Dodaj do ulubionych

Zaslyszane na plazy....

05.08.07, 17:53
Obok mnie siedza dwie pary na plazy ze slaska...ciekawie rozmawiaja wiec mam calkiem ciekawy obiekt do obserwacji przez kila dni,nic by nie wzbudzilo mojego zdziwienia gdyby nie fakt....(nie wiem czy sie smiac czy plakac)... jeden z facetow wraca z piwem z pobliskiego baru, drugi odzywa sie "Mira miala wypadek...urodzila sie!!...." oboje zaczynaja sie smiac, a ja ....szok!! z czego sie smieja??? czy to moze cos oznaczac???.
Takie teksty powtarzaly sie jeszcze kilka razy, a ja nadal nic z tego nie rozmumiem....
Obserwuj wątek
    • princessofbabylon Re: Zaslyszane na plazy.... 05.08.07, 20:20
      :/ w różnych regionach Polski są różne rodzaje humoru. jedni się śmieją z
      jednego, czego inni nie mogą pojąć. no i chyba tak to jest, a śląski humor to
      już w ogóle jest jakis specyficzny i niezrozumiały dla pozostałej części kraju.
      to wyczytałam gdzieś w jakiejś książce.
      • wsypialniipoza Re: Zaslyszane na plazy.... 05.08.07, 22:20
        princessofbabylon napisała:

        > :/ w różnych regionach Polski są różne rodzaje humoru. jedni się śmieją z
        > jednego, czego inni nie mogą pojąć. no i chyba tak to jest, a śląski humor to
        > już w ogóle jest jakis specyficzny i niezrozumiały dla pozostałej części kraju.
        > to wyczytałam gdzieś w jakiejś książce.
        >

        A mi się wydaje, ze fakt, że to byli Ślązacy tu wiele nie zmienia. Przecież
        grupy znajomych tez mają swoje anegdoty, zdarzenia z przeszłości, z których
        śmieją się latami, powiedzenia, których nikt poza nimi nie rozumie...
        • princessofbabylon Re: Zaslyszane na plazy.... 05.08.07, 22:31
          a może masz i rację, tak mi się ten Śląsk skojarzył :)


          pzdr
          • wsypialniipoza Re: Zaslyszane na plazy.... 05.08.07, 23:19
            A może autor tematu usłyszał "urodziła". A Ślązak mógł powiedzieć inny wyraz.
            Usmrodziła, ubrudziła... brzmią podobnie.
            • princessofbabylon Re: Zaslyszane na plazy.... 05.08.07, 23:29
              heh;) no tez możliwe, a autor zamilkł
              • stolicawaw Re: Zaslyszane na plazy.... 06.08.07, 11:30
                Na 100% "urodzila sie" gydby to bylo slowo usmrodzila lub ubrudzila napewno byc
                jakos to pojela,zgadzam sie z jedna z wypowiedzi ze moze to byc jakies
                zdarzenie sprzed lat i to powiedzonko dotyczy tylko i wylacznie tych ludzi i
                mialam prawo tego nie zrozumiec,zgadzam sie rowniez ze kazdy rgion ppolski ma
                swoje zarty i powiedzonaka i nie koniecznie musimy je rozumiec, szczegolnie
                jesli jest to jezyk kaszubski:-))) nasluchalam sie go w tym roku na urlopie i
                dla kaszubow jest to fantastyczna rzecz kiedy nikt ich nie rozumie, pozdrawiam
    • Gość: Matylda Re: Zaslyszane na plazy.... IP: 85.112.196.* 06.08.07, 13:11
      W gronie moich znajomych, takiej ścislej grupie, jak ktoś sie denerwuje to się
      do niego mówi "no, nie flustruj się". To rozładuje każdą sytuacje. Wszystkim od
      razu przed oczami staje jak żywy taki jeden pijaczek - prostaczek, sąsiad
      jednej z nas. Jak żona chciala go poskromić to robił poważna mine i mówił "no,
      nie flustruj się, Rena". Inna sprawa, że i o nas ktoś przypadkiem słyszący mógł
      nie raz powiedzieć: "prostaczkowie".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka