Dodaj do ulubionych

Autobusy i tramwaje.

17.07.06, 10:34
Podjeżdża tramwaj. Wsiadam w byle jaki - i tak mnie spod domu dowiezie do
centrum, a stamtąd metrem jeszcze i na 8 godzin do pracy.
Podjeżdża ten tramwaj, podjeżdża... już prawie się zatrzymał.
Podchodzę do drzwi. Te leniwie się otwierają. Kątem oka dostrzegam coś co
zbliża sie w moim kierunku z prędkością swiatła.
Myślę z niepokojem: to ptak? nie.. to samolot? Nie - to babulejka chwiejąca
sie jeszcze przed chwilą pod wiatą przystanku.
I ten pęd - ten dziki pęd... Jej nogi niosą ją szybciej niż mnie kiedy wracam
do domu. Babulejka podbiega żwawo. (Dzwi już się otworzyły).
Myślę sobie - przejście szerokie, zmieścimy się - babulejka i ja. Ale nie.
Czuję mocne szarpnięcie za rękaw i torebkę. Słyszę: "Odsuń się dziewucho,
serca nie masz! Brak kultury!" Myślę sobie - to nieeee dooo mnieeee, ja
t-t-t-ylko wsiadałam po tej węższej stronie wejścia do tramwaju...
Ale jednak do mnie - babulejka szczerzy bezzębne dziąsła i pokazuje mi pięchę.
Słyszę jeszcze: "Smarkula jaka pyskata. Co się z tymi dziewuchami porobiło!?
Hamstwo!"
Myślę sobie - spokojnie, przecież i tak musze wsiąść, bo się spóźnię do pracy,
szef mnie ukatrupi, miałam przygotować raport na 9.30.
Niedowierzając temu co się stało - wsiadam i staję na schodku, bo babulejka
niejedną siatę wiozła.
Jedziemy nareszcie, bezzębne usta babulejki szepczą przekleństwa - tylko co to
jest
"jakje-to-głupie-dzijewuszysko-młode-i-bogate-to-myślji-że-wszystko-jej-wolno-i-nie-wie-że-się-starym-ludziom-ustępuje-bo-oni-całe-życie-ciężko-harowali-dupe-ma-za-cinżkoł!!"

Dojeżdżam do centrum, mijam babulejkę, wysiadam. Chyba śniłam, w końcu dość
wcześnie jest, a ja wczoraj do późna robiłam porządki. Nie mam na nic nigdy
czasu, to obiad, dom, zakupy, praca. Miesiąc temu obroniłam pracę magisterską
z prawa. Wtedy było jeszcze gorzej. Tak wszystko wydawało mi się tylko.
W zejściu do podziemi, po wyjściu z tramwaju wpadam w stado owiec pędzących po
darmową gazetę. Rozdający stoją na schodach, tłum się kłębi, ludzie wyrywają
sobie egzemplarze, potykam się.
Nic to. Kobieta z małym tobołkiem i siwymi włosami bierze 3 gazety, takie same.

Zchodząc do bramek metra, szukam już w torebce karty miejskiej. Nie chcę
blokować innym wejścia podczas nerwowego przeszukiwania torebki tuż przed
bramką. Znalazłam kartę, podchodzę do bramki. Trzy z pięciu zatarasowane przez
babska szukające swoich biletów. Ustawiam się za nimi. Mija minuta. Jednej
pani dzwoni komórka. Mija druga minuta, nareszcie wchodzę na teren metra.

Na peronie podchodze do wagonu który się zatrzymuje i ustawiam sie z boku
wejścia, by wysiadający mieli miejsce by wysiąść. Wtedy ja będę miała gdzie
wsiąść. Ale nie każdy jest tak sprytny jak jak.
Podrewana w last minute krępa paniusia podbiegłwszy do otwierających się drzwi
pociągu metra staje w samym środku i napiera na wysiadających.
Znów szarpnięcie za łokieć - wsiadłam ostatnia. Przede mną: krępa paniusia,
starsza babulejka, dziadunio, dziewczyna w moim wieku przyglądająca mi się z
obrzydzeniem i wydymająca usta.
Myślę: rozmazałam makijaż. Ale uspakajam się - poprawię w pracy. Staję przy
poręczy, ruszamy. Tłok. Słyszę stanowcze: "Przepraszam." Puszczam się poręczy
robię krok w tył z zamiarem przepuszczenia mężczyzny z teczką. Nie, pomyłka.
Ja ustępuję miejsca przy poręczy mężczyźnie z teczką. Nie trzymam się niczego,
metro hamuje, potykam się.

Wchodzę do biura. Jechałam tym razem tylko godzinę i 7 minut.
Po ośmiu godzinach w biurze- wychodzę i spowrotem staram się wsiąść w metro,
wyjść z podziemi, wsiąść w tramwaj.
Udało się. Przeżyłam nawet mordercze spojrzenie pani z siatką, kiedy siadałam
wykończona na wolnym miejscu NIE oznaczonym rysunkiem dla inwalidy i kobiety z
dzieckiem.

Mam 24 lata, dyplom z prawa, pracuję od 18 roku życia na pełen etat, mam męża,
zarabiam na siebie, jestem w 3 miesiącu ciaży.

ZNACIE TO?
Obserwuj wątek
    • drzejms-buond Re: Autobusy i tramwaje. 17.07.06, 10:54
      moze nie jestem w 3.miesiacu ciaży ale znam...

      Mój ulubiony motyw tramwajowy...
      tłok, baba z tobołkami...
      Prawdziwa baba..
      Do wyjścia przeciska się facet, bo Baba zajmuje dużo miejsca, w przejściu,
      tracą lekko Babę a Baba do niego:
      -K U L T U R Y !!!!..y....!
      :-P
    • Gość: braat1 Re: Autobusy i tramwaje. IP: *.centertel.pl 17.07.06, 11:42
      Jechal wczoraj pociagiem relacji Lublin-Warszawa. Gdzies w polowie trasy
      wsiadly starsze kobiety na oko kolo 60. W pociagu nie ma wielkiego tloku, ale
      miejsc dla wszystkich nie ma dlatego kobiety stoja na korytazu.
      1. Jedna z nich ma duza walizke. Kobieta ta uparla sie zeby stac na rowni z
      walizka, tzn. ona i walizka wspolnie tarasuja caly korytaz, obok nich korytaz
      jest wolny. Kazda osoba idaca do toalety musi sie przeciskac obok tej "pary",
      poniewaz Pani z niewiadomych przyczyn nie moze sie troszke przesunac i stanc
      tak zeby nie tarasowac korytaza.

      2. Pociag stanal na Wschodniej czesc ludzi wysiada, z plecakami, walizkami itp.
      Koarytaz dalej jest zatarasowany przez pare Pani-walizka. Pani jest wielce
      oburzona ze ludzie wysiadaja. I tu nagle Pani wpada na pomysl... (niestety nie
      jest to pomysl zeby nie blokowac przejscia) ze ludzie, ktorzy sie tlocza, nie
      wysiadaja na wschodniej, ale wychodza na korytarz zeby wysiasc na centralnej
      (sic!) . Dlatego wszystkich przechodzacych wyzywa od chamow!!

      Pytanie moze ktos zgadnie, dlaczego nie mozna bylo stanc obok walizki, tak zeby
      bylo przejscie????
      • Gość: done Re: Autobusy i tramwaje. IP: *.73.1311O-CUD12K-02.ish.de 11.08.06, 01:22
        litosci!!
        korytarz
    • Gość: /// Re: do Negali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.06, 12:09
      Negali, będę się czepiać...Dyplom z prawa? Matko, to takicjh mamy mieć prawników? Robisz błędy ortograficzne, dziewczyno, ja nie wiem jak się z czymś takim kończy szkołę średnią?
      Informacje o Twoim wykształceniu nie wydają mi się konieczne...
      Starsze kobiety bywają trudne, owszem, ale nie wiesz jaka Ty będziesz w tym wieku, 24-letnia "prawniczko". Znam panią, mieszka w sąsiedztwie, człowiek wykształcony, całe życie pracowała na niezłych stanowiskach, dorobiła się domu, zawsze była elegancka, zadbana i uprzejma...Teraz jest po siedemdziesiątce, wygląda jak kloszard, bełkocze coś pod nosem, pluje na ulicy, grzebie po śmietnikach i znosi do domu różne świństwa. Mieszka z synem i synową, bardzo o nią dbają, ale potrafi się wymknąć i łazikować po okolicy...Jest to człowiek chory. Bardzo chory. Starość czeka każdego z nas. I różna będzie - jednym uda się być miłą, rumianą staruszką z robótką szydełkową w ręku, innym - nie. U jednych mózg będzie działał jako tako do końca, u innych - nie. Nie wiesz, w której grupie się znajdziesz...I być może za wiele lat, jakaś młoda prawniczka obśmieje się z Ciebie na forum humorum...I oby nie robiła błędów ortograficznych, jak Ty.
      • negali Re: do Negali 17.07.06, 12:58
        A zatem: witam!
        Przypominam, że branie na serio watków na forum humorum jest zdecydowanie
        nieśmieszne.
        Debilizjumaklepatjum jak sądzę :( trudno, zdaża się.

        Co do błędów ortograficznych, nie no muszę to napisać, bo mnie to dotknęło.
        Jestem dysortografikiem. Ty potępiasz wyśmiewanie się ze starości, a ja uważam
        Cię za skończonego hmm... jak by to ująć.... niekulturalnego człowieka.
        Dlaczego: bo starość może być różna, a brak oglady, obojętnie w jakim wieku jest
        zawsze irytujący i trochę śmieszny! Mój wątek był właśnie o braku ogłady i to
        nie tylko starych ludzi - poczytaj dokładnie!!

        A jak się kończy szkołę średnią z dysortografią? Nie napiszę Ci jak. Musisz iść
        do takiego przykładowo LO - to się dowiesz!!

        Co do dyplomu z prawa - zazdrościsz?

        Co do tychże informacji - wykształcenie, praca itp.
        Tu chodzi o to, cw...aniaczku, że człowiek haruje jak wół, radzi sobie jak może,
        a i tak znajdzie się ktoś, kto wszystko potrafi zepsuć. I wiesz co? Nieliczni
        potrafią się z tego śmiać i nie poddawać się.
        Bzdury powypisywałeś.
        Nie umiesz się śmiać z innymi?
        To ja się pośmieję z Ciebie. W końcu to forum humorum!
        Naprawdę buahahaaahhhaa-a!
        • yoma Re: do Negali 17.07.06, 14:14
          Ne-ga-li! To jest Forum Humorum!

          > Co do dyplomu z prawa - zazdrościsz?
          >
          > Co do tychże informacji - wykształcenie, praca itp.
          > Tu chodzi o to, cw...aniaczku, że człowiek haruje jak wół, radzi sobie jak
          może

          Faktycznie, śmieszne jak cholera... a dysortografią się tak nie chwal, co to za
          moda się zrobiła na robienie cnoty z zaburzeń umysłowych?
          • Gość: grubasek Re: do Negali IP: *.linkprojekt.pl / *.zakoniczyn.net 08.08.06, 16:41
            >Faktycznie, śmieszne jak cholera... a dysortografią się tak nie chwal, co to
            za
            moda się zrobiła na robienie cnoty z zaburzeń umysłowych?<

            no właśnie...naucz się korzystać ze słownika, jak mam wątpliwości to zaglądam -
            wierz mi - to nie boli...
        • Gość: bambi7 Re: do Negali IP: *.csk.pl 18.07.06, 22:38
          > Jestem dysortografikiem.

          hehe... tak samo mówi teraz co 4. licealista, przynosząc "papierek" na mature -
          a dla mnie sprawa jest prosta, trzeba czytać książki i tyle

          PRAWDZIWYCH osób mających WRODZONE problemy z polską ortografią/gramatyką jest
          poniżej 0,5% populacji (czyli mniej niż jedna osoba na 200) - tak więc......
          oskarżenie podważa wiarygodność Pani zeznań :-(

      • yabol428 Re: do Negali 08.08.06, 16:31
        Gość portalu: /// napisał(a):
        . Starość czeka każdego z nas.

        Na szczęście nie. Zawsze można nie dożyć.
    • Gość: Isia Re: Autobusy i tramwaje. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.06, 12:28
      Były już takie wątki. I czy to śmieszne? Trzeba było umieścić to na forum "społeczeństwo", bo jakoś nie ma z czego się śmiać. Chyba, że z tego dyplomu z prawa, jak ktoś wyżej napisał...
      • Gość: Porzeczka Re: Autobusy i tramwaje. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.06, 12:46
        No, istotnie...Jedyne, co tak naprawdę jest śmieszne to ten dyplom z prawa, zwłaszcza przy tych błędach... :)))))))

        Swoją drogą, kogo to obchodzi kto z czego ma dyplom??? Tu? Na Forum Humorum?
        Czy taka informacja jest niezbędna? W tym przypadku faktycznie śmieszna, ale i tak nie wiem po co...
        • Gość: Porzeczka Re: Autobusy i tramwaje. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.06, 12:49
          Jeszcze raz ja:

          Negala napisała:

          Mam 24 lata, dyplom z prawa, pracuję od 18 roku życia na pełen etat, mam męża,
          zarabiam na siebie, jestem w 3 miesiącu ciaży.

          Pełen to może być garnek. PEŁNY etat.

          Ja wiem, że tu się błędów nie czepiamy. NICZEGO się nie czepiamy. Ale Ty przyczepiałaś się starości, więc ja błędów.
          • negali Re: Autobusy i tramwaje. 17.07.06, 13:00
            Mój nick to NEGALI, a nie Negala!
            A ty masz zdaje sie zbyt pełną d... albo jak wolisz pełen z...
            Uważaj bo ci przodu zabraknie!

            Gdzie się podziali ludzie z poczuciem humoru na forum humorum?
            • Gość: nini6 Re: Autobusy i tramwaje. IP: *.b-m.pl 17.07.06, 13:07
              Siedzą w tramwaju.
              A ten twój post to nieśmieszny.
              • Gość: Nan Re: Autobusy i tramwaje. IP: *.chello.pl 17.07.06, 13:53
                a mnie się podoba. Chociażby z oryginalnego stylu.
            • Gość: Porzeczka Re: Autobusy i tramwaje. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.06, 11:28
              negali napisała:

              > Mój nick to NEGALI, a nie Negala!
              > A ty masz zdaje sie zbyt pełną d... albo jak wolisz pełen z...
              > Uważaj bo ci przodu zabraknie!
              >
              > Gdzie się podziali ludzie z poczuciem humoru na forum humorum?


              Taak...poziom prawnika...Jak się nie ma argumentów, poziomu i klasy, zawsze można drugiej kobiecie wytknąć duży zadek...
              No i nie trafiłaś...Tak jak w te literki, co trzeba nie trafiasz...


              Bajdurzenia o dysgrafii, dysortografii i innych tego typu wynalazkach już nie mogę znieść. Czytać trzeba! Książki! Do słownika zaglądać. Teraz każdy nieuk, który nie był łaskaw nauczyć się pisać, to dysgrafik. Dobre.



          • kicior99 Re: Autobusy i tramwaje. 17.07.06, 13:10
            Jestem z natury zyczliwue usposobiony do swiata i starosc mi nie przeszkadza.
            Przy okazji powiedz, dlaczego takich scenek nie zaobserwowalem nigdy w Anglii
            ani nigdzie indziej za zachodnia granica? To nie starosc odgrywa tu role, a
            poziom kultury. I wszystko.
            • jorn Re: Autobusy i tramwaje. 17.07.06, 13:33
              Do Kiciora: ten, kto ci powiedział, że tego typu scenek nie zaobserwujesz za
              zachodnią granicą, cię okłamał.

              Do Megali: dysortografikiem możesz sobie być, gdy piszesz długopisem, czy
              piórem. Gdy używasz komputera, masz do dyspozycji narzędzia sprawdzające i
              korygujące błędy ortograficzne. Trzeba ich tylko używać.

              Pozdrawiam
              • jorn Errata. 17.07.06, 13:34
                "Do Negali" miało być, oczywiście. Przepraszam!
              • kicior99 Re: Autobusy i tramwaje. 17.07.06, 13:49
                widzisz, ja tam (dla mnie: tu) mieszkam od dawna, a jakos nie widze...
        • Gość: grubasek Re: Autobusy i tramwaje. IP: *.linkprojekt.pl / *.zakoniczyn.net 08.08.06, 16:50
          >Swoją drogą, kogo to obchodzi kto z czego ma dyplom??? Tu? Na Forum Humorum?
          Czy taka informacja jest niezbędna? W tym przypadku faktycznie śmieszna, ale i
          tak nie wiem po co...<

          jak to: po co??? przecież GDZIEŚ się trzeba pochwalić no nie??? proponuję
          założyć wątek: kto jest bardziej wykształcony( nie mylić z : inteligentny)

    • nie.basia.tylko.ketoprom Re: Autobusy i tramwaje. 17.07.06, 13:40
      Czepialstwo ponizej wypowiedzi poczatkowej jest znakomita kwintesencja tego watku :)

      Pozdrawiam negali, bardzo fajny post :)
      • drzejms-buond Re: Autobusy i tramwaje. 17.07.06, 13:53
        otototo!

        a ja nie rozumiem, kto poszatkował moją wypowiedź..?
        teraz to ona jest zupełnie bez sensu!
        :-/
        ale trudnoś...trudnoś...
      • negali Re: Autobusy i tramwaje. 17.07.06, 14:04
        Uratowani!!!
        Blech, już myślałam, że same smutasy tu zaglądają!
        I od razu chce mi się wracać (drogą przez mękę) do domu...
        Pozdrawiam!
        • drzejms-buond Re: Autobusy i tramwaje. 17.07.06, 15:40
          i własnie dlatego jeżdżę na arbajt rowerkiem
          :}
          • rangersss Re: Autobusy i tramwaje. 17.07.06, 15:47
            Moskwa. Szpital na drugim koncu miasta. 90 minut jazdy w jedna strone. 8.50 -
            Ludzie nie pozwalaja wyjsc innym wbiegajac na "ura" do wagonu. Ja ze zlamana
            reka czekam 20 minut, az ludzi troche ubedzie ;) ... Ja znam tylko to... hehe.
            Czas dojazdu z 90 minut zwiekszyl sie o kolejne 20 :> I pomyslec, ze trzeba
            jeszcze wrocic. Ech... Moskva :)

            P.S. Idzie sie przyzwyczaic... :P
        • wymiatator1 Re: Autobusy i tramwaje. 17.07.06, 19:33
          Nie tylko smutasy tu zaglądają. Ja osobiście uwielbiam historię o ludziach w
          środkach komunikacji miejskiej. A sfrustrowani nieudacznicy czepiający sie
          wszystkiego niestety zawsze będą na forum. Wchodzą tu chyba tylko po to by
          popsuć humor normalnym ludziom :/
          • the_dzidka Re: Autobusy i tramwaje. 18.07.06, 12:00
            > A sfrustrowani nieudacznicy czepiający sie
            > wszystkiego niestety zawsze będą na forum. Wchodzą tu chyba tylko po to by
            > popsuć humor normalnym ludziom :/

            Mówisz oczywiście o niejakiej Negali, która wchodzi i zaraz zaczyna się
            awanturować, bo komus się nie spodobało jej "poczucie humoru"?
            • wymiatator1 Re: Autobusy i tramwaje. 18.07.06, 14:06
              Nie. Mówię o ludziach takich jak ty.
        • the_dzidka Re: Autobusy i tramwaje. 18.07.06, 11:53
          Wiesz, ja nie jestem "smutasem", a twój post (ten pierwszy) uznałam za wcale
          niewesoły, natomiast niewątpliwie ciekawy i dobrze napisany.
          Natomiast wszystkie Twoje kolejne wypowiedzi, i zachowanie wobec współrozmówców
          skłaniają mnie do konkluzji - mam nadzieję, że nigdy nie spotkam Cię ani
          prywatnie, ani służbowo. Powód? Nie lubię ludzi, którzy na najdrobniejszą uwagę
          reagują agresją i niegrzecznym zachowaniem.
          A co do dysortografii, to tak jak ktos już tu powiedział - teraz każdy leń i
          nieuk, któremu nie chciało się uczyć zasad pisowni, macha zaświadczeniem od
          dysortografii. Prawdziwy dysortograf nie uważa, że zaświadczenie zwalnia go od
          pracy nad swoją przypadłością - pracuje nad sobą, żeby zmniejszyć jej skutki.
          Zwłaszcza, jesli pisze na komputerze i każde napisane przez siebie słowo może
          sprawdzić pod względem poprawności.
          • Gość: zenotka Re: Autobusy i tramwaje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 12:38
            niestety nasunęła mi się podobna refleksja ,ładnie i z polotem napisane ( dużo
            lepsze od tych wypocin na forum wydawnictwa) ale potem poleciało
            chamstwem ,troche szkoda jak na absolwentke prawa ( choć czy w dzisiejszych
            czasach ,to aż taki wyczyn)?
          • negali Re: Autobusy i tramwaje. 18.07.06, 14:17
            Jak cudownie jest pisać kiedy nie masz pojęcia o tym co piszesz, prawda?
            Ja nie macham zaświadczeniem, tylko tłumaczę, skąd się wzięły błędy w mojej
            wypowiedzi - sfrustrowanym, SMUTNYM ludziom.
            Watpię czy wiesz cokolwiek o dysortografii (czy dysgrafii - bo ktoś to już
            wymienił) skoro wypisujesz takie głupoty.
            tacy jak ty psują moją wiarę w normalnych, pełnych poczucia humoru ludzi.
            Uderzyło mnie bardzo to wytykanie błędów, serio nie wiesz ile czasem pracy
            kosztuje mnie by nie obsmarować takich mądrali pożądnie na forum.
            To co przeczytałeś to jedynie namiastka tego co sobie pomyślałam czytając
            odpowiedzi!
            I nie ma to tym razem nic wspólnego z moim dyplomem. Albo właśnie ma: niebanalne
            określenie, a że niektórym się kojarzy z wytykaniem rozmiarów czyjegoś zadka -
            no to jest dopiero przykład braku oczytania!!! (TO SIĘ TYCZY PORZECZKI ZWŁASZCZA)
            Powiem Ci więcej: każdy leń i nieuk kopie rowy, a nie walczy z dysortografią.
            Szkoda mi, że ZAMIAST pośmiać się ludzkich dziwnych zachowań, których mam po
            dziurki w nosie i którymi chciałam się podzielić z fajnymi ludźmi - okazuje się,
            że spowodowałam lawinę ludzkich nienormalnych wypowiedzi na temat wykształcenia
            czy tej cholernej dysortografii!
            Dzięki Ci Panie, że nie wszyscy ZIDIOCIELI!!


    • cristinka Re: Autobusy i tramwaje. 18.07.06, 14:26
      Jednego nie rozumiem- jak niby wykształcona osoba moze robic błędy
      ortograficzne? Hamstwo, Zchodząc, Spowrotem, uspAkajam. Mam jednak cichą
      nadzieję ze to literówki...
      A co do tematu to mnie tez to wkurza ze te wszystkie babcie MUSZĄ akurat rano
      łazić, robic zakupy i podrózować komunikacją miejską...
      • Gość: robi Re: Autobusy i tramwaje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 16:20
        czasy się zmnieniają ,dawniej jesli ktoś pisał brzydko mówiono pisze jak kura
        pazurem -teraz ma dysgrafię,nie umiał liczyc -jest leniwy albo opóźniony teraz
        ma dyskalkulię ,wkłada kosz na glowę nauczycielowi-daw.zwykły łobuz ,dziś ma
        adhd,robi żenujące byki -jest niedouczony albo żałośnie mało czyta ,dziś ma
        dysortografię,kiedyś oblałby maturę z polskiego dziś się wykłóca ,nadal sadząc
        byczki i śmiej się tu człowieku ...
    • Gość: Aśka Re: Autobusy i tramwaje. IP: *.chello.pl 18.07.06, 17:01
      Negali, nie czytaj tego.W ciąży się denerwować nie należy, a tu pełno
      "profesorów-Miodków" od siedmiu boleści, którzy się pozbierać nie mogą z
      zazdrości, żeś wykształcona.
      Tak, ja znam takie sytuacje (7 miesiąc ciąży). Nawet nie marzę o tym,żeby mi
      ktoś ustąpił miejsca (tu uwaga dla maniaków pisowni: zarówno "miejsca" jak i
      "miejsce" jest poprawnie), albo żebym mogła podejść bez kolejki do kasy
      wyznaczonej specjalnie dla ciężarnych(!!). Jest tylko jedna różnica między nami:
      mnie to za cholerę nie śmieszy..
    • thorgal_aegirsson Re: Autobusy i tramwaje. 18.07.06, 19:42
      "Faktycznie, śmieszne jak cholera... a dysortografią się tak nie chwal, co to
      za moda się zrobiła na robienie cnoty z zaburzeń umysłowych?"

      "Bajdurzenia o dysgrafii, dysortografii i innych tego typu wynalazkach już nie
      mogę znieść. (...) Teraz każdy nieuk, który nie był łaskaw nauczyć się pisać,
      to dysgrafik. Dobre."

      "A co do dysortografii, to tak jak ktos już tu powiedział - teraz każdy leń i
      nieuk, któremu nie chciało się uczyć zasad pisowni, macha zaświadczeniem od
      dysortografii. Prawdziwy dysortograf nie uważa, że zaświadczenie zwalnia go od
      pracy nad swoją przypadłością - pracuje nad sobą, żeby zmniejszyć jej skutki."

      a już myślałem, że sam jeden głoszę taką tezę... :) pozdrawiam
      • Gość: Wróżka A...ija Re: Autobusy i tramwaje. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.06, 20:30
        Negali, dla Ciebie każdy, kto ośmiela się z Tobą nie zgadzać jest smutny, pełen frustracji i nie ma poczucia humoru...A! Jeszcze ma tłusty zadek...Dzielisz poglądy na własne i mylne, dlatego wiele rzeczy Ci się w życiu nie uda. Przyjdzie dzień, kiedy wspomnisz moje słowa. Niedługo.
    • madilyn Tramwaje. 18.07.06, 23:15
      a mnie śmieszą takie babuleńki w autobusach i tramwajach, irytują mnie jedynie
      dzieci, które wrzeszczą do swoich mam: "Daj mi biiiiiiiillllleeeeeeeeeetttt" i
      płaczą, ponieważ mama nie chce im go dać, bo jak tłumaczy na cały głos: "Zaraz
      i tak go zjesz Oleńko" :)
      • Gość: grubasek Re: Tramwaje. IP: *.linkprojekt.pl / *.zakoniczyn.net 08.08.06, 17:09
        ja miałam raczej niezbyt miłą przygodę. autobus, sporo wolnych miejsc no to
        siadam. i nagle jakiś facet, ok.40-45 lat, że mam wstać, młoda jestem to mogę
        postać itd. odpowiedziałam grzecznie, że jest sporo wolnych miejsc, a jak
        zajdzie taka potrzeba to ustąpię miejsca(miejsce) starszej osobie. i tu się
        zaczęło: gó..aro, nie pyskuj, co to za młodzież itp. "komplementy". jeszcze ;-
        ) spokojnie odpowiadam, że może jestem w ciąży? no i się zaczęło: jak ja
        się "prowadzę", nie dość że gó..ara to z brzuchem ! oczywiście padło kilka
        dosadnych epitetów, parę teorii na temat mojego sposobu bycia. szczękę miałam
        gdzieś na poziomie kolan, normalnie mnie zatkało.! facet aż stracił oddech tak
        się zdenerwował. przyznam się, że puściły mi nerwy i moje dobre wychowanie
        szlag trafił!trochę mnie poniosło i nawrzeszczałam na gościa, ale po chwili
        dałam sobie spokój. on dalej nawijał a ja starałam się opanować, bo nie wiem co
        bym zrobiła. facet był jakiś nawiedzony, do tej pory nie wiem o co tyle
        krzyku??? płacę za bilet i jak jest wolne miejsce to chyba mam prawo z niego
        skorzystać? no chyba, że jest coś o czym nie wiem ;-)
        • Gość: dyskotekagra Re: Tramwaje. IP: *.mtm-info.pl 08.08.06, 21:24
          a mi sie post spodobal. I nie wiem o co sie czepiacie zamiast przyjac to co
          napisala dziewczyna z przymrużeniem oka:)

          Pozatym to uwazam, ze chamskie to byly akurat wypowiedzi ludzi ktorzy sie
          przyczepili do wyksztalcenia, ortografii itp. Wedlug mnie wyksztalcony czlowiek
          zazwyczzaj wykazuje sie jakas tolerancja.
          • Gość: grubasek Re: Tramwaje. IP: *.linkprojekt.pl / *.zakoniczyn.net 08.08.06, 22:03
            to do mnie??? co do błędów ortograficznych: strasznie męczące jest czytanie
            tekstu z takimi bykami, czasami nie mogę dojść co to za słowo, np.żepa;-).to
            nie czepialstwo tylko po co są słowniki??? jeśli chodzi o "informacje" o
            wykształceniu: dla mnie porażka, to tak jakby ten ktoś mówił: skończyłem to czy
            tamto, zobaczcie jaki jestem ważny(mądry, wykształcony, co tam chcecie).ta
            informacja w poście Negali była zupełnie bez sensu i nie miała żadnego związku
            z treścią. i tyle.

            a na temat: kiedyś wsiadłam do autobusu i tuż przy drzwiach było wolne miejsce,
            chociaż autobus był zatłoczony. siadam zadowolona, ale widzę że coś jest nie
            tak. szybka myśl: usiadłam na jakimś paskudztwie - nie: zawsze sprawdzam, to
            nie to. no i po chwili wszystko jasne, wystarczyło spojrzeć na współsiedzącego.
            pijak??? śmierdziel??? buuu, źle! narkoman! ale to nic, bo kilka przystanków
            dalej wyjął strzykawę(rękę musiał mieć wcześniej uciśniętą)i spokojnie sobie
            wstrzyknął to co narkomani sobie zazwyczaj wstrzykują. wiem, że to forum
            humorum, a historia średnio zabawna, ale tak mi się przypomniało.
            no i jeszcze babcia, która kiedyś kręciła się wokół siebie i śpiewała(na
            przystanku), inna babcia wrzeszcząca w tramwaju, że komuchy to i tamto, pijany
            facet który zsikał się pod siebie, i pan jadący "na narciarza"- skubany
            cyrkowiec ;-). a, jeszcze w nocnym autobusie chłopak wymiotujący przez okno pod
            którym siedziały baaardzo rozbawione dziewczyny. no i babcie WSZYSTKICH
            kategorii ;-))
            • Gość: grubasek Re: Tramwaje. IP: *.linkprojekt.pl / *.zakoniczyn.net 08.08.06, 22:25
              chyba zrobiłam byka :-( no, teraz mi się dostanie! ;-)))



              >no i jeszcze babcia, która kiedyś kręciła się wokół siebie i śpiewała(na
              > przystanku)

    • Gość: zmeczona Nie poddawaj sie tak łatwo :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D: IP: *.sanok.biz / *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 22:03
      czytając twoj post w calosci musze stwierdzic ze chyba czesto latwo sie
      poddajesz. wierze ze jestes bardzo zmeczona tym wszystkim pracą miastem...ja
      tez...ale co najlepsze jak pojezdza tramwaj czy autobus, zawsze mobilizuje sily
      na tyle zeby natychmiast usiąść :D wpycham sie na krzesla przy oknie albo te
      jak najdalej z tylu i mam spokoj i po calym dniu harówy na uczelni czy w pracy
      pieprze tych wszystkich ludzi.kto pierwszy ten lepszy.!!!taka prawda...jak
      wchodza mlodzi polamani ludzie w gipsie to zaden taki nie ustapi...zawsze
      wstanie ktos mlody a sami chcieliby szacunku od mlodych i zeby im kazdy zawsze
      ustepowal
    • kasiapolska Re: Autobusy i tramwaje. 09.08.06, 21:43
      no cóż...mam wrażenie, że większość ludzi, którzy odpisali negali będą takim
      starymi, niemiłymi ludzmi bijącymi sie za wszelka cene o wejscie do autobusu
      itd. mysle sobie ze to smutne... najgorsze jest to, że oni komplenie sobie z
      tego nie zdają sprawy i czepiają się błędów ortograficznych, które podniesli do
      rangi największego problemu jaki można mieć...a co do treści to jakoś niewiele
      mieli do dodania...typowo polskie, niestety. trzymaj się negali. a będzie
      chłopiec czy dziewczynka?=)
      • Gość: Pan Kapitan Re: Autobusy i tramwaje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 00:22
        "Mam 24 lata, dyplom z prawa, pracuję od 18 roku życia na pełen etat, mam
        męża,
        zarabiam na siebie, jestem w 3 miesiącu ciaży."

        interpretacja:
        Może i nie mam 70 lat albo widocznego inwalidztwa, ale: nie obijam się, płacę
        podatki, dodatkowo jestem w ciąży i z całą pewnością nie należę do niższej
        kategorii społeczeństwa, która nie ma prawa korzystać chociażby z miejsc
        siedzących w środkach komunikacji miejskiej.
        No i to chyba byłoby na tyle.
        Wszystkim zdenerwowanym i czepialskim życzę luzu:))
        Autorce dziękuję za fajny tekst.
        • Gość: grubasek Re: Autobusy i tramwaje. IP: *.linkprojekt.pl / *.zakoniczyn.net 10.08.06, 14:19
          no i fajnie...
    • Gość: jassa Re: Autobusy i tramwaje. IP: *.bethere.co.uk 11.08.06, 00:01
      Ja tez dziekuje za fajny tekst.

      Do wszystkich smiertelnie oburzonych i zgorszonych powyzej: ciekawa jestem czy
      sami siebie tez tak sie czepiacie? Nie.... oczywiscie, ze nie, przeciez Wy
      jestescie NIEOMYLNI.

      Do kolegi, co to w Anglii mieszka i nigdy sie z chamstwem nie spotkal: radze
      pojezdzic londynskim metrem w godzinach szczytu, powinna nastapic rewolucja
      swiatopogladowa.

      Szczegolnie poniedzialkowe poranki sa urocze, kiedy to panowie w garniturkach,
      odstwieni jak sie patrzy, po weekendowym garowaniu, trzezwiejacy w drodze do
      pracy ZIEJA oparami alkohoilizujac reszte otoczenia.
      Te uroki wpychania sie do wagonikow, bo ludzie nie chca przesuwac sie do
      srodka, bo potem sie trudniej wysiada. Ludzie z plecakami lub torbami z
      laptopem, ktorym nie przyjdzie do glowy aby te torbe (plecak) postawic na
      ziemi, tylko wala wszystkich naokolo wspomnianym sprzetem.
      Trylogie moglabym napisac o panciach z wozkami i ich niewychowanych dzieciach,
      ktorym pozwalaja na wszystko w srodkach transportu.
      • Gość: zolty kubek Re: Autobusy i tramwaje. IP: 194.178.102.* 11.08.06, 10:39
        Wszyscy kochamy nasza polska komunikacje:) Ja mam duzo doswiadczeen z
        pociagami. 3 lata dojazdow do szkoly, teraz dojazdy do pracy, pozniej beda
        dojazdy na uczelnie. Hm nieodlaczny element mojego zycia. Na natretne, tluste,
        sapiace nad uchem panie, mam sposob, wyciagam ksiazke, pograzam sie w lekturze
        i udaje ze swiata nie widze (zeby nie zostac zalana lawina, oburzonych
        uzytkownikow portalu, ze zle wychowana jestem, dla sprostowania pwoeim, ze
        ustepuje miejsca starszym osobom, ale nie takim ktore na sile cisna sie na
        siedzenie, miazdzac kazdego wokol i nokautujac kazdego pokolei siatami z
        zakupami:))
        A tak poza tym to pociag to bardzo ciekawe miejsce, dobre do obserwacji ludzi-
        od rozkrzyczanych dzieci po przystojnaikow, ktorych mozna bezkarnie ogladac
        przze 40 min jazdy:)
        Zdarza sie byc wesolo, sympatycznie, kiedy ktos usmiecha sie, albo zaczyna
        rozmowe (np usilnie probujac sprawdzic co czytam)a zdarza sie ze jest
        nieprzyjemnie (kiedy pijany zul chucha ci gorzala w twarz i mowi zes
        najpiekniejsza na swiecie:))
        Pociagi i dojazdy nalezy pokochac, inaczej mozna zwariowac (bo w kazdym
        doszukiwac sie mozna natreta probujacego zaklocic ci spokoj, zwlaszcza z rana)
        Natomiast autobusow nienawidze:) Tramwaje bywaja "sympatyczne""
        Pozdrawaiam
      • spacyja Re: Autobusy i tramwaje. 11.08.06, 10:48
        Mnie też się podobał wstęp, to co było potem to ... mniejsza z tym. nie należy
        zwracać uwagi na marudzących, bo na forum są wszędzie tacy ludzie, niby "lepsi"
        od innych.
        • spacyja Re: Autobusy i tramwaje. 11.08.06, 10:50
          Och przepraszam, zaczęłam drugie zdanie z małej litery ;-) Poprawię się!
          • Gość: grubasek Re: Autobusy i tramwaje. IP: *.linkprojekt.pl / *.zakoniczyn.net 11.08.06, 15:31
            wybaczam :-))))))))))))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka