Re: mądrości menelskie 22.11.05, 20:30
        dla młodzieży nowy
    • Gość: Narcyz Re: mądrości menelskie IP: *.aster.pl 22.11.05, 11:02
      Akcja dzieje się nad jeziorem Piaseczno. Pod miejscowym sklepem siedzi paru panów raczących się ulubionym trunkiem, ja wracalem wlasnie ze wspomnianego sklepu. Nagle, po dlugim namyśle, jeden mówi do drugiego:
      -wiesz Staszek, czego nam w życiu brakuje...?
      - wal.
      -tej, jak oni to nazywają, iiiintymności....

      True.
    • Gość: mela Re: mądrości menelskie IP: *.tele2.pl 22.11.05, 11:07
      Jechałam kiedyś tramwajem, do którego wsiadła grupka baaardzo czerwonych na
      twarzy i mocno woniejących mieszanką rozmaitych "pachnideł" panów. Jeden z nich
      rozsiadł się na najbliższym siedzeniu nie zważając na protesty pewnego Pana,
      który był pierwszy i już tam od kilku przystanków siedział. Być może popełniłam
      błąd w mym roztargnieniu nie zauważywszy Panów od razu i odwróciłam głowę
      dopiero słysząc krzyki Pana z Panem na kolanach. Ale cóż - na moje odwrócenie
      głowy zareagował przyjaciel Pana z kolan - kontakt wzrokowy został nawiązany!
      Pan podszedł do mnie i zapytał kurtazyjnie:
      - dzień dobry... czy to miejsce jest wolne?
      - hmmm... wiem pan co? to tramwaj a nie restauracja. Miejsce jest wolne o ile
      ktoś na nim juz nie siedzi. (miałam cichą nadzieję, że pyta o miejsce obok i że
      mnie się na kolana nie właduje)
      - no to siadam!
      i usiadł.

      - wie Pani co... pijak jestem. - zaczął zwierzenia. - Pijak i łajza, bo
      wszystkich rozpijam. Kiedyś to zespół miałem rockowy a teraz to nawet świadków
      Jehowy rozpiłem... No ale obiady to zawsze u sióstr zakonnych jadam. A do picia
      tylko nalewki, pełna kultura, żadnych jaboli.
      No to co, da pani 50 groszy?

      Dałam.

      - super z pani laska! To ja pani zaśpiewam!

      no dobra.

      - A co by pani chciała?
      - A jaką muzykę pan grał w tej swojej kapeli?
      - Ja? Punkową.
      - to ja poproszę o coś punkowego.
      - nie ma sprawy.

      Wprawdzie kumple mojego rozmówcy już się szykowali do wyjścia i głosami
      naganiaczy próbowali skłonic go do tego samego, ale gość twardzo stanął przy
      tramwajowej rurze i zaintonował na cały głos: "JUTRO DADZĄ CI KARAAAAABIN!!!!!!"

      Nastała chwila konsternacji, bo wszyscy patrzyli na mnie a ja dusiłąm się ze
      śmiechu.
      Śpiewakowi nie dane było dokończyć pieśni bo został wyciągnięty na zewnątrz.
      Radość z otrzymanych 50 groszy wyładował na siedzącej przede mną staruszce,
      pukając do niej w szybę i krzycząc: "Trzymaj się babcia!!!!! cześć!!"
      Zostałam sama w tramwaju, wszyscy nadal patrzyli na mnie jak na ufo, a starsza
      pani odwróciła się do mnie i powiedziała:
      - Fajne chłopaki, szkoda ich. Kiedyż to chociaż rowy mogli tacy kopać a
      teraz...- tylko wódka im została!



      • Gość: kocica z papierose Re: mądrości menelskie IP: *.genetik.uni-koeln.de 23.11.05, 12:37
        fajna to piosenka co ja chcial zaspiewac - znam ja:)
        • mallina Re: mądrości menelskie 23.11.05, 23:35
          ja tez - KSU:-)
          choc mogl zaspiewac "jabol pank";-)
    • Gość: LOmik Re: mądrości menelskie IP: *.oborniki.net / *.oborniki.net 22.11.05, 11:13
      Jestem z żoną w Rynku we Wrocławiu. Podchodzi menel i grzecznie prosi o wsparcie
      bo go strasznie ząb boli. (?). Żona daje mu chyba złotówkę - jest strasznie
      uradowany, dziękuje wylewnie. Za jakieś 5 minut widzimy tego faceta jak idzie z
      puszką piwa trzymaną przy policzku. Zobaczył nas i raz jeszcze dziękuje. "Ząb
      trochę mniej boli i lekarstwo jest !".

      Jest rok 1982 (pamiętam dokładnie). Jadę autobusem pośpiesznym ul. Legnicką we
      Wrocławiu w stronę centum. Słyszę rozmowę. "jak teraz jedną wypijemy to chyba
      nic się nie stanie. Ale tylko jedną bo na ślubie musimy być OK. No jasne - mówi
      drugi - ale na weselu to już damy sobie w rurę. Te wszystkie wina (chyba ze
      cztery w siatce) sami wypijemy".
      • qba39 Re: mądrości menelskie 22.11.05, 12:11
        Umarło się pewnemu starowince. Ludzie czytają klepsydrę i komentują fakt. Z
        tyłu dochodzi smutne podsumowanie: Dobry chłop był, wódkę trzymał...
        • lilarose Re: mądrości menelskie 08.06.06, 10:44
          Gdy byłam nastolatką, pewnego razu siedziałam na ławce w parku i koleżanka i
          kolegą. Podszedł do nas pijaczek i zaczął zagadywać, że niby fajnie ma nasz
          kolega, że dwie naraz itp. Koleżanka zaczęła mu odpowiadac zaczepnym tonem, ja
          sie nie odzywałam. W końcu on mówi do koleżanki:
          - Aaa, z toba nie gadam, ty jakaś rozwydrzona jesteś. Nie to, co ta panienka
          (wskazuje na mnie). Ty to masz piekną twarz! Ja ci coś kupię, czekoladę!
          Ja: Ale ja niechcę, dziękuję!
          ON: Podziękujesz jak dostaniesz!

          I rzeczywiście poszedł do sklepu i kupil mi czekoladę!


          Inna scenka: rzecz ma miejsce w aptece. Do okienka podchodzi pijaczek i mówi:
          - Pani magister, pani da mi jakis lek, bo mnie wątroba boli
          Aptekarka sprzedała mu jakiś środek przeciwbólowy. Pijaczek wziął, połknął, po
          chwili podchodzi znów i mówi:
          - Nie działa!
    • matka_siedzi_z_tylu Re: mądrości menelskie 22.11.05, 12:06
      Któregoś dnia na ul. Piotrkowskiej (tej łódzkiej oczywiście) dobiegł mnie nieco
      zachrypnięty głos pana - typowego ulicznego filozofa, sądząc po kolorze nosa
      często "wprowadzającego do organizmu element bajkowy", w elastycznej koszulce
      polo i troszkę podniszczonych dżinsach-marmurkach, który wyjaśniał grupce
      bębniarzy (dających właśnie uliczne przedstawienie), na czym polega sens życia.
      Brzmiało to tak: "W życiu liczy się tylko miłość, wolność i niezależność!"
      I wszystko jasne.
      • Gość: darop Re: mądrości menelskie IP: *.poczta / *.poczta-polska.pl 22.11.05, 13:07
        No to i ja swoje 5 groszy...Jadąc któregos dnia miejskim autobusem (wracając
        chyba z pracy)bylem świadkiem następującej sceny : dwóch meneli (na żaglu)
        wsiadło przez tylne drzwi(jakies trzody wielkiej nie robili),podjechali ze 2
        przystanki po czym zdecydowali sie wysiąśc. Z tym że z uwagi na spowolniona
        reakcje jeden zdążył a drugi nie i został w autobusie. Kierowca ostro ruszył do
        przodu przez co delikwent zaliczył jeszcze dodatkowo glebę. I teraz - uwaga -
        taki tekst pada z wiadomych ust : Co ten kierowca, pijany k... czy co ?! :-)
        Milego dnia
    • Gość: yac Re: mądrości menelskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 12:50
      zapamietałem dwa złote teksty pijaczka który wtarabanił się z rozpędu na kobitę
      w tramwaju .. kobita mu zaczeła sypać teksty na temat kultury itp. na to gość
      zawinął jej coś takeigo ...
      "no może popełniłem małe fabą, ale niech pani już nie będzie taką alfą i gametą"
      • Gość: kajka Re: mądrości menelskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 13:52
        Do autobusu wsiadł pijaczek i usiadł koło dziewczyny . Chwilę jej się
        przygląda. Chyba nie przypadła mu do gustu, bo wali prosto z mostu:
        - Ależ ty jesteś brzydka! - dziewczę nie straciło rezonu i mówi:
        - A pan jest pijany! - Na co menelik:
        - Ale ja wytrzeźwieję!
        • Gość: Simplex Re: mądrości menelskie IP: 213.17.128.* 22.11.05, 14:04
          To też jest stary dowcip, znany także w wariacji z Winstonem Churchillem ;)
      • joanna.syrenka Re: mądrości menelskie 08.06.06, 23:42
        :)))))))))
    • untochables Re: mądrości menelskie 22.11.05, 14:04
      mój znajomy siedział załamany przed egzaminem z matmy na dworcu
      przysiadł sie menel i pyta co ty taki zmartwiony
      a on że nie bedzie mu zawiłości całek i macieży tłumaczył bo sam nic z tego
      nie rozumie

      menel nie wiadomo skąd wyciagnął krede i na asfaltowym peronie wytłumaczył
      koledze całki

      ;) niemożliwe powiecie to fakt ;)
      • Gość: Absolwent Re: mądrości menelskie IP: 58.140.195.* 22.11.05, 17:05
        Dlaczego nie? Najwiekszym menelem jakim znalem byl moj wykladowca mechaniki
        teoretycznej na Polibudzie warszawskiej (wieki temu).
      • fg2002 Re: mądrości menelskie 22.11.05, 20:43
        czyli menel też człowiek - ale z kogo sie śmiać jak nie z człowieka
      • Gość: para z gara Re: mądrości menelskie IP: *.genetik.uni-koeln.de 23.11.05, 13:10
        wlasnie! na kazdej polibudzie pelno moczymordow a ja mialam cwiczenia z matmy
        z typem ktory pijany przychodzil i macierze tlumaczyl - i byl w tym lepszy niz
        wypindrzona paniusia pani profesor
    • miirabelka Re: mądrości menelskie 22.11.05, 14:11
      Moje historie pokazują jakie pokłady kultury drzemią w każdym menelu, trzeba je
      tylko "uruchomic" chocby z pomocą rotweeilera:)
      Miałam kiedyś takiego "pieseczka" dośc pokaźnych rozmiarów. Któregoś dnia na
      spacerze - a było to na Pradze, nad Wisłą -natknęłam się przypadkiem na dwóch
      panów, którzy byli w trakcie załatwiania swojej potrzeby. Już samo zakłopotanie
      i niemożnośc szybkiej ewakuacji(nie mogli wszak, ubrac się przed zakończeniem
      wyżej wspomnianej czynności) bardzo mnie rozbawiła. Kiedy podeszłam bliżej
      panowie rozbroili mnie jeszcze bardziej: skłonili głowy i zgodnym chórem
      wyrecytowali: Dzień dobry, przepraszamy:)
      Drugi spacer z pieskiem, tym razem męża, późny wieczór, park Praski. Spotykają
      na swojej drodze pijaczka, lekko zagubionego, ale w bardzo dobrym humorze.
      Pan ów podchodzie do nich i pyta: Przepraszam najmocniej, dwa pytania, która
      godzina i gdzie ja jestem? :)
      Pozdrawiam:)
      ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
    • jaskierka Re: mądrości menelskie 22.11.05, 14:16
      co prawda nie mi osobiście tylko siostrze się zdarzyło. stoi na przystanku,
      podchodzi do niej pan menel i pyta czy da mu ileś groszy na bułki. siostra z
      oporami ale zgodziła się w końcu ale dodała panie tylko niech pan na pewno na
      jedzenie wyda nie na wódke. a pan na to niech się pani nie martwi wódkę już
      mam. i na dowód wyciąga butelke z siatki
    • Gość: Jacek Re: mądrości menelskie IP: *.pools.arcor-ip.net 22.11.05, 14:42
      W autobusie miejskim:
      - wsiada narzniety menelek z piwkem w reku, autobus rusza, menelek wpada na
      pewna DOBRZE ubrana paniusue i NIECHCACO oblewa ja piwem...!

      Paniusia do menela:
      "-no ladnie...!- wygladam jak swinia ...!"


      Menelek oglada sobie spokojnie paniuse od stop do glowy i mowi:
      -noooo...., i do tego jesze piwkiem sie paniusia oblala,no nie ...?!"
    • Gość: Jacek Re: mądrości menelskie IP: *.pools.arcor-ip.net 22.11.05, 14:43
      W autobusie miejskim:
      - wsiada narzniety menelek z piwkem w reku, autobus rusza, menelek wpada na
      pewna DOBRZE ubrana paniusue i NIECHCACO oblewa ja piwem...!

      Paniusia do menela:
      "-no ladnie...!- wygladam jak swinia .....!"


      Menelek oglada sobie spokojnie paniuse od stop do glowy i mowi:
      -noooo...., i do tego jesze piwkiem sie paniusia oblala,no nie ...?!"
      • Gość: kindersztuba Re: mądrości menelskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 18:48
        Wiekszosc anegdotek o " panach menelach" budzi usmiech i pewna zyczliwosc do
        nich. Ale ten z piwem to nie byl menel. Oni moze , tu uzyje eufemizmu, pachna
        niezbyt ladnie, wyrazaja sie tez nie najpoprawniej, ale potrafia na ogol
        zachowac odpowiednio w srodkach komunikacji miejskiej. Ten z piwem to nie byl
        "pan menel", ale nawalony prostak. Miedzy prymitywem a menelem jest duza
        roznica. Zycze Ci, aby jakis tepy gbur oblal Cie [ Twoja matke, siostre,
        kobiete, corke - niepotrzebne skresl ] w drodze do pracy, szkoly etc. cuchnacym
        piwskiem. A zacytowany przez Ciebie "dowcip" ma coraz dluzsza brode...Dobrego
        samopoczucia.
    • martag2 Re: mądrości menelskie 22.11.05, 15:07
      Rzecz dzieje sie na Warszawskiej Woli.

      Scenka 1.

      osiedlowy sklep spożywczy, sprzedawczyni żywcem przeniesona z czasów PRL-u, w
      tle wino " Złoty Kur".
      Menel oddaje 2 butelki i mówi: królowo, 3 kogutki proszę!
      Sprzedawczyni: Ale jedna będzie z karą.
      Menel; Z jaką karą, z jaka karą?
      S: No co, 2 butelki dajesz, a 3 bierzesz!
      M: No juz dobrze, niech będzie z karą.

      Scenka2
      Ten sam sklep, przed sklepen na murku siedzi Menel, obok drugi Menel leży na
      murku, na ziemi puste puszki po piwie.
      Moja 2 letnia córka, ogląda tych panów, przykuca. i dziecinnym piszczącym
      głosikiem mówi:
      Dziadziuś wypił piwko i poszedł spać!
      Spiący Menel błyskawicznie siada, robi wielkie oczy i pełen uznania mówi:
      Nie do wiary! Taki malutki, a jak pięknie poznał!

      Scenka 3
      Starszy Pan parkuje samochód w sobotnie,letnie przedpołudnie, przed szpitalem.
      Menel do niego:
      Dobrodzieju, możesz mi uratować życie jak wesprzesz mnie 2 złotówką.
      Starszy Pan: wręczając 2 zł: Zdrówka życzę!
      Menel: Stokrotnie dziękuję! Bo wiesz Pan, taką paskudną wódkę teraz robią, że
      jak jej piwem nie przepiję, to nic tylko mi umrzeć przyjdzie!
    • levy Re: mądrości menelskie 22.11.05, 15:29
      Będąc na studiach idę sobie raz na przystanek i nagle zaczepił mnie raczej nie
      menel a pan, który miał chyba nie do końca wszystko poukładane w głowie ale
      lubił mówić i jeszcze bardziej być słuchanym.
      Więc pyta mnie:
      - Jak Pan myśli - będzie wojna?
      Zatkało mnie i odpowiedziałem:
      - No... nie wiem.
      - To czego Was w tej szkole uczą?
    • Gość: Ciotka Re: mądrości menelskie IP: *.katowice.msk.pl / *.bielsko.msk.pl 22.11.05, 16:36
      Sprawa świeża, bo z poprzedniej środy. Stałam na przystanku autobusowym, gdy
      przypętał się do mnie menel. Bardzo był rozmowny i upierdliwy, i nie dawał się
      zbyć. Żadne tam takie patrzenie jak przez szybę, udawanie, że czytam książkę,
      nic... Menel zszedł na tematy polityczne, zahaczył o becikowe: że dziecko to
      łatwo zrobić, więc on mi je zrobi, a ja dostanę becikowe, korzystne, prawda?
      Jakoś nie chciałam. W końcu menelek zrobił się natrętny, więc potraktowałam go
      słownictwem nabytym podczas pracy w sklepie monopolowym (dobrze, że żaden mój
      uczeń tego nie słyszał, uff...), gostek się poczuł urażony i poszedł sobie. Na
      odchodnym wykrzykiwał: "Za tydzień będziesz moja!", na co nadeszła moja
      uczennica... Ups, tydzień jutro mija ;-) a ja na tym samym przystanku, o tej
      samej porze...
      • Gość: Sidney Mądrość z Tarnowa IP: *.chello.pl 22.11.05, 16:55
        A ja kiedyś siedziałem ze swoją byłą dziewczyną na małych schodach (właśnie
        zrywaliśmy) podszeł menel cały w kwiatach, bo takie miał przebranie. Przywitał
        sie z nami i pokazał nam małego pluszowego misia świra. miś ochydny jedno oko
        na maroko drógie na kaukaz. Powiedział przy tym "on jest nie do podje..ia" a
        my mu na to ,że tak jest:-) I poszedł sobie gdzieś nad Wontok.
    • Gość: betasz Re: mądrości menelskie IP: 5.6.1D* / 136.8.152.* 22.11.05, 16:55
      Koleżanka (porządna, nie menelka) stała w kilkuosobowej kolejce do stoiska
      monopolowo-cukierniczego. Podchodzi do niej paniusia (chyba na kacu) i
      mówi: "Może mnie Pani wspomóc. Chociaż złotóweczkę?". Koleżanka jej dała, a
      tamta: "Dzięki, my alkoholiczki musimy się trzymać razem..."
      • Gość: Tomek Re: mądrości menelskie IP: *.246.jawnet.pl 22.11.05, 19:08
        Brakowało jej fantazji
    • Gość: Menel z komputerem Re: mądrości menelskie IP: 58.140.195.* 22.11.05, 16:58
      A moze cos z klasyki menelskiej jak "wodka jest napojem umyslow eleganckich"
      wedlug Marka Hlaski. Wlasciwie to gdzie konczy sie pijak a zaczyna menel?
      • Gość: vesna Re: mądrości menelskie IP: *.torun.mm.pl 22.11.05, 17:11
        Przypomniało mi się :)
        Kiedys razem z kolegą przysiedliśmy sobie na ławce w parku. I tak sobie
        rozmawiamy, aż tu nagle z tej rozmowy wyrywa nas jakiś zapijaczony głos:
        - Przepraszam to moja ławka.
        My zdumieni omiatamy wzrokiem podręcznikowego menela... rozglądamy się naokoło
        (w pobliżu ze trzy jeszcze wolne ławki).
        - Ja tutaj winko sobie piję zawsze o tej porze.
        Wydawał sie nieugięty (choć niegroźny). Ustapiliśmy i odeszliśmy sobie,
        krztusząc się ze śmiechu. a menel usiadł i faktycznie otworzył wino. Bułkę chyba
        nawet jeszcze miał, full wypas ;)
        Kurczę, to było ładnych pare lat temu, a teraz dopiero mnie olsniło, że trzeba
        było sprawdzić, czy faktycznie zawsze tam pije o tej samej porze ;)
        • Gość: Awranka Re: mądrości menelskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 17:17
          Rzecz sie dzieje pod moim oknem, a że mieszkam na parterze, czuje się jak
          uprzywilejowany widz z pierwszego rzedu. Grupa osiedlowych menelików wlaśnie
          wyklucza ze swojego grona mojego sasiada, nadobnego w kształtach pana D.: Bo Ty
          nam wódkę ukradłeś, złodzieju jeden! Na co następuje replika, Ja, złodziej?? Wy
          bandyci!! Po conajmniej dwóch minutach takich wzajemnych kompementów, grupa
          menelików wypala: Ty wiesz dlaczego cie nikt nie lubi, grubasie? Bo ty taki
          brzydki jesteś!!!
          I stała się jasność :)
          • Gość: pojep Re: mądrości menelskie IP: *.ustronie.pw.edu.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 17:51
            rzecz dziala sie na przystanku, dwoch pijaczkow:
            - Ty, Waldek, patrz jak sie wrony zachowuja.
            - No i co?
            - BO tam w trawie [po drugiej stronie ulicy, za barierka, trudno widoczny - dop.
            Ja] siedzi kot, widzisz?
            - Ano, czai sie tak.
            - No wlasnie, a wiesz czemu on sie czai?
            - No, bo chce polowac, nie?
            - No tak, ale dlaczego nie spi, jak inne, w dzien?
            - Nie wiem.
            - Bo w nocy byloby go widac, bo jest bialy, dlatego bialy kot musi polowac w dzien!

            i zaczalem inaczej patrzec na swiat :))
            • yoma Re: mądrości menelskie 22.11.05, 20:39
              Muszę to powiedziec mojemu kotu, niech nie rozrabia po nocy :)))
        • Gość: nacia Re: mądrości menelskie IP: *.autocom.pl 12.11.07, 22:46
          moje "nie do końca menelskie":
          moja teściowa (bardzo porządna kobieta) wstała bardzo wczesnie rano
          i poleciała na plac w niezbyt wyjsciowym dresie bo miała jakieś okna
          po remoncie myć i potrzebowała denaturat
          w sklepie z chemią poprosiła zmęczonym i zaspanym głosem o denaturat
          a pani sprzedawczyni z politowaniem do niej " no wie pani, tak z
          samego rana???"
          :)))) biedna mama już się tam nigdy nie pojawiła:)))
      • Gość: ziomal z podwórka; Re: mądrości menelskie IP: *.chello.pl 23.11.05, 18:56
        A my naszego kolegę, który wyglądał jak menel nazywaliśmy MENELAOS:D
        • kochanica-francuza Re: mądrości menelskie 23.11.05, 19:00
          Gość portalu: ziomal z podwórka; napisał(a):

          > A my naszego kolegę, który wyglądał jak menel nazywaliśmy MENELAOS:D

          Piękne!
    • Gość: Gadający Szwed Re: mądrości menelskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 18:07
      Mądrością bym tego nie nazwał, choć też było ciekawie;) Rzecz wydarzyła się w
      Poznaniu. Jade tramwajem nr 9, stoję sobie w jego tylnej części, obok mnie
      podpity "menel" lat ok 50-ciu. Do tramwaju wsiada chłopak w okolicach lat 22,
      typ "metroseksualisty" i bardzo głośno rozmawia przez tel. W pewnym momencie z
      jego ust pada stwierdzenie "Poznań w Polsce jest traktowany jak prowincja".
      Jako rodowity poznaniak poczułem się dotknięty, ale pan obok mnie widocznie
      bardziej, gdyż podszedł do chłopaka z telefonem i na cały głos powiedział: "Ty
      k**wa pedale, z jakiejś wiochy cię tu w kanie do mleka przywieźli i kiejm
      musieli napier*alać żebyś wyszedł". Pasażerowie skwitowali to śmiechem,
      młodzieniec wysiadł przystanek później. Kiedy ja wysiadałem z tramwaju ów
      delikwent życzył mi miłego dnia, ja jemu również, ale on mi odparł, że dostał
      wezwanie na "Młyn" i to chyba jego ostatnia podróż tramwajem na jakiś czas...
      **Dla wyjaśniena: "Młyn"- areszt śledczy na ul. Młyńskiej w Poznaniu:)**
      • Gość: yetti Re: mądrości menelskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 20:50
        kiedys w sklepie spożywczym stałem w kolejce kilkuosobowej. Obsługuja dwie
        ekspedientki, jedna z to kobieta starsza , taka z "jajami", obyta z menelkami i
        chyba na nich cięta. W pewnej chwili na początku kolejki zjawia się menelik,
        drobny niegroźny pijaczek o urodzie wybiedzonego Ormmianina i rzuca przez
        lade: "siefowa!. Szlugi som?". A ta starsza ekpedientka stanęła z rękami
        założonymi na siebie i sykneła przez zęby; "chyba papierosy". Na co menelik
        szczerze zakłopotany i zdziwiony, nerwowo drapiąc się po glowie, patrzac na
        nas , stojących w kolejce : " nie dziarga, czy co?"
        • Gość: bruno Re: mądrości menelskie IP: *.ds5-s.us.edu.pl 23.11.05, 11:03
          w Krakowie pod jeszcze istniejącym parę miesięcy temu Barem Smok, podchodzi do
          mnie Pan Menello, staje w bezpiecznej odległości, trzęsie nogami, wzrok w
          ziemię, myślę, zaraz zapyta o kasę, a on:
          "....mam do pana pytanie....
          odpowiadam pytaj pan
          a on na to
          ...nie zabijesz mnie?"
          A ja szczena w ziemie i rybka. Odpowiedzialem że nie, nie zabije cie a o co
          chodzi.
          Kolo na to, a że jak tak, to możesz mnie papierosem poczęstować.
          Stwierdziłem, że za dobry żart dobra fajka i dostał malborasa :)
      • Gość: Alojzy Re: mądrości menelskie IP: *.genetik.uni-koeln.de 23.11.05, 13:18
        to jest super!
      • frred Re: mądrości menelskie 23.11.05, 14:47
        > **Dla wyjaśniena: "Młyn"- areszt śledczy na ul. Młyńskiej w Poznaniu:)**

        BTW nie wiem czy wiecie, ale to może mieć głębszą genezę.

        "Młynem" nazywano w dawnej Polsce w ogóle areszt (zwykle w podziemiach ratusza,
        więc nazywano tak także cały ratusz), a to pewnie ze względu na znajdujący się
        w nim i intensywnie eksploatowany sprzęt do mielenia ludzi, czyli do tortur.

        Stąd piosenka "Gdzieżeś ty bywał, czarny baranie (czyli "zbóju")? We młynie, we
        młynie mój miły panie! Co żeś tam robił, czarny baranie? Mełł mąkę, mełł mąkę
        (czyli "był poddawany torturom") mój miły panie"

        Ale olejmy - NTF
        • Gość: monicus Re: mądrości menelskie IP: *.chello.pl 23.11.05, 17:01
          no ladnie, a ja to w kolko dziecku spiewam:)
          • joanna.syrenka Re: mądrości menelskie 08.06.06, 23:48
            Nie no, chyba najlepszy post w temacie :)))))))))))))))
        • Gość: naiwna fredd!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 04:04
          "Stąd piosenka "Gdzieżeś ty bywał, czarny baranie (czyli "zbóju")? We młynie, we
          >
          > młynie mój miły panie! Co żeś tam robił, czarny baranie? Mełł mąkę, mełł mąkę
          > (czyli "był poddawany torturom") mój miły panie"

          - ja cię kręcę, naprawdę?! Moja babcia śpiewała mi to kiedy byłam mała! Nie
          sądzę, żeby wiedziała, skąd to się wzięło.
          ja oczywiście wyobrażałam sobie barany :D Ale, ale.. o ile pamiętam, była też
          druga zwrotka: "gdzieżeś ty bywał, BIAŁY baranie"... Nie wiem, co dalej. Co to
          mogło oznaczać?
          • frred Re: fredd!!! 14.12.08, 22:55
            Przypuszczam, że do białego barana mówiło się 'Ojcze chrzestny'
    • ultraviolet6 Re: mądrości menelskie 23.11.05, 11:26
      Rzecz się zdarzyła w Krakowie. Kilku meneli stało na chodniku i popijało swoją
      ulubioną magiczną miksturkę za 4,20 ;) Na tymże chodniku znalazł się pewien
      przechodzień, który mijając pijaczków, potrącił jednego z nich niechcący i
      poszedł dalej. Na to potrącony odzywa się poważnym tonem:
      - Czy nie uważa pan, że powinien mnie pan przeprosić ?
      Przechodzień:
      - A spier****j ty żulu jeden!
      Żul na to jeszcze bardziej poważnym tonem:
      - To już nawet nie jest impertynencja! To jest chamstwo w postaci
      krystalicznej !
      • kochanica-francuza Re: mądrości menelskie 23.11.05, 16:01
        ultraviolet6 napisała:

        > Rzecz się zdarzyła w Krakowie. Kilku meneli stało na chodniku i popijało swoją
        > ulubioną magiczną miksturkę za 4,20 ;) Na tymże chodniku znalazł się pewien
        > przechodzień, który mijając pijaczków, potrącił jednego z nich niechcący i
        > poszedł dalej. Na to potrącony odzywa się poważnym tonem:
        > - Czy nie uważa pan, że powinien mnie pan przeprosić ?
        > Przechodzień:
        > - A spier****j ty żulu jeden!
        > Żul na to jeszcze bardziej po ważnym tonem:
        > - To już nawet nie jest impertynencja! To jest chamstwo w postaci
        > krystalicznej !


        brawo brawissimo dla pana żula! zabrać go spod tej budki prosto do szkoły, żeby
        uczył POlaków używania języka ojczystego!
        • Gość: wal.do Re: mądrości menelskie IP: 195.42.249.* 06.12.05, 16:01
          > > - To już nawet nie jest impertynencja! To jest chamstwo w postaci
          > > krystalicznej !
          >
          >
          > brawo brawissimo dla pana żula! zabrać go spod tej budki prosto do szkoły,
          żeby
          > uczył POlaków używania języka ojczystego!

          Ktoś tu pytał gdzie się kończy pijak i zaczyna menel albo odwrotnie. Tu jest wg
          mnie właśnie odpowiedź. Dla mnie menel to często człowiek wrażliwy, bywa, że
          wykształcony, ale nieco sponiewierany przez życie, środowisko i własną głupotę
          też ;)
          A ten pan, który opisywanego menela potrącił, to jakby się rozpił byłby po
          prostu pijanym chamem i prostakiem. Bo chama i prostaka łatwo poznać
          niezależnie od tego czy pije tanie winko w bramie czy wykwintny koniak na
          salonach.
    • kamajkore przeprowadzka z żulami :) 23.11.05, 14:27
      no więc trzeba było poznosić kupe gratów z czwartego piętra, więc wzięło się
      zebrało kilku żulnych panów gotowych pomóc nam za parę 'win'. no i, po jakimś
      czasie, stoję na chodniku przy kupie klamotów, a jeden z pomagajacych panów do
      mnie tak:
      'Tak, tak, trzeba pilnować, bo żule łażą...!'
      :P
      a tak btw to byli całkiem sympatyczni :)
      • Gość: burek Re: przeprowadzka z żulami :) IP: *.pekao.com.pl 23.11.05, 15:08
        A to jeszcze o Himilsbachu.
        Podobno miał propozycję zagrania w filmie anglojęzycznym, ale oczywiście
        warunkiem było nauczenie się angielskiego.
        No i po pewnym czasie Maklak, czy inny kolo pyta go co z tym filmem, czy w to
        wchodzi. Mistrz miał odpowiedzieć "Ja się nauczę tego języka, oni się rozmyślą,
        a ja jak ten ch.. z angielskim zostanę".

        Pozdro
        • the_dzidka Re: przeprowadzka z żulami :) 23.11.05, 15:49
          No to JH jeszcze raz (chyba nie było w tym wątku):
          Siedzi sobie Jasiu na ławeczce, w stanie mocno bajkowym, i jakaś przechodząca
          obok pani mówi ze zgorszeniem do swojej córki: - Popatrz, co za degrengolada:
          pijany w biały dzień, co za menel. Na to córka: - Alez mamo, to jest Jan
          Himilsbach, znakomity aktor, świetny reżyser i pisarz!
          Himilsbach, otwierając jedno oko:
          - No i co, głupio ci teraz, stara kwoko?
          • kochanica-francuza Re: przeprowadzka z żulami :) 23.11.05, 16:04

            > - No i co, głupio ci teraz, stara kwoko?
            >
            taaaa nie ma to jak ponabijać się ze starych kobiet :-(((((((((((((
            • yoma Re: przeprowadzka z żulami :) 23.11.05, 17:28
              Naprawdę już przesadzasz z tą poprawnością polityczną...
              • kochanica-francuza Re: przeprowadzka z żulami :) 23.11.05, 17:54
                yoma napisała:

                > Naprawdę już przesadzasz z tą poprawnością polityczną...
                Oczywiście, oczywiscie. Poprawności politycznej wobec starych kobiet nie ma i
                nie będzie!
                A nie wpadłeś na to misiu że to może moje własne odczucia?
                • Gość: Alojzy Smoczek Re: przeprowadzka z żulami :) IP: *.genetik.uni-koeln.de 23.11.05, 19:03
                  kochanica francuza nie moze byc starsza pania przeciez !!! :)
                  • kochanica-francuza Re: przeprowadzka z żulami :) 23.11.05, 20:18
                    Gość portalu: Alojzy Smoczek napisał(a):

                    > kochanica francuza nie moze byc starsza pania przeciez !!! :)
                    to nie ma nic do rzeczy
                    • Gość: Alojzy Smoczek Re: przeprowadzka z żulami :) IP: *.genetik.uni-koeln.de 24.11.05, 14:02
                      to jesli wlasne odczucia nie dotycza wlasnej osoby to jest to poprawnosc
                      polityczna...
                      "poprawnosci politycznej wzgledem starych kobiet nie ma i nie bedzie"
                      • kochanica-francuza Re: przeprowadzka z żulami :) 24.11.05, 15:24
                        Gość portalu: Alojzy Smoczek napisał(a):

                        > to jesli wlasne odczucia nie dotycza wlasnej osoby to jest to poprawnosc
                        > polityczna...
                        > "poprawnosci politycznej wzgledem starych kobiet nie ma i nie bedzie"

                        eee tam. a jak hetero demonstrują w imieniu homo, to jest cacy?
                • yoma Re: przeprowadzka z żulami :) 24.11.05, 14:18
                  Po co jedna kwoka głośno komentuje, a druga łazi po forach, gdzie jej obrażają
                  uczucia? Masochizm?

                  Przypominam, że to jest Forum Humorum.
                  A poza tym jestem kobietą.
                  • kochanica-francuza Re: przeprowadzka z żulami :) 24.11.05, 15:25
                    yoma napisała:

                    > Po co jedna kwoka głośno komentuje, a druga łazi po forach, gdzie jej obrażają
                    > uczucia? Masochizm?

                    Przypominam, że wątek jest o żulach i menelach. Po to łażę.

                    • yoma Re: przeprowadzka z żulami :) 25.11.05, 12:45
                      No to ci odpowiem słowami poety:

                      Była sobie staruszka
                      Na krzywej nóżce.
                      I zdało się staruszce,
                      Że świat cały chodzi na krzywej nóżce.

                      Lecz mylisz się, staruszko!
                      Świat chodzi ma prostej nóżce prostą dróżką,
                      Tylko ty, miła staruszko,
                      Masz krzywe nóżki i krzywe serduszko.
                      • kochanica-francuza Re: przeprowadzka z żulami :) 25.11.05, 23:14

                        > Lecz mylisz się, staruszko!
                        > Świat chodzi ma prostej nóżce prostą dróżką,
                        > Tylko ty, miła staruszko,
                        > Masz krzywe nóżki i krzywe serduszko.
                        >
                        Na to odpowiedziałabym ci słowami prozaika Michaiła BUłhakowa, ale nie wiem, czy
                        warto...
                • Gość: ania Re: przeprowadzka z żulami :) IP: *.cbgnet.pl 27.11.05, 18:30
                  To że ktoś stary jeszcze nie znaczy ze należy mu sie szacunek.
                  • kochanica-francuza Re: przeprowadzka z żulami :) 27.11.05, 19:48
                    Gość portalu: ania napisał(a):

                    > To że ktoś stary jeszcze nie znaczy ze należy mu sie szacunek.
                    mylisz szacunek z uznaniem i podziwem - szacunek należy się każdej jednostce
                    ludzkiej
                    • Gość: mimi Re: przeprowadzka z żulami :) IP: *.mofnet.gov.pl 06.12.05, 14:50
                      zdecydowanie zgadzam sie z anią. to co wykrzykują czasami stare babsztyle
                      (dziadylom też nic ująć) na podobno źle wychowaną młodzież przechodzi ludzkie
                      pojęcie. poza tym swoim zachowaniem dają rewelacyjny przykład jak żyć w zgodzie
                      z innymi jednostkami społecznymi. nigdy nie ustępuję miejsca w autobusie
                      sapiącej nade mną starej babie, za to zawsze takiej starszej kobiecie, która po
                      prostu stoi i nie wymusza ustąpienia
                      • kochanica-francuza Re: przeprowadzka z żulami :) 06.12.05, 14:57
                        Gość portalu: mimi napisał(a):

                        > zdecydowanie zgadzam sie z anią. to co wykrzykują czasami stare babsztyle
                        > (dziadylom też nic ująć) na podobno źle wychowaną młodzież przechodzi ludzkie
                        > pojęcie. poza tym swoim zachowaniem dają rewelacyjny przykład jak żyć w zgodzie
                        >
                        > z innymi jednostkami społecznymi. nigdy nie ustępuję miejsca w autobusie
                        > sapiącej nade mną starej babie, za to zawsze takiej starszej kobiecie, która po
                        >
                        > prostu stoi i nie wymusza ustąpienia


                        ale ja mam 31 lat i w autobusie nic nie wykrzykuję :-PPPPPPP
                        • Gość: mimi Re: przeprowadzka z żulami :) IP: *.mofnet.gov.pl 06.12.05, 15:01
                          hahahaha
                          nie myślałam, że kobiety w wieku 31 lat należą już do grona starszych pań
                          którym teoretycznie przez szacunek należałoby ustąpić miejsca
                          hahahahaha
                          • kochanica-francuza Re: przeprowadzka z żulami :) 06.12.05, 19:59
                            Gość portalu: mimi napisał(a):

                            > hahahaha
                            > nie myślałam, że kobiety w wieku 31 lat należą już do grona starszych pań
                            > którym teoretycznie przez szacunek należałoby ustąpić miejsca
                            > hahahahaha

                            ja myslałam, że tamten forumowicz bierze mnie za pięćdziesiątkę

                            czytaj ze zrozumieniem hahahahaha
                            • Gość: mimi Re: przeprowadzka z żulami :) IP: *.mofnet.gov.pl 07.12.05, 09:07
                              misiu, ale odpowiadałaś na moje a nie na tamtego forumowicza ........ odrobina
                              dystansu do siebie, nie wszyscy piszą tylko o tobie
                              buziaki
            • the_dzidka Re: przeprowadzka z żulami :) 06.12.05, 15:11
              > > - No i co, głupio ci teraz, stara kwoko?
              > >
              > taaaa nie ma to jak ponabijać się ze starych kobiet :-(((((((((((((

              Z całym szacunkiem, ale chyba nie rozumiesz, co czytasz.
              Albo masz fazę i musisz się do kogoś dop*lić.
              • kochanica-francuza Re: przeprowadzka z żulami :) 06.12.05, 20:00

                > Z całym szacunkiem, ale chyba nie rozumiesz, co czytasz.
                > Albo masz fazę i musisz się do kogoś dop*lić.
                >
                przepraszam, ale co to znaczy: mieć fazę?
            • Gość: wal.do Re: przeprowadzka z żulami :) IP: 195.42.249.* 06.12.05, 16:06
              kochanica-francuza napisała:

              >
              > > - No i co, głupio ci teraz, stara kwoko?
              > >
              > taaaa nie ma to jak ponabijać się ze starych kobiet :-(((((((((((((

              Nie wiem ile masz teraz kochanico i od kiedy masz takie podejscie do zycia, ale
              z ciebie to sie musieli pewnie nabijac od zawsze ;) Nie bądź tak zdołowana,
              trzymaj się i nie daj się.
              I nie komentuj tak smętnie - to w końcu fourm humorum a nie forum-kwasiorum ;P
              • kochanica-francuza Re: przeprowadzka z żulami :) 06.12.05, 20:01


                > I nie komentuj tak smętnie - to w końcu fourm humorum a nie forum-kwasiorum ;P

                Eee no co jest? Ja tu nie zakładam wątków?
                • Gość: gosc Re: przeprowadzka z żulami :) IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.05, 21:28
                  Pare godzin temu w czasie libacji menele wyrwali kaloryfer na 7 pietrze woda
                  zalewała blok a w domu zrobiło sie zimno.Od jutra wszyscy polewamy ich woda i
                  nie ma znaczenia ile bedzie stopni mrozu.
    • Gość: Twqisty Re: mądrości menelskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 15:48
      a czy Manelia znaczy cos gorszego a czy menelia to jest obrazanie ludzi tym
      ludziom sie nie udalo i ze wzgeledu na swojefo pecha topia swoj zal w alkoholu
      ktory im jedynie pomaga a kto wie czy ktos znas za pare lat nie bedzie w takiej
      sytuacji ?? niech kazdy sobie odpowie na to pytanie samemu
      • ultraviolet6 Re: mądrości menelskie 23.11.05, 16:11
        To jest akurat prawda. Nieraz takimi menelami zostają ludzie, którzy kiedyś
        byli KIMŚ, a teraz los się odwrócił na ich niekorzyść. Są to zapewne w wielu
        przypadkach wykształceni ludzie. Ale jak wiadomo różnie to w życiu bywa.
        Niektórzy radzą sobie z tym tak, inni inaczej. Zależy od człowieka.
        • Gość: Lapusz Re: mądrości menelskie IP: 83.238.103.* 23.11.05, 17:10
          To ja mam takie. Byliśmy kiedyś na biwaczku, pierwszy przy podnoszeniu toastu:
          Oby mądrość była w nas! drugi, przemyślenie filozoficzne: Alkohol przerasta
          człowieka...
          • yoma Re: mądrości menelskie 23.11.05, 17:28
            Trzeci: wódki jeszcze nikt nie przepił...
            • Gość: Marian Re: mądrości menelskie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 19:03
              hmm.. Nie jest to może mądrość menelska..Szedłem sobie kiedyś przez jarmark
              winobraniowy. a jak to zwykle na winobranie bywa, zjeżdża się dużo wirków.
              Siedzą pod murami z kartkami, na których jest dużo ciekawych napisów,
              np. "zbieram na cysternę mleka". Przechodziłem akurat obok jednego z nich. A że
              miałem na sobie koszulkę zespołu 'The Offspring', ten wirek, obok którego
              przechodziłem, wstał, podszedł do mnie i powiedział: ,,Offspring, kumplu mój
              zarzuć walutą!'' Totalnie mnie rozbroił i dostał kilka miedziaków....:)
              • frred The Offspring... 24.11.05, 15:58

                • frred Re: The Offspring... 24.11.05, 15:59
                  Ucięło tekst.

                  Miało być THE OFFSPRING IS THE BEST - najlepsza muza do auta!
            • Gość: rrrr Re: mądrości menelskie IP: *.rokita.clubnet.pl 24.11.05, 00:22
              oprócz zapitki...
            • Gość: mimi Re: mądrości menelskie IP: *.mofnet.gov.pl 06.12.05, 14:52
              .... a kobiety nie przep....ł .............
      • Gość: Alojzy Smoczek Re: mądrości menelskie IP: *.genetik.uni-koeln.de 23.11.05, 19:04
        a czy Manelia znaczy cos gorszego a czy menelia to jest obrazanie ludzi tym
        ludziom sie nie udalo i ze wzgeledu na swojefo pecha topia swoj zal w alkoholu
        ktory im jedynie pomaga a kto wie czy ktos znas za pare lat nie bedzie w takiej
        sytuacji ?? niech kazdy sobie odpowie na to pytanie samemu
        -------
        Bla bla bla mosci panie!
    • Gość: Elvis Re: mądrości menelskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 19:12
      Jedziemy kiedyś z kumpelą autobusem i uczymy się sentencji łacińskich, obok nas
      stoi menelik i słucha. Kiedy doszłyśmy do "spiritus flat ubi vult <duch tchnie
      tam gdzie chce>" menelik, na cały autobus: Co to wogóle jest ?! w Polsce to się
      powinno po Polsku mówić a nie po NIEMIECKU !

      Ja intensywnie wcielam w życie tę pełną patriotyzmu mądrość życiową - po
      niemiecku nie umiem powiedzieć ani słowa :)
      • Gość: Elvis Biznesmeni ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 19:24
        Innym razem wracam wieczorem do domu, idę ulicą a z naprzeciwka wyłania się
        moja sąsiadka z bliżej niezidentyfikowanym osobnikiem (ale też menelik). Oboje
        idą objęci, śmieją się, całują, oczywiście nie trzeba dodawać, że kompletnie
        pijani. Nagle słyszę taka mniej więcej konwersację:
        Ona: i co my będziemy razem robić?
        On: jak to co? ja nie mam nic, ty nie masz nic, zakładamy fabrykę!
        • Gość: naiwna Re: Biznesmeni ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 03:57
          " Ona: i co my będziemy razem robić?
          > On: jak to co? ja nie mam nic, ty nie masz nic, zakładamy fabrykę!"


