Dodaj do ulubionych

mój pierwszy raz ;-]

09.06.08, 10:16
pierwszy raz złamałem rękę spadajac z huśtawki, mając lat 6 z kawałkiem
- do pierwszej klasy, pierwszy raz szedłem z gipsem wzbudzajac ogólne
zdumienie, podziw, zaniepokojenie bo ręka była prawa
wiec przez miesiąc, na zajęciach, NIC NIE ROBIŁEM

pierwszy raz leciałem samolotem, do szczecina, na wesele. mając 7 lat.
Z całej wyprawy pamiętam tylko samolotowe cukierki -(?)

pierwszą "powieść" sajemsfikszyn napisałem w wieku 13 lat
Obserwuj wątek
    • e-irene Re: mój pierwszy raz ;-] 09.06.08, 10:27
      drzejms-buond napisał:
      > pierwszy raz złamałem rękę spadajac z huśtawki, mając lat 6 z
      kawałkiem

      Pół roku temu: Pies przestraszył się czegoś, szarpnął (szapnęła, bo
      suka) za smycz i poleciałam.
      > - do pierwszej klasy, pierwszy raz szedłem z gipsem wzbudzajac

      Ja tylko przez dwa tygodnie. I niestety nie "nic".
      > wiec przez miesiąc, na zajęciach, NIC NIE ROBIŁEM

      Wesela sa do dooopy;-)
      > pierwszy raz leciałem samolotem, do szczecina, na wesele. mając
      lat.

      Podobnie miałam (lat);-)
      > Z całej wyprawy pamiętam tylko samolotowe cukierki -(?)

      Miałam 10 lat;-)
      > pierwszą "powieść" sajemsfikszyn napisałem w wieku 13 lat
    • Gość: trusiaa Re: mój pierwszy raz ;-] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.08, 10:34
      Pierwszy (i ostatni) raz byłam na wiejskim weselu gdy miałam pięć
      lat - pamiętam wybieloną komórkę, w której stały torty z zielonymi
      listkami i różowymi różami z margaryny.
      Pierwszy (i ostani) rozdział powieści sajensfikszyn napisałam w
      zeszycie szesnastokartkowym w kratkę w wieku 11 lat. (Inspirowana
      Lemem i braćmi Strugackimi)
      Pierwszego syna urodziłam w wieku 26 lat - mój lekarz, któremu
      ufałam bezgranicznie, przyszedł do mnie i oświadczył, że musi mnie
      zostawić, bo wybili mu szybę w nowiutkiej toyocie, więc jedzie do Wa-
      wy do serwisu... Przejęta powiedziałam - O Boże! Oczywiście, niech
      pan jedzie! Wrócił... po 14 godzinach (eeech!) i zdziwił się, że
      dziecka jeszcze nie ma. Było, po kwadransie.
      • drzejms-buond Re: mój pierwszy raz ;-] 09.06.08, 11:44
        to ja aż tak późno zacząłem pisać moją powieść?
        ;]
        no, szyba od toyoty rzecz święta...
        ####
        - pierwszy raz usłyszałem Bjork we czwartek, w radiowej trójce, o godzinie 16.45
        ale nie pamiętam którego roku,ani jakiego miesiąca czy dnia, coś koło 1985
        • e-irene Re: mój pierwszy raz ;-] 09.06.08, 14:33
          Wcale nie późno. To inni zaczęli szybciej;P
          Nie mam toyoty (w ogóle nie mam samochodu).
          Co do Bjork mam: Podobnie:-)
          • zalogowana_goska Re: mój pierwszy raz ;-] 12.06.08, 00:04
            Moja pierwsza zupa jarzynowa (po wyprowadzce od mamy):
            gotowana według ścisłych zasad z książki kucharskiej. W przepisie
            był skład: mięso, jarzyny & makaron. Po ugotowaniu (od kreski do
            kreski) stwierdziłam, że mama dawała do jarzynowej jeszcze
            ziemniaki. Osobno je więc ugotowałam, pokrojone w kostkę po czym
            wrzuciłam do zupy.
            W przepisie było jeszcze przecierane żółtko, które oczywiście w
            garnku też się znalazło.
            (przecierane żółtko daje się do zupki małym dzieciom - dla
            niewtajemniczonych)

            ...ale wstyd :)
            • Gość: trusiaa Re: mój pierwszy raz ;-] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 08:11
              Narobiłaś mi tylko apetytu na jarzynową. I żaden wstyd dodawać
              żółtko - zupa sie zagęszcza, nabiera koloru i staje się aksamitna...
              Pierwszy raz się obśliniłam na forum.
              • drzejms-buond Re: mój pierwszy raz ;-] 12.06.08, 09:40
                jezu..zupa jarzynowa z mięsem??? żółtkiem???
                a cóż to za kuchnia? kaukaska?
                jarzynowa nie powinna być... Z JARZYNAMI?

                to mi przypomina "danie jarskie" w pewnej restauracji staropolskiej
                ziemniaki+surówka+kurczak
                • gibki Re: mój pierwszy raz ;-] 12.06.08, 11:19
                  no dobre zupy mają to do siebie, że są robione na bazie wywaru z mięsa
                  • toop.toop Re: mój pierwszy raz ;-] 12.06.08, 12:31
                    Pierwszy raz spadłam z drzewa w wieku 7 lat ( wysoki ok. 35 metrowy
                    orzech włoski) . Nic mi sie nie stało!!!! bo "opadłam" okrakiem na
                    najniższej gałęzi ( Ajjjj bolało)

                    Pierwszy raz robiłam jajecznicę w wieku 9 lat. Przepis klasyczny:
                    odrobina masła, 2 jajka, szczypta soli. Zjadłam- przezyłam.

                    Mój pierwszy kontakt z samochodem ( za kierownicą) - 11 lat - taty
                    maluchem 126 p walnęłam w drzewo! Był wsciekły. Ja jak zwykle -
                    przeżyłam, samochód kompletny.
                    • trusiaa Re: mój pierwszy raz ;-] 12.06.08, 12:43
                      Toop.Toop spadła z dziesiątego piętra...
                      • Gość: wowo Re: mój pierwszy raz ;-] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 15:37
                        Pewnie chciała napisać, że spadła z nigo w wieku 35 lat, a wysoki był na 7
                        metrów... ;)
                        • zalogowana_goska Re: mój pierwszy raz ;-] 12.06.08, 15:55
                          maluchem 126p ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka