Gość: aga Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 16:12 Nagminnie uzywany zwrot przy pomocy np. jakies metody, a powinno byc, za pomoca metody, a przy pomocy KOGOS, czy opierajac sie o ta ksiazke. Moj szef zawsze mowil, oprzec to sie moze pani o sciane, a na tej ksiazce sie pani opiera w swojej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.idzik.pl 26.05.07, 17:46 "bez przesadyzmu" - wyprowadza mnie z równowagi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autocytat autocytaty IP: *.viator.gda.pl 26.05.07, 18:19 ... - tak jak mówię - ... wstrącane w zdania, które powtórzeniem czegokolwiek nie są. Wychodzi na to, że osoby używające tego (a jeśli to robią, to nagminnie) - cytują (pozornie) same siebie i lubią to podkreślać. Szczególnie uroczo brzmi to na początku wypowiedzi. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolka87 Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.07, 19:50 A mnie wkurzają po prostu te pleonazmy typu: "cofać się do tyłu", "kontynuować dalej", "akwen wodny" itd. Są takie zabawne, ale i zarazem irytujące. Więcej do poczytania: pl.wikipedia.org/wiki/Pleonazm . Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielas szczerość... IP: *.icpnet.pl 26.05.07, 20:56 ja zauważyłam, że w mojej firmie nadużywa się zwrotu: "jak mam być z tobą/Panem/Panią szczery..." szczególnie w sytuacjach, gdy wypowiedź ze szczerością nie ma nic wspólnego... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xp Re: szczerość... IP: *.leeds.ac.uk 26.05.07, 21:16 Proponuje w relacjach w pracy uzywac slow lotnikow anglosaskich, zamiast zrozumialem - "Roger that" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.man.bydgoszcz.pl 26.05.07, 21:50 Mnie bardzo denerwuje zwrot "nie halo", w znaczeniu, że coć jest nie w porządku, np. "Nie działa mi ta usługa, więc coś nie halo" :S Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferres Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.aster.pl 26.05.07, 22:06 Język ewoluuje. Pogódź się z tym. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee 26.05.07, 22:58 Osobiscie: "wlasciwie" i "actually". W co drugim zdaniu :( Ale prubuje walczyc. No i "osobiscie" tez. Odpowiedz Link Zgłoś
n_nicky Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee 26.05.07, 23:10 - "przekonywujący", zamiast "przekonujący" lub "przekonywający" i inne, podobne połączenia, - jestem z Wielkopolski i większość osób kończąc zdanie wtrąca "nie?", a we Wrocławiu, gdzie mieszkam na co dzień - "co nie?", - zastępowanie prostych wyrazów innymi, brzmiącymi 'górnolotnie', - język korporacyjny, - nie mogę już słuchać jak moja współlokatorka, gdy coś ją denerwuje "dostaje spazmów", - nie lubię mężczyzn, którzy niewieścieją i mówią "poszłem" zamiast "poszedłem" itp., a najbardziej denerwuje mnie mówienie "czego" zamiast "dlaczego". Nie wiem, skąd to się wzięło, ale brzmi wyjątkowo okropnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ragazza4 Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.koba.pl 27.05.07, 08:12 Denerwuje mnie wszechobecne "posiadać wiedzę" zamiast po prostu "wiedzieć". "Polityk x posiadł wiedzę o ciąży koleżanki posłanki". WRRR. To natręctwo zawdzięczamy Ziobrze i jego udziałowi w sejmowej komisji śledczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.toya.net.pl 27.05.07, 09:01 Mnie w szkole denerwują: -"ten co???" jak ktoś powie coś głupiego -"twoja stara" jak na kogoś "wrzucisz" -"Chyba dżołk"- jako "chyba żartujesz" jakoś dziwnie mi się z czołgiem kojarzy -i niepokonane "za miesiąc/rok/2 dni czasu" przecież miesiąc może byc tylko czasu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waldemar Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.07, 09:14 w odpowiedzi na zadane pytanie przez prowadzacego wywiad słyszę często zdanie zaczynające sie od :no wie Pan -a ja miałbym ochote wtrącić na miejscu dziennikarza-jakbym wiedział to bym nie pytał!!!! i jeszcze częste wymądrzanie się i włącznie co drugie zdanie pytajnka: prawda? makabra, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGG Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.chello.pl 27.05.07, 11:10 okropne: - weż pan, idż pan, zrób pan - szef do ludzi - poodchodzi pod ( + bardziej) - w sensie jet podobne; np do skoda fabia podchodzi bardziej pod suzuzuki swift Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henryk Projekt IP: *.cable.wanadoo.nl 27.05.07, 11:46 A mnie drazni naduzywanie i uzywanie czesto kompletnie bez sensu slowa "projekt". The Beatles nie jest juz zespolem, kapela, orkiestra, grupa lecz projektem. Ktos jedzie gdzies tam nie na sesje naukowa ale wziac udzial w projekcie. Nie mieszka sie juz w domu ale w projekcie. Juz nie w konkursie sie startuje lecz...wiadomo w czym. I jeszcze cos z grypsery korporacyjno-bankowej: juz nie ma kredytow, ubezpieczen, oprocentowania, etc. Sa produkty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof NL Re: Nadużywane słowa i zwroty w Sejmie i w prasie IP: *.adsl.wanadoo.nl 28.05.07, 13:10 Od 20 lat niet mam kontaktu z zywym jezykiem polskim. Zdaje sobie jednak sprawe z tego,ze kazdy jezyk sie zmienia. Niektore slowa i cale zwroty odchodza w zapomnieneia a na ich miejsce przychodza nowe, ktore z poczatku brzmia obco i sztucznie. Nie moge sie jednak pogodzic sie z powszechnym uzyciem takich zwrotow ja np." Informacja rzadu o ...". - zamiast sprawozdanie, raport, przedstawienie danych o ..., powiadomienie, podanie do wiadomosci itp. Nielogiczne sa tez czeste naglowki prasowe jak np "Zuchwaly napad...." lub "Brawurowy napad", co na pierwszy rzut oka moze sugerowac cos pozytywnego podczas gdy z tekstu artykulu jasno wynika ,ze chodzi o brutalny, bestialski, bandycki, krwawy, huliganski lub inny karygodny napad. Pozdrowienia, Krzysztof Odpowiedz Link Zgłoś
wyszyn02 Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee 27.05.07, 12:34 Mnie potwornie rażą dwie niepoprawne i dość brzydkie formy, wciskane wszędzie bez opamiętania. Pierwsza to "jestem w stanie", druga - koszmarniejsza - polega na mówieniu, że coś "miało miejsce". Wysz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.tktelekom.pl 27.05.07, 16:51 "być w stanie (Wilga) ‘móc, mieć możliwość coś zrobić’" i jescze cytat z WSzPWN "Kiedyś wyrażenie mieć miejsce było uznawane za niepoprawne, dziś słowniki języka polskiego notują je bez zastrzeżeń. Wolno więc nam go używać, zwłaszcza gdy nie daje się zastąpić którymś z synonimów: dziać się, odbywać się, zdarzać się, zachodzić. "Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN" pod redakcją A. Markowskiego przestrzega jednak przed nadużywaniem tego wyrażenia." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: widz Premier i edgar: "dlatego..., bo..." IP: *.wsnhid.pl 27.05.07, 13:03 Co chwila słychać konstrukcję "DLATEGO, coś, coś, coś, BO coś, coś, coś" zamiast "dlatego..., że ...." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo produkt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 13:29 produkt, zwłaszcza w sferze bankowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanek przepracowanie IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.07, 14:45 mnie denerwuje "przepracować" i "przepracowywać" (problem, sprawę, doświadczenie) przypuszczam, że pochodzi to z żargonu psychologów, a coraz większe grono słyszy to słowo podczas "terapii", "seansów" i takich tam. Wskutek czego przedostaje się ono do publicystyki, blogów, codziennych wypowiedzi. Brzmi mi okropnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: przepracowanie 28.05.07, 21:53 Gość portalu: joanek napisał(a): > mnie denerwuje "przepracować" i "przepracowywać" (problem, sprawę, doświadczeni > e) > > przypuszczam, że pochodzi to z żargonu psychologów, a coraz większe grono słysz > y to słowo podczas "terapii", "seansów" i takich tam. Wskutek czego przedostaje > się ono do publicystyki, blogów, codziennych wypowiedzi. Brzmi mi okropnie. Niewykluczone, że tak właśnie jest, tzn. sformułowanie to przywędrowało przez psychologię i psychiatrię, ale nie wzięło się z powietrza - prawdopodobnie przywędrowało z angielskiego zza oceanu: "You've got to work this problem", "You've got to work this problem out/through" Musi pan/pani, no i właśnie - co? Powiedzielibyśmy "przemyśleć", "popracować nad...", a w domyśle - pokonać. Zresztą sam "problem" stał się słowem-wytrychem zastępującym "kwestię", "sytuację", "zagadnienie", "zadanie", "kłopot". Nie wszystko bowiem jest czymś, co urasta do rangi problemu. Jeśli zabraknie nam kawy, idziemy po prostu do sklepu, nie rozwiązujemy problemu braku kawy. Kiedyś powiedzielibyśmy niespodziewanemu gościowi "zabrakło mi kawy, napijesz się herbaty?" zamiast poprzedzać to słowami "mam problem", choć z drugiej strony egzaltowana staruszka ma prawo wykrzyknąć "mam straszny problem (kiedyś - kłopot)! zabrakło mi kawy!" Dla staruszki bowiem, nawet nie egzaltowanej, wyprawa do sklepu może nastręczać sporych trudności. Nie wiem, jak jest teraz w Polsce, ale u nas (mieszkam w USA) gość, który wie, że jest młodszy i/lub sprawniejszy, odpowiada "Nie ma sprawy - skoczę do sklepu". Zresztą tu utarło się, że nie wpada się do nikogo niespodzianie, tylko najpierw dzwoni. Dotyczy to w równym stopniu ludzi, których łączą bardziej formalne, jak i zażyłe stosunki. Do żadnego ze swoich chłopców nie wpadłbym bez uprzedzenia, a dzwoniąc i umawiając się, mogę zapytać "Czy czegoś nie potrzebujesz? Wezmę po drodze i przywiozę". Nigdy nie powie się "kupię", ponieważ nie wypada stawiać drugiej osoby w sytuacji zobowiązań finansowych. Sama zaproponuje zwrot pieniędzy, a ja - zwłaszcza jeśli to jest mała kwota - będę się opierał, dopóki nie zrezygnuje. Co innego, jeśli jest to spory wydatek, choć o taki nigdy nas nie poprosi, ponieważ nie wie, czy mamy akurat pieniądze. Czasem robi się z tego mała(!) lista: kawa, herbata, mleko, masło, chleb, ale czego się nie robi dla kochanego człowieka. :) Język zaś naprawdę kształtuje się pod wpływem prasy (co dla mnie wciąż oznacza tę drukowaną i tę elektroniczną), a w prasie dominują politycy. Ci obecni nie tylko nie potrafią się posługować piękną, ale chociażby poprawną polszczyzną. Niuanse pozostaną dla nich na zawsze tajemnicą. Jest to zresztą dla nich wygodne - przeciwnik polityczny może się stać od razu wrogiem, a wróg polityczny to, wiadomo, wróg Polski i Narodu (koniecznie N, a nie n). Kto jest tym wrogiem? Byli aparatczycy (ale nie ci, którzy piastują stanowiska ministerialne - tu propaganda jest czytelna - o swoich aparatczykach się nie mówi), socjaldemokraci (raz, że to byli aparatczycy, a dwa, że "lewacy"), geje (rozwalają rodzinę - gdy i przed przebudzeniem ruchu gejowskiego rozpadało się 50% małżeństw w katolickiej Polsce i jest to światowy trend), byli towarzysze walki, amorficzne układy (im bardziej ich nie ma, tym bardziej są), wreszcie ci, którzy patrzą politykom na ręce, a więc prasa spoza obozu, bo przecież swoja, "odzyskana", jak "Rzepa", TVP, czy też nowa, będąca po stronie rządzących, a więc każda odmiana dawnych "Trybuny Ludu" i "Zołnierza Wolności", wychodząca pod patronatem toruńskiego klechy, nie patrzy władzy na ręce. Po co? Srodowisko tej "prasy" chce się przy władzy najeść, więc korupcja, nepotyzm i jawne złodziejstwo oznaczają więcej kasy do podziału. Dlatego takie ewidentne nadużycia, jak haracz płacony Samoobronie wzamian za stanowiska, obsadzanie stanowisk krewnymi i pociotkami PiS, SO i LPR, łamanie konstytucji, rugowanie z prasy rządowej ludzi myślących inaczej, a generalnie - otwartych na świat (tu, i nie tylko, wracamy do czasów komunizmu i nazizmu) to dziś norma, a nie wyjątek. Kiedy zjawiska te spotykają się z krytyką, ze strony obozu rządowego rozlega się jazgot w stylu "A u was biją Murzynów" zamiast merytorycznej odpowiedzi. Ba, wystarczy, że prasa zamieści o tym informację - sam ten fakt postrzegany jest jako napaść i jazgotki, jak psy Pawłowa, od razu zaczynają szczekać. I tak, widzicie, kochane Dzieci, od języka zawędrowałem znów w rejony polityki, ponieważ ma ona wpływ nie tylko na sposób mówienia, ale sposób myślenia. Dzisiejsza wstrętna, nachalna propaganda (to z Giertycha) idei w zasadzie Polsce obcych - idei nazizmu i stalinizmu - sprawia, że społeczeństwo jest podzielone jak nigdy od czasów komunizmu (my i "oni"). Projekty ustaw są z góry przygotowywane z myślą o dowaleniu większości, która nie podziela dyktatorskich, absolutystycznych zapędów bliźniaków. Więcej - przygotowywane są z zamiarem zniszczenia prawnych podstaw demokracji, a gdy trybunały obalają te jaskrawe próby narzucenia dyktatu, stają się w propagandzie elementem owego tajemniczego układu. I to wszystko wprowadza zamieszanie w psychice społecznej, aczkolwiek nie w psychice wyznawców nowej, bliźniaczej religii. Bo niby dlaczego, myśli sobie przeciętny człowiek, "ubecja" miałaby korzystać z benefisów demokracji, skoro komunizm dawno upadł? Zaraz, zaraz, ale przecież metody walki z "ubecją" mogą pozbawić nas wszystkich praw obywatelskich. Dowodem aresztowany dr G. - osądzony i skazany przez pewnego "prokuratora", a nie sąd. Ci, którzy bronią jego praw i nie chcą z góry orzekać o winie, stają się od razu sojusznikami "ubecji", "komuchami", a nawet - i to jest już z jakichś dziwnych powodów najstraszliwszy zarzut - tajnymi współpracownikami, "pedałami" i "polskojęzycznymi" nie-Polakami. A chodzi przecież o obronę fundamentalnych praw, w której dr G. jest tylko symbolem. Podobnie ma się sprawa z emerytami, którym ZUS każe płacić po 60.- za odmowne załatwienie wniosku o wyrównanie emerytury, złożonego na blankiecie wydawanym przez tenże ZUS! Każdy, kto jest przeciwny uszczknięciu nędzarzom paru groszy, staje się od razu... no i tu sobie dopowiedzcie. Każdy, kto się wzbogacił po upadku komunizmu to złodziej, albo "komuch". Właściciele przedsiębiorstw harujący po 16-18 godzin dziennie przez okrągły tydzień, bez urlopów i dni wolnych, pomawiani są o okradanie Polaków, a więc, jakże by inaczej - Narodu. A więc "oni", "obcy", niepolscy. Jest to ideologia na miarę człowieka jaskiniowego, na miarę zaścianka i plemienia, sowietyzmu i hitleryzmu, gdy świat otwiera się na globalne współżycie wszystkich ludzi, gdy Polacy witani są w innych krajach na ogół bez przeszkód. Jest to ideologia wojny - ideologia będąca pozostałością po XX wieku wojennych horrorów, wroga wobec europejskości Polski, zmierzająca do zamknięcia kraju w szczelnym baraku obozu koncentracyjnego pseudoreligijności i pseudopolskości. Taka Polska przypomina dawny gród warowny, albo wręcz żydowski sztetl - wiochę zabitą deskami, żyjącą własną religią i własnymi sprawami, biedną i nie mogącą zapewnić żadnych perspektyw z wyjątkiem ucieczki. Jedyne prawo do miana inteligencji mają rabini znający Prawo. Jedyne szkoły to szkoły religijne. Zwykła infekcja grozi śmiercią, bo kto słyszał o penicylinie? To wymysł liberalnego szatana, a liberalizm to przecież... komunizm! Podleganie liberalnym prawom europejskim to też "komunizm". Widzicie więc, że postrzeganie świata w kolorach bieli i czerni również w języku nie pozostawia miejsca na odcienie szarości. Wszystko więc może urosnąć do rangi problemu i usunąć w cień prawdziwy problem, czyli nieudolność i kłótliwość ludzi za tę sytuację odpowiedzialnych. Tak oto po śmierci komunizmu spełniły się marzenia Lenina: przekupki z Kercelaka zostały ministrami, a ich język jest prosty i "robotniczy". Język nieoświeconych mas, fornali i dewotek. Boleję nad o Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksaks Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.dzi.vectranet.pl 27.05.07, 16:47 "no nie"? wstawiane jako przerywnik... rzekomo... multum... kaczki... TW... lustracja... teczki... itp... jest ich wiele... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: make peace not pis Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.smstv.pl 27.05.07, 20:04 Gość portalu: ksaks napisał(a): > "no nie"? wstawiane jako przerywnik... > rzekomo... > multum... > kaczki... > TW... > lustracja... > teczki... > itp... > jest ich wiele... Zabrakło: IraSiad i "spieprzaj dziadu, boś z układu":)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOŚĆ Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.07, 17:52 GEERALNIE!!!!!,ACZKOLWIEK!!!!!, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: forum humor Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.adsl.inetia.pl 28.05.07, 00:13 Mój ojciec, gdy opowiada o kimś, nadużywa słowa "mówi", jako przerywnika-cytatu, no czegoś w tym rodzaju. Leci to np. tak: "I ta babka ma taką córkę, mówi, która chodzi do tej szkoły, mówi, co jest na Słowackiego. A ta druga, mówi, uczy się w szkole na Mickiewicza, mówi, jest w drugiej, mówi, czy trzeciej klasie." Okropne. Matka z kolei zaczęła ostatnio nadużywać słowa "kurczę" (wymawia to "kurcze" z e zaakcentowanym na końcu), w sensie niby żartobliwym, w sytuacjach, gdy jest rozbawiona, zaskoczona. Aż strach jej opowiedzieć dowcip, bo usłyszę "Kurcze!" ;) Nie lubię też, gdy rozmawiając przez telefon, rozmówca przedstawia się, zamiast np. "Mówi Zdzisiek Pała", tekstem "Zdzisiek Pała z tej strony" albo "Zdzisiek Pała się kłania". Poprawne, ale mnie irytuje, bo zaskakująco wiele osób tak mówi, a to drugie jest na dodatek pretensjonalne. "No proszę cię" - używane jako lekka dezaprobata z nutką rozbawienia. Okropieństwo. "generalnie", "dokładnie" - jak już pisano Nadużywanie archaizmów i tym podobnych wyrazów. W zamierzeniu taka praktyka ma dodać oryginalności mówiącemu, ale jak kolejny raz słyszę "azali", "tudzież", czy choćby "albowiem", to robi mi się niedobrze. "K..wa" - nie mam jakichś wydelikaconych uszu, ale używanie tego słowa jako przecinka (ba - spacji chyba:) jest po prostu ..nudne. "K..wa" jako przekleństwo, użyte dla wyrażenia emocji jest do przyjęcia. Jako "spacja" nie, bo upiornie nudne. Każdy wyraz w tej sytuacji byłby zreszta jednakowo irytujący. Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee 29.05.07, 15:13 > Nie lubię też, gdy rozmawiając przez telefon, rozmówca przedstawia się, zamiast > np. "Mówi Zdzisiek Pała", tekstem "Zdzisiek Pała z tej strony" albo "Zdzisiek > Pała się kłania". To jest bardzo kłopotliwe - zwykle nie udaje się zrozumieć nazwiska (jeśli nie jest to ktoś znajomy). Po pierwsze dlatego, że bardzo często to pierwsze zdanie mówione jest bardzo szybko, jakby ktoś chciał od razu przejść do meritum, po drugie dlatego, że nie jesteśmy jeszcze "nastawieni na odbiór". Dla mnie idealny początek to "Dzień dobry. (pauza!) Mówi xxxx xxxx. (pauza!) Chciałbym.../Czy mógłbym.../Interesuje mnie... itp." Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee 28.05.07, 22:16 Gość portalu: GOŚĆ napisał(a): > GEERALNIE!!!!!,ACZKOLWIEK!!!!!, "Generalnie rzecz biorąc" - jak najbardziej, choć może bardziej rodzime brzmienie ma "Ogólnie...". Aczkolwiek natomiast to doskonałe słowo w zdaniach złożonych, w których pojawiają się synonimy. Często lepiej użyć "ale" bez sadzenia się na "intelektualistę". Pretensjonalność języka wcale nie świadczy o intelekcie. Podobnie - jego zbiurokratyzowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lego Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 18:11 Dwa słowa są szczególnie popularne wśród dziennikarzy i polityków: 1) eskalacja - obecnie wszystko ulega eskalacji, wedle jednego z polityków, nawet poparcie dla jego partii, 2) alternatywa - używane w sensie: rozwiązanie alternatywne, np. jaka jest alternatywa dla tej propozycji; tymczasem alternatywa to albo...albo, czyli obie te propozycje rozpatrywane łącznie. Odpowiedz Link Zgłoś
zaqqaz8 Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee 27.05.07, 18:27 3 słowa: ikona - ( muzyki, sportu, itp.) szlak mnie trafia jak słyszę ten zwrot, powszechnie stosowany przez prezenterów na kanałach muzycznych, np Krystyna Agilera, ikona muzyki pop, zrobiła to i owo... oldskulowy - inny zwrot zaczerpniety z j. angielskiego, równiez stosowany przez prezentetrów muzycznych, np oldskulowe brzmienie... projekt - lider zespołu muzycznego w wywiadze stwierdza ze jest taki projekt "ZAQ", zamiast powiedzieć ze po prostu nagrywaja płyte, czy zbieraja materiał Odpowiedz Link Zgłoś
kiszuriwalilibori Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee 27.05.07, 18:40 Mój Pan od ZPT bardzo często rozpoczynal wypowiedź of frazy "Niejednokrotnie a zarazem wprost dosłownie..." Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee 28.05.07, 22:22 kiszuriwalilibori napisał: > Mój Pan od ZPT bardzo często rozpoczynal wypowiedź of frazy > > "Niejednokrotnie a zarazem wprost dosłownie..." Chyba każdy z nas ma jakąś ulubioną frazę używaną często jako wtręt, niejednokrotnie narażającą nas na śmieszność. :)) Każdy wtręt powtarzany bezwiednie do upojenia sprawia, że przestajemy słyszeć resztę wypowiedzi. Jeśli zastanawiacie się, dlaczego moje posty pojawiają się wszystkie obok siebie, odpowiadam: to z powodu ośmiogodzinnej różnicy czasu. Wy już pewnie śpicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martini Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.icpnet.pl 27.05.07, 20:01 A mnie ostatnio strasznie irytuje słowo "inaczej" w odpowiedzi na moje stwierdzenie. Albo po tym jak ktoś coś powie na swój temat, otrzymuje odpowiedź w stylu... NIE, BO JA .... Odpowiedz Link Zgłoś
princessofbabylon Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee 27.05.07, 21:49 Gość portalu: martini napisał(a): > A mnie ostatnio strasznie irytuje słowo "inaczej" w odpowiedzi na moje > stwierdzenie. > Albo po tym jak ktoś coś powie na swój temat, otrzymuje odpowiedź w stylu... > NIE, BO JA .... hehehe, mi sie skojarzyła Vicky Pollard z Little Britain, "nie, ale tak, ale nie" Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee 28.05.07, 22:27 princessofbabylon napisała: > Gość portalu: martini napisał(a): > > > A mnie ostatnio strasznie irytuje słowo "inaczej" w odpowiedzi na moje > > stwierdzenie. > > Albo po tym jak ktoś coś powie na swój temat, otrzymuje odpowiedź w stylu > ... > > NIE, BO JA .... > > hehehe, mi sie skojarzyła Vicky Pollard z Little Britain, "nie, ale tak, ale > nie" Wiesz, co mnie strasznie razi? Mówienie i pisanie "mi się wydaje", "mi się skojarzyło" itp- zamiast "mnie". Zastanów się chociażby nad melodią języka. Odpowiedz Link Zgłoś
walek_z_lasu Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee 27.05.07, 21:16 - "po prostu"; - "anglizmy", np. "cool", "trendy", nie wspomnę już o "dżezi" czy "łaaaaał"; - zaczynanie zdania od "Znaczy..." - "zasadniczo" - to akurat z pewnego filmu:-); - "i tyle w temacie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SRR Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.83.171.175.188.ip-pool.NEFkom.net 27.05.07, 21:56 Kultowy zawsze sie gotuje kiedy slysze że cos jest kultowe....... zwłaszcza kiedy nazywaja film/produkt ktory jeszcze nie pojawil sie dobrze na rynku. a juz trabia ze kultowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee 28.05.07, 22:25 walek_z_lasu napisał: > - "po prostu"; > - "anglizmy", np. "cool", "trendy", nie wspomnę już o "dżezi" czy "łaaaaał"; > - zaczynanie zdania od "Znaczy..." > - "zasadniczo" - to akurat z pewnego filmu:-); > - "i tyle w temacie". "anglicyzmy", Kochany. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.tktelekom.pl 27.05.07, 22:24 Moze moje przyklady sie powtorza, ale nie lubie takich zwrotow i wyrazen: - nie moge niczego wymyslic (zamiast wymyslec) - karnister (zamiast kanister) - ogladnij sie, ogladnac film (zamiast obejrzyj) - aczykolwiek (tak mowi i pisze moja kolezanka) - ta pomarancz (pomarancza) - permamentnie (zamiast permanentnie) - chlopacy (zamiast chlopcy, chlopaki) - pisane z duzej/wielkiej litery (zamiast pisane duza/wielka litera) - na dniach (zamiast lada dzien) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wymyślić nie Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.smstv.pl 28.05.07, 00:15 Gość portalu: gość napisał(a): > Moze moje przyklady sie powtorza, ale nie lubie takich zwrotow i wyrazen: > - nie moge niczego wymyslic (zamiast wymyslec) W nawiasie podajesz prawidłowe, ok, ale tutaj pojechałeś po bandzie:) Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee 28.05.07, 22:40 Gość portalu: gość napisał(a): > Moze moje przyklady sie powtorza, ale nie lubie takich zwrotow i wyrazen: > - nie moge niczego wymyslic (zamiast wymyslec) Bodajże oboczność, ale sam mówię "wymyślić" > - karnister (zamiast kanister) fuj! > - ogladnij sie, ogladnac film (zamiast obejrzyj) nienawidzę > - aczykolwiek (tak mowi i pisze moja kolezanka) > - ta pomarancz (pomarancza) Jeszcze lepsze: "TEN pomarańcz". > - permamentnie (zamiast permanentnie) Często w wykonaniu dołów społecznych, które nie umieją słuchać > - chlopacy (zamiast chlopcy, chlopaki) Sformalizowana potoczność > - pisane z duzej/wielkiej litery (zamiast pisane duza/wielka litera) Bardzo powszechne. Czy to nie rusycyzm? Nie wiem - tak tylko sobie wymyślam. > - na dniach (zamiast lada dzien) Kompletnie mnie to nie razi, ponieważ jest to zwrot od dawna obecny w języku. Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee 29.05.07, 15:59 > Bodajże oboczność, ale sam mówię "wymyślić" Raczej nie oboczność. Aż zajrzałam do słownika i słowa "wymyśleć" w ogóle nie było. Tylko "wymyślić". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.tktelekom.pl 27.05.07, 22:33 Z zapozyczen wszelakich najbardziej wkurza mnie "chapeau bas" - bardzo pretensjonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Wtręty obcojęzyczne 28.05.07, 22:59 Gość portalu: gość napisał(a): > Z zapozyczen wszelakich najbardziej wkurza mnie "chapeau bas" - bardzo pretensj > onalne. A co powiesz? Chylę czoła? Czapki z głów? Jeśli pasuje do reszty wypowiedzi, nie musi być pretensjonalne. Ma swoje miejsce w określonej sytuacji i w określonym środowisku, które umiejętnie posługuje się zapożyczeniami, a to jest bardzo stare. Gorzej z nowszymi: "na full", "full wypas" (samo "wypas" jest ohydne). "To ja zaraz, one moment..." itp. To dopiero jest kretynizm! Tu ktoś bardzo ciekawie i dowcipnie pisze o tym zjawisku miesozerca.blox.pl/2007/02/Polski-niepolski.rss A to fragment wypowiedzi z forum dyskusyjnego: www.ang.pl/Zapozyczenia_z_angielskiego_8643.html "Nowe zapożyczenia zaspokajają głównie potrzeby nominatywne, gdy obca nazwa przychodzi do nas wraz z nową, dotąd nie znaną rzeczą lub zjawiskiem. Ale ekspansji anglicyzmów sprzyjają dziś i inne czynniki: snobizm autorów wypowiedzi dowartościowujących się przez okraszanie tekstu cudzoziemskimi wyrażeniami, moda na wszystko, co przywołuje wartościowaną jako lepsza kulturę amerykańską, malejąca kompetencja autorów w zakresie języka ojczystego, mechaniczne i zbyt dosłowne tłumaczenia, zdradzające niechlujstwo językowe i pośpiech autorów (widoczne np. w tłumaczeniach dialogów filmowych). W niektórych gatunkach wypowiedzi, np. w reklamie czy w takich dziedzinach, jak handel, anglicyzmy spełniają jeszcze jedną funkcję - magiczno-reklamową, a posługiwanie się nimi wynika z czynników komercyjnych i zmierza do manipulowania świadomością odbiorcy. Trwa nadal moda na angielskie wtręty w języku młodzieży, por. sorry, cool, luknąć - od ang. to look 'spojrzeć, popatrzeć'. W sumie można zaryzykować twierdzenie, że nowe słownictwo jest dla przeciętnego odbiorcy niełatwe i może stanowić trudną do pokonania barierę komunikacyjną. ANALIZA: ...... WNIOSKI: Leksyka rozwija się nierównomiernie, jeżeli chodzi o odmiany stylowe i społeczne słownictwa. Pomnażane są zasoby słownictwa głównie w stylu naukowym, technicznym i urzędowym oraz z przeciwnego bieguna - w odmianie potocznej i odmianach środowiskowo-zawodowych. Panuje zresztą moda na czerpanie nowych słów na użytek polszczyzny obiegowej przede wszystkim z dwóch współczesnych socjolektów: języka młodzieży i gwary przestępczej. Natomiast obszar tzw. leksyki wspólnej, interstylowej pozostaje stosunkowo stabilny i nie rozrasta się tak dynamicznie. Nowszą tendencją jest intensywne przenikanie w ostatnich latach słów nacechowanych stylistycznie, zwłaszcza potocznych, do języka oficjalnego. W efekcie niwelowane są różnice leksykalne między poszczególnymi stylami funkcjonalnymi." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.tktelekom.pl 27.05.07, 22:39 i jeszcze jedno "rezulekcje" zamiast "rezurekcje" mojej tesciowej. glupio mi zwrocic jej uwage :\ Odpowiedz Link Zgłoś
soffia75 Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee 27.05.07, 22:56 Mnie denerwuje najbardziej: - "tak, że" (w wersji pisanej, na forach, nagminnie występujące jako "także"), zwłaszcza użyte w funkcji puenty "tak, że... no". "No"... i co??!! mam sobie resztę dośpiewać, czy jak? ;) - "patrzeć się" - niby to poprawne, ale brzmi okropnie, zwłaszcza u prezenterów w TV - "studio": np. "Studio Makijażu", "Studio Języków Obcych" - dwa stoliki i jedno krzesełko na krzyż w małym pomieszczonku, a wszystko to pod szumnym szyldem "studio" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
princessofbabylon Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee 28.05.07, 00:08 a myślałam że tylko mi to ciśnienie podnosi i że nikt już oprócz mnie nie wie ze to tak się pisze a nie razem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wampir35 Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee 28.05.07, 05:59 Mnie wkurza mi zamiast mnie: mi się wydaje, mi się ciśnienie podnosi, mi się zgubił miś. Nie wymądrzajcie się tak na tym forum. Wszyscy popełniamy błędy językowe. Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee 29.05.07, 16:02 > zwłaszcza użyte w funkcji puenty "tak, że... no". "No"... i co??!! No... No, wiesz... ^_^ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario Re: Nadużywane słowa i zwroty.. buee IP: *.net.autocom.pl 28.05.07, 01:47 "dokładnie" każde przytaknięcie "aczkolwiek" każdy przecinek, udawanie "mondrego", bleeee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reksio a mnie wkurza ten GŁUPI WONTEK! IP: *.adsl.inetia.pl 28.05.07, 06:35 j.w. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: a mnie wkurza ten GŁUPI WONTEK! IP: *.chello.pl 31.05.07, 17:59 Do Wontka: widać nie znasz bajki o góralu Wontku. Może ktoś starszy w rodzinie ją pamięta. Odpowiedz Link Zgłoś