Dodaj do ulubionych

Podsluchane na przystanku:)

20.05.03, 00:07
Na przystanku autobusowym stoja dwie nastolatki (na oko 13-14 lat). Podchodzi
do nich dwoch chlopcow w podobnym wieku. Witaja sie, rozmowa toczy sie
nastepujaco:

- Czesc dzieczyny, co robicie?
- Czekamy na autobus

Chwila milczenia

Dziewczyny pytaja:
- Jedziecie z nami?
- A dokad?
- No, z nami

Koniec rozmowy

Cudnie to brzmialo:) W zasadzie nie wiadomo o czym byla rozmowa, ale grunt ze
sie dogadali bo nadjechal autobus i pojechali;)
Obserwuj wątek
    • Gość: jarek Re: Podsluchane na przystanku:) IP: www:* 21.05.03, 17:43
      anahella napisała:

      > - Czesc dzieczyny, co robicie?
      > - Czekamy na autobus
      >
      > Chwila milczenia
      >
      > Dziewczyny pytaja:
      > - Jedziecie z nami?
      > - A dokad?
      > - No, z nami
      >
      > Koniec rozmowy

      Wyrastaja godni nastepcy Pythonow :-)

      jarek
      • Gość: bonczek Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.acn.pl / 10.69.0.* 21.05.03, 20:24
        miejsce : dworzec autobusowy w Kielcach
        czas : listopad 1982 rok
        uczestnicy: moja pani od historiiz liceum oraz przypadkowa babcia oczekująca na
        pks
        rozmowa:
        nauczycelka: - przepraszam panią jakim autobusem możemy dojechać na Swięty
        Krzyż?
        babcia: - najlepiej tym o 14,30 ze stanowiska nr....itd
        nauczycielka: a co mi pani za bzdury opowiada ja chyba wiem lepiej jak tam
        dojechać!!
        babcia : wytrzeszcz dwugałczny!!!!!


        bonczek
        • anahella Re: Podsluchane na przystanku:) 27.05.03, 01:09
          Gość portalu: bonczek napisał(a):

          > nauczycielka: a co mi pani za bzdury opowiada ja chyba wiem lepiej jak tam
          > dojechać!!

          Hyhyhy, dobrze ze nie powiedziala jej: "dwoja! siadaj a jutro przyjdz z
          rodzicami":))))
      • Gość: Pendragon Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.03, 15:32
        Gość portalu: jarek napisał(a):

        > anahella napisała:
        >
        > > - Czesc dzieczyny, co robicie?
        > > - Czekamy na autobus
        > >
        > > Chwila milczenia
        > >
        > > Dziewczyny pytaja:
        > > - Jedziecie z nami?
        > > - A dokad?
        > > - No, z nami
        > >
        > > Koniec rozmowy
        >
        > Wyrastaja godni nastepcy Pythonow :-)
        >
        > jarek


        Od razu przypomniała mi sie scenka z Monty Pythona:

        Facet: - Panie Policjancie! Usiadłem na chwilę w parku, powiesiłem sobie na
        ławeczce marynarkę i zginał mi portfel i 15 funtów gotówką!!!

        Policjant: - Hmmmm, cóż ja moge Panu
        poradzić? .....Hmmm.............................................................
        ................................................................................
        .../po chwili zastanowienia/............pójdziemy do mnie?

        Facet: - OK, chodzmy.

        :)
    • Gość: Gosia Re: Podsluchane na przystanku:) IP: 217.153.47.* 26.05.03, 22:04
      Kiedyś na dworcu PKP:
      Kobieta ok. 40 do faceta też mniej więcej, mówi:
      Ty k.. widziałeś, k.. jak tego..., no..., k... pier... i ten..., no... ja
      pier... (i coś w ten deseń). Ja nie wiem co ona do niego powiedziała, ale on
      zrozumiał, odpowiedział jej mniej więcej tak samo. Prosto, zwięźle i na temat.
      Opisywać jak wyglądali chyba nie muszę.
      To było z kilka lat temu, ale bardzo utkwiło mi w pamięci.
    • Gość: M. Re: Podsluchane na przystanku:) IP: 217.153.47.* 26.05.03, 22:09
      Oto co ostatnio powiedziałm do mojego męża i zrozumiał:
      - Grzesiek podaj mi ten, no wiesz od tego.
      Grześ:- od którego?
      - No to..
      Grześ - a gdzie to jest?
      - No tam...
      (aż głupio dodawać, że oboje mamy wyższe wykształcenie, dużo czytamy i w
      ogóle..)
      • quba Re: Podsluchane na przystanku:) 05.08.03, 09:59
        Gość portalu: M. napisał(a):

        > Oto co ostatnio powiedziałm do mojego męża i zrozumiał:
        > - Grzesiek podaj mi ten, no wiesz od tego.
        > Grześ:- od którego?
        > - No to..
        > Grześ - a gdzie to jest?
        > - No tam...
        > (aż głupio dodawać, że oboje mamy wyższe wykształcenie, dużo czytamy i w
        > ogóle..)


        a możesz wobec tego "wyzdradzić" co on Ci wtedy podał?
        bardzo jestem ciekawa
        pozdrowka
        • Gość: Wicio Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.isep.pw.edu.pl 31.10.03, 14:40
          Pewnie wyższe rolnicze, albo hotelarstwo i turystyka
    • Gość: Fred Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.wodgik.katowice.pl 27.05.03, 07:37
      Na podobnej zasadzie... i tu potrzebny jest dłuższy przypis:

      Blok, w którym mieszkam, był kiedyś, jak zresztą wszystkie na osiedlu, pokryty
      żółtymi płytami, chyba z azbestu. Kilka lat temu zdarli to żółte
      ohydztwo,ocieplili bloki wełną mineralną, a na wierzch położyli białą blachę
      falistą, zresztą bardzo ładnie to wyszło. No i żeby te bloki czymś się od
      siebie różniły, to na wysokości pierwszego piętra namalowali na każdym bloku
      innym kolorem szlaczek (szer. ok. 1 m) i numer bloku, i na ten sam kolor
      pomalowali wszystkie balkony. W rezultacie każdy blok jest biało-coś z
      dominacją białego, w moim przypadku biało-niebieski.

      Kiedyś po pijaku tłumaczyłem komuś, jak do mnie trafić, w sposób następujący:

      'Ja mieszkam w tych białych blokach naprzeciwko sądu, co to kiedyś były żółte.
      Wiesz gdzie? No, to ja mieszkam w tym niebieskim!'
      • Gość: M. Re: Podsluchane na przystanku:) IP: 217.153.47.* 27.05.03, 14:20
        Fajne
    • Gość: marta Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.chello.pl 27.05.03, 15:10
      Autentyk.
      Tankowaliśmy na małej stacji przy trasie katowickiej. Nie była to stacja
      samoobsługowa i ropę wlewała nam młoda kobieta (?!).
      Dialog:
      Pani ze satcji:
      - Ile tu wchodzi?
      Kolega kierowca:
      - tak z 50.
      Pani:
      - Litrów?


      pzdr
    • Gość: mandarynka Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.05.03, 16:47
      Zdarzenie w którym glowna bohaterka byla pani, od ktorej wynajmowalam kiedys
      mieszkanie. Pani przychodzi do mnie i:

      - Przyszedl list, w skrzynce widzialam.
      - I?
      - No wlasnie, gdzie jest ten?
      - To znaczy co?
      - No ten, zawsze wisial tam.
      - Ale co?
      - No ten, nie ma go? nie wisi?
      - Ale co i gdzie wisi?

      Chwila milczenia podczas ktorego pani robi zlowroga mine.
      - No przeciez mowie ze klucz od skrzynki! Co pani, glupia ze mnie robi?!

      Niestety ten nie wisial na tym i zostalam posadzona o kradziez klucza:)
    • Gość: zygmunt Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.jgora.dialog.net.pl 27.05.03, 17:21
      To było na dworcu Wrocław Głowny. Dwóch podpitych gości, widać, że kolejarze,
      rozmawiało ze sobą i w pewnym momencie jeden mówi
      - Sluchaj Staszek, ja kocham kolej, kolej mnie dała wszystko.
      - No ja też.

      Jadę pociągiem, w przedziale siedzi dziadziuś (nie mój) i w pewnej chwili
      wstaje do drzwi i pyta"
      - Jest tutaj WARS?
      - No jest, w tamtą stronę - odpowiadam
      - A daleko.

      Jedzie pociąg z nad morza, pełne przedziały, kupa ludzi siedzi na korytarzu. Na
      jednej ze stacji wsiada babka z dziećmi i pyta pierwszego siedzącego na
      korytarzu przy wejściu:
      - Da radę tędy przejść
      - Nie wiem ale może da radę przebiec.

    • Gość: reniferek Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.03, 13:45
      za czasów studenckich jechałam po swietach do akademika. w przedziale byłam ja
      i jakiś około 80-cio letni staruszek. ze plecak miałam cieżki a dziadek spał
      rozlozony na siedzeniach, postanowiłam postawićgo na podłodze pod oknem. wtem
      dziadek zerwał sie na równe nogi.....
      - Nie stawiaj panie tam tego. bo jak tam to stoi to mi nogi cierpną !!!

    • Gość: reniferek Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.03, 13:48
      młoda matka wiedzie tramwajem dziecko do przedszkola. ona cos mu tłumaczy a on
      nagle na cąły glos:
      -Nie myłaś zębów!
      Myłam-ona nato.
      - A własnei ze nie bo ci z gęby smierdzi!!!

      ..................................

      Kolejny tramwaj. Ojciec z synem. Mały strasznie chce ojca namówić na jakis nowy
      samochód czy coś takiego. ojciec sie bardzo opiera i widzi ze juz prawie zadne
      argumenty nie skutkują. Wreszcie mały mówi: -a wlasnie ze mi kupisz, bo
      jaknie......to powiem mamie ze sikasz rano do zlewu!!!




      pzdr
      • Gość: verte Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.03, 22:10
        Gość portalu: reniferek napisał(a):


        >
        > Kolejny tramwaj. Ojciec z synem. Mały strasznie chce ojca namówić na jakis
        nowy
        >
        > samochód czy coś takiego. ojciec sie bardzo opiera i widzi ze juz prawie
        zadne
        > argumenty nie skutkują. Wreszcie mały mówi: -a wlasnie ze mi kupisz, bo
        > jaknie......to powiem mamie ze sikasz rano do zlewu!!!
        >


        W innej wersji,matka z synem.Dziecko:
        .......bo powiem babci,że całowałaś tatę w siusiaka.
    • alfika Re: Podsluchane na przystanku:) 28.05.03, 14:25
      Piątek po południu, wyjazd z Wrocławia pociągiem (dwupiętrowym), pełniutki,
      zima.
      Przy drzwiach - takich rozsuwanych - siłą rzeczy też było kilkanaście osób.
      Co parę minut stacja. Ogrzewanie działało, a jakże, ale przewiew był i tak
      przez te przystanki duży i nikt nie kwapił się do zdejmowania kurtek.
      Poza jedną panienką, która zwróciła powszechną uwagę śmiertelnym oburzeniem,
      gdy przy ruszaniu z którejś stacyjki nikomu nie przeszkadzały niedomknięte (na
      jakieś 2 cm...) drzwi.
      Przepchała się do tych drzwi, z kurtką w ręku, zatrzasnęła je i głośno
      skomentowała:
      - Poubierali się i myślą, że nikomu otwarte drzwi nie przeszkadzają!

      Od razu zrobiło się weselej :)))
      • Gość: Cygnus X-1 Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.localdomain / 192.168.21.* 29.05.03, 09:06
        Czy ten pociąg jechał może w kierunku Głogowa? To by co nieco wyjaśniło...
        • alfika Re: Podsluchane na przystanku:) 29.05.03, 12:21
          Nie, trochę w prawo :)
        • Gość: stygma Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.88net.trzepak.pl 21.06.03, 00:57
          raczej w kierunku Sosnowca. ;-)
        • Gość: Pawloos Re: Podsluchane na przystanku:) IP: 62.87.221.* 30.07.03, 16:55
          Gość portalu: Cygnus X-1 napisał(a):

          > Czy ten pociąg jechał może w kierunku Głogowa? To by co nieco wyjaśniło...

          No tu się zgodze w Głogowie mieszkają niestety same imbecyle.
    • Gość: J23 Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.radom.pl 28.05.03, 23:13
      Lata 80-te, w autobusie niewiele miejsca więc żeby skasować bilet, trzeba go
      podać komuś, kto stoi bliżej kasownika. Na przystanku wsiada gość o
      wyglądzie "zakapiora" i podając bilet z pełną kurtuazją prosi sąsiada: Pier...
      pan z łaski swojej! - koniec cytata.
      Drugie zdarzenie: wracamy z zajęć, akurat mieliśmy "laborkę", na której były
      potrzebne nożyczki. Kolega podaje bilet i prosi o skasowanie. Okazuje się, że
      przez pomyłkę podał skasowany. Po zwróceniu mu uwagi bez zmrużenia oka wyciąga
      z plecaka (zupełnie jakby wyciągał strzelbę wiszącą mu na plecach) wielkie
      nożyczki (na oko gdzieś ze 35 cm), obcina koniec biletu i z kamienną twarzą
      mówi: już dobry!
      • Gość: Fred Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.wodgik.katowice.pl 29.05.03, 07:31
        Czy on był w pełni władz umysłowych? Przecież kanar pozna, że bilet jest
        dziwnie krótki...
        • Gość: J23 Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.03, 09:08
          Gość portalu: Fred napisał(a):

          > Czy on był w pełni władz umysłowych? Przecież kanar pozna, że bilet jest
          > dziwnie krótki...

          Był akurat skasowany na samym brzegu, więc różnica była minimalna i bilet nie
          był dziwnie krótki :-))).
    • Gość: FLK Re: Podsluchane w tramwaju ;) IP: 212.160.170.* 29.05.03, 10:41
      jechalam sobie tramwajem, a na koncu kilku kolesi rozmawialo o ostatniej
      imrpezie:

      - (...) marek (albo ktos inny, mniejsza o imie, bo nie pamietam -_-') zarwal
      jakas laske i wyszli. za 5 min. wraca, wiec pytamy jak bylo, a on mowi, ze jak
      wyszli to panienka zapytala, czym przyjechal. to on mowi: "trojka", ona na
      to: "bmw czy mercedesem?" on: "tramwajem" wtedy ona sie odwrocila i poszla

      :))))

      jak skonczyli to opowiadac, myslalam, ze sie przewroce ze smiechu i bedzie
      rotfl na zywo ;))
      • Gość: joniu Re: Podsluchane w tramwaju ;) -no prawie IP: *.complex.com.pl 29.05.03, 16:15
        Przed Dworcem PKP w Kielcach...
        sa przystanki autobusowe, postoj taksowek oraz miejsce skad odjezdzaja autobusy
        dalekobierzne (np. do Rzymu, Paryza itd.)
        Na przystanku autobusowym, obok mnie staja dwie ladne dziewczyny (tak na oko 17-
        19 lat) Podjechal piekny pietrowy autobus, ludzie pakuja sie z walizami do
        srodka i tu dialog tych kobiet:
        1:Fajny autobus..
        2:noooo...
        1:ciekawe gdzie jedzie?
        2:no jak to gdzie do Rzymu!!!
        1:a ty skad wiesz...?
        2: no przeciez jest z tylu wieza Eifla namalowana....!!!!

        bez komentarza
        pozdrowionka
        jonniu - kielce
    • Gość: killla Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.03, 20:36
      Historia autentyczna :
      Moja babcia z dziadkiem wracali późnym wieczorem z imprezy imieninowej u wujka
      Oboje są już w dosyć podeszłym wieku. Babcia wyprostowana, wysoka, chuda i
      energiczna z wyglądu przypomina sowę. Dziadek niewysoki, korpulentny, spokojny
      wygląda jak przestarszony miś koala.
      Stoją więc późną porą na przystanku i czekają na nocny tramwaj. Podchodzi jakiś
      dwóch "szemranych" typów, jeden podchodzi do babci wyciąga nóż, pokazuje babci
      i pyta się : "Boisz się ?" a babcia na to : "A w ryj chcesz ?"
      Koleś podobno zaczął się śmiac i z kolegą odeszli. Wtedy babcia pyta
      dziadka "Ludwiś, dlaczego ty ich nie zaatakowałeś ?" Na to dziadek "Bo ja mam
      śliskie buty"
      • barbor Re: Podsluchane na przystanku:) 06.06.03, 18:22
        Gość portalu: killla napisał(a):

        > Historia autentyczna :
        > Moja babcia z dziadkiem wracali późnym wieczorem z imprezy imieninowej u
        wujka
        >
        > Oboje są już w dosyć podeszłym wieku. Babcia wyprostowana, wysoka, chuda i
        > energiczna z wyglądu przypomina sowę. Dziadek niewysoki, korpulentny,
        spokojny
        >
        > wygląda jak przestarszony miś koala.
        > Stoją więc późną porą na przystanku i czekają na nocny tramwaj. Podchodzi
        jakiś
        >
        > dwóch "szemranych" typów, jeden podchodzi do babci wyciąga nóż, pokazuje
        babci
        > i pyta się : "Boisz się ?" a babcia na to : "A w ryj chcesz ?"
        > Koleś podobno zaczął się śmiac i z kolegą odeszli. Wtedy babcia pyta
        > dziadka "Ludwiś, dlaczego ty ich nie zaatakowałeś ?" Na to dziadek "Bo ja mam
        > śliskie buty"

        O luuuuuudzie! Dajcie żyć, toż ja już ze śmiechu zaraz padnę trupem!
        • juve_maciek Re: Podsluchane na przystanku:) 03.11.03, 15:12
          barbor napisała:

          > Gość portalu: killla napisał(a):
          >
          > > Historia autentyczna :
          > > Moja babcia z dziadkiem wracali późnym wieczorem z imprezy imieninowej u
          > wujka
          > >
          > > Oboje są już w dosyć podeszłym wieku. Babcia wyprostowana, wysoka, chuda i
          >
          > > energiczna z wyglądu przypomina sowę. Dziadek niewysoki, korpulentny,
          > spokojny
          > >
          > > wygląda jak przestarszony miś koala.
          > > Stoją więc późną porą na przystanku i czekają na nocny tramwaj. Podchodzi
          > jakiś
          > >
          > > dwóch "szemranych" typów, jeden podchodzi do babci wyciąga nóż, pokazuje
          > babci
          > > i pyta się : "Boisz się ?" a babcia na to : "A w ryj chcesz ?"
          > > Koleś podobno zaczął się śmiac i z kolegą odeszli. Wtedy babcia pyta
          > > dziadka "Ludwiś, dlaczego ty ich nie zaatakowałeś ?" Na to dziadek "Bo ja
          > mam
          > > śliskie buty"
          >
          > O luuuuuudzie! Dajcie żyć, toż ja już ze śmiechu zaraz padnę trupem!
          ------------------
      • Gość: j Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.mad.east.verizon.net 11.06.03, 05:34
        Piekne! Poplakalam sie ze smiechu.
      • Gość: fka Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.chello.pl 31.08.03, 15:39
        o raju!!!!!!!!!! :))))))))))))))) super babcia:)))))))))))
    • Gość: ..... Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.03, 18:39
      Moze nie podsluchane na przystanku ale ....

      Na poczatek uprzedze ze historia brzmi nieprawdopodobnie. Ale bylem tego
      swiadkiem ...

      Kolezanka w pracy dostala polecenie od szefa przygotowania papierkow czy czegos
      takiego. Faktem jest ze poszukiwala nożyczek. Obeszła wszystkie pokoje lacznie
      z sekretariatem ale nozyczek nie znalazla. Stanela w drzwiach, opuscila rece i
      ze zrezygnowaniem w glosie mowi: "No nie. Nigdzie nie ma nozyczek".
      Na to odwraca sie moj kolega i z piekielnie powazną miną mówi: "Ah. Ty szukasz
      nożyczek? A to zapomnij. Musisz złożyć podanie do szefa, dołączyć trzy zdjęcia
      i może w przyszłym tygodniu dostaniesz te nożyczki"
      Dziewczyna na to: "W przyszłym tygodniu? O nie. to za długo" ...

      Wyleciałem jak z procy z pokoju zeby nie parsknac jej śmiechem w twarz
    • adresb Re: Podsluchane na przystanku:) 10.06.03, 09:38
      Też prawdziwa historia - główny bohater - kolega ze szkoły; miejsce akcji:
      autobus w Rzeszowie

      Wchodzi kontrolerka biletów i żąda biletu od kolegi. On oczywiście nie ma
      biletu, a że tłok w autobusie, to mówi do niej, że nie może podać biletu do
      kontroli bo się trzyma poręczy.

      Na to kontrolerka: No to niech się pan puści
      Kolega: A pani by się puściła za 3 złote (cena biletu.....)
      • links2 Re: Podsluchane na przystanku:) 10.06.03, 15:15
        to stary dowcip jest!


        a takie cos: jede autobusem, wsiada kanar no i bileciki do kontroli! (ja
        mialem ;) ) jeden dzieciak nie mial, no i kanar sie przyczepil, dawaj
        legitymacje itp. straszy dzieciaka. jakas kobieta na to - zostaw pan to
        dziecko, daj pan spokoj. a kanar - to nie pani sprawa co ja w pracy robie. czy
        ja pani mowie co pani ma na obiad gotowac? :)))
    • Gość: Nika Re: Podsluchane na przystanku:) IP: 195.187.102.* 11.06.03, 17:27
      Przepraszam za wulgaryzmy, ale tak było w oryginale, sama
      słyszałam...
      Miejsce akcji - kiosk koło przystanku autobusowego w
      Warszawie. Bardzo wysoki chłopak pochyla się do okienka i
      mówi grzecznie: "Bilet poproszę". Na to kioskarka:
      "Normalny?". A on, głębokim basem na całą okolicę "No
      nie, kurwa, popierdolony!!!"
      • Gość: elka Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.tkb.net.pl 20.06.03, 22:42
        Tramwaj, zapchany po brzegi, jedno z miejsc siedzących zajmuje murzyn, nad nim
        wisi starsza kobita, wzrokiem daje mu do zrozumienia, że powinien ustąpić jej
        miejsca. Po paru minutach nie wytrzymuje i donośnie mu oznajmia:
        - prosze pana! w naszym kraju takim starszym kobietom ustępuje się miejsce!
        na to murzyn - a w naszym kraju takie baby się zjada.
      • Gość: Martha Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.07.03, 15:17
        Gość portalu: Nika napisał(a):

        > Przepraszam za wulgaryzmy, ale tak było w oryginale, sama
        > słyszałam...
        > Miejsce akcji - kiosk koło przystanku autobusowego w
        > Warszawie. Bardzo wysoki chłopak pochyla się do okienka i
        > mówi grzecznie: "Bilet poproszę". Na to kioskarka:
        > "Normalny?". A on, głębokim basem na całą okolicę "No
        > nie, kurwa, popierdolony!!!"

        Moja qmpela ma glupi zwyczaj, przed kazdym slowem moi "normalnie"..normalnie
        sie sponizlam, normalnie on jest glupi...
        Ktoregos dnia kupuje bilet w krakowie na dworcu
        - poprosze normalnie ulgowy
        - normalny czy ulgowy??
        Pozdrawiam:)
      • Gość: Adi Re: Podsluchane na przystanku:) IP: 80.72.36.* 09.11.03, 14:18
        Qumpel zrobił to samo, tylko, że kupujac bilet PKP. Niestety, pojechał na gape
    • Gość: piotrwlo Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.03, 00:26
      Lata 80-90 na przystanku stoi babcie podchodzi do niej murzyn i łamaną polszczyzną pyta o autobus "H szło?" (czytaj haśło) Babcia z przerażeniem "Czerwony kapturek"
      • ogoda Re: Podsluchane na przystanku:) 21.06.03, 12:09
        Póznym wieczorem do pustego tramwaju wsiada para podpityh ludzi. On siada a
        ona "wisi" nad nim trzymając się poręczy. Po chwili on bełkota do niej: siadaj
        k...
        Ona nic. Siadaj mówię... A ona na to : Cicho k.. myślę. Na jednym z zakrętów
        ona traci równowagę i upada na podłogę. Wtedy on mówi : Noo, aleś k...
        wymyśliła.
        • Gość: ja Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.08.03, 16:14
          juz sie 5 minut smieje az mi lzy ciekna :-)))!!!!!!
      • czarna33 Re: Podsluchane na przystanku:) 21.06.03, 18:03
        JEZUUUU poryczalam sie ze smiechu!!!!!
        • Gość: hot_dog Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.crowley.pl 22.06.03, 22:44
          Autobus, dużo ludzi, rozmawiaja dwie młode dziewczyny(dość głośno, bo
          autobus "grzechocze")
          -Baśka kupiła sobie wibrator.
          -Po co jej wibrator?????? (I oczywiscie wszystkie uszy w autobusie na baczność)
          -No, bo ona mówi, ze tak jest lepiej.(Nie muszę pisać co robi cały autobus)
          -Co jest lepiej??????
          -No bo jak dzwoni telefon, i ona ma go w kieszeni to czuje jak on wibruje.
          -!!!!!!!!!!!!!(cały autobus wibruje)
          • Gość: Fred Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.wodgik.katowice.pl 04.08.03, 09:03
            Na tej samej zasadzie, mając 13 lat, j...nąłem na cały pociąg śmiechem jak
            usłyszałem następujący tekst (facet do babki):

            - Kupiłem sobie na bazarze wózek... Ale kurwa był bez dna... -
          • Gość: Kropka Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.pl / 172.18.1.* 29.08.03, 01:59
            Po prostu cudowne!!!!!!!! :D (cały autobus wibruje) - to mnie powaliło na
            kolana!!! Pięknota!!! :)))))))
    • Gość: bulwa Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.07.03, 16:36
      Moja Mama podówczas już dojrzała kobieta szła w chłodny jesienny wieczórprzez
      park. W Parku tym dość często grasował ekshibicjonista, który wyskawiwał z
      krzaków i rozchylając płaszcz, próbował wzbudzić przestrach u kobiet.
      idąc zauważyła gościa przemykającego sie między krzakami. Poniewaz nie mogła
      zmienic trasy szła dalej. Gość (młody dosyć) wyskoczył przed nia i rozchylił
      płaszcz czekając na krzyk przerażenia..
      A Mama: - Synku, zmarzniesz...
      Szkoda, że go nie widziałem :-))
      • pstosia Re: Podsluchane na przystanku:) 30.07.03, 18:05
        sytuacja w zoo. siedze sobie przed klatka z tygrysami i czytam ksiazke. do
        barierki podchodzi rodzinka, a moze czternastoletnia coreczka mowi:
        - mamo patrz jakie ladne lwy!

        :)
    • Gość: patyczako Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.03, 21:12
      Na przystanku autobusowym na Słowacji: -O której jedzie autobus do Zuberca? O
      jednej godinie-odpowiada kierowca. -Ojakiej jednej? -No o jednej godinie. -Ale
      o jakiej jednej. -O jednej!!!-wkurzony kierowca. W końcu spytałem pani w
      sklepiku. A pani na to :-A wy polak - o jednej to znaczy ze o pierwszej. -....
      • Gość: kufer Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.07.03, 09:51
        Słowackie Tatry, zima, dawno temu. jedziemy autobusem (taki ich PKS) szyby
        zamarznniete, przecieramy od czasu do czasu, zeby zobaczyc jaki to przystanek.
        Pytanie do kumpla - gdzie jestesmy - on nat: Zastavka. OK jedziemy dalej to nie
        nasz. na nastepnym - Zastavka. Uznalismy, ze jak w Bukowinie, Klin, górna,
        Dolna itp. na czwartej zastavce po9łapalismy sie, ze zastavka to przystanek
        • Gość: kara ZDARZENIE PRZYSTANKOWE IP: 195.94.199.* 31.07.03, 10:36
          Mój kolega opowiadał nam zdarzenie, w którym brał udział. Miało to miejsce w
          Białymstoku. Wyglądało to mniej więcej tak (przepraszam za dwa niecenzuralne
          słowa, które tam padną, ale są niezbędne dla oddania całej grozy sytuacji):

          Stał na przystanku, przez dłuższy czas nie nadjeżdżał autobus, więc zaczął
          przysłuchiwać się rozmowie dwóch staruszek (ponad siedemdziesięcioletnich -
          ważne w dalszej części opowieści). One, w sposób jednoznaczny, oskarżały Żydów
          o wszystkie zło w Polsce. Chodziło głównie o to, że wszystko wykupili. Po
          dłuższym przysłuchiwaniu się kumpel wtrącił, że Żydów jest w Polsce tylko 5
          tysięcy, więc nie mogli wszystkiego wykupić. Staruszki zignorowały tę uwagę i
          dalej jadą na Żydów. Więc kumpel nie wytrzymuje i mówi: "Ale przecież Jezus też
          był Żydem". Reakcja staruszek była natychmiastowa: "Bo jak Ci kurwa pierdolnę
          tą torebką..." i zaczęła go ganiać wokół przystanku.

        • Gość: froggie Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.icpnet.pl 03.11.03, 13:29
          z zastavka to bylo tak:
          Jedziemy samochodem i qumpela wysiada(typowa blondie)zeby sprawdzic gdzie
          jestesmy.Podchodzi do przystanku i czyta "Zastavka".Wraca do nas i mowi - oj,
          jezdzimy w kolko!.
    • amidala Re: Podsluchane na przystanku:) 31.07.03, 11:11
      Ostatnio byłam w zoo, gdzie podsłuchałam kwestię następującą:

      Matka ostro zniecierpliwiona do marudzącego dziecka:

      - NIe, najpierw pójdziemy do małp, a potem do babci!

      Obśmiałam się jak norka :))
    • fem.me podsłuchane w autokarze 06.08.03, 15:42

      Wymiana polsko-francuska, jedziemy całą klasą autokarem do Francji, jest zimno
      (połowa listopada)
      więc koledzy z tyłu autokaru się rozgrzewają napitkami. Jedziemy juz dosc
      długo, na dworze ciemno,połowa klasy śpi. W pewnym momencie jeden
      z "rozgrzanych" woła na cały autobus: O cholera,osa!!
      na to drugi, "ździebko" zaspany, patrząc na zegarek:
      -Qrwa, o tej porze?!
    • Gość: Jarek Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.sympatico.ca 11.08.03, 07:45
      Niewiem czy ta historyjka pasuje do postu.........ale mnie rozbawila :)
      Bylem niedawno w Polsce w jakims dziwnym barze-dyskotece i stojac przy barze
      zaobserwowalem extra scenke pod tytulem: "Podrywanie panienki z klasa" :
      Mlody kolezka podchodzi do 2 panienek i zagaduje elegancko jedna z
      nich "....czesc malutka?.......chcesz sie napic kutasowy ??......" a ona na
      to....."spoko"......i sobie poszli :)
      A ja sie zastanawialem jak zagadac do sikorki zeby jej nie sploszyc....hahahaha
    • agus5 Re: Podsluchane na przystanku:) 11.08.03, 13:18
      1. Stan Wojenny-
      w drzwiach autobusu stoi ZOMOwiec, krewka staruszka podpieraj aca się laska
      usiłuje wyjść ale ZOMOwiec jej wyraźnie przeszkadza, więc bierze laskę, tłucze
      go po plecach dość mocno bo aż echo poszło i mówi "przesuń się Pan, Panie
      okupant" - żegnają ją gromkie brawa wszystkich pasażerów.
      2. PKS Dworzec Zachodni w W-wie wszyscy pasażerowie już siedzą i Kierowca chce
      odjeżdżać ale podbiega do niego dziewczyna i prosi żeby jeszcze chwilkę
      poczekał bo jej narzeczony się spóźnia a jadą do jej rodziców (dodam że na wieś
      co jest istotne) żeby go przedstawić więc jej bardzo zależy. Kierowca się
      godzi. Za chwilkę wszyscy widzimy jak przez teren dworca biegnie bardzo
      kolorowo ubrany ciemnoskóry facet (bardzo ciemnoskóry) i zaczyna walić w drzwi
      autobusu, dziewczyna w pląsach otwiera mu je i dziękuje kierowcy że poczekał na
      narzeczonego a kierowca na to "to ten narzeczony???? oj pożałujesz Ty
      dziewczyno że na niego zaczekałem jak cię ojciec z kosą przez wieś całą
      przegoni"
      3. Zeszły tydzień autobus linii 121 wsiada elegancka staruszka i
      usiłuje "skasować" kartę miejską, wyraźnie jej nie wychodzi więc zwraca się do
      młodej dziewczyny "czy możesz mi skarbie naprądować to kurestwo prądem?"
    • Gość: Ewela Re: Podsluchane na przystanku:) IP: *.intcom.pl 13.08.03, 22:10
      Chcialam kiedys kupic "Przyjaciolke". A w kiosku sprzedawal mezczyzna. Pytam
      go: "Ma pan przyjacolke?" A on na to: " Nie, mam zone"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka