Dodaj do ulubionych

Zepsułam...

10.09.07, 18:20
Wczoraj postanowiłam zacząć robótkę na drutach. No i zaczęłam. I zepsułam...
druty! o_o

Co wam się zdarzyło zepsuć z rzeczy dziwnych i zasadniczo niepodlegających
zepsuciu, zgniliźnie, rozpadowi i degrengoladzie?

Mnie się przypomina jeszcze młotek, który kiedyś zepsułam. No po prostu mu ta
żelazna główka wzięła i odpadła. Sama z siebie.
Obserwuj wątek
    • kicior99 Re: Zepsułam... 10.09.07, 18:30
      byś się zdziwiła ile rzeczy można zepsuć... ja zepsułem kiedyś kule (taką od
      pchania na WF) i karnisza.
      • ggigus JAK zespules te kule?? 12.09.07, 22:19

    • Gość: jjjj Re: Zepsułam... IP: 10.202.2.* 10.09.07, 19:03
      a ja połmałam płytę CD wyjmując ją z odtwarzacza. Nie wiem jak.
      • nessie-jp Re: Zepsułam... 10.09.07, 19:11
        Gość portalu: jjjj napisał(a):

        > a ja połmałam płytę CD wyjmując ją z odtwarzacza. Nie wiem jak.

        Ja puściłam kiedyś płytkę DVD z przyklejoną karteczką Post-It. Nic się nie stało
        i w ogóle nie wiem, o co wszyscy tak na mnie wrzeszczeli i się łapali za głowy.
        W instrukcji obsługi nic nie było o tym, żeby nie odtwarzać karteczek Post-It...

        Mój ojciec przypomniał sobie, że pacholęciem będąc zepsuł kaloryfer. Chciał
        sprawdzić co jest w środku. Okazało się, że woda... ale kaloryfera już nie dał
        rady złożyć z powrotem. Podobno dziadek nawet nie miał siły krzyczeć.
        • Gość: jood Re: Zepsułam... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.07, 19:18
          Moja ex kiedyś znalazła, w jakiejś gazecie chyba, płytę z wadą fabryczną - pękniętą i z wykruszonym kawałkiem. Postanowiła sprawdzić, czy może jednak zadziała (... tutaj ręce opadają w dół), i włożyła ją do napędu, w oim kompie zresztą, i pod moją nieobecność. Podejrzane było już to, że cała w skowronkach i roześmiana rzuciła mi się na szyję, jak tylko wszedłem do domu (zwykle bywało różnie ;-) ). Na szczęście napęd przeżył eksperyment, po dwóch dniach wytrząsania okruchów płyty. Podobno dźwięk rozpadającej się płyty jest niesamowity.
          • fantas_magorie Re: Zepsułam... 10.09.07, 20:42
            Brzmi jak wystrzał. Wiem z autopsji. Tyle że mój napęd nie przeżył :|
            • Gość: braat1 Re: Zepsułam... IP: *.centertel.pl 11.09.07, 07:44
              Moj naped przezyl juz dwie takie katastrofy :)
              • fantas_magorie Re: Zepsułam... 11.09.07, 10:36
                Tylko pogratulować ;)
    • Gość: zdzichu poKielichu Re: Zepsułam... IP: 62.233.185.* 10.09.07, 22:20
      mnie się udało zepsuć imadło. próbowałem zgnieść kapsel najmocniej jak się da w
      imadle i widać nie wytrzymało naprężenia bo pękł rdzeń w imadle ;/
      • kinky5 Re: Zepsułam... 11.09.07, 01:18
        zelazko. W dosc mlodym wieku stwierdzilam ze wyprasuje rajstopy.
        • mospin1 Re: Zepsułam... 11.09.07, 06:59
          a ja kiedys zepsułem wałek do ciasta - normalnie rączke ułamałem bo
          mi upadł :-D
      • wymiatator1 Właśnie chciałem napisac o imadle :D 13.09.07, 21:03
        tez kiedyś popsułem.
    • mindsailor Re: Zepsułam... 11.09.07, 11:16
      nigdy nic nie zepsłułam, czasem po prostu coś "weźmie i się samo
      zepsuje". np samochód raz mi się "popsuł" przy wyjeździe z garażu.
      jakoś tak mu się za wczesnie koła skręciły i powgniatało blachy...:)
      • ewosia Re: Zepsułam... 11.09.07, 11:27
        kiedyś się umawiałam z blacharzem
        ja: proszę pana, mi się popsuł samochód
        mechanik: w jaki sposób?
        ja: poprzez najechanie na inny samochód...
        mechanik: to pani przyjedzie, jak da radę...
        • drzejms-buond Re: Zepsułam... 11.09.07, 14:39
          kiedyś skręciłem....śrubokręt
          :-/
          • Gość: psuja Re: Zepsułam... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.07, 16:33
            ja skrecilem wiele srubokretow i powyginalem kluczy. Wszystkie byly
            marki "bazar" albo "supermarket"
    • Gość: teżpsuja Re: Zepsułam... IP: 80.54.10.* 12.09.07, 18:36
      Zepsułam pyszny smak żurku - dodając do niego chrzan .
      Żurek był do " chrzanu " .
    • Gość: asia Re: Zepsułam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 22:04
      szklankę,kiedyś wycierałam,pierwszy ruch ręką i w ręcę zostały mi
      kawałki
      • heca7 Re: Zepsułam... 12.09.07, 22:46
        Córka moja lat 4 zepsuła deskę klozetową. Poprzez pęknięcie jej na 3
        części:) jak to zrobiła nie wiem bo korzystała już z łazienki sama.
        Woła mnie a deska w kawałkach. A to jakaś porządna bardzo firma była.
        • Gość: trusiaa Re: Zepsułam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.07, 11:46
          Mój ojciec zepsuł potrójną półkę z książkami przy zastosowaniu
          kłótni z mamą. Otóż leżał ojciec na tapczanie, pod półką. Na boku
          leżał, czytając gazetę, co nie przeszkadzało mu wymieniać głosem
          podniesionym kąśliwych uwag pod adresem mamy. Po kolejnym
          niesprawiedliwym wybuchu, półka powoli zaczęła się odrywać od ściany
          z jednej strony, tak że, najpierw na głowę ojca posypały się
          książki, a dopiero potem trzy deseczki całkowicie już obluzowane. Na
          widok miny ojca obie z mamą zareagowałyśmy nieprzystojnym rykiem
          śmiechu.
        • Gość: rentier Re: Zepsułam... IP: *.zdnet.com.pl 13.09.07, 14:48
          Widocznie córka jest z dużo lepszej firmy niż była deska:-)))

          Klik na własną odpowiedzialność
          • Gość: Mycha Re: Zepsułam... IP: 195.116.32.* 13.09.07, 16:19
            moja siostra w wieku lat 3 polamala ... krzeslo...
            do dzis nie wiemy jak, jakos je tak przestawiala ze zlamala w nim
            noge - krzeslo bylo porzadne drewniane w jadalni......
            :))
            • Gość: Aga Re: Zepsułam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.07, 22:17
              Bardzo gwałtownie otwierałam kiedyś drzwi i w ręku została mi
              klamka. Tzn nie rozłączyła się tylko pękła w dziwnym miejscu. Byłam
              bardzo zdziwiona że taka silna jestem:)
              • Gość: Aga Re: Zepsułam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.07, 22:18
                A i szczyt mojej inteligencji - komputer mi szwankował i brat
                poradził żebym kurz wyciągneła ze środka - po moim zabiegu
                odkurzaczem poodopinało się mnóstwo kabelków i dopiero wtedy zaczął
                się problem bo nikt nie wiedział gdzie je podłączyć...
    • Gość: panichichotka Re: Zepsułam... IP: *.chello.pl 13.09.07, 23:03
      Złamałam kran...
    • Gość: braat1 Re: Zepsułam... IP: *.centertel.pl 14.09.07, 08:17
      A moj kuzyn zepsuł... futrynę!!! Kupil sobie taki drążek do ćwiczeń
      i chciał go przykręcić między drzwiami. Tak go zaczął przykręcać, że
      futryna pękła na spawach :)
    • pieskuba Re: Zepsułam... 14.09.07, 10:17
      Potrafię stłuc nóż. To znaczy mam komplet sztućców na tyle mało
      solidnych, że nóż upuszczony na terrakotę rozpada się. Zostały
      jeszcze trzy do stłuczenia.
      • ibelin26 Re: Zepsułam... 14.09.07, 19:22
        prąd - sam się psuje.

        Zaczęło się od pierwszego dnia po przeprowadzce - sobota wieczór -
        zanik prądu. Mieszkamy 3 miesiące i już 6 razy korki wymienialiśmy.

        Klątwa jakaś?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka