Dodaj do ulubionych

idiotyczne tlumaczenia reklam

IP: 132.198.175.* 03.01.03, 15:50
Na reklamowce Mountain Dew:
Chlopak na rowerze goni geparda i wydziera mu z gardla puszke napoju. W
oryginale pokazuje sie napis "nie rob tego w domu" - tzn nie zabieraj puszek
gepardowi

W polskiej wersji :nie pij tego w domu (!?!)
a przepraszam, dlaczego nie??

Moze ktos ma cos jeszcze??
Obserwuj wątek
    • Gość: frequent flyer Re: idiotyczne IP: 80.241.130.* 03.01.03, 16:30
      dla mnie szczytem debilizmu jest narzucanie wymowy nazwy plynu ACE [ejs] jako
      [acze]. Ejs przynajmniej po angielsku oznacza asa, acze nie oznacza nic w
      zadnym z kilku języków jakie posiadam. któryś rok próbuję dojść jak oni do tego
      doszli i ręce mi odpadają. naród oczywiscie to kupił - w końcu w tiwi tak
      mówili, co nie?
      • Gość: dmc Re: idiotyczne IP: 10.30.39.* 03.01.03, 16:45
        Gość portalu: frequent flyer napisał(a):

        > dla mnie szczytem debilizmu jest narzucanie wymowy
        nazwy plynu ACE [ejs] jako
        > [acze]. Ejs przynajmniej po angielsku oznacza asa, acze
        nie oznacza nic w
        > zadnym z kilku języków jakie posiadam. któryś rok
        próbuję dojść jak oni do tego
        >
        > doszli i ręce mi odpadają. naród oczywiscie to kupił -
        w końcu w tiwi tak
        > mówili, co nie?

        ACZE, bo ... wybielacz nad wybielACZE - rymowało im się,
        a oszczędzali na copywriterach...
        • isis! Re: idiotyczne 04.01.03, 00:55
          > Gość portalu: frequent flyer napisał(a):
          >
          > > dla mnie szczytem debilizmu jest narzucanie wymowy
          > nazwy plynu ACE [ejs] jako [acze].

          Widziałam tę reklamę we Włoszech, kiedy w Polsce były jeszcze prusakolepy.
          Zawsze było ACE (a babcia nawiasem mówiąc brzydsza od naszej Felicji)

          > acze nie oznacza nic w zadnym z kilku języków jakie posiadam.

          To może być coś z włoskiego lub łaciny, a właściwie z języka chemicznego - od
          jakichś składników wybielających - acetale, acetato, acetico czy coś takiego -
          niech się wypowie jakiś chemik.

          • a_sienka Re: idiotyczne 11.01.03, 15:47
            > To może być coś z włoskiego lub łaciny, a właściwie z języka chemicznego -
            od
            > jakichś składników wybielających - acetale, acetato, acetico czy coś
            takiego -
            > niech się wypowie jakiś chemik.

            W polskim wszystkie przedrostki ace-coś tam (acetat, aceton, acetylen itd.)
            wymawia się dokładnie tak jak się pisze, przez "c" jak Cecylia.
            Chemiczka
    • Gość: agulha Re: idiotyczne tlumaczenia reklam IP: *.acn.pl / 10.67.0.* 04.01.03, 00:52
      Heh, przykro mi, ale muszę tu wrzucić kamyk do ogródka firmie Avon...skądinąd
      mojej ulubionej...
      "Avon wierzy, że każda kobieta ma prawo być piękna"
      Tłumacz prosty człowiek, uznał, że believe=wierzyć, nie do końca doczytał to
      hasło w słowniku (znaczenie 3. w najnowszym ang-pol "sądzić, uważać".
      Dla porównania np. moja znajoma Angielka powiedziała "I don't believe in
      abortion", co nie znaczy przecież, że nie wierzy w aborcję, tu nie ma w co
      wierzyć, każdy wie, że aborcja jest możliwa: ona jej nie UZNAJE.
      • Gość: angel eyes Re: idiotyczne tlumaczenia reklam/filmow IP: *.incentre.net 09.01.03, 18:55
        A co sadzicie o najnowszym Bondzie... "Die another day" (czyli nie dzisiaj,
        ani nie jutro, po prostu ktoregos INNEGO dnia umre) wiec Smierc nie koniecznie
        nadejdzie jutro...

        Ale na co jestem zla do tej pory :-P to jak dawno jakis geniusz
        przetlumaczyl "Dirty Dancing" na "Wirujacy Sex"....
        Pozdrawiam, e.
    • Gość: Le Niuch Re: idiotyczne tlumaczenia reklam IP: Pantera.bazapartner.pl:* / 192.168.111.* 09.01.03, 21:40
      Kalka z niemieckiego w reklamie VW: "To wie się co się ma"
    • a_sienka Re: idiotyczne tlumaczenia reklam 11.01.03, 15:50
      Gość portalu: ela napisał(a):

      > Na reklamowce Mountain Dew:
      > Chlopak na rowerze goni geparda i wydziera mu z gardla puszke napoju. W
      > oryginale pokazuje sie napis "nie rob tego w domu" - tzn nie zabieraj puszek
      > gepardowi

      O nie, tu się nie zgodzę. Jak miałabym zabierać puszkę gepardowi czy trykać
      sie z muflonem W DOMU? Jakim cudem gepard w domu?

      > W polskiej wersji :nie pij tego w domu (!?!)
      > a przepraszam, dlaczego nie??

      Bo skoro po wypiciu nabierasz takiego pałeru, mógłbyś nieźle narozrabiać :-)

      W świetle tego polskie "nie pij tego w domu" wydaje mi się znacznie
      celniejszym strzałem niż "dont't do this at home" :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka