uzi4u
09.05.08, 00:24
Wele razy zastanawiałem się czy da się jakoś opisać ruch drogowy w
Warszawie. Wiem, że jest to bardziej zagadnienie naukowe z gatunku
algorytmów genetycznych czy systemów mrówkowych, ale zjawisko to
dotyka zarówno każdego mieszkańca Warszawy, jak i biedaków, którzy
co prawda nie mieszkają w obrębie miasta, ale zmuszeni są poruszać
się w jego obrębie.
Po dłuższej chwili zastanowienia wymyśliłem mniej więcej taki
algorytm:
1)w PN wszyscy rozleniwieni po weekendzie wracają do pracy, więc
wolą autem (zwłaszcza przyjezdni którzy jadą bezpośrednio ze swoich
domów z terenu Polski)
2)we WT i ŚR -pustki na ulicach,
3)w CZW - KORKI w całym mieście bo każdy sie obudził ze trzeba coś
załatwić przed weekendem a przecież nie w piątek
4)w PT - wszyscy gdzieś wyjeżdżają przyjezdni do domów/Warszawiacy
poza miasto -w efekcie do 19.00-20.00 korki jak cholera.
5)SO,NIE - pustki na ulicach, w niedzielę późnym wieczorem
(ok.20.00-21.00) trochę gęściej bo zaczynają się zjeżdżać przyjezdni
od powyższych zasad istnieją TRZY modyfikatory: pogodowy, remontowy
i ustawowy
1) modyfikator pogodowy
a)jeśli pada deszcz, to nie zabieram parasola, bo mnie ręka będzie
boleć od trzymania, tylko wyprowadzam auto z garażu,
b)jeśli robi sie zimniej, padający śnieg , w szczególności zimna
temperatura itp - również :)
c)jeśli jest gorąco/tzw. ładna pogoda - a mam klimę w aucie -
również
2)modyfikator remontowy - jeśli robiony jest remont jakieś istotnej
arterii komunikacyjnej na terenie miasta - KORKI bezwzględnie w
całej okolicy w dowolnym dniu tygodnia
3) modyfikator ustawowy - jeśli PN/WT/SR/CZW/PT jest wolny ustawowo
itp - odpowiednio wcześniej/później są piątkowe korki
"wyjazdowe"/poniedziałkowe "powrotowe"
Powyższy algorytm wydaje mi się idealnie opisywać ruch na terenie
całej aglomeracji Warszawy.
Co o tym myślicie ?
Pozdrawiam
G.