          To jest cytat z "Ziemi Obiecanej" :D
      • kochanica-francuza Re: mądrości menelskie 23.11.05, 20:19

        > Ja intensywnie wcielam w życie tę pełną patriotyzmu mądrość życiową - po
        > niemiecku nie umiem powiedzieć ani słowa :)

        Ja umiem. Ale istotnie, mówię raczej w Niemczech.;-)))
      • mister1 Re: mądrości menelskie 23.11.05, 20:47
        Lece samolotem z Krety, przy mnie siedzi menelik ( dobrze juz przypruty) obok
        niego kilkunastoletni synek. Jedna pucha piwa za druga. Probuje zabawic rozmowa:
        "na tej cholernej Krecie musielismy cale trzy tygodnie gadac po hiszpansku..."
        • Gość: wal.do Re: mądrości menelskie IP: 195.42.249.* 06.12.05, 16:13
          > Lece samolotem z Krety, przy mnie siedzi menelik

          Menelik w samolocie? TO my chyba mamy różne definicje menelika. Porządny
          menelik nie opuszcza swojej bramy, no najdalej ulicy ;)
          • mister1 Re: mądrości menelskie 08.12.05, 16:39
            to byl menel holenderski
    • Gość: Natala nr 1 Re: mądrości menelskie IP: *.echostar.pl 23.11.05, 19:33
      hmm... może tym razem to były mądre słowa ale takich pianych i ludzi bez
      przyszłości nie ma co słuchać tylko cały czas klną. ten musiał być strasznie
      piany jak powiedział coś tak mądrego!!!
    • meduza7 Re: mądrości menelskie 23.11.05, 20:09
      Ludzie kochani, wzruszyłam się! Co za odzew!
      No to jeszcze jedna historyjka.
      Jest lato, wczesny wieczór. Siedzę sobie na przystanku autobusowym, pustym
      akurat. Z przeciwka idzie facet w stanie lekko zawianym, z siatką truskawek w
      ręku. Na mój widok woła na cały głos:
      - Księżniczko! Co pani taka smutna! Niech się pani poczęstuje!
      Ale się poczułam dowartościowana...
      • Gość: Olga :) Re: mądrości menelskie IP: *.marsoft.com.pl / 87.204.188.* 23.11.05, 23:08
        pierwsze:
        Stoje w sklepie w kolejce. Niedziela rano po 7. Przede mną 4 meneli. I kazdy po
        koleji : "Mozgotrzepa poprosze"
        nadchodzi moja kolej. Biedna ekspedietka, znudzona chyba juz stałą drogą do
        połki z tanimi trunkami, patrzy na mnie błagalnym wzrokiem i pyta sie cieniutko
        co podac. A ja na to "chleb jest jakis moze??" :) nie uwierzycie jaki okrzyk
        radosci wydała :):):):)
        drugie:
        siedzimy sobie na jakims miastowym festynie( ja moje kolezanki i kilku kolegów)
        na trawie i sobie wesoło gaworzymy. Od strony piwianych parasoli idzie menelik
        mocno sie zataczając, a za nim drugi sie wlecze probując chyba mu pomóc. Ten
        pierwszy zatrzymuje sie patrząc na nas i wydaje okrzyk " JAKIE PIEKNE
        DZIEWCZĄTKA!! O... PRZEPRASZAM PANA!!( tu wskazuje na mnie- mam króciutkie
        włosy ). ALEZ MA PAN TOWARZYSTWO!!! PAN JEDEN I 7 DZIEWCZYN... ACH!!!" i
        potoczył sie dalej:) dodam ze było z nami trzech panów i pieć pań (panowie są
        szczęsliwymi posiadaczami długich włosów)
        • Gość: juli Re: mądrości menelskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 18:17
          u mnie podobnie. Mialam krotkie wlosy, ide sobie z kolezanką, rozmawiamy, ona
          wyciaga papierosy i czestuje mnie, na co mijajacy nas pan menelik krzyczy: "Pal
          se pani sama, a nie gorszysz młodszego"
          • Gość: Elvis Re: mądrości menelskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 22:08
            <u mnie podobnie. Mialam krotkie wlosy, ide sobie z kolezanką, rozmawiamy, ona
            wyciaga papierosy i czestuje mnie, na co mijajacy nas pan menelik krzyczy: "Pal
            se pani sama, a nie gorszysz młodszego">

            hehe, ja tak miałam z browarem. Siedzę sobie z koleżanką w parku, ja piję
            Leszka, ona fantę. Obok nas przechodzi menelik,patrzy się z politowaniem i
            mówi: Ludzie, siedzą razem, jedna pije, a druga nie. Co za czasy.

            Aż się chciało wykrzyknąc: "o tempora, o mores" :)
    • yoma Nie uwierzycie, ale... 24.11.05, 14:26
      Czas: po wyborach prezydenckich
      Miejsce: podsklepie osiedlowe
      Osoby: trzech panów w różnych stadiach

      Pan 1: [opowiada coś gęsto sadząc powszechnie znanym przerywnikiem na pięć
      liter, pierwsza k]
      Pan 2: - Jak k...a mówisz? teraz, k...a, mówi się KWA!

      Bardzo mi się spodobało i zaczęłam używać :)
      • bodomlake Re: Nie uwierzycie, ale... 24.11.05, 17:24
        hehe, mi po piwku i zielsku wpadają do głowy najlepsze pomysły. Napisałam
        bardzo mądrą książkę wyłącznie pod wpływem Tatry Mocnej.
    • Gość: paulisek Re: mądrości menelskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 12:23
      Pierwsza połowa lat dziewięćdziesiątych... Centrum Ciechanowa... Obrzydliwa
      pijalnia piwa, przy niej stali bywalcy korzystają z pierwszych cieplejszych dni
      wiosny. Przechodzę z (dzisiejszym) mężem obok i słyszę fragment monologu
      paskudnie zapuszczonego menelika: "... doszliśmy z żoną do wniosku, że co jak
      co, ale nasze małżeństwo może uratować już tylko miłość francuska..."
      • drzejms-buond mądrości menelskie-misię przypomniało 25.11.05, 12:49
        lata 80-te, zero internetu, komórek..miłość epistolarna(trudny wyraz)
        kwitła...dostawałem kilka listów tygodniowo...
        któregoś dnia dostałem list polecony...trzeba było odebrać-ręcznie.

        a listonosz do mnie z takim tekstem:
        "...ci se , kur... listy miłosne piszą a ja musze zapierd...."
        :-/
        • yoma Re: mądrości menelskie-misię przypomniało 26.11.05, 12:31
          No to ja też o poczcie

          przede mną w kolejce stał pan ok. siedemdziesiątki (nie menel), spojrzał z
          zachwytem na panienkę w okienku i rzekł:

          - Ja już stary, ale jak widzę ładny buziaczek, to zakładam śliniaczek...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka