Dodaj do ulubionych

po ślubie :):):)

IP: *.knurow.sdi.tpnet.pl 24.10.02, 00:56
pewna para była świeżo po ślubie - dwa tygodnie temu było
wesele. maż,
jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty, by spotkać się
ze starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze. zaczał się
wiec ubierać i mówi do żony:
- kochanie, wychodze, ale wróce niedługo.
- a dokad idziesz, misiaczku? - zapytała żona
- ide do baru, ślicznotko. mam ochote na małe piwko.
- chcesz piwo, mój ukochany? - żona podeszła do lodowki, otworzyła
drzwi i zaprezentowała mu 25 różnych rodzajów piwa z 12 krajów:
niemiec, holandii, anglii i in.
maż stanał zaskoczony i jedyne, co zdolał wydusić z siebie to:
- tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz... te
chłodzone kufle...
nie zdazył skonczyć, gdy żona mu przerwała:
- chcesz do piwa schładzany kufel? nie ma problemu - i wyjeła z
zamrażarki wielki, oszroniony kufel.
ale maż, choć nieco już blady z wrażenie, nie dawał za wygraną:
- no tak, skarbie, ale wiesz, w barach mają takie naprawde świetne i
pyszne przystawki... nie bede długo. wróce naprawde szybko, obiecuje.
- masz ochote na przystawki, niedzwiadku? - żona otworzyła drzwi od
szafki, a tam słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydelka,
marynowane grzybki i wiele innych smakołyków
- ale kochanie... w barze... no wiesz... te męskie gadki,
przeklinanie, niewyszukany język...
- chcesz przeklenstw, moje ciasteczko?
ZATEM PIJ TO KUREWSKIE PIWO Z
JEBANEGO ZMROŻONEGO KUFLA I ŻRYJ PIERDOLONE PRZYSTAWKI!!
JESTEŚ TERAZ,
DO CHUJA CIEŻKIEGO, ŻONATY I NIGDZIE, KURWA, NIE
WYJDZIESZ!!! POJALEŚ,
SKURWYSYNU!?!?!?
Obserwuj wątek
    • beemka1 Re: po ślubie :):):) 24.10.02, 08:43
      Jakbym slyszala siebie:-)
    • al_bert Re: po ślubie :):):) 29.10.02, 09:12
      To samo małżeństwo tylko 10 lat później wybrało sie na spacer do ZOO. W pewnym
      momencie wielki goryl pochwycił panią, wciągnął do klatki i zaczyna się do niej
      dobierać. Ona krzyczy - mężu ratuuuj. On odpowiada - powiedz mu, że głowa Cię
      boli.
    • yabol428 Re: po ślubie :):):) 24.10.03, 18:16
      Gość portalu: ;) napisał(a):

      > pewna para była świeżo po ślubie - dwa tygodnie temu było
      > wesele. maż,
      > jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty, by spotkać się
      > ze starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze. zaczał się
      > wiec ubierać i mówi do żony:
      > - kochanie, wychodze, ale wróce niedługo.
      > - a dokad idziesz, misiaczku? - zapytała żona
      > - ide do baru, ślicznotko. mam ochote na małe piwko.
      > - chcesz piwo, mój ukochany? - żona podeszła do lodowki, otworzyła
      > drzwi i zaprezentowała mu 25 różnych rodzajów piwa z 12 krajów:
      > niemiec, holandii, anglii i in.
      > maż stanał zaskoczony i jedyne, co zdolał wydusić z siebie to:
      > - tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz... te
      > chłodzone kufle...
      > nie zdazył skonczyć, gdy żona mu przerwała:
      > - chcesz do piwa schładzany kufel? nie ma problemu - i wyjeła z
      > zamrażarki wielki, oszroniony kufel.
      > ale maż, choć nieco już blady z wrażenie, nie dawał za wygraną:
      > - no tak, skarbie, ale wiesz, w barach mają takie naprawde świetne i
      > pyszne przystawki... nie bede długo. wróce naprawde szybko, obiecuje.
      > - masz ochote na przystawki, niedzwiadku? - żona otworzyła drzwi od
      > szafki, a tam słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydelka,
      > marynowane grzybki i wiele innych smakołyków
      > - ale kochanie... w barze... no wiesz... te męskie gadki,
      > przeklinanie, niewyszukany język...
      > - chcesz przeklenstw, moje ciasteczko?
      > ZATEM PIJ TO KUREWSKIE PIWO Z
      > JEBANEGO ZMROŻONEGO KUFLA I ŻRYJ PIERDOLONE PRZYSTAWKI!!
      > JESTEŚ TERAZ,
      > DO CHUJA CIEŻKIEGO, ŻONATY I NIGDZIE, KURWA, NIE
      > WYJDZIESZ!!! POJALEŚ,
      > SKURWYSYNU!?!?!?

      Święta prawda! Dlatego nie jestem żonaty :-)
    • xgor Re: po ślubie :):):) 26.10.03, 14:46
      Toś mnie nastraszył, a oświadczyć sie miałem :)))
      • Gość: Dzidka Re: po ślubie :):):) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.10.03, 17:35
        > Toś mnie nastraszył, a oświadczyć sie miałem :)))

        Jak mówi chlopak do dziewczyny przed ślubem?
        Uważaj złotko, bo tu jest błotko.
        A po ślubie?
        Patrz pod nogi ślepoto, bo zaraz wpadniesz w błoto.

        Xgor, oświadczaj się!!!
    • Gość: franek_dolas Re: po ślubie :):):) IP: 80.51.57.* 26.10.03, 22:50
      Maz wyjechal na delegacje i zona zaprosila do domu kochanka. Spolkuja i nagle slychac pukanie do drzwi. Kobieta mowi:
      - To na pewno moj maz, schowaj sie w kuchni.
      Okazuje sie jednak, ze to drugi kochanek. Zaczynaja bara-bara, a tu znowu ktos puka do drzwi. Niewierna zona ukrywa kochanka w lazience. Otwiera drzwi, a to trzeci kochanek. Zaczynaja sie wiec zabawiac a tu znow ktos puka.
      - To moj maz, ukryj sie w... (kobita sie zastanawia gdzie go schowac bo
      kuchnia i lazienka juz zajete, zatrzymuje wzrok na stojacej w rogu zbroi) tej zbroi.
      Okazuje sie, ze to naprawde maz szybciej wrocil. Zabiera sie do zony, nagle z kuchni wychodzi facet i mowi:
      - Z gazem jest juz wszystko w porzadku, biore kase i spadam.
      Baraszkuja dalej a z lazienki wychodzi kochanek i mowi
      - Spluczka juz nie przecieka. Biore 5 zl i uciekam.
      Gostkowi w zbroi jest juz niewygodnie i mysli, jakby sie stamtad wydostac, bo nie zanosi sie na krotki numerek. W koncu rusza sie i wskazuje na drzwi:
      - Na Grunwald tedy?

      - Nie radze panu palic, pic alkoholu i... kochac sie. - mowi lekarz do pacjenta po ciezkiej chorobie.
      Po dwoch miesiacach wstrzemiezliwosci mezczyzna nie wytrzymal i zapalil papierosa.
      - No tak, palic to mozesz... - dogaduje zona.

      Rozmawia dwoch kumpli:
      - Co bys zrobil, gdyby zona porzucila cie dla jakiegos innego mezczyzny? Byloby ci zal?
      - Kogo? Jakiegos obcego faceta?

      Wraca maz wczesniej do domu. Zona bierze wpycha kochanka do piwnicy i wrzuca za nim ubranie. Maz zauwaza jednak obce buty. Porywa siekiere i schodzi do piwnicy Pyta sie:
      - Kto tu?!
      Ze stojacego w rogu, trzesacego sie worka dochodzi glos:
      - Tto myy, bieeeednee kaartoffeelkiii...

      - Twoja zona opowiada, ze kupisz jej na imieniny futro z norek...
      - Aaaa, niech sobie opowiada...

      Malzonkowie wyjezdzajac na wczasy nad morze, chcac uatrakcyjnic sobie pobyt uzgodnili, ze beda mogli zdradzic sie po dwa razy. W drodze powrotnej zona nie wytrzymuje i pyta meza:
      - I co, zdradziles mnie?
      - Tak, zgodnie z umowa - dwa razy.
      - Z kim?
      - Raz z brunetka i raz z blondynka. A ty?
      - Tez dwa razy. Raz z zaloga statku i raz z jednostka wojskowa!

      - Czemu tak krzyczales w nocy?
      - Mialem straszny sen. Snilo mi sie, ze musze sie ozenic!
      - Z kim?
      - Znow z toba!!!

      Rozmowa w pociagu:
      - Ja, prosze pana, najmilsze godziny zawdzieczam filmom.
      - Nie wiedzialem, ze z pana taki kinoman.
      - To nie ja chodze do kina, ale moja zona.

      Malzonek wraca cichaczem, pozno do domu.
      - Ktora godzina? -pyta zaspana zona.
      - Dziesiata - odpowiada maz.
      - Tak? Slysze ze wlasnie bije pierwsza...?
      - No przeciez zera nie moze wybic, kochanie...

      - Sluchaj, czy patrzysz swojemu mezowi w oczy podczas stosunku?
      - Hmm... Raz spojrzalam... Stal w drzwiach.

      Podczas klotni, zona zeby do zywego dopiec mezowi, mowi:
      - Jak umrzesz, natychmiast wyjde za maz!
      - No wiesz, a co mnie obchodzi nieszczescie obcego czlowieka?!

      - Maz mnie ostatnio zaniedbuje, co robic?!
      - Powinna pani podzielac jego zainteresowania. Co meza najbardziej
      interesuje?
      - Szczuple blondynki!
      • Gość: franek_dolas i jeszcze IP: 80.51.57.* 26.10.03, 22:52
        Maz wraca pozna noca do domu i zeby nie budzic zony rozbiera sie juz w przedpokoju i nago wslizguje sie do sypialni. Zona jednak sie budzi i widzac golasa zauwaza:
        - To dzis przepiles i ubranie?!

        Maz przychodzi do domu, zona caluje go na powitanie. On pyta:
        - Wlasnie zgolilem wasy, jak ci sie podobam?
        - To ty???

        - Moj sasiad usiluje mnie objac - skarzy sie zona mezowi podczas filmowego seansu.
        - Nie przejmuj sie, kiedy zapala swiatlo, na pewno da ci spokoj...

        Maz ogladajac mecz w telewizji, zasnal na kanapie. Zona go budzi:
        - Wstawaj, juz dziesiata!
        - Tak?! A kto ja strzelil?...

        - Wczoraj poklocilismy sie z zona po raz pierwszy od dnia slubu!
        - A o co poszlo?
        - Ona chciala na obiad zrobic pieczen, a ja wolalem befsztyki!
        - No i jak ci smakowala pieczen?

        - Wiesz, nasz sasiad dwa miesiace temu ogluchl!
        - A jak to znosi jego zona?
        - Jeszcze nie zauwazyla...

        - Cos ty najlepszego zrobil! - wita zona meza, wracajacego z pracy. - Gosposia zlozyla wymowienie, bo podobno ordynarnie nawymyslales jej przez telefon...
        - A to nie bylas ty?!?

        - No i jak sie skonczyla twoja awantura z tesciowa?
        - Aaa! Przyszla do mnie na kolanach!
        - Tak? No i co powiedziala?
        - Wylaz spod lozka, ty tchorzu!

        W szpitalu:
        - Dlaczego do tej pory nie odwiedzila pana zona?
        - Bo ona tez lezy w szpitalu.
        - Tragedia rodzinna?
        - Tak, ale ona pierwsza zaczela.

        Kowalska dokladnie sprawdza garnitur meza po powrocie z pracy, nie znajduje ani jednego kobiecego wloska i mowi:
        - No tak! Ty juz nawet lysej babie nie przepuscisz!!!

        Maz dzwoni do zony i pyta:
        - Czy to ty kochanie ?
        - Tak, a kto mowi ?

        W biurze pyta kolega kolegi:
        - Co wycinasz z gazety?
        - Notatke o tym, jak maz zamordowal zone, bo mu stale przeszukiwala kieszenie...
        - I co masz zamiar zrobic z tym wycinkiem?
        - Schowam do kieszeni!

        Maz przylapuje zone z kochankiem w lozku.
        - Co tu sie dzieje?!? Kim pan, do diabla, jest?!?
        - Moj maz ma racje - mowi kobieta - jak sie pan wlasciwie nazywa?

        Przesluchanie swiadka w sadzie:
        - Na jakiej podstawie swiadek utrzymuje, ze oskarzony byl pijany?
        - Bo wykrzykiwal, ze nie boi sie zony...

        Powinienem zwolnic swojego kierowce - mowi minister do zony. - Jezdzi jak wariat, juz piaty raz ledwo uszedlem z zyciem...
        - Daj mu jeszcze jedna szanse!
        • Gość: franek_dolas Re: i jeszcze IP: 80.51.57.* 26.10.03, 22:54
          Kobieta pyta meza:
          - Dlaczego nasz sasiad tak klnie?
          - Albo mu pies uciekl, albo zona wrocila...

          Maz rano patrzy w lustro i mowi do zony:
          - Co sobie pomyslalas wczoraj, jak przyszedlem pijany do domu z tym sincem?
          - Jak przyszedles to go wcale nie miales.

          Maz do zony:
          - Slyszalas? Wynaleziono kosmetyk, ktory niezawodnie upieksza wszystkie kobiety.
          - Nie tylko slyszalam, ale i uzywam go.
          - No tak, od razu wiedzialem, ze to jakas lipa.

          Przychodzi facet do domu, patrzy a tu zona kocha sie z innym. Podchodzi i zaczyna zonie wypominac:
          - Jaka ty jestes. Chcialas futro - kupilem Ci, chcialas bizuterie - kupilem Ci, chcialas samochod - kupilem Ci, chcialas... Czy moglby pan przestac kiedy ja mowie?

          Gdy zona wszczela kolejna awanture, doprowadzony do ostatecznosci maz krzyczy:
          - Nooo, teraz powiem ci cala prawde. Dziesiec lat temu zagwizdalem na taksowke, nie na ciebie!

          Na jednej z bram wiodacych do raju widac napis: 'Dla pantoflarzy', na drugiej: 'Dla mezczyzn, ktorzy nie dali sie zdominowac przez kobiety'. Przed pierwsza brama klebi sie tlum zmarlych, przed druga stoi jedna samotna duszyczka. Podchodzi do niej swiety Piotr:
          - A ty co tu robisz?
          - Ja nie wiem, zona kazala mi tu stanac!

          Pograzony w smutku maz mowi do zony:
          - Rzucilem papierosy, rzucilem wodke, teraz to juz chyba kolej na ciebie...

          Rozmowa dwoch kumpli:
          - Powiedz Karol, kto cie poznal z twoja zona?
          - To byl przypadek, nawet nie ma kogo winic.

          Filip skladal wlasnie kolejny pocalunek na ustach pani Maryli, gdy ta nagle wskazujac palcem okno, pisnela przerazliwie:
          - Moj maz!!
          Uwodziciel spojrzal na przylepiona do szyby, wykrzywiona ze wscieklosci twarz mezczyzny i mruknal:
          - A to fujara ze mnie! Przeciez on juz od pol godziny sterczy nieruchomo morda w oknie, a ja myslalem, ze to jakis portret rodzinny ...

          Skarzy sie maz zonie:
          - Nasz syn znow podbieral mi pieniadze z portfela.
          - Dlaczego myslisz, ze to nasz Kazio? Moze to ja wzielam pieniadze? - broni matka syna.
          - To niemozliwe, w portfelu tym razem cos zostalo...

          - Panie Heniu, co pan sobie mysli? Ja wiem, ze pan sie niedawno ozenil, zona pana jest wcale, wcale, w dodatku z dobrej rodziny. Ale jak mozna sie tak nieskromnie zachowywac.
          - ???
          - Mieszkasz pan na parterze, okien pan wieczorami nie zaslaniasz i takie chopki pan z zona wyprawiasz po stole, wersalce, w calym mieszkaniu, ze od paru dni ludzie sie gromadza przed panskimi oknami. Nie wstyd panu?
          - Panie Kazimierzu, jak ja panu cos powiem, to pan ze smiechu peknie.
          - ???
          - Ja dopiero dzis rano wrocilem z Gdanska.

          Tesciowa do ziecia:
          - Nie zaslaniaj sie gazeta! Nie udawaj, ze czytasz. Dobrze wiem, ze mnie slyszysz, bo widze, ze ci sie kolana trzesa...

          Facet u kochanki (maz w delegacji), a tu nagle klucz w zamku grzebie...
          Babka niewiele myslac mowi mu:
          - Stan na srodku, tak jak jestes - goly, a ja powiem staremu, ze taka statue kupilam.
          Maz wchodzi rozglada sie, zauwaza:
          - A to co??
          - No... kupilam taka statue, znajomi tez maja, teraz taka moda...
          Maz machnal reka i poszedl spac. Zona tez. W srodku nocy maz wstaje, idzie do kuchni, wyciaga chleb, smaruje maselkiem, kladzie szyneczke, serek, ogoreczka... podchodzi do statui i wrecza ze slowami:
          - Masz, ja tak trzy dni stalem, zeby choc ku**a nakarmila...

          - Dlaczego - pyta zona swego meza - mowi sie o kotach, ze sa okrutne i falszywe?
          - Poniewaz to jest prawda, moj kotku - odpowiada maz.

          Chwali sie jeden biznesmen drugiemu:
          - Wiesz, jaka sekretarke zatrudnilem ? Zrobila mi porzadek w biurze, o wszystkim pamieta, a w lozku jest lepsza od mojej zony!
          Minal pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, zeby firma chodzila jak w zegarku. Mowi do kolegi:
          - Stary. Pozycz mi tej swojej sekretarki ma miesiac.
          - No problem, mowi tamten.
          Po miesiacu spotykaja sie.
          - I jak ?
          - Miales racje. Przypilnowala wszystkiego. No, moze w jednym sie pomyliles:
          -W lozku nie jest lepsza od twojej zony.


          - Do kogo piszesz ten list ? - pyta zona meza.
          - Czemu pytasz ?
          - Oj, ty zawsze musisz wszystko wiedziec! - odpowiada zona.
    • the_dzidka Re: po ślubie :):):) 27.10.03, 10:34
      Kobieta odbiera telefon. Męski głos pyta:
      - Prześpisz się dzisiaj ze mną?
      - Oczywiście. A kto mówi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka