Dodaj do ulubionych

Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:)

    • larix31 Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) 12.09.06, 10:24
      ...a ja sie boje aby nie przytrafilo mi sie to co mojemu znajomemu...:)))
      snilo mu sie, ze go czysci...budzi sie i rzeczywiscie...:))))
      Pozdrawiam...jedyna powazna fobia to obawy o bezpieczenstwo moich coreczek...a
      tak wracajac do fobi przed pajakami czy owadami, to akurat ja je kolekcjonuje,
      preparuje...sa naprawde piekne, szczegolnie chrzaszcze z rodziny kozkowatych
      (przepraszam ale cos mi sie stalo z polskimi znakami)
      • manekineko_21 Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) 12.09.06, 10:33
        moja fobia jest faktycznie śmieszna, bo polega na tym, że potrawy na jedym
        talezu (np.: obiad w sensie ziemniaki, kotlet i surówka) nie mogą się ze sobą
        lączyć
        poza tym nie pranie na suszarce też musi wisieć oddzelnie każdy ciuszek,
        skarpetka

        poza tym jestem we wszystkim jestem jak detektyw Monk
        • manekineko_21 Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) 12.09.06, 10:35
          manekineko_21 napisała:

          > moja fobia jest faktycznie śmieszna, bo polega na tym, że potrawy na jedym
          > talezu (np.: obiad w sensie ziemniaki, kotlet i surówka) nie mogą się ze sobą
          > lączyć
          > poza tym nie pranie na suszarce też musi wisieć oddzelnie każdy ciuszek,
          > skarpetka
          >

          TALERZ PRZEPRASZAM ZA ORTA
          > poza tym jestem we wszystkim jestem jak detektyw Monk
          • Gość: ixi-pixi boję się tatuaży - to nie na śmiesznie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 10:44
            jak widzę osoby wytatuowane to załamuje mi się głos, bo po prostu czuję wstręt
            to wytatuowanej skóry, kojarzy mi się ona z nowotworem (czerniakiem złośliwym).
            Dlatego z takimi ludźmi wolę sie spotykać w zimnych porach roku (kiedy nie mają
            odsłoniętej większości ciała), żeby nie oglądać oszpeconej skóry.
          • yrrah Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) 12.09.06, 12:41
            Muszę Ci to napisać - ponieważ jestem straszną pie..ikarą, choć uwielbiam porządek, to nie
            mogę sprzątać (schiza na inny temat) i dlatego zawsze marzyłam, że dostanę takich kompulsji
            porządkowo-czystościowych. Nici niestety. Ale, choć wiem, jak trudne jest życie z taką kompulsją (mam
            takie przyjaciółki), to zawsze uważałam, że stałabym się wtedy lepszym człowiekiem. Mój post jest więc
            wyrazem hołdu. manekineko_21 - szac!
        • Gość: anka Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.biol.rug.nl 12.09.06, 12:22
          moja siostra tak ma, wszytsko oddzielnie! z zupa tez! nie zje np. kapusniaku
      • Gość: dum pasasjer Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 12.09.06, 10:43
        A ja odkąd pamiętam, strasznie, przeokropnie, potwornie boję się grzybów
        (szczególnie tych niejadalnych)i pleśni. Na samą myśl przechodzą mnie dreszcze,
        uaaaa!!! Jak znajdę spleśniałą niespodziankę np. w lodówce, to uciekam i proszę
        kogoś o pomoc w utylizacji tych potworności. A poza tym nie boję się niczego -
        żadnych robaków, myszy, płazów itp.
        • Gość: agacia Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 11:16
          A ja zawsze jak ide po wielkich kamiennych schodach(np. takich jak u mnie na
          uczelni) to mam wrazenie,ze sie poslizgne i zaryje w nie zebami.I zarazilam tym
          kilka osob;) A tak pozatym to panicznie boje sie slimakow bez skorupki i
          wysiadania z pociagu(kiedys moj pies spadl ze schodkow pod pociag,ale na
          szczescie nic sie nie stalo)
    • Gość: zdemotywowana Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 11:01
      po szczegółowej analizie wcześniejszych postów stwierdzam, że mało jestem
      oryginalna...Boję się ciem - do tego stopnia, że jak kiedys dojrzałam na klatce
      schodowej coś o kształcie ćmy na klatce, to zrezygnowałam z wyjścia z
      domu...(potem i tak okazało się, że to wystający kabel), boję się nietoperzy i
      ptaków - i to obrzydlistwo też atakowało mnie na klatce, a jak kiedyś wleciało
      do pokoju, to kazałam babci walczyć z gadziną, a sama poszłam spać do koleżanki,
      trochę też panikuję przy wsiadaniu do pociągu, że spadną mi buty (zawsze
      myślałam, że tylko ja mam takie głupie pomysły).
      • dioskorides Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) 12.09.06, 11:10
        Gość portalu: zdemotywowana napisał(a):

        boję się nietoperzy i
        > ptaków - i to obrzydlistwo też atakowało mnie na klatce,
        ale sobie wkręcacie , Hitchcocka za duzo :D rotfl
        ptaki obrzydlistwo ??:>
        to kliknij na mojego bloga spodoba ci sie :D
    • dioskorides Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) 12.09.06, 11:07
      Faktycznie jak ktos napisał raczej unikam żarliwych katolików, więcej mi krzywdy uczynili niz najwięksi grzesznicy, moze to ie fobia ale raczej przezorność,
      Pajączki i chrząszcze w ogóle owady sa super , mój konik :)
      no może jakiś muchówek człowiek unika bo to raczej nie tyle straszne co obrzydliwe np. padlinówka cesarska (to ta zielona mucha) - no i boleśnie gryzą, np róznej maści gzy, ślepaki czy jusznice(tzw. mucha konska)
      hmm a ja czego sie boje ?
      nie przybiera to rozmiaru fobii ale nie lubie ciemności gdzieś w lesie gdy ktos zza winkla mi wyskoczy i wystraszy chcąc zrobic głupi kawał, to nie ręcze za siebie moge dać w pysk, jak ochłonę.
      no i boje się kalectwa, wolałbym zginąc no bo co umre sobie i tyle nie bedzie mnie po prostu znajomi i rodzina popłaczą i życie toczy się dalej ale jak sobie pomysle że miałbym żyć z kalectwem, np po wypadku brrr lęk mnie ogarnia, ne wiem czy bym sie pozbierał
      • Gość: agata Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.lodz.mm.pl 12.09.06, 11:17
        boje sie lykac wszelkich tabletek bo zawsze mi sie wydaje,ze mi stanie w
        poprzek i zywcem sie uduszeeeee;)
      • Gość: asztaka Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.chello.pl 12.09.06, 11:47
        boje sie MROWEK, ale bardzo. jedna czy dwie to nic, ale jak wystepuja w wiekszej ilosci (a najczesciej tak jest) to mam dreszcze i mdlosci. mam wrazenie ze mnie obleza brrry.

        boje sie jezdzic windami, bo moze sie cos popsuc i winda spadnie.

        boje sie chodzic do fryzjera (chociaz CZASEM chodze), nie mam zaufania do tego, co moga zrobic z moimi wlosami.

        poza tym generalnie nie narzekam na brak odwagi, moi znajomi sa o wiele bardziej strachliwi. :)
        • Gość: ja tez... Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.dialog.net.pl 12.09.06, 13:40
          Boje sie wind, zarowno uduszenia jak i tego, ze sie nie zatrzyma (mam takie
          koszmary), bardzo boje sie generalnie malych przestrzeni (w samolocie to jest
          prawdziwa walka, poniewaz wiadomo, ze nie mozna wyjsc), boje sie bardzo
          przelykania tabletek, jeszcze zanim to zrobie zaczyna mi brakowac powietrza.
          Boje sie rowniez bardzo, kiedy musze przejsc w ciemnosci 5 metrow zanim wlacze
          swiatlo w klatce schodowej. Boje sie jechac z tata (tylko z nim) samochodem.
          Natomiast jakims cudem wyleczylam sie z obaw przed: cmami, zwierzetami
          domowymi, rakiem; nigdy nie mialam leku wysokosci.
    • asienkaz Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) 12.09.06, 11:17
      boje się pękających balonów - sylwester bywa trudny:) no i pająków.. ale to mało
      orginalne
    • a.ga Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) 12.09.06, 11:26
      a ja boję się małych dzieci, karłów, ludzi na szczudłach i clownów. Wszystkie
      te postaci wywołują u mnie dziwny niepokój i niechęć połączoną ze strachem...;/
      • Gość: watermelon Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.autocom.pl 13.09.06, 19:58
        szczudlarze..kiedys sie ich nie balam..mialm ich gdzies..ale odkad na
        florianskiej jeden mnie gonil...ekhm...
    • Gość: ANIA_22 Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.chello.pl 12.09.06, 11:28
      boję się:
      -wind(szczegolnie tego momentu kiedy mam do niej wejść, bo obawiam się że w
      chwili przekraczania progu winda nagle ruszy i mi coś obrąbie i wogóle śmierć
      na miejscu)
      -tego że tramwaj nie przyjedzie keidy mam jechać do pracy i będę musiała płacić
      za taksówkę ok.25-40 zł, bo mam daleko do pracy:)dlatego staram się wcześnie
      wychodzić i zaznaczam że od poltora roku nigdy się nie spóźniłam:)
      -tego ze w pracy ktos kto pracuje za mna wbije mi pencete w tylnia czesc glowy
      (to nasze narzędzie pracy)
      -tego ze gaz wybuchnie w kuchence
      -lub wybuchnie w junkersie jak wchodze do brodzika sie umyc i boje sie tego
      momentu gdy odkrecam wode bo wtedy sie junkers wlacza
      -że gdy jadę tramwajem to podejdzie do mnie kanar i będzie chciał ode mnie
      bilet, mimo że mam sieciówkę jak zawzse wykupioną to mi serce wali gdy sobie
      pomyślę że do mnie podejdzie
      -tego że gdy robię zakupy w jakim kolwiek sklepie i płacę kartą to będzie jakaś
      odmowa że kasjerka powie że nie mam kasy na koncie( a nie powinnam się o to
      martwić)
      -tego że ktoś podejdzie do mnie i poprostu mi pierprz... w twarz bez powodu
      -ze jak robie wplate za studia na poczcie co semestr to nie wplyna pieniadze na
      konto i bede stratna
      -tego że kiedyś zobaczę że mój kot zdechł
      -i można by tu wymieniac i wymieniac, nie uważam się jakoś specjalnie za chorą
      psychicznie osobę ale można byłoby tutaj debatować na ten temat:)
      • Gość: Marcin Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 16:36
        z pęcetą hardcorowe....
        • Gość: Marcin raz jeszcze Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 16:39
          pencetą.... ;)
          • Gość: mag Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.icpnet.pl 13.09.06, 16:10
            pęsetą
            • verdeschi Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) 15.09.06, 10:10
              jest jeszcze pinceta :)))
    • Gość: slonce Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: 213.17.181.* 12.09.06, 11:33
      panikuję gdy ktoś przy mnie mówi nowy przesąd - zapamiętuję go i zawsze przestrzegam
      wolę nie znać przesądu - żeby sie nie bać że się spełni
      a przesądów jest dużo więc wymyślam swoje - antyprzesądy żeby te złe odczarować
      wiem że to wariactwo... ale pomaga...
      • Gość: Marcin Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 16:41
        Wymyślanie antyprzesądów jest bardzo rozsądne, tak trzymaj! Eric Berne byłby z
        Ciebie dumny :)
    • Gość: a.g.a.t.a Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.lodz.mm.pl 12.09.06, 11:41
      kiedy jade pociagiem zawsze sie boje,ze przegapie miejsce w ktorym musze
      wysiasc;)dlatego nigdy nie sypiam w pociagach i zawsze mam rozpiske jaka
      nastepna stacja i przyblizony czas;)
    • Gość: Gabi Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.ret.forthnet.gr 12.09.06, 11:48
      hej!
      ja mam natomiast taka fobie(ale tylko wieczorami), ze jak slysze za oknem jakis
      szum np. przejezdzajacego samochodu to wydaje mi sie, ze to leci meteoryt,
      ktory wpadnie zaraz do mojego pokoju;) albo jak leze na plazy w wietrzny dzien
      i patrze na fale to wydaje mi sie, ze zaraz nadejdzie tsunami. Pajakow i innych
      owadow sie nie boje, ale jak spie zawsze musze miec stopy pod koldra i uszy
      przykryte wlosami, bo boje sie, ze mi wlasnie jakis robal wejdzie do ucha;)
    • Gość: olka Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: 62.233.238.* 12.09.06, 11:55
      Ja panicznie boję się baloników (takich co to dzieci zawsze mają na sznureczku).
      Boję się także jazdy windą.Zwłaszcza taką starą.
      • Gość: kic Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 12:14
        Nie znoszę gdy ktoś zostawia na noc otwarta muszlę od kibelka.
        Wstaję specjalnie z łożka żeby ją zamknąć bo boję się że w nocy wylezie
        coś obrzydliwego z kanalizacji!
    • Gość: Anya Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.bulldogdsl.com 12.09.06, 12:13
      Ja panicznie boje sie golebi.Najgorzej jak musze przejsc gdzies,gdzie siedza grupkami,w miejscach gdzie ludzie je zazwyczaj dokarmiaja-jesli nie daj Boze jakis sie wzbije w powietrze ja padam prawie na chodnik,jak na cwiczeniach wojskowych lub robie jakis unik-wyobrazam sobie jak to wyglada dla postronnego obserwatora:)A wszystko chyba dlatego ze czuje do nich obrzydzenie,wiem ze roznosza zarazki ktore moga spowodowac zapalenie opon mozgowych (notabene z dziecinstwa pamietam historie chlopca ktory z tego powodu umarl).
      A tak poza tym to niczego co lata mi nad glowa nieskoordynowanym,dzikim i nieprzewidywalnym lotem(np.papuzka u znajomych) i wykazuje zdolnosc do zaplatania sie we wlosy, nie darze cieplym uczuciem:)
      • dioskorides Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) 12.09.06, 12:44
        A wszystko chyba dlatego ze czuje do nich obrzydzenie,wiem ze roznosza zar
        > azki ktore moga spowodowac zapalenie opon mozgowych (notabene z dziecinstwa pamietam historie chlopca ktory z tego powodu umarl).
        kto ci takich głupot naopowiadał?
        najgorzej jak sie jakieś urban legends z dzieciństwa wryją w umysł , myśle ze te fobie włąśnie z tego wynikają ze jako dzieci słuchaliśmy z rozdziawionymi buziami hitorii jak to nietoperze wplątują sie we włosy, pająki paralizuja , czarne wołgi i takie tam
        niektórzy niestety dorastając nie weryfikują tych rewelacji i stąd biora sie fobie moim zdaniem.
        • verdeschi Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) 15.09.06, 10:13
          Ale czarna wołga była fajna, straszyliśmy się nią na koloniach przed snem:)
      • namni Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) 12.09.06, 14:51
        Ja też nie znoszę gołębi...fuj. Paskudne latające obrzydlistwo. Ale nie wiem
        czemu ich nie lubię. Nie odlądałam nigdy żadnego filmu typu "Ptaki" ani nic w
        tej tematyce. Są po prostu okropne. Najgorzej jest jak wzbijają się w powietrze
        alo spacerują sobie blisko mojej nogi.
        Kiedyś mało się nie spóźniłam na autobus bo jakiś samarytanin postanowił je
        karmić na środku przystanku :). I calego ptactwa też nie znoszę typu kanarki,
        kury itp.
      • lilarose Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) 13.09.06, 12:13
        Boje się przechodzić pod drzewami, na których gałęziach siedzą ptaki, w obawie,
        że nabobia mi na głowę.
    • netka6666 Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) 12.09.06, 12:20
      1. Boję się listów poleconych, sms-ów i telefonów. Zawsze mam pierwsze
      skojarzenie, że to policja mnie szuka bo kogoś pewnie zabiłam, okradłam,
      przejechałam i zmasakrowałam. Nie wiem czemu tak mam. Nigdy nawet mandatu nie
      dostałam:) Jak widzę policję na ulicy to przechodzę na druga stronę albo
      spuszczam głowę bo boję się że mnie zamkną a potem dopiero wymyślą za co :(
      2. Boję sie pająków. Taki jeden gruby wyszedł miesiąc temu w łazience i uciekł
      znowu pod szafkę, więc od ok. miesiąca gdy idę do łazienki łapię jednego z
      moich dwóch kotów i wpycham go na pierwszego do tej łazienki, żeby tego pająka
      przestraszył i żeby nie wychodził :(
      3. Boję się spać sama. Oglądam wtedy TV do oporu bo TV w moim chorym mniemaniu
      odstrasza duchy. Nie moge zasnąć jednak przy TV i gdy wyłączam to duszę się ale
      śpię szczelnie nakryta kołudrą bo wtedy mnie duchy nie zauważą. Gdy musze w
      nocy iść np do WC to budzę kota i biorę go ze sobą bo koty widzą duchy to będę
      wiedzieć czy taki akurat jest w łazience.
      4. Nie jadam wędlin ani mięsa z żyłkami, tłuścinami i najgorsze - z widocznymi
      kościami. Nigdy nie jadłam kurczaka z rożna bo na widok kości robi mi sie
      słabo. Muszę mieć podane filety. Ryb nie jadam z podobnych powodów. Pstrąga nie
      jadłam w życiu bo widziałam jako dziecko jak mi go podali z głową i ogonem .

      Mam 34 lata. Matko :)))))
      • Gość: P hehe to przez twoje 6666 jestes niewolnica stana IP: *.gl.digi.pl 12.09.06, 12:36
        wiec nie dziwie sie twoim lekom;]
      • Gość: aldonka Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.ghnet.pl 12.11.06, 01:51
        Ja też panicznie się boję duchów ( ale książki o nich wprost uwielbiam). Do
        łazienki chodzilam swego czasu z psem. Tez gdzieś wyczytałam że zwierzeta widzą
        duchy i jak pies nie reagował to czułam się względnie bezpiecznie:)
        Potwornie balam się tez LICHA!!! Był taki stwór w Świerszczyku (to pismo dla
        dzieci wychodziło w PRL'u, teraz chyba go już nie ma). Przypominało to
        skrzyżowanie chińskiego smoka ze starym przescieradłem. No po prostu okropne. I
        jeszcze wierszyk do tego był. Ubzdurałam sobie że to coś siedzi w kącie mojego
        pokoju (ale tylko w jednym) i nie marzy o niczym innym tylko żeby się na mnie
        rzucić. Bałam się tego kąta jeszcze na studiach ( czyli jeszcze trzy lata temu).
        No chyba nienormalna jestem.
    • Gość: marta Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 12:43
      Jako dziecko panicznie bałam sie wojny, Dziś składam to na karb wszechobecnych w
      tv filmów typu Czterej Pancerni i pies, Stawka wieksza niz życie. Do tego
      stopnia bałam sie że gdy widziałam żołnierza - o co nie trudno bo obok osiedla
      była jednostka wojskowa - sp... tak że nogi gubiłam.
      Dziś fobią mało smieszną jest robactwo - niewazne czy na zywo, czy na zdjeciu,
      czy na fotografii. Siostra połozyła mi na nodze odpustowego pająka na pompke -
      wrzask był na całą wieś w kŧórej spędzałysmy wakacje.
    • Gość: gosć Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.wislaNET.pl 12.09.06, 12:47
      a ja jak mam nocowac w jakims hotelu to ubieram sie od stóp do głow,zeby
      przypadkiem jakas czesc mojej skory nie dotkneła cudzej poscieli...brrrr
    • Gość: gohanka Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: 81.219.210.* 12.09.06, 12:52
      że gdy przechodzę koło samochodu ktoś nagle otworzy jego drzwi, zdzieli mnie
      nimi i ewentualnie wciągnie do środka. ale pierwszej części najbardziej sie boje.
      gdy mijam budynki które mają gzyms/parapet na wysokości głowy - że się zagapię i
      walnę w to głową.
      że ktoś popchnie mnie na wystające kolce ogrodzenia.
      że ktos mnie ot, dla zabawy, wepchnie pod przejeżdzający samochów.
      że zaczepię torebką lub czmyś innym o pojazd mnie mijający. tj. że pojazd o mnie
      zahaczy.
    • Gość: imogena Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.nat.rsk.pl 12.09.06, 13:05
      A ja po preczytaniu Cujo boje sie bernardynow!!!
    • Gość: alambra brrr IP: *.lodz.mm.pl 12.09.06, 13:11
      1.ze zemdleje na plazy(podczas opalania)i nikt tego nie zauwazy a co za tym
      idzie nikt mi nie udzieli pomocy.
      2.ze jakis robal wejdzie mi do ucha i ogluchne
      3.ze jakis psychopata wsadzi mi noz w plecy.obleje kwasem itp
      4.ze sasiadka,ktora ma alzheimera wysadzi nam blok w powietrze
      5.ze przechodzac pbok czegos cos spadnie mi na glowe(podczas lanego
      poniedzialku-ze jakas torba z woda walnie mi w glowe)
      6.ze jacys pseudokibice postanowia mnie zaczepic
      7.boje sie jak blisko(za mna)staje na swiatlach TIR badz autobus
      8.boje sie wieczorami wyrzucac smieci do smietnika
      9.boje sie w tramwaju stwac przy otwartym oknie(lek przed tym,ze zerwie sie
      trakcja i urwie mi glowe;)
      10.boje sie skupisk golebi,tego jak nagle sie podrywaja do lotu-lecac wprost na
      mnie(boje sie,ze idac obok drzew jakis ptasznik narobi mi na glowe bardz
      ubranie;)
      11.boje sie jezdzic starymi autobusami,boje sie ze urwie sie mu kolo badz na
      zakrecie sie przewroci.to samo dotyczy pedzacego tramwaju-ze wypadnie z szyn)
      12.a najbardziej sie boje,ze pobierajac kase z bankomatu-nie wyda mi tej kasy
      albo polknie karte;)))
      a tak to chyba wszystko gra;)
      • Gość: henryczek Re: brrr IP: *.com 12.09.06, 13:32
        Gość portalu: ofca napisał(a):

        > Malinka ale mnie sie to kiedys przytrafiło!!!! winda przejechala ostatnie pietr
        > o
        > i stanela juz tak ze bylo widac ceglany mur. Gdyby nie to ze bylam razem z
        > mama, zwariowalabym. dlugo balam sie jezdzic winda ale teraz w sumie przelamala
        > m
        > ten lek i tylko czasami czuje lekki niepokój

        ło matko, zesrałbym sie ze strachu gdyby moja winda tak zaszalała, przeczytanie twojego postu wywołało u mnie ciary:|
        Mieszkam od urodzenia na 10 p, nigdy sie nie zaciąłem, ale w dziecinstwie miewałem koszmary ze winda nie zatrzyma sie na parterze i zjedzie do podziemi gdzie przy jakichś maszynach siedzi diabeł heh
        Aktualnie boje sie obcych starych wind, boje sie zaglądać na dno szybu brrr
        No i nawet jak zjeżdzam tylko do skrzynki pocztowej musze zabrać telefon bo co sie stanie jeśli akurat zdarzy sie ten 1 raz kiedy sie zatne?

        Mam jeszce problem z małymi przedmiotami, głownie z plastiku, cudzymi długopisami, nakrętką od wentyla - wiem ze to głupie ale obowiazkowo musze potem umyć ręce
        • Gość: klik Re: brrr IP: *.dialog.net.pl 12.09.06, 13:48
          W zeszlym roku w pewnym wielkim miescie przez 2 miesiace nie bylam w stanie
          wsiasc do metra po tym jak kiedys wysiadlam wczesniej bedac pewna, ze sie
          dusze. Tak sobie urtdnilam zycie, ze codziennie chodzilam do szkoly i z
          powrotem piechota, 50 minut w kazda strone. Przeszlo mi dopiero kiedy wrocilam
          z Polski samolotem i stwierdzilam, ze przy samolocie metro to musi byc bulka z
          maslem. Niestety do tej pory wysiadam nawet ryzykujac spoznienie kiedy zauwaze
          bogu ducha winnego mezczyzne pochodzenia arabskiego:(
          • Gość: danny mam takie cos, to jest chyba ksenoagorohomofobia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 13:57
            Tzn. bardzo nie lubie skupisk miedzynarodowek pederastow na pl. trzech krzyzy i
            na innych dziedzincach, kiedy ide sobie nasza piekna stolica w sobote na
            spacer, bo mi blokuja przejscie.
            • Gość: :) Re: mam takie cos, to jest chyba ksenoagorohomofo IP: *.chello.pl 12.09.06, 14:09
              Boję sie globalnych klesk zywiołów - ostatnio tego że zabraknie wody na
              swiecie - to naprawde est trochę meczace - duzo czasu spedzam poszukujac
              informacji na ten temat... dzieki Bogu przynajmniej dla Europy nie tak
              starsznie pesymistycznych....
              • Gość: gamma Re: mam takie cos, to jest chyba ksenoagorohomofo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 14:26
                Wiele lęków w sobie zwalczyłam, naprawdę można-spróbujcie. Pozostał mi
                właściwie tylko lęk przed pająkami(paniczny) oraz to, że nigdy nie przechodzę
                pod balkonami, bo boję się że jakiś spadnie mi na głowę.
        • Gość: Marcin Re: brrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 16:49
          Winda w moim bloku zaciela sie co najmniej 10 razy (jak bylem mały).
          Przestało mnie to ruszać.
    • sakis Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) 12.09.06, 14:45
      a ja się boję jeździć windą - boję się, że po prostu spadnie:-)zwłaszcza, jak
      jest wysoko.
    • Gość: asdf motyl IP: 195.205.163.* 12.09.06, 14:52
      A ja się boję motyli. jak widzę jak ten kolorowy potworek leci w moją stronę to
      uciekam jak najdalej i jak najszybciej lol
    • Gość: blue Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.media4.pl 12.09.06, 14:58
      boje sie lekarzy wierze ze wszyscy to konowaly sa niekompetentni i napewno
      popelnia jakis blad w sztuce i przez nich cos mi sie stanie, nienawidze chodzic
      do lekarza nie ufam zadnemu, boje sie wody w zbiornikach w nocy, nie wejde do
      zadnego akwenu po zmroku bo napewno cos sie tam czai, boje sie ciemnosci,
      pajakow, duchow, nie zasne bez przykrycia stop, nie umiem spac sama, wtedy zasne
      tylko przy wlaczonym tv i swietle, tak w ogole to nie wierze zadnemu
      specjaliscie nie tylko lekarzom, jestem przekonana ze wszyscy sa niekompetentni
      i oszukuja, boje sie chorob odzwierzecych i dlatego nie lubie zwierzat(pasozyty
      ble), myje puszki i konserwy i butelki przed otwarciem, boje sie raka a pale
      papierosy, boje sie dziwnych ludzi
    • Gość: blue Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.media4.pl 12.09.06, 15:02
      aha i nienawidze-boje sie kierowcow przekraczajacych predkosc i wyprzedzajacych
      na trzeciego, takze motocyklistow - jakbym mogla to bym im zrobila takie kary
      finansowe i obowiazkowe ogladanie fimow o skutkach wypadkow ze by sie im
      odechcialo, nienawidze marnych politykow
      • metalwrona Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) 12.09.06, 15:08
        Ja się panicznie boję windy... Nie wsiądę do windy sama! A i tak osoba mi
        towarzysząca w owej windzie ma ze mną wesoło- trzymam się jej kurczowo i
        przytulam z całej siły, zwłaszcza gdy do pieroństwo się zatrzymuje ;).
        Pająków się też boję- bleeee, jak coś może mieć 8 nóg ><?!?
        • Gość: camelka Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 15:36
          ja sie maksymalnie boje i mam ogomna fobie na GOłęBIE..jhhhh..na rynku w kraku
          chyba bym umarla...
    • coatlicue BALONY 12.09.06, 15:22
      nie znoszę, nienawidzę balonów. Na imprezach, w knajpach, gdziekolwiek...
      Jak ktoś idzie z balonem ulicą, przechodzę na drugą stronę...
      BALONY sa fuj!!
      • Gość: silalla sss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 15:32
        A ja sie panicznie boje ślimaków!!!
    • Gość: aska Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.hsd1.ct.comcast.net 12.09.06, 15:34
      Strasznie nie lubie (to nie jest nawet strach)ciemnosci - to mi chyba zostalo z
      dziecinstwa;)zasypiam plecami do sciany (najlepiej kiedy lozko ustawione jest w
      rogu pokoju-wtedy jestem otoczona dwiema scianami az - ale to juz glupie
      jest,bo kazdy wie,ze duchy moga przechodzic przez sciany i tez moga zaatakowac;)
      Swoja droga myslalam,ze to moj oryginalny pomysl obrony;)pajakow tez nie lubie
      (nic nowego,nie?:),a niestety mam ich w mieszkaniu sporo (chyba przechodza
      wentylacja od sasiadow).Kiedys pamietam obudzilam sie,bo cos mnie laskotalo po
      rece,jak otworzylam oczy zobaczylam wieeelkiego pajaka prawie na twarzy:)
      Czasem tez odkrywam w sobie detektywa Monka (wspomnianego tutaj juz) - np dla
      relaksu ukladam kompakty alfabetycnie,czy wg jakiejs innej kolejnosci,albo
      ksiazki wg kolorow,albo wielkosci;)
      Wydaje misie,ze sporo z tych fobii mozna w sobie zwalczyc. Moim zdaniem
      wystarczy sie po prostu nie "nakrecac",np jak mam wsiasc do windy (za czym tez
      nie przepadam-bo zamknieta przestrzen i moga sie zdarzyc rozne rzeczy) staram
      sie myslec o czyms innym i wtedy czasem uda misie nawet nie zauwazyc jak juz
      wysiadam.
      Boje sie zgubic (np jak jade autem w jakies nowe miejsce musze miec dokladne
      directions i scisle sie ich trzymam), ale to realny lek,bo niedalej jak
      przedwczoraj zgubilam sie na lotnisku w Nowym Jorku i przez ponad poltorej
      godziny nie moglam znalezc ani auta ani mojego ojca (on tez nie mogl mnie
      znalezc i niezle spanikowal-wszystko dlatego,ze terminal jest rozpieprzony w
      trzech miejscach oddalonych od siebie i fatalnie oznakowanych:).Przerazaja mnie
      tez tlumy - jestem w samym srodku,chce sie wydostac,bo brakuje mi powietrza,a
      nie moge,bo dookola sa ludzie,ktorzy tego nie widza i nie sa chetni,zeby mnie
      przepuscic (dlatego przez dlugi czas nie moglam chodzic na koncerty),teraz
      sobie radze,bo po prostu na koncerty chodze ze swoim chlopakiem,ktory wie,ze
      musi mnie obronic przed tlumem;)Aha-no i nie znosze zagladania pod lozko...albo
      pod cokolwiek innego...jakby cos mialo stamtad wyskoczyc;)
      Przegapic stacje,jak jade pociagiem tez sie boje;),wracac sama wieczorem ciemna
      ulica nie lubie...
      Mam jeszcze paranoje,ze nie zamknelam drzwi od mieszkania (zwlaszcza jak
      wyjezdzam na dluzej:)
      Na koniec dodam,ze mieszkam sama w duzym miescie, zajecia wieczorem na uczelni
      sama sobie wybieram,duzo podrozuje i czesto bywam na lotniskach i innych
      miejscach,gdzie jest duzo ludzi;)
      Wasze fobie poprawily mi humor (zwlaszcza TIR na rowerze:), a i mi samej lepiej
      zrobilo sie jak napisalam o wszystkim czego sie "boje":)
      Pozdrawiam!
      • Gość: Uriel Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 18:57
        Dokladnie! Ja zamykam drzwi, zbiegam na parter, natychmiast wracam na 2 pietro
        sprawdzam, otwieram, sprawdzam wode i gaz, zamykam, biegam. I tak do trzech
        razy. Masakra - czasem 15 minut wychodze z domu. mam tak jak sie nie czuje
        dobrze, np jestem niewyspany. Najgorsze ze zona czasem w tym mieszkaniu zostaje
        a i tak musze wracac (albo dzwonie po 20 min i budze ja zeby wszytko
        sprawdzila). Pozatym jeszcze kompulsywne mycie rak i dezynfekowanie.
        • xtrania Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) 13.09.06, 11:35
          Gość portalu: Uriel napisał(a):

          > Dokladnie! Ja zamykam drzwi, zbiegam na parter, natychmiast wracam na 2 pietro
          > sprawdzam, otwieram, sprawdzam wode i gaz, zamykam, biegam. I tak do trzech
          > razy. Masakra - czasem 15 minut wychodze z domu. mam tak jak sie nie czuje
          > dobrze, np jestem niewyspany. Najgorsze ze zona czasem w tym mieszkaniu zostaje
          > a i tak musze wracac (albo dzwonie po 20 min i budze ja zeby wszytko
          > sprawdzila). Pozatym jeszcze kompulsywne mycie rak i dezynfekowanie.

          Muszę cię zmartwić, ale to nie fobia, tylko nerwica natręctw. Trzeba niestety
          leczyć takie rzeczy, bo może być coraz gorzej.
    • Gość: phii Re: Wasze (czasem śmieszne) FOBIE:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 15:58
      boje sie klaunow, manekinow, mimow i innych przebierancow ludziopodobnych.
      nienawidze wystaw, albo jak manekin siedzi sobie na srodku sklepu. i tego
      manekina z mcdonalda nie znosze. blee.
    • Gość: Narsen Balony IP: *.85-237-173.tkchopin.pl 12.09.06, 16:25
      Ja się panicznie boję balonów. Nie potrafię nawet się zbliżyć do nadmuchanego
      balona nie mówiąc o tym, żeby go trzymać w rękach. Panicznie boję się, że balon
      wybuchnie mi prosto w twarz a jakiś jego kawałek wleci mi prosto w oko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka