Dodaj do ulubionych

Limeryki - resuscytacja.

    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 07.03.07, 11:43
      Pewien facet co mieszka w Sanoku
      tym zdumiewał, że słaby był w kroku.
      Kiedy inni kroczyli
      on odstawał po chwili
      i gdzieś znikał z dupą na boku.
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 07.03.07, 12:21
        Pewien facet co mieszka w Sanoku
        feler miał, bo nieświeży był w kroku.
        Kiedy inni pachnieli
        z niego ciągle się śmieli,
        bo się mył tylko raz do roku.
        • ashton Re: Limeryki - resuscytacja. 07.03.07, 12:26
          Pewien Roman o końskiej urodzie
          Sam już nie wiedział, czy chce być w rządzie.
          Wymachiwał dymisją
          Straszył też speckomisją
          Kto Tobą włada, polski narodzie!!!
          • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 13:10
            Pewien Roman o mordzie chabety
            jest dziś w rządzie, powiedzmy niestety.
            Miota się jak szalony
            w śmiech wprawiając salony,
            a głosować chcą nań trzy kobiety.
    • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 07.03.07, 13:17
      Pewien Murzyn z Burkina Faso
      chciał się wspomóc w miłości kiełbasą...
      • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 13:24
        Pewien Murzyn z Burkina Faso
        chciał się wspomóc w miłości kiełbasą.
        Jadł ją cztery tygodnie
        myśląc, że ta łagodnie
        skumuluje się w gaciach z wielką klasą.
        • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 07.03.07, 13:40
          Pewien Murzyn z Burkina Faso
          chciałby kochać kobiety z klasą.
          Cóż gdy w jego kraju
          takich kobiet nie mają.
          Czas pojechać do Polski słynącej kiełbasą.
          • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 07.03.07, 14:12
            Pewien gosć z Burkina Faso
            poszukiwał kobiet z klasą.
            Trudna dlań to sztuka,
            bo chociaż sam szuka -
            u kobiet jest ciemną masą.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 08.03.07, 00:33
      Gospodyni z Zielonej Góry
      robi z chłopów konfitury...
      • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.07, 11:45
        Gospodyni z Zielonej Góry
        robi z chłopów konfitury.
        Nie kwaśne,
        dość przaśne,
        zwłaszcza z tych bez matury.
        • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 08.03.07, 12:04
          Gospodyni z Zielonej Góry
          robi z chłopów konfitury.
          Ale dzisiaj ma wolne
          bo w dzień kobiet swawolne
          jej się zdają te kreatury.
      • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 08.03.07, 12:47
        Gospodyni z Zielonej Gory
        robi z chlopow konfitury,
        ale tak je gotuje
        ze warzy jeno ch*je
        i babom sprzedaje, nac wam cory!
        • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.07, 18:14
          Gospodyni z Zielonej Gory
          robi z chlopow konfitury,
          ale tak je gotuje
          ze warzy jeno ch*je
          i nie mieści się w gar co niektóry.
          • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 08.03.07, 22:38
            Gospodyni z Zielonej Gory
            robi z chlopow konfitury,
            ale tak je gotuje
            ze warzy jeno ch*je
            potem daje dziewicom tej mikstury.
            • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.07, 22:56
              Gospodyni z Zielonej Gory
              robi z chlopow konfitury,
              ale tak je gotuje
              ze warzy jeno ch*je
              wywar śle zaś do prałatury.
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 09.03.07, 01:51
                Gospodyni z Zielonej Gory
                robi z chlopow cud konfitury,
                ale tak je gotuje
                ze warzy tylko ch*je
                Stąd klientką jest prokuratury.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 08.03.07, 11:59
      Dziś do szparek z siłą Tsunami
      pędzi, leci Palnick z kwiatami.
      To miłości oznaka,
      przy tym nie byle jaka,
      bo sam piszę tu z super-babkami.
      • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 08.03.07, 12:10
        Dziś do szparek z siłą Cyklonu
        pędzi Kafar, mistrz nasz bon-tonu.
        Niesie kwiatów naręcza
        choć to kłopot nastręcza,
        i wyzwala moc testosteronu.
      • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 08.03.07, 12:39
        Palniku, wieszczu niegminny,
        Tys z szlachetnej ulepiony gliny
        kwiatow narecze doceniamy
        ale jednak zauwazamy,
        ze swiatujesz 364 dni,a my jedyny.
      • Gość: Wanda Do Palnicka IP: *.icpnet.pl 08.03.07, 18:13
        A dlaczego na forum Kraj
        nie pędzisz z kwiatami do dam?
        Tam dam od cholery
        i jakież to bariery
        powstrzymują Cię, by uradować tamtejsze grono pań?
        • palnick Re: Do Wandy 08.03.07, 18:23
          Na tutejszym forum panie
          bystre są wręcz niesłychanie.
          To dodaje im uroku
          więc nie zrobię tego kroku
          by kwiat nieść nieprzemyślanie.
          • Gość: Do Palnicka Re: Do Wandy IP: *.icpnet.pl 08.03.07, 18:54
            Pojadę do Gądek
            By przemyśleć ten wątek.
            Wątek niechcianego kroku.
            Czyżby coś było na boku?
            Czyżby w Kraju nie panował już ład i porządek?
          • Gość: Do Palnicka Re: Do Wandy IP: *.icpnet.pl 08.03.07, 19:00
            W Kraju już od rana
            Czeka pewna dama.
            Badyl ją nawet zadowoli.
            To mówię, ciekawości gwoli.
            Jeśli tak, przez rok krwawić jej będzie w sercu rana.
            • palnick Wandeczko, Ok :-) 08.03.07, 19:33
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=38906275&a=58694827
    • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 08.03.07, 19:16
      Stało się to gdzieś koło Kołbieli.
      Przyszła wiosna! - wszyscy zakrzyknęli.
      Po czym się poznaje,
      że wiosna nastaje?
      W polu baby się wypięli.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=41335673&v=2&s=0
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 08.03.07, 20:07
        Stało się to gdzieś koło Prosny.
        dostrzeżono tam ślady wiosny.
        Po czym się poznaje,
        że już wiosna nastaje?
        Baby ciągną wątek miłosny.
        • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 08.03.07, 20:15
          Stało się to nad Dunajem-
          przyszła wiosna na rozstaje.
          Jakie są objawy
          i wiosny przejawy?
          Palnick swe usta podaje.
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 08.03.07, 20:50
            Stało się to gdzieś nad Parsentą,
            wiosna niesie już radość dziewczętom.
            Po czym się poznaje,
            że wiosna nastaje?
            Obróbka gotowa przyjąć usta bez wstrętu!
            • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 08.03.07, 20:58
              Stało się to nad Metują.
              Wiosna, wszyscy się radują.
              Po czym się poznaje,
              że wiosna nastaje?
              Palnick i Obróbka zgodnie tu rymują.
              • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 08.03.07, 21:53
                Stało się to dziś nad Metują.
                Wiosną, wszyscy się wielce radują.
                Po czym się poznaje,
                że wiosna nastaje?
                Palnick i Obróbka Kafara do spółki przyjmują.
                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 09.03.07, 01:39
                  Stało się to dziś gdzieś nad Drwęcą,
                  wszyscy zimą się upierdliwą męczą.
                  Po czym się więc poznaje,
                  że już wiosna nastaje?
                  Ludzie mocno z miłości aż jęczą.
                  • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.07, 19:57
                    Stało się to dziś gdzieś nad Sanem,
                    w krzakach legła tam pani z panem.
                    Po czym się więc poznaje,
                    że już wiosna nastaje?
                    Ludzie wychodzą z krzaków nad ranem.
                    • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 09.03.07, 20:06
                      Zdarzyło się to dziś gdzieś nad Sanem,
                      na ławce spotkała się pani z panem.
                      Po czym się więc poznaje,
                      że już wiosna nastaje?
                      Jej strzyka w kręgosłupie, jemu pod kolanem.
                      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 09.03.07, 22:23
                        Zdarzyło się to dziś gdzieś nad Sanem,
                        na ławce spotkał się jeden pan z panem.
                        Po czym się więc poznaje,
                        że już wiosna nastaje?
                        Szachistów obecność w parku jest normalnym stanem.
                • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 09.03.07, 06:19
                  kafar.pl napisał(a):

                  > Stało się to dziś nad Metują.
                  > Wiosną, wszyscy się wielce radują.
                  > Po czym się poznaje,
                  > że wiosna nastaje?
                  > Palnick i Obróbka Kafara do spółki przyjmują.


                  News na Polskę podała Zetka,
                  że montuje się tu orgietka
                  egzorcystę wezwano,
                  nic nie wskórał i rano:
                  "Uwaga! Potrzebna karetka!"
                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 09.03.07, 19:13
                    Pewna pani z wioseczki Wątłuje
                    myśli ciągle, że każdy spółkuje
                    a najlepsza orgietka,
                    wszystkie chuci odetka,
                    oraz ciała grzeszników odtruje.
                    • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.07, 19:42
                      Pewna pani z wioseczki Wątłuje
                      za celibatem powszechnym gardłuje.
                      I najlepsze dymanko,
                      dla niej to jest wręcz manko,
                      chyba mąż jej dziś przylutuje.
                      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 09.03.07, 23:26
                        Pewna pani z wioseczki Wątłuje
                        o mężczyznach mówi per ch...je.
                        Bowiem jest feministką
                        dla niej facet to wszystko,
                        co najgorsze się na Ziemi znajduje.
                        • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 09.03.07, 23:42
                          Pewna pani w z wioseczki Wątłuje
                          nad chłopami się tylko lituje.
                          Bowiem kocha facety,
                          ale oni niestety,
                          są miękciejsi niżeli szczeżuje.
                          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 09.03.07, 23:49
                            Pewna pani w z wioseczki Wątłuje
                            nad chłopami się tylko lituje.
                            Bowiem kocha facety,
                            ale oni niestety,
                            tacy są jak ich baba wychowuje :-)
                            • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 10.03.07, 09:25
                              Toż chłopinę z wioseczki Wątłuje
                              baba wcale nie wychowuje.
                              Bo ten chłop (straszny cham)
                              ma awersję do dam
                              i chłopami się tylko zajmuje.
                              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.03.07, 16:02
                                Jedna pani z wioseczki Wątłuje
                                swym wyglądem się mocno frasuje.
                                Lecz ma chłopa cwanego,
                                on liftuje jej ego,
                                ma żelazko i zmarszczki prasuje.
                                • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.07, 19:37
                                  Jedna pani z wioseczki Wątłuje
                                  bez powodu, co chwila szczytuje.
                                  Gdzie by baba nie była
                                  będzie z rozkoszy wyła,
                                  co najbardziej proboszcza deprawuje
                                  • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 10.03.07, 21:55
                                    Jedna pani z wioseczki Wątłuje
                                    ma powody, więc męża kołuje.
                                    Idzie niby na ksiuty
                                    a tam fach prostytuty
                                    potajemnie, z radością kontynuuje.
                                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 15:47
                                      Jedna pani z wioseczki Wątłuje
                                      wieszcza strofy wciąż recytuje.
                                      Wzbudza sensację
                                      gdy podając kolację
                                      na poezję czas łatwo znajduje.
                                      • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 15:58
                                        Zaś mąż pani a wioseczki Wątłuje
                                        wierszy wcale nie recytuje.
                                        Tylko klnie jak cholera'
                                        bo na wadze przybiera.
                                        Winna żona, bo dobrze gotuje.
                                        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 19:30
                                          Zaś mąż pani a wioseczki Wątłuje
                                          wierszy wcale nie recytuje.
                                          Dom opuścił w sobotę,
                                          zaraz też stracił cnotę,
                                          z wikarym co subtelnie pedałuje.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 09.03.07, 19:07
      Pewien dureń, przybywszy z Lozanny,
      chce zakazać topienia Marzanny.
      Bo to agresję budzi
      głównie wśród młodych ludzi
      Roman mózgu ma trąd nieustanny.
      • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 10.03.07, 06:44
        A Romana małżonka aliści,
        raz do posłów zechciała zaliścić,
        od kuchni dał mąż
        dyspensę, by ciąż
        zwłaszcza mnogich oddała korzyści.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.03.07, 17:08
          Pewna pani z miasteczka Stryków
          puszcza pawia na widok polityków.
          Intensywność jest różna,
          im makówka bardziej próżna,
          a najbardziej na Romana zauszników.
          • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 13:40
            Pewna pani z miasteczka Stryków
            puszcza pawia na widok polityków.
            Na kobiety
            i panów niestety,
            a najbardziej na starych tetryków.
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 17:02
              Pewnien pan z miasteczka Stryków
              fanem wielkim był polityków.
              Biedak jest w psychiatryku
              w Tworkach, a był w Rybniku.
              Musi pozbyć się toksycznych nawyków.
    • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.07, 19:23
      Na polanie w gaju, w Kołobrzegu,
      dupa leśnik siadł na przebiśniegu.
      Zgniótł sygnały od wiosny
      że już czas jej radosny,
      idzie żwawo od Bałtyku brzegu.
      • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 10.03.07, 21:53
        Na polanie gdzieś aż w Kołobrzegu,
        dupa leśnik siadł na przebiśniegu.
        A że był ekologiem
        odciął sobie lewą nogę,
        bo roślina ważniejsza w ewolucji biegu.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 13:38
          Na polanie gdzieś aż w Kołobrzegu,
          dupa leśnik siadł na przebiśniegu.
          Myślał, że to jest pień,
          padł więc na niego cień.
          Pośmiewiskiem jest wśród kolegów.
          • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 16:13
            Na polanie gdzieś aż w Kołobrzegu,
            dupa leśnik siadł na przebiśniegu.
            Przebiśnieg go zwalił,
            potem doń wypalił,
            bo to był Stirlitz w czasie przeszpiegów.
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 16:59
              Na polanie gdzieś aż w Kołobrzegu,
              dupa leśnik siadł na przebiśniegu.
              Koło kwiatka był dzik
              wydał on z siebie ryk,
              po czym zmusił leśnika do biegu.
              • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 17:48
                Na polanie gdzieś aż w Kołobrzegu,
                dupa leśnik siadł na przebiśniegu.
                a kwiat co śnieg przebija
                leśnikowi dał w ryja,
                bo się cham nie stosuje do reguł.
                • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 11.03.07, 18:52
                  Na polanie gdzies az w Kolobrzegu
                  dupa lesnik siadl na przebisniegu
                  za to ochrona przyrody
                  skazala go na zawody
                  intymnego pozycia przebiegu.
                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 19:27
                    Na polanie gdzieś aż w Kołobrzegu
                    dupa leśnik siadł na przebiśniegu
                    Kwiatek wcale nie stary,
                    pełen był kurrary.
                    Leśnik został tam na wiecznym noclegu.
                    • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 20:19
                      Na polanie gdzieś aż w Kołobrzegu
                      dupa leśnik siadł na przebiśniegu
                      zaszczypało go w dupe
                      spojrzał na dół przez lupe
                      a tam mrówki stoją w dwuszeregu.


                      No, trochę nie wyszło, ale dopiero zaczynam ;)
                      • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 20:32
                        Na polanie gdzieś aż w Kołobrzegu,
                        dupa leśnik siadł na przebiśniegu.
                        Przebiśnieg, choć malutki,
                        dał mu kopa w półdupki
                        i doniósł gdzie trzeba, ale to już szczegół.
                        • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 20:41
                          Na polanie gdzieś aż w Kołobrzegu,
                          dupa leśnik siadł na przebiśniegu.
                          a na kwiatku była osa
                          teraz mater dolorosa
                          spiewa facet sopranem z rozbiegu.
                          ;)
                          • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.07, 21:03
                            Na polanie gdzieś aż w Kołobrzegu,
                            dupa leśnik siadł na przebiśniegu.
                            Kiedy się zorientował
                            pół godziny jodłował,
                            czyni tak gdy coś żywego wyjdzie z obiegu.
                            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 21:56
                              Wczesną wiosną na Łysej Polance
                              schlany baca legł był na sasance.
                              Nic nie poczuł pierdoła
                              rankiem jeno zawołał:
                              Jak mam leżeć, to hej! na Zuzance.
                          • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 21:06
                            A w znanym tu Państwu Rybniku
                            ogrodnik legł na krokusiku
                            się tęgo zamroczył
                            i kwiatka nie zoczył
                            i jeszcze wykonał nań siku.


                            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 21:12
                              A w znanym tu Państwu Rybniku
                              ogrodnik legł na krokusiku.
                              I choć beczał godzinę,
                              i przepraszał rodzinę,
                              to usłyszał: "won kutasiku!"
                              • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 21:30
                                Wczesną wiosną na pięknej Ibizie
                                pewna panna legła na narcyzie.
                                Potem gorzko płakała,
                                bo nie przypuszczała,
                                że narcyz w nią cichaczem wlizie.
                                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 21:39
                                  Wczesną wiosną na pięknej Ibizie
                                  pewna panna legła na narcyzie.
                                  Potem wręcz szczytowała,
                                  bo tak jak przypuszczała,
                                  narcyz wlazł w nią cichaczem przy bryzie.
                                  • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 12.03.07, 17:49
                                    W Lasach Oliwskich, na Pachołku
                                    dupa leśnik usiadł na fiołku.
                                    Fiołek, nie zbity z tropu,
                                    załatwił go z wykopu,
                                    po czym wyzwał był go od kołków.

                                    pl.wikipedia.org/wiki/Wzg%C3%B3rze_Pacho%C5%82ek
                                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.03.07, 22:52
                                      W gęstym lesie przy samym Gnilcu
                                      dupa leśnik usiadł na zawilcu.
                                      Kwiat go ugryzł w pośladek,
                                      teraz więc moczy zadek,
                                      i okłady robi sobie z filcu.
                                      • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 13.03.07, 09:57
                                        W największej kwiaciarni w Rybniku
                                        facet dupa siadł na goździku
                                        kwiatek znikł
                                        kwiaciarka w krzyk
                                        doniesienie złożyła do NIKu.
                                        • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 13.03.07, 12:49
                                          W pewnej małej kwiaciarni w Nysie
                                          zakochała sę baba w irysie.
                                          Z miłości wręcz kona:
                                          Tuląc go do łona
                                          czule szepcze doń: Moj Ty tygrysie.
                                          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 13.03.07, 18:02
                                            W urokliwej kwiaciarni w Nablusie
                                            dupa facet siadł na kaktusie.
                                            A że to terrorysta
                                            a nie jakiś turysta,
                                            kwiaciarkeczkę zabił cichą jak trusię.
                                            • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 13.03.07, 21:44
                                              Na polanie górskiej w Ujsołach
                                              dupa baca usiadł na pszczołach.
                                              Teraz żądła wyrywa
                                              i owady wyzywa,
                                              a Maryna na seks już go woła.
                                              • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 13.03.07, 22:00
                                                Na polanie górskiej w Ujsołach
                                                dupa baca usiadł na pszczołach.
                                                Teraz żądła wyrywa
                                                i owady wyzywa,
                                                dziś Maryny zaspokoić nie zdoła.
                                                • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 13.03.07, 22:10
                                                  Na polanie górskiej w Ujsołach
                                                  dupa baca usiadł na pszczołach.
                                                  Maryna się dopomina,
                                                  bacy zrzedła mina,
                                                  tak to bywa gdy chłop jest pierdoła.
                                                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 00:04
                                                    Na polanie górskiej w Ujsołach
                                                    dupa baca usiadł na pszczołach.
                                                    Maryna się śmieje,
                                                    bacy dupa pęcznieje.
                                                    Kobiety koncentrują się na pierdołach.
                                                  • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 13:57
                                                    Na polanie gdzieś w Kampinosie
                                                    dupa leśnik usiadł na osie.
                                                    Kumpel z niego się śmieje,
                                                    bo mu ptaszek pęcznieje.
                                                    Jak przekona do seksu dziś Zosię?

                                                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 16:57
                                                    Na polanie gdzieś w Kampinosie
                                                    dupa leśnik usiadł na osie.
                                                    Owadzi ród pragnie,
                                                    z leśnikiem zyć stadnie.
                                                    On ma jeszcze gile i muchy w nosie.
                                                  • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 17:14
                                                    Na polanie gdzieś pod Kamieniem
                                                    dupa leśnik rozsierdził szerszenie.
                                                    Zocha miała ochotę,
                                                    teraz ma robotę:
                                                    przykłada mu kwas borny na przyrodzenie.
                                                  • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 20:08
                                                    Na polanie gdzieś w Zakopanem
                                                    dupa leśnik zemdlał nad ranem.
                                                    Było skutkiem to szoku,
                                                    bo zobaczył na stoku,
                                                    jak juhasi współżyją z baranem.
                                                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 00:10
                                                    Na polanie gdzieś w Zakopanem
                                                    dupa leśnik zemdlał nad ranem.
                                                    Było skutkiem to szoku,
                                                    bo zobaczył na stoku,
                                                    jak się baca zaczytuje Koranem.
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 23:40
            Ornitolog, co tkwi w Biłgoraju
            zasiadł wczoraj na kaczym jaju.
            On gdy wiosnę poczuje
            zaraz coś wysiaduje.
            Trzeci bliźniak wykluje się w maju?
            • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 12.03.07, 00:18
              Ornitolog, co tkwi w Biłgoraju
              poczuł dziś, że się znalazł w raju.
              On gdy wiosnę poczuje
              zaraz coś kombinuje.
              Kumple mówią, że znów jest na haju.
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.03.07, 00:27
                Ornitolog, co tkwi w Biłgoraju
                gdy był w kinie siadł na lewym jaju.
                On gdy wiosnę poczuje
                zaraz coś wysiaduje.
                Czy wykluje w nieprzyjaznym dzieciom kraju?
                • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.07, 00:37
                  Ornitolog, mieszkaniec Biłgoraja
                  z lubością malował własne jaja.
                  Takie facet miał hobby,
                  ale zielonych lobby,
                  zabroniło. Teraz stale się kaja.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 21:08
      Pewna pani nad brzegiem Dźwiny
      usta ma koloru maliny.
      Oczy jak dwie gwiazdeczki,
      serce wielkości teczki,
      powodzenia to widoczne przyczyny.
      • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.07, 22:20
        Pewna pani nad brzegiem Dźwiny
        wkłada stringi koloru maliny.
        Wiosna we krwi buzuje,
        ona stringi prasuje,
        chce zachwycić kolegę z meliny.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 23:30
          Pewna pani nad brzegiem Dźwiny
          wkłada stringi koloru maliny.
          One są całkiem nowe,
          miękkie, bo moherowe.
          Chce pognębić we wsi dziewczyny.
          • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 12.03.07, 04:55
            Pewna pani nad brzegiem Dźwiny
            usta ma koloru maliny.
            Nizej dwa silikony
            Ksiądz ją wyklął z ambony
            Bo staneło mu coś z jej przyczyny.
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.03.07, 18:30
              Pewna pani nad brzegiem Dźwiny
              usta ma koloru maliny.
              Ale między wargami
              straszy w zębach brakami.
              Dentyści uwielbiają takie dziewczyny.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.03.07, 23:37
      Pewien proboszcz z parafii pod Wschową
      wypił flaszkę w Niedzielę Palmową
      Po czym walnął kazanie:
      Kogo nie kręcą panie -
      może z kumplem jak z białogłową.
      • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 12.03.07, 00:15
        Pewien proboszcz z dalekiej Jumy
        zaczął modlic się do Motezumy.
        Biskup nie reagował
        i tak podsumował:
        Dziad stetryczał stąd fochy i fumy.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.03.07, 00:23
          Pewien proboszcz w dalekiej Jumie
          z katechizmu niewiele rozumie.
          Pije wińsko z rozmachem,
          i zadaje się z gachem,
          a ofiary składa płowej pumie.
      • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.07, 00:34
        Pewien proboszcz z parafii pod Wschową
        zamiast wina mszalną wypił Wyborową.
        Po czym walnął kazanie:
        Komu nie zawsze stanie -
        Bardzo proszę, sprawdzić się z mą teściową.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.03.07, 00:39
          Pewien proboszcz z parafii pod Wschową
          zamiast wina mszalną wypił Wyborową.
          Po czym walnął kazanie:
          Ja już w tym kleszym stanie
          żyć nie mogę. Ręczę Wam za to głową.
          • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 12.03.07, 11:35
            Pewien proboszcz z parafii pod Wschowa
            zamiast wina mszalna wypil Wyborowa
            a ze chlop na schwal
            wcale sie nie schlal
            i po mszy wypil druga butelke gotowa.
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.03.07, 13:16
              Pewien proboszcz z parafii pod Wschową
              zamiast wina mszalną pił Wyborową.
              Po czym walnął kazanie:
              Zdradzać się parafianie
              owszem można, byle robić to z głową.
              • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 13.03.07, 22:13
                Pewien proboszcz z parafii pod Wschową
                zamiast wina mszalną pił Wyborową.
                Po czym walnął kazanie
                a był w takim już stanie,
                że się chwalić zaczął własną synową.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.03.07, 19:11
      Słoni treser z jądra Cejlonu
      mistrzem był w pędzeniu samogonu...
      • Gość: kot_behemot Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.broker.com.pl 12.03.07, 19:27
        Słoni treser z jądra Cejlonu
        mistrzem był w pędzeniu samogonu
        Pędził w nocy i we dnie
        I chichotał był wrednie
        Nakłaniając nim słonie do skłonu

        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.03.07, 20:29
          Słoni treser z jądra Cejlonu
          mistrzem był w pędzeniu samogonu.
          I nikomu nie wadził
          aż raz kiedyś przesadził
          bo upędził okowitę z cynamonu.
          • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 13.03.07, 20:35
            Słoni treser z jądra Cejlonu
            wielkim fanem był samogonu.
            Fanklub myślał zakładać
            ale cóż tutaj gadać,
            każdy adept ledwo unikał zgonu.
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 01:37
              Pewien mąż święty aż gdzieś w Bombaju
              zwisał z palmy na lewym jaju.
              Tłum zastygły w zachwycie,
              wyczuł był znakomicie,
              że ten zwis się odbywał na haju.
              • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 13:54
                Pewien mąż święty aż gdzieś w Bombaju
                zwisał z palmy na lewym jaju.
                Trwał tak ze trzy kwartały,
                aż spadł na czubek pały.
                Dziś z pewnością rezyduje już w raju.
                • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 00:58
                  Pewien mąż święty aż gdzieś w Bombaju
                  zwisał z palmy na lewym jaju.
                  Palma rosła nad wodą
                  on zaś twarz swą niemłodą,
                  obserwował odbitą w ruczaju.
      • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 12.03.07, 19:33
        Sloni treser z jadra Cejlonu
        mistrzem byl w pedzeniu samogonu,
        lecz nigdy nie wyznal
        ze samogon to trucizna
        i wielu osobnikow doprowadzil do zgonu.
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 12.03.07, 20:33
        Słoni treser z jądra Cejlonu
        mistrzem był w pędzeniu samogonu.
        I cóż jest w tym złego?
        Może nic oprócz tego,
        że wypiwszy spychał słonie z balkonu.
    • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 13.03.07, 22:10
      Spasła jejmość aż z Londonderry
      wielką gwiazdą była opery.
      Wielu zachodzi w głowę
      jak to jest, że typowe
      sopranistki to ogromne megiery?
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 00:07
        Spasła jejmość aż z Londonderry
        wielką gwiazdą była opery.
        Choć śpiewając bekała,
        publika ją kochała,
        bo plebejskie miała maniery.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 01:53
          Spasła jejmość aż z Londonderry
          wielką gwiazdą była opery.
          Lecz ostatnio jodłuje
          myśląc, że epatuje
          całą salę, lecz ja jestem szczery.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 01:31
      Ślepy Leon w Skierniewicach
      zbił majątek na dziewicach...
      • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 03:03
        Ślepy Leon w Skierniewicach
        zbił majątek na dziewicach.
        Eksportował je do Francji,
        gdzie obiektem adoracji,
        były - tak twierdzi prawica.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 10:39
          Ślepy Leon w Skierniewicach
          zbił majątek na dziewicach.
          Eksportował je do Francji,
          jest szczytem elegancji,
          chodzić z taką po ulicach.
          • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 13:51
            Ślepy Leon w Skierniewicach
            zbił majątek na dziewicach.
            Eksportował je do Persji,
            gdzie wręcz jest szczytem perwersji,
            zgwałcić taką przy rodzicach.
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 15:37
              Ślepy Leon w Skierniewicach
              zbił majątek na dziewicach.
              Eksportował je do Czech,
              gdzie na jedną czeka trzech.
              Dystrybucję miał w Wadowicach.
              • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 20:12
                Ślepy Leon w Skierniewicach
                zbił majątek na dziewicach.
                Eksportować chciał do Grecji,
                (i tu powiem wam w dyskercji),
                że miejscowi gustują w kozicach.
                • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 20:21
                  Ślepy Leon w Skierniewicach
                  zbił majątek na dziewicach...
                  zawiózł je też do Afryki
                  a tam tłumek głodnych dzikich
                  zawekował je w wpiwnicach.
                  • Gość: kot_behemot Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.broker.com.pl 14.03.07, 20:47
                    Ślepy Leon w Skierniewicach
                    zbił majątek na dziewicach
                    asortyment miał bogaty
                    a upusty oraz raty
                    przyspieszały klienteli krew w tętnicach

                  • Gość: kot_behemot Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.broker.com.pl 14.03.07, 20:49
                    Ślepy Leon w Skierniewicach
                    zbił majątek na dziewicach
                    a że mocno niedowidział
                    zanim dał klientom przydział
                    osobiscie wcześniej macał je po cycach
                    • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 21:54
                      Ślepy Leon w Skierniewicach
                      zbił majątek na dziewicach
                      Lecz narzeka na te czasy
                      bo to teraz rarytasy.
                      Dziś w odległych szuka ich okolicach.
                  • Gość: kot_behemot Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.broker.com.pl 14.03.07, 20:51
                    Ślepy Leon w Skierniewicach
                    zbił majątek na dziewicach
                    Potem przyszło nawrócenie
                    obudziło się sumienie
                    leży Leon dzisiaj krzyżem przy gromnicach...


                    ------------------------------
                    Sher, nie przejmuj się panną i.
                    Ilość nie zawsze jakość; może zazdrości? ;-)
                    Pozdrawiam.
                    • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 21:21
                      Ślepy Leon w Skierniewicach
                      zbił majątek na dziewicach
                      po siódmym milionie
                      zapodał tekst żonie
                      "już dosyć, jest jakas granica".


                      Thx. ja sie nie przejmuję, tylko nie wiedziałem za co zebrałem.
                      Pozdrawiam też.
                      • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 21:46
                        Ślepy Leon w Skierniewicach
                        zbił majątek na dziewicach
                        udzielał rabatu,
                        lecz nie z automatu,
                        a wyłącznie na te bez cyca.

                        > Thx. ja sie nie przejmuję, tylko nie wiedziałem za co zebrałem.
                        > Pozdrawiam też.

                        Bo z kobietami nigdy nie wie, oj nie wie się :-)
    • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 21:16
      Młody macho ze wsi Wtorek
      ma zawsze dobry humorek.
      A szczególnie w niedziele,
      kiedy to po kościele
      zakłada stringi we wzorek.
      • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 21:28
        Młody macho ze wsi Wtorek
        ma zawsze dobry humorek.
        Ten jeszcze mu się poprawia
        gdyb śwarna dziołcha żurawia
        zapuszcza w jego rozporek.
        • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 21:33
          Młody macho ze wsi Wtorek
          ma zawsze dobry humorek.
          Na widok Maryni
          tak mu się czyni,
          że podnosi się semaforek.
          • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 21:51
            Młody macho ze wsi Wtorek
            ma zawsze dobry humorek.
            Gdy zbtnio szaleje
            mama, kiedy dnieje,
            zawozi go szybko do Tworek.
        • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 21:35
          Młody macho ze wsi Wtorek
          ma zawsze dobry humorek.
          a w soboty zwłaszcza
          gdy sasiadkę ugaszcza
          i gdy strzela szampana korek.
          • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 21:56
            Młody macho ze wsi Wtorek
            ma zawsze dobry humorek.
            Zaś w soboty zwłaszcza,
            gdy sasiadkę ugaszcza
            a ona mu pieści wisiorek.
          • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 21:59
            Młody macho ze wsi Wtorek
            ma zawsze dobry humorek.
            Przed pannami bryluje
            i dowcipem popisuje
            zwabiając je w swój kantorek.
            • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 22:12
              Młody macho ze wsi Wtorek
              ma zawsze dobry humorek,
              bo we wsiach okolicznych
              wskutek ćwiczeń fizyczych
              co miesiąc nowy bachorek.
              • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 22:23
                Młody macho ze wsi Wtorek
                ma zawsze dobry humorek,
                a szczególnie w soboty,
                kiedy to panny cnoty
                mu pomaga pozbawić amorek.
                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 23:07
                  Młody macho ze wsi Wtorek
                  ma zawsze dobry humorek,
                  wczoraj gorszy miał dzień
                  i wygląda jak cień,
                  bo mu panna usiadła na worek.
                • Gość: Ruta Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 14.03.07, 23:32
                  Młody macho ze wsi Wtorek
                  zawsze dobry ma humorek,
                  może by się
                  śmiał ciut ciszej
                  gdyby miał mózgową korę.
                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 23:58
                    Młody macho ze wsi Wtorek
                    zawsze dobry ma humorek,
                    nawet na pogrzebie ciotki,
                    śmiech go obezwładniał słodki
                    - taki z niego jest potworek.
                    • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 13:36
                      Młody macho ze wsi Wtorek
                      zawsze dobry ma humorek.
                      Szczególnie od Roku Nowego,
                      gdy się dowiedział do czego
                      to jeszcze może służyć siusiorek.
                      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 13:57
                        Młody macho ze wsi Wtorek
                        zawsze dobry ma humorek.
                        Choć w imieniny Staszka
                        ulubionego ptaszka
                        odgryzł mu wredny Azorek.
                        • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 19:27
                          Młody macho ze wsi Wtorek
                          zawsze dobry ma humorek
                          a najbardziej gdy ob/wieś
                          jedzie furą swa przez wieś
                          to dziewczyny doń mówia paciorek.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 23:12
      Za lasami, sześć wiorst od Lublina
      mieszka ponoć bystra blondyna.
      W szachy gra,
      giełdę zna,
      lepiej niż sam Grzegorz Schetyna.
      • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 14.03.07, 23:30
        Za lasami, szesc wiorst od Lublina
        mieszka ponoc bystra blondyna,
        a ze przypadek to rzadki
        ciagna do niej liczne brunetki
        by nauczyc ja jak sie garnki zmywa.
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 14.03.07, 23:55
        Za lasami, sześć wiorst od Lublina
        mieszka ponoć bystra blondyna.
        Jest to wprost niebywałe
        więc pielgrzymki doń całe
        ciągną codzień. Jak ona wytrzyma?
        • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 01:01
          Za lasami, sześć wiorst od Lublina
          mieszka ponoć bystra blondyna.
          Brzmi to jak bajka trochę,
          ale ten kto zna Zochę
          wie, że to niezwykła dziewczyna.

          • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 07:07
            Za lasami, sześć wiorst od Lublina
            mieszka ponoć bystra blondyna.
            chodzą wycieczek tury
            cud ogladać natury
            ślepy Leon kupony odcina.

            ten Leon, co sie na dziewicach dorobił.
            Palnick, przygarniesz kropka?
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 13:08
              sher.khan napisał:

              > Palnick, przygarniesz kropka?

              ------
              Z największą radością !
              -----

              Za lasami, sześć wiorst od Lublina
              mieszka ponoć bystra blondyna.
              Już ją chcieli lansować,
              nie wiem co proponować,
              A ona poszła ze Stachem do kina.
              • Gość: Ruta Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 13:20
                Za lasami, sześć wiorst od Lublina
                mieszka ponoć bystra blondyna
                w ten fenomen seksiści
                wierzyć nie chcą, aliści
                w nich obawa kiełkować zaczyna.
                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 13:50
                  Za lasami, sześć wiorst od Lublina
                  mieszka ponoć bystra blondyna
                  Za dnia jest sufrażystką,
                  nocą zaś odaliską,
                  to seksistów kręcić zaczyna!
                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 14:45
                    Za lasami, sześć wiorst od Lublina
                    mieszka ponoć bystra blondyna.
                    Trzeba jechać duktami,
                    za rybnymi stawami,
                    potem skręcić w lewo koło młyna.
                  • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 15.03.07, 15:02
                    Za lasami, szesc wiorst od Lublina
                    mieszka ponoc bystra blondyna-
                    swego umyslu walory
                    miesza z darem urody.
                    Okaz tylko nadaje sie do kina.
                    • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 15:34
                      Za lasami, sześć wiorst od Lublina
                      mieszka ponoć bystra blondyna
                      a największy ma polot
                      gdy ląduje samolot
                      a w nim cała piłkarska druzyna.
                      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 15:52
                        Za lasami, sześć wiorst od Lublina
                        mieszka ponoć bystra blondyna
                        Kiedy miesiączkuje,
                        w głowie róźniczkuje
                        a poza tym to wręcz seks-maszyna.
                        • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 19:31
                          Za lasami, sześć wiorst od Lublina
                          mieszka ponoć bystra blondyna
                          tylko w takim razie skąd
                          kolor włosów pisze "bląd"
                          a w rubryce idol "Mandaryna"???
                          • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 19:49
                            Zaganiając do chlewa raz prosię
                            pewien widok wprost zwalił z nóg Zosię
                            to nie bystra blondyna
                            ani macho-oryginał
                            ale Palnick, co przygarniał cóś do się!
                            • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 20:01
                              Wiedza wszyscy także w Japan
                              że Palnick jest ludzki pan
                              więc mu pod pierzyny
                              sie pchaja dziewczyny
                              a i w szafie tez siedzi fan.
                              • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 20:30
                                Przeglądając swe ciało (te w dole)
                                westchął fan z cicha: ja pinkole...*
                                pewnie gdy mierzył stanik
                                ktoś mu przyciął drzwiczkami
                                pozostały się kulki na mole.
                                • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 20:42
                                  Jęczy laska pod drzwiami Palnicka
                                  z litosci nie podam tu nicka
                                  - płaska żem jest jak deska
                                  włosów brak wisi treska
                                  czy mnie kiedy jaki facet wybzyka?
                                  • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 22:03
                                    Każdej nocy, gdy ciemna godzina
                                    pode drzwiami coś jęczeć zaczyna
                                    że wygląda dość ładnie,
                                    wiec nikt pewnie nie zgadnie,
                                    że to Beger przebrana za skina.

                                    Aleś się rozeźlił! Niepotrzebnie, swoją drogą znam Palnicka jakiś czas i wiem,
                                    że dziewczyny pod drzwiami by nie zostawił, nawet płaskiej (może jest miła w
                                    dotyku!) ;) jednakowoż pozdrawiam, miło poznać MZ
                                    • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 22:31
                                      Każdej nocy, gdy ciemna godzina
                                      z nory zdechła wyłazi gadzina
                                      za łeb łapie i dusi
                                      pewnie dusi bo musi
                                      bo smakuje jej tylko padlina.

                                      Cześć. Żem się rozeźlił bo jestem złym tygrysem z Księgi Dżungli, bohater
                                      negatywny, nie? Ja Cie nie pozdrawiam, ja Cię ściskam czule :)
                                      Sher.
                                      • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 15.03.07, 22:35
                                        Za to rankiem, gdy szara godzina,
                                        jakaś zdechła wyłazi gadzina.
                                        Ni to sina, ni blada,
                                        niepodobna do gada...
                                        toż to Marian coś szuka na klina.
                          • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 15.03.07, 19:54
                            Za lasami, szesc wiorst od Lublina
                            mieszka ponoc bystra blondyna.
                            Na zaslanie zostala skazana
                            by opinii "blond" nie kalac
                            i od innych z daleka sie trzyma.
                            • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 22:32
                              Panu co ma w dżungli mieszkanie
                              coraz lepiej idzie pisanie,
                              język cięty i giętki
                              refleks także dość prędki
                              szkoda, że szybkie też szczytowanie.
                              • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 22:41
                                Pewna pani ze szkockiego podwórka
                                na biednego faceta wciąż furka
                                no to facet na schwał
                                nogi za pas i zwiał
                                radź se babo z pomoca ogórka.

                                <lol> Eilean, tez Cię ściskam czule :)
                                • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 15.03.07, 23:13
                                  Dumał mafioso z Wołomina
                                  jak konkurencji zabić klina
                                  miał pomysł, eureka!
                                  wtem słyszy: „uciekaj!”
                                  do dziś się nie może zatrzymać.




                                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 09:11
                                    Dumał mafioso z Wołomina
                                    jak konkurencji zabić klina.
                                    Wtem nowy gnat
                                    (dał mu go brat)
                                    wypalił, kładąc trupem syna.
                                    • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 15:59
                                      Dumał mafioso z Wołomina
                                      jak konkurencji zabić klina.
                                      Jako doradcę
                                      dzięki swej matce
                                      pozyskał gościa pseudo Legumina.
                      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 10:32
                        Wczoraj w nocy, w podróży do Krosna,
                        napłynęła na mnie fala miłosna.
                        Jak powódź, co lody znosi,
                        choć nikt jej o to nie prosił,
                        obudziła mnie bliska już wiosna.
                        • Gość: Ruta Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 11:23
                          Nie w Atenach,Palermo, Sewilli,
                          wiosna u nas też jest, moi mili,
                          na podwórkach już koty
                          swój śpiewaja erotyk,
                          nawet Palnick lirycznie zakwilił.
                          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 13:32
                            Kunegundę, mieszkankę Krosna
                            zdjęła nagła niemoc miłosna.
                            Zwykle prężna łechtaczka,
                            zimna jak martwa kaczka,
                            czy pobudzi ją bliska już wiosna?
                            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 13:58
                              Pana Zenka mieszkańca Krosna
                              poraziła swą mocą wiosna.
                              Choć to zwykły flegmatyk,
                              poczuł w rozporku patyk,
                              a z ust płynie mowa miłosna.
                              • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 15:55
                                Gajowemu z okolic Wągrowca
                                spodobała się wiosną owca.
                                Taka miękka i miła
                                noce by uwzniośliła,
                                jej zaletą jest to, że jest obca.
                                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 16:17
                                  Pani Ewie z przedmieścia Medyki
                                  odezwały się wiosną jajnki.
                                  I ryknęły w te słowa:
                                  Jesteś już stara krowa,
                                  czas dostarczyć ze dwa beciki!
                                  • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 16:27
                                    Marcinowi z przedmieścia Zielonki
                                    odezwały się wiosną korzonki.
                                    Zaś ich mowa jest taka:
                                    Skończ szlajanie po krzakach,
                                    idź do domu i się przytul do żonki.
                                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 19.03.07, 14:40
                                      Marcinowi z przedmieścia Zielonki
                                      urósł wiosną na głowie żonkil.
                                      "To orginał nie lada",
                                      to opinia sąsiada,
                                      amatora z żonkili kiszonki.
                                  • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 16.03.07, 17:12
                                    Pewnej ewie z okolic paryzewa
                                    na wiosne strasznie sie zachciewa
                                    wiec po polach* sie przechadza
                                    a noz sie okazja zdarzy?
                                    Na to jej chlop"taka bajeke mi zaspiewaj".

                                    *elizejskich
                                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 22:18
                                      Pani Frania z okolic Kiezmarka
                                      zawsze wiosną okropnie smarka
                                      bo ma uczulenie
                                      na zapylenie
                                      oraz męża, jurnego Marka.
                                      • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 23:41
                                        Pani Frania z okolic Kiezmarka
                                        zawsze wiosną okropnie smarka
                                        Na dodatek to harpia
                                        o szklistych oczach karpia
                                        i czczęce jak mała koparka.
                                        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 17.03.07, 00:08
                                          Pana Zdzicha mieszkańca Krosna
                                          poraziła swą mocą dziś wiosna
                                          więc się rzucił na Franię,
                                          choć normalnie on panie,
                                          lekceważy bo to ciota radosna.
                                          • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 17.03.07, 15:11
                                            Pewien pan, mieszkaniec Krosna
                                            ciągle mówił, że na nic mu wiosna
                                            Jednak kiedy nastała
                                            pana w szpony złapała
                                            i stwierdziła, że to postać żałosna.
                                            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 17.03.07, 21:59
                                              Pewna pani, która mieszka w Kalmarze
                                              swoje wdzięki chciała dawać w darze.
                                              Ale z braku popytu
                                              dziś używa odbytu
                                              aby grać jak uliczni kataryniarze.
                                              • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 00:00
                                                Jeden młodzian, który mieszka w Kalmarze
                                                swoim prąciem cudnie gra na gitarze.
                                                Pastor go napomina,
                                                oraz mu przypomina:
                                                "Nie przestaniesz, to cię pan bóg pokarze!"

                                                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 00:54
                                                  Pewien żeglarz co mieszka w Kalmarze
                                                  ma na prąciu długaśne tatuaże.
                                                  Wszyscy go podziwiali,
                                                  bo mu tam wypisali,
                                                  wszystkich świętych wciągniętych na ołtarze.
                                                  • irsila Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 05:12

                                                    sher.khan napisał: "Czy ja ci niewiasto jakis nerw uszkodziłem?"
                                                    ______________________________________________________________
                                                    Przeleciał facet po zboczeniach,
                                                    czytając, doznaję obrzydzenia.
                                                    Widać ktoś wpierw,
                                                    uszkodził mi nerw.
                                                    Nie śmieszy mnie.Do widzenia!
                                                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 07:41
                                                    Dziś nadeszła wiekopomna chwila!
                                                    grafomanka tu wpadła - Irsila :-)
                                                    Puściła nam bąka
                                                    i poszła się błąkać.
                                                    Z poczwarki tej nie będzie motyla.
                                                  • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 09:24
                                                    Lotem trzmiela, z przedmieścia Poraża
                                                    mknie Irsila, co się za Pegaza uważa.
                                                    Widać jak na dłoni,
                                                    że z rodziny koni,
                                                    do oślicy bliżej jej niż Pegaza.

                                                  • irsila Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 09:40
                                                    Pan megaloman z Poraża,
                                                    świętości mi tu obraża.
                                                    Plugawą potrawę,
                                                    daje na strawę.
                                                    Za oślicę się nie uważam! ;-)
                                                  • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 09:46
                                                    Irsilo, proszę: na Forum
                                                    niechaj Ci nie braknie humoru!
                                                    Pisz tak jak potrawisz
                                                    i mogą w parafii
                                                    ględzić coś o poczuciu honoru.
                                                  • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 09:42
                                                    Pewien Palnick z wątku "Lmeryki"
                                                    czemuś tępi Irsiły wybryki.
                                                    Jak jakiś onager
                                                    rzuca się na żer.
                                                    I ma gdzieś głosy krytyki.

                                                    ;-)
                                                  • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 09:51
                                                    W wątku robi się miło, wesoło
                                                    bo kiełkuje tu zielone.zioło
                                                    Widać zimy okowy
                                                    pękły w ten dzień marcowy.
                                                    Ira sypie dowcipem wokoło.
                                                  • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 10:02
                                                    Co do Zioła, Kochani, na Forum:
                                                    Zioła mają poczucie humoru.
                                                    Tylkop czasem Życie
                                                    mowi: A widzicie?
                                                    Życie bywa zaczątkiem horroru!
                                                  • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 10:06
                                                    Z Psiej Wólki psisarka Irsila
                                                    kolejnym się nickiem zasila
                                                    zamiast gotowac rosół
                                                    lub wgłąb leciec kosmosu
                                                    znów pisze wrednego paszkwila.

                                                  • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 10:16
                                                    Pewien Sher.Kan z mieściny Wydrzyków
                                                    chce autorem być limeryków.
                                                    Głupio dzisiaj rymuje,
                                                    bo dośc cienkim jest "zbójem".
                                                    Mam Go "gdzieś". Dość jego wybryków!
                                                  • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 10:12
                                                    Z Psiej Wólki prowokatorka
                                                    sie boi meskiego rozporka
                                                    w ogóle kwestia penisa
                                                    do cna mózg jej wysysa
                                                    dzis przyszła jako mentorka.
                                                  • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 10:21
                                                    sher.khan.

                                                    Zielone.zioło, to nie jest Irsila, która jak widzę mocno Ci zalazła za skórę.

                                                  • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 10:24
                                                    Nieeee???? cholera, styl jakby podobny ;)

                                                    Wole cienkim być ale zbójem,
                                                    co zasady jadnakowoż miarkuje
                                                    tylko Palnick mnie może
                                                    wygnac stąd, co w pokorze,
                                                    gdy to zrobi, na łeb swój przyjmuję.
                                                  • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 10:31
                                                    sher.khan napisał:

                                                    > Nieeee???? cholera, styl jakby podobny ;)

                                                    Wcale nie podobny!
                                                    Piszę kiepskie limeryki i zdaję sobie z tego sprawę. Tak jak "nieboszczka"
                                                    ira22, którą kiedyś byłam.
                                                    Irsila chyba wierzy w swój "talent" ;P
                                                    Jeśli Ci się chce, to poszukaj.
                                                    Pozdrawiam :D
                                                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 10:51
                                                    sher.khan napisał:

                                                    > Nieeee???? cholera, styl jakby podobny ;)
                                                    >
                                                    > Wole cienkim być ale zbójem,
                                                    > co zasady jadnakowoż miarkuje
                                                    > tylko Palnick mnie może
                                                    > wygnac stąd, co w pokorze,
                                                    > gdy to zrobi, na łeb swój przyjmuję.

                                                    -----

                                                    Martwi Palnick się siedząc nad morzem,
                                                    że irsila aż tak wnerwić może.
                                                    Trza Sher.khana rozbawić
                                                    by mógł juz się wybawić
                                                    z irytacji, no i zabrać mu noże.
                                                  • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 10:26
                                                    kafar.pl napisała:

                                                    > sher.khan.
                                                    >
                                                    > Zielone.zioło, to nie jest Irsila, która jak widzę mocno Ci zalazła za skórę.
                                                    >
                                                    Z pewnością NIE!!!
                                                    :-))
                                                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 10:46
                                                    W papilotach, nie wstając z wyra,
                                                    Klubowego ćmi "Nieboszczka Ira"
                                                    Żółta u niej karnacja
                                                    ale reinkarnacja
                                                    w bukiet ziół zamieniła wampira.
                                                  • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 10:56
                                                    Jenak bez papilotów z wyra
                                                    dzisiaj rano zwlekła się Ira.
                                                    I ćmi, owszem, lecz zioło,
                                                    i jest Irze wesoło.
                                                    Bo w wampirze tkwi jednak siła.

                                                    Ale nie "Irsila" :-)
                                                  • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 11:06
                                                    Poczytałem. (ciagle nie mogę jeszcze wszystkich watków przerobić, dajcie trochę
                                                    czasu)

                                                    Autor: ira22
                                                    Data: 11.06.06, 09:05

                                                    -------------------------
                                                    Od Kamczatki aż po Mombasa
                                                    dziś wkur...ją się na Janasa.
                                                    A on biedaczek
                                                    (coś na wzór "tych" kaczek)
                                                    sam dla siebie jest extra klasa.
                                                  • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 11:16
                                                    sher.khan napisał:

                                                    > Poczytałem. (ciagle nie mogę jeszcze wszystkich watków przerobić, dajcie
                                                    trochę
                                                    >
                                                    > czasu)
                                                    >
                                                    > Autor: ira22
                                                    > Data: 11.06.06, 09:05
                                                    >
                                                    > -------------------------
                                                    > Od Kamczatki aż po Mombasa
                                                    > dziś wkur...ją się na Janasa.
                                                    > A on biedaczek
                                                    > (coś na wzór "tych" kaczek)
                                                    > sam dla siebie jest extra klasa.

                                                    Była kiedyś Ira dwa dwa
                                                    (każda Ira wszak klasę ma!).
                                                    Lecz niestety, Kaczorek
                                                    Ir otworzył był worek.
                                                    Wtedy Ziołem nazwałam się ja.
                                                  • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 11:27
                                                    Mówią chyba koło Wałbrzycha
                                                    że najlepsze ziółko to jest Marycha,
                                                    że podobno jest pycha,
                                                    gdy się ciagnie i wdycha
                                                    a poza tym niezła z niej szprycha.
                                                  • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 11:36
                                                    Mówią (chyba koło Pakości),
                                                    że ktoś chłopa Marysi zazdrości.
                                                    Bo ten chłop to jest tygrys,
                                                    całą pupę jej wygrryzł
                                                    i pozbawił (skutecznie) Ją złości.
                                                  • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 11:52
                                                    Zdarzyło się to w górach (Rysach)
                                                    Maryśka oswoiła tygrysa,
                                                    głaskać trza po jajkach
                                                    tak to stoi w bajkach
                                                    i w filmach, w końcowych napisach.
                                                  • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 11:59
                                                    Kiedyś w górach , co zwą się rysy
                                                    była nagonka na tygrysy.
                                                    Aż zjawiła się baba
                                                    na umyśle ciut słaba
                                                    i z tygrysów zrobiła irysy.

                                                    wiem że rym żałosny, ale obiad bulgocze na gazie...
                                                    Smacznego! :-)))
                                                  • Gość: kot_behemot Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.broker.com.pl 18.03.07, 11:59
                                                    Gdzieś w górach opodal Wsi Nowej
                                                    Biegał tygrys w konwencji baśniowej
                                                    I popalał był skręta
                                                    Oraz liczne dziewczęta
                                                    Nagabywał celem akcji łóżkowej
                                                  • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 12:11
                                                    W okolicy rejonu Kampinos
                                                    biegał sobie tygrys albinos
                                                    cały rozanielony
                                                    bo laski i lachony
                                                    siebie mu dawały na wynos.

                                                    Ej, Ziółko, to jednak rosół, co? :D
                                                    dobra, dobra, nie bij, ja tez idę, nara.
                                                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 13:36
                                                    Pewien macho, nad rzeką Elsterą
                                                    biwakował z własną żoną - megierą.
                                                    Gdy chciał by ciała dała,
                                                    ta na obiad wołała!
                                                    Jak tu zgrać się z taką durną cholerą?
                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 13:52
                      Pewien stary kleptoman z miasta Nysa
                      wczoraj ukradł w seks-shopie penisa.
                      Teraz kwili dyszkantem:
                      Co mam zrobić z tym fantem?
                      Bo sklerozą porażona głowa łysa.
                      • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 17.03.07, 14:15
                        Pewien stary kleptoman z wioski Bratnale
                        ukradł wczoraj w seks-shopie z gumy lalę.
                        Teraz kwili dyszkantem:
                        Co mam zrobić z tym fantem?
                        Po co baba chłopu? - nie pamięta wcale.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 13:28
      Pewien pan w dalekim Ontario
      się zaraził od żony malarią.
      Dziwne to bo w Kanadzie,
      wredne plemię owadzie,
      nie jest tego choróbska husarią.
      • 3bezatu Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 13:35
        Pewien pan w dalekim Ontario
        się zaraził od żony malarią.
        Bardzo się zdenerwował
        spokoju nie zachował,
        wrzeszcząc nazwał swa żonę kanalią.

        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 13:45
          Pewien pan w dalekim Ontario
          się zaraził od żony malarią.
          Poczym tak postanowił:
          Co się będę tu głowił,
          lekiem będzie seks z sąsiadką Marią.
          • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 15:57
            Pewien pan w dalekim Ontario
            się zaraził od żony malarią.
            Popadł zaraz w depresję
            kiedy szedł na procesją,
            która kończy się pod zwłok spalarnią.
            • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 16.03.07, 16:11
              Pewien pan spod stolicy Lechistanu
              nalezy zwyczajnie do chamow;
              nacje cale policzkuje,
              na swoj narod nalatuje,
              pewnie w seksie nie nalezy do ulanow.
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 16:22
                Patriota, epileptyk z Poznania
                by głosować na Giertycha nakłania.
                Prezydenta w nim widzi,
                który jak święty Idzi
                zabłąkanych do łona przygarnia.
            • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 19:45
              Pewien pan w dalekim Ontario
              się zaraził od żony malarią.
              W dreszczach, gorączki pąsach,
              ciągle żoną potrząsał,
              w akcie zemsty ze skóry zaś darł ją.
              • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 23:53
                Pewien pan w dalekim Ontario
                się zaraził od żony mlarią.
                Trząsł się niczym osika
                i bezwiednie też sikał
                kiedy z zemsty na oślep prał ją.
                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 17.03.07, 09:50
                  Pewien człowiek przemierzał Sudety
                  z dzikim wzrokiem, odzian jeno w skarpety.
                  Czemuż na to mu przyszło?
                  Czy mu w życiu nie wyszło?
                  To dziennikarz wyrzucony z gazety.
                  • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 17.03.07, 14:10
                    Pewien człowiek przemierzał Beskidy
                    w skóry odzian, do tego bez dzidy.
                    Czemuż na to mu przyszło?
                    Czy mu w życiu nie wyszło?
                    To dziennikarz o opinii gnidy.

                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 17.03.07, 23:09
                      Zagubiony na stepach Kirgizji
                      doprowadził chłop do kolizji.
                      Czemu aż tam wyjechał?
                      I dlaczego ma pecha?
                      To redaktor wylany z telewizji.
                      • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 00:11
                        Przez burzliwe nurty Pregoły
                        chce się przebić jegomość goły.
                        Cemuż tam wylądował?
                        Czym ten stan spowodował?
                        To dyrektor wylany ze szkoły.
                        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 14:46
                          Na wysokim minarecie meczetu
                          zrozpaczony stoi pan bez beretu.
                          Czemuż tam wylądował?
                          Czym ten stan spowodował?
                          To wylany rektor uniwersytetu.
                          • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 18.03.07, 14:58
                            Dziwny obraz widnieje nad Grzelą:
                            jakieś członki na ziemi się bielą.
                            Czyjeż, czyjeż to członki,
                            jakiś odpad, korzonki?
                            A to dziecko wylane z kąpielą.
                            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 18:28
                              Cień człowieka przez step szedł do Tuły
                              z dzikim wzrokiem, i wyglądem niezguły.
                              Czemuż na to mu przyszło?
                              Czy mu w życiu nie wyszło?
                              To infułat pozbawiony infuły.
                              • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 20:25
                                W Warszawie na osiedlu Czyste,
                                co podają księgi wieczyste
                                jak uporczywa mucha
                                szlaja się w postaci ducha
                                wylany na pysk minister.

                                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 23:42
                                  W Koninie za autostradą
                                  zamęcza ktoś tyradą.
                                  Ludzie są ciekawi,
                                  kto tak namiętnie prawi.
                                  A to wylany ambasador.
                                  • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 10:45
                                    W Warszawie z miną beksy
                                    tłumaczy się poseł Oleksy.
                                    Kwach mówi,że sypie
                                    Józek ledwie zipie
                                    a wtedy jest bardziej sexy.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 14:08
      Atrakcyjna brunetka w Tolkmicku
      ma tatuaż seksowny na cycku
      a jej chłopak Wincenty
      pieści go jak najęty,
      Ona jęczy: ach bierz mnie już Wicku!
      • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 16.03.07, 22:21
        Zaś pokraka Zofia z Tolkmicka
        jest naprawdę wskroś katolicka.
        Seks uprawia dla ciąży
        nawet wtedy nie zdąży
        mężusiowi pokazać choć cycka.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 17.03.07, 00:02
          Zaś pokraka Zofia z Tolkmicka
          jest naprawdę wskroś katolicka.
          a gdy idzie o szmal
          czas wyrazić tu żal
          bo w tej kwestii jest wręcz jezuicka.
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 17.03.07, 00:16
            Krysia, śliczna blondi z Tolkmicka
            jest w swym biuście naprawdę gotycka.
            A jej chłopak, konował
            klatę swą porysował,
            na jej ostrych jak żyletki cyckach.
            • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 17.03.07, 15:17
              Pewna pani, mieszkanka Tolkmicka
              piruety kręci na cyckach.
              Na występy tej pani
              ludzie walą oknami.
              Choćby wczoraj - cała Sucha Beskidzka.


              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 17.03.07, 20:04
                Pewien Duńczyk pracownik Tivoli
                twardo twierdził, że ojcem jest Trolli.
                Gdy zwiedziała się żona,
                była wręcz oburzona
                i stwierdziła, że mu przyp...li.
                • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 10:48
                  Nad urwistym brzegiem Skagerraku
                  mieszka Duńczyk o podwójnym ptaku.
                  Ten natury dar
                  wzmaga jego czar
                  budząc zazdrość w niejednym Polaku.
                  • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 10:59
                    Nad urwistym brzegiem Prypeci
                    siedzi Ktoś i limeryki kleci.
                    Może dostałby order
                    od moherów (o, w mordę!)
                    gdyby w takim tempie klecił dzieci?

                    ;-)
                    • ashton Na czasie ;-) 23.03.07, 11:08
                      Pewien Adam, co lata jak orzeł
                      Na Puchar Świata ma chęć, o Boże!
                      I tatusiowie, i mamy
                      Wszyscy kciuki trzymamy
                      Niech mu doping kibiców pomoże!
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 17.03.07, 00:00
      Pewien notabl w dalekim Luxorze
      do Leppera rzekł - profesorze.
      Potem upadł zemdlony
      i przez smród ocucony
      stwierdził, że się obudził w oborze.
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 17.03.07, 00:23
        Biskup Paetz, kapłan i dziecko boże
        chce zaciągnąć Wierzejskiego w swe łoże
        Wojtek lekko się boi
        bo gdy Paetz już go złoi
        wie, że ciąży usunąć nie może.
        • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 17.03.07, 08:21
          Pewien kleryk z parafii Niechorze
          nago zwykł jeździć na motorze.
          Parafianki go cenią
          na innego nie zmienią
          bo subtelnie wykonuje dzieło boże.
          • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 17.03.07, 22:53
            Wikary z parafii Węgrowiec
            to jest urodzony pechowiec
            gdy przemawiał w niedzielę z ambony
            wrzasło ze sto bab zaciążonych:
            żeś tatusiem jest tego sie dowiedz!
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 17.03.07, 23:14
              Jurny kleryk z okolic Miedoni
              miewał wzwód, jaki widać u koni.
              Nie starczała sutanna,
              by przypadłość naganna
              dała się skutecznie zasłonić.
            • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 17.03.07, 23:19
              Pecha także ma mnich z Tyńca,
              bo gdy z mniszka kręcił młyńca
              i pod zwojami habitu
              zaciesniał moc uchwytu
              się natknął na ciało odyńca.
              • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 17.03.07, 23:27
                Pewna zakonnica w Osieku
                kąpała się w oslim mleku
                efekty kuracji
                badał po kolacji
                proboszcz w dość młodym wieku.
                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 17.03.07, 23:52
                  Misjonarza Stefana w Mali
                  Pigmeje wyruchali.
                  Chciał dać im koraliki
                  a oni o wyniki
                  giełdy w Londynie zapytali.
                  • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 00:02
                    Pewien pop z cerkwii Wozniesieńskiej
                    zwolennikiem jest miłości przedmałżeńskiej.
                    Mówi pannom: "Bez próby
                    doprowadzisz do zguby,
                    swe marzenia z alkowy panieńskiej."
                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 00:43
                      Pewien Imam gdzieś z Karabachu
                      chował prącie w wzwodzie do piachu.
                      Musiał dbać o PR
                      i roztaczać wkrąg czar,
                      nade wszystko zaś unikać obciachu.
                      • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 09:46
                        Pewien rabin, odwiedzając Ibizę
                        zabrał z sobą napletków walizę.
                        Poszedł do kaletnika
                        - ze zlecenia wynika,
                        że ma zrobić z nich na rurociąg kryzę.
                        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 17:52
                          Młody kleryk, nowoczesny po wuju
                          zawsze nosił koloratkę na ...
                          Sztuczka to wyszukana
                          - baby pcha na kolana,
                          które krzyczą w ekstazie: Ty zbóju!
                          • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 18.03.07, 19:31
                            W Suchej mlody kleryk dluga ma brode
                            w okolicy kosci lonowej.
                            Ta broda zwisa nieublagalnie
                            ponizej sutanny
                            i to jest powodem westchnien kowalowej
                            • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 19:48
                              Pewien xiądz wikary w Warszawie
                              co spowiada w bocznej nawie
                              każe w ramach pokuty
                              ciągnąć święcone druty,
                              daje odpust zupełny, no prawie.
                              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 21:36
                                Pewien ksiądz dobrodziej w Spalonej
                                dostał w pysk od dewotki szalonej.
                                To za pulchną kucharkę
                                oraz, że to jej szparkę
                                proboszczunio kąpie w wodzie święconej.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 07:46
      Pewien menel, gdzieś pod Opolem
      rankiem stwierdził: Jestem Aniołem!
      Nic dobrego nie wróżę
      chłopu, który jest stróżem
      a do tego przesadza z jabolem.
      • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 10:16
        Pewien menel, gdzieś pod Opolem
        rankiem stwierdził: żem chyba jest krolem!
        we śnie jak Adam skacze
        zamroczony whiskaczem
        a na jawie spożywa jabole.
        • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 10:24
          Był poeta zanany pod Opolem,
          co codziennie spożywał jabole.
          Pił je z księżmi, z dziwkami
          i sam siebie wciąż mamił,
          że to są poetyckie symbole.

          Wiem, wiem...
          Coś podobnego napisała kiedyś ira22, ale nie pamiętam dokładnie i ani mi się
          śni szukać ;-))
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. Dobry zwyczaj.... 18.03.07, 10:52
            :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

            Buziaki marudo.
            • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. Dobry zwyczaj.... 18.03.07, 11:02
              palnick napisał:

              > :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              >
              > Buziaki marudo.
              >

              W pewnym mieście, co zwie się Papryka
              wziął był Ktoś i pouczył Palnicka.
              I co z tego, że
              On nie boi się?
              I tak w nos On dostał pstryka.
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. Dobry zwyczaj.... 18.03.07, 23:50
                W przydomowym ogródku nad Sołą
                pieścił rolnik zielone zioło.
                Podlewał, nawoził,
                rozsadzał i kosił
                A zioło? Ono rosło wesoło.
                • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. Dobry zwyczaj.... 19.03.07, 08:01
                  W przydomowym ogródku nad Sołą
                  pieścił rolnik zielone zioło.
                  a ponieważ czepiaste
                  było ciut i kolczaste
                  ani spojrzał jak ostał się goło.;)
                  • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. Dobry zwyczaj.... 19.03.07, 08:08
                    W przydomowym ogródku nad Sołą
                    pieścił rolnik zielone zioło.
                    choć je pieścił dzień cały
                    trochę miał sine gały
                    bo się kiedyś obejrzał za pszczołą.
                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 19.03.07, 09:07
                      W przydomowym ogródku nad Sołą
                      pieścił rolnik zielone zioło.
                      Taki był tym zmęczony,
                      że padł kiedyś zemdlony
                      i boleśnie uderzył się w czoło.
                      • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 19.03.07, 09:22
                        Pewien gość w knajpie "Pod Skurczybykiem"
                        zasłabł i zaległ pod stolikiem.
                        Wcale nie pił zbyt wiele.
                        Gość miał ślady na ciele
                        po zbyt bliskim spotkaniu z palnikiem.
                      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 19.03.07, 11:09
                        W przydomowym ogródku nad Sołą
                        pieścił rolnik zielone zioło.
                        Gdy już było gotowe,
                        dupa chłop stracił głowę
                        i okazał się zwykłą pierdołą.
                        • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 19.03.07, 11:20
                          Chłop z palni(c)kiem w ogródku nad Sołą
                          chciał wypalić zioła wokoło.
                          A że płomień był słaby,
                          śmiały się z niego baby.
                          Chociaż nie był on takim pierdołą.
            • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. Dobry zwyczaj.... 18.03.07, 11:07
              palnick napisał:

              > :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              >
              > Buziaki marudo.
              >
              Raz w dolinie co zwie się Rospuda
              żyła sobie niejaka Maruda.
              I Przyrodę do łona (?)
              wciąż tuliła Ona.
              Lecz niestety, to Jej się nie uda.
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 13:39
                Na polanie pod Końską Wólką
                nago biega kobieta w kółko.
                Łono swe obiecała,
                na Palnicka czekała.
                Między nami; to niezłe ziółko.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 10:58
          Mężny Klemens, aż spod Włodzimierza,
          jest burmistrzem, choć ma coś z rycerza.
          Łeb w żelazo zakuty
          no i hiszpańskie buty,
          rada miasta do kowala z nim zmierza.
          • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 11:15
            Mężny Klemens, aż spod Włodzimierza,
            jest burmistrzem, choć ma coś z rycerza.
            ledwie wdział nowe szatki
            juz nałożył podatki
            w mieście lochy muszą byc no i wieża.
            • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 11:22
              Mężny Klemens, aż spod Włodzimierza
              jest burmistrzem, choć ma coś z rycerza.
              Mianowicie: łeb zakuty
              i niewyczyszczone buty.
              Nawet żona Mu nie dowierza.
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 18.03.07, 13:29
                Mężny Klemens, aż spod Włodzimierza
                jest burmistrzem, choć ma coś z rycerza.
                Damą swą cudownie zachwycony,
                paltonicznie jest odurzony,
                a na boku bzyka czasem jeżozwierza.
                • Gość: mariah Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 13:10
                  Mężny Klemens, aż spod Włodzimierza
                  jest burmistrzem, choć ma coś z rycerza.
                  ma na ścianie w swoim gabinecie
                  kolekcję wianków przecież
                  i następną damę uwieść zamierza.
                  • irsila Re: Limeryki - resuscytacja. 19.03.07, 14:30
                    W przydomowym ogródku nad Sołą
                    pieścił rolnik zielone zioło.
                    Za te zwykłe konopie,
                    on się w celi kopie.
                    Za to samotna żoneczka ma wesoło.
                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 19.03.07, 14:44
                      W przydomowym ogródku nad Sołą
                      pieścił rolnik zielone zioło.
                      A efektem zabiegów
                      jest dziś zazdrość kolegów,
                      którzy piją piwo za szkołą.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 19.03.07, 14:36
      Pewien leśnik w depresji z Klarysewa
      chodził z piłą po lesie i wycinał drzewa.
      Dumał zajadle przy tem
      nad ulotnym ich bytem
      oraz o tym czemuż to ogórek nie śpiewa.
      • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 19.03.07, 16:17
        Pewien lesnik w depresji z Klarysewa
        chodzi z pila po lesie i wycinal drzewa.
        Depresja mu sie nasilila,
        las zniknal, zostala tylko pila-
        teraz lesnik w Rybniku odpoczywa.
        • irsila Re: Limeryki - resuscytacja. 19.03.07, 17:28
          sher.khan napisał:

          > Z Psiej Wólki prowokatorka
          > sie boi meskiego rozporka
          > w ogóle kwestia penisa
          > do cna mózg jej wysysa
          > dzis przyszła jako mentorka.
          ___________________________
          Pan uważający się Godzillą,
          musiał zmierzyć się z irsilą.
          Za bujanie na fiucie,
          i setki takich uciech.
          Ona czasem bawi sie szpillą.;-)
          • irsila Re: Limeryki - resuscytacja. 19.03.07, 17:43

            kafar.pl napisała:

            > Pewien rabin, odwiedzając Ibizę
            > zabrał z sobą napletków walizę.
            > Poszedł do kaletnika
            > - ze zlecenia wynika,
            > że ma zrobić z nich na rurociąg kryzę.
            ________________________________
            Przyszedł pegaz z Wenery,
            i pokazał swoje maniery.
            Zbiera zewsząd napletki,
            szydełkuje z nich serwetki.
            Tu tylko w grę wchodzą mohery!
            • amifrida Re: Limeryki - resuscytacja. 19.03.07, 17:49
              Czy tutaj czy gdzieś w Ohajo,
              faceci jedno w głowie mają.
              A limeryk weneryczny,
              i zabieg ginekologiczny,
              tak samo na mnie działają.
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 19.03.07, 18:29
                Pewien macho, pod Kolbuszową
                biwakował ze swą własną teściową...
                • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 19.03.07, 18:39
                  Pewien macho, pod Kolbuszową
                  biwakował ze swą własną teściową...
                  bo to była taktyka:
                  gdy się skończy paprykarz
                  to przekąskę ma już gotową.
                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 19.03.07, 19:16
                    Pewien macho, pod Kolbuszową
                    biwakował ze swą własną teściową.
                    Miast ognisko zapalić
                    dał jej trochę popalić.
                    Po haszyszu stała się odlotową.
                    • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 19.03.07, 19:29
                      Pewien macho, pod Kolbuszową
                      biwakował ze swą własną teściową.
                      Kazał jej rozstawić namiocik,
                      na ognisku upichcić kompocik;
                      dostał za to dzidą bojową.
                      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 19.03.07, 20:48
                        Pewien macho, pod Kolbuszową
                        biwakował ze swą własną teściową.
                        Wysłał małpę po drewno
                        - to pamieta napewno,
                        potem zbudził się z rozbitą głową.
                        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 19.03.07, 21:04
                          Pewien macho, pod Kolbuszową
                          biwakował ze swą własną teściową.
                          Ona słucha radia z ryjem
                          macho - zaraz ją zabiję,
                          i dobiera ciężką pałkę bajzbolową.
                          • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 19.03.07, 21:15
                            Pewien macho, pod Kolbuszową
                            biwakował ze swą własną teściową.
                            Ona nim musztrowała,
                            a w dodatku kazała
                            zrobić z gwoździa zupę grzybową.
                            • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 19.03.07, 21:24
                              Pewien macho, pod Kolbuszową
                              biwakował ze swą własną teściową.
                              Wskutek tego biwaku
                              i teściowej ataku
                              macho zapadł na rwę kulszową.
                              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 08:19
                                Pewien macho, pod Kolbuszową
                                biwakował ze swą własną teściową.
                                Sprząta biedak, gotuje
                                ogniem się opiekuje.
                                Burczy: "Chyba nie wytrzymam z tą krową"
                                • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 13:48
                                  Pewien macho, pod Kolbuszową
                                  biwakował ze swą własną teściową.
                                  Macho długo nie pożył,
                                  bo do ognia dołożył
                                  jej czapeczkę moherową.
                                  • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 17:48
                                    Pewien macho, pod Kolbuszową
                                    biwakował ze swą własną teściową.
                                    Zaś na tym biwaku
                                    gdzieś z dala od szlaku
                                    teściowa została zakąską misiową.
                                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 18:13
                                      Pewien macho, pod Kolbuszową
                                      biwakował ze swą własną teściową.
                                      Gotowała mu obiady
                                      aż macho padł blady,
                                      nadwyrężył też kiszkę stolcową.
                                      • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 20:26
                                        Pewien macho, pod Kolbuszową
                                        biwakował ze swą własną teściową.
                                        Macho miał taki kłopocik
                                        jak tu wcisnąć w namiocik
                                        trzydrzwiową szafę ubraniową.


                                        Pewien macho, pod Kolbuszową
                                        biwakował ze swą własną teściową.
                                        Męczył się w pojedynkę
                                        aby wpasować w "chinkę"
                                        trzydrzwiową szafę ubraniową.

                                        "chinka" była namiotem 2-osobowym (teoretycznie).
                                        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 21:28
                                          Pewien macho, pod Kolbuszową
                                          biwakował ze swą własną teściową.
                                          Musiał spać przed namiotem
                                          razem z teściowej kotem.
                                          Mama żony jest ogromną osobą.
                                          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 21:45
                                            Pewien macho, pod Kolbuszową
                                            biwakował ze swą własną teściową.
                                            Trafił tam na wyzwanie,
                                            którym w namiocie spanie,
                                            było z wielką szafą trzydrzwiową.
                                          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 21:47
                                            Pewien macho, nad rzeką Elsterą
                                            biwakował z własną żoną - megierą.
                                            Gdy chciał by ciała dała,
                                            ta na obiad wołała!
                                            Jak tu zgrać się z taką durną cholerą?
                                            • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 01:16
                                              Pewien macho, nad rzeką Elsterą
                                              biwakował z własną żoną - megierą.
                                              Chodził jak nakręcony,
                                              by nie niepokojony,
                                              zabić babę tępą siekierą.

                                              • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 06:21
                                                Pewien macho, nad rzeką Elsterą
                                                biwakował z własną żoną - megierą.
                                                W końcu goły i bosy
                                                poszedł po "papierosy"
                                                a z radosci se gwizdał bolero.
                                                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 08:19
                                                  Pewien macho, nad rzeką Elsterą
                                                  biwakował z własną żoną - megierą.
                                                  To pokuta okrutna
                                                  i głupota wierutna,
                                                  musi też okazywać radość nieszczerą.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 10:12
      Nad dachami dziś, w Skierniewicach,
      mknie na miotle cud czarownica...
      • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 10:17
        Nad dachami dziś, w Skierniewicach
        mknie na miotle cud czarownica.
        Leci szybko, ochoczo,
        aż jej ... uszy (?) furgoczą.
        Tp latanie ją tak podni(e)ca.

        ;-)
        • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 10:23
          Gdzieś na samym szczycie Łysej Góry
          ma kryjówkę wiedźmin ponury.
          Dzień przesypia, nocą chleje.
          Gdy na nogach się chwieje
          to do wiedźmy uderza w konkury.
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 11:19
            Gdzieś na samym szczycie Łysej Góry
            ma kryjówkę wiedźmin ponury.
            Morda jego nieświeża
            a do wiedźmy uderza!
            Te wiedźminy to obleśne knury :-)
            • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 11:30
              Wiedźmin wstrętny dziś na Łysej Górze
              coś nierówno sikał po murze.
              Przedawkował był piwko
              i ze starą spał dziwką.
              I ma wstrętną wysypkę na skórze ;-)
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 12:01
                Lądująca wiedźma na Łysej Górze
                chciała płacić wiedźminowi w naturze.
                A, że brzydka jak kupa
                albo z kupy tej zupa,
                wiedźmin poszedł, by zatańczyć na rurze.
                • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 12:07
                  Tańczył sobie ten wiedźmin na rurze
                  kiedy okrzyk usłyszał: Ty knurze!
                  Bierz się już za robotę,
                  bo mam wielką ochotę.
                  A pamiętaj o mojej rupturze!
                  • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 12:13
                    Wiedźmin z Palnickiem na łysej Górze
                    chcieli czynić wiedźmom znaki na skórze.
                    Nie udało się dzieło,
                    bo ich całkiem pogięło.
                    To od tańca na starej rurze ;-)
                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 13:26
                      Chutliwa wiedźma na Łysej Górze
                      chciał podglądać wiedźmina na rurze.
                      Dość ją zdziwiło,
                      że rury nie było.
                      Wiedźmin wirował na własnym kosturze.
          • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 11:25
            Wpadł w trans chłop, który mieszkał we Wschowej.
            Po wipiciu nalewki ziołowej
            miał on biedny omamy
            i zaczepiać chciał damy.
            Damy na to: Chłopie, weź to schowej.
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 13:51
              Wpadł w trans chłop, ze Wschowej.
              Po wipiciu nalewki ziołowej.
              Zioła go nakręciły
              więc pojechał do Piły
              po drodze do Waltz, bufetowej.
              • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 14:05
                Ów chłopina co mieszka we Wschowej,
                tak powiada do bufetowej:
                Ty masz bufet, ja rurę.
                Chodź, krzewimy kulturę
                albo chociaż moralną odnowę.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 11:14
          Nad dachami dziś, w Skierniewicach
          mknie na miotle cud czarownica.
          Do Wiedźmina podąża
          by wyjaśnić czy ciąża,
          powoduje, że blade ma lica.
          • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 15:28
            Nad dachami dziś, w Skierniewicach
            mknie na miotle cud czarownica.
            miotłe ściska nogami
            pruje niczym dynamit
            albo Magellana Mgławica.
            • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 15:35
              Ów chłopina co mieszka we Wschowej,
              bardzo chwali moc nalewki bimbrowej
              bowiem po jej wypiciu
              mówi do żony : kiciu
              tak unika on wojny domowej.
              • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 15:53
                Ów chłopina co mieszka we Wschowej,
                po wypiciu nalewki bimbrowej
                stracił całą potencję.
                A że popadł w demencję -
                intensywnie szuka żony nowej.
                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 18:16
                  Ów chłopina co mieszka we Wschowej,
                  po wypiciu nalewki bimbrowej
                  stracił był orientację,
                  i gdy pożarł kolację,
                  jął dobierać się do własnej teściowej
                  • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 22.03.07, 23:53
                    Ów chłopina co mieszka we Wschowej,
                    po wypiciu nalewki bimbrowej
                    Doznał nagle olśnienia,
                    ruszył był do Lichenia,
                    złożyć pokłon matce boskiej trunkowej.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 20.03.07, 21:53
      Roman Giertych, przebywając w Galicji
      poczuł powiew nadchodzącej inkwizycji...
      • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 01:14
        Roman Giertych, przebywając w Galicji
        poczuł powiew nadchodzącej inkwizycji.
        Poczuł krwi zapach słodki
        widzi też jakie środki,
        będzie miał w ramach sodalicji.

        • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 06:33
          Co tu zrobić? Pan Bóg sobie wzdychał
          by powstała rzadowa szycha,
          trzeba by spalic mosty
          wziął wiec drut, długi i prosty
          takie były początki Giertycha.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 08:29
      Smętny Zenon z Zielonej Góry
      zwykł mordować bezdome kocury.
      Robi to beznamiętnie,
      choć przyznaję dość chętnie,
      bo szykuje futro dla córy.
      • irsila Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 10:56
        sher.khan napisał:

        > Z Psiej Wólki psisarka Irsila
        > kolejnym się nickiem zasila
        > zamiast gotowac rosół
        > lub wgłąb leciec kosmosu
        > znów pisze wrednego paszkwila.
        >_______________________________
        Palnick, sher.khan, kafar z Angory,
        za jedno słówko do sporu skory.
        Podziwiam za całokształt cenny,
        no i dzień dziś taki wiosenny.
        Niech odpłyną z zimą lodowe humory. ;-)
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 11:27
          irsila napisała:

          > Palnick, sher.khan, kafar z Angory,
          > za jedno słówko do sporu skory.
          > Podziwiam za całokształt cenny,
          > no i dzień dziś taki wiosenny.
          > Niech odpłyną z zimą lodowe humory. ;-)
          >
          -------
          W kwestii formalnej. Nie uzywam nicka sher.khan.

          Idzie z wiosną wiekopomna chwila
          super-babką jawi się Irsila.
          Odpędzamy dziś chmury
          oraz smrodek ponury,
          niech nas słońce radością zasila.
          • irsila Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 12:19
            W szaro buro ponury dzień wiosny,
            przebłysk się pojawił radosny.
            Wreszcie mnie oświeciło,
            zrobiło się bardzo miło.
            Niechaj wspaniałe wszystkim będą sny.
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 13:51
        Smętny Zenon z Zielonej Góry
        zwykł mordować bezdome kocury.
        Nie ma dla nich litości,
        brak mu też wrażliwości.
        Czy dlatego, że nie ma matury?
        • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 14:07
          No a z wiosną jak mówią górole
          pojawiają gdzieniegdzie się trole
          zaś najlepszy jest sposób
          wysłać je w głąb kosmosu
          i nalepic ku przestrodze banderolę.
          • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 14:18
            Tam gdzie jest Białowieska Puszcza
            z wiosną nawet lód odpuszcza
            w życiu zaś ani ani, gdy
            baba nie odpuści nigdy
            i swoje trzy zdania wyłuszcza.

            nie będe sie tysiąc razy tłumaczył kim jestem ;/
          • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 14:53
            Dziatwa szkolna z Marzanną na przystań
            szła, by niosła ją hen, rzeka bystra.
            kukła z gałganków cała
            jednak charyzmę miała
            no i profil jednego ministra.
            • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 15:09
              W dzień wiosenny niedaleko Pszczyny
              babcia jęła wietrzyć koce, pierzyny
              dziadek mówił: nie trzeba
              no i snieg sypnął z nieba
              bowiem nic nie dzieje się bez przyczyny.
              • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 15:25
                Z wiosną się obudził rycerz w Giewoncie
                chętnie lasek by zaliczył pare na koncie
                czacha dymi, wkurzony
                bowiem jest napalony
                a tu jeszcze nie zbudziło sie prącie.
                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 16:03
                  W głębi Polski, aż w Babimoście
                  stoją dzieci z Marzanną na moście.
                  Zimę chcą dziś utopić
                  ślady wiosny wytropić,
                  z dziećmi stoją w sutannach goście.
                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 16:09
                    Smętny Zenon z Zielonej Góry
                    zwykł mordować marcujące kocury.
                    Nie ma dla nich litości,
                    brak mu też wrażliwości.
                    Czy dlatego, że jęczą bez partytury?
                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 16:28
                      Smętny Zenon z Zielonej Góry
                      zwykł mordować marcujące kocury.
                      Nie ma dla nich litości,
                      brak mu też wrażliwości.
                      Czy dlatego, że jest z prokuratury?
                      • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 16:45
                        Nad Bugiem we Włodawie
                        Marzannę ciągną po trawie,
                        by ją skutecznie utopić,
                        przybycie wiosny opić,
                        przywitać powracające żurawie.
                        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 22:40
                          Nad rzeką koło Wałbrzycha
                          Marzannę z gębą Giertycha
                          dzieci pragną utopić,
                          i oranżadą popić,
                          patrząc jak maszkara zdycha.
                          • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 22.03.07, 23:42
                            Do przysiółka opodal Krosna
                            wcale nie przyszła wiosna.
                            Bo grzeszna to gmina
                            moralna wręcz mina,
                            choć dlatego właśnie radosna.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 22.03.07, 23:23
          Jurny Zygmunt z powiatu Ustrzyki
          gdy się napił, to gwałcił indyki.
          Obrósł szybko dość w pióra
          a gdy chodził po górach
          nagabywał pasące się tryki.
          • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 22.03.07, 23:30
            Durny Zygmunt z powiatu Ustrzyki
            gdy się napił, kradł po wsi nocniki.
            Po co on je gromadzi?
            Pyta wuj panny Madzi,
            a on robić chce z nich na lisy wnyki.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 16:32
      Pewien macho w mieście Gliwice
      gwałcił podle ładne dziewice...
      • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 16:54
        Pewien macho w mieście Gliwice
        gwałcił podle ładne dziewice
        i tym bardzo się puszył
        że je gwałcił przez uszy
        gdyż im sprośne serwował wice.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 19:52
          Pewien macho w mieście Gliwice
          gwałcił podle ładne dziewice.
          Jako antyklerykał
          brzydkich wcale nie tykał,
          takich zresztą są pełne ulice.
          • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 21.03.07, 20:51
            Pewien macho w mieście Gliwice
            gwałcił męskie i ładne dziewice.
            Tylko ładne i świeże,
            bowiem te, mówiąc szczerze,
            nigdy nie dzwonili na POLICE.


            • Gość: K Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 21.03.07, 20:57
              Pewien macho w mieście Gliwice
              gwałcił męskie i ładne dziewice.
              Tylko ładne i świeże,
              bowiem te, mówiąc szczerze,
              nigdy nie dzwoniły na POLICE.

              O, tak poprawniej:-)
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 21:39
                Pewien macho w mieście Gliwice
                gwałcił podle młode dziewice.
                Kiedy trafiał na stare
                to im dawał kurrarę,
                by skutecznie uśmierzyć ich chcicę.
                • Gość: mz Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 21:52
                  Pewien macho zwiedzając Alzację
                  raz Kurrarę wziął na kolację
                  gdy ta wpadła mu w oko
                  to utknęła głęboko
                  -potem musiał mieć trepanację. ;-)

                  pozdrawiam matylda.z.
                  • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 21.03.07, 22:05
                    Pewien macho, co zwiedzał Alzację
                    twierdził, że zawsze tylko ma rację.
                    W czasie zaś trepanacji
                    moc odkryto dewiacji
                    oraz pomysł na w Włoszczowej stację.

                    Jakaś nowa Matylda, Niezalogowana??
                    Pozdrawiam. K
                    • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 22:42
                      ale mnie zmusiłaś, gdybyś miała login z 17 znaków też byś sobie czasem
                      odpuściła. ; )
                      • Gość: K Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 21.03.07, 22:46
                        hehe
                        buziaki, Matyldo;-)
                        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 22.03.07, 14:10
                          Pewien macho, co zwiedzał Alzację
                          przykazania łamał co dzień na kolcję.
                          Kiedy gwałtownie grzeszył,
                          w płucach ból był go przeszył.
                          Musiał biedak zaliczyć resuscytację.
                          • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 22.03.07, 23:44
                            Pewien macho, co zwiedzał Alzację
                            karygodnie zaniedbał prokreację.
                            Wpadł w złe otoczenie,
                            utracił sumienie
                            i chadzał z libacji na libację.
                            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 00:34
                              Pewien macho, co zwiedzał Alzację
                              stracił w zyciu swym orientację.
                              Wpadł w złe otoczenie,
                              i utracił sumienie
                              zapraszając Oleksego na kolację.
                • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 21.03.07, 21:53
                  Pewien macho w mieście Gliwice
                  na gwałcenie okropną miał chcicę.
                  Gwałcił więc stare trupy,
                  czasem też kozie dupy,
                  chociaż stale problem miał z wyce-
                  (lowaniem)
                  :-)
                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 22:37
                    Pewien macho w mieście Gliwice
                    na gwałcenie okropną miał chcicę.
                    Gwałcił bez sentymentów,
                    wszystkich miast prezydentów,
                    a problemy miał jedynie z vice.
                    • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 21.03.07, 22:52
                      Pewien macho w mieście Gliwice
                      na gwałcenie okropną miał chcicę.
                      Gwałtem brał więc ogórki
                      i banany bez skórki,
                      kończył zaś na czerwonej papryce.


                      • amatorka_wisni Re: Limeryki - resuscytacja. 21.03.07, 23:18
                        Ludziska, pięknie rymujecie
                        ale czy wiecie,
                        że jest konkurs na limeryk o Krakowie?
                        do 25 marca!
                        www.aktivist.pl/tekst/tId,122,tekst.html
                        • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 22.03.07, 18:45
                          Do krakowskiej Smoczej Jamy
                          wtargnal szewczyk okropnie pijany;
                          zamiast zabic smoka
                          onego w czolko cmokal
                          i legendy moral zostal po*ebany.
                          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 22.03.07, 19:57
                            Leszek Mazan, z Krakusa Krakus,
                            w zeszłą środę się wdrapał na ratusz.
                            Ogłosił deklarację,
                            że cznia demokrację
                            i zapewnił, że nie był to lapsus.
                            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 22.03.07, 20:17
                              Ksiądz infułat na Wzgórzu Wawelskim
                              swą erekcję wiąże z wpływem diabelskim.
                              I na miejsce to czułe
                              wkłada drugą infułę,
                              wzrokiem wiernych omiatając anielskim.
                              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 22.03.07, 20:28
                                Słabujący przewielebny z Krakowa,
                                wdzięki kobiet by wciąż konsumował.
                                Każdy biuścik czy nóżka
                                podrywają go z łóżka
                                Od tych chuci wciąż boli go głowa.
                                • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 22.03.07, 23:30
                                  Gaudeamus igitur spiewano w Alma Mater
                                  tak glosno , ze az zawalil sie sufit-
                                  imc rektora w leb walnela cegla,
                                  a dziekan dostal kloda miedzy zebra,
                                  studenci zas krzykneli "naser mater".
                                  • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 22.03.07, 23:48
                                    > Gaudeamus igitur spiewano w Alma Mater
                                    > tak glosno , ze az zawalil sie sufit-
                                    > imc rektora w leb walnela cegla,
                                    > a dziekan dostal kloda miedzy zebra,
                                    > studenci zas krzykneli "naser mater".

                                    "Gaudeamus" brzmi pieśń w Alma Mater,
                                    gdy wtem sufit zwalił halny wiater.
                                    Rektor dostał w łeb cegłą,
                                    dziekan kłodą pod żebro,
                                    a studenci krzyczą: "Naser mater!"

                                    Bardzo mi się spodobał pomysł i nie wytrzymałam (mam nadzieję, że sie nie
                                    obrazisz) ;-)
                                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 00:09
                                      Pewien rabin na Kazimierzu
                                      tarł napletki w żony moździerzu.
                                      Robił z tego lekarstwo
                                      hamujące obżarstwo,
                                      które potem sprzedawał w Nieświerzu.
                                    • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 23.03.07, 08:50
                                      z calym szacunkiem;-))))
                                      pzdr
                                      ewa
                                • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 22.03.07, 23:32
                                  Słabujący przewielebny z Krakowa
                                  przed lustracją usilnie się chowa.
                                  Mówi, że nie dotyczy
                                  go ten wątek prawniczy
                                  bo szwankuje mu z pamięcią głowa.
                                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 13:08
                                    Dziś w krakowskich Sukiennicach
                                    konwent skrajna ma prawica.
                                    Koniec bzykania,
                                    cycków oglądania,
                                    patronuje im zawsze dziewica.
                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 22.03.07, 11:40
                      Pewien macho w mieście Gliwice
                      na gwałcenie okropną miał chcicę.
                      Krążył więc po ulicach
                      z rumieńcami na licach,
                      parol zagiął dziś na zakonnice.
                      • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 22.03.07, 23:46
                        Pewien macho w mieście Gliwice
                        stracił chęć by gwałcić dziewice.
                        No bo towar to rzadki
                        poszedł więc do sąsiadki,
                        by sąsiada uścisnąć prawicę.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 22.03.07, 23:24
      Mały Kazio z brzeskiego powiatu
      po kieszeniach zwykł grzebać bratu...
      • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 22.03.07, 23:39
        Mały Kazio z brzeskiego powiatu
        po kieszeniach zwykł grzebać bratu.
        Wczoraj rano natrafił
        na wzwanie z parafii,
        ostrą kosę i ćwiarteczkę denaturatu.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 00:13
          Mały Kazio z brzeskiego powiatu
          po kieszeniach zwykł grzebać bratu.
          Znalazł kiedyś dolara
          no i ukradł go zaraz
          aby wesprzeć swoich kamratów.
        • jonnas Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 00:37
          Mały Kazio z brzeskiego powiatu
          po kieszeniach zwykł grzebać bratu
          brat nie lubił grzebania
          więc za uszy wziął drania
          i nieźle mu dał do wiwatu!
          • jonnas Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 00:40
            Mały Kazio z brzeskiego powiatu
            po kieszeniach zwykł grzebać bratu
            brat poskarżył się tatu
            tato Kazia dał katu
            i tak skończył się Kazio dla światu!
            • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 10:29
              Mały Kazio z brzeskiego powiatu
              po kieszeniach zwykł grzebać bratu.
              Brat Kazia lał za to
              po dupsku łopatą.
              Kazio został posłem dużego formatu.
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 12:04
                Mały Kazio z brzeskiego powiatu
                po kieszeniach zwykł grzebać bratu.
                Brat w zdziwieniu zastygał
                jak minister Fotyga.
                Często dawał w dupę psubratu.
          • jonnas Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 00:45
            Mały Kazio z brzeskiego powiatu
            po kieszeniach zwykł grzebać bratu
            raz wygrzebał poczwarę
            co łakoma nad miarę
            dziurę w Kaziu wyjadła jak stąd do Zawratu!
            • jonnas Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 00:54
              Mały Kazio z brzeskiego powiatu
              po kieszeniach zwykł grzebać bratu
              znalazł talię podwójną
              więc na brydża się bujnął
              i jak raz zrobił szlema w bez atu!
              • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 10:32
                Mały Kazio z brzeskiego powiatu
                po kieszeniach zwykł grzebać bratu.
                Znalazł trochę marychy
                więc ją zjarał u Krychy.
                Po czym wrócił do szkolnego kieratu.

                • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 12:24
                  Mały Kazio z brzeskiego powiatu
                  po kieszeniach zwykł grzebać bratu.
                  Zabrał stamtąd balony
                  czym ów brat był wku.wiony,
                  bo mu Zocha dała do wiwatu.
                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 13:15
                    Mały Kazio z brzeskiego powiatu
                    po kieszeniach zwykł grzebać bratu.
                    Kazio chce być klerykiem
                    i chce żyć z tym nawykiem,
                    bo jest zgodny z literą konkordatu.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 13:56
      Pewien farmer w Nowym Meksyku
      widział stado latających nocników...
      • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 14:02
        Pewien farmer w Nowym Meksyku
        widział stado latających nocników.
        Miał chłop uraz z dzieciństwa:
        zarzucano mu świństwa,
        kiedy tylko chciał zrobić siku.
        • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 14:12
          Pewien farmer w Nowym Meksyku
          widział stado latających nocników.
          Potem znów (nie do wiary!)
          widział on pisuary
          oraz kabiny pełne kleryków.
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 16:21
            Pewien farmer w Nowym Meksyku
            widział stado latających nocników.
            Bo tam ciągle coś lata,
            a w pięćdziesiątych latach
            pełno było fruwajacych talerzyków.
      • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 14:19
        Pewien farmer w Nowym Meksyku
        widział stado latających nocników.
        Od tego widoku
        dostawał amoku
        i pisał tabuny limeryków.
        • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 14:25
          Pewien farmer w Nowym Meksyku
          widział stado latających nocników.
          Stał tak z głową zadardą
          gdy nocnikow zawartość
          spadła nań, narobił on krzyku.
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 16:23
            Pewien farmer w Nowym Meksyku
            widział stado latających nocników.
            Na pieniądze był łasy,
            więc opisał dla prasy
            to zdarzenie w zgrabnym limeryku.
            • 3bezatu Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 20:05
              Pewien farmer w Nowym Meksyku
              widział stado latających nocników.
              Lecą do ciepłych krajów-
              pomyślał, bo był na haju-
              co ja zrobię gdy będę chciał siku??

              • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 21:00
                Pewien farmer w Nowym Meksyku
                widział stado latających nocników
                i powiedział do żony:
                popatrz, jeden zmęczony
                pzysiadł na naszym kurniku.
                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 23:57
                  Pewien farmer w Nowym Meksyku
                  widział stado latających nocników
                  One są z kosmosu
                  rzekł w przypływie patosu,
                  a naprawdę były z plastiku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka