alex-alexander Re: manie 09.03.06, 14:32 Gość portalu: -------------radek napisał(a): > nigdy bym nie przeciął tubki od pasty do zębów żeby wycisnać resztki - bo boje sie panicznie zarazków!!! ogolnie - jedna szklanke myje 5 minut. > a wy? jakie manie macie? JA JESTEM NORMALNY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q Re: manie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.03.06, 15:02 U mnie wyjście z domu trwa kilka minut. MUszę wszystko dokładnie sprawdzić. Bywa, że już wsiadam do windy i zastanawiając się czy wszystko zabezpieczyłem już jestem w kuchni i sprawdzam czy gaz się nie ulatnia. Na ulicy potrawię się wielokrotnie zatrzymywać i sprawdzać czy aby na pewno wszystko wziąłem albo nie czegoś nie zgubiłem. Psychoza!! muszę się z tego wyleczyć Jak przeczyta to jakiś psycholog to proszę niech coś powie bo to zaczyna się u mnie nasilać!! Odpowiedz Link Zgłoś
zakochana.bez.pamieci Re: manie 09.03.06, 15:07 trzeba się po prostu zmierzyć z żywiołem. wyjść np.w najbliższy piątek z domu i świadomie, wbrew sobie nie wracać. najpierw łagodnie: na spacer, do sklepu, a potem na coraz dłuższy czas: do pracy, szkoły .... pierwszy raz zawsze będzie najgorszy (będziesz myśleć o tym, że na pewno coś jest nie tak). można to porównać z rzucaniem palenia-z czasem ma się coraz mniejszą ochotę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kristof Re: manie IP: 83.238.208.* 09.03.06, 15:07 Klamek w miejscach publicznych dotykam tylko przez materiał np rękaw koszuli lub kurtki. Pogłębiło mi się to kiedy przeczyatłem że 70% społeczeństwa nie myje rąk po wyjściu z kibla.... Odpowiedz Link Zgłoś
keari Re: manie 09.03.06, 15:41 Też czytałam ten artykuł :-) Mną najbardziej wstrząsnęło 5 odmian moczu na orzeszkach w barze... Też mam kolegę, który nie załatwi się u nikogo obcego, tylko u siebie w domu /ależ to musi być straszne.../ :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda1 Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 14:50 ja tak mam - mogę się załatwić tylko u siebiw w domu, ewentualnie u rodziców lub BARDZO dobrych znajmomych - inaczej nic z tego. Standard - rano w domu do łazienki, a potem dopiero wieczorem. Przyzwyczaiłam się i w ciągu dnia w ogóle nie muszę. To bardzo wygodne, choć wiem, że niezdrowe. Nie muszę mówić, że raz byłam na obozie szkolnym przez tydzień - siusiu tylko w pobliskim lasku, a coś innego czekało tydzień (!) na powrót do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :O) Ubikacja... IP: 170.65.192.* 10.03.06, 11:40 Nie mam raczej zadnych powazniejszych problemow jezeli chodzi o OCD (wiekszosc osob ktore tutaj sie wypowiedzialy maja wlasnie tego typu problemy, mozna je jednak leczyc). Moja slaboscia jest natomiast higiena osobista. Nie potrafie sie zalatwic w smierdzacej ubikacji. W kazdym nowym miejscu, ktorym mam spedzic dluzszy czas (np. nowe miejsce pracy) przeprowadzam drobny rekonensans i szukam czystej, malo uczeszczanej toalety (np dla 'niepelnosprawnych'), ktora staje sie 'moja'. Po zalatwieniu sie, podmywam sie w zlewie, wiem ze wiekszosc osob zbiera tutaj na wymioty, jednak pozostawiam po sobie zawsze absolutny porzadek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: garuo Re: Ubikacja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 20:18 a ktoś sobie potem tam myje ręce albo twarz ( jezu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Ubikacja... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.06, 23:39 dobre z tym zlewem. a jestes kobieta czy facet? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ollus Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 15:19 zawsze w tramwaju tuż przed usiądnięciem przelatuje mi przez głowę, że ten z tyłu zaraz zarzuci mi na szyję strunę od fortepianu tylko w tramwaju w autobusie nigdy Odpowiedz Link Zgłoś
matka_siedzi_z_tylu Re: manie 10.03.06, 09:05 > zawsze w tramwaju tuż przed usiądnięciem przelatuje mi przez głowę, że ten z > tyłu zaraz zarzuci mi na szyję strunę od fortepianu > tylko w tramwaju w autobusie nigdy TAK!!!Coś w tym jest, zawsze kiedy jadę tramwajem, staram się siadać na końcu wagonu, nie lubię mieć nikogo za plecami. Też mi przychodzi do głowy ten numer ze struną od fortepianu! Tramwaje są takie złowieszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
delahalle Re: manie 11.03.06, 21:25 > > tylko w tramwaju w autobusie nigdy Bo tramwajach siedzenia i oparcia są dużo mniejsze niż w autobusach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natka Re: manie IP: *.centertel.pl 09.03.06, 15:25 niestety nagminnie uprawiam magiczne myślenie i praktykuję dziwne zachowania; dobrze, że one mijają :) .... no dobra na ich miejsce wskakują nowe :) 1/ podkoszulki układam wg koloru 2/ swego czasu nie mogłam wyjść z domu jeśli w zlewie miałam niepozmywane naczynia; nie miało znaczenia nawet to, że spóźnię się do pracy - musiałam je umyć zanim wyszłam 3/ liczę mijane auta - najlepiej jeśli wychodzi parzysta ilość 4/ zakonnica z torbą to pomyślny znak dla mnie 5/ głowę zawsze myję dwa razy, nawet jeśli na szamponie jest info, że nie jest to konieczne; jeśli muszę wykąpać psa to też dwukrotnie traktuję go szamponem 6/ przed wyrzuceniem puszki do kosza zgniatam ją; zawsze też zgniatam skorupki jajek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natka Re: manie IP: *.centertel.pl 09.03.06, 15:29 i jeszcze jedno : nigdy w poniedziałki nie otwieram kopert z rachunkami np stoenu czy tp :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: manie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.06, 23:43 moja najwieksza mania jest brak porzadku, w ogole nad tym nie panuje, nie umiem znalezc miejsca dla przedmiotow, a nawet jesli to zrobie to nigdy nie odkladam tam gdzie trzeba, niektorym zazdroszcze po prostu ich "przypadlosci" nie sprawdzam kurkow, drzwi, ciagle czegos zapominam, to jest dopiero problem. Odpowiedz Link Zgłoś
simera Re: manie 09.03.06, 15:57 nie cierpie poscieli hotelowych. Jak nocuje w hotelu to nie obedzie sie bez pizamy, bo nie wyobrazam sobie zeby moja skora stykała sie z posciela pod ktora spało setki innych (nieznanych mi) ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
hybrydyzacja Re: manie 09.03.06, 22:36 A ja nienawidze spac w swiezo wykrochmalonej poscieli. I milo, ze zawsze ja krochmale, to pozniej przed pierwszym snem musze ja wytarmosic. Posciel musi byc miekka!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: manie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.06, 23:44 a ja nie cierpie spac w poscieli z kory Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spioch Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 16:20 Ja na przykład kupuję ręczniki pasujące do koloru łazienki a ponieważ dość często się przeprowadzam to mam już dość sporą kolekcję tychże. Oczywiście niedopuszczalnym jest używanie niebieskiego ręcznika w zielonej łazience... Poza tym jak nawet na pół minuty odchodzę od komputera, zawsze wyłączam monitor. Włączając gg muszę dodać opis a jak nie mam pomysłu na opis, wogóle nie włączam gadulca. Jak jestem u znajomych albo w lokalu to po myciu rąk nigdy ich nie wycieram. Mam też manię kupowania rozmaitych kubków a korzystam i tak z jednego i ciągle kupuje koszyki wiklinowe, nie wiem po co, bo stoją nieuzywane... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spioch Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:31 Przypomniało mi się jeszcze, że nie mogę się oprzeć przed kupowaniem ogromnych ilości gumek do włosów i przeróżnej maści herbat. Mam już tego diabelstwa tyle, że się w szafach nie mieści. Odpowiedz Link Zgłoś
kaicruk Re: manie 09.03.06, 16:58 ja sie boje, czekajac na przystanku, ze ktos mnie wepchnie pod nadjezdzajace metro albo tramwaj. dlatego nigdy nie pozwalam, zeby ktokolwiek stal za mna Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa Re: manie 09.03.06, 17:27 ogolnie manie sprzątania i czystości - czystość lubię, sprzątanie mnie relaksuje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeeee Re: manie IP: *.wolfson.cam.ac.uk 10.03.06, 00:33 swietna sygnaturka :))) a propos manii to ja wiele czynnosci musze zrobic 3 razy np. pukanie albo drapanie sie po glowie - zrobie to raz i musze zaraz potem dorobic dalsze dwa; albo mieszanie herbaty lyzeczka; staram sie z tym walczyc; Odpowiedz Link Zgłoś
bejbe_bejbe20 Re: manie 09.03.06, 18:01 no ja mam taki motyw, że kilka razy sprawdzam, czy zamknęłam drzwi, czy piec gazowy ma dobrze zakręcone kurki itp. po za tym w poniedziałki zdażają mi się złe rzeczy i dlatego nic wtedy nie załatwiam. najczęściej w pon robię coś, co nie zagraża mojemu życiu;] to chyba na tyle;] pozdor Odpowiedz Link Zgłoś
instytut_walki_z_maniactwem Piszcie, piszcie! 09.03.06, 18:06 To niebywale ciekawy temat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wier Re: manie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 18:22 wpadam w panikę na dżwięk dzwonka do drzwi, domofon mnie tak nie stresuje, jak ten dzwonek. Kiedy ktoś do mnie przychodzi, staram się otworzyć drzwi wejściowe szybciej, aby tylko nie słyszeć tego dzwonka. Kiedy w czasie remontu była okazja do wymiany, starałam się kupić taki ,którego dżwięk nie byłby taki trwożliwy.Jednak nie udało się. A przestrach pogłębia się. Odpowiedz Link Zgłoś
bejbe_bejbe20 Re: manie 09.03.06, 18:42 aha... wiem, czego jeszcze nieznoszę;] dzwięku pocieranego styropianu, kiedy ktoś jeżdzi widelcem po talerzu a co gorsza po garnku:/ aż mnie dreszcze przechodzą... łeeee Odpowiedz Link Zgłoś
malootkakotka Re: manie 10.03.06, 22:09 pocieranie chusteczką higieniczną o zęby... aaaaa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 18:59 Wychodząc z domu wielokrotnie sprawdzam okna, gaz, czy wszystko wyłączone z prądu... Kiedy już przekręce klucz w zamku zawsze muszę wrócić i sprawdzić jeszcze raz. Kiedy przekręcam klucz w furtce znów pojawia się niepokój, i znowu wracam. Odjadę od domu na 500m znów to samo. Ale wypracowałem sobie na to sposób: zaraz po wyjściu z domu odchodzę na parę metrów i patrząc na dom myślę, że widzę go po raz ostatni bo kiedy mnie nie będzie na pewno się spali, okradną go, zaleje go woda... Wtedy niepokój mija jak ręką odjął. Najlepiej to działa kiedy wyjeżdżam na dłużej:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomej Miałem to samo, ale po zmianie tej IP: *.chello.pl 10.03.06, 00:44 pier*olonej syreny na łagodny dwutaktowy dzwonek problem ustąpił. Teraz zaczyna stresować mnie dzwoniący telefon, ale nie chodzi o dźwięk. Ten problem ma inne podłoże, więc może w twoim przypadku nie chodzi o to jak dzwoni, tylko, że w ogóle dzwoni. Odpowiedz Link Zgłoś
misiak38 Re: Miałem to samo, ale po zmianie tej 11.03.06, 13:54 mam to samo z telefonem stacjonarnym,nienawidzę jego dźwięku. ------------------------- U c`mon just like special K ........................... Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.galli Re: Miałem to samo, ale po zmianie tej 11.03.06, 14:31 jeszcze mi sie przypomniało: jak jade metrem nie nawidze jak ktos mi czyta przez ramie moja gazete czy ksiażke ( po prostu nie jestem w stanie sie skupic na tym co chce przezczytac a caly czas mysle o tej osobie obok zapuszczajacej mi zurawia) wtedy staram sie tak ustawic gazete zeby tamta osoba nic nie widziala (najb luuie siadac kolo osob ktore juz cos tam swojego czytaja):) nie znosze jak mnie pukaja torbami w kolana (np ja siedze ktos stoi) jak jest tlok to ok , ale czasmi w luznym wagoniku ktos stanie obok i taka torba lekko mnie puka - pare razy juz zwrocilam uwage - nie umiem sie powstrzymac - co ciekawe wydaje mi sie ze sama jakos takich "pukaczy" przyciagam :) bo zwykle staja obok mnie a wszyscy inni co siedza maja spokoj ;) Odpowiedz Link Zgłoś
natassja Re: manie 11.03.06, 11:41 cos podobnego mialam z sygnalami dzwonka w komorce!! pare lat temu przez pewien czas mialam ciezki okres, wiele przeprowadzonych przez telefon rozmow bylo ciezkich, przykrych i niosacych zle wiesci.. od tamtej pory dzwoniaca mi w torebce komorka napawala mnie przerazeniem i narastajaca z kazda sekunda niechecia do jej odebrania. doszlo do tego, ze wylaczylam calkiem dzwiek i co pare godzin sprawdzalam czy ktos dzwonil, i oddzwanialam do niego, byle tylko nie slyszec wlasnej dzwoniacej komorki! strach przed zlymi wiesciami byl paralizujacy.. gdy niedawno kupilam sobie nowszy model komorki z mozliwoscia wgrywania dzwonkow - przeszukalam w ciagu miesiaca chyba caly internet, przesluchalam setki dzwonkow i w koncu znalazlam - dzwonek tak wesoly i radosny, ze powoli przestaje miec fobie, zmuszam sie do spokoju gdy slysze telefon, dodatkowo zainstalowalam sobie wyswietlanie zdjecia osoby, ktora dzwoni - gdy widze, ze dzwoni ktos bliski uspokajam sie, gorzej, gdy ktos z pracy... np wieczorem.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budu Re: manie IP: 83.238.225.* 09.03.06, 18:51 jak jade autobusem czy jakimkolowiek srodkiem komunikacji publicznej, wydaje mi się, że ktoś mnie obrzyga i tylko rozglądam się wokół, kto to będzie, dlatego jak nie mam auta, raczej nigdzie nie jezdze okropnie sie brzydze rzygania i unikam wszelkich sytuacji, gdzie moglabym sie z tym zetknąc, np imprez z duza iloscia alku boję się zostać sama w domu w nocy (a nuz zobacze ducha) tak jak ktoś pisal juz - wizje masakry z ostrym narzedziem okropienstwo! Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.galli Re: manie 09.03.06, 19:15 "wizja masakry " o to to:P ew wyobrazam sobie ze zaraz niechcacy sie nimi skalecze:-/ schodzac ze schodow "widze" siebie jak sie potykam i lece lamiac rece i nogi :-/ czasem licze stopnie w schodaCH ALE TYLKO jak po nich wchodze :) (lubie jak jest parzyscie) ZAWSZE po otrzymaniu i przeczytaniu smsa MUSZE go skasowac (jak jest tam cos waznego np adres ulicy czy telefon - to trzymam go do momentu az nie zapisze gdzies, ale az mnie skreca ze on tam gdzies na mojej karcie wisi) smsy od ukochanej osoby tez kasuje :-/:( nie moge zasnac jesli w pokoju sa uchylone (lub odsuniete) dzrzwi szafy idac spac zawsze najpierw kłade sie na lewym boku (potem sie krece ale to juz nieistotne na ktorym zasypiam) zdarza mi sie czytajac nowiutka ksiazke ja wachac (lubie zapach nowego papieru i farby) z tego samego powodu nienawidze czytac starych ksiazej (bo mi smierdza - choc oczywiscie juz ich specjalnie nie wacham) jak sobie cos przypomne to napisze Odpowiedz Link Zgłoś
lilivith Re: manie 09.03.06, 19:47 a ja jak zaczynam czytac nową książke to musze przeczytac co najmniej 21 stron, najlepiej jak kończę na 23. Inaczej boje sie że cos sie niedobrego zdarzy. A najwieksza mania, jaszcze z dzieciństwa, to bałam się panicznie guzików, zwłaszcza tych oderwanycch, leżących na ziemi i jeszcze z wiszaca nitka, brrrrr... Az do tej pory mnie dreszcza przechodza, ugh. Odpowiedz Link Zgłoś
weronia17 Re: manie 09.03.06, 21:47 idąc w nocy do toalety nigdy nie spoglądam w lustro (a nuż zobaczę jakąś zjawę), tupię na widok zakonnicy, nie przejdę obok czerwonego samochodu a zielony muszę dotknąć na szczęście.... same głupie głupoty Odpowiedz Link Zgłoś
malootkakotka Re: manie 10.03.06, 22:17 to przez pana Kleksa może :D Cala ta historia z ptakiem Mateuszem byla w filmie upiorna moim zdaniem. A co do manii - zawsze wchodząc - i schodząc po schodach staram sie robić krok na dwa stopnie. I liczę sobie głośno - dwa, cztery, sześć... Dawniej liczyłam co trzy, ale potem skręciłam nogę schodząc... Oprócz tego jadąc autobusem szukam okien, których elementy można ułożyć w trójki. Ta z kreskami też jest mi dobrze znana - jeszcze z dzieciństwa. Aha, i zawsze idąc liczę kroki. Nie musi być dokładnie, ważny jest sam akt liczenia. Zwykle w języku, którego się właśnie zaczynam uczyć. To wszystko chyba po to, żeby mi już nie zostawić czasu na myślenie... o czymkolwiek. Jakaś prywatna forma medytacji :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusiek Re: manie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.06, 23:55 mam obrzydliwą manie wyciskania każdej mikroskopijnej nawet krostki, syfka na moim ciele, jak jestem zdenerwowana potrafie sobie tak wszystko dokładnie powyciskac, ze nie moge tego zamalowac nastepnego dnia. az sie boje, że to podchodzi pod samookaleczanie brrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qq Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 00:02 cholera, ja mam to samo.a tyle razy obiecuję sobie, że już nigdy więcej.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: salton Re: manie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 20:02 1. jak biorę świeże prześcieradło, to w jednym rogu robię krzyżyk długopisem, po to żeby zawsze kłaść je tak samo. mam też taką małą poduszkę, którą zabieram na wyjazdy - zawszę określoną stroną przykładam ją do głowy. 2. przed snem przez jakieś 15 sekund "rozcieram" oczy - bez tego nie zasne. nie zasne też jak mam zimne stopy. 3. jak dostaję jakieś pliki doc, exl albo ppt. od kogoś, zawsze sprawdzam właściwości żeby sprawdzić nazwę autora i firmy 4. po kilka razu czytam maile, które wysłałem do ważnych dla mnie osób prawdę mówiąc trzeba klika chwil pomyśleć by znaleźć u sibie takie małe dziwności. pierwsze 2 w minutę, a później trzba się już pogłowić : ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misia Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 19:41 A ja mam taką manie, że nie mogę wejść do pokoju jak jest zgaszne światło. Prędzej umrę ze strachu:)Oprócz tego ciągle się martwię, że mam brudny nos i cały czas go wycieram, a dopiero jak znajdę jakiś brudek to się uspokajam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kia Re: manie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.06, 23:51 moja kumpela brzydzi sie jesc u kogos, nawet jesli sa to osoby dosc bliskie, nigdy na imprezach nie jada ciast pieczonych w domu ale z cukierni wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
malybasior Re: manie 09.03.06, 19:54 a ja się boję domofonów, bo nienwidzę się przedstwiać i nie wiem co powiedzieć, ble Odpowiedz Link Zgłoś
panibigi Re: manie 09.03.06, 20:19 Ja myję ręce 100 razy dziennie- 3 razy miałam już tzw "chorobę czystych rąk" koszmar :-)Oczywiście po wyjściu z toalety "publicznej" nie używam dłoni tylko łokci. Jak muszę przekręcić klucz w drzwiach to posiłkuję się husteczkami lub papierem toaletowym. Często przy wejściu do toalety jest to samo.Jesli chodzi o brud i zarazki w tych miejscach to moja wyobraźnia jest nieograniczona. Zreszta dużo nie trzeba widząc, że ludzie nie myją rąk po wyjściu z toalety. Potrafię się też wrócić do domu i sprawdzić czy wyłączyłam kuchenkę. Jeśli uzmysłowie sobie to daleko od domu i nie mam juz jak do niego szybko wrócić wtedy sobie że trudno, najwyżej sie spali. A jak wracam i widzę że kuchenka była jednak wyłączona wtedy myślę ze coś jest ze mna nie tak ;-) Moja mama wszystko liczy, jak kroi kromki, obiera ziemniaki - ogółem wszystko w kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
karo.pik Re: manie 09.03.06, 20:55 A ja muszę zawsze wszystko otwierać zgodnie z instrukcją. Np. kartonu mleka nie otorzę ucinając różek nożyczkami, albo batonika rozrywając opakowanie. Tak jest zawsze taka perforacja po której się to robi. Mam tak ze wszystkim. I baaardzo mnie wkurza jeśli ktoś robi to niezgodnie z instrukcją- u mnie w domu są to np. wszyscy. I nie lubie jak piję kawę gdy mi zostaje po łyku taka kropelka na brzegu kubka, która spływa po nim. Dlatego zawwsze muszę ją oblizać:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolak natręctwa IP: *.chello.pl 09.03.06, 21:08 ja, kiedys co chwila musialam sprawdzic kuchenke, czy gaz sie nie ulatnia i to czy ktos nie wchodzi do domu-wychodzilam do przedpokoju i czekalam jak ta osoba wejdzie-ale to byly tylko moje przypuszczenia, ze ktos wchodzi. ale to akuratbylo spowodowane lękiem przed ojcem. balam sie go panicznie, bo jak przychodzil do domu to nie wiedzialam czy zaraz dostane manto, opieprz, czy bedzie milutki. do tej pory dzwiek otwierancyh drzwi-a raczej przekrecanego klucza- napawa mnie lękiem. dzieki tatusiowi nabawilam sie nerwicy natrectw. nie polecam. da sie to leczyć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oj Re: natręctwa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.06, 23:58 ja tez mam cos takiego, odczuwam taki stresik przed powrotem do domu meza, choc to aniol nie czlowiek Odpowiedz Link Zgłoś
wielka_stopa Re: manie 09.03.06, 21:27 - gdy idę chodnikiem, zawsze muszę postawić stopę na co drugiej płycie chodnikowej, uważam przy tym bardzo aby nie stanąć na żadnej lini; - musze wszystko liczyć, okna, wagony, samochody, ludzi, gdy nie ma nic do liczenia to liczę własne zęby; - gdy jem, muszę zawsze rozdzielić jedzenie w ustach równo po pół, - strasznie się boję stojąc na peronie lub na przystanku tramwajowym, że mnie ktoś popchnie i wpadnę pod pociąg/tramwaj, gdy tylko o tym pomyślę, aż mnie ciarki przechodzą; w ogóle conajmniej raz dzienie wyobrażam sobie że ulegam jakiemuś strasznemu wypadkowi; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katecik Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 22:52 ja kiedy kłade się spać, przykrywam się po same uszy. musza być szczelnie przykryte. tak jakbym sie bała, ze ktoś zacznie mi szeptać do ucha. To nienormalne. szczególnie jak wchodze do łazienki to sprawdzam czy nikogo tam nie ma w nawiasie kogoś nierzeczywistego.ducha może. czasem nachodzą mnie dziwne lęki, ze ktoś koło mnie jest i patrzy na mnie. za dużo telewizji, opowieści z dzieciństwa. ale trudno mi z tym walczyć. takie moje głupotki... Odpowiedz Link Zgłoś
misiak38 Re: manie 11.03.06, 15:08 z tym lękiem przed duchami to nie jesteś sama.:) -------------------------- U c`mon just like special K ........................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katecik Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 22:55 a i jeszcze jedno jak wyżej. coraz częściej wyobrażam sobie, że ktoś z moich bliskich ulega jakiemuś strasznemu wypadkowi nigdy ja sama. najczęsciej dotyczy to mojej najmłodszej siostry. Odpowiedz Link Zgłoś
stiria Re: manie 09.03.06, 22:59 Panicznie boję się żarówek, nie wiem skąd to się wzięło, ale boję się że wybuchnie i małe szkiełka powbijają mi się w twarz. Nikt nigdy nie słyszał, żeby coś takiego się stało, wybuchnięcie żarówki. A jednak, dwa razy już mi się to zdarzyło co chyba jeszcze bardziej pogłębiło moją fobię. inne: nienawidzę oblizywania palców, musze isc zawsze po czyjejs prawej stronie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka__gościnnie Re: manie IP: *.54.191.88.eltronik.net.pl 09.03.06, 23:17 - Zawsze rano patrzę na termometr zaokienny i próbuję odczytać, która jest godzina - zwykle po chwili uświadamiam sobie, co robię. - Poza tym w ciągu tygodnia, kiedy chodzę do pracy wszystkie poranne czynności mają określony porządek i czas (dokłanie odmierzany!), których zakłócenie strasznie mnie irytuje - ciągle myślę, że coś zrobiłam niedokładnie. Co ciekawe, bez wyrzutu przestawiam owe czynności w sobotę i niedzielę, kiedy nie idę do pracy. - Panicznie boję się ciemności. - Kiedy się już położę sprawdzam dwa razy, czy na pewno nastawiłam budzik. - Książki w biblioteczce muszą stać prosto, nienawidzę kiedy się pochylają. - Przeglądanie czasopism zwykle zaczynam od końca. - Denerwuje mnie pomazany wyświetlacz telefonu - ciągle go poleruję. - Bardzo lubię ubrania, kiedy są nowe. Kiedy zakładam na siebie coś nowego, najlepiej, aby wszystko było nowe. - Bardzo przywiązuję się do piór i długopisów, dlatego nie lubię ich komuś pożyczać - zwykle nie wracają do mnie ;). Odpowiedz Link Zgłoś
foroadikt Re: manie 10.03.06, 00:00 Najciekawiej jest znalezc swoja manie wsrod wymienianych przez kogos innego... Dorzucam pare moich: - frytki moge jesc tylko z ketchupem i zawsze wyciskam go z z opakowania na kazda osobno (wiele osob sie dziwiw czemu nie wycisne calosci od razu i nie maczam ich po koleji) - w jednym momencie moge miec otwarta tylko jedna szuflade naraz, jesli czegos szukam zanim zajrze do innej musze zamknac wczesniejsza, a kiedy zauwazam, ze inni otwieraja kilka naraz, drazni mnie to i zachodze w glowe jak mozna to robic w taki dziwny sposob, dopoki nie zaczne sie zastanawiac czy aby na pewno jestem normalny majac takie problemy a poza tym to wymieniane juz wczesniej: zawsze, wszedzie i ciagle sprawdzam czy mam ze soba komorke (ale to pewnie dlatego, ze czesto ja gdzies zostawiam); nigdy nie mam nawet watpliwosci co do zamknietych drzwi mieszkania lub zelazka, ale gorzej z zamknieciem samochodu (nigdy nie pamietam czy tym razem aby przypadkiem nie zapomnialem zamknac - teraz bede mowic na glos ;-P); zawsze zdejmuje zegarek jak wracam do domu, moze mi nie przeszkadzac caly dzien, ale w domu zawsze jest mi z nim niewygodnie; no a gazete tez standardowo biore druga w kolejnosci... ;-P Pozdrowienia dla wszystkich maniaczek i maniakow... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
niebieski_koralik dziwactwa 09.03.06, 23:24 nigdy, ale to NIGDY nie zjem pomidora, który został już ukrojony, a potem przeleżał taki "otwarty" przez więcej niż jakieś 5 minut. Wydaje mi się, że jest wtedy już brudny, albo że wlazły do niego robaczki czy coś takiego. Ta zasada nie dotyczy innych warzyw czy owoców :) Inne moje dziwactwo: jeśli ktoś weźmie cokolwiek do jedzenia i powącha to, żeby sprawdzić czy jest zepsute to nie ma mowy, żebym to zjadła, nawet jeśli test na świeżość wypadnie pozytywnie. Ja już mam zakodowane, że to jest niezjadliwe i się brzydzę. Ktoś już wspominał o manii niedotykania klamek od publicznych toalet- mam to samo, drzwi otwieram łokciem, albo przez papier. Boję się przechodzić przez tory. Zawsze mi się wydaje, że nagle (jak w kreskówkach) pojawi się pędzący pociąg/tramwaj i będzie po mnie. Codziennie sprawdzam czy nie mam powiększonych węzłów chłonnych na szyi, nieważne, że jestem zdrowa i tak się czuję. Za każdym razem jak widzę wiertarkę wyobrażam sobie, że ktoś wwierca mi się w głowę. No, to chyba wszystko. Ulżyło mi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szwet14 Re: dziwactwa IP: *.cust.bredbandsbolaget.se 10.03.06, 00:04 Mnie ulzylo juz po przeczytaniu postow . Pod wieloma moge sie podpisac, z tym, ze te fobio-manie wymieniaja sie "nagle i bez zapowiedzi". Zawsze i niezmiennie nienawidze rozmow telefonicznych - nie moge wtedy patrzec rozmowcy w oczy. Ostre narzedzia zawsze staram sie udobruchac mruczac "cos", a reszte przesladujacych obrazkow zalewam rozpalona lawa wulkanu, zeby nie mogly sie ozywic. Ciekawe, jakie manie przesladuja tych, ktorzy nie chca o nich opowiedziec... Strach pomyslec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafarafa Re: dziwactwa IP: *.chello.pl 10.03.06, 00:20 - paniczie boję się motyli brr - numery tablic rejestracyjnych przejeżdzających samochodów zawsze dzielę przez 3. 3 tzn. ze będe maiła dobry dzień. To samo dotyczy numerów bocznych autobusów - za każdym razem jadąc gdzeiś wyobrażam sobie, że będzie katastrofa i tak głupio, że zabiora mnie do szpitala a ja mam akurat na sobie brzydką bieliznę, albo fajki w torebce i po tylu latach moja rodzina odkryje że palę - najbardziej lubię słowa 3 litarowe, które pisane w zeszycie trójlinowym (znowu trójka!!) przechodziłyby przez wszstkie 3 line jak np. myk, tym, bym, jak i duzo czasu zajmuje mi wymyślanie ich - zawsze słysząc dziwne odgłosy mam wrażenie że dostałam schizofrenii i mam halucynacje, dopiero pózneij okazuje sie, że były to np. odgłosy z budowy albo remont u sąsiadów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szwet14 Re: dziwactwa IP: *.cust.bredbandsbolaget.se 10.03.06, 00:30 Ostatnia mania - nie zasne bez rozwiazania kilku "sudoczkow", potem snie liczbami jakies bardzo skomplikowane i powazne historie. Trojka to najweselsza z cyfr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdzichu Re: dziwactwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 01:04 Dobrze jest poczytać takie posty i stwierdzić że chyba nie jest ze mną aż tak źle, a nawet zaryzykować stwierdzenie że jestem normalny ;) (w końcu wyznacznikiem normalności jest tylko statystyka). Ja zawsze: - przed wyjściem z domu muszę upewnić się czy na 100% wszystkie urządzenia są wyłączone - zawsze kilka razy sprawdzam czy zamknąłem drzwi (co by było gdybym tego nie zrobił i ktoś wszedłby do mojego mieszkania). W ciągu dnia myśl o niezamkniętych drzwiach czasem powraca. - kiedy już jestem pewien że drzwi są zamknięte, przychodzi czas na sprawdzdzenie czy na pewno mam przy sobie klucz (choć może nie jest to zbyt logiczne - po co mi klucz, skoro i tak nie zamknąłem drzwi; moja niekonsekwencja objawia się na każdym kroku, nawet kiedy chodzi o manie ;) - po skorzystaniu z bankomatu sprawdzam później czy zabrałem kartę (co ciekawe, co do pieniędzy nie mam wątpliwości) - przed włożeniem słoika do lodówki muszę go bardzo mocno zakrecić, - w ciągu dnia wyjmuję telefon z kieszeni żeby zobaczyć czy klawiatura jest zablokowana (kilka razy nie była), a po wysłaniu SMS-a patrzę czy wysłałem go do właściwej osoby - przed zaśnięciem sprawdzam kilka razy czy nastawiłem budzik - mam też fobię na punkcie zgubienia indeksu. Ufff... więcej grzechów nie pamiętam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: princess apropo dziwctw zdzicha! IP: *.mkschools.net / *.mkschools.net 10.03.06, 12:47 oj zdzichu ty jestes az za bardzo normalnym facetem! przydalby mi sie ktos taki uporzadkowany jak Ty na zycie!!! serio! pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jup Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 05:22 Ja zawsze rozpoczynam wchodzenie na schody prawą nogą, najlepiej jak skończę lewą. Często też jadąc samochodem myślę o poduszcze powietrznej, że wystrzeli przy dużej prędkości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lehoo Re: manie IP: *.internet.v.pl 10.03.06, 09:15 Mam alergię na bezmyślnych głupoli. W ramach egzaminu wykrywam takich i bezlitośnie ich eliminuję Odpowiedz Link Zgłoś
run_away83 Re: manie 10.03.06, 10:24 moje manie: 1) Jak juz ktoś napisał: pedantyczne obchodzenie sie z ciuchami. Ubrania wkładam do pralki równiutko poskładane, jak do szafki. Z wieszaniem - to samo. Koszulki muszą wisieć obok koszulek, majtki koło majtek, skarpetki parami i jeszcze wszystko dobrane kolorami. Klamerki tez pod kolor. Jak chcę schować ubrania do szafy, albo np. spakować plecak to też muszą być poskładane jak od linijki, poukładane kolorami i grupami, skarpetki zwinięte w kuleczki. Jak ktoś to zrobi za mnie i np. położy mi koszulki razem z bluzkami to mnie cholera bierze. Poza tym jak kupuję ubrania to często więcej niż jedną sztukę, zwykle dwie albo trzy takie same, tylko np. w różnych kolorach, specjalnie po to żeby miało koło czego wisieć/leżeć w szafie. Jednakowe ubrania zawsze też piorę razem - tzn. jak mam trzy pary jednakowych skarpetek to mogę zrobić pranie dopiero jak się wszystkie ubrudzą. Ale co ciekawe - jak nie mam czasu, albo po prostu nie chce mi sie tego wszystkiego porządkować to taka sterta wypranych ciuchów może przez tydzień leżeć kupą na fotelu i wtedy wcale mi to nie przeszkadza :) 2)Chyba związane z poprzednim. Mam manię dobierania ubrań pod kolor. Wszystkich - nawet bielizny i skarpetek. Inaczej się w ogóle nie ubiorę. Zdarza mi się spóźnić rano na zajęcia bo nie mam majtek czy skarpetek pasujących kolorem do sweterka i piorę pod kranem a potem suszę żelazkiem albo suszarką do włosów :) 3)Robię bardzo starane notatki, ładnie piszę, wszystko sobie dzielę na punkty i podpunkty, podkreślam ważne rzeczy kolorkami, błędy korektuję. Bardzo mnie denerwują wykładowcy jak mi to uniemożliwiają (bo np. mówią szybko albo chaotycznie) i wtedy nie notuję wcale albo w ogóle nie chodzę na wykłady. 4)Uwielbiam torby i plecaki zduża ilością kieszeni. Każda kieszeń jest przeznaczona na określoną rzecz, zawsze tą samą (jedna na telefon, inna na klucze, etc). Nienawidzę mieć wtorbie bałaganu, nosić zbędnych rzeczy. 5)Następnym obiektem mojego pedantyzmu jest komputerek. Kabel od laptopa i myszki zawsze składam w ten sam sposób i nienawidzę jak jest poplątany. Schematy kolorów w windows muszą pasować mi do tapety, kolorów okna gg, skina w winampie. Ikonki na pulpicie i w systrayu muszą być ułożone równo i pogrupowane. Za to np. w plikach mam często tatalny bajzel i groch z kapustą (i zawsze wiem gdzie co jest). 6)Myję się zawsze w określonej koleności (twarz, zęby, włosy, prysznic) i za nic w świecie nie wyjdę z domu bez porannego prysznica! No, chyba że by się paliło czy coś... Nienawidzę być spocona i latem, przy dużych upałach, najchętniej kąpałabym się co godzinę. Uczucie potu na skórze doprowadza mnie do szału. 7)Mam cztery 'swoje' kubki na kawę i biada jeżeli ktoś weźmie któryś z nich bez pytania (nawet jeśli w danej chwili nie jest mi potrzebny)... Odbieram, wylewam zawartość, kubeczek szoruję, a sprawcę morduję. Do innych naczyń nie jestem przywiązana :) 8)Lubię mieć starannie zaplanowane co będę robić danego dnia i jak mi coś nagle wyskoczy i plany się zmnieniają to bardzo się tym stresuję. Co ciekawe: poza kilkoma aspektami życia opisanymi wyżej jestem totalną bałaganiarą, żyję w 'artystycznym nieładzie' ;) Książki pod stołem, buty na środku pokoju, brudne naczynia w łóżku, śmieci pod szafą, narzędzia rowerowe na półce z książkami, etc. - to u mnie norma ;) I niech mnie ktoś spsychoanalizuje :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saimonek Re: manie IP: 193.201.167.* 10.03.06, 10:39 Pewnego dnia rozwaliło mnie zachowanie faceta, który jechał pociągiem w tym samym przedziale. Co kilkaminut spoglądał na zegarek i mówił do siebie, która jest godzina... Szok. ---- :] Odpowiedz Link Zgłoś
and.zia Re: manie 11.03.06, 00:31 mnie do szalu doprowadzala pani, ktora pilowala sobie paznokcie, byly baaardzo dlugie, a ona baaaardzo chciala je chyba skrocic. okropnosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katecik Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:05 musze iść zawsze od prawej strony chodnika. nienawidze chodzić od lewej, to mnie irytuje i mi przeszkadza.wiele osób to zauważyło...co za wstyd. ale ja muszę i już :) takie moje małe głupotki;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 111 Re: manie IP: 85.219.140.* 10.03.06, 12:01 Wkladajac rzeczy do kieszeni kurtki czy spodni, zawsze musze je podzielic, tak zeby "ciezar" tych przedmiotow byl rozlozony rownomiernie. Nigdy nie wloze dwoch rzeczy do jednej kieszeni, nawet jesliby sie tam spokojnie zmiescily;-) Jak do jednej klucze, to do drugiej komorka itd... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niby normalny Re: manie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 14:18 Też to mam, ale to chyba nie dziwactwo. Jak nie równo obciąże kieszenie to mam wrażenie że mi się kurtka na jedną strone przesuwa i chyba tak jest. A wtedy źle się prezentuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anecik Re: manie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:25 hehe ale ludzie maja pomysły szok:-p a ja osobiscie lubie jak mam pieczatki w szafce poukładane równiutko..hehe szlag mnie tarfia jak mi ktoś poprzestawia..układam je wtedy sama jeszcze raz..:-p ale to nie takie groźne przyznam szcerze a tak poza tym to...hmm..muszę pomyśleć..nie, to wszystko niczego się już nie boję:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: princess przwidziec przyslosc IP: *.mkschools.net / *.mkschools.net 10.03.06, 12:44 a ja sobie stawiam cele zyciowe lub marzenia i codziennie zakladam sie sama ze soba czy sie sprawdza, np. jesli autobus ktory widze z daleka ucieknie mi sprzed nosa oznacza to ze moj nasytepny plan sie nie powiedzie, albo jak recznik ledwo wiszacy na wieszaku widze i jak on spadnie sam to tez zly symptom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: przwidziec przyslosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 11:42 To ja mam cos podobnego. Np. zadaje sobie pytanie czy powinnam wyjsc dzis z domu. I np. jesli w ciagu 20sekund zaszczeka pies to powinnam a jesli nie to nie. Albo pytam, czy zdam ten egzamin i mysle ze jesli nastepny samochod za zakretem bedzie czerwony to nie. I najgorsze wierze w to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziutek Re: manie IP: 212.160.172.* 10.03.06, 13:04 Nie mogę siedzieć obok spodni sztruksowych lub dżinsowych. Spodnie takie muszą znajdować się co najmniej 2 metry ode mnie lub najlepiej schowane. Nie mogę znieść widoku opróżnionej szklanki po mleku a konkretniej wzorku po mleku jaki utworzył się na jej dnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziutek Re: manie IP: 212.160.172.* 10.03.06, 13:20 w publicznej toalecie zawsze urywam ostatnie pół metra papieru toaletowego i wrzucam do sedesu ponieważ czuję jakby był "skalany" przez ostatnią osobę która z niego korzystała po przypadkowym dotknięciu jakiejś zardzewiałej śrubki albo innej małej równie obrzydliwej rzeczy muszę drapać się mocno co najmniej 2 minuty w palec aby "zniwelować" uczucie tego dotyku. to samo dotyczy się gdy ktoś bardzo delikatnie dotknie mnie w nogę np. torbą w tramwaju Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: manie IP: 217.153.161.* 10.03.06, 14:12 Moje manie - nie wiedziałam, że to manie dopóki dziś tego nie przeczytałam: - stoje na peronie i boję się, że ktoś mnie wepchnie pod nadjeżdzający pociąg, więc stoję dalej od krawędzi i kontroluję co dzieje się za mną. - jadąc autem patrzę na tablice innych samochodów - zliczam cyferki, sprawdzam czy da się z nich zrobić coś ciekawego. Lubię jak wychodzą 6 i 8 - to moje szczęśliwe liczby. Lubię liczby parzyste. Czy to jest to magiczne myślenie?? - boję się ciemności - po obejrzeniu horroru gorsze wizje powstają w mojej głowie - może powinnam pisać scenariusze... - często schodząc ze schodów wyobrażam sobie, że z nich spadam - masakry z ostrymi narzędziami to też norma. - boję się igieł - szczególnie tych bez nitek - wiem, że można się tak zabić (moją babcię odratowano - igła dostała się jej do żyły, ale udało sie zablokować przepływ krwi i jakoś ją wydostać) - nie znoszę manii sprawdzania wszystkiego po 10 razy u innych osób - sama tego nie robię - oprócz gazu i sprawdzam tylko raz, ale długo ;p - zawsze myję ręce po przyjściu gdzieś - czuję się źle jeśli tego nie zrobię. - z łazienek publicznych albo obcych wychodzę otwierając drzwi łokciem- wszystko się nasiliło po przeczytaniu niedawno tego artykułu o braku higieny. - nie lubię jeść potraw gotowanych nie przeze mnie lub moją rodzinę - wyjątek restauracja. - nie wierzę w skuteczzność zmywania innych osób - ja myję długo w gorącej bieżącej wodzie z dużą ilością płynu, 10 razy muszę opłukać. jeśli ktoś robi to dokładniej ode mnie - dopiero ufam i jestem spokojna. - nie znoszę ocierania a nawet stania zbyt blisko mnie w środkach komunikacji miejskiej. siedzenia na części "mojego" miejsca też nie znoszę - czasem kończy się to niby przypadkowym ciosem łokciem dla rozpychającej się osoby. Nie pamiętam więcej moich manii. Nie przeszkadzają mi w życiu. Ich nasilenie jest różne i moim odczuciu są sympatyczne i integralną częścią mojej osoby. Nie przeszkadzają mi pewnie dlatego, że je lubię i pielęgnuję ;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: manie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 00:43 Gość portalu: ziutek napisał(a): > w publicznej toalecie zawsze urywam ostatnie pół metra papieru toaletowego i > wrzucam do sedesu ponieważ czuję jakby był "skalany" przez ostatnią osobę która > > z niego korzystała Robię to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
malootkakotka Re: manie 13.03.06, 23:16 rozumiem, ze wzrok mleka cię zabija... to musi być straszne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eudora Re: manie IP: *.echostar.pl 15.03.06, 18:56 Wzorek, kobieto, wzorek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jamci Wybrane fobie i natręctwa IP: *.chello.pl 10.03.06, 15:00 Nałogowo wyrywam zmechacone kulki ze skarpet,swetrów, koców etc. Nie znoszę gromadzenia zbędnych przedmiotów, wyrzucam wszystko, co nie jest mi potrzebne. Niektórzy mają na odwrót - to dopiero przerąbane. Kiedy kupuję coś trwałego np. sprzęt rtv, ubrania, czy głupi kubek, nie powinno to mieć najmniejszej rysy, skazy, musi być idealne. Jeśli np. na półce w sklepie stoi wiele identycznych (na pozór) kubków, to starannie oglądam wszystkie, aby wybrać ten jeden, najlepiej wykonany. Publiczne toalety to prawdziwy horror, poprostu się ich brzydzę. Najchętniej nie dokręcałbym kranów po umyciu rąk, żeby ich już nie dotykać. Deskę klozetową oczywiście podnoszę nogą. Nawet w domu odrywam końcówkę papieru toaletowego i wyrzucam, i każdorazowo wycieram deskę klozetową zanim usiądę. Jestem przesadnie ostrożny. Przykładowo, choć nie mam lęku wysokości (uwielbiam być na wysokości), ale boję się np. stać blisko krawędzi wysokiego budynku, jeżeli nie ma żadnych zabezpieczeń. Odpowiedz Link Zgłoś