Dodaj do ulubionych

Coś obrzydliwego : (

14.07.07, 18:22
Jadę sobie dzisiaj samochodem,zatrzymuję się na światłach.Przede mną stoi
samochód a w nim kierowca (facet) namiętnie ogląda sobie w lusterku nos a
ściślej zawartość.Zapaliło się zielone światło a gościu jeszcze przed
ruszeniem szybko myk palec do nosa i za kierownicę coby ruszyć.Aż mi się
zrobiło niedobrze,mam nadzieję że za kierownicą tego samochodu nie siada jego
żona bo obawiam się ze mogłaby się do niej przykleić.Mężczyżni - zachowujcie
się jak na mężczyzn przystało, a nie jak ...nie powiem kto bo nie chcę
zwierząt obrażać.
Obserwuj wątek
    • jahreshka Re: Coś obrzydliwego : ( 14.07.07, 18:34
      do jaskiń panowie, do jaskiń... :)
      • Gość: dude Re: Coś obrzydliwego : ( IP: *.tvp.pl 14.07.07, 19:00
        Moje obserwacje pozwalają śmiało wysnuć teorię, że w kwestii samochodowego
        eksplorowania dziurek w nosie kobiety i mężczyźni idą łeb w łeb. Ludziom wydaje
        się pewnie, że przez szybę nikt ich nie zobaczy.
      • kochanica-francuza Jaskinie drive-in? nt 14.07.07, 19:09
        • Gość: jaija Re: Jaskinie drive-in? nt IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.07.07, 01:03
          A mnie się wydaje, że zdają sobie sprawę z tego, że ktoś widzi, ale wychodzą z
          założenia, że widzi ich po raz pierwszy i ostatni, to co sobie będą zawracać
          gitarę...
          A ja widziałam faceta pod parasolem, stał przy przejściu na pieszych i
          intensywnie wykopywał kozy ;) rano było, nikogo na ulicach i tylko nie
          pamiętał, że ludzie mają okna :D
          • salimis Re: Jaskinie drive-in? nt 15.07.07, 08:55
            Przypomniała mi się sytuacja z przed ponad dwoch tygodni.Siedzimy z mężem na
            lotnisku,czekamy na odprawę.Dwa rządki przed nami siedzi elegancko ubrany młody
            facet (koszula,krawat i te sprawy).Z wyglądu nawet niczego sobie,dlatego
            zwróciłam na niego uwagę ; P
            Patrzę a on "bawi się w koparkę" i co wydobędzie ogląda,nadaje temu coś kształt
            kulki i pstrrryk.Normalnie strzelnica by się przydała.W tym momencie stracił w
            moich oczach na atrakcyjności.Bleeee. Czy to u facetów normalne,bo jakoś nie
            zauważyłam kobiet w takiej sytuacji.
    • papiezyca84 Re: Coś obrzydliwego : ( 15.07.07, 10:35
      Eeeee, ja widziałam coś lepszego.

      Jechałam z przodu po stronie pasażera, zatrzymaliśmy się na czerwonym świetle
      na lewym pasie, zatem tuż po prawej stronie miałam kierowcę samochodu stojącego
      obok. I ten pan namiętnie dłubał w nosie, widać było, że wkłada w to całe swoje
      jestestwo.
      Otwierałam właśnie usta, aby powiedzieć do osoby, z którą jechałam "Popatrz jak
      ten facet dłubie w nosie!", kiedy facet wykonał następującą rzecz:
      Wyciągnął rękę na całą długość przed siebie, z palcem z wykopaną kozą
      skierowanym w swoją stronę, poprzyglądał się chwilę z dumą, a następnie
      zgninając rękę w łokciu, majestatycznym ruchem skierował palec z kozą do ust.

      A ja tak zastygłam z opadniętą szczęką i jeszcze dobrą chwilę nie byłam w
      stanie wykrztusić słowa.
      To było ładnych parę lat temu, ale ten widok nie znika mi z oczu...
      • Gość: Nuna Re: Coś obrzydliwego : ( IP: *.pools.arcor-ip.net 15.07.07, 22:22
        No dzieki Papiezyca, prawie sie porzygalam...
      • Gość: Asia Re: Coś obrzydliwego : ( IP: 62.87.236.* 04.08.07, 17:58
        To jeszcze nic .Widzialam faceta w tramwaju .wsadzil reke z tylu do spodni i
        grzebal sie ,drapal a za chwile jadl drozdzowke .napewno mial robaki no nie ?
    • Gość: trusia Re: Coś obrzydliwego : ( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 23:03
      swego czasu krążyła legenda o pewnym nauczycielu który stawał przed klasą dłubał
      w nosie,wyciągał zawartość,robił kulkę "dzisiaj do odpowiedzi pójdziesz
      ty",trafiony odpowiadał.Jak nic nie wyciągał, mówił "dzisiaj nie pytam".Do tego
      nauczyciela przyznawali się co ciekawe ludzie z różnych szkół.
      Nasza przedszkolanka,podczas leżakowania też dłubała,jako że nie miała
      możliwości odpytywania,zawartość z nosa pakowała sobie do umalowanych usteczek.
      • tamara324 Re: Coś obrzydliwego : ( 15.07.07, 23:14
        Hmmm, obrzydliwe, ale ciekawe... Że też tyle ludzi to je! A może kozy mają
        jakieś ważne dla człowieka wartości odżywcze? Minerały albo coś tam? Zna ktoś
        może skład chmiczny takiej kozy?
        • Gość: trusia Re: Coś obrzydliwego : ( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 09:07
          Niestety wartości odżywczych nie znam.Po prostu delikwent wydłubuje,nie ma co z
          tym fantem zrobić,a wyrzucić żal.Mnie ten problem na szczęście nie
          dotyczy.Jestem wegetarianka,więc żab nie jadam.
      • Gość: jaija Re: Coś obrzydliwego : ( IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.07.07, 23:14
        Koleżanka widziała zaś, jak na moście pewien gość smarknął sobie przy użyciu 2
        palców, bo chusteczki nie miał (takie smarknięcie na ziemię), ale że był wiatr,
        smark wielkim łukiem fruuuunął sobie przyczepiony do jego palców. Ponoć
        megarzygawiczny widok, zwłaszcza, że gość rozpaczliwie starał się strzepnąć to,
        co miał przyczepione do łapy.
        • tamara324 Re: Coś obrzydliwego : ( 15.07.07, 23:17
          A taką akcję już kieryś widziałam. Tyle że smarkający miał widać więcej wprawy,
          bo smark w lini prostej powędrował na ziemię nie pozostawiając, żadnych
          widocznych (z bezpiecznej odległości) łuków ani innych zienonych pozostałości.
    • Gość: Matylda Re: Coś obrzydliwego : ( IP: 85.112.196.* 15.07.07, 23:12
      Przestańcie, proszę.....
      • Gość: jaija Re: Coś obrzydliwego : ( IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.07.07, 00:50
        Ależ Matyldo, przecież wiesz, o czym traktuje wątek, zawsze możesz nie czytać ;)
    • olusia951 Re: Coś obrzydliwego : ( 21.07.07, 20:37
      A ja... Ostatnio szłam do szkoły i na samym środku drogi zobaczyłam kota w
      plamie krwi z... WYPŁYNIĘTYM OKIEM!!!blee!!! Po chwili jechał samochod, że
      zobaczył kota, zatrzymał się, a ten kot wstał i poszedł... Blee... Odrzydliwe
      ale śmieszne że wstał i poszedł...:):(
      • Gość: grzybnia Re: Coś obrzydliwego : ( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 10:05
        faktycznie...boki zrywać..
      • Gość: trusia Re: Coś obrzydliwego : ( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 15:53
        olusia jesteś skończoną idiotką!w dodatku bez serca?a może po prostu jesteś
        upośledzona umysłowo.Wtedy na twój widok też ktoś zrobi błeee...Kto inny znowu
        zacznie zrywać boki
        • kochanica-francuza Re: Coś obrzydliwego : ( 27.07.07, 15:55
          kota dorwał drugi kot w walce o terytorium. widuję czasem takie "kocie menele"
          bez oka
    • mashkara Re: Coś obrzydliwego : ( 21.07.07, 20:44
      Hmm... tak w samochodach odbywa się nagminne gwałcenie, penetrowanie i
      forsowanie dziurek nosowych. Mężczyźni, kobiety, dzieci...wszyscy z premedytacją
      gmerają wiercą swe nosowe kopalnie czując się przy tym baardzo swobodnie. :)
    • Gość: supa Re: Coś obrzydliwego : ( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 16:29
      jedna z moich nauczycielek z gimnazjum miała w zwyczaju grzebać sobie w uchu
      kluczem od klasy, a pozniej z zainteresowaniem oglądała wykopalisko. to samo
      robiła używając wsuwki do włosów, tyle, że później tą samą wsówką grzebała sobie
      w zębach. ponadto ta sama nauczycielka, stojąc na środku klasy, badź też siedząc
      wkładała sobie rękę to w dekolt to w spodnie. wole nie wiedzieć dlaczego.
      wszystko oczywiście działo się podczas trwania lekcji.

      kiedyś znajomy opowiadał mi, że był świadkiem nastepującej sceny:
      nas osiedlowy nieszkodliwy świr nasmarkał sobie w dłonie, pooglądał to z uwagą,
      po czym to zjadł . na samą myśl robi mi się niedobrze :/
      • Gość: grubasek Re: Coś obrzydliwego : ( IP: *.zakoniczyn.net 22.07.07, 22:22
        obrzydliwosci... dodam cos rownie "smakowitego"...
        ostatnio jechalam autobusem, utknelismy w korku i z ciekawosci przygldalam sie
        osobom siedzacym w samochodach. bardzo szybko tego pozalowalam: pewien kierowca
        z ogromnym zaangazowaniem wyciskal sobie pryszcze, poprostu miodzio(paw), robil
        to niezwykle dokladnie - zaden syf mu nie umknal(zatkalo mnie i niestety
        widzialam wiecej niz jedna taka akcje.
        • Gość: grzybnia Re: Coś obrzydliwego : ( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 10:10
          Mój mąż jakiś czas temu był świadkiem jak pewna bezdomna robiła hmmm...kupę na
          chodniku. Całej operacji z wielką uwagą przyglądał się kumpel owej damy stojący
          tuż obok i zabawiający ją rozmową. Dodam, iż rzecz rozgrywała sie na ulicy
          Foksal w W-wie!
          • tunczyk7 Re: Coś obrzydliwego : ( 26.07.07, 23:26
            A co powiecie na to??? Pare lat temu po drugiej stronie ulicy widze jak baba
            podnosi lekko sukienke i... sika na stojaco, prosto na chodnik, wsrod ludzi i
            samochodow. cos potwornego!!!!!!
            • kelly1981 Re: Coś obrzydliwego : ( 05.08.07, 14:50
              W ubiegłym roku, latem, byłam świadkiem podobnego zdarzenia. W Krakowie, na
              Kalwaryjskiej pani średnim wieku podniosła swoją kieckę i na oczach ludzi
              stojących wraz z nią na przystanku bez żadnego skrępowania wysikała się na
              stojąco. Ludzie byli tak zszokowani, że nikt nawet nie zwrócił jej uwagi.
              • luccio1 Welon i goła d... 10.08.07, 00:22
                Jakieś 20, może nawet więcej lat temu widziałem przed bramą główną
                Cmentarza Rakowickiego grono ludzi w sam raz po pogrzebie.
                Najważniejsza osoba z tego grona, Matka Rodziny w wieku 60+, nosząca
                najgrubszą możliwą żałobę łącznie z welonem zakrywającym twarz,
                właśnie załatwiała się za przystankiem na skwerku, a właściwie
                kawałku wydeptanej ziemi pod murem cmentarnym - kucając "normalnie"
                z podkasaną spódnicą i halką, opuszczonymi majtkami, wystawiając na
                widok pas i podwiązki (bielizna to oczywiście róż i błękit)...
                Cała reszta rodziny czekała cierpliwie, aż Mama i Babcia skończy...
                • Gość: inn Re: Welon i goła d... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.07, 00:53
                  Luccio dokladnie sobie te podwiazki obejrzales?;)
                  Skoro widok kobiety oddajacej mocz w miejscu publicznym tak bardzo
                  was frapuje to nie rozumiem czemu na kazdym rogu co pare minut, w
                  kazdym miescie mozna zobaczyc sikajcego faceta. Takie przypadki
                  odnosnie kobiet są dosc odosobnione. A u facetow to normalka.
                  • luccio1 Re: Welon i goła d... 12.08.07, 12:43
                    Gość portalu: inn napisał(a):

                    > Luccio dokladnie sobie te podwiazki obejrzales?;)
                    Pani miała jadowicie różowy, szeroki pas elastyczny, prócz trzymania
                    pończoch służący także podtrzymywaniu brzucha i "robieniu" w ten
                    sposób figury; szerokie gumy podwiązkowe z zaciskami umożliwiającymi
                    regulację długości podwiążki według długości pończochy (czarne
                    pończochy Pani sięgały do pół uda) i solidnymi "żabkami" z drutu,
                    gdzie pończocha "nie miała prawa" odpiąć się samoczynnie.
                    Szaroniebieską halkę. Seledynowe majtki.
                  • luccio1 Re: Welon i goła d... 12.08.07, 12:54
                    Gość portalu: inn napisał(a):
                    > Skoro widok kobiety oddajacej mocz w miejscu publicznym tak bardzo
                    > was frapuje to nie rozumiem czemu na kazdym rogu co pare minut, w
                    > kazdym miescie mozna zobaczyc sikajcego faceta. Takie przypadki
                    > odnosnie kobiet są dosc odosobnione. A u facetow to normalka.
                    Rzecz frapuje jako pójście krok dalej drogą najpierw sugerowania
                    poprzez ubiór istnienia czegoś, co oficjalnie nie istnieje, potem
                    pokazywania tego, czego się normalnie nie pokazuje (długa tradycja
                    pokazywania kawałka bielizny niby to przypadkiem);
                    tu mamy krok dalej: akcję - robienie tego, czego normalnie robić nie
                    należy (co u kobiety siłą rzeczy bardziej rzuca się w oczy).
    • luccio1 Re: Coś obrzydliwego : ( 04.08.07, 00:21
      Wielokrotnie w latach 70. i 80. mogłem widzieć, jak jedna, druga, trzecia
      Czcigodna Matrona - oczywiście w kostiumie ze spódnicą poniżej kolan, w
      kapeluszu albo toczku na głowie, w bluzce zapiętej po samą szyję na wszystkie
      guziki i dodatkowo broszkę - tylko co wyszedłszy z kościoła po niedzielnej
      sumie, załatwiała się na skwerku opodal...
    • wsypialniipoza Szczyt chamstwa... 04.08.07, 19:21
      Znajomy opowiadal o pewnej sytuacji: wracał pociągiem do domu. Pełen przedział.
      Osiem osób. Wsród nich małżeństwo wracające z wesela (nie swojego oczywiście).
      Co się stało? Facet zdjął buty. Po weselu zdjął buty! Syf na cały przedział, a
      facecik sobie jeszcze... ruszał palcami u stóp... bo mu zdrętwiały. Co
      najlepsze, nikt mu nie zwrócił uwagi. Kolega jest antyasertywny, pewnie cały
      przedział też był taki...
      Ja bym wypierniczył gnoja za drzwi.
      • Gość: asia Re: Szczyt chamstwa... IP: 62.87.236.* 05.08.07, 08:32
        Czesto widze w autobusie .Ludzie maja katar wycieraja do reki a pózniej jakiejs
        paniusi w spodnice taka obszerna .Ostatnio gostek kichnal i flegma poleciala
        prosto na wlosy takiej paniusi i pewnie tak pojechala do pracy .Ludzie sa
        beszczelni nie zatykaja ust przy kaszlaniu i nosa przy kichaniu .pluja wiec w
        autobusie tym i owym .
        • Gość: klara Re: Szczyt chamstwa... IP: *.4.udn.pl 05.08.07, 11:28
          Starsza pani zjadła w sklepie drożdżówkę,po czym wyjęła sztuczną szczękę i ją
          dokładnie wylizała.A dłubanie w nosie na światłach to częste zjawisko.
        • Gość: ih Re: Szczyt chamstwa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.07, 00:39
          A co to kaszlanie?;-)
          • luccio1 Re: Szczyt chamstwa... 10.08.07, 00:43
            Inna forma: kasłanie.
    • Gość: oj Re: Coś obrzydliwego : ( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 16:07
      Kolega z gimnazjum.
      Podczas jednej z lekcji kolega M. wydłubał sobie z nosa śliczną kózkę, a potem
      zaczął się nią bawić(dotykał ołówkiem, wąchał, oglądał "pod światło"). Podczas
      podrzucania koza upadła na ziemię, M. rozejrzał się, czy nikt na niego nie
      patrzy, podniósł ww. kozę z podłogi i spałaszował ją ze smakiem...
      • salimis Re: Coś obrzydliwego : ( 07.08.07, 14:48
        Nowy wygląd forum bleee : (
        Stare było prostrze w obsłudze.
    • Gość: Fidel Re: Coś obrzydliwego : ( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.07, 12:11
      Warszawa, wieczór, na przystanek pod Muzeum Norodowym podjeżdza
      autobus. Z wyjścia przy kierowcy wysiada pasażer, puszcza pawia przy
      kiosku z różnościami i wsiada do tego samego autobusu.
    • Gość: frizz Re: Coś obrzydliwego : ( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.07, 12:42
      moj szef grzebie w nosie, kartka dłubie w zebach i nie spuszcza wody
      w wc.. ostatnio stanal w wejsciu do biura zlapal sie prawa reka za
      lewe ucho (tak, tak, ewilibrystyka) natomiast lewa zapamietale
      grzbal w tym uchu, po czym sytuacje powtorzyl z druga strona..potem
      zadowolony poszedl do siebie..patrzec na niego nie moge!
    • Gość: Asia Re: Coś obrzydliwego : ( IP: 62.87.236.* 12.08.07, 14:47
      Facet to swinia -nie bez powodu te słowa
      • Gość: mojmirka Re: Coś obrzydliwego : ( IP: 195.47.201.* 13.08.07, 14:22
        Moją ciocię, czekającą w samochodzie na parkingu na męża zaczepiło w
        Częstochowie dwóch bezdomnych. I podczas gdy jeden prosił o
        pieniądze na coś do jedzenbia, drugi zdjął spodnie i zaczął gołymi
        rękami wygrzebywać sobie kał z majtek! A że kał był dość mokry to
        wytrząsał go z tych spodni i majtek i wybierał dość długo. A potem
        tą brudną rękę powycierał o drzewo i (wciąż oczywiście brudną)
        wyciągnął w stronę mojej zastygłej z szoku cioci po pieniądze. O
        mało nie zwymiotowała - uważam że jest naprawdę dzielna, ja bym
        zwymiotowała na pewno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka