Dodaj do ulubionych

mądrości menelskie

    • Gość: drim Re: mądrości menelskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 00:08
      kiedyś opowiadał Krzysztof Daukszewicz jak wracał do domu objuczony zakupami.
      Obok bramy zaczepił go chwiejący sie na nogach menel i prosił o pare groszy.
      Krzychu powiedział, że teraz mu nie da, bo nie ma wolnej ręki, ale za chwilę
      będzie znów wychodził i wtedy mu coś tam da. A menel na to: ja, hep - czknął
      sobie, ja poszszekam,ale szy aby na pewno mogę panu zaufać?
      • nina455 Re: mądrości menelskie 27.11.05, 19:35
        Rozmowa;jeden z piwem ,drugi z mózgotrzepem;
        Ten od piwa: nie pij tego, bo to powoduje impotencję!
        Ten od mózgotrzepa patrzy na niego, widać nie bardzo wie o czym mowa,
        więc "piwny" tłumaczy : impotencja to jest wtedy , gdy baba chce,chłop też chce
        ale mu nie staje.
        Dawno temu można było kupić wódkę Krakus z charakterystyczną naklejką z
        Lajkonikiem _Po chodniku slalomem przemieszcza się miejscowy pijaczek w stanie
        bardzo odbiegającym od pionu . w pewnym momencie butelkę z drogocennym Krakusem
        wkłada między nogi i mówi :A teraz mój koniku zawieź mnie do domu.
        • Gość: fikumiku Re: mądrości menelskie IP: 85.233.33.* 27.11.05, 20:16
          Historia chyba prawdziwa...?

          Chlopaki wyjezdzaja z Grojca nad morze. Widza w rowie spiacego, zapitego
          sasiada i jego rower. Robia jaja i pakuja go do samochodu, rower do bagaznika.
          Dojezdzaja do Gdanska i czuja, ze troche przegieli, ale wyladowuja goscia i
          rower do rowu.

          Po urlopie, skruszeni, postanawiaja przeprosic sasiada. Kupuja wodke, ida do
          niego, pukaja. Otwiera zona. Chlopaki kreca sie niespokojnie, mowia "my do
          meza, z flaszka...". Na to zona: "Chlopaki, od kiedy maz po pijaku na rowerze
          do Gdanska dojechal, to nie pije"
          • Gość: jood Re: mądrości menelskie IP: *.p.lodz.pl 27.11.05, 23:20
            Podobną historię opowiedzieli moi znajomi. Wyjeżdżali z Krakowa, było już po zmroku. W pewnym momencie kierowca dostał lekkiego zawału, kiedy zobaczył człowieka leżącego na jezdni. Koleś był zalany w trupa, obok w rowie leżał rower. Wściekli zapakowali klienta do auta i pojechali dalej. Pana nieprzytomnego usadowili troskliwie na ławeczce obok Pałacu Kultury, obok oparli rower...
            • Gość: dana Re: mądrości menelskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.08, 09:04
              Kolega mojego męża pochodzi z jakiejś wsi. Jest tam zameldowany na pobyt stały.
              Od kilkunastu lat pracuje w firmie znajdującej się jakieś 130 km od jego
              rodzinnego domu i mieszka u swojej kobiety.Ponieważ nie mają ślubu, to ona nie
              chce go zameldować u siebie.
              On dojeżdża do pracy rowerem. Od swej oblubienicy do firmy ma jakieś 3 km.
              Jest zima. Ślisko.
              Kolega wraca z pracy wspomnianym rowerkiem, ale trzeźwy to on nie jest...
              No i w pewnym momencie przewraca się razem z rowerem i już nie może wstać, bo
              nie dość, że ślisko, to i dawka "ocieplacza" była solidna i normalnie zasypia na
              poboczu.
              Zobaczył to facet mieszkający w domu, koło którego kolega sobie "odpoczywał" i
              wezwał pogotowie, bo myślał, że coś mu się stało, bo biedak leży i nie wstaje.
              Oczywiście pogotowie go nie zabrało, bo oprócz solidnego zamroczenia nic mu nie
              dolegało. Wezwali natomiast policję.
              No i tu następuje najfajniejszy moment.
              Policjanci sprawdzają dokumenty i ponieważ nazwa miejscowości nic im nie mówi,
              więc pytają, gdzie to jest? Na to kolega - koło Bochni.
              Policjanci: to daleko stąd!
              On: no ponad 100 km...
              P: a co pan tu robi?
              On: wracam z pracy...
              P: i pan tak codziennie tym rowerem dojeżdża?????

              Jak wreszcie się dogadali, że to nie z domu rodzinnego codziennie zapycha
              rowerkiem, tylko od swojej lubej, to tak się uśmiali, że nawet go do izby nie
              odstawili, ale zawieźli go na łono ukochanej i tylko pouczyli.
          • alleo1 Re: mądrości menelskie 08.01.08, 19:47
            Nie wiem, czy to autentyk, ale jesli tak, to został uwieczniony w
            filmie "Motór" (2005)
    • Gość: lalka Re: mądrości menelskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 22:51
      wychodzę przed 7 rano do pracy, zima to jeszcze ciemności egipskie, ulice
      raczej puste. Idę zawsze pieszo około 20 min. przez taką trochę parszywą
      dzielnice mojego miasta. Na rogach kolejnych przecznic stoją takie maneliki, z
      tych rogów do pracy na czarno w szklarniach i w innych miejscach zabierają ich
      rano potrzebujący taniej siły roboczej. Panowie raczej spokoini belkoczą coś i
      trzęsą się z zimna, któregoś ranka idę jak zwykle i na takim rogu jeden z
      manelów odrywa się od reszty - Dzień dobry! odpowiedziałam grzecznie, on dalej -
      moge kawalek Pani towarzyszyć? Tak samemu przykro chodzić... Zastanawiam się
      jaki długi to kawałek będzie... zbliżamy się po drodze do targowiska, ludzi
      więcej stragany rozkladają On dalej: - Powiem Pani, ale Pani nikomu nie powie?
      Moja stara to k.... Wie Pani co ona wczoraj zrobiła, szyłem zamowiony towar i
      wyszedłem na chwile do sąsiada na winko, a ona mi towar spaliła... K... Ja się
      nie mam komu zwierzyć to pani mówię. Nie gniewa się Pani? Do widzenia! I
      skręcil w ulicę.
      Inny kawałek, w malej miejscowości, wieczorem czekam na autobus, za
      przystankiem knajpa, faceci rozmawiają dobrze podpici:
      - Stary, moja mi zrobila awanture bo w domu nie siedzę tylko z wami piwo
      pije.. - I co? - Powiedziała że jak wyjdę to mam nie wracać! Jak ja k.... mam
      siedzieć w domu jak ona wkoło tylko seriale ogląda. Powiedziałem jej że jak ona
      przestanie oglądać to ja przestane pić piwo!
      Inny głos: - a jak przestanie? - Coś ty! ona już sama nie wie co ogląda, mowi
      mi że to ciekawe, leci 1300 któryś odcinek, ja jej się k.... pytam czy wie co
      było w pierwszym...
    • Gość: andrzej Re: mądrości menelskie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.11.05, 18:33
      Dwaj panowie, niezbyt dobrze ogoleni, popijają "z gwinta" tanie wino, oglądając
      popisy skoczków na bungee. Jeden z nich mówi do drugiego: "Fakt, można się
      bawić bez alkoholu, ale może to być cholernie ryzykowne".

      (To z Andrzeja Mleczki)
      • pies_podwojny Re: mądrości menelskie 28.11.05, 18:55
        ze "Złego" Tyrmanda:

        "ile człowiek marnuje w życiu czasu na niepicie wódki"
        • Gość: maprin Re: mądrości menelskie IP: 62.87.104.* 05.10.06, 23:05
          Wracalam padnieta z pracy, gdzie zarabialam sporo, ale wyplata znowu spozniona,
          swieci slonce, podchodzi do mnie menelek i mowi:
          -Pani piekna, nie bede sciemniac. Potrzebuje na browarek - i rozbraja pieknym
          usmiechem.
          -Panie usmiechniety - mowie - nie bede sciemniac. Mam 3 zl i musze za to
          przezyc kolejne 2 dni, pokazac portfel?
          Menel drapie sie po glowie, nagle wklada reke do kieszeni, wyciaga garsc monet
          i mi je daje, mowiac - Pani, ludzie se k..wa musza pomagac! Ale jak cie spotkam
          za dwa dni, to mi oddasz, dobra? :).


    • Gość: Piotrrr Re: mądrości menelskie IP: *.krakow.pl 28.11.05, 20:26
      Parę lat temu, przy pomiędzy Wydziałem Chemii a Matematyką UJ w Krakowie, plątało się przez dłuższy czas paru pijaczków - takich "oswojonych". Czasem, gdy zagadywali, rzucałem im jakieś drobne "na zwilżenie gardeł" :-). Pewnego dnia, idąc do pracy widzę owych pijaczków zmierzających w moją stronę. Najodważniejszy zagadał:
      - Panie Kierowniku (he, he...), mamy sprawę....
      - Słucham (???)
      - Wie Pan, chcieliśmy się jakoś odwdzięczyć a dzis jest mecz Wisły....
      - No i.... ???
      - Bo my wiemy, gdzie jest dziura w ogrodzeniu stadionu i my możemy pokazać
      Podziękowałem uprzejmie ale byłem pod wrażeniem.

      I druga historia:
      Pewna Pani dr hab. (z litości nie wspomnę tu jej z imienia i nazwiska :-) przechodziła tą samą ścieżką i była nagabywana przez tych samych pijaczków o drobne. Pijaczkowie uważali, że szczytem kurtuazji będzie zwrócenie się do niej per: "Pani Magister". Nie raz widziałem ją, jak gotowała się po spotkaniu z pijaczkami (no jak ktoś może zwrócić się do niej,wielkiego dr hab-a, przez byle magister :-). Na marginesie, to był jeden z powodów, dla których dostawali ode mnie drobniaki :-)))
      • horpyna4 Re: mądrości menelskie 29.11.05, 16:59
        Było to za późnej komuny. Do przeładowanego (popołudniowy szczyt) miejskiego
        autobusu wtranżolił się podpity menel i zaczął głośno nawijać. Pasażerowie
        słuchali zachwyceni. Menel opowiadał:
        - Jadę sobie kiedyś takim autobusem...eeep...a przy mnie stoi facet.
        Eeepp... ja go pytam, czym się różni kapelusz od rządu, a on eeppp... pyta,
        czym? To ja mu mówię, że kapelusz jest do głowy, a rząd ...eeepp...do dupy. A
        on mi na to: - a czym różni się ten autobus od pana? Tym, że ten autobus ..epp..
        pojedzie dalej, a pan pójdzie ze mną. - Ja mu na to, że chodziło o rząd ..epp.
        angielski. A on mi mówi: - co mi tu pan zalewasz, ja już tyle lat pracuję w
        UB i wiem, który rząd jest...eppp...do dupy.
        Większość pasażerów chyba miała mokre majtki.
        • frred Re: mądrości menelskie 02.12.05, 08:32
          Horpynko, ale pewnie wiesz, że ten pan zaadaptował bardzo stary kawał.

          BTW za późnej komuny jako około 13-latek opowiedziałem przy różnych ważnych
          sekretarzach itp. kawał "Idą 2 noże, który z nich jest w SB? Ten tępy" .

          Zdarzyło mi się natomiast wysłuchać - w podobnych do opisanych przez Ciebie
          okolicznościach, tyle, że o 8 rano - następującego początku (bo zaraz potem był
          mój przystanek, a gdyby nawet nie, to i tak bym wysiadł, tak śmierdziało od
          narratora) bardzo interesującej opowieści:

          " Ożenił się chłop z babą.

          I wziął mu ją diabeł.

          A mi moja żona obiadów nie chce robić.

          I kto ma mi zrobić, anioł czy diabeł?

          (dalej dłuższy fragment kompletnie nieczytelny)"

          PZDR
          • horpyna4 Re: mądrości menelskie 03.12.05, 10:14
            Pewnie, że wiem, znałam już ten dowcip w wielu wersjach, bo moje dzieciństwo
            to "lata stalinowskie". Ale w opisanym zdarzeniu chodziło o coś innego. Ogólny
            nastrój: czasy kartkowe, długie kolejki, zatłoczony autobus i w dodatku za
            szybami ulewny deszcz, a taki pijaczyna wpuścił do autobusu promień słońca.
            • frred Re: mądrości menelskie 07.12.05, 09:59
              horpyna4 napisała:

              > a taki pijaczyna wpuścił do autobusu promień słońca

              Super napisane! Uściski serdeczne!
    • flying_juseppe Re: mądrości menelskie 29.11.05, 17:33
      No to moja historia:
      Zdarzyło się na Dąbiu w Krakowie. Szedłem obok jakiegoś sklepu no i zobaczyłem
      trzech szanownych panów i jedną dame z zamiarem rozpoczęcia spożywania. Nagle
      pani oburzonym i już mocno zachrypniętym głosem: DAMA PIJE PIERWSZA!!! :))))
      • qba39 Re: mądrości menelskie 30.11.05, 18:36
        Stoi dwóch meneli pod pałacem kultury, podziwiaja smukłą budowlę i widzą, jak
        motolotniarz uderza w któreś z wyższych pięter rozmazując się na ścianie.
        - Widzisz, jaki kraj, taki terrorysta.
      • shep Re: mądrości menelskie 05.12.05, 10:40
        Nie wiem ile w tym prawdy ale uslyszalem to od mojego serdecznego przyjaciela
        ktoremu to opowiadala jego babcia. We Wrzesniu 39 Niemcy po zajeciu Gniezna
        zaczeli demontowac pomnik Boleslawa Chrobrego. Byla to jednak solidna sanacyjna
        :) konstrukcja wiec nie uporali sie z tym ani pierwszego ani nawet dugiego dnia.
        Co wiecej Niemce jak Niemce nie zauwazyli ze od poczatku obserwowal ich drobny
        pijaczek, ktory wracal kolo pomnika kazdego dnia do domu. Trzeciego dnia, majac
        nieco w ryju nasz bohater zatrzymal sie na chwile, oparl sie o rower i wrzasnol
        NIE DAJ SIE BOLEK !!!
        Zrodlo: Mieciu Grzeskowiak, Gniezno
        • kochanica-francuza Re: mądrości menelskie 05.12.05, 22:07
          shep napisał:

          > Nie wiem ile w tym prawdy ale uslyszalem to od mojego serdecznego przyjaciela
          > ktoremu to opowiadala jego babcia. We Wrzesniu 39 Niemcy po zajeciu Gniezna
          > zaczeli demontowac pomnik Boleslawa Chrobrego. Byla to jednak solidna sanacyjna
          > :) konstrukcja wiec nie uporali sie z tym ani pierwszego ani nawet dugiego dnia
          > .
          > Co wiecej Niemce jak Niemce nie zauwazyli ze od poczatku obserwowal ich drobny
          > pijaczek, ktory wracal kolo pomnika kazdego dnia do domu. Trzeciego dnia, majac
          > nieco w ryju nasz bohater zatrzymal sie na chwile, oparl sie o rower i wrzasnol
          > NIE DAJ SIE BOLEK !!!

          Jak się skończyło??? Bolek się nie dał?
        • mister1 Re: mądrości menelskie 13.12.05, 11:11
          .
    • frred Re: mądrości menelskie 02.12.05, 08:18
      I na samą górę!
      • horpyna4 Re: mądrości menelskie 02.12.05, 08:30
        Będąc nieletnim dziecięciem chciałam skorzystać z toalety w pociągu. Pociąg
        stał na stacji jakoś nadprogramowo długo i nie było wiadomo, kiedy ruszy, a z
        wiadomych względów nie należało wtedy używać kibelka. Jęknęłam do osoby
        towarzyszącej, że jak pociąg zaraz nie ruszy, to będzie katastrofa. W tym
        momencie obudził się siedzący na podłodze menel, spojrzał mętnym wzrokiem i
        powiedział:
        - Katastrofy chcesz? Pierwsza zginiesz, jak chcesz katastrofy.
        • Gość: ewa Re: mądrości menelskie IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 05.12.05, 23:20
          W latach 80-tych Helmut Kohl odwiedzil Krakow.
          Cale miasto postawiono na nogi, czystosc, porzadek,
          ochrona itepe.Kohl chcial na piechote zwiedzic stare
          miasto i gdy cala swita zblizala sie do Palacu Sztuki,
          na ulice wytoczyl sie zalany w trupa Jerzy Panek.
          Najpierw publicznie odlal sie, potem skierowal sie do H. Kohla
          wolajac"Helmut, nie boj sie, my jestesmy starymi kumplami
          z Oswiecimia". Oczywiscie ochrona zrobila swoje, a Jerzy
          Panek kilka lat pozniej zostal honorowym obywatelem miasta
          Krakowa(nie z powodu tego incydentu, tylko pomimo).
    • Gość: Czesław Czekolado Re: mądrości menelskie IP: 212.160.236.* 06.12.05, 09:19
      Zasłyszane w knajpce, gdzie podpity koleś w średnim wieku głuszył dwie-na oko-
      licealistki:
      -No ale wiecie, sex duralex, nic się nie da zrobić...
    • Gość: midgar Re: mądrości menelskie IP: *.law.uni.torun.pl 06.12.05, 16:15
      Zasłyszane w autobusie Koło południa panowie już nie pierwszej swieżości, Stoimy
      w korku przejeżdzając obok rozkopujących drogę robotników. I ten fakt nie
      uchodzi uwadze bystrych meneli Jeden komentuje wskazując palcem na
      podpierających łopaty drogowców. : " Patrz Gienek i jak w tym kraju ma być
      lepiej dwóch robi, a reszta się opier..." .
    • kochanica-francuza Re: mądrości menelskie 06.12.05, 21:56
      Opowieści z tego wątku robią u mnie w domu furorę, ergo:

      UP!!!
      • horpyna4 Re: mądrości menelskie 07.12.05, 14:47
        Młodzież tego nie pamięta, ale w miejscu obecnego osiedla Rakowiec w Warszawie
        były kiedyś działki pracownicze między Mołdawską a Grójecką (chyba jakiś ich
        szczątek jeszcze przetrwał przy skrzyżowaniu Grójeckiej z linią kolejową
        radomską). Między Jasielską a Mołdawską stały bieda-domki z gołębnikami, coś
        jak Balcerka przed przeprowadzką na Alternatywy 4. Kiedyś przechodząc tamtędy
        usłyszałam następującą wymianę zdań (darli się, trudno było nie usłyszeć,
        chociaż oba głosy były "charakterystycznie" zachrypnięte):
        Głos męski: - Ty k...o! Ty k...o! Stara, a jeszcze k...a!
        Głos damski: - Ja nie jestem k...a! Ja dziewięcioro dzieci urodziłam!

        Innym razem szłam tamtędy odziana w spodnie, tzw. rybaczki. Właśnie zrobiły się
        modne, takie za kolana i z rozcięciami na bokach nogawek. Z przeciwka turlał
        się menel. Zobaczył mnie, stanął, czknął i wykrztusił:
        - W MMMAJTKACH chodzisz? Udzielam ci nagany W IMIENIU PARTII!
        • horpyna4 Re: mądrości menelskie 07.12.05, 16:51
          Jeszcze jeden kawałek, sprzed ponad pół wieku. Opowiadała go osoba, która już
          dawno nie żyje, prosta kobiecina zresztą.
          Natknęła się kiedyś na rozmemłaną menelkę. Menelka była w ciąży, z dzieckiem
          przy cycku, następne trzymało się nogi, inne - spódnicy itd. W sumie była tego
          ósemka. Menelka głośno utyskiwała na swój los:
          - Inne to się noszą jak z jajkiem i nic im nie wychodzi, a mnie żeby pioruny
          w d..ę biły, to i tak urodzę!
          Narratorka jak na tamte czasy była, jak widać, osobą dość postępową. Zaczęła
          tłumaczyć:
          - Paniusiu, tak nie można, trzeba pogadać z mężem...
          - A bo mam męża?
          • Gość: ewa Re: mądrości menelskie IP: *.w81-249.abo.wanadoo.fr 07.12.05, 17:07
            Jechalam kiedys przepelninym tramwajem.
            Przypadkowo natknelam sie na klientke
            (pacjentka), ktore zaczela od-pani doktor
            itp. W tym samym momencie zblizyl sie do
            mnie menel, porozumiewawczo mrugnal okiem
            i wymamrotal"co, bylo sie razem w poprawczaku?".
            Odpowiedzialam mu "tssy" z palcem na ustach
            i na najblizszym przystanku wyszlam z tramwaju.
        • Gość: kowalski Re: mądrości menelskie IP: 213.17.171.* 04.04.08, 13:46
          Na rakowcu niewiele się zmieniło. Mieszkam tam. Nadal są ogródki
          działkowe, pijaki i bieda domki z gołębnikami jak kiedyś miał
          Balcerek na ul.Chemicznej na Targówku.
          Pozdrawiam
    • Gość: icek skowronek Re: mądrości menelskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 15:04
      im więcej piję,tym bardziej mi się ręce trzęsą...im bardziej mi się ręce
      trzęsą,tym więcej wódki rozlewam...im więcej wódki rozlewam,tym mniej
      piję...czyli im więcej piję,tym mniej piję!
      • Gość: ewa Re: mądrości menelskie IP: *.w81-249.abo.wanadoo.fr 08.12.05, 15:23
        dobrze powiedziane!
        tylko co z robalami?
        • przemekthor Re: mądrości menelskie 08.12.05, 23:34
          miejsce akcji: wies w srodkowej Polsce
          bohaterowie: sasiadka zza rzeki, i jej syn

          zapada wieczor, spiewaja ptaszki, szumi woda...
          a tu niesie zachrypialy glos po rzece:
          "Józik, ty skur...synu, do domu!"
          • horpyna4 Re: mądrości menelskie 09.12.05, 09:19
            Oj, tak, też byłam świadkiem, jak zachrypnięta mamuśka darła się na swoje
            dziecko: "ty cholerny bękarcie". No cóż, ona wiedziała najlepiej, ale dlaczego
            wszystkim dookoła przekazywała sekrety swojgo łoża?
            • Gość: Hem82 Re: mądrości menelskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 00:37
              W supermarkecie idzie tata-menel ze swoim dzieciakiem, koło półki ze
              słodyczami. "Tato kup mi", powiedział malec wskazując na czekoladę, a ojciec do
              niego: "ZNOWU ŚWIRUJESZ?!".
    • himhith Re: mądrości menelskie 11.12.05, 00:15
      Miejsce akcji: Katowice, ul. Warszawska przed witryną sklepu z markowym obuwiem.

      Bohaterka I: dresiarka, na oko 16 lat, w ciąży.

      Bohaterka II: dresiarka, na oko też 16 lat, z małym dzieckiem na ręku.

      Dialog:

      - "Jakie zajebiste adidaski" - powiedziała bohaterka wskazując na wściekle
      różowe buty za 300 złotych,
      - "Zajebiste, K...a" - potwierdza druga,
      - Na to pierwsza - "jak dostanę zasiłek to se ku..a kupię!"
    • rchram Re: mądrości menelskie 11.12.05, 03:26
      Trzy sentencje zasłyszane od pewnego mieszkańca Białegostoku:
      - jak jest na wystawie to jest i w sklepie
      - a tu reakcja na propozycję, ze dzielimy się po połowie, ten delikwent
      odpowiada, że co to znaczy po połowie??? Nawet połówka świni jedna ma ogon a
      druga nie
      - no i na koniec hasło używane jako odpowiedź na każde możliwe pytanie - nie
      bierz do głowy!
      • Gość: ss Re: mądrości menelskie IP: 217.153.130.* 13.12.05, 11:57
        cytat z menela "wszystkich kocham,ale nienawidze ku..twa i góralskiej muzyki"
        • fifool mądrości menelsko hip hopowe 23.01.06, 20:18
          Sytuacja która bawi mnie do dziś jak lekko podpity gościu w spodniach, które
          kończyły się między kostkami chciał być tak bardzo ziomalski, że na pytanie
          swojej jak mi się wydawało dziewczyny: "czy mnie kochasz" odpowiada: "zaj.....em
          się w Tobie po ch...".
          • frred Re: mądrości menelsko hip hopowe 14.12.08, 23:06
            W ogóle nie ten klimat i nie ta epoka. Opowiem to jak ja to
            usłyszałem po raz pierwszy ok. 10 lat temu.

            Powiedzmy, że w autobusie - parka. On dresiarz ze złotkiem ok 120
            kg, ona dresiczka róż+czerń+granat+fajeczka slim (Uschie z
            niemieckich kawałów o Manfredach minus blond).

            W pewnym momencie On klęka i oświadcza Jej:

            KU... AŚKA!!! ZAJEBAŁEM SIĘ W TOBIE PO SAM CH...!!!!

    • yabol428 Re: mądrości menelskie 07.06.06, 16:31
      W czasach studenckich pracowałem dorywczo w drukarni przy rozmaitych pracach typu wrzucanie ulotek do gazet albo układanie na paletach. Jednym z brygadzistów był człowiek w średnim wieku o aparycji byłego kryminalisty (sądząc chociażby po tatuażach, musiał wiele czasu spędzić za kratami). Czasami dla "zmotywowania" pracowników wygłaszał swoiste mądrości. Jedna z nich brzmiała tak:
      Nie myl się chłopie, nie myl! Bo jak ja się pomyliłem, to się musiałem ożenić!
      • Gość: yunan Re: mądrości menelskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 20:04
        Czasy wódki na kartki.Na stoisku z alkoholem także płyn do mycia szyb
        pt."Autovidol" w dwóch kolorach zielony i
        niebieski.
        Menel:autovidol proszę
        Ekspedientka stawia na ladzie zielony.
        M.: Nie ten ! Niebieski!
        E.: Kurna, smakosz się znalazł !
    • siostra_malgorzata Re: mądrości menelskie 21.06.06, 09:46
      Idę na przystanek, przechodząc koło sklepu. Naprzeciwko w krzakach zażarta
      dyskusja. Staję i przysłuchuję się:

      ...
      - a masz otwieracz ?
      - nie
      - a śrubokręt ?
      - nie
      - no to teraz jakby mial być koniec świata, to ty byś się nwaet nie napił

      I jak tu zachować powagę.
      Ale jakie odkrywcze, prawda ?
      • Gość: stefanka Re: mądrości menelskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 00:36
        do góry !
    • Gość: bazz Re: mądrości menelskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 20:37
      "to sobie zapamiętaj: tak czy owak - zawsze pan Walkowiak!"
      • Gość: aszu Re: mądrości menelskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.06, 19:05
        Kłócą się dwa menele i jeden do drugiego w końcu rzuca
        -Ty ch..u!
        - ty to nawet ch..em nie jesteś- odpowiada drugi
        - Co ? Ja nie jestem ch..em?- oburza sie ten pierwszy
        • frred Re: mądrości menelskie 06.10.06, 16:49
          Gość portalu: aszu napisał(a):

          > Kłócą się dwa menele i jeden do drugiego w końcu rzuca
          > -Ty ch..u!
          > - ty to nawet ch..em nie jesteś- odpowiada drugi
          > - Co ? Ja nie jestem ch..em?- oburza sie ten pierwszy

          To kultowy kawał mojego Taty. I przypomniał mi się inny, zresztą z życia Taty
          wzięty:

          Tata budzi się rano na polu namiotowym na ciężkim kacu i słyszy z sąsiedniego
          namiotu:

          "Ty, k*! Co to jest? Nieposprzątane, śniadanie niezrobione, co ty k* wyrabiasz!
          Ty tylko d* umiesz dawać"
          Na co głos żeński: "ALE JAK!"

          I zapanowała cisza.

          I hasło mojego wujka, jak się nap*li (m.in. z moją pomocą:):

          "Antoś Prażak tyż jest strażak, a Warulik hydraulik"
    • Gość: prus Re: mądrości menelskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.06, 20:00
      mąż do żony"ty stara ku.wo"
      żona"co, ja stara?"
    • Gość: prus Re: mądrości menelskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.06, 20:03
      mamuśka do syna:ty pijaku,alkoholiku
      synek ze stoickim spokojem:mamusiu,jestem jaki jestem.
      dla mnie tekst życia
      • meme84 Re: mądrości menelskie 06.10.06, 03:29
        Kurcze, nie pamietam kto to opowiadal, jakis gosciu medialny, moze Barcis...? No
        niewazne to jest akurat; jeszcze za czasów radosnego budownictwa, jakos przed
        świętami, żona posłała go do sklepu po denaturat (żeby szyby umyć). Stoi w
        kolejce (rozmysla co za czasy ze denaturat w dziale alkoholowym stoi), za nim
        stoi menel. Gdy przyszla jego kolej, mowi do ekspedientki "denaturat prosze". Na
        to menel zza pleców głosem Himilsbacha i tonem Wuja Dobra Rada - "Weź ten
        jaśniejszy, ma mniej goryczki" :DDD
        No już użycie słowa goryczka w związku z denaturatem powaliło mnie na kolana!
    • von_logoff koniec swiata 06.10.06, 07:28
      jakos tak w okolicach roku 2000 - dwoch meneli w Nowej Hucie na laweczce:

      no i co, k.., i co.. mial byc, k.. ten koniec swiata, w telewizji k.. gadali no i ...

      [przerwa]

      NO I K..A NIE BYLO!
      • facet_lekkich_obyczajow Kto wymyślił pieniądze 06.10.06, 12:24
        Dwóch żulików stoi przed sklepem spożywczym i prosi wychodzących z niego ludzi
        o wsparcie finansowe. Po trzeciej odmowie jeden z nich mówi:
        - Kto k.... wymyślił pieniądze?
        Drugi na to:
        - Jak to kto? Pierd....i Fenicjanie.

        • tredive_nelliker Re: Kto wymyślił pieniądze 21.11.06, 00:29
          podnoszę
    • jinx66 Re: mądrości menelskie 21.11.06, 12:29

      W czasie moich studiów na AGH (druga polowa lat 80-tych) furore zrobily takie
      definicje (bardziej zrozumiale dla umyslow "scisnietych")
      PIERWSZA POCHODNA PO IMPREZIE – to ilosc alkoholu jaki mozna nabyc za walajacy
      sie w miejscu libacji fajans (dla mlodziezy butelki po piwie,winie czy wódce
      byly z tzw "kaucja"…)
      SUPER IMPREZA – to impreza, której DRUGA pochodna jest wieksza od zera

      Inna przypowiesc jest o kol. Szymonie.
      Mielismy ok 17 lat i terminowalismy w menelskim rzemiosle.
      Kolega Szymon byl z nas najbardziej zaawansowany stazem….
      Ktoregos razu jadac na jakis koncert w Bieszczady kol. Szymon otwierajac
      belta/jabola w pociagowym przedziale zadal podchwytliwe pytanie :
      "Chlopaki wiecie co jest lepsze od butelki WINA ????"
      Popatrzylismy na siebie z Lisem z tepymi wyrazami twarzy.. (wiadomo bylo, ze
      nic takiego nie istnieje)
      Szymon usmiechnol sie filuternie i rzekl :
      "DWIE butelki WINA !!!"

      Do dzisiaj zafascynowany jestem porazajaca logika i prostota tego spostrzezenia…

      Pozdrawiam

      • Gość: jurek Re: mądrości menelskie IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.11.06, 16:23
        1. Długi chodnik. Z jednej strony blok z drugiej strony blok. Po bokach
        chodnika łąwki, na ławce menelki.
        1. eee...nic mi się w życiu k++++a nie udaje. chleba nie kupiłem
        2. ja kupiłem
        1. ale k++++a nawet do chleba nic nie ma. Chleb sam będę wp++++ł? C
        I tu zaskoczenie totalne. Menel numer 2 wyciąga zza pazuchy ćwiarteczkę, jak to
        okreslił na czarną godzinę. Nigdy nie widziałem żeby do wódki jako zagrychę
        dawać chleb.

        Sytuacja numer dwa.

        Jestem w barze mlecznym z moją narzeczoną. obecnie żoną. Zima Zjedliśmy zupę.
        zrobiło mi się błogo więc mnie na komplemanty wzieło mówię jej:,,JEsteś bardzo
        seksi,,. Ona wkurzona, że nie powinnenem jej tego móić w miejscach publicznych.
        Puszcza całą wiązankę o pożyciu intymnym, o sprawch osobistych, o tym że pewnie
        kłamie, że nie wolno tak przy ludziach, że przy okazjii jej się przypomniało że
        nie lubi jak ją całuję przy znjapmych. Że ja kłąmie, że wcale nie jest seksi.
        że ne jest wcale atrakcyjna i że sobiue robie tylko z niej jaja. że jestem
        głupi. Ja zaczynam żałować tego komplementu. Nagle podchodzi menel. i mówi do
        niej.
        ,, Całkowicie zgadzam się z tobą. nie jesteś seksi. JEsteś k++++a do tego
        pier++++nięta.


        Odtego momentu przestała być przewrażliwiona
        • siara66 Re: mądrości menelskie 21.11.06, 16:31
          Gość portalu: jurek napisał(a):

          > 1. Długi chodnik. Z jednej strony blok z drugiej strony blok. Po bokach
          > chodnika łąwki, na ławce menelki.
          > 1. eee...nic mi się w życiu k++++a nie udaje. chleba nie kupiłem
          > 2. ja kupiłem
          > 1. ale k++++a nawet do chleba nic nie ma. Chleb sam będę wp++++ł? C
          > I tu zaskoczenie totalne. Menel numer 2 wyciąga zza pazuchy ćwiarteczkę, jak
          to
          >
          > okreslił na czarną godzinę. Nigdy nie widziałem żeby do wódki jako zagrychę
          > dawać chleb.
          >
          > Sytuacja numer dwa.
          >
          > Jestem w barze mlecznym z moją narzeczoną. obecnie żoną. Zima Zjedliśmy zupę.
          > zrobiło mi się błogo więc mnie na komplemanty wzieło mówię jej:,,JEsteś
          bardzo
          >
          > seksi,,. Ona wkurzona, że nie powinnenem jej tego móić w miejscach
          publicznych.
          >
          > Puszcza całą wiązankę o pożyciu intymnym, o sprawch osobistych, o tym że
          pewnie
          >
          > kłamie, że nie wolno tak przy ludziach, że przy okazjii jej się przypomniało
          że
          >
          > nie lubi jak ją całuję przy znjapmych. Że ja kłąmie, że wcale nie jest seksi.
          > że ne jest wcale atrakcyjna i że sobiue robie tylko z niej jaja. że jestem
          > głupi. Ja zaczynam żałować tego komplementu. Nagle podchodzi menel. i mówi
          do
          > niej.
          > ,, Całkowicie zgadzam się z tobą. nie jesteś seksi. JEsteś k++++a do tego
          > pier++++nięta.
          >
          >
          > Odtego momentu przestała być przewrażliwiona



          ale ty głupi jesteś
          żul Ci dziewczynę zmieszał z błotem a ty myślisz że to jakaś mądrość była.
          Pewnie się jeszcze śmiałeś?
          • frred Re: mądrości menelskie 08.07.07, 23:29
            Siara, sorki, widać. że z dziewczynami niewiele przeszedłeś

            Mnie tekst rozłożył
        • Gość: ciekawy jurek a w morde mu dales? IP: 81.210.16.* 22.11.06, 18:01
      • mona817 Re: mądrości menelskie 04.04.08, 17:33
        Piekne, tak sie powinno matematyki uczyc.
        ;)
    • dewulot1 Moze bylo...(przedwojenne) 22.11.06, 18:24
      Idzie pijaczek i napotyka na taki okraglak na ktorym naklejane sa plakaty.
      Obejmuje go rekami, daje troche w lewo, potem troche w prawo i w koncu mowi:
      Jezus Maria zamkneli mnie w rurze!
      • blue_eyes Re: Moze bylo...(przedwojenne) 07.12.06, 17:36
        "zebranie" na Małym Rynku w Krakowie - grupka lekko podchmielonych towarzyszy
        <do szabli i do szklanki> ustawia się na popołudnie: kto i co przyniesie, przy
        czym z ich słów wynika, że ustawka będzie na świeżym powietrzu. Nagle, ni z
        tego, ni z owego, jeden woła:
        - Słuchajcie, słuchajcie, ku...a!
        Grupa nadal konferuje, pijaczek nie poddaje się i w końcu skutecznie ich
        przekrzykuje:
        - Słuchajcie!
        OK, udało mu się, grupa cichnie. Pijaczek zadowolony wykrzykuje:
        - Andrzej Kmicic...
        I milknie, patrząc na kolegów triumfującym wzrokiem. Ci patrzą, nie rozumieją
        [ja też;)] a pijaczek z szelmowskim uśmiechem kończy:
        - ... TO JA!
      • frred Re: Moze bylo...(przedwojenne) 14.12.08, 22:58
        Nawet wykorzystane w reklamie społecznej. Tam pijak
        krzyczał 'Wypuśćcie mnie!'
    • yabol428 Re: mądrości menelskie 28.04.07, 16:07
      www.menele.com
      A to tak, żeby wątek nie zaginął...
      • yabol428 Re: mądrości menelskie 28.04.07, 16:12
        www.menele.com
        Oczywiście o to mi chodziło
        • renatulka Re: mądrości menelskie 28.04.07, 18:35
          podobał mi się zawsze tekst grzegorza halamy
          -pociągnij se Hela
          -przeciez wiesz ze z gwinta nie piję
          - i za to cię Hela szanuję
          • Gość: tokaj Sopot-, czasy Petera Konfederata i Parasolnika IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.04.07, 21:23
            Sklep, do ktorego "rzucili" piwo. Wchodzi jakas kobieta. Jeden z kolejkowiczow
            krzyczy do niej na caly sklep: "Zdzicha- a umylas sobie dzisiaj p.zde?" Ta
            niezrazona odkrzykuje. -"nie, bo mam wylizana".

            Chodze z corka po gdanskiej starowce i prosi mnie gosc, zebym mu kupil
            orenzade.Poniewaz i tak mialem zrobic zakupy wszedlem do pobliskiego sklepu i
            kupilem mu 2 litrowa butelke orenzady. Kiedy chcialem spragnionego napoic i dac
            mu te butelke, ten zrobil sie czerwony, zabulgotal, puscil jakies wiachy i
            poszedl w swoja strone nie przyjmujac poczestunku-mialem klopot z
            wytlumaczeniem corce, czemu ten pan sie tak mocno zdenerwowal.
    • kocinos4 Re: mądrości menelskie 30.04.07, 00:39
      Warszawski tramwaj. Dżentelmen słusznej postury i w stanie wskazującym na duży
      wpływ elementu baśniowego kiwa się dośc solidnie, co i rusz wpadając na stojącą
      opodal kobietę. Po kilku próbach interwencji ("Proszę uważac", "Niech pan
      uważa" etc.) pani wrzasnęła już doś histerycznie "Uważaj ty niedźwiedziu!". A
      ów na to:"Ty niedźwiedziu, tu niedźwiedziu.. A w łóżku byłoby - ty misiu."
      • Gość: the very me Re: mądrości menelskie IP: *.cip.uni-regensburg.de 03.05.07, 06:49
        Łodź. Menel do menela: "Odczep się, bo Ci przyjebe". Z silnym akcentem na "be".
        cudowne to było.

        Pozdrodwienia z Rainsborough.
        • frred Re: mądrości menelskie 14.12.08, 22:53
          Chyba musiał być od nas tj. z Pine Town:) Bo "zajebe" to typowy
          przykład sosnowiecczyzny:)
    • Gość: asiaa85 Re: mądrości menelskie IP: *.acn.waw.pl 18.05.07, 22:52
      Ostatnio spacerując sobie po Pradze natknęłam się na klepsydrę- ś.p. Jan
      Kowalski vel Bałamut:)
    • daaar0 Re: mądrości menelskie 19.05.07, 13:23
      Jadę pociągiem. Dwóch mocno zapitych gości osuwa się na siedzenie przedemną.
      Opierają głowy, przymykają oczy.
      Pierwszy: Ty k**wa widzisz tą polanę?
      Drugi: Noooo. A jakie k**wa grzyby na niej rosną.
      • Gość: arytmia69 Re: mądrości menelskie IP: *.eranet.pl 19.05.07, 19:40
        Takie dwie mi się przypomnialy:

        Przystanek.Zimowy wieczor.Zapita para kloci się na caly glos.
        Ona cos do niego gada.On-A po ch..? Ona-Po ch.. to się w wodzie stoi!!!!

        Wracam kiedys busikiem.Pelno ludzi.Wsiada menelik.Zatacza się.W koncu
        usiadl,zacząl komuś wygrażać.Krzyczy:Sku..li nam Polskę!oszukali mnie!Ty ku..
        ja cię zabiję!SKU..LI NAM POLSKĘ!

        • Gość: up Re: mądrości menelskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 23:02
          podnosze bo dawno nie było
          • pierre.votniac Re: mądrości menelskie 12.11.07, 02:04
            Gość portalu: up napisał(a):

            > podnosze bo dawno nie było
            Sołduaj, bo wątku o języku Inglysz też dawno nie było. A wiadomo - Inglysz
            izdzebest.
            • franciszek_pieczarka Re: mądrości menelskie 12.11.07, 21:31
              Sąsiad menel
              -Franek pożycz 2 zł
              -Kaczor nie pożycze ci, bo mi jeszcze tej 5-tki nie oddałeś
              -Franek, bo więcej od ciebie nie pożycze!!!(zagroził menel)
    • ggigus morda to nie szklanka, 13.11.07, 01:32
      mozna stluc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka