Gość: Zołza
IP: *.kredytbank.com.pl
11.09.08, 16:46
W miejscu gdzie straż pożarna gasi właśnie pożar dzwoni telefon.
Odiera jeden ze strażaków:
-Halo!
-Dzień dobry czy to Urząd Skarbowy?
-Nie, Urząd Skarbowy się spalił!
-a to przepraszam..
Po kilku minutach znowu dzwoni telefon. Podbiega ten sam strażak:-
Halo!
-Dzień dobry czy to Urząd Skarbowy?
-Nie, Urząd Skarbowy się spalił!
-a to przepraszam..
Sytuacja powtarza sie kilkakrotnie w końcu strażak nie wytrzymuje i
przy kolejnym telefonie krzyczy:
-Przecież mówilem Panu już kilka razy że Urząd Skarbowy się spalił!
- Tak wiem, przepraszam ale to tak fajnie słyszeć..