Gość: ktos
IP: 155.139.50.*
25.09.03, 16:51
Pewien obywatel amerykanski ( zydowski) wybral sie z wizyta do Izraela
zabierajac rownie swoja tesciowa. Podroz byla bardzo ciekawa, odwiedzili
wszystkie historyczne miejsca, ale nagle dzien przed wyjazdemtesciowa zmarla.
Rozpacz, a do tego klopot. Co robic. Poszli do domu pogrzeboweg i ziec sie
pyta jakie sa mozliwosci zadysponowania zwlokami. Dyrektor przedziebiorstwa
mowi: ma pan dwie mozliqwosci - pochowac w Izraelu lub wyslac zwloki do Stanow
Ile to bedzie kosztowac?
Pierwszej klasy pogrzeb w Izraelu -$150, a przewoz do USA $5000.
Facet mysli, mysli, mysli w koncu po dluzszym czasie mowi:
Wieziemy do Stanow.
Panie ( mowi dyrektor) ,pan zwariowal, taka roznica kosztow. Co Pan robi!
Facet odpowiada:
Juz tak 2000 lat temu jednego tu pochowalisciue i po 3 dniach zmartchwystal.
Ja chce miec pewnosc!