Dodaj do ulubionych

ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd

    • Gość: , Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.08, 11:57
      up
      • f.lamer Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 11.07.08, 13:38
        Przychodzi facet do sex shopu z zamiarem kupienia gumowej lalki.
        - Chciałby pan mężczyznę czy kobietę?
        - Kobietę poproszę.
        - Czarną czy białą?
        - Białą.
        - Chrześcijankę czy muzułmankę?
        To pytanie zbiło faceta z tropu:
        - A co to ma do rzeczy? Przecież to tylko gumowa lalka!
        - Muzułmanki czasem wybuchają...
        • Gość: Cytryna Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.dsl.dyn.ihug.co.nz 12.07.08, 02:31
          Chlopak nie wiedzial co kupic dziewczynie na urodziny, wreszcie
          postanowil sie jej zapytac o czym marzy.

          - Wiesz, fajnie by bylo, gdybys mnie zabral w jakies drogie,
          ekskluzywne miejsce - brzmiala odpowiedz.

          To ja zabral... na stacje benzynowa :)
    • Gość: .. Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 09:24
      Idzie facet chodnikiem po moście i widzi jak policjant wyrywa
      płytki chodnikowe i wrzuca do wody. Pyta go zatem:
      - Pane władzo! Co pan robi?!
      - Panie! Tu jakieś cuda się dzieją! Wrzucam kwadraty, a wychodzą koła!
    • clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 14.07.08, 20:37
      Rozmawiają dwie przyjaciółki:
      -Wiesz co, moja droga - mówi jedna - mój mąż od wczoraj jest 300%
      impotentem !
      -Jak to trzystu procentowym? Przecież nie może być większym niż stu
      procentowym? - pyta zdziwiona druga.
      -A jednak może być. Stu procentowym impotentem to on był już dawno a
      wczoraj
      jak spadł z drabiny to połamał sobie wszystkie palce i odgryzł
      język...
      • zuq1 polityczny przerobiony 15.07.08, 15:36
        Amerykańscy egiptolodzy wykopali mumię faraona. Wzięli ją do USA,
        badają, skanują, cuda-wianki, ale nie mogą dojść, kto to jest.
        Słyszeli jednak, że polski IPN ma duże sukcesy w identyfikacji
        nieznanych osób, więc wysłali samolotem mumię do Warszawy. Już po
        dwóch dniach przychodzi mail:
        - TW Bolek II
        - Jak do tego doszliście?
        - Przyznał się.
    • clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 15.07.08, 18:33

      Starsze małżeństwo siedzi sobie przed telewizorem, w bujanych
      fotelach, przykryci ciepłymi kocykami. Nagle starsza pani wyskakuje
      z pomysłem:
      - Dziadku, a może byśmy się tak napili jakiegoś winka?
      Dziadek nie zastanawiając się długo zszedł do piwnicy i wyciągną
      mocno zakurzoną butelkę, przetarł etykietę i czyta "KOŃJAK". Zaniósł
      ją do babci i zaczęli sobie popijać. Pili do momentu, aż butelka
      była pusta. Po chwili babcia mówi do dziada:
      - A może skoczylibyśmy do sypialni i pokochali się troszeczkę?
      Dziadek z uśmiechem na ustach porywa babcię do sypialni i zaczęli
      się kochać. Mija pierwsza doba, potem następna i następna. Kiedy
      było już po wszystkim, babcia wysłała dziadka, aby z dokładnością
      przetarł etykietę i dowiedział się czegoś więcej na temat trunku,
      który spożyli. Dziadek chwycił butelkę, przetarł dokładnie etykietę
      i czyta: "KOŃ JAK NIE MOŻE - JEDNA ŁYŻECZKA NA WIADRO".
      • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 15.07.08, 20:06
        Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
        - Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
        Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
        - Krystian, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś poradzić sam.
        Facio dzwoni do kochanki:
        - Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
        Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
        - Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
        Zadowolonu uczniak dzwoni do dziadka:
        - Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
        Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
        - Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
        Sekretarka dzwoni do męża:
        - Krystian, szef odwołał wyjazd.
        Facet do kochanki:
        - Weronika, ch*jnia. Stara zostaje w chacie.
        Kochanka-nauczycielka do ucznia:
        - Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
        Uczeń do dziadka:
        - Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaśc do ciebie.
        Dziadek-prezes do sekretarki:
        - Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy...
    • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 15.07.08, 20:07
      Druga w nocy. Wchodzi pijany facet do domu, ledwo się trzyma na nogach. Patrzy przed siebie i widzi żonę:
      - Heniek, ile razy Ci mówiłam, że możesz wypić góra 2 piwa i o 22 masz być w domu?!
      Na co pijany mąż:
      - No maszszsz, znooowuuu miiii sieeeę poooomyyyyliłoooo.
    • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 15.07.08, 20:15
      Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
      - Kto ci to zrobił ?
      - Żona...
      - Żona? Za co !?
      - Powiedziałem do niej "ty".
      - I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś ?
      - Ona mówi do mnie "już się nie kochaliśmy ze dwa lata..."
      A ja do niej:
      - Chyba ty...
    • clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 15.07.08, 22:20
      Staruszek u spowiedzi:
      - Proszę księdza, w czasie wojny ukrywałem Żyda u mnie w piwnicy.
      - To bardzo dobry uczynek, nawet chwalebny.
      - Ale proszę księdza, za każdy dzień musiał mi płacić 100 dolarów.
      - To zrozumiałe, ryzykowałeś życiem, to żaden grzech.
      - Co za ulga - mówi staruszek, oddala się na parę kroków, jednak po
      chwili wraca i niepewnie pyta:
      - A może powinienem mu powiedzieć, że wojna się już skończyła?
    • clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 15.07.08, 23:47
      -Jaką wspólną cechę mają topielec, spalony chleb i kobieta w ciąży?
      -Za późno wyjęty...
    • clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 16.07.08, 00:36

    • clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 16.07.08, 05:25

      Facet z kobietą zatrzymują się na środku chodnika i zatapiając się w
      namiętnym, głębokim pocałunku. Mocno się pieszczą, nie zwracając na
      nikogo
      uwagi. W pewnej chwili podchodzi do nich mężczyzna, zagląda przez
      jedno
      ramię, przez drugie ramię, głośno chrząka. Widać, że próbuje zwrócić
      na
      siebie ich uwagę... Facet przestaje więc całować babeczkę i
      poirytowany
      pyta:
      - Panie, czego pan chce do cholery?!
      Mężczyzna speszony pokazuje palcem na kobietę i bąka:
      - Bardzo przepraszam że przeszkadzam, ale żona ma klucze do domu...
      • torpeda.wulkaniczna Na pewno już było, ale: 16.07.08, 11:26
        przychodzi facet do domu bez oka i bez ręki.
        Przerażona żona:
        - Co ci się stało?
        -a, założyłem się o oko, że mi nie urwą ręki
        • toop.toop Re: chyba nie było................. 16.07.08, 17:26
          Idzie sobie Pinokio przez las....
          nagle zza krzaków wybiega Czerwony Kapturek...
          biegnie prosto na Pinokia, wskakuje mu na twarz i krzyczy:
          KŁAM PINOKIO!!!!!!!!!! KŁAM!!!!
          • toop.toop Re: chyba nie było................. 16.07.08, 17:40
            Osiemnastoletnia dziewczyna przyszła do swojej matki i mówi, że
            okres jej się spóźnia o ponad miesiąc. Przerażona matka pobiegła do
            apteki po test ciążowy i po chwili wiadome jest, że dziewczyna jest
            w ciąży. Zdenerwowana
            matka krzyczy:
            - Co za świnia Ci to zrobiła. Musisz mi powiedzieć, chcę go poznać.
            Więc dziewczyna pobiegła do pokoju i zadzwoniła do znajomego.
            Po pół godziny pod dom zajeżdża nowiutkie Ferrari, z którego wysiada
            przystojny, elegancko ubrany gość w średnim wieku.
            Wszyscy siadają przy stole i gość mówi:
            - Wasza córka powiedziała mi, o co chodzi, ja jednak niestety, ze
            względu na moją rodzinę, nie mogę się z nią ożenić. Jednak zapewniam
            Was, że nie chcę się migać od odpowiedzialności, więc jeżeli urodzi
            się córka, to zapiszę jej 3 sklepy i milion dolarów. Jeżeli to
            będzie syn, to dostanie 2 fabryki i milion dolarów. A gdy urodzą się
            bliźniaki, to dostaną po 5 milionów dolarów. Jednak jeżeli wasza
            córka poroni...
            W tym momencie wtrąca się ojciec, który od samego początku nie
            odezwał się słowem:
            - To przelecisz ją jeszcze raz.
    • toop.toop Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 16.07.08, 18:02
      Gazda kupił nowego koguta, który zaraz wyzwał starego na pojedynek.
      Stary zaproponował:
      - Dostaniesz wszystkie kury, jak wygrasz wyścig do stodoły i z
      powrotem.
      - Nie ma sprawy, nawet dam ci parę metrów forów- mówi młody.
      Biegnie stary, za nim młody kogut, który już ma dogonić przeciwnika,
      kiedy przed chałupę wychodzi gazda. Łapie młodego i na pieńku
      odrąbuje mu głowę, klnąc:
      - No krucafuks, już cworty pedał w tym miesiącu!
    • toop.toop Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 16.07.08, 18:06
      Armia amerykańska postanowiła zmniejszyć liczbę etatów oficerskich.
      Żeby wyjść z twarzą i zachęcić oficerów do rezygnowania z wojaczki
      przyjęła zasadę naliczenia odpraw: każdy oficer podaje jak należy
      zmierzyć jego ciało, a daną długość mnoży się razy tysiąc. Uzyskana
      wielkość to wysokość odprawy.
      Przed komisją staje major Brown. Każe zmierzyć się od dużego palca u
      nogi do czubka głowy. Wychodzi z tego 180 cm. Brown odchodzi ze 180
      tysiącami dolarów. Kolejny wchodzi pułkownik Johnes. Ten jest
      przebiegły: staje na palcach podnosi do góry ramiona i tak każe się
      zmierzyć. Wychodzi z 250 tysiącami dolarów. Przychodzi kolej na
      generała Colta.
      - Panie generale, jak Pana generała wymierzyć? - pyta szef komisji.
      - Zmierzcie mnie synu od czubka ptaka do jaj - decyduje Colt.
      - Panie generale, z całym szacunkiem dla Pana decyzji, ale to nie
      będzie duża odprawa - krztusi się szef komisji.
      - Zmierzcie mnie tak jak mówię - nalega generał.
      - Panie generale nie wątpię w siłę Pana lędźwi, ale to nie jest
      dobry pomysł - poci się szef komisji.
      - Mierzcie jak mówię! To rozkaz! - wrzeszczy generał.
      Szef komisji poddaje się. Generał Colt obciąga portki. Szef komisji
      przykłada linijkę...
      - Panie generale, ale gdzie są Pana jaja?
      - W Wietnamie synu!
      • zuq1 uuu, kawał sprzed 25 lat... 17.07.08, 13:59
        ... słyszałem wtedy wersję o premier Thatchter i oficerze
        okaleczonym na Falklandach.
        • clooney_g Re: uuu, kawał sprzed 25 lat... 17.07.08, 14:01
          zuq1 napisał:

          > ... słyszałem wtedy wersję o premier Thatchter i oficerze
          > okaleczonym na Falklandach.

          Jeju - na swiecie mnie nie bylo...
        • the_dzidka Re: uuu, kawał sprzed 25 lat... 17.07.08, 21:47
          > ... słyszałem wtedy wersję o premier Thatchter i oficerze
          > okaleczonym na Falklandach.

          A propos:
          Przy wejściu do metra Piccadilly Circus siedzi skulony żebrak bez
          nóg, z kartonikiem przed sobą i kartką. Na kartce ma
          napisane: "Ofiara wojny falklandzkiej"
          Starszy pan w meloniku przechodzący obok zatrzymuje się i czyta
          kartkę.
          - Tak - mówi, wyjmując z portfela banknot dziesięciofuntowy -
          przecierpieliście wtedy swoje, chłopcy. Mój syn też tam walczył.
          Miał jednak więcej szczęścia i wrócił cały... - Wrzuca banknot do
          kartonu, uchyla melonika i odchodzi.
          A uśmiechnięty żebrak za nim:
          - Muchas gracias, senior!
    • clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 17.07.08, 11:05
      W gabinecie urologa :
      - Panie Nowak, musi sie pan przestac onanizowac.
      - Panie doktorze, czy to mi szkodzi ?
      - Nie, tylko chcialbym pana zbadac...
      • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 17.07.08, 15:29
        Blondynka bierze udział w biegu na 100 metrów z niepełnosprawnym i przegrywa. Nagle wysuwa się na przód i wygrywa wyścig. Na mecie pytają się niepełnosprawnego -co się stało?
        -Ta suka przebiła mi opony!!!

        ---

        Dwóch gości popija sobie winko pod sklepem. Nagle podjeżdża elegancki samochód z którego wysiada jakieś zamożne małżeństwo. Kupują w sklepie niegazowaną wodę i zaczynają sobie popijać.
        - Popatrz - mówi jeden z pijaczków - piją wodę.
        - No - mówi drugi - jak zwierzęta...

        ---

        Jasiu przychodzi do taty i pyta się:
        TATO?
        Tak synku?
        Co to jest SEX?
        Tato:- no więc Jasiu to jest takie coś gdzie Mężczyzna wkłada podłużną część ciała tam gdzie mama siusia.
        Jasiu spokojnie wysłuchał i poszedł do pokoju.
        Drugiego dnia siostra Jasia przybiega do taty i mówi:- tato!, tato!, Jasiu wkłada nogę do kibla.

        ---


    • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 17.07.08, 21:12
      Wraca gostek zawiany z imprezki i spotyka pana
      Kazia - rejonowego listonosza.
      - Witam Panie Kaziu!
      - Witam, witam, widzę że była ciężka nocka.
      - Ano była Panie Kaziu. Mieliśmy małą imprezę z sąsiadami. Graliśmy w taką grę "Kto ja jestem".
      - Tak? A na czym ona polega?
      - Facet ubiera się w wielkie prześcieradło z dziurką, przez którą wystawia "małego", a kobiety po dotyku muszą odgadnąć kto jest pod prześcieradłem.
      - To szkoda, że i mnie tam nie było.
      - No, nie wiem, nie wiem, panie Kaziu... Parę razy padło Pana imię...
    • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 17.07.08, 21:12
      Pewnego wieczora ojciec słyszy modlitwę synka:
      - Boże, pobłogosław mamusię, tatusia i babcię. Do widzenia, dziadziu.
      Uznaje, że to dziwne, ale nie zwraca na to szczególnej uwagi. Następnego dnia dziadek umiera. Jakiś miesiąc później ojciec ponownie słyszy dziwną modlitwę synka:
      - Boże, pobłogosław mamusię i tatusia. Do widzenia, babciu.
      Następnego dnia babcia umiera. Ojciec jest nie na żarty przestraszony. Jakieś dwa tygodnie później słyszy pod drzwiami syna:
      - Boże, pobłogosław mamę. Do widzenia, tatusiu.
      Ojciec - prawie w stanie przedzawałowym. Następnego dnia idzie do roboty wcześniej, żeby uniknąć ruchu ulicznego. Cały czas jest jednak spięty, rozbity, rozkojarzony, spodziewa się najgorszego. Po pracy idzie wzmocnić się do pubu. Do domu dociera koło północy. Od progu przeprasza żonę:
      - Kochanie, miałem dzisiaj fatalny dzień...
      - Miałeś zły dzień? Miałeś zły dzień? Ty?! A co ja mam powiedzieć? Listonosz miał zawał na progu naszych drzwi!
    • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 17.07.08, 21:14
      Któregoś dnia siedziało sobie dwóch rybaków i łowili. I wiecie jak to jest: innym zawsze biorą, tylko nie nam. Tak było i tym razem. Oczywiście żaden rybak drugiemu nigdy nie zdradzi przyczyny swych powodzeń, ale spytać zawsze można. Spytał więc:
      - Jak pan to robi, że panu tak ryby biorą??
      I ten, o dziwo powiedział mu:
      - Zawsze przed wyjściem na połów daję żonie w tyłek.
      Długo nie myśląc, pechowy wędkarz poprosił tamtego:
      - Niech mi pan popilnuje wędkę, zaraz wrócę.
      I biegiem popędził do domu. Żona akurat zmywała podłogę klęcząc na niej tyłem do drzwi. Mąż zaś wymierzył jej klapsa w wypiętą część ciała. Ona zaś na to:
      - Ooo, co tak wcześnie dziś, panie listonoszu?!

      ---

      Mąż do żony w mieszkaniu w wieżowcu:
      - Wiesz, chodzą plotki, że listonosz miał romans ze wszystkimi kobietami z tego bloku z wyjątkiem jednej.
      - Założę się, że to ta przykra pani Selfridge z piątego piętra.

      ---

      - Pani Kowalska, żeby rozwód był z winy męża musimy na niego coś mieć. Czy maż pije?
      - Nie, skąd, jakby tylko spróbował to ja bym mu....!
      - Czy nie daje pieniędzy?
      - Nie, absolutnie, oddaje wszystko co do grosza...już by mi tylko schował złotówkę to ja bym mu...
      - A może bije Panią?
      - K...wa , tylko by rękę podniósł, to ja bym go przez okno pogoniła...
      - A co z wiernością?
      - O! Tu go mamy! Drugie dziecko nie jest jego!
    • clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 18.07.08, 07:01
      Do profesora Miodka zadzwoniła z pytaniem czy może
      napisać "porachuje". Pan Miodek odpowiada: tak może pani ale lepiej
      napisać "już czas panowie".
    • Gość: mala Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 09:50
      Nauczycielka poleciła dzieciom skonstruować pułapkę na myszy. Na drugi dzień sprawdza prace.
      Podchodzi do Jasia. Jaś przyniósł deseczkę, w nią wbity gwóźdź i na tym gwoździu serek. Pani pyta jak to działa, no to on na to, że myszka podchodzi, je serek, aż nagle jej gardziołko nabija się na gwóźdź.
      - Ale to makabryczne! Wymyśl coś innego - mówi do Jasia.

      Na drugi dzień Jasio przynosi inną deseczkę i na niej w dwóch miejscach przymocowany serek, a miedzy tymi serkami żyletka.
      - Jak to działa? - pyta nauczycielka.
      - Myszka podchodzi i zaczyna się zastanawiać który serek zjeść, patrząc to raz na jeden serek, to dwa na drugi. No i tak długo zastanawia się, i kręci główką, aż szyjka przerżnie się na tej żyletce.
      - Ale makabryczne! - krzywi się nauczycielka. - Wymyśl coś innego.

      Na trzeci dzień przynosi Jasio swój wynalazek. Pani ogląda pułapkę i pyta:
      - Jasiu, dlaczego twój projekt to tylko mała deseczka?
      - To jest moja pułapka na myszy.
      - Więc powiedz, jak działa.
      - Myszka podchodzi do deseczki, chwyta ją w łapki, wali się nią po głowie i krzyczy: "Nie ma serka, nie ma serka!!!"
      • zuq1 uuu, kawał sprzed 13 lat... 18.07.08, 11:20
        POznałem go na wakacjach nad jeziorem Nidzkim. Ale to jeden z moich
        ulubionych.
    • Gość: ana Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 67.159.44.* 18.07.08, 12:01
      10 najsłynniejszych powiedzonek w historii, które zawierały
      przekleństwo:

      1 "Co to ku.. było?" - Burmistrz Hiroszimy
      2 "Skąd się wzięli ci wszyscy pieprzeni Indianie?" - Generał Custer
      (Little Big Horn)
      3 "Każdy pieprzony idiota może to zrozumieć!" - Einstein
      4 "Ona tak naprawdę wygląda, do ku.. nędzy! " - Picasso
      5 "Jak to, ku.., rozwiązałeś?" - Pitagoras
      6 "Co ty chcesz mieć na tym pieprzonym suficie?!" - Michał Anioł
      7 "Ku.., nie przypuszczam żeby teraz spadł deszcz" - Joanna d'Arc
      8 "Pie..na ulewa!" - Noe
      9 "Potrzebna mi ta parada jak pieprzona dziura w głowie" - J.F.
      Kennedy
      10 "A kto się ku.. dowie?" - Bill Clinton


    • blinski Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 18.07.08, 21:21
      Stwierdzono, że u dzieci, którym regularnie podawano preparaty zawierające wapń, tkanka kostna jest twardsza o około 70%. Wielokrotnie przeprowadzane pomiary wykazały, że pękają one dopiero pod naciskiem przekraczającym 970 N na centymetr kwadratowy.

      - Ale ja mam głupią żonę! No kompletna idiotka!
      - Co, mało zarabia?
      - Nie, ze cztery razy więcej niż ja...
      - A co, gotuje kiepsko?
      - Nie, no świetnie. Jak w najlepszych restauracjach.
      - To co, może kiepsko prowadzi?
      - Ty wiesz, że ja nawet prawka nie mam. Ona wszędzie wozi.
      - To co, niskie IQ ma?
      - No co ty! Trzy fakultety skończyła. Tytuł doktora nauk ma!
      - No to czego idiotka?
      - Ty wiesz, jak ja jej wczoraj w statki dokopałem?

      Wania trzy lata spędził w Afryce. Kiedy w końcu powrócił na lotnisku czekali na niego koledzy. On dostojnie wkroczył na lotnisko opalony, na walizce najróżniejsze naklejki z całego świata na ramieniu śliczna małpka
      - No i jak było w Afryce?- pytają koledzy
      - Jaki jestem zmęczony koledzy..
      - Wania a jak z babami w Afryce?
      - Z alkoholem kiepsko z innym produktami też..
      - Wania ale z babami jak!
      - A gorąco tak strasznie, ze wytrzymać nie można..
      - Z BABAMI JAK??!!
      W końcu małpka nie wytrzymała ciągnie Wanię za ucho i szepcze:
      - Tato..tato no powiedz im w końcu jak to jest z babami..

      Wisi jezus na krzyżu.
      Obok niego zapłakana Maryja i Jan.
      Nagle jezus podnosi głowe i z bólem mówi.
      - Janie, podejdz proszę
      Po czym Jan podchodzi.
      - Tak panie?
      Na to Jezus:
      - Widać stąd twoją chatę !

      • czysty_jogurt Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 19.07.08, 01:05
        "Kultura", niejakiego "blinskiego" (pisze z malej litery, jak i on pisze imiona
        wlasne z malej. Na temat poziomu kultury "pan blinskiego" NIE wypowiem sie...
        • the_dzidka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 21.07.08, 12:32
          Och jej, jej, blinski się pewnie zapłacze...
        • blinski Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 25.07.08, 21:53
          dobra, nie smędź. chyba nie chcesz przez to powiedzieć, że dowcipy ci się nie podobały?
          • czysty_jogurt Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 25.07.08, 23:35
            blinski napisał:

            > dobra, nie smędź. chyba nie chcesz przez to powiedzieć, że dowcipy ci się nie p
            > odobały?

            "Kultura" najwyzszej klasy.
            O ortografii nie wspomne.
            • blinski Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 25.07.08, 23:53
              panie jogurcie wielmożny, netykieta to trochę co innego niż standardowa etykieta. toleruje ona nie stosowanie wielkich liter (także polskich znaków, co mnie akurat osobiście drażni) w dużo większym stopniu, niż zaśmiecanie wątków forum irrelewantnymi uwagami nie odnoszącymi się nawet w promilu do tematu owych wątków. szkoda, że musisz być uświadamiany przez innych, zamiast rozeznać się trochę samemu.
              z poważaniem
              • clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 26.07.08, 00:54
                Dlaczego zwolniłem swoją sekretarkę? - Posłuchaj! Dwa tygodnie temu
                były moje urodziny, ale jakby tego nikt nie zauważył. Miałem
                nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia. Może nawet
                będzie miała jakiś prezent. Nie powiedziała nawet "cześć kochanie",
                nie mówiąc już o życzeniach. Pomyślałem, że chociaż dzieci będą
                pamiętały, - ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem.
                Kiedy jechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany. Jak
                tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i
                od razu poczułem się dużo lepiej. Ktoś pamiętał. Pracowałem do
                drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:
                - Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może
                zjemy gdzieś razem obiad? Zgodziłem się, - bo była to najmilsza
                rzecz, jaką od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej restauracji,
                zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina.
                W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:
                - Dzisiaj jest taki piękny dzień - czy musimy wracać do biura?
                - Właściwie to nie - stwierdziłem.
                - No to chodźmy do mnie - zaproponowała.
                U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę,
                a ona zaproponowała:
                - Czy nie będziesz miał nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni
                przebrać się w coś wygodniejszego?
                - Jasne - zgodziłem się bez wahania.
                Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła. niosąc tort
                urodzinowy, razem z moją żoną, dziećmi i teściową. Wszyscy
                śpiewali "Sto lat" a ja. ku.., siedziałem na kanapie. w samych
                skarpetkach.

                P.S.
      • czysty_jogurt Do "blinskiego" 26.07.08, 00:06

        Czy to:

        Wisi jezus na krzyżu.
        Obok niego zapłakana Maryja i Jan.
        Nagle jezus podnosi głowe i z bólem mówi.
        - Janie, podejdz proszę
        Po czym Jan podchodzi.
        - Tak panie?
        Na to Jezus:
        - Widać stąd twoją chatę !

        jest Netykieta? NIE, to jest TOTALNY brak kultury.
        Gdyby ktos robil dobie "dowcip" z Twojego (powinienem napisac "twojego"?)
        konajacego ojca byloby Ci ("ci"?) przyjemnie.
        Otoz prosze przyjac do wiadomosci, ze tzw. "dowcipy" z Bogiem w roli glownej
        naleza do grupy, mocne slowo, bluznierstw.
        • blinski Re: Do "blinskiego" 26.07.08, 11:19
          pojęcie bluźnierstwa nie mieści się w ramach ogólnie pojętej kultury, która w nowoczesnych społeczeństwach ma wymiar świecki. w ramach kultury oczywiście jak najbardziej mieści się poszanowanie przedmiotów oraz znaczeń związanych z różnorakimi kultami religijnymi, jednak nie przekreśla to możliwości wyśmiewania ich - to jest kwestia konwencji, w jakiej dane słowa mogące urazić czyjeś uczucia zostały wypowiedziane.
          odnosząc się do konkretnego przypadku, nie może być nawet mowy o wyśmianiu - ponieważ żaden podmiot nie został tutaj potraktowany osobiście, a dowcip ma jedynie charakter sytuacyjny.
          proszę cię, daj już sobie spokój. nie dość, że nie masz za dużo pojęcia o kulturze, piszesz nie na temat nie zważając jeszcze w ogóle na nazwę całego forum, to jeszcze muszę takiemu bułkię przez bibułkię jak ty objaśniać naturę dowcipu, jednocześnie samemu go psując.
        • tygrysio_misio Re: Do "blinskiego" 31.07.08, 21:21
          nie mniej niz cala masa innych dowcipow o innych religiach i ludziach innej
          narodowosci...ale koro mozemy smiac sie z nich..to tymbardziej powinnismy z
          naszych...

          kawal byl bardzo dobry
    • Gość: ja Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.08, 20:25
      Mały Jasio chodzi do klasy matematycznej. Pewnego dnia nauczyciel wezwał go do odpowiedzi:
      - Gdybym ci dał 500 złotych - mówi nauczyciel - a ty byś dał 100 zł
      Marysi, 100 zł Basi i 100 zł Zuzi, to co byś miał?
      Rezolutny Jasio na to:
      - Niezłą orgietkę.
    • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 21.07.08, 11:58
      Bogaty człowiek chce kupić sobie letni dom na wsi. Znajduje piękny dom
      nad jeziorem i wypytuje się pewnego chłopa o plagę komarów.
      - Ach to żaden problem. My sadzamy nasza teściową przed drzwiami,
      smarujemy jej twarz miodem i wtedy wszystkie komary lecą do niej.
      Mężczyzna jest zgorszony:
      - Na miłość Boską, przecież ona się zadrapie do samej krwi!
      - Nie, nie, nie da rady - jest sparaliżowana!


      --
      Sowy mogą obracać głowę o 180 stopni. I raz w życiu o 360.

    • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 23.07.08, 11:52
      Pewna dama, rubensowskiej postury, zasłabła w łazience podczas kąpieli.
      Woła męża, żeby jej pomógł, ale wątły był chłopina i sobie nie poradził.
      - Nie pozostaje nam nic innego, kochanie, niż zawołać pomoc - mówi
      wreszcie mąż.
      - Jak pomoc, kiedy goła jestem?
      W odpowiedzi mąż przynosi z pokoju wielkie sombrero, przykrywa intymny fragment
      żony i dzwoni po pogotowie.
      Po chwili przyjeżdża dwóch ratowników. Jeden wchodzi do łazienki i
      zamyka za sobą drzwi. Po długiej chwili wychodzi i woła drugiego.
      Mąż korzystając z okazji chwyta pierwszego ratownika za rękę i pyta:
      - No i jak będzie?
      - Niech Pan się nie martwi, żona z tego wyjdzie, ale ten Meksykanin jest
      nie do uratowania...
    • betina_betina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 24.07.08, 21:52
      - Tate, a co by było, gdyby tramwaj obciął mame rękę?
      - No, wiesz, przykro by było, ale dostalibyśmy odszkodowanie.
      - Tate, a gdyby tramwaj obciął mame obie rękie?
      - Dostalibyśmy dwa razy takie odszkodowanie.
      - A gdyby jeszcze nogie?
      - To odszkodowanie byłoby jeszcze większe.
      - A gdyby tramwaj obciął mame obie rękie i obie nogie?
      - No, to byłoby duże odszkodowanie.
      - A gdyby tramwaj obciął mame jeszcze głowe?
      - Oj, Icek, Icek, ty marzycielu......
    • clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 25.07.08, 00:54
      - Powiedziałem coś żonie, a ona się przez miesiąc nie odzywała do
      mnie.
      - Chłopie, ty to masz szczęście. I ty się tym martwisz!?
      - Zaczyna się odzywać, a ja nie pamiętam co jej powiedziałem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka