Dodaj do ulubionych

Pewien zwyczajny Eryk napisał

    • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.11.07, 22:00
      Litościwy morderca raz w Kielcach
      postanowił ratować topielca.
      Powiesił go na gruszy,
      ażeby się wysuszył…
      I z topielca uczynił wisielca.
      • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.11.07, 22:05
        Raz leniwy morderca pod Splitem
        zamordować chciał swoją kobitę.
        Lecz nie ziścił swego planu,
        bo musiałby wstać z tapczanu
        i by zmęczył za bardzo się przy tem.
        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 24.11.07, 22:38
          Samobójca- desperat na Rusi
          stwierdził, że dziś powiesić się musi.
          Czemu stryczek w tym czasie
          więc zadzierzgnął był w pasie?
          Bo na szyi okropnie go dusił.
          • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 25.11.07, 11:38
            Płatny morderca gdzieś w Hondurasie
            się zorientował był poniewczasie,
            że ofiarą jest on sam.
            „Zabiłbym się, co mi tam!
            Lecz zapłaty odebrać nie da się!”
          • Gość: mat Re: Rozkład akcentów (stopy) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 17:56
            Teraz są równo rozłożone

            Smobójca - desperat na Rusi
            zdecydował: powiesić się musi.
            Czemu stryczek w tym czasie
            więc zadzierzgnął był w pasie?
            Bo na szyi okropnie go dusił.

            Litościwy morderca raz w Kielcach
            postanowił ratować topielca.
            Zawiesiwszy na gruszy
            czekał - ładnie się suszy.
            Tak z topielca uczynił wisielca.





            • Gość: Kurrara Re: Rozkład akcentów (stopy) IP: *.chello.pl 25.11.07, 19:09
              Był urzędnik z gór zwanych Rodopy,
              który równo rozkładać chciał stopy.
              A gdy wlazł w jakąś dziurę,
              dawał sobie sam burę,
              bowiem stopy nierówne, to fopy.*

              *fopy to rzecz jasna liczba mnoga od słowa fopa.
              • kurrara.domowa Re: Rozkład akcentów (stopy) 25.11.07, 19:33
                Raz poeta pod Firlejem,
                pisać fraszki chciał trochejem.
                Zaczął, lecz miał atak ostry
                i w szpitalu rzekł do siostry:
                Piję, palę i trochę jem.
                • Gość: Kurrara Re: Rozkład akcentów (stopy) IP: *.chello.pl 25.11.07, 20:20
                  Kochani, został jeszcze:

                  - amfibrach
                  (Już lustra dźwięk walca powoli obraca
                  I świecznik kołując odpływa w głąb sal)

                  - anapest
                  (W rzece pierze Jagusia pieluszki,
                  Zimna woda oblewa jej nóżki,
                  A po liczku łzy cieką, ej! cieką...)

                  - daktyl
                  (Ręce skrzyżuję. głowę pochylę,
                  w dawność popłyną myśli i chwile.
                  jesień wichurą w szyby zapłacze,
                  dawne stracone znowu zobaczy)

                  - jamb
                  (I znowu tupot nóg sołdackich,
                  i grzmiących ,sotni gwizd kozackich,
                  gwiaździsty nad Europą but,
                  i mrowi się ludami wschód)

                  - peon trzeci
                  (Jak fontanna tak wstawała,
                  Z tymi swymi warkoczami,
                  Z tymi swymi półsłówkami,
                  Co kropliła, odkraplała,
                  Co dzwoniła, co szeptała...)

                  Za Polską Stroną Limerykową
                  • Gość: mat Re: Rozkład akcentów (stopy) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 22:45
                    Pan polityk z powiatu z Pomorza
                    pewną panią przeciągnął przez proża.
                    Przygotował pataty,
                    po pociągnął w piernaty,
                    potem próbę prowadził podłoża.
                    • Gość: Kurrara Re: Rozkład akcentów (stopy) IP: *.chello.pl 25.11.07, 23:02
                      Pewna poetka rodem z Madery
                      chciała daktylem pisać limeryk.
                      Zwykłym daktylem kupionym w TES-
                      CO wciska klawisz, chociaż ją stres
                      tłucze, bo zgniotła przy tym już 4.
                      • Gość: Kurrara Re: Rozkład akcentów (stopy) IP: *.chello.pl 25.11.07, 23:53
                        Zaś babka, co zasiedla Hamb-
                        urg, twierdzi, że to koszmar- jamb.
                        Bo napiszże limeryk,
                        tym jambem, gdyś choleryk,
                        a jadem pluniesz jak sto mamb.
                        • 3bezatu Re: Rozkład akcentów (stopy) 26.11.07, 14:19
                          Pisała raz baba limeryk gdzieś w Trieście
                          nie wiedząc o stopach, ni o anapeście.
                          Aż nagle wrzasnęła:
                          Łozumiem, choleła...!*
                          Lecz humor jej przez to gdzieś uciekł w proteście.


                          *Baba nie wymawiała literki R, specjalnie dla mnie, żeby mi się
                          rymło.
                          • Gość: Kurrara Re: Rozkład akcentów (stopy) IP: *.chello.pl 27.11.07, 01:15
                            Wrzasła z rana kobieta pod Triestem,
                            bo zrobiła test sobie, a test ten
                            mówił jasno, że pisze
                            od lat nie długopiszem,
                            lecz (ki czort on, kto wie?) ANAPESTEM!
              • 3bezatu Re: Rozkład akcentów (stopy) 25.11.07, 19:39
                Raz fachowiec od stóp (prawie święty)
                chciał, by równo rozkładać akcenty.
                Za udział w tej misji
                decyzją Komisji
                wkrótce będzie on już wniebowzięty.
      • immanuela Palnicku!!! 25.11.07, 12:52
        ponawiam, sprawdź pocztę i się ustosunkuj! ;-)
    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 26.11.07, 09:28
      Groził bliskim desperat w Wykrotnie,
      że na śmierć się wykrwawi i potnie.
      I w przypływie rozpaczy,
      jak to potem tłumaczył,
      spełnił groźbę i to kilkakrotnie.
      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 26.11.07, 09:45
        Gdy rzuciła dziewczyna spod Chrostu
        pana, ten rzucił zaraz się z mostu.
        Most, co stał był na Wiśle,
        po niedługim namyśle
        towarzysko cień rzucił po prostu.
        • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.11.07, 15:18
          Pewien smutny pan w Warszawie
          się powiesił, ale prawie...
          Kiedy spadł na pysk
          wydał cichy pisk:
          Jutro się utopię w stawie...
          • Gość: mat Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 17:06
          • Gość: mat Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 17:06
            • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 28.11.07, 16:04
              Pewien fircyk w odległym Pątnowie
              zrobił cud koafiurę na głowie.
              Włosy miał całkiem ryże,
              był przystojny jak Kryże
              a uroczy był jak Tuska posłowie.
          • Gość: mat Re:Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 17:16
            Pomysły rewelacyjne, ale
            Pewien Zdzisio z włosami na żel
            limerykom wyznaczał ten cel:
            by w galerii mieć je,
            a nie w lochu na dnie
            www.limeryki.pl
            stąd
            Groził bliskim desperat w Wykrotnie,
            że na śmierć się wykrwawi i potnie.
            I w przypływie rozpaczy,
            jak to potem tłumaczył
            spełnił groźby swe ponad stukrotnie.
            • laenia Re:Kurrara 26.11.07, 18:02
              Przemądrzały jegomość w Ferrarze
              wciąż brak rytmu wytykał Kurrarze,
              aż wkurzona Kurrara
              go wsadziła do gara
              i mu jajka się ścięły na parze.


              Szlifuje się diamenty, w przypadku brylantów jest to zbędne.
              A "ponadstukrotnie" piszemy łącznie.
              • Gość: mat Re:Ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 18:37
                I jeszcze nie stu tylko sto
              • Gość: Kurrara Re:Kurrara IP: *.chello.pl 26.11.07, 19:39
                Kurczę, już zaczynam zastanawiać się nad każdym wyrazem ;)

                Laenio, dzieki za takie słowa, ale chyba przesadziłaś!:-)

                Mat, pewnie i masz trochę racji, każdy limeryk można poprawić,
                uczynić go lepszym i równiejszym, jednak na moje oko to siedzimy tu
                już kolejny rok dla zabawy, my amatorzy, a nie dla liczenia stóp.
                Obawiam się, że stracilibyśmy przez to liczenie na spontaniczności i
                świeżości pomysłów. Niemniej jednak, jeśli stopy są dla Ciebie tak
                ważne, zachęcam Cię do równania własnych :-)
                • Gość: mat Re:Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 22:30
                  Też amator.
                  Pewna pani pseudonim Laenia
                  wyskoczyła ze smugi nam cienia
                  i jak słynna kucharka
                  miast się uczyć to sarka,
                  chociaż teraz doznała olśnienia.
                  Już nie będę poprawiał.
                  • immanuela Re:Kurrara 26.11.07, 22:57
                    Facet, który przemierzył Rodopy
                    O swe własne potykał się stopy
                    Wściubiał nochal swój wszędy
                    Bo miał takie zapędy
                    Pod dżinsami zaś nosił rajstopy.
    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 27.11.07, 10:17
      Pewien pan spytał pana w Mościskach,
      czy kapelusz go w mózg nie uciska.
      Ten się cały obruszył:
      "Owszem, ciśnie mnie w uszy,
      a kapelusz to nie jest, lecz miska"
      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 27.11.07, 12:14
        Sekretarce się dziś pod Przasnyszem
        niewygodnie coś siedzi i pisze.
        Więc się wreszcie obraca,
        bada, patrzy i maca...
        A to mąż z niej do końca nie wyszedł!

        :D

        Kraków ślicznie zasypany i bielutki.
        Może by tak teraz klimatycznie- tematycznie jakaś seria ZIMOWA?
        • salamandra222 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 27.11.07, 12:44
          Choćbym chciała napisać coś tutaj
          to nie mogę, bo będzie poruta:
          Wkrótce zjawią się stopy,
          co rozdają w krąg kopy.
          Jedna bosa, druga w glana obuta.

          ;-)
        • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 27.11.07, 20:38
          Cieć ze Skopji
          jak se popił,
          na śnieg
          się wściekł
          i go stopił.


          W Poznaniu i okolicy jakieś brudne resztki śniegu(?). Uroku żadnego
          nie dostrzegam, mimo to pozdrawiam wszystkich :-)
        • Gość: mat Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 15:33
          Pewna Pani w zimowym Krakowie
          poszła sobie na spacer, - po zdrowie.
          Była coś pół godziny,
          a wiatr wiał od Skawiny...
          Szczęściem szybkie jest tam pogotowie.
          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 28.11.07, 22:38
            Ściął mróz. I stary kucharz w "Mafiozie"
            zastygł z nagła w dziwacznej wręcz pozie,
            kiedy z przykrością poczuł,
            że dwa jajka mu w kroczu
            wbrew naturze się ścięły na mrozie.
            • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 29.11.07, 19:36
              Chwycił mróz. I stary kucharz w "Perkozie"
              zastygł z nagła w dziwacznej wręcz pozie,
              kiedy z radością poczuł,
              że parówkę mu w kroczu
              usztywniło rozkosznie na mrozie.
      • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 28.11.07, 16:08
        Pewien pan spytał pana w Mościskach,
        cóż zdrożnego jest w męskich uściskach?
        Ten się mocno poruszył:
        toż to defekt jest duszy!
        przecież lepsza jest byle już miska"
      • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 28.11.07, 16:27
        Pewien pan spytał pana w Mościskach,
        cóż zdrożnego jest w męskich uściskach?
        Ten się mocno poruszył:
        "Toż to defekt jest duszy!
        przecież lepsza jest byle już miska".
        • immanuela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 28.11.07, 23:58
          Płynął gość po jeziorze Kujnie
          Co pisał był wszystko podwójnie
          (miał słabość do kopii)
          Lecz raz się utopił
          Bo niezbyt zachował się czujnie.
          • Gość: J.N. Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.07, 10:16
            Za oknem lekki mrozek i piękne słońce. Zatem i limeryk zimowo-letni.

            Pewien bałwan co kocha Jastarnie
            Chce na plaży otworzyć lodziarnie
            Przecież chłodne jest morze
            A na noce go może
            Jakaś panna oziębła przygarnie.

            Pozdrawiam.
            • Gość: J.N. Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.07, 15:59
              Autokorekta.

              Pewien bałwan co kocha Jastarnię
              Chce tam latem prowadzić lodziarnię
              Chłodne przecież jest morze
              A w upały go może
              Jakaś panna oziębła przygarnie.
              • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 29.11.07, 19:32
                Pewien bałwan co kocha Ustkę,
                dziś wewnętrzną poczuł był pustkę.
                Bo mu w środku stopniało
                kiedy wypił kakao
                oraz kiedy zdjął z głowy swej chustkę.
                • eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 30.11.07, 08:33
                  Pewien bałwan z okolic Łeby
                  w towarzyski popadł był niebyt,
                  gdyż tylko przy niedzieli
                  zażywa on kąpieli,
                  tłumacząc: "mam małe potrzeby".
                  • salamandra222 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 30.11.07, 09:08
                    Chciała dziś wróżka z gminy Przysucha
                    coś wywróżyć, a tu taka skucha-
                    nie ma wosku ni świeczek.
                    A ze wrożyć trza przecież,
                    woskowinę wydłubała z ucha.
                  • laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 30.11.07, 19:57
                    Patrzy kiedyś krótkowidz w Chałupach:
                    plażą idzie niebrzydka dość dupa.
                    Zgrabny chód i blond włoski
                    i tyłeczek wprost boski,
                    podbiegł więc, lecz to Dariusz był Krupa.
              • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 29.11.07, 23:07
                Pewna panna z pięknego Compigne
                nadszarpniętą ma lekko opinię.
                Nadszarpnęła ją ranem,
                z pewnym panem Marianem,
                a oparta o cedr i o pinię.

                Janie, miło Cię widzieć :-)
    • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 29.11.07, 20:03
      Raz leniwy chłop w Przysusze
      myśli: Biznes zrobić muszę.
      Lecz go boli praca
      anons więc opłaca:
      Sprzedam nerkę, albo duszę.

      • Gość: J.N. Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 12:41
        Pewien ksiądz egzorcysta w Wąbrzeźnie
        Wrzasnął nagle: Niech grzech we mnie sczeźnie!!!
        Po czym w bocznej kaplicy
        Wlazł jak stał do chrzcielnicy
        I rechotał się przy tym zbereźnie.
        • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 30.11.07, 20:07
          Egzorcysta dość marny w Ładodze
          niefortunnie chciał pomóc niebodze
          i wypędzić z niej ducha
          no i duch go posłuchał
          „Zaraz wyjdę z niej, już…już dochodzę…”


          Witaj Janie, nareszcie wróciłeś :-)
        • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.12.07, 15:29

          Pewien ksiądz egzorcysta w Pszczynie
          Wrzasnął nagle: Niech grzech ze mnie spłynie!!!
          Po czym w bocznej nawie
          Puścił cztery pawie,
          strasznie klął i grał na mandolinie.
          • Gość: Boccaccio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 17:34
            Pewna pani co mieszka w Próchniku,
            egzorcystów przyjmuje bez liku.
            Wizytują od rana,
            wypędzają szatana,
            (jest dogłębnie badana)
            choć niektórzy zwą to fiku-miku.
    • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.12.07, 13:19
      Gdzie piękna rzeka Wołga
      poetę jamb przeczołgał.
      Lecz rozum ma,
      więc rzekł: Aha,
      do jamba trzeba dwojga!


      • Gość: J.N. Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.07, 09:56
        Dla ducha w mieście Ćmielów
        Rozrywek nie ma wielu
        Więc skoro brak opery
        Co dzień nie bez kozery
        Dość tłoczno jest w ... burdelu!

        Swoją drogą, trochę się natworzyło tych limerykowych wątków.

        Ale leje! Pozdrawiam.
        • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.12.07, 14:51
          Szczęśliwa żona ze wsi Rączyn
          truciznę wolno z drinkiem sączy...
          Mąż drinka dał – uroczy!
          I szepcze patrząc w oczy:
          „Dopóki śmierć nas nie rozłączy...”
          • Gość: J.N. Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.07, 08:36
            Matematyk pewien w Suwałkach
            Jak wychla to gada o całkach
            Lecz żona (wy jej nie znacie!)
            Mówi mu: Grunt to jest macież
            I sięga po argument wałka.

            • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.12.07, 21:46
              Jedna kobieta z Kopenhagi
              chciała się pozbyć raz nadwagi.
              Ciesząc się dziś wynikiem
              chodzi wciąż z balkonikiem
              dla utrzymania równowagi.
              • Gość: J.N. Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 08:54
                Nałogowy jebaka z Caracas
                Się po ślubie jak dziecko popłakał
                Bo mu żona rzekła: Aż po grób
                Tylko ja i żadnych więcej dup!
                No zwyczajnie jest żal mi chłopaka...

                3bezatu, Święta idą - adwent, roraty, rekolekcje, czasu mało. I
                zaraz prezenty, karpie, barszczyk i kutia. Zdażyło Ci się kiedyś
                układać wierszyki przy myciu podłogi w kuchni?

                Pozdrawiam.

                J.N.
                • Gość: J.N. Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 11:42
                  Ekskomunikują mnie, jak pragnę zdrowia, ekskomunikują.

                  Raz pewien facet (skąd on nie wnikam),
                  Przy piwie wyznał: Pieprzę Rydzyka!
                  Na to mu odrzekł Rydzyk w eterze:
                  Nie jeden chciałby, lecz powiem szczerze
                  W adwencie seksu to ja unikam!

                  Poszedłem do sklepu, a tam właczone radio, to radio.Przede mną w
                  kolejce stało dwóch ludzi pracy i jeden z nich wyraził swój barrrdzo
                  spójny pogląd na radio o. Tadzia. Reszta mi sama przyszła w drodze
                  powrotnej. No nie mogłem się powstrzymać...

                • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.12.07, 15:22
                  Jeden młodzieniec, gdzieś pod Szczecinem
                  od Mikołaja dostał dziewczynę.
                  Po roku przy tej cholerze
                  dziękował świętemu szczerze.
                  Można by nazwać to rękoczynem.


                  Janie, rzeczywiście idą Święta? Nie mów za głośno, bo moja podłoga w
                  kuchni usłyszy...
                  Rzeczywiście wymyślam wierszyki w najróżniejszych miejscach i przy
                  różnych zajęciach; najczęściej prowadząc samochód.
                  No dobra – w kuchni też:-))

                  Pozdrawiam - 3bezatu
                  • Gość: J.N. Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.07, 15:55
                    W szemranej knajpie w miasteczku Kościan
                    Raz metylakiem otruli gościa
                    Gdy krzyczał, że świat mu ciemnieje
                    Mówili: Pan z tego śmieje
                    Się wszystko rozejdzie... po kościach!
                    • matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 07.12.07, 23:44
                      Pewna miła panienka gdzieś z Krymu
                      rymowała aż obłok szedł dymu
                      biorąc łuk w samochodzie,
                      i pod Cześkiem (na spodzie)
                      ciągle coś bełkotała do rymu...
                      • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.12.07, 12:27
                        Naiwna panienka w Kartuzach
                        spotkała faceta w rajtuzach.
                        Myślała: to Robin…
                        aż gość ją obrobił
                        i związek ich leży dziś w gruzach.
                        • matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.12.07, 15:20
                          Naiwna panienka z Kobiałek
                          spotkała faceta bez jajek
                          myślała: to anioł!
                          a gość wziął się za nią
                          została bez forsy i fajek.
                          • matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.12.07, 15:38
                            Naiwna gdzieś w Magdalence
                            spotkała faceta w sukience
                            myślała że potem
                            okaże się Szkotem
                            lecz zwiał przez okienko w łazience.
                            • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.12.07, 17:07
                              Spotkał naiwny młodzian z Zachodu
                              słodką dziewczynę (rodem ze Wschodu).
                              Myślał, panienka święta,
                              co dzień więc przed nią klękał
                              przez pięć miesięcy, aż do porodu.
                              • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.12.07, 17:17
                                Spotkała naiwna w Kazachstanie
                                faceta, lecz panną pozostanie.
                                Myślała: wybzyka,
                                a on jej unika,
                                bo szpetna dziewczyna niesłychanie.
                                • radecque Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.12.07, 09:22
                                  To ja - Jan N., myślę, że tak będzie jaśniej ;)

                                  Poniższy limeryk nie jest nowy, mam nadzieję, że go nie zamieściłem
                                  już na forum.

                                  Pozdrawiam.


                                  Ksiądz dobrodziej w gminie Ropa
                                  Raz koniakiem raczył popa
                                  Pop nawykły do spirytu
                                  Łykał trunek bez zachwytu
                                  Lecz nie chciał popełnić faux pas
                                  • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.12.07, 21:32
                                    O babie gadają z Pabianic,
                                    że chłopa swojego ma za nic.
                                    A ona jest miła
                                    i w rejs go wysyła…
                                    Na pięknym okręcie Titanic.

                                    • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.12.07, 07:29
                                      O babie gadają z Olkusza
                                      że jej chłopa waga jest musza,
                                      a ona jest miła,
                                      nie, żeby go biła,
                                      lecz haracz miesięczny wymusza.
                                    • radecque Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.12.07, 08:31
                                      Skoro o Pabianicach mowa, wrzucę limeryk, który był już na forum
                                      jakieś dwa lata temu:

                                      Pewien dzielny marynarz z Pabianic
                                      Wielkie góry lodowe miał za nic
                                      Będąc w stopniu sternika
                                      Wcale ich nie unikał
                                      Pełniąc wachtę na łajbie Titanic

                                      Podobny do Twojego pabianickiego 3bezatu.

                                      I na dokładkę świeżutki:

                                      Żona strażaka w Sejnach
                                      W miłości nie jest chwiejna
                                      Więc co dzień przed dwunastą
                                      Do męża gna przez miasto
                                      Gdyż staje mu na hejnał.

    • Gość: Kurrara Święta! IP: *.chello.pl 11.12.07, 12:46
      Pewien stary renifer od sań
      nie czuł wcale pociągu do pań,
      tylko pociąg do sani,
      więc Mikołaj go ganił,
      gdy lubieżnie oglądał się zań.
      • Gość: Kurrara Re: Święta! IP: *.chello.pl 11.12.07, 13:05
        Gwiazdorkowi we wsi Tuja
        stawał wciąż na "Alleluja!".
        I przyjemność miał w kaplicy,
        gdy sztywniało mu w spódnicy,
        a nie nosił gaci, szuja.

        • radecque Re: Święta! 11.12.07, 13:35
          Pewien facet spod Czeladzi
          Bombkę sobie w dupę wsadził
          Lecz żeby mieć większą jazdę
          Wsadził sobie jeszcze gwiazdę
          Elektryczną.... i przesadził!

          Cześć!
          J.N.
          • 3bezatu Re: Święta! 11.12.07, 14:07
            Młodzieniec, który mieszka pod Kłajem
            koniecznie chciał zostać Mikołajem.
            Pomimo, że miał zalety
            egzamin oblał niestety.
            Pomylił bowiem on rózgę z jajem.
          • Gość: Kurrara Re: Święta! IP: *.chello.pl 11.12.07, 14:15
            Gwiazdorkowi, co chodził był w swetrze,
            łopotały wciąż worki na wietrze.
            No a kiedy nie wiało,
            to pół w dół opadało
            lub wszystkiego przynajmniej ze dwie trze-
            cie.

            Już się witałam gdzieś powyżej, Janie.
            Cześć po raz wtóry :-)
            • radecque Re: Święta! 11.12.07, 15:10
              Na Gwiazdora pod Stargardem
              Jaś się czaił bo miał wzgardę
              Do tandety made in China
              Gdy go dopadł rzekł: PRZEGINASZ!
              I mu w d. wetknął petardę!
              • Gość: Kurrara Re: Święta! IP: *.chello.pl 11.12.07, 16:20
                Miał Mikołaj ze wsi zwanej Głuche
                zamiast jajek dwie bombki dość kruche.
                Więc gdy siadał na sanie,
                bardzo uważał na nie
                i układał pod tyłek poduchę.
                • matyldazalogowana Re: Święta! 11.12.07, 16:50
                  Miał Mikołaj ze wsi zwanej Głuche
                  zamiast jajek dwie bombki dość kruche.
                  Gdy mu wytknął ktoś to
                  klął paskudnie, głośno
                  i nieziemską robił rozpierduche.

                  spieszę donieść, że również zuważyłam Cię J.N. wprawdzie bywam tu dopiero od 3? wątków ale odrobiłam zadanie domowe i poczytałam starsze, mam tylko pytanie czy Ty to Ty? Jest sposób na weryfikację? pozdrawiam m.z.
                  • radecque Re: Święta! 12.12.07, 08:58
                    No cóż Matyldo, musisz zdać się na swoją intuicję. Chyba, że ktoś z
                    wątkowiczów potwierdzi :)
                    J.N.
                    Do reszty, niech limeryki mówią za mnie!!!

                    Mały Jasio pod Koźminkiem
                    Ma dość niewyraźną minkę
                    I wygląda na spiętego
                    Bo rok temu od Świętego
                    Dostał gó.. pod choinkę

                    • 3bezatu Re: Święta! 12.12.07, 14:53
                      Starsza kobieta, co mieszka w Jankach
                      chciała na Gwiazdkę dostać kochanka.
                      Pisze więc list do Gwiazdora,
                      zdobi we wszystkich kolorach...
                      I napisała. Wyszła pisanka.


                      PS. Matyldo, potwierdzam: Jan to Jan, styl ten sam:-)) Pozdrawiam.


                      • Gość: Kurrara Re: Święta! IP: *.chello.pl 13.12.07, 10:37
                        Cherubinki znad mroźnych Koluszek
                        taszczą stosy niebiańskich poduszek.
                        Choć alergik się dusi,
                        lecz na ziemię spaść musi
                        prosto z nieba bielutki kożuszek.

                        Ech....Żeby już wiosna była...

                        PS. Toć Jan to Jan, gołym okiem widać. Matyldo, potwierdzam.
                        Dobrze, że znów jesteś. Gdzie żeś się tyle czasu podziewała?- pozdrawiam :-)
                        • palnick Re: Święta! 13.12.07, 21:29
                          Cztery elfy z pobliskiej Małkini
                          wyglądają jak Cherubini
                          a Mikołaj jak wróżka
                          z brodą, lecz bez kożuszka
                          więcej wstydu niż radości czyni.
            • palnick Re: Święta! 11.12.07, 18:39
              Nasz Mikołaj, co dzieciom dogadza
              na panieńskie wieczory dziś chadza.
              Gdy odwalił robotę
              pora przyszła na cnotę,
              lecz nie każda panienka się zgadza.
              • 3bezatu Re: Święta! 11.12.07, 21:19
                Przybiegł Mikołaj dziś do Grodziska.
                Plecak, dwie torby oraz walizka.
                „Tak wcześnie?’ każdy zdziwiony.
                „Uciekłem właśnie od żony,
                Mam domowego dość już ogniska!”
                • Gość: Kurrara Re: Święta! IP: *.chello.pl 11.12.07, 23:17
                  Jeden stary Mikołaj z Omaha
                  miast "Ho, ho!" czasem mówił "Ha, ha, ha!".
                  W nocy leżąc na brzuchu
                  czasem także "Hu, hu, hu!",
                  ale wtedy renifer miał stracha.
      • palnick Re: Święta! 11.12.07, 22:19
        Raz z Rudolfem pił Mikołaj grzańca.
        Po flaszeczce zobaczyli Dańca.
        Wpadli zaraz w deprechę,
        nikt im nie dał na krechę
        więc z rozpaczy siedli wraz do różańca.
        • 3bezatu Re: Święta! 11.12.07, 23:02
          Szedł Mikołaj przez lasy do Pniew,
          aż tu nagle ktoś wyszedł zza drzew.
          Była to dziewczyna,
          święty nie wytrzymał
          i śmiertelny popełnił był grzech.
          • Gość: Kurrara Re: Święta! IP: *.chello.pl 11.12.07, 23:23
            Szedł Mikołaj przez lasy do Pniew,
            nagle patrzy, tu krew i tam krew.
            A to elf jego, ciapa,
            za siekierę był złapał,
            bo zadanie narąbać miał drew.
            • salamandra222 Re: Święta! 12.12.07, 08:01
              Chciał Mikołaj co żył w mieście Kęty
              na prezentach dziś zrobić przekręty.
              Gdy mu się nie udało
              (CBA go dorwało),
              on w te pędy ogłosił się świętym.
              • radecque Re: Święta! 12.12.07, 15:40
                Gdzieś w gminie Kęty
                Niejaki Święty
                Mikołaj z rana
                Leżał psze pana
                W rowie urżnięty.
                • palnick Re: Święta! 13.12.07, 21:20
                  Gdzieś w gmnie Piła
                  świętego M. trafiła
                  Niemoc straszliwa
                  po piciu piwa
                  kuśka mu się skuliła.
            • 3bezatu Re: Święta! 12.12.07, 15:08
              Szedł Mikołaj przez lasy do Pniew,
              wtem opanował go wielki gniew
              Siadł na koń,*
              „Rózgi w dłoń!
              Oko za oko i brew za brew!”


              *to był renifer przebrany za konia
              • Gość: Kurrara Re: Święta! IP: *.chello.pl 13.12.07, 09:44
                Z butelczyną spirytu Mikołaj
                dziś już chyba się podnieść nie zdoła.
                Kto dostarczy prezenty?...-
                bąknął ren w poły zgięty,
                po czym zwalił się ciężko pod koła.*

                *pod koła, bowiem śniegu ni ma i byli wozem.
                • radecque Re: Święta! 13.12.07, 12:02
                  To ja ad vocem:


                  Mikołaj koło Czeladzi
                  Z wódeczką w knajpie przesadził
                  A gdy upadł już pod blat
                  Ren mu w dupsko wsadził bat
                  I powiedział: Ty prowadzisz!
                  • laenia Re: Święta! 13.12.07, 14:43
                    Dziadek Mróz na półwyspie Kamczatka
                    tanio amfę zakupił (to gratka!)
                    Zażył, cały w skowronkach,
                    lecz się rypło, że mąka
                    była to, na dodatek krupczatka.
                    • palnick Re: Święta! 13.12.07, 21:25
                      Dziadek Mróz gdzieś na wyspie Sachalin
                      całą noc pił nalewkę dziś z malin.
                      Poczerwieniał na twarzy
                      niczym ruscy bojarzy
                      a o dzieciach myślał czule jak Stalin.
                      • radecque Re: Święta! 14.12.07, 09:40
                        Raz Mikołaj koło Grudzia
                        Całował rena przy ludziach
                        Kiedy ludzie się gorszyli
                        Rzekł tak do nich: Moi mili
                        Właśnie wypiliśmy brudzia...

                        Palnick, ten ze Stalinem w pointa-cie się Tobie udał :)

                        J.N.
                        • kurrara.domowa Re: Święta! 14.12.07, 11:44
                          Rzucił potwarz ktoś raz w mieście Pile,
                          że Mikołaj jest hmmm...zoofilem.
                          Nikt nie wierzy, lecz cztery
                          czujne są renifery
                          i nie ciągną sań- pchają je w tyle.
                      • laenia Re: Święta! 14.12.07, 11:33
                        Tętent kopyt grzmi nad Sachalinem:
                        Dziadek Mróz na spotkanie z Putinem
                        bieży, minął Osetię,
                        pędzi przez Inguszetię
                        i niestety najechał na minę.
                        • kurrara.domowa Re: Święta! 14.12.07, 11:39
                          Tętent kopyt brzmiał we wsi Pierogi,
                          nagle odgłos się rozległ złowrogi.
                          Coś strzeliło, huknęło,
                          obie płozy wygięło...
                          A to serial nasz pt.: "Polskie drogi".
                          • radecque Re: Święta! 14.12.07, 12:29
                            Rusofile, psiakrewka... :)

                            Dziadek Mróz gdzieś nad Morzem Ochockim
                            Ze Śnieżynką poszalał trzy nocki
                            Kiedy kac mu już minął
                            Rzekł z uznaniem: Dziewczyno!
                            Jesteś lepsza ode mnie w te klocki!
                            • matyldazalogowana Re: Święta! 14.12.07, 23:46
                              Dziadek Mróz gdzieś nad Morzem Ochockim
                              Ze Śnieżynką poszalał trzy nocki
                              Kiedy kac mu już minął
                              przyznał, że nie z dziewczyną
                              bawił a z Dawidowiczem Trockim!*

                              *zresztą zmarłym od pewnego czasu...
                              Boję sie Kurraro, że mój pobyt tu to tak znowu przelotnie (nie zapeszając) ale
                              często was czytam - jak już nie mam siły sama myśleć.

                              • laenia Re: Święta! 15.12.07, 19:21
                                Przez rosyjskie miasteczka i sioła
                                Dziadek Mróz jedzie, wtem ktoś go woła.
                                Wzrok wytężył w noc ciemną,
                                po czym kapkę się zdrzemnął,
                                nawalony był gdyż jak stodoła.
                                • 3bezatu Re: Święta! 15.12.07, 20:33
                                  Dziadek Mróz, gdzieś na świata rubieży
                                  na zebraniu tamtejszej młodzieży
                                  wkrótce pijany był w sztok.
                                  I to powtarzał, co rok,
                                  bo na trzeźwo nikt w niego nie wierzy.
                                  • Gość: Kurrara Re: Święta! IP: *.chello.pl 16.12.07, 00:02
                                    Na pustyni Nevada (to w USA)
                                    mają zamiast choinki kaktusa.
                                    I gdy kładzie prezenty
                                    któryś tam ichni święty,
                                    kolce potem wyciąga z fajfusa.
                                    • Gość: Kurrara Re: Święta! IP: *.chello.pl 16.12.07, 00:11
                                      Jęczy czegóś Lech przestraszony
                                      i do łona przytula się żony.
                                      Szósty grudnia, noc głucha,
                                      coś się w mroku porucha...*
                                      To ta małpa! Ta małpa w czerwonym!!!

                                      *porucha w sensie porusza, żeby nie było.
                                      • zielonamysz Re: Święta! 16.12.07, 09:25
                                        Dziadek Mróz z dalekiej Syberii
                                        podpadł był samemu Ł. Berii
                                        wylądował w kołymskim gułagu
                                        skąd już nie zrobił ni szagu
                                        Plakaly wiec rebionki w czas Ferii
                                        • zielonamysz Re: Święta! 16.12.07, 09:33
                                          Swiety Mikołaj biskup Antiochii
                                          rzekł razu pewnego: phi
                                          Coż,znów te swieta!
                                          ta tradycje jest szurnieta
                                          Zmykam stąd ja i moje pchli.

                                          • palnick Re: Święta! 16.12.07, 14:28

                                            Głuchy tentent dochodzi z Pułtuska,
                                            to Mikołaj w zastępstwie ma Tuska.
                                            Sanie ciągną jelenie
                                            przekonane szalenie,
                                            że dla wszystkich Donald coś wyłuska.
                                            • zielonamysz Re: Święta! 17.12.07, 08:28
                                              Raz pasterz w Betlejem
                                              rzekl do kumpla,uchlejem
                                              sie za stajenką
                                              a potem z jako panienko...
                                              Lepiej nie planowac.Juz wiem.
                                            • radecque Re: Święta! 17.12.07, 08:38
                                              Najpierw wymyśliłem tak:

                                              Po pasterce w Poroninie
                                              Nikt z chałupy nie wychynie
                                              Bo na wszystkich pada strach
                                              Kiedy proboszcz tonąc w łzach
                                              Śpiewa pieśni o Leninie.

                                              A chwilę potem, tak:

                                              Po pasterce w Poroninie
                                              Aby ukryć się w pierzynie
                                              Lud do chałup gna w te pędy
                                              By nie słyszeć jak kolędy
                                              Proboszcz śpiewa o Leninie.

                                              Nie wiem, który lepszy, zatem wklejam oba :)
                                              • matyldazalogowana Re: Święta! 19.12.07, 22:55
                                                Dentysta-biznesmen z San Diego
                                                upustu chciał dać świątecznego
                                                miał takie olśnienie
                                                że dał ogłoszenie:
                                                "Dwa wyrwę w cenie jednego".
                                                • palnick Re: Święta! 20.12.07, 08:55
                                                  Raz chirurg przebiegły z Ottawy
                                                  świąteczny dał upust ciekawy.
                                                  Miał takie olśnienie,
                                                  że dał ogłoszenie:
                                                  "Darmo wytnę jajnik ci prawy"
                                                  • radecque Re: Święta! 20.12.07, 13:07
                                                    No to kto tam z Krakowa?

                                                    Po pijaku do Krakowa
                                                    Дед Мороз, choć mocna głowa,
                                                    Się zapędził na sam rynek.
                                                    A, że chęć miał na dziewczynę
                                                    Все kwiaciarki napastował!!!
                                                  • palnick Re: Święta! 20.12.07, 14:02
                                                    Po pijaku w Krasnodarze
                                                    Дед Мороз, z Rudolfem w parze,
                                                    niosąc dosyć ciężki worek,
                                                    trafił na tak straszny korek,
                                                    że klął strasznie (jak murarze).
                                                  • Gość: Zdzisio Re: Święta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 16:34
                                                    Pewien Zdzisio, takoż dziewczęta,
                                                    najlepszego życzy na święta.
                                                    Żeby rosły Wam baby,
                                                    trunek nie był za słaby
                                                    oraz ulgę po – dała mięta.

                                                    Tego roku Zdziś „obejść” chciał Święta,
                                                    lecz rodzina niestety pamięta.
                                                    O tradycję jej chodzi,
                                                    czy, że swary się godzi?
                                                    Chyba raczej o same prezenta.

                                                    Pan Mikołaj wraz z panną Śnieżynką
                                                    leżał sobie pod ciepłą pierzynką
                                                    i miał pomysł: „W te święta
                                                    niech ktoś o mnie pamięta,
                                                    ja zajmuję się swoją dziewczynką.”

                                                    Raz Mikołaj rozdając prezenty
                                                    się zapomniał, że przecież jest święty.
                                                    Gdy rozdawał w Omaha,
                                                    nawinęła się Stacha...
                                                    Jako bonus ma więc alimenty.


                                                  • Gość: ira Re: Święta! IP: *.dsl.swic.bdi.inetia.pl 20.12.07, 17:25
                                                    Chciała Ira dziś pod Poznaniem
                                                    słać świąteczne życzenia wam Panie
                                                    oraz mili Panowie.
                                                    Wasze piję więc zdrowie
                                                    z Mikołajem, który przepił już sanie.

                                                    Wesołych Świąt życzę wszystkim limerykantom:-)
                                                  • palnick Re: Święta! 20.12.07, 20:17
                                                    Pewien Palnick spod Jabłonkowa
                                                    z Mikołajem to para trunkowa.
                                                    Ślą dziś wszystkim życzenia,
                                                    których pewność spełnienia
                                                    wzmacnia piwo i wyborowa.
                                                  • Gość: Kurrara Świąteczne życzenia! IP: *.chello.pl 20.12.07, 21:58
                                                    Dziś Kurrara spod Drohobyczy
                                                    chce Wam wszystkim serdecznie pożyczyć
                                                    superowych wręcz Świąt!!!
                                                    (i by kwitnął nam wąt-
                                                    ek, co leży ostatnio i kwiczy)

                                                    Kochani:
                                                    ciepłych, spokojnych Świąt,
                                                    cudownej kołderki śniegowej,
                                                    malowanych szyb w oknach,
                                                    czadowych zapachów z kuchni,
                                                    i innych takich tam bajerów,
                                                    bez których Święta to nie Święta,
                                                    a pod choinką
                                                    weny rzecz jasna, bo na co komu kolejna para kapci.

                                                    Kurrara :-)

                                                  • zwierz_futerkowy Re: Świąteczne życzenia! 21.12.07, 00:53
                                                    raz mikolaj z reniferem
                                                    w droge wybral sie rowerem,
                                                    lecz nie uszlo im pol drogi
                                                    gdy musieli uzyc nogi
                                                    gdyz na drodze dziura w detce
                                                    kleju nie ma ni na pretce
                                                    gumy aby w biedzie pomoc
                                                    tak wiec wieczor dzis do domu
                                                    zamiast cieszyc sie wygoda
                                                    zmierzyc trza sie z zima sroga.
                                                    good ze knajpa nie daleko
                                                    glod zabije kozie mleko
                                                    potem wino, wodka whisky,
                                                    sliwowica, rum paryski,
                                                    i jamajski czy hawajski
                                                    lub z malibu owoc thajski
                                                    zolodkowka i zobrowka,
                                                    anyzkowka, orzechowka,
                                                    wszystkie alkohole razem;
                                                    lecz probowac ich nie radze,
                                                    wszak mlodz praca jest zajeta...
                                                    a mikolaj, coz... od swieta.
                                                  • matyldazalogowana Re: Świąteczne życzenia! 21.12.07, 08:22
                                                    Pewien Zbychu, zresztą chłop z mafii
                                                    także być świąteczny potrafi
                                                    gdy wybijał dziś zęby
                                                    nie zsiniaczył nic gęby
                                                    i zostawił flaszkę ratafii.
                                                  • radecque Re: Świąteczne życzenia! 21.12.07, 10:02
                                                    Trudno orzec czy sem Radecque czy też Jan
                                                    To zależy od pogody no i stan
                                                    Pod uwagę trzeba duszy
                                                    Zwłaszcza kiedy mocno suszy
                                                    Brać w aspekcie tych gwałtownych imion zmian

                                                    Ale dzisiaj nie jest ważny przecież nick
                                                    Dzisiaj ważne dużo wiary nie na styk
                                                    A szczególnie wiary w cuda
                                                    Wtedy wszystko nam się uda
                                                    I nie spieprzy nam Wigilii jakiś nikt

                                                    A na koniec gdzieś spod serca życzyć chcę
                                                    Aby każdy nad opłatkiem przełknął łzę
                                                    No i znalazł pod choinką
                                                    Czy był chłopcem czy dziewczynką
                                                    Tego misia co przytulał kiedyś Cię

                                                    Jakoś tak nostalgicznie pojechałem...

                                                    Wszystkiego najlepszego wam życzę w ten Boży Czas.

                                                    Jan Nieswój

                                                    P.S.

                                                    Ksiądz gosposi w mieście Koło
                                                    Wytłumaczył pod jemiołą
                                                    Że by być z tradycją w zgodzie
                                                    Musi cmoknąć ksiądz dobrodziej
                                                    Swą gosposię w dupę gołą.
                                                  • palnick Re: Świąteczne życzenia! 21.12.07, 18:21
                                                    Wszystkim życzę wszystkiego,
                                                    każdemu zaś najlepszego...
                                                    Ktoś kopnął mnie w trzustkę
                                                    sycząc: "Koleś lecisz Tuskiem".
                                                    No to - oby do pierwszego.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=51255009&a=73549831
                                                  • 3bezatu Re: Świąteczne życzenia! 23.12.07, 11:12
                                                    Obudził Gwiazdor się daleko stąd.
                                                    Przeciera oczy, łazi z kąta w kąt…
                                                    „Cholera, znów zaspałem,
                                                    a coś ważnego miałem…
                                                    Aha..! Wesołych Świąt! Wesołych Świąt…!”


                                                    Wszystkim spokojnych, radosnych Świąt życzy 3bezatu

                                                  • eilean_donan Re: Świąteczne życzenia! 24.12.07, 08:19
                                                    Zaprosila do stolu w Manili
                                                    pani goscia na czas Wigilii -
                                                    sniegowego balwana -
                                                    atmosfera udana -
                                                    gdyz w rozmowie sie zatopili.

                                                    Kochani,los sprawil, ze swieta spedzam w swiecie,dzis korzystam z
                                                    uprzejmosci znajomych,zeby zlozyc Wam zyczenia zdrowia oraz
                                                    wszelkiej pomyslnosci, nieustajacego poczucia humoru i wewnetrznego
                                                    spokoju - bo co ma byc to bedzie - czego dowodzi ponizszy wierszyk:

                                                    Raz spod noza kucharce - harpii
                                                    uciekl w swiat swawolny karpik,
                                                    nie chcial skonczyc w galarecie,
                                                    lecz co ma byc bedzie przecie -
                                                    syn Egigwy go zjadl - Odarpi.*

                                                    (*byla taka lektura w podstawowce "Odarpi syn Egigwy" Centkiewiczow
                                                    i zawsze mnie te imiona fascynowaly...to tak by the way)

                                                    Pozdrawiam
                                                    eilean_donan :-)



                                                  • radecque Re: Świąteczne życzenia! 24.12.07, 09:00
                                                    Na zakończenie świątecznego limerykowania, limerym mało smieszny:

                                                    Smętnie rzekł Mikołaj w Sofii
                                                    Przyjdzie ulec mi atrofii
                                                    Coraz częściej wszak się zdarza
                                                    Że nie jeden mi wygraża
                                                    Krzycząc przy tym żem pedofil...

                                                    Właściwie w ogóle nie śmieszny.

                                                    J.N.
                                                  • palnick Re: Świąteczne życzenia! 24.12.07, 11:10
                                                    Hardo ryknął Mikołaj w Licheniu:
                                                    "Stop obżarstwu i otłuszczeniu!"
                                                    Coraz częstsze zniewagi
                                                    dziś dotyczą mej wagi!
                                                    Ta przeszkadza we wniebowstąpieniu!
                                                  • laenia Re: Świąteczne życzenia! 24.12.07, 11:58
                                                    Mała grupka kolędników szła wieczorem w stronę Kujaw;
                                                    Diabeł czkał i się zataczał, Gwiazdor ryj miał jak szczeżuja,
                                                    a Aniołek wraz z Turoniem
                                                    popijali Tyskie Gronie
                                                    i śpiewali tęgim basem: Wesołego Alleluja!


                                                    Pogodnych świąt wszystkim forumowiczom!
    • Gość: Klaus Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 22:45
      Moja kumpela założyła forum pomocy dla ludzi szukających pomysłu na
      prezent.
      Dla osób bez wybujałej wyobraźni i czasu - zwłaszcza przed świętami -
      bezcenne:)
      Zapraszam: www.gieldaprezentow.pl !!!
      Polecajcie - odradzajcie, odwiedzajcie i piszcie :)
      • Gość: m.z. Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 22:59
        polecam dwa limeryki, lub linki do pop. watków
    • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.12.07, 12:13
      Pewien Zenon, a mieszka w Olsztynie,
      się zakochał w kumpla dziewczynie.
      Otwierał wino
      z jego Haliną
      myśląc: przyjaźń nasza nie przeminie.
      • craqoof Sylwester!!! 27.12.07, 08:57
        Święta Bożego Narodzenia niestety za nami, ale za to ciągle przed
        nami imieniny Sylwestra!

        Pewna pani ponętna z Rewala
        Się z panami bawiła na balach
        Sylwestrowych do rana
        Ale w zamian skubana
        Nie dawała im wsadzić ni cala.
        • radecque Re: Sylwester!!! 27.12.07, 09:07
          Przeprszam, zapomniałem się wylogować po sprawdzeniu starej
          skrzynki, stąd ten Craqoof :/
          Likwiduję ten login. W razie co, to pisać na Radecque.

          • radecque Re: Sylwester!!! 27.12.07, 14:32
            Zdzich w Sylwestra pod Raszynem
            Chciał zaskoczyć swą dziewczynę
            No i wprawił ją w zdumienie
            Gdy pokazał przyrodzenie
            Owinięte w serpentynę
            • palnick Re: Sylwester!!! 27.12.07, 14:40
              Zdzich co mieszka we wsi Kozie Głowy
              nie był znany jako facet wystrzałowy
              Wprawił wszystkich w zdumienie
              gdy na balu przyrodzenie
              wyjął długie, niczym wąż pożarowy.
              • radecque Re: Sylwester!!! 28.12.07, 09:25
                Ziomalowi laska na Sylwestra
                W ramach życzeń rzekła: Się nie przestrasz
                Lecz nim nastanie lato
                Będziesz miły mój tatą
                Bo od września już nie mam semestra

                Urlopy czy ociężałość poświąteczna?
                • Gość: Zdzisio Re: Sylwester!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 21:15
                  Niech "se" wbiją panowie do głowy,
                  Zdzicho, "mój ci on jest" znak firmowy.
                  A co z tego wynika?
                  Że pal czeka ich nicka.
                  Taki będą mieć bal sylwestrowy.
                  • palnick Re: Sylwester!!! 30.12.07, 16:50
                    W małym mieście Rydułtowy
                    będzie dziś bal sylwestrowy.
                    Pani w tan
                    a z nią pan.
                    Rankiem zaś pękanie głowy.
                    • 3bezatu Re: Sylwester!!! 30.12.07, 17:18
                      Na sylwestrowym balu w Madrycie
                      spotkał kobietę. Zamarł w zachwycie,
                      ale już w Nowy Rok
                      odzyskał facet wzrok
                      zamglony przez wcześniejsze spożycie.
                      • palnick Re: Sylwester!!! 30.12.07, 19:34
                        Na sylwestrowym balu w Licheniu
                        spotkał kobietę. Zamarł w olśnieniu,
                        ale już w Nowy Rok
                        wyostrzył mu się wzrok
                        i zastygł w przerażeniu.
                        • 3bezatu Re: Sylwester!!! 30.12.07, 21:00

                          Na wielkim balu gdzieś w Amorebieta
                          nieżonatego spotkała faceta…
                          Lecz w Nowy Rok
                          przeżyła szok:
                          Jedyna była to jego zaleta!
                        • matyldazalogowana Re: Sylwester!!! 30.12.07, 21:06
                          Na sylwestrowym balu w Licheniu
                          spotkał kobietę. Zamarł w olśnieniu,
                          ale już w Nowy Rok
                          wyostrzył mu się wzrok
                          bąknął tylko: spieprzaj Heniu...

                          • palnick Re: Sylwester!!! 30.12.07, 22:11
                            Na sylwestrowym balu w Małkini
                            spotkał kobietę - jęknął "bogini!"
                            ale już w Nowy Rok
                            wyostrzył mu się wzrok
                            i dostrzegł ryj, jak świni.
                            • radecque Re: Sylwester!!! 31.12.07, 09:18
                              Z zoną stary baca w Scyrku
                              Spędzioł roz Sylwestro w wyrku
                              Potem godoł psy żentycy
                              Ze ją w końcu rozprawicył
                              Za pomocą fojerwyrku.

                              Tak po prawdzie, to nie mam pojęcia czy to chociaż mniej więcej po
                              góralsku, bo ja jest cepr patentowany.

                              Siak czy owak, DO SIEGO ROKU MMVIII !!!

                              J.N.
                              • 3bezatu Re: Sylwester!!! 31.12.07, 20:07
                                Na sylwestrowym balu w Rykach
                                pięknie tańczyła na stolikach.
                                Lecz w Nowy rok
                                niepewny krok…
                                Tak ideał sięgnął chodnika.


                                Dobrej zabawy i szczęścia w Nowym Roku!!
                                • Gość: Kurrara Re: Sylwester!!! IP: *.chello.pl 01.01.08, 17:39
                                  Bezatu, niezły akcent na zakończenie roku!


                                  Pewna pani na balu w Bolonii
                                  miała zgrzyty na wizji i fonii.
                                  Lecz niedługo się z ciała
                                  tą słabością zmagała,
                                  bo to były oznaki agonii.

                                  Pomyślnego :-)
      • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 27.12.07, 16:41
        Wśród leszczyny, w okolicach Sokółki,
        młody leśnik zwykle gwałcił gżegżółki
        ale od monotonii
        dostał był katatonii.
        Potem zdębiał pośród drzew swojej szkółki.
        • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 28.12.07, 02:07

          Pewna panna, znad brzegu Ładogi
          nie ma brania, bo krzywe ma nogi
          Jednak zimową porą
          nawet z taką potworą
          leśnik gotów spędzać czas błogi.
          • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 28.12.07, 10:30
            Pewna panna, znad brzegu Ładogi
            nie ma brania, bo krzywe ma nogi
            Jednak zimową porą
            nawet z taką potworą
            leśnik gotów spędzać jest czas swój błogi.

            --

            tak chyba lepiej.
            • laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 01.01.08, 16:51
              Raz w parafii Niepoględzie
              chodził proboszcz po kolędzie,
              no i wdepnął w coś. "Oj, co to?" -
              szepnął - "Zdaje się, że błoto?",
              jednakowoż był on w błędzie.


              Dużo szczęścia w nowym roku!
              • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 01.01.08, 20:13
                Raz w parafii Międzyzdroje
                Liczył pasterz owce swoje.
                Choć zimą ślisko,
                Obszedł pastwisko
                (Co wiązało się z udojem).
                • popziomka Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.01.08, 01:39
                  Niespodziewanie zmarł baca na hali.
                  Zbiegły się owce z największej oddali
                  i każda z nich bada,
                  do czego się nada:
                  na skóry, mięso, a włosy na szalik.
                  • radecque K+M+B 02.01.08, 10:57
                    Notatka policyjna:

                    6 stycznia Juchy Stare
                    Ob. Kacper z ob. Baltazarem
                    I niejakim ob. Melchiorem
                    Na plebanii przed wieczorem
                    Obalili flaszek pare

                    • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.01.08, 17:47
                      Ksiądz z ministrantem z Ostendy
                      właśnie ruszają w te pędy...
                      Z Bożą pomocą
                      w drzwi załomocą:
                      ” My tu z nakazem kolędy!”

                    • wariant_b Re: K+M+B 02.01.08, 20:21
                      Na kaplicy bramie co niedziela
                      Tajemnicze litery kapelan
                      K+M+B odnajdował,
                      - Byli tu - wywnioskował
                      Kamiński, Macierewicz i Bielan
                      • Gość: Kurrara Re: K+M+B IP: *.chello.pl 02.01.08, 21:55
                        Starszym ludziom w wioseczce spod Leska
                        jeszcze kręci nostalgii się łezka...
                        Kiedyś...czasy legenda...
                        była dobra kolęda...
                        Teraz w TV Kolenda (Zaleska).
                      • palnick Re: K+M+B 03.01.08, 23:05
                        Na kaplicy bramie koło Skierniewic
                        Tajemnicze litery kółko dziewic
                        K+M+B odnajdowały,
                        - Byli tu - wywnioskowały
                        Komorowski, Mężydło i Borusewicz
                        • radecque Re: K+M+B 04.01.08, 09:06
                          Krótko:


                          W mieście Bulin
                          Na Trzech Króli
                          Wikaremu
                          Po bożemu
                          Mordę skuli
                          • palnick Re: K+M+B 04.01.08, 14:09

                            W mieście Bulin
                            Na Trzech Króli
                            Wikaremu
                            Po bożemu
                            dupy dała siostra Uli
                            • radecque Re: K+M+B 04.01.08, 15:27
                              Raz Baltazar we wsi Żerzeń
                              Kręcił się przy dromaderze
                              Kacper radził patrząc z boku
                              By jak Melchior rżnął z doskoku
                              Siak czy owak biedne zwierze
                              • radecque Re: K+M+B 04.01.08, 16:02
                                I na zakończenie:

                                Żalił się Melchior koło Poradzi:
                                Jak chce Baltazar to komuś kadzi
                                Kacper ma złoto więc całą drogę
                                Jedzie wielbłądem, a ja to mogę
                                Tę całą mirrę se w dupę wsadzić!
                • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.01.08, 21:46
                  Dziś w parafii Małe Czyste
                  proboszcz golił owce wszystkie.
                  Choć mrozy pełne
                  zgolił im wełnę.
                  To dla pasterza jest oczywiste.
                  • radecque Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.01.08, 08:23
                    Informatyk we wsi Chmiel
                    Na Trzech Króli wziąwszy żel-
                    owy marker waterproof
                    Na drzwiach takich użył słów:
                    Control + Alt i + Del

                    Zdjęcie z takim napisem na drzwiach widziałem w sieci.
      • kafar.pl Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.01.08, 12:56
        Pewien Zenon w Oblęgorku
        straszne bydlę miał w rozporku.
        Był szanowany
        bo wokół damy
        chętnie siadały na jego potworku.
    • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.01.08, 22:33
      Raz polityk z miasteczka Palędzie
      chciał do ludu wygłosić orędzie.
      Gdy wygłosił wzniosłe słowa
      lud (małżonka i teściowa)
      Espumisan mu wręczył, na wzdęcie.
      • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.01.08, 23:04
        Poprawka:

        Raz polityk z miasteczka Palędzie
        chciał do ludu wygłosić orędzie.
        Gdy już wyrzekł wzniosłe słowa
        lud (małżonka i teściowa)
        Espumisan mu wręczył, na wzdęcie.

      • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.01.08, 23:10
        Raz na wiecu, w mieście Kłaj
        Rzekł polityk (tak dla jaj):
        Łodacy, dłodzy Kłajanie
        Dobłobyt zapewnić w stanie
        Jestem, i na Ziemi Łaj*.

        *why not?
        • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.01.08, 15:04

          Raz na wiecu, w mieście Koło
          Rzekł Tusk rechocząc wesoło:
          Mnieście wybrali,
          boście rachowali,
          że cud będzie - puknijcie się w czoło!
          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 07.01.08, 00:46
            Koło gospodyń w Spale
            Pragnęło wznieść tu szalet,
            By chłopy po pijaku
            Nie podlewały krzaków,
            Co krzewią się wspaniale.
            • Gość: demo_liberal Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 07.01.08, 01:07
              a teraz chlopow tylu
              co spia i chrapia
              szuka azylu
              a do azylu -za gowno lapia
              • Gość: demo_liberum Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 07.01.08, 02:58
                w lesie snia misie urojenia
                mucha agent pszczolom wysyla zlecenia
                ula tajta psychiatrze
                bo za gowno lapie
                • Gość: demo_liberum Re: ucieka pszczelarz ze szpitala IP: *.chello.pl 07.01.08, 03:03
    • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 07.01.08, 13:58
      Kiedyś żył nad jeziorem Czad
      człowiek , co całkiem był bez wad.
      Lecz żył niedługo,
      bo tuż przed drugą
      na obiad zjadł go wielki gad.

      • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 07.01.08, 14:48

        Kiedyś żył nad jeziorem Titicaca
        facet, co całkiem nie miał ptaka.
        Bez ptaka żył,
        z rozpaczy wył,
        aż zżarł go kondor - wielka pokraka.
        • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 07.01.08, 15:42
          Gość nad jeziorem Tanganika
          ma ptaka, który mu zanika.
          Już dziś jest w takim stanie,
          że nigdy mu nie stanie.
          Szkoda na niego limeryka.
          • radecque Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.01.08, 10:26
            Jakiś czas temu głośno było w mediach o góralu, który będąc pod
            wpływem promili, udowodnił swoim kompanom, że sobie odrąbie.


            Żył baca nad Czarnym Stawem
            Lecz życie miał nieciekawe
            Aż kiedyś wziąwszy ciupażkę
            Pożegnał się ze swym ptaszkiem
            I zyskał zbójecką sławę!

            • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.01.08, 22:24
              Wziął ciupażkę baca w dłonie,
              Usiekł ptaska - na złość żonie.
              "Już nie będzie stara krowa,
              Bacy seksem szantażować".
              Zgiń, przepadnij ty demonie!
    • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.01.08, 21:52
      Po świętach człowiek w mieście Grodnie
      nie zmieścił się we własne spodnie.
      Na balach w karnawale
      nie jest mu łatwo wcale
      bez spodni się zachować godnie.
      • radecque Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 09.01.08, 08:53
        Raz wściekł się baca z Dunajca
        Gdy żona mu rzekła że zdrajca
        Bo chodzi na dupy
        Więc wyszedł z chałupy
        I na złość odmroził se jajca!

        J.N.
        • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 09.01.08, 14:14
          Pewien baca w Poroninie
          Z owcą miał na połoninie
          Romans krótki -
          Jego skutki
          Poznamy, gdy pozew wpłynie.
          • radecque Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.01.08, 08:45
            Gaździna nad Czarnym Potokiem
            Te śpare to miała głębokie
            Aż dochtor z Krakowa
            Się śparze dziwował
            I badał ją szkiełkiem i okiem

            Swoją drogą (przy całej mojej sympatii do wszystkiego co południowe
            w naszej ojczyźnie) Górale to wdzięczny temat.
            • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.01.08, 21:05
              Raz stary baca z Waksmundu
              Wsadził se ...palec... do prundu
              Bo przekonany był święcie -
              Wzrośnie od tego napięcie.
              Lecz padł ofiarą przesundu.
              • radecque Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.01.08, 12:36
                Pewien juhas znad Wisłoka
                Co gustował w ceprów zwłokach
                Raz się był przeraził wielce
                Kiedy obiad dźgnął widelcem
                A ten uciekł mu w podskokach

                J.N.
                • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.01.08, 07:30
                  A juhas ze Skrzypnego
                  małego miał małego,
                  w portkach wypukłośc licha
                  więc co dzień ją wypychał
                  protezą z klocków lego.
                  • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.01.08, 13:40
                    Cepr jeden ze wsi Radziejowice
                    Spotkał na górskiej drodze kozicę.
                    „Przebóg! Ceprze,
                    pieprz, ach pieprzże”
                    rzekła kozica. Uciekł w panice.

    • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.01.08, 13:48
      Mieszka sobie w górach Harz
      zachwycony sobą narc
      yz. Choć kocha (siebie)
      nie znajdzie się w niebie
      bo charakter jest on schwarz.
      • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.01.08, 22:23
        Ambitny młody człowiek z Kassel
        na życie ma pomysłów masę.
        A jego dziewczyna
        pomysłów - to ni ma,
        lecz ona ma przynajmniej klasę.
      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.01.08, 22:26
        Niewysoki prezydęt pod Krużkiem,
        gdy pił winko, zazwyczaj pił duszkiem.
        Więc wpieniły sie duchy:
        "Nie okażesz pan skruchy,
        to będziemy cię straszyć pod łóżkiem!"
        • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.01.08, 22:51
          Mieszka człowieczek w mieście Kassel,
          co niewysokim jest grubasem.
          Modli się on w intencji
          by Bóg za brak prezencji
          zesłał mu z nieba chociaż kasę.
          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 15.01.08, 00:35
            Znają wszyscy grubasa z Mombassa,
            co pięć metrów dokoła ma pasa.
            Nigdy przy tym nie kroczy,
            tylko z wdziękiem się toczy,
            bo to, co najważniejsze, to klasa.
            • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 16.01.08, 11:59

              Nikt zaś nie zna grubasa ze Spały,
              co przez tuszę jest bardzo ospały.
              Śpi jak susły zimują,
              więc na niego polują
              kieszonkowcy i sprytne pedały.
              • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 16.01.08, 22:12
                Jeden grubas ze wsi Łukowo
                chciał odchudzić się naukowo
                „Po lewatywie
                wagą zadziwię –
                mniej z 10 % (szacunkowo)”
                • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.01.08, 00:13
                  Pewien grubas z miasta Brześć
                  Aby schudnąć przestał jeść.
                  Może się mylę,
                  Lecz schudł na tyle,
                  Że już się zmieścił w trumien sześć.
                  • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.01.08, 08:01

                    Pewnego grubasa z miasta Piła
                    dopiero kiła odchudziła.
                    Może się mylę,
                    Lecz schudł na tyle,
                    Że żona z oczu go straciła.
                    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 17.01.08, 10:38
                      Gruba pani, co mieszka w Lublinie,
                      marzy o tym, by tańczyć na linie.
                      Gdy zwiedziały się liny,
                      każdy rzekł strojąc miny,
                      że przenigdy już z dna nie wypłynie.
        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.01.08, 22:54
          Mówią nasi, co są dziś w W. Bryta-
          nii, że poseł Palikot to pyta.
          Dziwne, niesamowite,
          choć za duży na pytę,
          to jak spojrzeć, za serce aż chwyta.
          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 14.01.08, 23:24
            Mówią stare kumoszki: "Prezydent
            że popija to całkiem możliwe.
            Ma figurę do wódki:
            Krągły, zbity i krótki,
            wańki- wstańki wspomnienie jak żywe.
          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.01.08, 23:44
            Do Kurrary kieruję swe pyta-
            nie, czy ten Palikot sobie wyta-
            tuuje na czole
            napis "Precz z psycholem"
            bo blogi przecież mało kto czyta?
            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 15.01.08, 00:09
              Z takim właśnie napisem na czole
              szedł pan poseł na Wiejską, przez pole.
              A tam mu się na sali
              zaraz poobrażali,
              że ubliża im koleś, no chole-!
              (ra)

              • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.01.08, 00:34
                Błąd popełnia więc poseł Palikot
                Tatuując na czole. Aby to
                Odczytane zostało
                Bardziej by się przydało
                Aby napis był w ... - no, kto wi to???
                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 15.01.08, 00:43
                  Dziennikarzom rzekł poseł Palikot:
                  Wdziewam z nowym napisem dziś trykot,
                  co was wytnie ze szczętem:
                  "Jestem tu prezydentem,
                  by markowe mieć wina za friko"
                  • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.01.08, 01:02
                    Wyśmiał poseł Kurski Palikota
                    Że jest wieśniak z niego i idiota -
                    Marek wina jest więcej
                    Niż na jedną kadencję
                    I nie będzie ich piła hołota!
                    • radecque Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.01.08, 10:21
                      Votum separatum.

                      Szkoda waszych rymów gładkich
                      Na kilniczne wszak przypadki
                      Niech się Jarek wespół z Zytą
                      Raczą co dzień okowitą
                      I nas pocałują w zadki!

                      J.N.

                      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 15.01.08, 11:15
                        Pytał baca, co w Wielkiej był Bryta-
                        nii: "Ej, na co choruje wom Zyta?
                        Cy to grypa, cy kiła,
                        cy za duzo wypiła
                        w płynie swojskich ziemnioków i zyta?"

                        • radecque Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.01.08, 14:59
                          Będąc wczoraj przejazdem w Madrycie
                          Słyszę baca plotkuje o Zycie
                          Że przyczyna tkwi w kile
                          Więc jej lekarz tequile
                          Ordynuje by ratować życie

                          Proszę bardzo, Schengen i taki baca śmiga po Europie :)

                          J.N.
                    • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.01.08, 17:00
                      Pomysł posła wcale nie jest z kosmosu
                      /choc pozbawić go chca siły głosu/
                      wszak prezydęt mógł oto
                      stać sie wręcz żyłą złotą
                      i reklamą lubelskiego Polmosu.
    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.01.08, 12:22
      Pewien człowiek żył w Szklarskiej Porębie,
      co metr 10 mniej więcej miał w kłębie.
      W pracy, jeśli kto pyta,
      ruszał zawsze z kopyta,
      i był trochę kosmaty na gębie.
      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.01.08, 12:40
        Stary, dziarski generał gdzieś z Gery
        miał coś metr 80 i cztery.
        Lecz na uroczystościach
        miał metr 10 z ledwością,
        przygniatały go bowiem ordery.


        Mowa moja będzie krótka:
        Gdzie podziała nam się Rutka??
        Bo to znana rzecz powszechnie:
        wątek bez niej nam usechnie.
        Wracaj, Rutko w czasie krótkim,
        bo straszliwie będą skutki
        i w czas Twej nieobecności
        nagie zaczną sterczeć* kości.

        (*mam niejasne wrażenie, że te kości to skądś cytat, ale skąd?...)

        Ruto, wracaj!!!
        • radecque Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.01.08, 15:52
          Nieortodoksyjnie

          Cna królewna siedząc w wieży
          Tak wołała do rycerzy
          Ach rycerzu mój azaliż
          Moją cnotę też ocalisz?
          I jak dotąd siedzi w wieży...


          J.N.
          • radecque Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.01.08, 16:00
            I tak mi dalej przyszło :)

            Inna panna siedząc w wieży
            Tak wołała do rycerzy
            Choć wiem że to nie przystoi
            Powiedz że mi czy ci stoi
            Byś mnie dupczył jak należy!

            Dla odmiany rycerz Jerzy
            Sam się kiedyś zamknął w wieży
            I powiedział że ma w dupie
            Wszystkie te królewny głupie
            Bo niejedno z jedną przeżył!

            Cholercia, jakbym się nie pospieszył z tym pierwszym, to byłaby
            TRYLOGIA!
            • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.01.08, 16:39
              Zamknięta na wieży w Pizie
              Piękna księżniczka się gryzie,
              Że skutkiem krzywości wieży
              Nie młody książę przybieży
              Lecz jakiś stary cap wlizie.
              • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.01.08, 17:50
                W innej wieży Popiela, (więc Mysiej),
                myśli piękna księżniczka: "Ach, czy się
                wydam wreszcie, do licha,
                za mąż, czy będzie kicha
                i mech całkiem zarośnie mi pisię?"
                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.01.08, 18:25
                  Siedzi stary król w wieży zw. Tower,
                  dawno stracił animusz i power.
                  Pomarszczony i słaby,
                  czekał sto lat na baby,
                  lecz okienko miał w wieży za małe.
        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.01.08, 15:56
          Łysy maczo, co mieszkał pod Pińskiem,
          lubił ostro zaprawić się wińskiem.
          Wyszło raz, gdy jął fikać
          mu ramiączko stanika
          i różowe rajtuzy dziewczyńskie.
          • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.01.08, 16:58

            Łysy maczo, co żył pod Ostródą,
            lubił ostro zaprawić się wódą.
            Wyszła raz, gdy jął fikać
            wkładka mu ze stanika
            i skołtunił perukę swą rudą.
            • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.01.08, 22:37

              Łysy maczo, z Łodzi Kaliskiej,
              lubił ostro zaprawić się piwskiem.
              Wyszedł mu, gdy jął szaleć
              tampon gruby jak palec,
              choć nie chwalił się wcześniej ci..kiem.
              • Gość: K Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.01.08, 23:09
                Obleśne :/
        • laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.01.08, 15:59
          Dziarski wojak, weteran spod Jeny,
          noc chciał spędzić u pięknej Marleny.
          Lecz choć dumnie mu na łbie
          czub stał na pickelhaubie,
          niżej były z tym pewne problemy.
          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.01.08, 16:50
            Dziarski wojak, weteran z Walteroo,
            chciał noc spędzić z gorącą heterą.
            Lecz choć krągłe miał jaje,
            przykro rzec: jego faję
            można było okrągłą zwać (zero)

            Laenio, dobrze Cię widzieć!
            • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.01.08, 18:10
              Rycerz Zygfryd z Koblencji
              Słynął ze swej potencji
              W całej Europie -
              Bo ch... miał jak kopię.
              (Charakter zaś raczej zwierzęcy.)
              • laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.01.08, 19:04
                Rycerz Zygfryd, co żył w Salamance,
                złamał serce niejednej bogdance,
                i to w całej Europie,
                ch… gdyż miał jak kopię,
                lecz zanurzał go tylko w sir Lance-

                locie


                Ciebie również miło widzieć, Kurraro, podobnie jak Warianta po jakże długiej
                nieobecności!
                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.01.08, 19:40
                  Rycerz Zygfryd, co bywał w Nagoi,
                  od stóp do głów zakuty był w zbroi.
                  Wziąwszy żonę, zdjął zbroję
                  i krzyknęli oboje,
                  (obie) w jednym z zamkowych pokoi.
                  • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.01.08, 21:23
                    Miał Zygfryd - rycerz z Moguncji
                    Członka o wadze stu uncji.
                    Wtem plotka obiegła Moguncję,
                    Że Zygfryd stracił dwie uncje.
                    (Wyznanie gdyż zmienił ón ci.)
                    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 18.01.08, 22:15
                      Miał Zygfryd- rycerz z Moguncji,
                      członka o wadze stu uncji.
                      Lecz stracił go, los ponury,
                      przez księcia miernej postury,
                      na wskutek podłej denuncji.
                      • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.01.08, 23:58
                        Miał Zygfryd - rycerz z Moguncji,
                        Członka o wadze stu uncji.
                        Szabla tatarzyna
                        (cóż to za losu kpina)
                        Ścięła mu łeb.
                        (Zanik funkcji.)
                        • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.01.08, 06:47
                          Miał Zygfryd - rycerz z Moguncji,
                          członka o wadze stu uncji.
                          by dać rade grawitacji
                          co dzień pił w porze kolacji
                          sok z agawy i opuncji.
                          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 20.01.08, 16:42
                            Miał imć Zygfryd- rycerz z Kornwalii
                            swego członka jakby ze stali.
                            W sposób prawie że dziki
                            płodził nim robociki,
                            choć stateczne niewiasty nim walił.
                          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 20.01.08, 20:03
                            Miał też Zygfryd, z Moguncji ten rycerz
                            Oprócz członka jaja jak donice.
                            Oj, nielekki rycerza jest los
                            Kiedy ma się o masie stu oz
                            I po dwakroć pięć funtów. I chcicę.
                • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.01.08, 08:47

                  Sędziwy rycerz z Elbląga
                  uchodził za dziwoląga.
                  Siadywał na wieży
                  w kobiecej odzieży
                  chcąc sprzedać się za szeląga.
          • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 18.01.08, 22:31
            Pewien kowboj, macho z Nebraski,
            nadzwyczajne prącie miał w paski.
            Wabił tym białogłowy,
            był też zawsze gotowy
            co ceniły wybredne girlaski.
            • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 18.01.08, 23:36
              Pewien hombre z Andaluzji
              wielce dumny byl z swej fuzji;
              dzialala bezblednie,
              strzelala niewybrednie
              az mujeres doprowadzily ja do kontuzji.
              • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.01.08, 00:23
                Kiedyś cowboy żył w Texasie
                Co grał arie na qtasie.
                Krótkie słowa:
                Że fałszował,
                Już nie żyje. Cóż, zdarza się.

                • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.01.08, 08:21
                  Kowboj pewien w Północnej Karolinie
                  na qtasie grał jak na mandolinie.
                  Grą porywał tłumy,
                  zginął w drodze do Yumy,
                  pamięć o nim nigdy nie zaginie.
                  • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 19.01.08, 13:23
                    Z Ugandy Murzynka mala
                    gitare miedzy nogami miala,
                    grala na niej slicznie
                    ballady romantyczne
                    i ja podziwaiala Murzynow chmara.
                    • matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.01.08, 21:04
                      Pewien dziarski staruszek z Kamczatki
                      zagadywał do jednej dzierlatki
                      imponował dziewczynie
                      skacząc na trampolinie
                      lecz niestety miał on luźne gatki

                      może Ruta śpi jak misie? ;-)
                      • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.08, 23:30
                        Pewna pani na kortach w Tunisie
                        poślizgnęła sie raz na penisie.
                        Nic nie mówiąc nikomu
                        wzięła sobie do domu
                        i obojgu juz odtąd nie cni się.
                        • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 20.01.08, 20:33
                          Gość portalu: Zdzisio napisał(a):
                          > Pewna pani na kortach w Tunisie
                          > poślizgnęła sie raz na penisie.

                          Tenisistka raz na Flushing Meadows
                          Też znalazła takie coś, co z bidą
                          Wyglądało jak penis.
                          To jest g... - ktoś ocenił
                          Australian Stumpy Tail Cattle Dog.
                          • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 22:29
                            Przechwalał się pewien Jan Peres,
                            że duży posiada interes,
                            lecz Urząd Skarbowy
                            to wybił mu z głowy
                            i stać go dziś tylko na Ceres.
                      • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 19.01.08, 23:32

                        Hen za lasem, bo aż w Tyflisie
                        Ruta śpi, jak czynią to misie.
                        Chrapie sobie radośnie,
                        czasem nawet donośnie,
                        to dlatego, że gustuje w kumysie.
                        • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 20.01.08, 18:40
                          Carmen tak zarosniete miala krocze
                          ze plesc musiala sobie warkocze;
                          Jose fryzjerow zwolywal nocami
                          aby przybyli z ostrymi nozycami
                          lecz Carmen spiewala"o moj warkocz boj stocze".
    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 21.01.08, 10:55
      Mizernemu mężowi z Zawoi
      tych ran kilka już w miarę się goi.
      To małżonka mu, Gienia,
      dała do zrozumienia:
      "Chałpa pod przewodnictwem jest MOIM!"

      Polityka jest czasem śmieszniejsza od limeryków :D
      • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 21.01.08, 11:45

        Mizernemu mężowi z Zawoi
        rana bardzo bolesna się goi.
        To małżonka go, Staszka,
        pozbawiła dziś ptaszka.
        Po co ci on, gdy wcale nie stoi?
        • Gość: Radecque Mombasa itp. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.08, 13:50
          Powyżej pojawiła się nieszczęsna Mombasa. Należy ona do tych nazw
          geograficznych, które powodują, że układającemu limeryk natychmiast
          przychodzi do głowy rym mocno nieparlamentarny. Wszyscy napewno
          zetknęli się z tym zjawiskiem, vide rymeryk Szymborskiej o
          Gwadelupie. Doskonale wiemy, że limeryk nie stroni specjalnie od
          takich rymów, a wręcz czuje się z nimi bardzo dobrze (Balbus &
          Baluch) jednak człowiek, niczym Nike, czasem się waha... :)

          Kłopot zawsze mam z miastem Mombasa
          Bowiem jeśli chcę trzymać się zasad
          W limerykach przyjętych
          Muszę na koniec pointy
          Nie bez wstrętu umieścić... no właśnie!
          • Gość: Kurrara Re: Mombasa itp. IP: *.chello.pl 21.01.08, 16:37
            Też kłopoty bywają z wsią Lipka,
            choć z pozoru tak gładka i gibka,
            gdy ją wziąć- na warsztacie
            taka Lipka już ma cię
            i wręcz przymus masz pisać...ha...właśnie.

            • wariant_b Re: Mombasa itp. 21.01.08, 18:54
              Wielki problem stanowi Warszawa.
              Choćby muza nam była łaskawa,
              Choćby się, że tak powiem
              Nawet zes...ł był człowiek,
              To się z ch.. zrymować nie dawa.

              ---
              Więc trzeba sobie radzić inaczej.
              • Gość: ewa Re: Mombasa itp. IP: *.dsl.club-internet.fr 21.01.08, 19:37
                Powiadacie okropna Mombasa-
                toc rymuje sie z kielbasa.
                Czemuz, ach czemuz szukacie,
                tego, co ukrywaja gacie?
                Do tego w takich ciezkich czasach!
                • 3bezatu Re: Mombasa itp. 21.01.08, 20:42
                  Wielki kłopot by miał człowiek z Lebau,
                  gdyby nazwy tej użyć się nie bał…
                  Chcąc pisać o miłości,
                  czułości, wrażliwości,
                  napisze : On zwyczajnie ją …*

                  * i tu właśnie zaczyna się w/w kłopot…
                  • ragnatela Re: Mombasa itp. 21.01.08, 20:46
                    Introwertyk, co mieszkał w Lebau
                    taki rym se(?!) z pamięci wygrzebał:
                    Mogę sobie rymować
                    byle by baba zdrowa
                    była. Wcale baby się nie bał.
                • ragnatela Re: Mombasa itp. 21.01.08, 20:51
                  Pewien gość, który żył pod Mobasą
                  całe życie obżerał się kiełbasą.
                  Aże dnia on pewnego
                  rzekł:Mój miły kolego!
                  Ma niewiele wspólnego żarcie z klassą.
          • palnick Re: Mombasa itp. 21.01.08, 21:29
            Mieszkał sobie pod miastem Mombasa
            pewien Masaj - safari okrasa.
            On gdy wracał do żony
            polowaniem zmęczony
            kładł na stole z wielką dumą bekasa.
            • Gość: Kurrara Re: Mombasa itp. IP: *.chello.pl 21.01.08, 21:55
              Ciężka sprawa jest też z Gwadelupą-
              no bo każdy, czy mądry, czy głupol,
              pośród szybkich skojarzeń
              "zupę" zawsze pokaże,
              choć ta pragnie: Kojarzcie mnie z dupą!!
              • Gość: K Re: Mombasa itp. IP: *.chello.pl 21.01.08, 21:57
                Oczywiście politycznie poprawny mądry i głupol, oraz po namyśle.
              • Gość: ewa Re: Mombasa itp. IP: *.dsl.club-internet.fr 21.01.08, 23:28
                Pewien grzesznik z Gwadelupy
                doczekal sie ciezkiej pokuty-
                calymi dniami limeryki ukladal
                lecz rymy, ktore w trudzie skladal
                byly calkiem, ale to calkiem do... no wlasnie
            • 3bezatu Re: Mombasa itp. 22.01.08, 09:00
              Raz kobieta w miasteczku Mombasa
              zobaczyła znienacka golasa.
              Od tego widoku
              do dzisiaj jest w szoku,
              bo prócz nóg nie miał nic niżej pasa.
              • palnick Re: Mombasa itp. 22.01.08, 11:20

                Pewna baba w mieście Mombasa
                miała chłopa o ksywie Kiełbasa.
                Był to gangster ponury,
                choć mizernej postury -
                o decymetr krótszy od kordelasa.
              • laenia Re: Mombasa itp. 22.01.08, 11:37
                Stary gauczo na pięknych Pampasach
                robi bimber - ho, ho, pierwsza klasa!
                Pije go przy niedzieli
                i się z nikim nie dzieli,
                bo to kawał wrednego k.utasa.


                Co tam będę owijać w bawełnę :)
                • radecque Re: Mombasa itp. 22.01.08, 13:58
                  Rym ohydny do wsi Kujan
                  Wszyscy znają. Zatem tu ja
                  Pragnę ręczyć za nas słowem
                  Że na wątku o wsi owej
                  Nikt nie wspomni. No ni ... słowa!

                  A ja lubię owijać w bawełnę. Ale tak owijać, żeby prześwitywało... ;)

                  J.N.
                  • Gość: Kurrara Re: Mombasa itp. IP: *.chello.pl 22.01.08, 14:39
                    Było może to w maju- Tas-
                    mańczyk, a był z niego smutas,
                    rzekł: najgorszy dla smutasa
                    jest ten rym poniżej pasa,
                    lecz bynajmniej to nie fiutas.
                    • Gość: Zdzisio Re: Mombasa itp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 15:39
                      Odkąd tutaj panuje pruderia?
                      To jest szambo, a nie perfumeria.
                      Można bedąc w Mombasa
                      wypić tylko pół basa,
                      lecz nadmierna to jest kokieteria.

                      Zdziś na nartach zaiast skipassa
                      do czytnika wsadził kutasa.
                      Miał elektryk zajęcie
                      bowiem było to spięcie,
                      że aż światła zgasły w Mombasa.
                      • wariant_b Re: Mombasa itp. 22.01.08, 23:01
                        Pewna pani (bez pruderii)
                        Kupowała w perfumerii
                        Szampon z jojoby.
                        Po co? - po to by
                        Domyć sobie sempiter i ...
    • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.01.08, 13:13
      Miała pewna niewiasta z Małkini
      Męża chama, kawał zwykłej świni.
      I mówiła doń: "Józku,
      Lepiej wykaż się w łóżku,
      Bo kultury brak chłopem nie czyni!".
      • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.01.08, 00:43

        Pewna dumna damulka z Małkini
        cycki miała jak jakaś bogini
        Urodziła bliźniaki
        Cycki wiszą jak flaki
        No i czym tu wypełnić bikini?
        • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.01.08, 11:26
          Żenujący wręcz zgred spod Małkini
          przed ołtarzem ma stanąć dziś w mini,
          zgodnie z radą stylisty
          na dzień tak uroczysty
          włoży jeszcze złote bikini.
          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.01.08, 12:12
            Spytał lekarz paniuśkę z Kraśnika:
            "Ile razy dziennie Pani sika?"
            Ta (czerwona na twarzy):
            "Owszem, czasem się zdarzy
            Lecz za zgodą księdza spowiednika".
    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 24.01.08, 12:06
      Wrócił mąż po dniach pięciu w Majami,
      z pensją dla swej małżonki kochanej.
      Chociaż śmierdział był wódką,
      przywiózł w worach calutką.
      W jakich worach? No, w tych pod oczami.
      • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.01.08, 12:31
        Się spłukawszy w kasynie w Monaco,
        Wraca mąż. Żona na to: "Hulako,
        znów spłukany do żony?"
        A on: "Pleciesz androny,
        Żonę też zastawiłem wszelakoż"
        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 24.01.08, 12:55
          Małżonkowi, co z żoną żył w Szydłach
          wreszcie piwna hulanka tak zbrzydła,
          że do domu raz przyszedł
          nie spłukany i słyszy:
          "Marsz się spłukać i wracać bez mydła!"
        • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.01.08, 15:26

          Po sukcesie w kasynie, w Monako
          Kaszub Jan wraca śmiedząc tabaką.
          Zaprawiwszy się wódką,
          w domu postał był krótko,
          żonie rzekł tylko: "spadaj pokrako"!
          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.01.08, 18:30
            W poczekalni PKS-u w Ustrzykach
            Jakiś gość wygrał milion w zechcyka.
            Wiecie co zrobił łobuz?
            Kupił cały autobus
            Mówiąc "przecież nie będę się strzykał".
            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 24.01.08, 21:47
              Pewien pan, co był może z Opocz-
              na, oświadczał, gdzie idzie, gdy krocz-
              ył. Ogłaszał na drodze:
              "Wchodzę!" oraz "Wychodzę!",
              nawet wtedy, gdy chciał oddać mocz.
              ;)
              • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.01.08, 08:29

                Kanonika z miasta Opoczna
                otaczała sława dość mroczna.
                Ujawniły badania
                Trzy kutasy u drania.
                Wniebowzięta jest siostra przyboczna.
      • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 25.01.08, 11:00

        Gdzieś w Nigerii, na skraju miasta
        wielbłądzicę słoń dzisiaj schlastał.
        "Tyś dziwadłem na świecie
        bo masz cyce na grzbiecie".
        Tyś nie lepszy - ch.uj ci z czoła wyrasta.
        • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 25.01.08, 13:30
          Gdzieś na skraju pustyni w Afryce
          Dopadł wielbłąd samotną słonicę.
          Ale zanim doszło do ten-tego
          Patrzy: ona ma ch... dłuższego!
          (Spieprzał więc mrucząc coś o etyce).
          • radecque Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 25.01.08, 13:44
            Na portalu Nasza Klasa
            Widnieje zdjęcie kutasa
            A pod spodem opis taki:
            Cześć dziewczyny i chłopaki
            Pozdrawiam z plaży w Mombasa!

            • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 25.01.08, 15:06
              Na pagórkach, z których widać Jaffę
              nosorożec dymał śpiesznie żyrafę.
              To egzemplifikacja,
              tego jak demokracja
              na wyborcach popełnia tę gafę.
    • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.01.08, 08:06


      Jedna niezbyt piękna Szwajcarka
      dolną szczękę ma jak koparka.
      Ona ją deprymuje,
      gdy oralnie harcuje
      oraz zawsze wtedy gdy smarka.
      • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.01.08, 20:29
        Poznał gość na trasie aż pod Kraśnikiem
        babę co nie miała nic pod stanikiem
        za to wytrzeszcz, brodawki,
        nogi w iksy, wśród czkawki
        zas szeptała 'nie bądz no grymaśnikiem'
        • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.01.08, 21:03
          Zapoznała kobieta nad Sołą
          Pana, co chodził wciąż z dupą gołą.
          Gdy pytała:Kochasz mnie?
          Odpowiadał poważnie:
          Owszem, zawsze! Byle na wesoło.
      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 26.01.08, 21:21
        Barman jednej z sopockich spelunek
        wystawiając gościowi rachunek
        myślał: Czasem tak bywa,
        żłopie się zimne piwa,
        mając do nich tak ciepły stosunek".
        • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.01.08, 21:31
          W Gwadelupie się pewna kobita
          podrapała się po pupie i kwta.
          Mawia: Po co mi mąż?
          Wszakże bez niego wciąż
          moje Ego prześlicznie rozkwita.
          • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.01.08, 21:36
            Spotkała baba w Brzegu Dolnym
            faceta, który był namolny.
            Myślała: „Co mi szkodzi,
            jesteśmy tacy młodzi…’
            Lecz gość był całkiem nieudolny.
            • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.01.08, 21:41
              Napotkała kobieta w Brześciu
              chłopa co słabych miał członków sześciu.
              I nestety TEN członek
              (cienki niby postronek)
              był przeciwko małżeńskiemu szczęściu.
              • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.01.08, 22:00
                Poślubiła kobieta z Rewala
                wioskowego siłacza – kowala.
                Kuta na cztery nogi,
                gdy przyprawi mu rogi,
                pędem biegnie wprost do szpitala.
                • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.01.08, 22:10
                  Poślubiła kobieta z Rewala
                  chłopa, co zadatki miał na drwala.
                  Wielki był z niego drągal,
                  co o kazja to rąbal.
                  Czemu się wciąż do niego przywala?
              • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 26.01.08, 23:05
                Napotkała kobieta spod Kłodzkiem
                przystojniaka w upojną raz nockę.
                Były wtedy tam żniwa,
                więc normalne to bywa,
                że na polach urządza się młockę.

                • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 26.01.08, 23:19
                  Młocił chłop, który żył pod Jeleśnią,
                  pod kwitnącą, pachnącą czereśnią.
                  Choć za wcześnie na młóckę,
                  mówi chłop:Babo ja kcę!
                  I niech letnie sny nam się prześnią.


                  Wiem, wiem...to nie limeryk - wybaczta! Ot, tak jakoś Leśmianowsko
                  się zrobiło. Dobranoc:-)
                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 26.01.08, 23:23
                  Wystosował prezydęt orędzie,
                  że się z ludem już pieprzył nie będzie.
                  Uderzyły więc w płacz
                  wszystkie samice kacz-
                  ki, błagając, by miał je na względzie.
                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 26.01.08, 23:48
                    Pan prezydęt, co domek miał w Laskach,
                    podejrzanie wciąż ciamkał i mlaskał.
                    Potem wyszło po latach-
                    był agentem u brata,
                    a mlaskanie to pozór i maska.
                    • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 27.01.08, 14:51
                      Pan prezydęt się stawił na Helu
                      jadąc limą w konwoju lim wielu,
                      gdyż mu przyszło do głowy
                      jakby spadł Tu rządowy
                      któz by bawił w rządowym hotelu?
    • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 29.01.08, 18:47
      Pewnej nocy w małym miasteczku
      Mały Jaś się posiusiał w łóżeczku
      Mówi Jasia mamusia:
      "Jak się znowu posiusiasz,
      To ci ch.. oberżnę, syneczku"
      • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 29.01.08, 19:06
        Pewnej nocy w małym miasteczku
        Mały Jaś zrobił kupkę w łóżeczku
        Mówi Jasia mamusia:
        "Lepiej jest już jak siusiasz,
        Więc supełek rozwiążę, syneczku"
        • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 29.01.08, 22:13
          Jedna kobieta z miasta Świecko,
          wciąż zapomina, że ma dziecko.
          Zawsze niestety szkraba
          jakaś odnajdzie baba
          i przyprowadzi go zdradziecko.
          • matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 30.01.08, 18:10
            Zgrabna panienka (Croft Lara)
            o chłopie zapomnieć się stara
            lecz chłop - pusta czacha
            wciąż płoszy jej gacha
            "a kuku" wołając (z zegara).
    • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 29.01.08, 22:34
      Pewien biznesmen z miasta Zbaraż
      Na strychu zrobił sobie garaż.
      Choć wnosi Ładę po drabinie,
      To pewność ma, że mu nie zginie.
      A Ty jak o swój wóz się starasz?
      • matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 30.01.08, 17:50
        Pani ż wadą wymowy (Żbaraż)
        wóż sztanął na drodże już nie raż
        więcz go bierze do łóżka
        w przeciwieńsztwie do Jóżka
        bo u niego potrzebny był sztelaż.

        a Ci co mają ochotę zobaczyć jak panie dbają o samochody niech zajrzą na
        interii: video, auto dla kobiet
    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 31.01.08, 23:27
      Dzisiaj Michał Kamiński gdzieś w Pruszczu
      skoczył ze spadochronem. Ach, już czu-
      je ten pęd wśród przestworzy.
      Jak mu się nie otworzy,
      świat pokryje warstewką nam tłuszczu.
      • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 01.02.08, 08:31
        Opowiadał Kamiński z przejęciem
        Ile pracy ma przy Prezydencie:
        Trzeba w krzesłach i stołach
        Obciąć nogi, by zdołał...
        Oraz w gniazdkach obniżyć napięcie.
        • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 01.02.08, 11:29
          Jeden pan w prezydenckim pałacu
          się obudził dziś rano na kacu.
          Na co rzecze mu żona
          (kacem ciut przerażona):
          Straszne rzeczy wyczyniasz pajacu!
          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 01.02.08, 11:59
            Dzisiaj głową Jarosław w mur wali:
            Jedno auto mi, wstrętni, zabrali!
            Mniejsza o ochroniarzy,
            to już mogło sie zdarzyć,
            ale czym będzie jeździł mój Alik!!!
            • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 01.02.08, 13:02
              Również Alik dziś głową w mur wali:
              Nie dość, ze autko kotu zabrali,
              wzięli również ochronę.
              No żesz... k... p...one,
              nawet świeżej watróbki nie dali!

              Weterynarze stanowczo odradzają wątróbkę jako żarcie dla kotów, a
              moje koty za nią (wątróbką) przepadają;-(
              • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 01.02.08, 20:04
                Dziś podało radio w Rodopach
                "pancernego miał Ziobro laptopa"
                choć rozjechał go walcem
                enter wcisnęli palcem
                i odpalił. to złośliwośc i fo pa.
                • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.02.08, 01:07
                  Dziś podało Radio Maryja,
                  Że Ćwiąkalski z prawdą się mija,
                  Gdyż opony gumowe
                  To zdarzenie losowe;
                  Młotek spadnie - też wina niczyja.
                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 00:22
                    Jak podała Agnieszka Liszka
                    to amnezja dopadła nam Zbyszka.
                    Bo nie z młotka czy kopa
                    uszkodzenia laptopa,
                    lecz zwyczajnie nadgryzła go myszka.
                    • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.02.08, 09:31
                      Prokurator w Warszawie dziś rano
                      Przesłuchiwał tą myszkę Ziobrzaną:
                      Okazało się, że
                      Ona jest z USB,
                      Nie z ABW - jak wcześniej myślano.
    • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.02.08, 22:04
      Jest meloman jeden na Maderze,
      co straszliwie nudzi się w operze,
      bo nie lubi muzyki.
      I choć brak w tym logiki
      melomana muzyka nie bierze.

      • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.02.08, 22:38
        Jest wierzący taki w Pernam Buco,
        co kieruje się w życiu nauką.
        Zresztą.... powiem Wam szczerze,
        ja w naukę nie wierzę.
        A Ci inni jak chcą - niech się tłuką.
        • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 22:49
          Pewna pani z Dolnego Ustronia
          przyjaciółkę swą robi wciąż w konia.
          Ta w praktyce wygląda
          na jucznego wielbłąda,
          choc ładunek to godzien jest słonia.
        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 23:53
          Z kurzej fermy człek w Pernambuko,
          się kieruje w swym życiu nauką,
          że jak w drogę kobiecie
          się nie wchodzi, to przecie
          żadne jaja się nigdy nie tłuką.
          • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 00:21
            Pewien Węgier co mieszkał na Budzie
            twierdził: "Tutaj to straszne odludzie".
            Kiedy osiadł już w Peszcie,
            choć w lokalnym areszcie
            mówi: "Teraz to żyję jak ludzie".
            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 01:06
              Pewien Węgier, co żył w mieście Buda,
              miał dziewczynę, co była za chuda.
              Gdy porywał ją wiater,
              krzyczał zły "Naser mater!",
              bo był z niego okropny maruda.
          • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.02.08, 02:18
            Łeb jak bania miał gość w Pernambuko
            toteż się ścisłą parał nauką
            gdy sie ścisnać ją starał
            cała w gwizdek szła para
            - banialuki zdarzają się tłukom.

      • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał (uzupełnienie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 22:43
        Wariant_b napisał
        Pewnej nocy w małym miasteczku
        Mały Jaś się posiusiał w łóżeczku
        Mówi Jasia mamusia:
        "Jak się znowu posiusiasz,
        To ci ch.. oberżnę, syneczku"

        Pewnej nocy w małym miasteczku
        Mały Jaś zrobił kupkę w łóżeczku
        Mówi Jasia mamusia:
        "Lepiej jest już jak siusiasz,
        Więc supełek rozwiążę, syneczku"

        Uzupełnienie
        Pewnej nocy w malutkim miasteczku
        duży Jaś chciał się bawić w łóżeczku.
        Burdel rzekła doń mama:
        "Daj rozwiążę ci sama.
        Skąd masz węzęł na ch..u syneczku?"
        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał (uzupełnienie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 01:20
          Pana Jana z małego miasteczka,
          zapoznała raz miła dzieweczka.
          A więc jego mamusia
          wiedząc, w jakim jest kusia
          stanie rzekła jej: Dziecko, to świeczka.
      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 23:34
        Jest sklepikarz gdzieś na Maderze,
        który wiercić zwykł dziury w serze.
        Czując bliski swój zgon,
        miał pretensję ser John,
        że wziął udział w tak głupiej aferze.
        • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.02.08, 10:11
          Na Maderze oszust marnie skończył.
          Sam chciwością się swoją wykończył:
          Gdy przerabiał wytrwale
          Goudę na Ementaler
          W wiertarce udaru nie wyłączył.
    • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.02.08, 12:05
      Ateistka zaciekła w Rucianem
      widywała anioła nad ranem.
      Opisała na forum
      swoją historię chorum…
      Sytuacja dziś grozi jej banem.
      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 13:54
        Pewna pani pobożna w Rucianem
        widywała Anioła nad ranem,
        jak wyłaził z sypialni.
        Był zaspany banalnie
        no i skrzydła miał też potargane.
        • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.02.08, 14:35
          Pewna pani pobożna w Rucianem
          widywała Anioła nad ranem,
          jak jej właził do łóżka
          cicho szepcząc do uszka
          „To nic złego, wszak jestem twym fanem…”
          • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.02.08, 18:10
            3bezatu napisała:

            > Pewna pani pobożna w Rucianem
            > widywała Anioła nad ranem,
            > jak jej właził do łóżka
            > cicho szepcząc do uszka
            > „To nic złego, wszak jestem twym fanem…”

            Pewna pani pobożna w Rucianem
            widywała Anioła nad ranem,
            jak jej właził do łóżka
            pieszcząc czule dół brzuszka,
            a wyłaził ze ... skrzydłem złamanem.
            • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.02.08, 18:20
              Pewna pani pobożna w Rucianem
              widywała Anioła nad ranem,
              co z diabelskim usmieszkiem
              kusił ją drobnym grzeszkiem
              gdyz był cieciem, Wilhelmim Romanem.
      • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.02.08, 14:49
        Zaś dewotce raz młodej w Giżycku
        Św. Józef (kładąc rękę na cycku)
        Rzekł: "utwierdzę cię w wierze,
        Kwadrans mi to zabierze".
        Nie utwierdził - stąd niechęć do Icków.
        • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 16:15
          Na wakacjach gdzieś hen na Maderze
          panie woził tam pan na rowerze.
          Choć nie było w nim ramy
          zwoził dziwki i damy
          i do ćwiczeń przechodził w parterze.

          Pozostawcie w spokoju już chłopa.
          Przez uczucie uszkodził laptopa.
          Nagły przypływ? Się zdarza.
          A że do sekretarza.
          Patrz Holandio, tu też Europa.
        • matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.02.08, 17:41
          Bogobojnej mężatce z Niechoży,
          co noc jawił się święty Ambroży
          gdy objawił się chłopu
          ten mu dał do galopu
          i po mordzie mu jeszcze dołożył.
          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.02.08, 19:56
            Organiście z parafii w Falentach
            Objawiła Matylda się Święta
            Lecz, choć był bogobojny
            Spędził wieczór upojny
            A i Święta wróciła ur*żnięta.

            ---
            I nie tylko.
            • matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.02.08, 20:09
              Matylda z miejscowości Spała
              świętego ujrzała Rafała
              wybieraj rzekł: różańce
              czy wódka i tańce
              bez skuchy wariant_ b wybrała
          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 20:04
            Co noc jawi się żonie z Chodzieży
            na wspaniałym rumaku św. Jerzy.
            Lecz się potem co rano
            czuje rozczarowaną:
            w łóżku stary z oddechem nieświeżym.
            • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 22:52
              Pewna pani na wczasach w Rucianem
              miała sexy spotkanie z baranem.
              Na wspomnienie aż prycha:
              "W tym jest lepszy od Zdzicha
              i o dziwo jest mniejszym tumanem".
              • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.02.08, 23:23
                Pewna pani na wczasach w Rucianem
                miała sexy spotkanie raz z panem.
                Na wspomnienie aż prycha:
                "Było adres wziąć Zdzicha...”
                Bo ją czeka spotkanie z bocianem…
                • matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.02.08, 17:51
                  Pewna pani na wczasach w Rucianem
                  zapoznała raz pana z organem
                  na nic pani harówka
                  -organ był funkel/nówka
                  jeszcze z folią i pod styropianem.
                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 05.02.08, 15:15
                    Pewna pani na wczasach w Rucianem
                    organistę poznała z organem.
                    Nie był starym ramolem,
                    więc postraszył ją moll-em,
                    a ta dur-na uciekła nad ranem.
                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 05.02.08, 15:22
                    Wszystkim znany mniej więcej pan Suski
                    paniom patrzy namolnie pod bluzki.
                    A jak spytać jego, czy
                    po to wytrzeszcza oczy,
                    chce tłumaczyć zaparciem to trzustki.
                    • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.02.08, 19:14
                      Wzmiankowany wcześniej poseł Suski
                      Wciąż zagląda kobietom pod bluzki
                      Lecz krytyki na skutek
                      Zalepia plastrem sutek.
                      (Tani plaster kupuje od Ruskich).
                      • matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.02.08, 19:59
                        Pewien jurny kowboj z Górnej Wolty
                        patrzy damom namolnie w dekolty
                        skutkiem jest tego bzika
                        że się ciągle potyka
                        tracąc czujność, kapelusz i kolty
                        • matyldazalogowana Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.02.08, 20:03
                          zaraz ktoś rzuci, że na sawannie nie ma kowbojów, ale może choć jeden? No i na
                          pewno są dekolty, albo też nie?... :)
                          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 05.02.08, 20:29
                            Głodny wieśniak odwiedzał odpusty
                            w apetyczne wgapiając się biusty.
                            Bardzo dziwne to zatem,
                            czemu męskie włochate,
                            bo nie dziwne, że co rusz to tłusty.

                            Jurny kowboj to się w każdej koliczności przyrody napatoczy, Matyldo.
                            • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.02.08, 20:42
                              Na odpuście na Świętego Jana
                              Pewna Pani szepnęła do Pana
                              Że na grzech ma ochotę -
                              Więc jej kupił grzechotę
                              (Choć tandetnie była wykonana).
                        • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.02.08, 20:16
                          Pewien cowboy z Północnej Dakoty
                          Na pań widok zdejmuje galoty,
                          Bowiem nagle chce mu się
                          Dupą siąść na kaktusie...
                          Więc opinię ma raczej idioty.
                          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.02.08, 20:20
                            zaraz ktoś rzuci, że Płn. Dakota to tak jakoś na granicy z Kanadą
                            i klimat nie ten. I o tym właśnie był ten limeryk.
                      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 05.02.08, 20:03
                        Po kieliszku był pan Marek Suski,
                        gdy kobiece wypatrzył dwie bluzki.
                        Główną liczy więc treść:
                        bluzki dwie - cycków sześć
                        (rzecz ciekawa, bo bimber pił ruski)
                        • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.02.08, 20:34
                          Po kieliszku był pan Marek Suski,
                          gdy kobiece wypatrzył dwie bluzki.
                          Głowy trzy? - jeszcze nic
                          Ale skąd siódmy cyc?
                          (uważajcie, pijąc bimber ruski*)

                          ---
                          *może być niedoczyszczony
                          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 05.02.08, 20:53
                            Dziś brukowa nam prasa doniosła:
                            Kiedy prezes coś wypił Jarosław,
                            chciał zawiesić tam oko,
                            lecz biust był za wysoko,
                            bo w dzieciństwie zbyt Jola podrosła.
                            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 05.02.08, 21:04
                              Kiedy Kurski wpatrywał się Jacek
                              w damskie bluzki, to pęczniał mu wacek.
                              Lecz gdy gapił się w Dorna,
                              to ten z siłą wręcz torna-
                              do z twarzyczki uczynił mu placek.
                              • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.02.08, 23:02
                                Ponoć w szafie posła Edgara
                                damskich bluzek wisi para
                                coś mu tam tez pęcznieje
                                gdy się weń przyodzieje
                                i flamenco gdy zagra gitara.
                                • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.02.08, 23:06
                                  Stoi kolejka do Orlej Perci
                                  bo tylko z niej rzutem można usmiercić
                                  słuzbowego laptopa
                                  co odporny na kopa,
                                  na topienie i rżnięcie na ćwierci.
                                  • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.02.08, 23:44
                                    Tłum się kłębi na Świnicy spory:
                                    Będą rzucać notebooki PiS-iory
                                    Aże do Stawów Pięciu
                                    Aby pomóc bliźnięciu
                                    Czerń wybielić (koniec metafory).
                                    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 06.02.08, 11:09
                                      Piszą w prasie, że również i bywa
                                      służbowego zapodziać pendriva.
                                      Boć to czyste szaleństwo
                                      wiedzieć gdzie to maleństwo
                                      z której strony na szyi się kiwa.
    • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.02.08, 19:27
      Jeden młody ekolog w Braniewie
      Drugi tydzień już siedzi na drzewie.
      Media krzyczą: sensacja!
      Lecz to nie demonstracja;
      On po prostu jak zejść z drzewa nie wie.
      • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 21:30
        Przegrywając na płytę raz dema,
        Zdziś wypatrzył: "Tych dwoje nad dwiema
        co rzęsami zakryte",
        krótko mówiąc kobitę.
        Oprócz wspomnień też jest i egzema.
        • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.02.08, 22:11
          Przesłuchując płytę dyktafonem
          Słyszy Zbyś - a tu słowa zmienione:
          "Jedna baba drugiej babie
          Wsadziła do d... grabie"
          Ktoś fałszywym śpiewa barytonem.
          • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 07.02.08, 07:38
            Siedząc sobie nad pierwszym sniadaniem
            takie Jacuś usłyszał nagranie:
            "nie wierz nigdy kobiecie..."
            i juz w gardło go gniecie,
            jajecznica(???) zrobiona przez Hanię
            • laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 07.02.08, 10:55
              Z kamienicy na al. Krasickiego
              odgłos niesie się seksu dzikiego:
              łomot, jęki i zgrzyty,
              a tymczasem to z płyty
              ktoś tam słucha K. Pendereckiego.
              • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 15:27
                Raz ekolog, co działał w Greenpeace,
                chciał na łące chędożyć Marysię.
                Czy to zrobić jak stonki?
                Może tak jak biedronki?
                A tu klapa, element wciąż w zwisie.
              • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 07.02.08, 21:12
                Słyszał Czesiek raz na Kostaryce
                słowa, że "plażą szły zakonnice".
                Myśl o w negliżu siostrach
                tak mu zdała się wzniosła,
                że aż ślina uwięzła mu w grdyce.
                • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.02.08, 16:10
                  Słyszał Józek z miasta Wałcz
                  "walcz, kochanie ze mną, walcz"
                  łyknął z gwinta dla kurażu
                  potem żonkę wprost w garażu
                  zdybał i ją cmoknał w karcz
                  -ek.


                  • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.02.08, 16:28
                    Polskiej muzy słuchał będąc w Peru
                    Janek, wtem zgrzyt na falach eteru
                    "... smukłe ciało trąc frottem
                    bzzzrrrgzhrrrm..." i co potem?
                    parametry życia bliskie zeru.
                    • laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.02.08, 19:00
                      W Kraku dziś, na ulicy Friedleina
                      jest impreza u Bronka Wildsteina.
                      Kumple są, wino, muza.
                      Dom niestety legł w gruzach,
                      gdy na ful zapuścili Rammsteina.
            • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 10:59
              Pewien premier, co jest z kraju sosny
              wrócił z Moskwy niezwykle radosny.
              Koalicja się cieszy,
              opozycję to śmieszy.
              Tylko lud czeka znów swojej wiosny.
      • Gość: Zdzisio Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 22:14
        Raz ekolog co działał w Toruniu,
        zaniósł prośby do Unii: "Ma Uniu,
        przydziel proszę fundusze,
        bo na odwiert mieć muszę".
        Ty się także doń dołóż babuniu.
    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 10.02.08, 18:46
      Martwił pingwin się na Biegunie,
      bo co poznał gdzieś jakieś lalunie,
      wszystkie były we frakach.
      Czy to moda dziś taka,
      czy to homo z północy tak sunie?
      • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.02.08, 19:03
        Wisi pyton zielony na drzewie
        I jak znaleźć partnerkę - on nie wie.
        Miał już romans z rosówką,
        Glistą, lianą, sznurówką -
        Ale wszystko to jakieś badziewie.
        • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.02.08, 19:42
          Gdy chuć nagła zaś wstąpi wew szczura
          To się szarpie, i miota, i szura,
          Pysk wystawia z sedesu,
          Bo potrzeba karesu
          Jest silniejsza niż szczurza natura.
          • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.02.08, 20:05
            Gdy natury zew wzywa rzekotkę
            Miny robi zalotne i słodkie
            Lecz paszczy nie otwiera -
            Bo to rola partnera.
            Jako dowód przytaczam tę notkę:

            ---
            Rzekotki odbywają gody dość późno. Ze snu zimowego budzą się
            w kwietniu, a gody przypadają na kwiecień lub maj. Gody odbywają się
            najbardziej intensywnie w ciepłe i wilgotne noce. Spadek temperatury
            poniżej 10°C powoduje przerwę w godach, które wznawiane są po
            ociepleniu. Samica odnajduje partnera kierując się, wydawanym przez
            niego charakterystycznym głosem. Samce odzywają się głośno, a ich
            głos jest najbardziej donośny wśród polskich płazów. W okresie
            godowym rzekotki można usłyszeć nawet z odległości jednego kilometra.
            Samiec w fazie ampleksusu przytrzymuje samicę uchwytem pachwinowym.
            • Gość: ewa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.dsl.club-internet.fr 11.02.08, 00:02
              Na wiosne w fazie ampleksusu
              doznalam niezwyklego luksusu,
              gdyz uchwyt pachwinowy grzechotki
              wprawil mnie w nastroj slodki-
              odtad nad stawek nie odmawiam susu.
        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 10.02.08, 20:00
          Tknięty wiosną promykiem słońca
          kot domowy się zbudził znad Dońca.
          Ma już pannę na oku,
          w szafie swoje ma lokum,
          tylko śmierdzi i jakaś milcząca.
          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 10.02.08, 22:06
            Pomyślała podstępnie raz traszka,
            że z małżonkiem to kiepska igraszka,
            bo rozmiary ma słabe,
            a jak spojrzeć na żabę -
            ten to wielkość ma chyba fistaszka!
            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 10.02.08, 22:32
              Dziś krokodyl, drapieżca znad Nila,
              widząc żonę swą kiedyś, dał dyla.
              Była wśród wodorostów
              i ściął z nóg go po prostu
              rozmiar jej przyjaciela- badyla.
              • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 10.02.08, 22:39
                Okularnik choć jeszcze nie stary
                wciąż na nosie ma okulary.
                Jak je zdejmie, to chwila
                i małżonka da dyla
                z jakimś sznurkiem się puszczać w szuwary.
                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 10.02.08, 23:34
                  Czuł się staro dziadunio z Dąbrowy
                  od stóp palców do czubka swej głowy.
                  Więc ucieszyć się musiał,
                  gdy mu rzekła babusia:
                  "Skarbie, widzę coś, worek mosz nowy".
                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 10.02.08, 23:39
                    Dziadek Dzidek, co w mieście żył Żory,
                    tak do babci uderzał w amory:
                    "Chociaż worek mam mały
                    i zużyty już cały,
                    pod oczami dwa wielkie mam wory!"
                    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 10.02.08, 23:49
                      Babcia z dziadziem we wsi żyją na P,
                      z małych rencin, chudziutcy jak szczapy.
                      W diecie same warzywa,
                      lecz fasoli nie bywa,
                      by nie niszczyć tej nowej kanapy.
                      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 10.02.08, 23:57
                        Wnuczek z dziadkiem swym we wsi Tabory
                        sprawdza grządki: jest groch, pomidory,
                        bób, cebula, kawony...
                        Wtem rzekł wnuk poruszony:
                        "Dziadku, dziadku, opadły ci pory!"
                        • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.02.08, 00:21
                          To będzie prozą:
                          Kurraro, jesteś niesamowita!
                          • laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.02.08, 10:49
                            Pewien waran na Komodo
                            żył wraz z żoną swą niemłodą
                            i kochanek sześć na boku
                            miał, gdyż pełen był uroku,
                            niczym sam Eugeniusz Bodo.
                            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 11.02.08, 11:12
                              Raz poeta, co mieszkał nad Mozą,
                              postanowił napisać coś prozą.
                              Lecz bez rymów mu pierwszy
                              całkiem rozlazł się wierszyk
                              i po prostu powiało aż grozą.
                              • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.02.08, 11:21
                                Raz poeta, co mieszkał pod Szczytnem,
                                miejsce zajął konkursie zaszczytne.
                                Kiedy pełną dał parę
                                i pochwalił Kurrarę,
                                ta powiadamu : Zaraz Cię wytnę.
                                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 11.02.08, 11:44
                                  Z forum post, co go pisał Walenty,
                                  zakazane niósł elementy.
                                  Przedtem łyknął był wina
                                  i to może przyczyna,
                                  że czuł potem się jakby wycięty.
                                  • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.02.08, 11:48
                                    Z forum post, co go pisał Walenty
                                    i Kurrarze walił komplementy,
                                    pisał ciut hardcorowo.
                                    Wielbił Ją (dawał słowo),
                                    dodatkowo troszeczkę był wcięty.
                                    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 11.02.08, 12:01
                                      Wcięty post z forum, z miną okapi
                                      z oburzeniem w admina się gapi.
                                      Jaki niby jest, wcięty?
                                      Ratuj, święty Walenty!
                                      Toż to zwykły, stylowy AKAPIT!
                                      • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.02.08, 12:08
                                        Kiedy "czepiasz się" posta wciętego
                                        i nie lubisz św. Walentego,
                                        i jeszcze ten okapi,
                                        co głupawo się gapi... .
                                        Wszak akapit nie ma nic do tego!
                            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 11.02.08, 11:28
                              Widząc futro, łapy kacze,
                              dziobak biorąc pannę, płacze.
                              "Obowiązek dla gatunku"-
                              myśli biorąc flaszkę trunku
                              (nie przemoże się inaczej)
                              • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.02.08, 11:35
                                Z tym dziobakiem to gorsa sprawa.
                                Optymizmem mnie tylko napawa,
                                że gatunek na wymarciu -
                                polegnie w kolejnym starciu
                                i odetchnie sejmowa ława.

                                P.S.
                                Zniszczyłam kolejne okulary, stąd więcej literówek niz za zawyczaj;-)
                                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 11.02.08, 12:07
                                  Obrażalski dziadunio z Wywrotki
                                  pisał paniom urocze ramotki.
                                  Tworzył w słońcu i dyszczu,
                                  podpisywał się "Miszczu",
                                  potem wieszał do miejskiej gablotki.
                                  • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.02.08, 12:12
                                    Jest rubryka gdzieś w miejskiej gablotce,
                                    w której każdy pisuje to, co chce.
                                    Nawet i starszy pan,
                                    który wszak lubi szpan.
                                    Czasen starszych też kuszą manowce;-)
                                    • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.02.08, 19:57
                                      Dziadek jeden co mieszka w Tunisie
                                      jedną ciała częśc ciągle ma w zwisie
                                      odkurza ramoty
                                      bo chciałby choć dotyk
                                      Kurrary, tak do niej mu ckni sie.
    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 11.02.08, 12:25
      Czując wiosnę, babunia z Popradu
      robi lifting i mnóstwo okładów.
      Odmłodzonej i świeżej
      stary dziadek nie bierze,
      więc mu rzuca ten tekst: "Spieprzaj, dziadu"
      • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 11.02.08, 12:36
        Stary singiel, co mieszkał w Luksorze,
        krojąc bułkę wciąż ranił się nożem.
        Rzekł znajomy mu: Bracie,
        zginiesz kiedyś przy blacie,
        ratuj życie i chłopie się ożeń!
        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 11.02.08, 12:49
          Rzekł przyjaciel do singla: "Klemensie,
          ja ci radzę, na wiosnę ty żeń się.
          Wierz mi, w każdym bądź razie
          zaoszczędzisz na gazie,
          prądzie, czynszu i nawet na mięsie".
          • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.02.08, 08:28

            Pewien singiel co mieszka w Kłobucku
            był wstydliwy - zwyczajnie, po ludzku.
            Z tej to właśnie przyczyny
            zrażał sobie dziewczyny,
            więc zakochał się na zabój w Lucku.
            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 12.02.08, 10:33
              Serc pożeracz, ten Lucek z Kłobucka,
              twierdził zawsze, że miłość rzecz ludzka.
              Ale jak dość miał (bywa),
              się do kąta zaszywał,
              ssał kciuk i czytał "Przygody Hucka".
      • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.02.08, 12:37
        Czując wiosnę, dzieweczka z Popradu
        pełna dziś wewnętrznego jest ładu.
        Wszakże żaden stary dziad
        nie wie co to jest ład.
        Kopnąć w tyłek go, tak dla przykładu! ;-)
        • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 11.02.08, 12:53
          Czując wiosnę, dzieweczka z Popradu
          wchodzi na czat i na gadu-gadu.
          Przez co dzieci i mąż
          zaniedbani są wciąż,
          a i wnuki chodzą bez obiadu.
          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 11.02.08, 12:56
            Starowinka zazdrosna pod Krosnem
            swego dziadka pilnuje na wiosnę.
            Pochowała krawaty,
            nie wypuszcza go z chaty,
            i wsypuje do żarcia mu czosnek.
            • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 11.02.08, 13:39
              Stary agent przygłuchy spod Lipy
              się przeraził tej nowej ekipy.
              Bo niechcący posłyszał,
              że inspektor W. Ryszard
              wszczepiać wszystkim agentom chce cipy.
              • ragnatela Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.02.08, 13:47
                Żeby pisać na foracg gazety
                trza być Świętym Cierpilwym. O rety!
                Choć to rzecz niepojęta,
                wcale nie jestem święta
                i cierpliwa nie jestem niestety.

                Ależ ten portal muli;-(
              • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 11.02.08, 13:52
                Poczuł wiosnę dziś Marian spod Brannej,
                chciałby żonę swą przerżnąć, Marzannę.
                Myślał chwilę na stronie,
                po czym okna w salonie
                umył dwa, potem kibel i wannę.
                • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 11.02.08, 14:37
                  Perfekcyjna hausfrau z miasta Spała
                  czuje zew przedwiosenny bez mała.
                  Wzdycha w domu samotna:
                  Gdyby umył mi okna
                  Marian, chyba bym mu się oddała..."
                  • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 11.02.08, 18:45
                    Jajecznicę chciał zjeść Marian w Kutnie,
                    lecz się nie znał na kuchni okrutnie.
                    Żona wyszła gdzieś, Zdzicha,
                    skąd wziąć jaja u licha?...

                    "Ci.. ci.. kogut, chodź, pan coś ci utnie!"
                  • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.02.08, 19:59
                    Poczuł wiosne mieszkaniec Czukotki
                    gdyż pod domem swym ujrzał był kotki
                    czyli bazie
                    więc na razie
                    zamienił swe walonki na botki.
                    • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 11.02.08, 21:59
                      Mietek z Łodzi (konkretnie Fabrycznej)
                      poczuł wiosny przejawy już liczne.
                      Tak go natchła ta wena
                      oraz pewna Marlena,
                      że dziś skutki jej są: wene-ryczne.

                      • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.02.08, 07:41
                        Zenek z Łodzi (konkretnie Kaliskiej)
                        poczuł wiosny przejawy juz bliskie
                        lecz go strzykło lumbago
                        po tym jak biegał nago
                        za Marleną wraz z krzykiem i piskiem.
                        • palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.02.08, 08:34

                          Zenon z Łodzi (konkretnie z Widzewa)
                          zawsze nago się wspina na drzewa.
                          Wiosną ta jego mania
                          jest przyczyną kasłania,
                          co przeszkadza mu wtedy gdy śpiewa.
                        • 3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.02.08, 09:38
                          Mietek z Łodzi (konkretnie Bałuty)
                          czeka wiosny, lecz chodzi jak struty.
                          Nic nie zmieni tu wiosna,
                          jego dola żałosna-
                          ma Marlenę, a wzdycha do Ruty…
                          • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 12.02.08, 10:45
                            Mietka z Łodzi (Bałuty konkretnie)
                            serce staje wciąż bardziej się letnie.
                            Grudzień, styczeń i luty,
                            a tu wciąż nie ma Ruty...
                            Mail do Parki: "Niech Pani nić przetnie"
                            • sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.02.08, 19:27
                              Zenek z Łodzi (konkretnie Śródmieście)
                              lubił wdzięki podziwiac niewieście
                              kajdankami przykuty
                              doznał przy łózku Ruty
                              romantycznych uniesien ze dwieście.
                              • Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 12.02.08, 21:03
                                A czy Eilean Donan znów w Szkocji
                                szuka wrażeń i nowych emocji?
                                A tu w kraju obniżki
                                i przeceny na łyżki
                                oraz cuda są wciąż na promocji!
                                • wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.02.08, 22:24
                                  Eilean_Donan zapewne w Londynie
                                  Czeka, kiedy promocja już minie
                                  Żeby szybciej i taniej
                                  Kupić, co moim zdaniem
                                  Dobrze świadczy o naszej dziewczynie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka