Dodaj do ulubionych

wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy

27.08.08, 13:03
wczoraj szedlem po pracy do domu i zobaczyłem kolesia w koszulcie
"KULT trasa koncertowa 2004".
Pomyślałem sobie - jaki typ - już 4 lata w tej koszulce gania...

po czym sam zacząłem zastanawiać się nad najstarszymi częściami
własnej garderoby - i to nie tymi, które od wieków leżą w
szafie .."bo jeszcze mogą się przydać" tylko nad tymi, które wciąż
zakładam..

rezultat...

zdecydowanie najstarszą jest koszulka z końca podstawówki -
1998 "oryginalna nike" teraz czasami w niej śpię, albo chodzę po
domu w sobotę...

koszulka diverse z mniej wiecej 2000 roku
dresiki domowe to mniej wiecej 2001..

i buty (zonk!) mniej wiecej z 2003 ostatnio miałem je na sobie w
kwietniu.. ale wciąż leżą w szafce..

a jaktam wasz przegląd garderoby old school?
Obserwuj wątek
    • baba67 Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 27.08.08, 13:24
      To ja Cie przebije:
      wciaz uzywam topu kupionego w 1992 roku(fakt, kilka lat przelezal
      niezauwazony)-punkt dla mnie za to ze sie wciaz mieszcze. .
      Jednak rekord bije lniana garsonka Mamy Mody Polskiej kupiona 1978.
      Zalozylam i wygladalam naprawde trendy-kroj, kolory, wszystko na czasie!
      • Gość: szmatan Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: 91.198.246.* 15.09.08, 13:32
        t-shirt Sepultury "roots" - 1996.
        • Gość: babajagaja Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.08, 18:47
          W latach sześćdziesiątych z Francji przysyłano dary, babcia moja dostała żakiet,
          który nosiła moja mama, a teraz ja. Wiele mam spódnic noszonych przez trzy
          pokolenia kobiet. Szlachetne tkaniny, na które normalnie nie mogłabym sobie
          pozwolić.
          • Gość: Zenio Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: *.acn.waw.pl 15.09.08, 22:19
            Ja ma skórzany płaszcz po dziadku :) Prawdopodobnie kupiony gdzieś na przełomie
            lat 40 i 50 :)
      • Gość: magdarak Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 00:02
        Raz do roku zakładam czarną wąską długą spódnicę dostaną z Kanady, która miałam
        po raz pierwszy na sobie w 1972 roku i mimo dwójki\(oczywiście dorosłych) dzieci
        wciąż w nią wchodzę.Przebiłam wszystkich?
      • magdarak Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 16.09.08, 00:06
        Mniej więcej raz do roku, około sylwestra, zakładam długą, wąska czarną
        spódnice, którą dostałam z Kanady używaną, a miałam na sobie po raz pierwszy w
        1971 roku i wciąż w nią wchodzę. Przebiłam?
    • szwagierka.lucyfera Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 27.08.08, 14:32
      Szary golf, który teraz nosi moja córka. Dostałam go od mamy 30 lat
      temu - kiedyś to były porządne rzeczy;D
      • laenia Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 27.08.08, 18:09
        Jasne, że były porządne. Do tej pory noszę uroczy i niezniszczalny trencz mojej
        mamy, zakupiony w połowie lat 70. Na metce jest napisane "Modena Poznań". Ludzie
        często mnie pytają, gdzie go kupiłam.
        Drugą nieśmiertelną rzeczą jest mój esesmański płaszcz skórzany, zakupiony w
        lumpeksie za 450 000 (słownie: czterysta pięćdziesiąt tysięcy) zł.
        Niewykluczone, że pamięta czasy II wojny, ale trzyma się świetnie.
        • Gość: anka Koronkowy zakiet z 1968 roku po mamie IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 15.09.08, 15:07
          • genova51 Re: Koronkowy zakiet z 1968 roku po mamie 15.09.08, 17:04
            A ja mam bluzkę po mojej mamie, którą też czasami zakładam. Mama już nie żyje 21
            lat, a mama miała ją ok. 15 lat. Mam również czarny,ciepły sweter mojej mamy,
            który kupiła sobie, gdy miała żałobę po swojej mamie. Babcia zmarła w lutym 1984
            roku. Chodzę w nim po domu, kiedy jest mi zimno. Jakoś nie mogę tych rzeczy
            wyrzucić. W ogóle ciężko mi się rozstać z niektórymi ciuchami, dziś już
            niemodnymi, ciasnymi /bo może schudnę!/. Taki chomik ze mnie, a szafy nie są z
            gumy. Dwa razy w roku robię przegląd i oddaję dobre jeszcze rzeczy do pomocy
            społecznej, dla potrzebujących.
      • aiczka Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 17.09.08, 01:56
        Najtrwalsze to sadzac po watku jednak plaszcze. Mam jeden, ktory nosilam jeszcze
        przed urodzeniem - mama dostala go od rodziny juz jako uzywany (kiedys ubrania
        czesciej wedrowaly po rodzinie), czyli min. 30 lat ma.
        Do szkoly chodzilam przez jakis czas w plaszczyku, ktory do szkoly nosila
        rowniez moja babcia, czyli ze mial wtedy 40-45 lat. Plaszczyk wciaz ok, tylko ja
        wyroslam.
        Od czasu do czasu zakladam drugi plaszczyk po babci, sadzac po kroju powinien
        miec ok. 40 lat.
    • nessie-jp Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 27.08.08, 15:05
      Dżinsy "od Koreańczyka"
      • Gość: pozro Re: Przebijam!!! IP: 149.55.30.* 19.09.08, 11:32
        Mam spodnice z falban szyta przez mamusie dla mnie jako dzieciecia;
        na gumce, w miare dorastania doszywano kolejne falbany w groszki;
        calosc utrzymana w tonacjach bialo-granatowych; na koniec obszyta
        szeroka koronka...to jest dopiero hicioR!!!
        • Gość: pozdro Re: Przebijam!!! IP: 149.55.30.* 19.09.08, 11:34
          dla lepszego efektu dodam, ze juz jakis czas temu obchozilam 30-ta
          wiosne...:P))))
    • Gość: frytulek Stanik kupiony w Pewexie ok.1985-6 -ciagle dobry! IP: 199.67.203.* 27.08.08, 17:30
    • Gość: cecea Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: 84.201.210.* 27.08.08, 20:14
      Czerwone skarpetki zakupione jak byłam w 4 klasie Szkoły Podstawowej.
      Nosze do tej pory, a od października jestem na 3 roku studiów.
      "Parę" ładnych lat już wytrzymały :)
    • diwina69 Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 27.08.08, 20:20
      20 letnia ciągle biała koszula, oraz spódniczka, którą dostałam w 5 klasie
      szkoły podstawowej.
      • trusiaa Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 27.08.08, 20:28
        Chustka - bandanka z bardzo miękkiej bawełny - czerwona w czarne grochy. Moja
        mama nosiła ją panienką będąc. Chustkę odziedziczyłam w wieku sześciu lat i tak
        ją sobie noszę do dziś.
    • Gość: eee Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: 213.17.152.* 27.08.08, 20:26
      rzeczy starsze niz piec lat moja dziewczyna zmienia w scierki. szkoda mi
      rozpinanej koszuli wranglera z krotkim rekawem, ale faktycznie nie wiedzialem
      juz w ktore dziury rece wkladac...
    • Gość: hegemonia Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: *.cable.ubr10.wolv.blueyonder.co.uk 27.08.08, 21:55
      niebieski pasiasty sweterek z kapturem i super-szerokimi rękawami ktory moja
      mama przywiozła z niemiec w latach 70, przechodzila cała młodość i przekazala
      mojej siostrze po ktorej to owy sweterek odziedziczylam:) Dla każdej z nas bylo
      to ulubione wdzianko...
      • Gość: jaija Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.08.08, 22:50
        Kolega zakładający wątek to chyba co roku garderobę wymienia, skoro kręci nosem na ciuchy sprzed kilku lat...

        Moje starocie:

        - przepiękna hippisowska bluzka, ręcznie chyba haftowana - po mojej mamie
        - biała bluzka, którą babcia uszyła mamie, a haftowała inna pani
        - jakieś kilka lat temu chodziłam w futerku (ale z recyklingu, nowego bym nie kupiła :)), które było uszyte dla mojej mamy z dłuższego, zapewne przedwojennego futra babci. Jednak było już w kiepskim stanie ;)
        - ciuchy z lumpeksu, które swoje lata mają
        Jednocześnie zauważyłam pewną prawidłowość - im dawniej owe ciuchy wytworzone, tym dłużej można je nosić (no, może oprócz tego futerka). Dawniej było po prostu solidne krawiectwo i świetne materiały. Dziś firmy szyją ciuchy w Chinach, z taniej bawełny, maszynowo, szwy się prują, a materiał defasonuje.
        • Gość: ujuj Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 23:54
          dlatego wlasnie nie stosuje sie do zasady "czego nie nosiles przez ostatnie 2 lata, wywal". czesto mam tak ze dlugo cos nosze, potem pare lat lezy w szafie az pewnego dnia rzuce okiem i od nowa sie w tym zakocham i dziekuje losowi ze mnie nie podkusilo by wywalic. wywalam wiec tylko to co do czego jestem absolutnie pewna ze juz nie zaloze. wiec sporo mam takich wieloletnich rzeczy. poza tym moje ulubione buty wojskowego typu - kiedy ja bylam jeszcze dzieckiem chodzila w nich moja kuzynka. pare lat temu trafily do mnie. sa absolutnie nie do zdarcia.
    • Gość: ahah Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 09:25
      babcia mojej żony ostatnio dala mi bluze BIG STARA ktorą kupiła
      swojemu mężowi jak była w stanach w latach 70... styl i fason wciąż
      na czasie :) lub historia zatacza koło
      • Gość: redradek Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: *.chello.pl 28.08.08, 19:34
        To dziwne trochę - bo Big Star to polska firma i powstała w latach 90. NO ale
        nic to ...
        • mieczyslaw.dyrektor Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 15.09.08, 14:58
          Big Star powstał w Szwajcarii, markę i firmę stworzyli bracia Faeh - taksówkarze z Bazylei w latach 70-tych. To pierwsza marka odzieżowa pochodząca ze Szwajcarii, która stała się znana na całym świecie, a dżinsy Big Star, obok Rifle'i i Wranglerów były obiektem pożądania dostępnym jedynie w Pewexie. W latach 90-tych Big Star stworzył w Polsce spółkę zależną, która zajmowała się szyciem na potrzeby marki, a kiedy macierzysty Big Star w Szwajcarii zbańczył, jego polska spółka wykupiła spółkę - matkę i w ten oto sposób Big Star stał się polską marką.
    • volta2 Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 29.08.08, 11:52
      ja używam swetra z początków lat 90-tych(chyba 93), każdej zimy go
      zarzucam na siebie, ale teraz używam go oszczędniej bo rękawy się
      prują.
      wyciągałam go z kosza, bo mama z 10 lat temu uznała, że należy go
      wyrzucić, i ponieważ uważa tak do dziś, to jak do mnie przyjeżdża w
      odwiedziny to wiem, że ma chętkę go wykraść i oddać na przemiał
      • Gość: betula Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: 193.24.24.* 29.08.08, 13:53
        czerwona koszulka ze spranym napisem: ESPANA 82. Pamiętam tamte
        wakacje, całe lato, będąc dziecięciem ją przenosiłam, do dziś
        najlepiej pamiętam tamte mistrzostwa, już żadne nie robia na mnie
        wrażenia:)
    • Gość: joanna_makabresku Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.08, 14:17
      A ja mam buty z lat 60. po jakiejś ciotce - czarne na obcasach, z dużymi
      kokardami i praktycznie niezniszczone. A także bardzo szeroką i ciężką spódnicę
      z lat 50., białą w czarne wzorki.
    • Gość: oczkomisiarysia Ja chodzę w relaksach cały rok na okrągło IP: *.cable.smsnet.pl 29.08.08, 16:39
      images29.fotosik.pl/160/67fb47ff9345109e.jpg
    • Gość: soldat Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: 89.108.91.* 29.08.08, 16:48
      будёновка - но на этот раз от революции.
      • Gość: oczkomisiarysia Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: *.cable.smsnet.pl 29.08.08, 17:15
        O! Diedia moroz priszeł :)
        • clooney-g O! Diedia moroz priszeł :) 29.08.08, 17:19

          Cholera, Ruskie naprawde weszli !
          • Gość: oczkomisiarysia Re: O! Diedia moroz priszeł :) IP: *.cable.smsnet.pl 29.08.08, 17:51
            I znów każą litery łac. na ruskie krzesełka zamienić:)))
    • Gość: Amy Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: 84.201.210.* 02.09.08, 12:05
      Zuzia Zła :D Jest albo z końca gimnazjum albo początku liceum. Czyli
      5 lat ją noszę xD

      I buty kupione przez moją mamuśkę dobre 6 lat temu które wciąż są na
      mnie za duże xD
      • Gość: Amy Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: 84.201.210.* 02.09.08, 12:10
        Zuzia zła to bluzka, żeby nie było dziwnych skojarzeń :P

        No i mam jeszcze kurtkę którą noszę od początku gimnazjum xD
    • marta715 Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 02.09.08, 12:27
      biała bluzeczka zapinana z tyłu na guziczki - mama moja nosiła ja
      jako panna, a dziś mija 38 rocznica ślubu moich rodziców - a biel
      bluzki nieskazitelna...
      • pavvka Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 03.09.08, 09:54
        To brzmi jak tekst z reklamy Vizira ;-)
        • marta715 Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 03.09.08, 13:34
          hihi faktycznie, ale prałam w zwyczajnym proszku ;)
          • Gość: mariola zwyczajny proszek? IP: *.telprojekt.pl 16.09.08, 16:46
            a jest jeszcze taki?
    • sir.vimes szykowny ciuch do spania 02.09.08, 12:27
      mojej córki z czasów niemowlęctwa - pierwszą użytkowniczką była moja prababcia.

      Ciuch (ni to koszula ni to bógwico ) ma piękną koronkę i świetnie się trzyma -
      może jeszcze parę pokoleń bobasów będzie w tym spać ;)

      A z moich ubrań - z aktualnie noszonych chyba najstarsze są spodnie kupione
      przez kogoś z rodziny w latach 70. Były to jakby dżinsy, podobno niebieskie -
      dziś są niemal białe. Podobno miały tez fason normalny , a nawet z lekka hippi.
      Dziś są 3/4.

      Ale lubię je.
    • lubie_gazete Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 02.09.08, 18:31
      Bokserki Nike-mają bardzo dobrą jakość.Nie zmieniam ich już od roku i nawet nie
      śmierdzą.
    • morgen_stern Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 03.09.08, 14:05
      Tshirt gdzies z końca lat 70-tych, obcisły, granatowy w paseczki.
      Zaiwaniłam starszej siostrze. Przez kilka lat służył jako podstawka
      do gry w kości (drewniany obraz "płaskorzeźba" z ostatnią wieczerzą
      obciągnięta tym tshirtem była wystarczająco twarda, a kości dzięki
      materiałowi nie stukały zbyt mocno o drewno), ale nadal w nim
      chodzę. Nietknięty zębem czasu.

      Bawełniane majteczki, które nosiłam jako 13-latka zniszczyły się i
      rozciągnęły dopiero jakieś 3 lata temu - a jestem po trzydziestce
      ;-) Bardzo je lubiłam.
    • sexiwoman Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 03.09.08, 15:15
      skórzany gorset, na fecetów działa tak samo od 15 lat
    • dorisja Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 03.09.08, 15:50
      Skórzany czarny płaszcz nie wie ile ma lat, ale dostałam go od babci mojego meża.
      • drobiazg_lesny Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 04.09.08, 23:35
        mnóstwo ciuchów mojej mamy z czasów, gdy była nastolatką. czyli
        jakieś lata 70. większość w świetnym stanie i nadal na czasie ;)
        • Gość: slaby Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.08, 10:07
          moze jednak nie wszsytkie byly noszone.,,
    • Gość: misiak Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.08, 02:27
      pomyślmy... mam koszulę nocną z garfieldem, noszę ją regularnie i regularnie piorę- ani nadruk ani tkanina nie są zdefasonowane, dostałam ja w 1 klasie podstawówki i była na mnie za duża, teraz jestem na czwartym roku studiów i dalej jest na mnie za duża, tyle, że już troche jakby mniej ;)

      skórzany płaszcz mamy, przeleżał jakieś 20 lat w szafie i teraz go donaszam..piekny jest :)
      • Gość: E. Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.09.08, 09:26
        Czarne zamszowe szpilki, które moja mama dostała od ciotki ze Stanów
        z okazji jej wizyty w 1970 r. Niewiele je ponosiła, więc zagarnęłam
        je gdy miałam jakieś 17 lat (1985 r.), miałam je na studniówce,
        wielu randkach i do dzisiaj czasem noszę. Zaniosłam je do szewca aby
        wzmocnił podeszwy i wymienił fleki, a ten aż mlaskał jakie to kiedyś
        dobre rzeczy robili:-) buciki mają zatem 38 lat i wciąż są piękne i
        baardzo wygodne:-)
        • ibelin26 Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 05.09.08, 14:10
          - buty do jazdy konnej z 1946r (po dziadku) uzywane wyłącznie jako
          elemnt stroju galowego np na zawodach
          - czarny szalik z 1981 r
          • Gość: Małgosia Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: *.mos.gov.pl 05.09.08, 15:31
            Bluzka po mamie z nadrukiem wymieszanych zdjęć różnych ludzi- a Mama miała ją "z
            paczek" i nosiła w liceum (lata 70)
            Trench z lat 50tych po Babci- rękaw 3/4 i bufiasty, niesamowicie wytrzymały materiał
            spodenki dżinsowe z okresu licealnego Taty (wczesne lata 70)

            Te najstarsze rzeczy są naprawdę najlepsze :)
    • yabol428 Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 14.09.08, 23:12
      Polar kupiony w 1998 roku, właściwie nawet nie oryginalny polar, tylko podróba z
      bazaru, a służy mi do dziś i jeszcze kilka lat chyba parę lat ponoszę.
      A moim rekordem była kurtka zimowa, którą nosiłem 11 lat. Był to prezent od
      moich przyjaciół z Francji, w czasach gdy u nas była jeszcze komuna - w tamtych
      czasach rzeczy "z zachodu" się szanowało...
      • Gość: winieta Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 12:24
        Sztruksy - noszę jakieś 15 lat. Przedtem nosił je mój chrześniak :D podejrzewam, że są nie do zdarcia, nigdzie nie przetarte a guziki przy rozporku jak przyspawane :))
      • yabol428 Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 28.03.22, 12:36
        Reaktywuję archiwalny wątek, aby się pochwalić, że moja odświętna kurtka jesienno-wiosenna, noszona, choć rzadko, skończyła właśnie 20 lat! (kupiłem ją na wiosnę 2002). Natomiast polar, o którym wspominałem poprzednio, dokonał żywota w 2014 roku.
    • amambilis Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 15.09.08, 12:20
      Ja wciąż chodzę w kostiumiku, w którym zdawałam egzamin magisterski, a było
      to... 10 lat temu.

      amabilis.blox.pl/html
      • xiv Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 15.09.08, 15:10

        tutaj to chyba nie chwalisz się wiekiem ubrania, tylko tym, ze jeszcze się w
        niego mieścisz... ja o swoim gajerze maturalnym mogę tylko pomarzyć
    • marysia0408 Re: wasze najstarsze ale wciąż używane ciuchy 15.09.08, 12:21
      Spódnica którą moja mama uszyła sobie jeszcze jako panienka,ma 27 lat.Koleżanki
      z pracy mi jej zazdroszczą:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka