28.07.08, 21:52

Piszę, żeby się "poskarżyć" na PKP, bo to co mi się przytrafiło, to się tylko
na forum humorum nadaje ....

Jechałam dzisiaj Intercity z Warszawy do Krakowa. O relacji ceny biletu do
jakości połączenia,w tym tradycyjnym już opóźnieniu z powodu modernizacji
jednego z odcinków torów, nie będę wspominać. Ale taka idiotyczna i przyziemna
sprawa jak... brak papieru toaletowego w miejscu wiadomym, wywołał we mnie
chęć podzielenia się wiedzą na ten temat z jedną z młodych pracownic PKP,
która akurat wędrowała po korytarzu rozdając w przedziałach mini-ciasteczka,
które przysługują pasażerom w cenie biletu. Mówię do niej, w zupełnie normalny
sposób, oznajmującym tonem: Przepraszam panią, nie wiem komu to zgłosić, ale
nie ma papieru w toalecie. A ona na mnie z pyskiem: "takie rzeczy się zgłasza
kierownikowi pociągu !!! A nie do mnie z pretensją !!!"
No tak... na pewno rozwiązanie problemu braku papieru toaletowego leży w
kompetencjach kierownika pociągu... buhahahaha
Ale może jakiś pracownik PKP zaglądnie na to forum i mnie oświeci? Może
panienka miała rację ? w takim razie - sorry mała, napiszę do kierownika :)
Obserwuj wątek
    • intervention Re: PKP 28.07.08, 23:20
      W sumie trochę Ci chamsko odpowiedziała, bo skoro Ty jej to mówisz
      to sama mogła kierownikowi przekazac a nie kazac Tobie go szukać po
      pociągu ( w koncu załoga powinna ze soba współpracować) :)
    • Gość: bazz Re: PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 00:15
      na czym napiszesz, jak nie ma papieru?

      kierownik jeździ w tym samym pociągu, którego jest kierownikiem,
      więc korespondencja zbyteczna jest :>
      (chyba, że nie chcesz, aby widział po minie, jak bardzo Ci na
      papierze zależy ;)
      • krakowianka84 Re: PKP 29.07.08, 15:40
        No właśnie, na czym tu napisać, jak papieru brak... w sumie myslałam wtedy o wysłaniu maila, ale to powinno wzbudzić tylko śmiech, bo wyobrażam sobie kompetencje informatyczne pracowników PKP... a raczej ich totalny brak hahahaha
    • Gość: ni ma rady:) Re: PKP IP: *.cable.smsnet.pl 29.07.08, 19:43
      Trza było bilet po uprzednim użyciu dać do kontroli :P Przed użyciem warto
      zmiętolić.
      • bassooner Re: PKP 29.07.08, 20:46
        W pociągu się po prostu nie sra i nie sika... i tyle. Pociąg jest do
        przemieszczania się z punktu A do punktu B za bardzo duże pieniądze. W zamian
        pasażer dostaje w nagrodę wielogodzinne opóźnienia, tłok na korytarzach, a i w
        przedziałach (nawet przy miejscówkach - w jednym przedziale osiem osób, w tym
        cztery o masie powyżej 150 kg, a w drugim jedna o posturze Pigmeja), zadymienie
        dymem papierosowym ogarniające całe wagony oraz ekstra bonus: (ta da -
        przerywnik muzyczny i tusz na werblu).... uwaga: możliwość spędzenia wielu
        godzin podróży z REZERWĄ, czyli żołnierzami rezerwistami.. (ta da i tusz na
        werblu). Koniec.
    • pomocnik.freuda Re: PKP 29.07.08, 22:41
      Przepraszam za niedyskrecję, Krakowianko, ale jak wyszłaś z opresji? Dramatyczne historie powinny się dobrze kończyć:)

      Na marginesie. Dawniej też trzeba było okazać hart ducha w zmaganiach o papier. Szczególnie w miejskich szaletach. Pewnie teraz jest już inaczej. No więc kiedyś w takim przybytku musiałem się targować o dodatkowy zwitek papieru. Cytuję z pamięci, ale wiernie oddam ducha tej rozmowy.

      - Można trochę więcej tego papieru?
      - Więcej? A co pan tam zamierza robić? Innym ludziom wystarcza. Proszę nie wydziwiać, tylko skorzystać.
      - No niechże pani da...
      - Jak ja tak nad każdym będę się litowała, to pójdę z torbami. I co wtedy? Kto się nade mną zlituje?

      Ostatecznie pani okazała miękkie serce.
      • bassooner Re: PKP 30.07.08, 11:48
        pomocnik.freuda napisał:
        > Ostatecznie pani okazała miękkie serce
        ____________________________________________________________________
        Cóż za manipulacja...:-)))
      • Gość: anonymous Re: PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 13:09
        Tacy ludzie zasługują na pracę w szaletach.
      • krakowianka84 Re: PKP 30.07.08, 14:34
        Niezłe... ja widziałam coś podobnego w toalecie na jednej z belgijskich stacji kolejowych. Uwaga dotycząca oszczędności w używaniu ręczników papierowych od osuszania rąk po umyciu, umieszczona na karteczce, że "NIE MA MARNOWANIA - DWIE SZTUKI WYSTARCZĄ !!"
      • Gość: WaterProof Re: PKP IP: *.icpnet.pl 01.08.08, 17:22
        Toaleta na dworcu w Kutnie. Babcia klozetowa rżnie w karty. Nieśmiało pytam, ile
        kosztuje skorzystanie z przybytku. I pada pytanie: "A z myciem rak czy bez?"
        Poprosiłam z myciem rąk... Pani dziwnie na mnie patrzyła, kiedy chichotałam do
        siebie myjąc te ręce :D

        Dodam, że wypadek miał miejsce w 2007 roku :S PKP żyje w swoim własnym wymiarze
        czasowym.
    • mak-ler Re: PKP 30.07.08, 11:46
      całe PKP to humorum, zobacz co na dworcu znalazłem :/ żenada:/

      www.focus.pl/spolecznosc/galerie/kategoria-uzytkownicy-foto/smieszne/galeria/to-co-mozna-znalesc-na-przystankach-w-polsce/zdjecie/-60137c4cf9/strona-foto/2/sortowanie-foto/1/#galeria
      • krakowianka84 Re: PKP 30.07.08, 14:32
        To może ktoś dorzuci jeszcze jakąś zabawną historyjkę? Bo z moich to jedynie mogę dodać przypadkowy przystanek z powodu awarii na wysokości Włoszczowej :D
        • bassooner Re: PKP 30.07.08, 15:07
          krakowianka84 napisała:

          > To może ktoś dorzuci jeszcze jakąś zabawną historyjkę? Bo z moich to jedynie
          mogę dodać przypadkowy przystanek z powodu awarii na wysokości Włoszczowej :D
          ____________________________________________________________________
          Ja mam dwie na berbeli (patrz sygnurka niżej) jedna pt. "Instrukcja wskakiwanie
          do pociągu", a druga o poszukiwaniu kibelka na dworcu pt. "Sraczka turysty na
          Krymie"... ;-))) Zapraszam.
        • konto_online Re: PKP 01.08.08, 01:27
          no proszę, czyli jednak jest jakiś pożytek z Gosiewskiego ;)
          a co do PKP to ja może rozwinę skrót: Pięknie. Ku... Pięknie.
          • mandryk Re: PKP 01.08.08, 16:10
            A w krakowskim intercity:
            PKP - Poproszę Kawałek Papieru
            • Gość: cc Re: PKP IP: 79.97.244.* 01.08.08, 17:15
              Polska to jednak chooyowe i chamskie miejsce pelne niewychowanych prostakow
    • zwierze_futerkowe Re: PKP 05.08.08, 22:30
      Jadę w środku zimy pociągiem TLK - czyli z miejscówkami. Zimno w przedziale jak
      cholera, ogrzewanie nie działa w ogóle. Jedna pani się przebiegła po wagonie i
      stwierdziła, że w całym wagonie jest taka lodówka. Przyszedł konduktor po
      bilety, więc my wszyscy do niego. On ręce rozłożył: niestety, w tym wagonie jest
      zepsute ogrzewanie. Zaczął nas przesadzać do innych wagonów, na wolne miejsca.
      Większość poszła, ja zostałam, bo nie uśmiechała mi się "wędrówka ludów" po
      pociągu, jak zaczną dosiadać ludzie z miejscówkami. Już nie wnikam, dlaczego
      zimą puścili w trasę wagon z zepsutym ogrzewaniem...
      Ale to jeszcze nie wszystko.
      Kilkanaście dni później znów przyszło mi jechać tym samym pociągiem. I tak się
      złożyło, że dostałam miejsce w tym samym wagonie (powiedzmy numer 5), tylko w
      innym przedziale. Wsiadam rano w Warszawie - znowu lodówka! Myślę sobie:
      niemożliwe, żeby to był ten sam wagon. Ale pamiętałam, że jak jechałam
      poprzednio, to w przedziale pod oknem był taki charakterystyczny rysunek
      wyskrobany. Specjalnie poszłam zobaczyć. Jest rysunek! Znaczy, wagon nr 5 po
      prostu jest zimny. I znowu: przyszedł konduktor i na pretensje pasażerów tylko
      ręce rozkłada, że niestety, w tym wagonie jest zepsute ogrzewanie. Nie wyrobiłam
      i pytam: a od kiedy jest zepsute? On: no, jest zepsute. Ja: bo dwa tygodnie temu
      mówił pan to samo. Nie można przez dwa tygodnie tego naprawić albo po prostu
      wycofać ten zepsuty wagon? A on, że nie można wycofać, bo ten wagon musi być w
      składzie!
      Ciekawe, czy tej zimy też będzie jeździł? Może mu dla niepoznaki zmienią numer...
      • Gość: kolejorz Re: PKP IP: *.uk2net.com 05.08.08, 23:01
        akurat to nie wymysl socjalizmu: sklad / zespol trakcyjny jest staly a jego
        zmiana, wycofanie wagonu ze srodka skladu to kupa roboty, poza tym nie kazdy
        wagon jest zwyklym wagonem, moze byc wagonem silnikowym czyli cos jakby
        dodatkowa lokomotywa miedzy wagonami, a ze nieogrzewany.. ja pkp nie tlumacze,
        sa rozne powody a najczesciej trzy: kasa, kasa i kasa.
        • zwierze_futerkowe Re: PKP 06.08.08, 01:51
          Aha, czyli jakby się zrobiła metrowa dziura w podłodze, to też by nie wymienili?
          No nie mów mi, że PKP nie ma żadnych wagonów w zapasie?
          • Gość: kolejorz Re: PKP IP: *.uk2net.com 06.08.08, 02:45
            zwierze_futerkowe napisała:

            > Aha, czyli jakby się zrobiła metrowa dziura w podłodze, to też by nie wymienili
            > ?

            sam sobie wczesniej odpowiedziales na pytanie, nie widze potrzeby komentowania:)

            > No nie mów mi, że PKP nie ma żadnych wagonów w zapasie?

            j.w., przeciez nie napisalem, ze sie tego nie robi, nie mialem i nie mam nic
            wspolnego z pkp (na szczescie), wiem tylko tyle, ze przez ponad trzysta dni w
            roku ogrzewanie nie jest konieczne do jego prawidlowego funkcjonowania i do tego
            fachowa wiedza potrzebna mnie i nikomu innemu nie jest - jak sa mrozy -20 st. to
            i tak nie liczysz na to ze bedziesz w krotkich spodenkach paradowac w przedziale
            z zimnym piwkiem i +25 st. z klima, tylko w plaszczu lub kurte zimowej, bedzie
            ciasniej, ale tych pare osob troche podniesie temperature, nie musze opisywac,
            ze mozna po rosyjsku sie wspolnie woda ognista ogrzac:))) ja tylko apeluje o
            rozsadek, w upaly tez nie ma klimy a okna nie zawsze sa otwieralne, zyje na tyle
            dlugo by pamietac zimy stulecia, powyginane szyny i postoje pociagu po kilka
            godzin w stanie wojennym i to nie tylko z powodu mrozu...

            placisz, wymagasz - fakt:) nawet angielska kolej, ktora jest kolebka tego
            wynalazku ma swoje wady, choc nie tak liczne jak nasza - anglicy dali indiom
            kolej wczesniej niz byla ona u nas, tam to dopiero sie jezdzi, ze o scisku w
            japonskich czy chinskich metrach nie wspomne:))) watek jest o absurdach a nie
            oczywistosciach jakie napotykamy:), choc rzeczywiscie barejowska wizja absurdu
            jako codziennosci tez zdaje sie byc snem wariata.. coz, pociesz sie mysla ze
            mimo niewygod jazda pkp jest bezpieczniejsza niz polskimi drogami..

            cheers ;)
          • Gość: kolejorz Re: PKP IP: *.uk2net.com 06.08.08, 03:04
            ps. przypomnialem sobie: jechalem kiedys regionalnym kolei mazowieckich gdzie
            zamiast mocz oddawac do -otwieralnej noga- muszli, robilem to wprost do dziury w
            podlodze, ale to sie nie liczy, bo nie byla na srodku wagonu elektrycznego:)
            dziur w scianie od kibla nie zlicze, elektryki maja chyba najgorszy tabor jaki
            mozna sobie wyobrazic:)

            bedzie lepiej, zobaczysz, nasi wnukowie i tak nam nie uwierza, tak samo jak my
            naszom dziadkom, ze kiedys tylko bicykle, furmanki i kolej parowa z paroma
            autami na krzyz byly.
            • mandryk Re: PKP 06.08.08, 09:25
              Wypisz-wymaluj „Poemat o sikaniu w pociągu” - piosenka
              kapeli „Mleko”.
    • Gość: bayerf Re: PKP IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.08, 21:57
      Podobasz mi się ty masz power szkoda że nie jesteś pracownikiem PKP
      napewno zrobiła byś ta furrorę a pożądek to już na pewno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka