Gość: shirley
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.07.07, 19:23
Ale wstydzicie się przyznać do tego np. znajomym. Podoba w sensie fizycznym
lub okolicznym.
Może to być pryszczaty, majacy 1,40 m w kapeluszu sąsiad, przynudzający
70-letni wykładowca lub Michael Jackson.:) Na forum jesteśmy anonimowi, więc
zachęcam do aktów odwagi.:)
Idę na pierwszy ogień. Podoba mi się Jack Nicholson, chociaż mógłby być moim
dziadkiem, albo gdyby się postarał to chyba nawet i pradziadkiem. Mimo, że
wygląda jakby powoli przymierzał sie do trumny. No jakiś taki pociągający
jest, zrzucam to na jego szelmowsko-niebezpieczny talent aktorski i urok z
czasów młodosci.
Jeszcze Frodo z Władcy Pierścieni (Elijah Wood). Tutaj chyba zboczenie w drugą
strone - pedofilia.:) Zawsze chciałam mieć takie wielgachne oczy, więc to
chyba przez zazdrość.
Poza tym poba mi się taki jeden znajomy, który oprócz fajnego ciała nie ma nic
- jest nudny, głupi, gburowaty i zupełnie nieinteresujący.
Więcej wstydliwych przykładów wymienię gdy za moim przykładem pójdą inni.:)