Dodaj do ulubionych

JAk "wyleczyć" się z fobii?

IP: *.kalisz.mm.pl 16.08.06, 19:54
Umiescilam ten watek na FH bo moja fobia jest smieszna. Otoz panicznie boje
sie...kotow!! Tarume do tych pchlarzy mam od dziecinstwa (wtedy jeden taki
zapchlony lump podrapal moja kolezanke, ktora wyladaowal po tym w szpitalu).
NA sam widok dzikiego kota dostaje paralizu:/

I teraz mam do Was pytanie:
JAk mozna skutecznie pozbyc sie fobii?
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Re: JAk "wyleczyć" się z fobii? 16.08.06, 20:18
      Udać się do psychiatry. Nie żartuję.
      • dagps Re: JAk "wyleczyć" się z fobii? 16.08.06, 21:14
        albo psychologa, jk chcesz tylko pozbyc sie tej fobii, a reszta cie nie interesuje, to poznawczo-behawioralny jest jak najbardziej na miejscu.
        • Gość: zenotka Re: JAk "wyleczyć" się z fobii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 22:01
          koty? jak mozna ich nie lubic;p
          ja nienawidze węży bleee
    • Gość: mackko NLP! IP: *.osiedle.net.pl 17.08.06, 00:47
      uzyj technik NLP. duzo ludzi jesli juz zna ta technike to nie lubi jej ze
      wzgledu na jej marketingowa fame, ale ma ona tez - a raczej przede wszystkim -
      zastosowanie terapeutyczne.
      i nie idz do zadnego psychologa. on ci bedzie przypominal to wspomnienie z
      przeszlosci i wydasz hajs na wizyty. tu mozesz zalatwic sprawe w 15 min. doslownie.
      jestem pod wrazeniem tej techniki. cudo.

      ok, postaram sie opisac cwiczenia ktore mozesz wykonac:

      !!! ale zaznaczam jest to opis tak jak ja go zapamietalem. na wszelki wypadek
      obadaj tez ksiazke, np "Programowanie Neuro Lingwistyczne" ja pozyczylem z
      biblioteki :) !!!

      1. asocjacia/dysocjacia
      W przypadku asoc. przezywasz wspomnienia patrzac na nie swoimi oczami. w dydoc.
      patrzysz na siebie z odleglosci powiedzmy 50 m.
      przypomnij sobie ostania sytuacje w ktorej doswiaczylas tego uczucia z kotem.
      zastanow sie nad wszystkim co sie dzieje. obejrzyj film z ta sytuacja tak jakbys
      brala udzial w filmie. zwroc uwage na wszystkie dzwieki, na kolory tego co
      widzisz, na zapachy jakie ciebie dochodza(jest 5 zmyslow, wypelnij wszystkie).

      zatrzymaj film. zastanow sie co czujesz w swoim ciele. jak przezywasz ta
      sytauacje? czujesz cos w klatce? spiecie w miesniach?

      teraz umiesc kamere 50 m od miejsca w ktorym to sie dzieje (niech bedzie w
      powietrzu albo gdziekolwiek) usiadz obok kamery i spojrz na siebie. zauwaz ze
      nie slyszysz tak wyraznie jak jak gdy bylas blisko. zauwaz co odbiera kazdy ze
      zmyslow. zastanow jak sie czujesz. emocje nie sa tak wyrazne, prawda?

      mam nadzieje ze to co opisalem ma sens, chociaz zdaje sobie sprawe ze brzmi to
      zabawnie i niedorzecznie, to moze dzialac i dziala - sprobuj, ale rob to z
      przekonaniem, w koncu to co robilas do tej pory ci nie pomoglo.

      2. film ogladany od konca.
      ok, to jest calkiem spoko. obejrzyj film z sytuacja problemowa oczami bohatera
      (czyli swoimi). zrob to samo co w cwicz 1. ale bez 2 etapu dysocjacji od
      wydarzenia. zastanow sie co czujesz.

      teraz obejrzyj film od konca do poczatku. jesli w swojej scenie idziesz to wczuj
      sie w poruszanie sie do tylu, kazda noga oddzielnie, badz dokladna. szczegulnie
      odgrywanie tego wspak powinno byc zabawne. ja nie moge sie powstrzymac i
      poruszam sie jak jakis robot albo cos, hehe. od razu inaczej sie czuje:) skup
      sie. zastanow sie nad emocjami i poczuj ze uczucia nie sa tak intensywne.

      3. kula z emocji
      przed tym cwicz. musisz wiedziec ze kazde uczucie ma swoje odzwierciedlenie
      fizjologiczne, kazdy czlowiek reaguje inaczej (przynajmniej troche) na ta sama
      emocje, do tego inaczej w roznych sytuacjach. np strach przed jakims
      wystapieniem publicznym objawia sie u mnie inaczej niz strach w sytuacji gdy
      ktos chce mnie okrasc.

      jesli zrobilas porzednie cwiczenia to to powinno byc calkiem latwe, ale ono
      bedzie wymagalo troche ruchu.
      pomysl o tej sytuacji problemowej i zastanow sie co czujesz. jak nazywa sie ta
      emocja? teraz pomysl jak reaguje twoje cialo gdzie sie pojawia zalazek tej
      emocji? co sie z nia dzieje?nie zostawaj przy pierwszej lepszej odp. pytaj co
      sie dzieje dalej. gdzie ta energia wedruje? gdzie dalej? gdzie dalej? az opusci
      twoje cialo albo dotrze do konca i nie bedzie chciala wracac.

      teraz wroc do poczatku i wyjmij ta energie z ciala i trzymaj na rekach (zrob to
      fizycznie!! wez rekoma to energie i poloz sobie na rekach) teraz uformuj z niej
      kule (rekoma ja uformuj) zastanow sie jaki kolor ma ta kula. teraz zacznij
      odbijac ta kule od ziemi (jak pilke) OBYDWOMA rekoma.

      wyobraz sobie kosz (do koszykowki) przed soba jakies 5 m. pomysl ze siatka w tym
      koszu ma magiczna moc i jesli cos jej dotknie to to staje sie X, Y, Z (tu wstaw
      cexhy jakich od siebie oczekujesz przy reakcji z kotem) odbij pilke jeszcze raz
      od podlogi obydoma rekami i rzuc ja do kosza. ona przelatuje przez siatke i
      nabiera ceh ktorymi jest przesiaknieta siatka i odbija sie i wraca do ciebie.
      jaki kolor ma teraz pilka? rzuc jeszcze 2 razy i wloz kule na miejsce skad ja
      wzielas. zastanow sie jak sie czujesz.

      teraz pomysl o tych samych cechach jakie przypisalas dla kosza. wybierz 2 z
      nich. teraz tą ktora jest dla ciebie wazniejsza. zastanow sie jaki ma ona kolor
      i wyobraz sobie slup tej energi ktory opada z nieba i dotyka twojego czubka
      glowy. teraz przechodzi przez twoja glowe i biegnie wzdluz kregoslupa wychodzi
      miedzy nogami i wbija sie w ziemie.

      wez 2-ga ceche teraz ona wychodzi z ziemi i owija sie wokol pierwszego slupa i
      biegnie az do nieba. teraz wybraz sobie te dwa slupy energii jak wyplywaja z
      twojego ciala(z palcow, z oczu z serca z wewnetznych stron dloni itp) i niech
      one wplywaja do tego kota (z dziecinstwa) i docieraja do jego oczu serca itd.

      teraz spojrz na siebie oczami kota jak wyplywaja z ciebie te promienie (z dolu -
      on siedzi na ziemi, ty stoisz) i niech te same promienie wyplyna z niego do ciebie.

      powtarzaj wszystkie cwiczenia codziennie przez tydzien albo i nie, zmiane
      powinnas czuc tuz po wykonaniu cwiczenia, ale jak chcesz zmieniec to na trwale
      to mozliwe ze musisz powtarzac to cwicz.

      dobra jak juz to napisalem to musze powiedziec ze sporo tego, sam nie myslalem
      ze tak sie rozpisze, ale mam nadzieje ze wyprubujesz te cwiczenia bo naprawde
      moga duzo zmienic. i pamietaj jesli robisz co zawsze robilas, to bedziesz
      dostawala co zawsze dostawalas.

      powodzenia,
      trzymam kciuki
      • Gość: agata-pyskata Re: NLP! IP: *.kalisz.mm.pl 17.08.06, 12:59
        Dzieki, do psychologa a tym bardziej psychiatry nie pojde!;P Zreszta jakby co
        to mam w rodzinie 2 psychologow (kuzynka i bratowa),

        Chyba wyprobuje w/w metode. Dzieki:)
        • dagps Re: NLP! 17.08.06, 16:30
          jak sobie chcesz, powodzenia
        • kochanica-francuza Re: NLP! 17.08.06, 16:42
          Gość portalu: agata-pyskata napisał(a):

          > Dzieki, do psychologa a tym bardziej psychiatry nie pojde!;P

          Bo co? Bo do psychiatry chodzą wariaci? Mylisz się, właśnie tacy ludzie jak ty.
          Niech żyje polska mentalność rodem z Pcimia Dolnego!
          • Gość: taaa Re: NLP! IP: *.csk.pl 17.08.06, 18:30
            ja sie wyleczylam z fobii, ale wlasnie u psychologa, a nie jakimis metodami, ktore domowo stosowane to jak zabawa w czary-mary
            • Gość: mackko Re: NLP! IP: *.osiedle.net.pl 18.08.06, 20:26
              to powiedz nam ile razy do tego psychologa chodzilas, ile w sumie godzin to
              zajelo i ile kasy na to wydalas? tak serio.
              pozdro
              PS. probowalas tych "domowych" metod?
              • kochanica-francuza Re: NLP! 18.08.06, 20:29
                Gość portalu: mackko napisał(a):

                > to powiedz nam ile razy do tego psychologa chodzilas, ile w sumie godzin to
                > zajelo i ile kasy na to wydalas? tak serio.

                istnieje coś takiego jak państwowi psycholodzy

                a dlaczego ile godzin? ty myślisz że to tak trzask prask?
                • Gość: mackko Re: NLP! IP: *.osiedle.net.pl 18.08.06, 20:51
                  kochanica-francuza napisała:

                  > istnieje coś takiego jak państwowi psycholodzy

                  spoko, nie wzialem tego rozwiazania pod uwage

                  > a dlaczego ile godzin? ty myślisz że to tak trzask prask?

                  no wlasnie o to chodzi ze ta technika pozwala to zalatwic w doslownie 10 min
                  • kochanica-francuza Re: NLP! 18.08.06, 21:31

                    > > a dlaczego ile godzin? ty myślisz że to tak trzask prask?
                    >
                    > no wlasnie o to chodzi ze ta technika pozwala to zalatwic w doslownie 10 min
                    hmmm nie wierzę
                    • Gość: mackko Re: NLP! IP: *.osiedle.net.pl 18.08.06, 21:55
                      kochanica-francuza napisała:

                      > hmmm nie wierzę

                      coz, jesli nie chcesz uwierzyc, to ja cie nie przekonam. szczerze mowiac to jest
                      to ostatnia rzecz jaka chcialbym teraz robic i ludzie czesto zyja nic nie
                      zmieniajac w sobie bo mysla ze to wymaga tyle zachodu. a jak cos jest latwe to
                      musi byc do dupy - to jest spaczenie spoleczenstwa konsumpcyjnego BTW, hahaha.
                      pomimo ze to wydaje sie nierealne zeby mozna bylo cos w sobie zmienic w 10 min
                      to to dziala, trzeba miec tylko wyobraznie.

                      pozdro
                      • kochanica-francuza macko, ale ty to wiesz z autopsji 19.08.06, 15:42
                        Gość portalu: mackko napisał(a):

                        > kochanica-francuza napisała:
                        >
                        > > hmmm nie wierzę
                        >
                        > coz, jesli nie chcesz uwierzyc, to ja cie nie przekonam.

                        czy tylko SłYSZAłEś? bo to różnica
                        • Gość: mackko Re: macko, ale ty to wiesz z autopsji IP: *.osiedle.net.pl 20.08.06, 20:02
                          nie, zobaczylem reklame na ulotce ktora dostalem w miescie, a cwiczenia sobie
                          wymyslilem bo mam bujna wyobraznie i NMSP :-D

                          wiem, ludzie sa rozni, ale nie chwalilbym NLP gdybym go nie poznal na sobie.
                          skad moglbym wiedziec ze jest skuteczne? ja sam nie wierzylem do konca poki nie
                          sprobowalem.
          • Gość: agata-pyskata Re: NLP! IP: *.kalisz.mm.pl 17.08.06, 18:52
            Kochanica prosze, wkaz mi gdzie ja tak napisalam?

            Obawiam sie, ze na jednej sesji sie nie skonczy a mnie na caly "pakiet" nie
            stac.
            • kochanica-francuza Re: NLP! 18.08.06, 20:30
              Gość portalu: agata-pyskata napisał(a):

              > Kochanica prosze, wkaz mi gdzie ja tak napisalam?

              Nie tu , nie wprost?



              > Dzieki, do psychologa a tym bardziej psychiatry nie pojde!;P

              Jeśli się mylę, to co miałaś na myśli przez powyższe?

              >
              > Obawiam sie, ze na jednej sesji sie nie skonczy

              I słusznie się obawiasz, psychiatra nie cudotwórca. Ale państwowi są bezpłatni.
    • Gość: psychol'log Re: JAk "wyleczyć" się z fobii? IP: *.c9.msk.pl 17.08.06, 19:36
      Jest tylko jeden sposób.Zjeść sierściucha.Popatrz jakie to praktyczne.Będziesz
      miała 7 żyć(nie mylić z rzyciami)a na dodatek poznasz bliżej naturę kotów.
    • Gość: JohnMalkovitch Re: JAk "wyleczyć" się z fobii? IP: *.toya.net.pl 18.08.06, 01:55
      fobia.metal.pl/
      • dagps Re: JAk "wyleczyć" się z fobii? 18.08.06, 16:39
        ja nie rozumiem skad to przeswiadczenie ludzi ze trzeba placic za psychoterapie, otoz nie trzeba, a kolejki sa o wiele mniejsze niz do wiekszosci specjalistow sluzby zdrowia, a jednak do neurloga, gastrologa czekaja a jak do psychologa albo psychiatry to sie wykrecaja brakiem kasy. rozumiem tylko tych ktorzy do najblizszego osrodka zdrowia psychiocznego maja 100km. choc znam takich co 80 km codziennie nawet dojerzdzali, a co dopiero raz na tydzien. jak problem narosnie to wtedy dopiero? uprzedzam ewentualne pytanie - skierowania tez nie trzeba.
    • Gość: sofia Re: JAk "wyleczyć" się z fobii? IP: 217.116.102.* 18.08.06, 23:40
      widze, ze nie jestem osamotniona!!!!!!!!!ja tez boje sie kotow, co wiecej na
      sam ich widok az mnie sciska...Najbardziej nie lubie ich grzbietow, pazurow, a
      przede wszystkim "kocich godow"
      • Gość: cav Re: JAk "wyleczyć" się z fobii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 20:19
        A moze kup sobie kota i po prostu z nim zyj. Po jakims czasie przekonasz sie, ze
        wcale nie jest straszny.
        • kochanica-francuza Re: JAk "wyleczyć" się z fobii? 19.08.06, 20:42
          Gość portalu: cav napisał(a):

          > A moze kup sobie kota i po prostu z nim zyj. Po jakims czasie przekonasz sie, z
          > e
          > wcale nie jest straszny.
          ręce opadają...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka