Dodaj do ulubionych

co was wkurza w waszych domownikach??

    • Gość: Terapia Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.4web.pl 16.08.06, 10:30
      Sama nie wiem od czego zacząć ;)...
      Teściowa:
      Moczenie wszelkich możliwych warzyw czy surowego mięsa godzinami-potrafi obrać
      warzywa na sobotni obiad o 7 rano i do 15 moczyć je w wodzie...Nie wiem w jakim
      celu to robi, ale obawiam się że jest to według niej niezbędny element
      przygotowywyania posiłków.
      -ciągle czegoś brakuje w domu-robimy w niedziele wieczorem herbate, a gdy
      przychodzi do słodzenia okazuje się ze nie ma ani odrobinki cukru w zadnej z
      pięciu cukiernic ani w szafce...Oczywiście robiliśmy zakupy w ciągu dnia, ale
      jakoś jej nie przyszło do głowy że czegos brakuje:/ I tak ze wszystkim
      -chowanie brudnej patelni do kuchenki, nigdy nie może jej namoczyć i zostawić do
      umycia. Jak ktos chce rano zjeść jajecznice to najpierw musi taką brudną i
      zaschniętą patelnie moczyć 15 minut żeby dało się ją umyć
      -używanie zamiast zmywaków ścierek z jakiejś starej bluzki grrrr
      -wstawianie do lodówki piątego garnka z jakąś potrawą-jakby nie mozna było
      przełożyć tego do innego pojemnika-po czterech dnich juz nie ma w czym gotować
      Mój luby:
      -zawsze zastanawia mnie jego dar, nawet nazwałabym to talentem do niezauważania
      brudnych garnków-jeżeli zaofiaruje się łaskawie że to on pozmywa naczynia umyje
      tylko to co wstawiłam do zlewu i dwa talerze po obiedzie, nawet jeżeli jest
      jeszcze cała sterta garnków i patelni np na kuchence.Efekt-i tak musze zmywać;)
      -kładzie się wieczorem na nierozłożonym łóżku i nie mogę go przekonać żeby
      pościelił i sie położył spać bo przecież on "nie śpi, tylko ma zamknięte oczy";)
      -ma obsesje na punkcie zamykania drzwi-potrafi wrócić się z parteru zeby
      sprawdzić do raz dziesiaty czy na pewno są zamknięte i robi to tak namiętnie że
      czasem mam wrażenie ze wyrwie klamkę...
      -włącza tv, do tego zapuszcza jakąś muze na cd i bierze do łapki gitare i
      gra...AAAAAAA...Mam ochote go zabic za to ;)
      -z niczym się nie potrafi rozstać-wspomniany tu pies Pluto to pikuś-u nas każdy
      najmniejszy śmieć "przyda się", albo ma wartość sentymentalną-w swoich zbiorach
      ma nawet ksiażeczki "Poczytaj mi mamo" z czasów swojego dzieciństwa a nie muszę
      chyba mówić że już blisko 30 lat za nim..."Będzie je czytał swoim dzieciom"...
      Mąż mojej mamy:
      -za każdym razem gdy wchodzi do kuchni a coś się gotuje: po pierwsze poprawia
      garnek bo "Stoi nierówno na gazie" i zmiejsza gaz pod każdą potrawą niezal;eżnie
      od tego czy jest to konieczne czy nie("bo trzeba oszczędzać")
      -pierze przez zamoczenie-wrzuca koszulke, skarpetki etc. do miski z wodą
      wszystko jedno do czego ta woda ma służyć lub służyła(ostatnio mama zostawiła
      wodę z wybielaczem hehe)wyjmuje i wiesza;))))
      -nie może ścierpieć gdy on wstał a ktoś jeszcze śpi, wszystko jedno czy jest 6
      czy 10 rano, chodzi po mieszkaniu, tupie, podśpiewuje itd aż śpiacy da za
      wygraną;))))))
      -gdy rozmawiam z mamą najpierw mówi że "gdaczemy";))) i on nie słyszy
      telewizora, a jak idziemy do kuchni to przychodzi za nami i pyta o czym
      rozmawiamy..lol...
      -Gdy gdzies idziemy razem na pół godziny przed wyjściem jest juz gotowy i tupie
      w przedpokoju , najgorzej jest zimą gdy stoi w kurtce i czapce a ja mam np jedno
      umalowane oko;)))))

      Więcej grzechów nie pamiętam...Hehe...Mogłabym tak w nieskończoność, również o
      sobie, ale to juz nie jest takie zabawne :PPPPP
    • Gość: an Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: 62.93.42.* 16.08.06, 10:42
      Jestem 1 rok po slubie i zamieszkałam u Teściowej!!!
      więęęccc!!
      wkurza mnie prawie wszystko tzn.
      - najbardziej to że jest okropną bałaganiarą i nigdy niema czasu posprzątać
      posobie (seriale..hm)#np. wejdzie do kuchni z brudną szklanką i umyje sobie
      ręce a szklankę zostawi na stole nawet jej niewstawi do zlewu#
      - w łazience całe lustro jest zasyfione lakierem do włosów
      - a jej planowane dni to katastrofa ... nic innego niezrobi dziś mo miała
      zaplanowane ( może smierć swoją też zaplanuje)
      - decycuje za nas gdzie i kiedy mamy pojechać np. umówi się z ciotką że
      przyjedziemy po nią (ona niema samochodu) to oczywiście my sie dowiadujemy
      nakońcu gdy juz ciotka dzowni wkurzona z pytaniem gdzie jesteśmy a teściowa
      zadowolona leży o ogląda serialik i mówi że zapomniała nam powiedzieć!!!
      • titta Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 16.08.06, 14:39
        Jesli to jej mieszkanie to chyba nie musi sprzatac jak jej dobrze w balaganiku?
        Chyba nie ma nic gorszego jak ktos ci sie zwali na glowe, do twojego wlsnego
        lokum i mowi co masz robic, gdzie klasc szkanki, kiedy zmywac itp. Pomysl, ze
        ona moze miec odwrotny problem niz ty.
      • Gość: awu Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 20.08.06, 01:38
        Oj, to rzeczywiście nieładnie, zwłaszcza to ostatnie też by mnie wkurzało...

        A mój najukochańszy doprowadza mnie do furii, gdy w ciuchach, w których chodzi
        do pracy i w ogóle używa przez jakiś czas, uwali się na naszym małżeńskim łożu,
        na czystej pościeli i wołami go wtedy nie ruszysz. Próbowałam już nie raz
        obracać to w żart, w najsłodszy sposób uprosić go, żeby się przebrał w domowy
        dresik/piżamę lub poprostu rozebrał się do majtek, jeśli juz nie ma siły się
        przebrać, ale nic nie skutkuje. Ja zaciskam zęby i udaję sama przed sobą, że to
        po mnie spływa, ale w środku nakręcam się i po 20 min. jestem już o krok od
        szaleństwa, nie raz już dostał ode mnie za to w ciry(wstyd się przyznać, raczej
        drobna jestem), i takie tam przepychanki prowadziły do sporej awantury.
        Poprostu wstępuje we mnie zwierzę i kompromituję się, ale on chyba celowo mi to
        robi. Mimo to bardzo go kocham i on mnie chyba też :) Wiem np. że ja, choćbym
        nie wiem jakie zakupy robiła, zawsze zapomnę o pieczywie, bo wydaje mi się, że
        coś tam jeszcze jest w chlebaku... I on, biedaczek, zawsze musi ratować
        sytuację- jedzie gdzieś do nocnoego i szuka chleba, czasem w nocy, czasem w
        święto... Nigdy nie robi mi wyrzutów, zawsze tylko się smieje, że znów
        zapomniałam. To słodkie. I do tego cudownie cicho potrafi się zachowywać, gdy
        wstanie wcześniej ode mnie - ja za to przeciwnie, robię harmider, bo zwyczajnie
        brak mi jego towarzystwa i wkurza mnie, gdy on długo śpi a ja się nudzę. Wiem
        że jestem okropna. Ale za to go kocham, że to wytrzymuje.
        • Gość: Mika Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 16:19
          To u mnie chyba wszyscy domownicy sie nudza jak ja spie. Mimo tego ze jestem
          studentka i mam jeszcze troche wakacji to wedlug nich powinnam wstawac chyba o
          7. Wszyscy zgodnie twierdza ze przespie zycie a dodam ze wstaje ok 9 bo i tak
          juz nie moge usnac jak mnie obudza:) pozdrawiam wszystkich pozytywnie
          zakreconych domownikow:)
    • Gość: Nadiuś Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: 217.153.76.* 16.08.06, 12:32
      Czegoś takiego nie znacie.
      Moi rodzice mają różne śmiesznostki ( ubierz sie ciepło, dla mnie zawsze
      bedziesz moim dzieckiem!, itp. ), ale na głowe bija ich moi teściowie. Oboje z
      mężem mamy po 30 lat. Często robimy sobie różne wypady, w góry, nad morze itd.
      I wyobraźcie sobie, że jadąc z mężem samochodem, musimy mniej wiecej co godzine
      podawać nasze położenie ( sms do domu: "mijamy Kielce" ) a oni maja w domu
      rozłożony atlas i na mapie sprawdzaja jak daleko sie posunelismy w podróży!
      Mało tego: na podstawie naszych danych obliczają prawdopodobny czas przybycia
      na miejsce i o tym czasie dostajemy sms-a "Czy już dojechaliście?". Jeśli nie
      jest tak, musimy powiadomic dlaczego mamy opóźnienie i kiedy jest szansa ze
      dotrzemy na miejsce. Oczywiście kiedy jesteśmy już zakwaterowani i rozpakowani,
      musimy o tym poinformować. W trakcie wypoczynku również należy informować
      teściów co zwiedzamy i w jakiej jest to miejscowości ( aby mogli sprawdzić w
      atlasie, ewentualnie w necie ). W drodze powrotnej jest to samo ( wszelkie
      przystanki np. na obiad również trzeba meldować! ).
      To nie żart... Każdy wyjazd okupowany jest niemal moimi łzami. Prosze meza zeby
      powiedział: Dość tego, wyjeżdzamy kiedy chcemy, dokąd chcemy i wracamy kiedy
      nam sie podoba. Prosze, zeby nie odpisywał na ich ponaglajace smsy. Błagam,
      żeby choćby raz zminimalizował kontakty do minimum. On to bagatelizuje,
      odnosząc się do tego dziwactwa z pobłażaniem "Oj tacy po prostu są, taka
      nieszkodliwa mania". Ta mania doprowadza mnie do tego, ze słyszac na wakacjach
      dzwiek smsa przychodzącego do niego dostaję białej gorączki.
      Najlepsze jest to, że kiedy raz na kilka dni przyjdzie sms od moich rodziców
      typu "Jak tam się bawicie?" mąż ma satysfakcję "O co ja widzę, TWOI też się
      interesują co robimy?". Nie rozumie ze to co wyprawiają jego rodzice jest
      żałosne, a to co moi normalne..
      • Gość: marijan Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.olsztyn.net.pl 16.08.06, 15:13
        mysle ze jestes niesprawiedliwa.
        to nawet ajne, ze sie tak interesują, pewnie sami nie maja dosc sily, albo
        ochoty, zeby wybierac sie na takie wycieczki, ale przynajmniej dzieki temu,
        czuja sie wspoluczestniakmi wypraw.
        jesli od nich wymagasz, zeby pozbyli sie tego natretnego hobby, to rownie
        dobrze, ty mozesz sie do tego przyzwyczaic.
        leposze jest czyjes zaintersowanie, niz jego brak.
        • Gość: Nadiuś Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: 217.153.76.* 16.08.06, 16:04
          Nie sądzę żebym była jakoś szczególnie czepialska. Ja bardzo chętnie dzielę się
          wrażeniami z podróży, przywożę zdjęcia, pamiątki, ale zapewniam Cię, że
          meldowanie się na każdym postoju i ciągła kontrola sms-owa potrafi zepsuć
          przyjemność każdej podróży. Czuję z ich strony nie życzliwe zainteresowanie,
          ale stałe dawanie do zrozumienia ze mamy utrzymywać stały kontakt, nieustającą
          więź z domem. Oczywiście on-line jesteśmy informowani co dzieje sie w domu - co
          powiedziała sąsiadka, ze bardzo padało, a babci Heli strzyka w krzyżu. Zaufaj
          mi - nie jestem uprzedzona.
          Dodam też ze moi teściowie są ludźmi tuż po pięćdziesiątce, energicznymi, młodo
          wyglądającymi i tak też się czującymi.
          • Gość: nelly Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 16:17
            Współczuję... z tego co piszesz to masz całkowitą rację, wiec na Twoim miejscu
            bym ich odszczeliła:)
          • Gość: awu Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 20.08.06, 01:50
            Ja myślę, że to jest nawet zabawne i fajne, gdy się o tym czyta, ale na twoim
            miejscu chyba tez bym reagowała alergia na sms-y, bo to nie jest normalne...
            Dobrze, że jeszcze nie musisz pytac ich o pozwolenie...przepraszam, a czy w
            czasie romantycznych sam-na-sam też musicie zdawac relacje, jak daleko
            zaszliście? :)
            • Gość: kkk Maminsynek!! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 19.09.06, 12:13
              mojego ojca i babkę (jego mamuśkę) łączy naprawdę ogromna więź emocjonalna.
              Pomimo tego, że ta 73 letnia kobieta zimną zasuwa po sniegu w kapiuszkach, i
              spódnicy bez rajstop, smiga na rowerku, potrafi wypić litr wódki i jest
              niezniszczalna, to on odczuwa wewnętrzną potrzebę wwiecznego pomagania mamie. I
              tak oto wczoraj (poniedziałek) po przyjeździe ze wsi zaczął to planować nasz
              nastepny wyjazd- najlepiej w piatek- bo tam jest tyle do roboty.! (:0 !!!) I
              babcia jest słaba i to jego mama i on musi jej pomagać! AAAaaaa! Normalnie ta
              babka to już zaczyna się robić zmorą naszej rodziny, nie można na nią złego
              słowa powiedzieć bo wszysna się kłótnia! Skąd się biora takie MAMINSYNKI!!!!
      • Gość: kinna Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 16.08.06, 19:44
        Nadiuś, wyłączyłabym komórkę natychnmiast, albo jeszcze szybciej...
        Na wakacjach mam zwyczaj mieć ją wyłączoną. Wieczorem, co dwa- trzy dni
        ewentualnie włączam, żeby sprawdzić, czy nie działo się coś ważnego. Mogą się
        wszyscy inni ugryźć w odwłok, wakacje są dla mnie!!!!! A nie, żeby mi ktos
        przeszkadzał odpoczywać. Ślubny się też nauczył.
      • Gość: meg Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 15:23
        wyłącz mu telefon na czas podróży - na pewno wtedy po jakimś setnym kilometrze
        dogoni was patrol policji z teściami na tylnym siedzeniu...
    • Gość: eeee Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.ericsson.net 16.08.06, 12:34
      eeee
      • Gość: esti Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 13:39
        mój tato często wstaje o 6 rano i nie może znieść myśli, że jest sobota i
        wszyscy chcą spać. potrafi strasznie głośno pukać do mojego pokoju, potem
        otwiera drzwi z takim impetem, że uderzają w szafę, hałas robi się niesamowity.
        ja się budzę z przerażeniem, a tato patrzy na mnie i 'heeej, a co robisz?'
        grzyby zbieram, k***
    • Gość: Sylwia Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 13:47
      mnie wkurza, ze moj tata przez caly dzien oglada wszystkie programy informacyjne.
      wkurza mnie jeszcze do, ze czyste talerze i lyzki odkladaja do szafek razem z
      czystymi "przeciez zaraz bede ich uzywal" a poznie wyciagasz "czytsa" lyzke albo
      talerz grrr
    • Gość: wredota Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.08.06, 14:21
      a mnie wkurza jak szpagateria co to już dawno powinna była się usamodzielnić i z domu rodziców pójść won, siedzi na garnuszku u starych a w necie wypisuje, jakie to wapno durne i obrzydliwe - fuj. A rodzice jeszcze za net paniczykom płacą.
      • Gość: jaija Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.08.06, 14:42
        Wiesz co, ty to chyba w ogóle poczucia humoru nie masz. I nieważne,
        że "szpagateria" po prostu pisze o wadach swoich rodzin, których nie
        zamieniłaby na żadną inną. Zawsze musi ktoś się znaleźć, żeby zatruć innym
        du...szę.
        • Gość: madzia Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.telkab.pl / 80.54.108.* 16.08.06, 15:15
          Najbardziej denerwuje mnie w moim chlopaku z ktorym mieszkam ze zostawia w lozku
          swoja zuzyte bokserki i skarpetki z ktorymi potrafi spad nawet kilka dni a kiedy
          w koncu je znajde i wyrzuce na srodek pokoju zeby sprzatnal to leza tam dalej
          dopoki sama ich nie wyniose do lazienki. I jeszcze przycinanie brody w pokoju do
          pudelek po plytach, ktore ja potem zbieram i przypadkowo rozsypuje wszedzie ruda
          "siersc". I chodzenie po domu zupelnie nago przy otwartym balkonie kiedy wybiera
          sie do kapieli. I to ze za kazdym razem kiedy sie myje wola mnie do lazienki
          zebym posiedziala z nim przy wannie i mu potowarzyszyla. No i ze o wszystko
          musze sie go dwa razy zapytac bo za pierwszym jakby nie slyszy.I ze codziennie
          powtarza ze od dziaij mamy porzadek a piec minut pozniej zostawia wszedzie
          smieci i kiedy sprzatam potrafi kopnac w moja strone kapsel zeby bylo mi latwiej
          go sprzatnac. Ma jeszcze kilka wad, ale poza tym jest kochany:)
        • Gość: wredota Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.08.06, 16:26
          no sie przecież podpisałam żem wredota, to po co się ciskasz?
    • Gość: Bengalooo Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: 213.25.164.* 16.08.06, 15:22
      No a co z puszczaniem BĄKÓW - tak tylko pytam bo chyba nikt nie podjął tego
      tematu. Ja jestem z tych bąkopędnych i w zasadzie nie wiem skąd te nerwy u
      całej reszty domowników ???
      • Gość: Bzzz Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.4web.pl 16.08.06, 15:36
        Nie wiesz biedaku? Tak uwielbiasz smród? Takie zachowanie łamie wszelkie zasady
        współzycia między ludźmi i świadczy o totalnym chamstwie, poza tym czytaj
        dokładniej posty, bo wiele razy ten temat był poruszany. Chcesz puszczać bąki
        to idź do kibla, puszczaj i wąchaj sobie sam obrzydliwcze!
    • Gość: shlam śmierdząca ci.. żony IP: *.acn.waw.pl 16.08.06, 17:12
      j/w
      • Gość: mila Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.zax.pl 16.08.06, 18:55
        raz:
        teściowa jeśli tylko nie mówi, to cały czas nuci. nie to, żeby coś
        konkretnego,na jakąś melodię.siedzi przy stole, czyta, gotuje i śpiewa
        sobie "mmmm" improwizując i przerywa tylko na oddech.
        w/w ile razy mnie widzi, to mówi "o coś z włosami robiłaś?urosły? nowy kolor?"
        a kolor zawsze ten sam, zapuszczam od roku.ale zapytać trzeba. zawsze.
        cokolwiek bym na sobie nie miała, w jakimkolwiek to jest kolorze, to zawsze
        jest uwaga ' a w tym to ci dobrze, a w zielnym to gorzej, a w czerwonym to
        też". no taka jest
        • Gość: Sylwia Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 19:48
          mieszkałam jakiś czas u teściowej i dzień w dzień rano wchodziła do łazienki
          gdzie się przebierała i zawsze wieszała swoją nocną , przepoconą i niezbyt
          świeżą koszulę na moim białym ręczniku do twarzy błeee, na każdym kroku
          manifestowała, że to ona jest u siebie, ale ta koszula na moim ręczniku śni mi
          się do dzisiaj
    • Gość: Niki Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.06, 20:48
      A mnie wkurza siostra. Jak czesze włosy to w grzebieniu jest ich pełno, a jak
      ma okres, to podpaski zawinięte w papier toaletowy są i na pralce i na biurku.
    • Gość: Ewa Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.z51-106-66.customer.algx.net 16.08.06, 20:52
      Mialam dwie wkurzajace sytuacje:
      - wspollokator odznaczal sie niesamowita lapczywoscie podczas jedzenia. Kiedys
      podczas grila, byl tak glodny, ze swoimi wielkmi ustami objal czubek butelki po
      keczupie i sliniac sie niesamowicie go oblizac na oczach zaproszonych gosci.
      Obrzydliwosc :-)
      - moja mama - cudowna istota - kiedy wpija sie z apetytem w kurczakowe
      skrzydelka powoduje potrzebe opuszczenia wspolnego pomieszczenia. To silniejsze
      ode mnie :-)
    • Gość: gość portalu Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 21:10
      No właśnie właśnie powiedziałem matce, że wkurza mnie to że poucza mnie na
      każdym kroku w przyziemnych sprawach. Efekt jest taki, że ona się rozpłakala a
      ja czuję się winny. Mam do niej szacunek bo się stara ale na Boga jest
      niereformowalna jestem dorosły a ma mnie za 5 letniego syna. I co z tym fantem
      zrobić - bo nie stać mnie na kupno mieszkania
    • Gość: mąż Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.4web.pl 16.08.06, 22:21
      Żona moja:
      zostawia brudne rzeczy swe w łazience wieczorem na dowolnej poziomej powierzchni na następne 300 lat coby tam se leżały aż się nie upiorą
      przygotowuje sobie żrycie i zostawia fucking bałagan w kuchni na następne 300 lat aż ktoś tego kur.f.a nie posprząta
      po żryciu zostawia talerze, kubki etc w miejscu spożywania na następne 300 lat aż same do zmywarki nie polewitują
      takie drobiazgi jak buciorki pier...te w dowolnym kącie przedpokoju po zdjęciu ich z nogów, kosmetyki które są wszędzie, ubranka porozkładane gdziekolwiek, ręczniki do wychodzenia spod prysznica coby se leżały długo i szczęśliwie etc etc
      Ale i tak ją kocham bo to, chociaż strasznie fkur.f.ja, nie jest w końcu najważniejsze
    • lu30 Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 16.08.06, 22:26
      mój ślubny siedzi po kilkanaście minut na sedesie i czyta książkęlub cokolwiek
      nie obchodzi go że dziecko chce siusiu on musi skończyć czytac
      _brudne skarpety w korytarzu pod wieszakiem wystarczy nacisnać klamkę i jest w
      łazience gdzie może je wrzucic do kosza na brudne ubrania albo połozy brudne
      ubranie na koszu bo ciężko przecież ponieść wieczko
      _podjada mi z talerza choć ma to samo,usypia przy włączony telewizorze wiedząc
      że przeszkadza mi w zaśnięciu.pozdrawiam
      • Gość: lenka Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 22:38
        dziekuje wam wszystkim bardzo dardzo!!! a myslalam juz ze jestem perwersyjna...
      • natku Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 16.08.06, 22:39
        Moj robi dokladnie to samo, z tym ze nie kladzie brudow na wieczku od kosza,
        tyklo je rzuca obok! No tak, klapa kosza na bielizne za ciezka zeby dorosly
        chlop mogl ja podniesc... Wlosy sobie z glowy wyrywam, a on dalej robi to samo!
        Pozdrawiam : )
    • Gość: anja ------------- Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 23:51
      Mama:
      - wracamy z zakupów/od rodziny/skądkolwiek - mama rzuca siatki na sofę, i
      biegnie do kuchni zrobić mi kanapki/obiad/cokolwiek do jedzenia
      - średnio 2 razy w tygodniu słyszę że schudłam, nic nie jem, nic nie pije ( jem
      i piję normalnie, mam drobną budowę ciała - po MAMIE:] )
      - ktoś nas odwiedza - mama biegnie do kuchni, przynosi jedzenie - jeśli ktoś
      odmówi - strzela focha. Jeśli gość zje - jest dumna jak paw.
      - oczywiście zaglądanie przez ramię i sprawdzanie z kim piszę, co oglądam itp.
      - gdy chce wejść do mojego pokoju ( a jest u mnie mój chłopak) stuka
      paznokciami w szybkę w drzwiach - co nie jest słyszalne jako stukanie -
      bardziej jako ` rzucanie się kota na drzwi` :)
      - z każdego mniej uczęszczanego pokoju robi sobie garderobę - mamy typowy pokó
      dla gości, a w nim (jako że mało używany) na rączkach od szafek, łóżku, sofie -
      porozkładane ciuchy
      - kupuje ciuchy a poźniej ich nie załozy i tak leża przez 5 lat

      Tata:
      - gdy schodzę zrobić sobie kolację, po chwili w kuchni `zupełnie przypadkowo` (
      zawsze!) pojawia się tata.
      - nie puka do pokoju, nie wchodzi do pokoju tylko coś powie, zamknie drzwi,
      znowu je otwiera, znowu coś powie (albo i nie),i zamknie. Nie wiem co ma na
      celu takie `wietrzenie` :)
      - ZAWSZE pyta się o której wrócę - problem w tym że pyta się rano ( on wychodzi
      do pracy, ja - jako że mam wakacje - poszwędać się po mieście) a i tak go nie
      bedzie kiedy ja wrócę. Nie wiem do czego potrzeba mu jest ta odpowiedź, i tak
      nie dzwoni i nie upewnia się że jestem w domu:)
      - Mama ogląda swój program w TV, ja oglądam swoj program w TV - przychodzi Tata
      i mówi żebyśmy właczyły program który (jego zdaniem) jest ciekawy, i nie wróci
      do swojego pokoju/gabinetu dopóki my nie włączymy danego programu.
      - ZAWSZE musi się zapytać o której wstajemy, i czy ma nas obudzić - choć wcale
      go to nie interesuje, a budzić zapomina.
      - oczywiście wie wszystko najlepiej



      Moj Chlopak:
      - jak idzie spać to gdzie się rozbierze, tam leży ciuch aż ja go nie sprzątne
      - ma jakąś dziwna manię, rozkłada i zostawia sweter na biurku, na szafce nocnej
      itp..
      - jak je to ZAWSZE coś mu spadnie - jeśli ja tego nie zauważę, to dane
      pożywienie dyskretnie przeturla pod łóżko, tudzież inny mebel
      - zostawia otwartą deskę i oczywiście mokry ręcznik zwija w rulon i rzuca pod
      ścienę
      - nie wypija napojów do końca z butelek, zostawia `łyka` niby dla mnie, chociaż
      mi się nie chce pić, no i później wyrzucam te `niedopitki`:P
      - bardzo lubi wszelakie chipsy, paluszki itp. Problem w tym, że zje pare, i
      zostawia paczkę otwartą, także chcipsy wietrzeją i są do wywalnia, bo przecież
      takich zwietrzałych on nie zje! Oczywiście jeśli jest 10 paczek chipsów, to
      wszystkie muszą być otwarte:/
      - siedzi przy komputerze i jednoczśnie musi mieć włączony TV, radio, najlepiej
      wszystko co można tylko wlączyć


      Kocham ich wszystkich, i wiem że oni ze mną też nie mają łatwo:)

    • Gość: miharu Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 12:45
      morula1 napisała:

      > ma on tez glupi zwyczaj zagladania mi do pokoju po uchyleniu drzi..
      > rozglada sie po calym pokoju jakby czegos szukal i ...
      > wychodzi (?!)

      Boże!! zupełnie jak u mnie. Mój ojciec robi dokładnie to samo. Jak mnie to
      wku..wia, szczególnie gdy oglądam film, a on swoim wejściem mnie rozprasza i nie
      wiem, co mówiono. Ma też głupawy obyczaj powtarzania całkiem bez związku
      wyrazów. Odbywa się to tak. Na przykład siedzę w pokoju i czytam gazetę. Wchodzi
      ojciec i mówi w przestrzeń "Paolo Cozza" albo "kaloryfer" albo cokolwiek, co
      usłyszy np. przed sekundą w tv, no zgroza. Po czym bierze to, po co przyszedł i
      wychodzi, i wychodząc, jeszcze mruczy pod nosem to słowo. Oczywiscie zasób
      słownictwa zmienia sie, ja tu podałam tylko pewne przykłady. Lubi też przy
      oglądaniu tv powtarzać ostatnie słowa czy też pewne frazy usłyszane, które mu
      się spodobały. i tak umie np. ze 3 razy powtórzyć. Po co on to robi, nie wiem.
      Chce wywołać jakąs reakcję? Nie doczeka się, ja nigdy na takie coś nie
      odpowiadam, bo i co można odpowiedzieć.
      Nienawidzę, jak matka uzywa do smarowania masłem noża z ząbkami, który jest do
      krojenia chleba.. I jak babcia "myje naczynia" - tzn. odkręci zimną wodę i tytła
      garnki brudną ścierą bez płynu do mycia. Ile wojen stoczyłam z nią o to.. staram
      się myć naczynia, gdy się tylko da (nawet to lubię w miarę;), ale babcia zawsze
      się dorwie, gdy tylko ma okazję. I potem znajduję na widelcu zaschnięte jajko,
      na łyżeczce stary, lepki dżem, a na nożu jakieś tłuste syfy. Fuuuuj!
    • natku Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 17.08.06, 14:37
      Czytam Wasze posty i klade sie ze smiechu...
      Przypomniala mi sie jeszcze jedna rzecz ktora doprowadza mnie do szewskiej
      pasji, mianowicie obsikiwanie muszki klozetowaj przez mojego tate. Otoz wstaje
      on w srodku nocy "za potrzeba" i diabli wiedza czemu nie zapala swiatla w
      lazience. Nie spuszcza tez wody aby rzekomo nie budzic domownikow. Czesto
      zaczynam dzien od zmywania zoltych zaciekow na muszli. Brrr...az mnie skreca
      przy tej czynnosci! Dodam ze tata skonczyl juz 70 lat i jest
      niereformowalny.. :D
    • jagna28 Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 17.08.06, 15:05
      U mnie w domu telrewizor musi być przez cały czas włączony. Nawet wtedy kiedy
      ojciec śpi. Usypia z pilotem przy nosie i chrapie sobie smacznie a telewizor
      dudni. Jak mu się wyłączy to:
      * podrywa się i krzyczy, że przecież on cały czas ogląda!
      * krzyczy, że mu przełączyłyśmy (po złości oczywiście) i nie da sobie
      wytłumaczyć, że film, który oglądał skończył się 2 godziny temu. Nie wierzy,
      więc skacze po kanałach i szuka :-)
      Musiałyśmy z mamą kupić drugiego, uniwersalnego pilota, żeby móc w miarę
      sprawnie i po cichutku przyciszyć/wyłaczyć/przełączyć. Rozwiązanie okazało się
      niezbyt trafione - czujny jest skubany ;-) Skończyło się na drugim telewizorze w
      drugim pokoju.

      A! Jeszcze jedno :-) Ojciec zawsze gdy skacze po kanałach i staram się wybrać
      coś godnego obejrzenia powtarza: E, to głupie; To widziałem 100 razy; To już 5
      powtórka w tym tygodniu; O nie! Tylko nie to!
      Wkurza mnie to głównie dlatego, że:
      * to co jest podobno takie głupie jeszcze chwilę temu było jego ulubionym filmem
      lub programem.
      * to co widział już 100 razy jest premierą na HBO lub generalnie w TV i nie mógł
      tego wcześniej oglądać (do kina nie chodzi, na DVD czy VHS też nie ogląda).
      * z potórkami podobna sytuacja ja wyżej - premiera... ale on wie swoje.
      * Tylko nie to! Reakcja w stylu, że to głupie.
      Ostatecznie chce oglądać coś co wiem, że faktycznie widział już 100 razy, ale on
      twierdzi, że kłamię i to bardzo fajny, nowy, premierowy film jest! Oszaleć można!
      • Gość: grubasek Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.linkprojekt.pl / *.limes.com.pl 17.08.06, 15:15
        z tymi "premierami" jakbym tatę słyszała!!!!! też się nie dało przetłumaczyć. a
        przypomniało mi się jeszcze coś: mój luby ma manię przełączania kanałów jak
        tylko na moment wyjdę! wrrrrr. i ma dziwny zwyczaj zabierania ze sobą pilota do
        drugiego pokoju(jak np. idzie sprawdzić pocztę), no cholery można dostać!!!
        tłumaczy się, że to tak jakoś przypadkiem. ci faceci...i zapomina "odhaczyć"
        kurek i zazwyczaj woda zamiast z kranu leci z prysznica, prosto na mnie
        oczywiście.
    • jagna28 Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 17.08.06, 15:18
      Co do jedzenia... Ojciec strasznie sapie i chrumka jak je. Po części jest to
      spowodowane dusznościami ale... wcale mu to nie przeszkadza w tym, żeby po
      skończonym posiłku zapalić papieroska (nawet jak reszta jeszcze nie skończyła).

      Kiedyś bardzo mnie denerwowało to, że ojciec zawsze bardziej jest zmęczony,
      zawsze coś go bardziej boli niż np. mamę i zawsze zrobił więcej w domu niż
      wszyscy inni razem wzięci (nawet jak cały dzień siedział na czterech literach to
      i tak się strasznie napracował).

      Na dodatek jest hipochndrykiem. Jak przyniesiesz do domu coś na uspokojenie to
      po chwili ojciec jest strasznie poddenerwowany i musi to wziąć. Jak pojawi się
      coś na grypę czy choćby aspiryna to ma dreszcze i jak nic bardzo wysoką
      temperaturę. A jak przyniosłam wapno i dowiedział się, że to na uczulenie to w
      mgnieniu oka dostał swędziawki.
      Przeszedł już samego siebie gdy przez 2 tygodnie smarował sobie kolano nowo
      przyniesioną przez mamę maścią na reumatyzm (bóle zaczeły się w momencie
      przekroczenia przez mamę progu mieszkania ;-) ) A zachwalał tą maść! Nadziwić
      się nie mógł, że taka skuteczna. No tyle, że po tych 2 tygodniach okazało się,
      że to nie maść tylko krem na pękające pięty ;-) Tubki mu się pomyliły.
      Ojciec jak jest chory i ma temperaturę (góra 37 stopni) to umiera. Nie ma siły
      na nic. Nawet herbaty sam sobie nie zrobi. Prosi wtedy, żebym mu dała jakieś
      leki bo zejdzie z tego świata za chwilę. No to dostaje - wapno, witaminę C,
      witaminę B i może jeszcze jakąś witaminkę i mu od razu lepiej :-)
      • Gość: meg Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 15:42
        mój teść zawsze wyłowione z potraw ziarenka ziela angielskiego (stół w kuchni
        jest przy oknie a na parapecie stoją kwiatki) - wrzuca do doniczek. To samo robi
        z drobymi śmietkami (nitki, okruszki) znalezionymi na podłodze. Efekt jest taki,
        że po miesiącu doniczka przypomina kosz na śmieci
    • eluch_a Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 17.08.06, 16:36
      W mojej mamie najbardziej wścieka mnie po pierwsze: dolewanie wody do
      szamponów, żeli pod prysznic itd. Po drugie kupowanie mnóstwa rzeczy tak, że w
      domu jest pięć toreb mąki, siedem cukru, cztery napoczęte torebki pieprzu itd.
    • Gość: misia Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.os1.kn.pl 17.08.06, 22:12
      Wkurza mnie gdy moja teściowa je sałatkę z pomidorów i co chwilę wypluwa na
      talerzyk skórki - fu!! Ponadto może się palić i walić gdy w telewizji
      nadają "Modę na sukces" siedzi przyklejona do ekranu.
    • kamila_mila Re: Facet nie zamyka klapy w wc 17.08.06, 22:51
      To mnie na maksa wkurza.
      • Gość: jaija Re: Facet nie zamyka klapy w wc IP: *.elblag.dialog.net.pl 17.08.06, 23:46
        Co do mojej mamy, to przypomniało mi się, że jak byłam nastolatką, tonami
        kupowała mi koszulki. Takie na ramiączkach, bez rękawów, z rękawami - no na
        kopy dosłownie. Na jaką cholerę mi to było - nie wiem, nie lubiłam nawet ich
        nosić. Do tego mama nie zwracała uwagi na rozmiary, więc kiedy pewnego dnia
        pięknego przyniosła mi koszulkę z długim rękawem XXL dla faceta, powiedziałam
        jasno i wyraźnie - proszę mi nic do ubrania nie kupować, ja sama się tym zajmę.
        Na szczęście poskutkowało :)
        P.S. koszulka XXL posłużyła mojemu chłopakowi. Z czasem wyciągnęła się tak, że
        zrobiła sie XXL dla koszykarza, więc i on się z nią rozstał.
      • aedo Re: 18.08.06, 00:38
        Mama:
        - ciągle powtarza zdania w stylu "uważaj na siebie", "nie wracaj za późno",
        kiedy gdzieś wychodzę;
        - zmywa "partiami" tylko tyle, ile się mieści na suszarce, jak by nie można
        było powycierać naczyń; skutkiem tego jest ciągła góra rzeczy czekających na
        pozmywanie; (najgorsze, że zaczynam to od niej przejmować);
        - nie sprawdza, czy jakiś produkt w lodówce jest przeterminowany, więc
        zazwyczaj leży on tam, dopóki ja go nie znajdę i nie wyrzucę;
        - słucha radia do późna w nocy i nie chce jej się wstać, żeby wyłączyć;
        - je drugie danie tą samą łyżką, co zupę, żeby "nie brudzić" za dużo sztućców.
        - zaparza jedną herbatę po 100 razy i pije takie ohydne coś zamiast wody, bo
        wody nie lubi, ale wygląda to ...bleeeeee.

        Mój przyszły mąż:
        - bawi się włosami, a jak mu się zwróci uwagę, to twierdzi, że układa sobie
        fryzurę;
        - non stop zgina palce u stóp, albo nimi pociera o siebie, ewentualnie trzęsie
        nogami jak siedzi ( na studiach całe ławki się trzęsły, jak się z nim
        siedziało);
        - nie słucha czasem, co się do niego mówi, albo zapomina, a później wmawia, że
        słyszy daną rzecz pierwszy raz w życiu i nikt mu nie mówił;
        - jak je, to zawsze mu coś spadnie obok talerza, albo na podłogę;
        - zawsze zostawia resztki w szklance, na talerzu i twierdzi, że tak jest
        kulturalnie:)
        - nie odnosi po sobie naczyń do kuchni, odstawia je tylko na długość ramienia,
        żeby mu zniknęły sprzed nosa i zachowuje się, jakby ich nie było.
    • kiniox Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 18.08.06, 00:42
      Najlepiej w takich sytuacjach skupić się raczej na tym, czym ja sam wkurzam
      innych. To pomaga na szczęście rodzinne :-)
    • Gość: Ewa Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 01:08
      mam 20 letniego syna, ma swój pokój a ja czasami lubię posiedzieć sobie u Niego
      na kanapie, od jakiegoś czasu rozkłada na tej kanapie swoje ciuchy, żebym nie
      miała gdzie usiąść. Pogadaliśmy już sobie na ten temat, nie jestem namolna, ale
      wiem, że dziecię jest już "na wylocie" i chciałabym złapać jeszcze trochę
      bliskości. Sporo tu wypowiedzi młodych ludzi, nawet się zastanawiam, czy
      któraś z wypowiedzi nie należy do mojej latorośli. Bardzo fajny wątek
      • Gość: jaija Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.elblag.dialog.net.pl 18.08.06, 01:35
        Może nie w ten sposób bliskość łap ;) mnie szał ogarnia, jak mama np. rusza
        jakieś moje rzeczy, bo musisz wiedzieć, Droga Mamo Ewo, że w domu rodziców musi
        być enklawa dziecka, więc nic dziwnego, że syn ciuchy na kanapie rozkłada :)
        pozdrawiam
        • hannabartek Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 18.08.06, 10:11
          Denerwuje mnie jak mój mąż ZAWSZE kiedy oglądam film włącza "tylko na chwilkę"
          telegazetę, żeby coś sprawdzić. Chwilka trwa zdziebko długo.
          A do zwiniętych, zużytych skarpetek porzuconych gdzieś na podłodze w łazience
          lub wiaderka namoczonych, do których wpadają ręczniki przywykłam ;-)
          Innych wkurzających rzeczy brak, bo to poczciwy chłopina.
          • Gość: ula Re: co was wkurza w waszych domownikach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 10:17
            twój mąż na pewno chce w tg sprawdzić wyniki meczów,tak?mój czasem po 10 razy na
            godzinę top robi gdy oglądamy mecz
            • hannabartek Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 18.08.06, 10:22
              Nie o wyniki meczów chodzi ;-) Sprawdza o czym jest film i jaki będzie
              następny, no i kiedy się skończy ten co trwa (na szczęście mamy mało czasu na
              TV).
      • eee.tam Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 18.08.06, 16:45
        tez tak mialam:), nie martw sie, za pare lat synowi to minie
    • jagna28 Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 18.08.06, 10:57
      Zawsze jestem na pograniczu śmiechu i wnerwienia się gdy po tym jak usłyszę od
      Mojego Kochanie coś ciekawego, zastanawiajacego, czegoś w co powątpiewam...
      mówię "Co Ty mówisz?" w odpowiedzi słyszę "Mówię, że..." i powtarza wszystko co
      przed chwilą już powiedział ;-) To dość urokliwe ale jak trafi na nieodpowiedni
      moment to strasznie mnie to wkurza.
      A tak to chyba raczej mało mnie wkurza (no chyba, że chce - wtedy dokładnie wie
      jak to zrobić). Generalnie to dobry i kochany z niego żuczek :-)
      • malasheep Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 05.09.06, 01:22
        jagna28 napisała:

        > Zawsze jestem na pograniczu śmiechu i wnerwienia się gdy po tym jak usłyszę od
        > Mojego Kochanie coś ciekawego, zastanawiajacego, czegoś w co powątpiewam...
        > mówię "Co Ty mówisz?" w odpowiedzi słyszę "Mówię, że..." i powtarza wszystko co
        > przed chwilą już powiedział ;-) To dość urokliwe ale jak trafi na nieodpowiedni
        > moment to strasznie mnie to wkurza.

        :))))))))) genialne!
    • drodczubkow Re: co was wkurza w waszych domownikach?? 18.08.06, 14:29
      Tesciowa:
      =========
      * gdy w srodku nocy pedze oddac mocz i spotyka mnie w korytarzu pyta mnie o plany
      na biezacy dzien
      * wchodzi mi lazienki podczas gdy myje zeby i rozpoczyna rozmowy
      * wszystkie jej rozmowy tocza sie wokol jedzenia: co zjadla, co slyszala,ze ktos
      zjadl, co by zjadla itd, w domu ma

      187 ksiazek kucharskich, a potrafi ugotowac 3 dania na krzyz i to wcale nie
      rewelacyjnie (ale uparcie twierdzi, ze

      gotowanie to jej hobby)
      * wyjada wszystko co znajdzie, potrafi wchlonac w nocy litr lodow, ktory byl
      zakupiony na impreze nastepnego dnia,

      zapas jogurtow na tydzien, wszelkie slodycze i ciasta itd (80 kg nadwagi jej
      wcale nie zraza)
      * codziennie (!) kupuje jakies akcesoria do domu, typu poleczki, pudelka,
      haczyki, sprzet agd i in, ktore albo nie

      pasuja do wystroju domu, albo do reszty, slowem sa jak piesc do nosa; czesto
      wrecz zapomina,ze ma juz jeden mikser

      i kupuje kolejny, co jest efektem chorobliwego balaganiarstwa, ktore w efekcie
      daje nadmiar wszystkiego w domu (o

      wyrzuceniu starych, nawet dziurawych, butow nie ma mowy, tym bardziej nie
      sukienki, w ktora wchodzila 50kg temu

      itp itd ). Ogolnie-balaganirz, klamociarz i brudas (nigdy nie sprzata i nie
      wykonuje prac domowych).
      * W czasie gdy wychodze w pospiechu zatrzymuje mnie na bardzo wazna rozmowe, np
      mam 2 min do busu,a ona mnie wola z

      glebi mieszkania,ze ma cos waznego do powiedzenia i mi pokazuje jakas
      bluzeczke,ze ja dostala jak miala X lat o

      cioci Y, ktora ja przywiozla z Z itp niecierpiace zwloki sprawy)
      * Nie rozumie nic, z tego co sie do niej mowi, zawsze minimum 2 razy trzeba jej
      powtorzyc.Problemow ze slychem nie

      ma absolutnie zadnych. I nie sa to wcale skomplikowane sprawy; przyklad z dzisiaj:
      Pyta mnie dokad ide,
      mowie,ze na bosiko pograc w kosza( zawsze chodze na jedno i to samo, jakby co),
      ona: dokad?
      ja: na boisko, pograc w kosza
      ona: przepraszam, nie zrozumialam
      ja: NA BO-I- SKO, W KO-SZA GRAC
      ona: ahaaa (z niewyrazna mina, jakby dalej nie rozumiala)

      Tesc:
      =======
      Przestawia rzeczy z miejsca na miejsce, niemal codziennie, w zwiazku z czym z
      prawdziwa przygoda graniczy codzienne

      szukanie sztuccow, talerzy, mydla itd. Robiac to czesta "uklada" rzeczy na pych,
      na sile, w warunkach przeczacych

      zasadom grawitacji, wiec wyjmowanie ich prawie zawsze rowna sie zniszczeniu
      czegos, albo w najlepszym przypadku,

      polamaniem paznokci i zadrapaniami.

      Naduzywa alkoholu i w stanie wskazujacym zanudza opowiesciami zaslyszanymi w
      radiu lub swoimi stworzonymi (lub nie)

      historyjkami. Upiera sie prz jakiejs blednej tezie, kompletnie jej nie
      rozumiejac, podajac absurdalne argumenty i

      zgrywajac madrale.

      Myje sie srednio raz na miesiac, wiec przykry zapach roznosi sie w calym domu,
      co szczegolnie daje sie we znaki w

      cieple dni, gdy bierze sie kilka prysznicow dziennie.

      Codziennie kupuje pieczywo w zestawie 3 bulki i pol chleba, mimo ze nikt z
      domownikow pieczywa nie je, a pozniej narzeka,ze tyle chleba usycha i trzeba
      wyrzucac.

      Podobnie jak tesciowa brudas, klamociarz i balaganiarz, rowniez i on nie
      wykonuje zadnych prac domowych.


      Mama:
      ======
      Uzywa tej samej szmaty do mycia kibelka co do wycierania mebli


      Tata:
      ======
      Nigdy po sobie nie sprzata, brudne naczynia wyklada na blacie obok zmywarki, z
      nadzieja,ze same do niej wskocza.

      Nie wyrzuca pustych kartonow po mleku czy sokach, tylko je stawia na blacie w
      kuchni.

      Nie przetrze za soba stolu gdy nakruszy lub wyswini w inny sposob.

      Brat:
      =====
      Nie zgniata butelek ani kartonow wyrzucajac je do smieci, zgniata je natomiast
      bardzo czesto pijac z gwinta napoje prosto z lodowki.(Tzn zostawiajac to
      wgniecenie po uchwycie).

      Wysciela podlowgi calego mieszkania lupkami ze slonecznika

      Nie oproznia kieszeni przed daniem rzeczy do prania. Efekt rozciapkanej
      husteczki higienicznej na pranku chyba kazdy zna.

      Pozycza rozne rzeczy i zapomina je oddac lub oddaje zniszczone.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka