28.10.06, 18:27
Co o nich sądzicie?
Obserwuj wątek
    • lenchen Re: Tatuaże 28.10.06, 18:27
      Ja mam. I żałuję, że mam.
    • amstel0 Re: Tatuaże 28.10.06, 18:48
      Uważam że to obciach.Nigdy w życiu nie zrobiłbym sobie.
      A ci co je mają są lagodnie mówiąc nie w pełni zdrowi na
      umyśle.
      • swistak1235 Re: Tatuaże 28.10.06, 18:52
        amstel to kolejny PRLowski kominusta i wariat!
        zakładam ze masz jakis kolor oczu i włosow, wiesz te kolory co masz to sa dla
        idiotow i nie spelna na rozumie! i co łyso ci? staruchu
        ja mam kosztował wiele cierpienia i pieniedzy ale kazdy kto widzi mowi ze jest
        super, a takich jak ty nietolerancyjnych ludzi powinno sie PALIC NA STOSIE!
      • Gość: edka Re: Tatuaże IP: *.os1.kn.pl 28.10.06, 19:31
        a ja lubię, mam tatuaż, nie chciałabym się go pozbyć, bo jest częścią mnie.
        Zrobiłam go sobie w ważnym dla mnie momencie, przypomina mi o Kimś Ważnym, kto
        specjalnie dla mnie go wymyslił. Nikt nikogo nie zmusza do tatuowania się.
        Zastanów się, zanim następnym razem puścisz jadowitego posta...
    • taka_jedna_ona Re: Tatuaże 28.10.06, 18:54
      a co myslicie o kolczyku w brodzie?? ja sobie chce takiego zrobić ale jeszcze
      się wacham...

      ************
      "Nóżka na nóżkę" tak go zwą
      Guziczek przy szyjce powietrze kradnie...
      • Gość: wylogowana Re: Tatuaże IP: *.hsd1.ma.comcast.net 28.10.06, 19:09
        taka_jedna_ona napisała:
        > jeszcze
        > się wacham...

        I co? smierdzi???
        • taka_jedna_ona Re: Tatuaże 28.10.06, 19:15
          Twój post był hmmm jakby to określic jak najdelikatniej... PROSTACKI
          (nie wiem czy to miał być jakiś żart?? w takim razie chyba nie mam poczucia
          humoru..)

          ************
          "Nóżka na nóżkę" tak go zwą
          Guziczek przy szyjce powietrze kradnie...
          • Gość: Ygfa Re: Tatuaże IP: *.stg.pl 28.10.06, 19:21
            Nie WAHAJ się tak, tylko kup za te "kolczykowe" pieniądze jakiś porządny słownik
            ortograficzny... żenada...
    • drzewo.mandragory Re: Tatuaże 28.10.06, 19:40

      >amstel to kolejny PRLowski kominusta i wariat!
      >zakładam ze masz jakis kolor oczu i włosow, wiesz te kolory co masz to sa dla
      >idiotow i nie spelna na rozumie! i co łyso ci? staruchu
      >ja mam kosztował wiele cierpienia i pieniedzy ale kazdy kto widzi mowi ze jest
      >super, a takich jak ty nietolerancyjnych ludzi powinno sie PALIC NA STOSIE!

      No ta wypowiedź świadczy o jej autorze.Argumentacja nastolatka i pachnąca R.M.
      Myślałem że słuchacze R.M. nie mają tatuaży.Dziwny jest tez świat.
      • morfeusz100 Re: Tatuaże 28.10.06, 21:16
        te drzewo czytaj uważnie
    • chuck.norris2 Re: Tatuaże 28.10.06, 20:54
      Adam Nowak z Raz Dwa Trzy powiedział, że jesteśmy tylko
      dzierżawcami ciała. A to co z nim robimy w trakcie życia
      i nam się wydaje,że skoro to nasze ciało, to możemy sobie
      robić z nim co nam się podoba.Jest to straszna arogancja.
      A to jest tak jak z wynajmowanym mieszkaniem.Na początku
      płacimy zastaw za kilka miesięcy i na końcu przychodzi właściciel
      i rozgląda się co jest zniszczone.Tu gniazdko wyrwane, tu okno wybite.
      Proszę tu pana depozyt ale połowa, bo reszta idzie na remont. Źegnam
      pana. Tak myślę, że kiedyś każdego z nas to czeka, taka rozmowa
      z tym, co nam dał "nasze" ciało i duszę.Niepotrzebna ingerencja w
      "nasze" ciała to nic innego jak bezmyślne traktowanie go np. robieniem
      tatuaży itp.Nie mam nic do ludzi z tatuażami ale sam sobie nie zrobię.
      • mjut.pszczeli Re: Tatuaże 28.10.06, 21:30
        chuck.norris2 napisał:

        > Adam Nowak z Raz Dwa Trzy powiedział, że jesteśmy tylko
        > dzierżawcami ciała. A to co z nim robimy w trakcie życia
        > i nam się wydaje,że skoro to nasze ciało, to możemy sobie
        > robić z nim co nam się podoba.Jest to straszna arogancja.
        > A to jest tak jak z wynajmowanym mieszkaniem.Na początku
        > płacimy zastaw za kilka miesięcy i na końcu przychodzi właściciel
        > i rozgląda się co jest zniszczone.Tu gniazdko wyrwane, tu okno wybite.
        > Proszę tu pana depozyt ale połowa, bo reszta idzie na remont. Źegnam
        > pana. Tak myślę, że kiedyś każdego z nas to czeka, taka rozmowa
        > z tym, co nam dał "nasze" ciało i duszę.Niepotrzebna ingerencja w
        > "nasze" ciała to nic innego jak bezmyślne traktowanie go np. robieniem
        > tatuaży itp.Nie mam nic do ludzi z tatuażami ale sam sobie nie zrobię.

        Bardzo ciekawa wypowiedź.Podpisuję się pod tym.Nikt nie ma prawa robić
        z ciałem co mu się podoba.Chyba że ze względów zdrowotnych.Ale to inna
        sprawa.
        • robbi3 Re: Tatuaże 28.10.06, 21:46
          co????? wysrane z palca głupie teorie co to znaczy ze oceni cie ten co dał
          zycie o dusze???

          Przeciez rodzice ci dali zycie nikt inny !!!!!!!!!!
          • robbi3 Re: Tatuaże 28.10.06, 21:47
            a co do nastepnego wpisu KAZDY MA PRAWO ROBIC ZE SWOIM CIAŁEM CO CHCE A TY MASZ
            JAKIES KOMUNISTYCZNE KOMPLEKSY CHYBA !
            • ouimet Re: Tatuaże 28.10.06, 22:01
              robbi3 napisał:

              KAZDY MA PRAWO ROBIC ZE SWOIM CIAŁEM CO CHCE

              Mama jest wlascicielka ciala dziecka/krwi i kosci he,he,he/,czyli ...itd
              Cialo ktore uzywasz jest cialem Twojej Mamy i tylko Ona moze(?) robic z tymze co
              chce...

              :)
              • drzewo.mandragory Re: Tatuaże 29.10.06, 01:51
                >Rodzice ci dali życie.Nikt inny.

                Jaka arogancja.Jest jakaś siła sprawcza,która dała nam ten pobyt na tym świecie na kilka sekund w
                historii wszechświata.Nie wierzę w nauki KK ani w Boga jakiego nam wpierają.Wierzę w siłę sprawczą
                całości.I to jest natura.I to stąd pochodzi to wszystko co nas otacza.To co widzimy i to czego nawet za
                pomocą najlepszych teleskopów nie jesteśmy w stanie ujrzeć we wszechświecie.Ale mimo że jesteśmy
                takim pyłkiem, to jesteśmy nieodrębną częścią całości.I czy chcemy tego czy nie, to tak jest.A kto nie
                akceptuje tego,nie rozwinie się.strata czasu.dlatego jest tyle ludzi na świecie, żeby choć garstka
                zrozumiała.reszta to pionki na szachownicy,które nic nie rozumieją i tracą czas.
                • Gość: anka Re: Tatuaże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 17:03
                  Współczuje ludziom o tak wąskich horyzontach jak kilka osób wypowiadajacych sie
                  w tym wątku.
      • runewyrm Re: Tatuaże 31.10.06, 13:06
        Co do mnie, to mam dwa (krzyz celtycki i dwa splecione smoki japonskie), i
        dobrze mi z tym. Ale uwazam ze wypowiedz chuck.norris2'a jest super - juz dawno
        nie zdarzylo mi sie tak ryczec ze smiechu. Zwlaszcza pierwsza polowa ostatniego
        zdania, ktora stanowi kompletne przeciwienstwo reszty postu. Dojrzyj najpierw do
        zdolnosci wypowiadania sie logicznie zanim zaczniesz brac udzial w dyskusjach,
        biedaku.
    • corazon.espinado Re: Tatuaże 29.10.06, 10:48
      Znajomy ma kilka tatuaży.Jeden zrobiony wiele lat temu
      dość niechlujnie, ale zabawny.Myszka Miki w kaftanie
      bezpieczeństwa siedząca w pokoju bez klamek.
      Sam bym sobie nie zrobił ale czasem jak ktgoś ma
      fajny można zobaczyć. Ale to co się obecnie dzieje
      ta nowa moda na obnoszenie się wszem i wobec z
      tatuażami to trochę przesada.Kiedyś jak to nie było
      takie powszechne,można było czasem zobaczyć i ok
      a teraz?No ale co robić.
      • Gość: grubasek Re: Tatuaże IP: *.zakoniczyn.net 29.10.06, 20:23
        ja mialam ochote zrobic tatuaz, ze wzgledow finansowych nie zrobilam. i ciesze
        sie z tego, bo teraz bym zalowala. a co do tatuazy: podobaja mi sie, czesto
        zwracam uwage na jakis interesujacy wzor i tyle mi pozostalo ;-) z tej milosci.
        • Gość: jaija Re: Tatuaże IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.10.06, 23:39
          Swego czasu bardzo chciałam. Ale przeszło mi, jak się naoglądałam tych
          wszystkich panien eksponujących dziary między wyłażącymi z biodrówek i
          włażącymi w tyłek stringami, a przyciasnymi i przykrótkimi bluzeczkami, kolesi
          ABS z napakowanymi ramionami z obowiązkową dziarą, itp. Ogólnie nie mam nic do
          tatuowania, ale wyżej wymieniona kategoria osobników spowodowała u mnie wstręt
          do dziar w odniesieniu do własnej osoby ;) Nie mam też jakoś pomysłu
          na "wyrażenie siebie" w ten sposób. Wolę inne :D
          • drzewo.mandragory Re: Tatuaże 30.10.06, 16:54
            Gość portalu: jaija napisał(a):

            > Swego czasu bardzo chciałam. Ale przeszło mi, jak się naoglądałam tych
            > wszystkich panien eksponujących dziary między wyłażącymi z biodrówek i
            > włażącymi w tyłek stringami, a przyciasnymi i przykrótkimi bluzeczkami, kolesi
            > ABS z napakowanymi ramionami z obowiązkową dziarą, itp. Ogólnie nie mam nic do
            > tatuowania, ale wyżej wymieniona kategoria osobników spowodowała u mnie wstręt
            > do dziar w odniesieniu do własnej osoby ;) Nie mam też jakoś pomysłu
            > na "wyrażenie siebie" w ten sposób. Wolę inne :D

            No właśnie.jest to tak nagminne że aż do zwymiotowania.
            • iveta2 Re: Tatuaże 30.10.06, 21:15
              W niczym nie moze byc przesady.Dyskretny tatuaz mi nie przeszkadza.Sprawa
              zaczyna byc problemowa gdy ktos popada w uzaleznienie i robi z siebie dziwolaga
              na ktorym nie mozna dojrzec ani centymetra niepofarbowanego ciala.Widok dosc
              szokujacy i wzbudzajacy nieufnosc co do kondycji psychicznej wlasciciela
              wspomnianego wyzej ciala.Manifestacja wlasnej odrebnosci i niepowtarzalnosci?
              • Gość: Joanna Re: Tatuaże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 21:51
                Mnie powstrzymuje tylko świadomość, że człowiek się niestety starzeje.
                • Gość: jaija Re: Tatuaże IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.10.06, 22:53
                  Był nawet taki piękny dowcip z podwójnym dnem: czasy Bieruta, przychodzi młoda
                  przodowniczka pracy do lekarza, lekarz każe się jej rozebrać do osłuchania i
                  widzi, że panna ma na jednej piersi tatuaż z Bierutem, na drugiej ze Stalinem.
                  Uśmiecha się pod nosem. Na to panna zaczepnie: co tak się, towarzyszu,
                  uśmiechacie, hę? A lekarz: nic, nic, tylko wyobraziłem sobie, jak im się za lat
                  20 twarze wydłużą...
                  • lenchen Re: Tatuaże 30.10.06, 23:57
                    Jak już napisałam - mam i żałuję, że mam. Chciałabym jeszcze coś od siebie
                    dorzucić: ludzie, którzy decydują się na zrobienie tatuażu powinni być świadomi
                    ryzyka zakażenia chorobami/wirusami typu wirus zółtaczki typu B i C czy też
                    wirusem HIV podczas kłucia ciała. Dobrze jest sobie zrobić badania po wykonaniu
                    tatuażu, a przed zwrócić uwagę na to w jakich warunkach był on wykonywany.
                    Patrząc na wytatuowane laski/mężczyzn myślę sobie czasem ilu z nich będzie się
                    leczyć za parę lat i przeklinać tatuaż.
                    • Gość: jaija Re: Tatuaże IP: *.elblag.dialog.net.pl 31.10.06, 00:25
                      Wybacz, że tak zapytam: zaraziłaś się czymś podczas tatuowania?
                      • lenchen Re: Tatuaże 31.10.06, 00:27
                        Nie. Na 100% nie.
                        A dlaczego?
                        • lenchen Re: Tatuaże 31.10.06, 00:30
                          Ale znam takie 2 przypadki, co teraz płaczą i leczą wątrobę.... :(((
                          • dziewczynka_z_tatuazem Re: Tatuaże 31.10.06, 16:09
                            Jak robisz w badziewnym studiu bez licencji to wiadomo ze tak bedzie.

                            Sama bylam w wielu studiach tattoo w Polsce i 90% z nich nie dalabym sobie
                            wlosow obciac a co dopiero tatuowac.

                            Pan niby zaklada rekawiczki ale grzebie w nich po szufladach, pali faje przy
                            tatuowaniu, nie ma maseczki i potrawi odkaszlnac przy kliencie, wprost w jego
                            swiezy tatuaz. Dodajhmy do tego brakwiedzy o tym jak pielegnowac swiezy tatuaz,
                            bo w trakcie nieumiejetnego gojenia najwiecej infekcji sie przytrafia - i juz
                            masz zoltaczke czy gronkowca.

                            Glupota i tatuujacych i tatuowanych.

                            • palnick Re: Tatuaże 01.11.06, 12:40
                              dziewczynka_z_tatuazem napisała:

                              > Glupota i tatuujacych i tatuowanych.
                              >
                              -------
                              To myślę o tatuażu :-)
    • morgana9 Re: Tatuaże 31.10.06, 09:49
      jestem za - sama mam i być może zdecyduję się na kolejny. do osób, które
      krytykują - skoro ja Was nie potępiam, że takowego nie macie, to Wy nie
      czepiajcie się, że ja mam - nikt do niczego Was nie zmusza !!!

      --------
      s10.bitefight.pl/c.php?uid=58433
      • Gość: grubasek Re: Tatuaże IP: *.limes.com.pl 31.10.06, 13:07
        chodzi o to, ze we wszystkim wypadaloby zachowac umiar, nie denerwuj sie
        morgana9. :-) co do duuuzej liczby tatuazy - jestem w stanie to jakos
        zrozumiec, z trudem ale zawsze. moim zdaniem do natychmiastowego leczenia,
        odizolowania kwalifikuja sie delikwenci jak pewien pan,ktoremu zamarzylo sie
        zostac kotem:wszczepil sobie sztuczne wasy(nylonowe, ma specjalnie zrobione
        dziurki wokol ust i wasy wkreca, tatuaz(kocie wzory), zmienione rysy
        twarzy, "kocie" oczy. jego najwiekszym obecnie marzeniem jest wszczepienie ogona
        (dokrecany go nie bawi). jest tez czlowiek jaszczurka - wszczepione cos tam w
        czolo i wyglada jak wyrostki, odpowiedni tatuaz. byl kiedys film dokumentalny o
        takich ludziach, zdaje sie, ze na TVP1.
      • Gość: jaija Re: Tatuaże IP: *.elblag.dialog.net.pl 31.10.06, 13:47
        O co ten hałas? Czy ktoś mówił tu, że to obrzydliwe? Nie przeszkadzają mi
        tatuaże u ludzi, ich sprawa, ale zobacz, ile z tych osób zrobiło sobie dziarę,
        bo to "modne", itp. Dlatego mamy całe chmary wytatuowanych barbie i karków, a
        obok tego normalnych ludzi, którzy czasem żałują, że stało się to tak
        popularne...
        • Gość: grubasek Re: Tatuaże IP: *.limes.com.pl 31.10.06, 17:03
          mialam na mysli tych obdziarowany od gory do dolu!nie twierdze, ze to
          obzydliwe, napisalam ze sama sie zastanawialam nad zrobieniem tatuazu.ciesze
          sie, ze tego nie zrobilam, bo wstyd sie przyznac, niemal uleglam temu "owczemu
          pedowi" na dziare.a jestem z tych co najpierw robia, pozniej mysla, czasem brak
          slow...
        • Gość: grubasek Re: Tatuaże IP: *.limes.com.pl 31.10.06, 17:04
          dodam jeszcze, ze podobaja mi sie tatuaze, nie moge patrzec na te robione przez
          domoroslego"artyste"... ciekawy oryginalny wzor, niebanalny tatuaz jest super,
          ale delfin na kostce np. bleeee
    • trzepaczka1 Re: Tatuaże 31.10.06, 14:04

      >Co do mnie, to mam dwa (krzyz celtycki i dwa splecione smoki japonskie), i
      >dobrze mi z tym. Ale uwazam ze wypowiedz chuck.norris2'a jest super - juz dawno
      >nie zdarzylo mi sie tak ryczec ze smiechu. Zwlaszcza pierwsza polowa ostatniego
      >zdania, ktora stanowi kompletne przeciwienstwo reszty postu. Dojrzyj najpierw do
      >zdolnosci wypowiadania sie logicznie zanim zaczniesz brac udzial w dyskusjach,
      >biedaku.

      ostatnie zdanie chuck.norris2:
      >Nie mam nic do ludzi z tatuażami ale sam sobie nie zrobię.

      Co w tym zdaniu jest nie tak, albo co takiego śmiesznego?
      Może ty mi napisz bo nie bardzo rozumiem.Przeczytałam
      uważnie i nie wiem.Ja też nie mam nic przeciwko tatuażom,
      ale sama bym sobie nie zrobiła. Czy w związku z tym jestem
      godna wyśmiania?Myślisz że jesteś lepszy bo masz tatuaż?
      To jest godne wyśmiania.Łatwiej zrobić tatuaż niż stopień
      naukowy.To mi bardziej imponuje niż najładniejszy tatuaż.
      • Gość: Szafir Re: Tatuaże IP: *.stacje.agora.pl 31.10.06, 14:18
        Wśród ludzi bardzo popularne są różnorakie napisy w obcych językach, czasem dość
        niefortunnie dobrane. Podobno większość chińskich tatuaży to napisy w stulu
        "majtki bawełniane" albo "kredki świecowe" zerżnięte z dalekowschodnich pudełek :)))

        Nie wspomnę o Dodzie z napisem "Kochać Radek" po hebrajsku na przedramieniu...
      • runewyrm Re: Tatuaże 31.10.06, 15:59
        Chodzi mi o to ze po tych wszystkich uwagach w klimacie pejoratywnym pisze ze
        nie ma nic przeciwko ludziom z tatuazami. No to albo jednak ma, albo nie pisze
        takich komentarzy. A tak na stronie, a) jestem plci zenskiej b) stopien naukowy
        tez mam (informatyka). Pozdrawiam.
    • dziewczynka_z_tatuazem my body is my canvas ;) 31.10.06, 15:53
      mam wytatuowane piekne roze na calej rece, od nadgarstka po lopatke. piekna,
      misterna kolorowa praca, po roku wygladajaca wciaz jak naklejka, tak zywe sa
      kolory. i mam jeszcze gwiazde wokol lokcia drugiej reki. planuje obraz
      Klimta "Fish blood" na plecach w przyszlm roku.


      tylko nie wiem jak ten temat ma sie do forum humorum? Moze pytanie powinno
      brzmiec "jakie najbadziewniejsze tatuaze widzielismy?", bo to temat rzeka ;)
      dodajmy do tego poziom obslugi (higiena, podejscie do klienta i umiejetnosc
      rysunku plus wyobraznia i dobry sprzet) w studiach tattoo i w ktoryms momencie
      nie bedzie wiadomo czy smiac sie czy plakac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka