Gość: chester IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.06, 02:41 Strach pomyśleć co tam się dzieje :P streemo.pl/Portal/ImageView.aspx?MediaId=2114 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mary Patrzę i nic nie widzę IP: 217.153.205.* 26.11.06, 11:32 ale o co chodzi. Wejście jak wejście, głupawe rysunki, ale nic dziwnego w tymnie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: me Re: Patrzę i nic nie widzę IP: *.acn.waw.pl 26.11.06, 11:56 Obejrzyj choc jeden odcinek 'Happy Tree Friends' to sie dowiesz :D Odpowiedz Link Zgłoś
maverick777md Re: Czy posłalibyście tam dzieci? 27.11.06, 06:58 tylko te, których Pan Minister Giertych nie wpuszcza do szkoły;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mary pięciolatek onanizuje się publicznie IP: 217.153.205.* 27.11.06, 10:58 A może to jest TO przedszkole? Pięciolatek terroryzuje warszawskie przedszkole "Metro": Pogryzione do krwi nauczycielki robią obdukcje, dyrekcja zakłada monitoring, a rodzice boją się o swoje dzieci. Tego chłopca pozbywało się już kilka stołecznych przedszkoli. Kolejna placówka, która go przyjęła, przeżywa horror. Tomek potrafi uderzyć z główki, gryźć, kopać, gdzie popadnie, skakać po stołach, rzucać zabawkami w kolegów. Kładzie się też na koleżanki i symuluje stosunek płciowy, używając słów, których powstydziłby się niejeden dorosły. Czasem onanizuje się przy przedszkolankach i rówieśnikach. - Jesteśmy bezsilne - mówi pani Anna, dyrektorka placówki. - Kiedy bronimy dzieci, same jesteśmy atakowane - dodaje, pokazując na rękach ślady po pogryzieniach przez chłopca.REKLAMA Czytaj dalej - Jesteśmy zaszczute przez matkę chłopca, po każdych zajęciach płaczemy. Gdy zwracamy dziecku uwagę, że tak nie można robić, mówi nam: Powiem mamie, że mnie biłaś, szmato - zwierzają się przedszkolanki. Mama małego agresora nie wierzy, że tak zachowuje się jej dziecko. - On jest taki dynamiczny - tłumaczy. Takiej "dynamiczności" nie mogą jednak znieść już rodzice innych maluchów, które padają ofiarą agresji Tomka. Wspólnie z dyrekcją postanowili założyć w placówce monitoring. Jednak sfilmowane ekscesy pięciolatka też w niczym nie pomogły. - Mój synek codziennie był bity przez tego bandytę - opowiada Igor Szewczyk, tata pięcioletniego Dawida. - W końcu widząc jego płacz, rozciętą wargę, pogryzione rączki, powiedziałem dość - dodaje. Razem z kilkudziesięcioma innymi rodzicami zażądał spotkania z rodzicami Tomka. - Przyszedł wysoki, ogolony na zero policjant - mówi pan Igor. - I jeszcze na nas nakrzyczał. Opiekunowie agresywnego pięciolatka nie zgodzili się na przeniesienie go do innego przedszkola. Dyrekcja przedszkola skierowała sprawę do sądu rodzinnego o ustalenie przyczyn agresywnego zachowania chłopca. Tymczasem matka Tomka skierowała sprawę do kuratora i prokuratury. - Widać, wszyscy się na mojego syna uwzięli - mówi. Odpowiedz Link Zgłoś