n_nicky Re: słowa-różnice regionalne 10.01.09, 21:45 Czwarty rok studiuję we Wrocławiu i niezmiennie śmieszą mnie "słodkie bułki" zamiast drożdżówek :) Z gwary mojego regionu - Poznań, Wielkopolska, popularne słowa (których nie zauważyłam w wątku) to np.: żybura, jadaczka, fefry, galoty, hajcować, ubzdryngolony (słyszałam też wersję nabzdryngolony). Są też ślepe ryby :)) Odpowiedz Link Zgłoś
n_nicky Re: słowa-różnice regionalne 10.01.09, 21:48 I jeszcze jedno - ktoś tu pisał o "rozumię". Otóż nie jest to słowo z gwary. "Rozumię" jest okropnym, wyjątkowo powszechnym błędem językowym (niezależnie od regionu), podobnie jak "czego" zamiast "dlaczego". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bździągiewny pan Re: słowa-różnice regionalne IP: 203.124.42.* 10.01.09, 21:49 sjp.pwn.pl/lista.php?co=nabzdryngoli%E6&od=&from=os Odpowiedz Link Zgłoś
urzednik.ilawa Re: słowa-różnice regionalne 13.01.09, 09:04 Swietny wątek :) Kilka lat temu przeprowadziłem się z Lubelszczyzny na zachodnie Mazury, a raczej Żuławy. Trochę czasu spędziłem też na terenie Kaszub. Możecie sobie wyobrazić szok językowy i kulturowy jaki przeżyłem po przeprowadzce. Niby jedna Polska... a jednak. Teraz jak wracam w rodzinne strony, to mówię już z innym akcentem i używam regionalizmów których niektórzy nie rozumieją - no i oczywiście bezwiednie zdarza mi się wplatać "jo", dosyć powszechne tutaj. Wiele poniższych różnic to przykłady gwary ludowej i nie zawsze są w powszechnym użyciu. Lubelszczyzna/Zamojszczyzna - Mazury/Żuławy dobrze - fest tego lata - latoś poziomica - wasserwaga linijka, deska - klepka obierać jajka/ziemniaki - skrobać jajka/ziemniaki (zazwyczaj "skrobią" nie obierają). Kiedyś poproszono mnie żebym "oskrobał" ziemniaki. Ponieważ były to młode ziemniaczki, zrobiłem to dokładnie tak jak na lubelszczyźnie. Namoczyłem je, a potem je oskrobałem. Zdumienie na twarzach - bezcenne. targ - rynek (raz przez to zabłądziłem :) ) zdenerwować - zjadowić pies zaatakował - pies buchnął huśtawka - bujaczka (czesta różnica w innych regionach) temperówka - ostrzałka trzeba by - brak by było stopień (schodek) - schoda umyć się - ukąpać zamknąć na klucz - zakluczyć szpadel - sztychówka ciapy - kapcie, laczki ciasto - kuch szaberek - pachta słonia - szpek drożdzówka - szneka drożdżówka z lukrem i kruszonką - szneka z glancem i krostami (zawsze mnie to rozbraja) drewutnia - szałerek brat cioteczny, stryjeczny - kuzyn (jeśli ktoś nie jest rodzonym rodzeństwem to jest kuzynem(nką)) poza tym, Niewiele osób zna różnice pomiedzy stryjem i wujem Na Warmii często odpowiadaja sobie na pytania które zadają :: przykład: klientka w sklepie prosi o dwie bułki i masło. - dwie bułki i masło, tak? Jest też wiele różnic kulinarnych... ale to chyba temat na oddzielny wątek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysia Re: słowa-różnice regionalne IP: *.promax.media.pl 13.01.09, 09:36 poznzńskie bimby wymborek - wiadro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nuna Re: słowa-różnice regionalne IP: *.pools.arcor-ip.net 13.01.09, 11:54 Lyzka wazowa - chochelka - warzachiew - kielnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysia Re: słowa-różnice regionalne IP: *.promax.media.pl 13.01.09, 14:33 sprawunki - zakupy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szampanna Re: słowa-różnice regionalne IP: *.sta.asta-net.com.pl 06.05.10, 23:29 > Lyzka wazowa - chochelka - warzachiew - kielnia a nabierka? Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: słowa-różnice regionalne 21.04.10, 16:24 Gość portalu: Mysia napisał(a): > poznzńskie bimby jakoś tramwaje = bimby kojarzą mi sie ze Lwowem Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: słowa-różnice regionalne 13.01.09, 17:04 A co to jest szaberek vel pachta? Nie znam ani jednego, ani drugiego słowa. Tzn. znam czasownik szabrować, w sensie okradać zwłoki czy opuszczone domy w czasie wojny Odpowiedz Link Zgłoś
urzednik.ilawa Re: słowa-różnice regionalne 14.01.09, 09:10 nessie-jp napisała: > A co to jest szaberek vel pachta? Nie znam ani jednego, ani drugiego słowa. Tzn > . > znam czasownik szabrować, w sensie okradać zwłoki czy opuszczone domy w czasie > wojny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda Re: słowa-różnice regionalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 02:14 Jakbyś tej mazursko-żuławskiej gwary użył na Kujawach tez by cię wszyscy galancie (doskonale) zrozumieli. A i "lubelskim" sposobem potraktowania młodych ziemniaków też byś nikogo nie zaskoczył :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hi Re: słowa-różnice regionalne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.09, 16:37 Oczywiście - ślepe ryby z myrdyrdą! Koniecznie :D Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: słowa-różnice regionalne 13.01.09, 15:17 > piętka chleba-dupka chleba (warszawiak z krwi i kości chciał mnie oduczyć > piętki) Ale czemu tak brzydko? Przez całe życie mówię "przylepka" o_O Odpowiedz Link Zgłoś
nodzer Re: słowa-różnice regionalne 14.01.09, 23:56 hmm jestem z Krakowa i mi przyszło na myśl: U nas: gdzie indziej: borówki - jagody ziemniaki - kartofle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nuna Re: słowa-różnice regionalne IP: *.pools.arcor-ip.net 16.01.09, 13:23 Kaszanka- kiszka- krupniok. Makaron- kluski. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: słowa-różnice regionalne 03.08.09, 06:32 dla większego zamieszania: na śląsku kiszka to.. kwaśne mleko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vlad Śląsk a Rzeszów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.09, 14:52 Gadka moja z teściem -przenieśmy krazjege -???? - to to przecież -mówisz o cyrkularce? -?????? O czym mowiliśmy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamila Re: Śląsk a Rzeszów IP: *.aster.pl 16.01.09, 15:01 rogaliki (ja, mazowsze) - rożki (znajomy, Kraków) ale nie wiem czy to róznice regionalne, czy takie bardziej prywaatne :) Odpowiedz Link Zgłoś
urzednik.ilawa Re: Śląsk a Rzeszów 16.01.09, 15:49 Gość portalu: Vlad napisał(a): > Gadka moja z teściem > -przenieśmy krazjege > -???? > - to to przecież > -mówisz o cyrkularce? > -?????? > > O czym mowiliśmy? oczywiście stacjonarna piła do cięcia drzewa :):):) miałem podobnie - podaj mi sztychówkę - ??? - stoi obok ciebie - ale to szpadel! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vlad Re: Śląsk a Rzeszów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 10:40 to piła tarczowa, ofkors. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Górny Śląsk Re: Śląsk a Rzeszów IP: *.gbn.pl 17.01.09, 22:59 Gość portalu: Vlad napisał(a): > Gadka moja z teściem > -przenieśmy krazjege > -???? > - to to przecież > -mówisz o cyrkularce? > -?????? > > O czym mowiliśmy? to tak jak u mnie na budowie (budowlańcy lokalni) poszli pożyczyć do sąsiada naprzeciwko (budowlańcy z Przemyśla) kara. Ekipa od sąsiada oczy w słup i mówią, że oni nie mają i na szefa trzeba poczekać bo oni nic nie wiedzą - więc lokalni się nieco zdziwili, bo taczki leżały na środku placu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaaaaaaaa Re: Śląsk a Rzeszów IP: *.upc-c.chello.nl 24.01.09, 01:58 o pile tarczowej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z lubelskiego Re: słowa-różnice regionalne IP: *.acn.waw.pl 16.01.09, 21:56 Choć to nie słowo a cała konstrukcja "celownika" pochodząca z Białostockiego, to jednak przytoczę, bo ubawiła mnie nie raz po pachy: Kolega mi powiedział: "Rozbiłem dla ojca samochód" :) mając na myśli: "Rozbiłem ojcu samochód" Dla niego to to samo, a dla mnie (zanim nie zrozumiałem) zabrzmiało jak kiepski żart... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mekinking Re: słowa-różnice regionalne IP: *.chello.pl 17.01.09, 00:24 z ciekawszych z jakimi się spotkałam to okolice Zamościa i tam na choince są bańki a włosy się maluje w Bydgoszczy i okolicach na choince są bombki, przychodzi Gwiazdor, a włosy się farbuje. w domu chodzi się w kapciach/papciach (jeśli zakrywają palce i pięty) lub laczkach (jeśli tylko palce) zamiast tak mówi się czasem 'ja' ale znam też tytkę (przez 'y') jako papierową torebkę dziadek nosił kufajkę czyli jakikolwiek ubiór roboczy w stylu kurtki to chyba tyle na dziś :) Odpowiedz Link Zgłoś
roy_x Re: słowa-różnice regionalne 17.01.09, 23:27 Ale kufajka nie ma rękawów !!! :-) Śląsk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hę? Re: słowa-różnice regionalne IP: *.jaskom.pl 18.01.09, 21:07 Właśnie! Kufajka to taki roboczy bezrękawnik, najczęściej gruby na chłodniejszą aurę. (Górny Śląsk) Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: słowa-różnice regionalne 18.01.09, 21:51 roy_x napisał: > Ale kufajka nie ma rękawów !!! :-) Śląsk Ej no, w Warszawie też kufajka nie ma rękawów! I jest granatowo szara taka, jakby nieco pikowana? W każdym razie ciepła. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: słowa-różnice regionalne 19.01.09, 13:17 kufajka to nie regionalizm - to część prl-owskiego, standaryzowanego ubioru roboczego:) do kompletu dochodziły jeszcze spodnie w podobnych do kufajki kolorze, gumofilce (filcowane kalosze), i czapka uchatka z misiem:) a że przez dekady klasy rolniczo-robotnicze to nosiły, to zapewne i teraz na podobną cześć ubioru mówi się gdzieniegdzie kufajka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vlad Re: słowa-różnice regionalne o-p-i eczywie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 10:44 Czy funkcjonuje jeszcze gdzieś określenie sztangiel? Za czasów mojego dzieciństwa tak nazywano w Rzeszowie bułkę podłuzną posypana obficie gruboziarnistą solą lub kminkiem. Probowałem ostatnio to kupić ale w kilku piekarniach robiły babeczki wielkie oczy na pytanie o sztangiel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PUŁANKI Re: słowa-różnice regionalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 11:51 BUŁA= TO -W KIELECKIM OSTROWCU ŚWIĘTOKRZYSKIM- WRZÓD W GĘBIE?, OSÓBKA GRUBA?, CIOS LEWEGO SIERPOWEGO?, CZAPKA?, CZŁOWIEK KRĘPY?,GŁODNY?, NAPASTLIWY?, SPOLEGLIWY?, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gira Re: słowa-różnice regionalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 11:16 gira - noga masz z gorem - brakuje ci 5 (6?) klepki lajsnąć - zafundować sobie coś, np. ciuch albo dziwną fryzurę - odmiana: ale sobie lajsłaś... Wlkp. Odpowiedz Link Zgłoś
fashka Re: słowa-różnice regionalne 20.01.09, 18:08 A śląska magiwyrfla? Zwykła kostka rosołowa;) Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp magiwyrfla 20.01.09, 21:06 Magiwyrfla zdecydowanie wygrywa w plebiscycie... :) Dobrze, że ja się uczyłam niemieckiego, bobym własnych rodaków nie zrozumiała! :) Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: słowa-różnice regionalne 21.01.09, 04:08 Na Podlasiu: nie-e - nie dranka - mała deska pazłotko - folia aluminiowa przepadziwy - łapczywy krajzaga - piła tarczowa ślizgawka - zjeżdżalnia na placu zabaw :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
j46 Re: słowa-różnice regionalne 21.01.09, 10:34 Ta piętka to w moje rodzinie jest co najmilej od 5 pokoleń istnieje, bo tyle pokoleń leży na Powązkach. O trzech wiem z autopsji. A dupka to wyraz nieładny. Jaki on tam Warszawiak! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atoja Re: słowa-różnice regionalne IP: *.upc-c.chello.nl 24.01.09, 01:32 Bułka wrocławska w Łodzi zwana jest żulikiem. Serio i oficjalnie :) Poza tym: tytka - torebka (reklamówka) krańcówka - pętla autobusowa migawka - bilet miesięczny Odpowiedz Link Zgłoś
prorok_lebioda Re: słowa-różnice regionalne 24.01.09, 13:27 To i ja dodam trochę zasłyszanych i zabawnych dla mnie wyrazów: graczka - motyka klapcążki - kombinerki, a właściwie szczypce uniwersalne sfitulić coś - pozostawić w nieładzie robić odkurzaczem - odkurzać rozebrać łóżko - pościelić będzie kidać - zanosi się na deszcz ogacić - przykryć coś Zauważyłem też, że w Łodzi prawie każdy używa słowa "chłopak" w znaczeniu "syn". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: _De Re: słowa-różnice regionalne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.01.09, 19:36 U mojej babci na Podlasiu bylo odjazdowo z nazwami roznymi w Warszawie czasem ciezko bylo sie polapac o co chodzi. samochod to chodzilo o autobus taksowka to byl samochod a taksowka prawdziwa to taryfa ponadto obuj sie -zaloz buty odziej sie - ubierz sie Fajnie sie mowilo na kogos np zamezna kobieta majaca meza np Marka to nie mowlo sie po nazwisku tylko np Markowa,Ryskowa itd .... Odpowiedz Link Zgłoś
lawendowata Re: słowa-różnice regionalne 25.01.09, 00:53 Czy tylko w Lublinie na Grześka często woła się Gelo a na Krzyśka Kylo? Bo pytam znajomych z różnych miast i nikt o tym nie słyszał (na pierwszym roku studiów szukaliśmy z kolegami z roku takich różnic regionalnych)... :) Odpowiedz Link Zgłoś
urzednik.ilawa Re: słowa-różnice regionalne 26.01.09, 08:32 lawendowata napisała: > Czy tylko w Lublinie na Grześka często woła się Gelo a na Krzyśka Kylo? Bo pyta > m > znajomych z różnych miast i nikt o tym nie słyszał (na pierwszym roku studiów > szukaliśmy z kolegami z roku takich różnic regionalnych)... :) oczywiście w pracy miałem nawet spięcie z tego powodu. Kolega ma na imię Kzysiek, i mówiłem do niego "Kylu" - obraził się :):):) potem sobie wytłumaczyliśmy, że to regionalne zdrobnienie imienia. Grzesiek - Gelo, Gelu, Grzechu Krzysiek - Kylo, Kylu, Krzychu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pylo Re: słowa-różnice regionalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.13, 12:43 Też jestem z Lublina i też miałem ten problem z Kylem i Gelem. Ludzie nie wiedzieli, o co chodzi. Aż do czasu, kiedy spotkałem jednego górnika z Katowic, który zaczął do mnie mówić Pylo (Piotrek) :D Okazuje się, że akurat on znał i Gela i Kyla i Zbyla i nawet Pyla, z którym ja się w Lublinie nie spotkałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: różowa grucha Re: słowa-różnice regionalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 13:00 A ktoś już tu glansował elektroluksem? Odpowiedz Link Zgłoś
kiecha3 Re: słowa-różnice regionalne 25.01.09, 21:18 no to mi powiedzcie jak się u was nazywa toto na firanki.. bo ja na to mówię karnisz, a moja teściowa rama... podobnie firanki wiesza się żabkami, a u mojej teściowej to pieski :P mam dwie zagadki: co to jest śwaks? i co to są wystawki? (teren łódzkiego i wielkopolski może wiedzieć, prosimy nie ułatwiać :P ) Odpowiedz Link Zgłoś
agnulek Re: słowa-różnice regionalne 25.01.09, 23:16 a cićki / ciciki - na mózgu na przykład :-) juz byly? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xp Re: słowa-różnice regionalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 09:53 ciciki to dla mnie kawałki futerka, naszyte np. na kapocę. O, właśnie: kapoca - kaptur Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: słowa-różnice regionalne 26.01.09, 13:41 cicik to dla mnie wystająca nitka albo inny paproch na ubraniu. za to w oku można znaleźć, szczególnie tuż po przebudzeniu, bećka:) nie jestem pewien, ale chyba obydwa słowa przejąłem z serialu 'święta wojna':) Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: słowa-różnice regionalne 26.01.09, 13:39 u mnie zawsze były karnisze i żabki, nie wiem czy są jakieś inne oficjalne nazwy na te rzeczy. czy śwaks to to samo co siuwaks/szuwaks, czyli pasta to butów? wystawka kojarzy mi się ze sklepową ekspozycją, ale być może źle mi się kojarzy:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: słowa-różnice regionalne IP: *.naramowice.maverick.com.pl 26.01.09, 08:56 bankomat.bz.wbk.patrz.pl/amadi Odpowiedz Link Zgłoś
pobik Re: słowa-różnice regionalne 26.01.09, 10:44 Jak przyjechałem do Wawy i mówiłem, że mój adres to ulica takaitaka brama xy, to ona myślała, że u mnie są takie bramy jak do jakichś zamków, bo innej sobie nie wyobrażała. A u nas tak po prostu mówi się tak na "klatkę". Różnica wynika z tego, że tutaj (w Warszawie) numerowane są bloki, a potem mieszkania od 1 w górę i w klatkach są po prostu np. 1-10, 11-20, 21-30 etc. a we Wrocławiu natomiast numerowane są nie bloki, ale bramy (czyt. klatki schodowe). Tak więc jeden blok ma bramy od 1 do 7 (nieparzyste) następny od 9 do 13 itd, a wewnątrz klatek mieszkania są zawsze od numeru 1. Stąd osobna nazwa dla "bramy" jako numerowanego "wejścia" do bloku. Tu natomiast w ogóle nie używa się słowa "brama" i jak chcę znaleźć mieszkanie o wysokim numerze, to muszę zejść kilka klatek w bloku i sprawdzać gdzie to jest - porażka.. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: słowa-różnice regionalne 26.01.09, 13:35 jak to w warszawie nie ma bram? to niby w czym się pije, jak nie w bramie?;) a tak poważnie, to nie wiedziałem że może być inny system numerowania niż domami/blokami. skoro budynek ma jeden adres, to nie mogą być dwa te samy numery mieszkania. wprowadzanie numeru bramy to bezsensowna komplikacja, bo musisz pamiętać nie tylko nr domu i mieszkania, ale jeszcze bramy. to jak wygląda adres takiego domu? np. ul. jakaśtam 5, brama 4, m.3? Odpowiedz Link Zgłoś
pobik Re: słowa-różnice regionalne 26.01.09, 14:11 Nieeee, budynki nie są numerowane. We Wrocławiu Ulica 5 m. 6 oznacza bramę numer 5 mieszkanie numer 6. W Warszawie Ulica 5 m. 6 oznacza blok numer 5 mieszkanie numer 6. Z jednej strony strony nie wiesz w którym bloku jest brama 29 jeśli w każdym bloku jest po 5 bram i nie są w jednym rządku, ale z drugiej strony nie szukasz w której klatce jest akurat przedział mieszkań zawierający numer 79. Coś za coś, wydaje mi się, że wygodniej jest z numerem bramy. Zazwyczaj z boku bloku jest napisane jaki przedział bram zawiera ten budynek (np Ulica 9-13) i nie musiałem nigdy latać od bramy do bramy i szukać przedziału mieszkań od 62 do 87.. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: słowa-różnice regionalne 26.01.09, 15:34 ahaa, po prostu każda klatka (zwana bramą) to osobny adres. to działa tylko w starych kamienicach, czy blokach też? tych najnowszych blokach, zwanych szumnie apartamentowcami, też? bo jeśli chodzi o kamienice stojące przy ulicy w szeregu, to problemu nie ma, ale jeśli o wolno stojące bloki.. o, to wtedy trzeba się po osiedlu nabiegać, szukajac odpowiedniego adresu:) a jeszcze jak mają różną liczbę klatek, to już w ogóle, bo nie można sobie idąc wzdłuż osiedlowej alejki obliczyć m/w który to będzie ten właściwy blok:) jak pewnie zauważyłeś, w warszawie znalezienie mieszkania nie jest aż tak ciężkie, to na ogół nad drzwiami do każdej klatki jest tabliczka z przedziałem mieszkań, typu 'klatka IV, 31-40'. Odpowiedz Link Zgłoś
pobik Re: słowa-różnice regionalne 26.01.09, 15:51 Nie, w każdym budownictwie, w nowym też, po prostu taki jest system adresowania mieszkań. Mówię, ze zazwyczaj, a w nowych zawsze, z boku bloku jest napisany przedział bram jakie są w danym budynku. A na najnowszych osiedlach jest jeden budynek przy uliczce zawinięty w podkowę albo czworobok i byłby wtedy jeden adres.. Z tym szukaniem powiem Ci tak.. We Wrocku z daleka widać wielki napis na bloku Ulica 7-15, a numer bramy widać jak zbliżasz się do budynku (jedna liczba = większa tabliczka) a żeby zobaczyć przy bramie jaki jest zakres mieszkań, to musisz podejść do każdej osobno.. Chyba w Wa-wie mam większy z tym problem, ostatnio musiałem zejść z 5 bram, bo ciągle się okazywało że albo to "jeszcze nie ta" albo że "już nie ta". Z poszukiwaniami odpowiedniego bloku jest dokładnie tak samo, bo i tu i tu jeśli są opisane, to wyraźnie, a jak nie są, to po prostu nie są - bywa i tu i tu. Może też trochę robi przyzwyczajenie.. W końcu 27 lat spędziłem we Wrocku.. Ale i tu można się przyzwyczaić, jak już wiem jak jest, to nie sprawia mi problemu, ale szukanie jest czasem uciążliwe jeśli jest kilka klatek.. Natomiast sytuacja z wyobrażeniami takiej "bramy" mojej przyjaciółki była przezabawna ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: słowa-różnice regionalne 26.01.09, 17:27 > nie tylko nr domu i mieszkania, ale jeszcze bramy. to jak wygląda adres takieg > o domu? np. ul. jakaśtam 5, brama 4, m.3? No przecież i w Warszawie tak właśnie jest, z tym że oczywiście numery mieszkań się nie powtarzają, tylko lecą sekwencyjnie, a numeracja klatek (=bram) to tylko takie ułatwienie. Na Ursynowie, w jednym tasiemcowato ciągnącym się bloku, może być np. sześć klatek i masz numerację: blok 7, kl. I, numery mieszkań od 1 do 42; blok 7, kl. II, numery od 43-84... i tak dalej. Zatem jeśli mieszkasz w bloku o numerze 7, w mieszkaniu o numerze 53, to podasz obcemu swój adres: "ulica Bzdurska 7/53, klatka II". Zeby się biedak nie plątał po tych wszystkich pozostałych klatkach. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: słowa-różnice regionalne 27.01.09, 11:29 wiem jak jest w warszawie, i zapewne nie tylko w warszawie:) w warszawie nr klatki podajesz jedynie dla orientacji, właśnie by jakiś biedak sie nie zgubił, a myślałem że we wrocku trzeba podać nr klatki, bo w każdej nr mieszkań lecą od początku. no ale nieważne, już wiem jak to wygląda, moja ciekawość została zaspokojona:) ciekawi mnie jedynie, czy system wrocławski funkcjonuje gdzieś jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
pobik Re: słowa-różnice regionalne 27.01.09, 11:53 1. W każdej klatce numeracja jest osobna, bo każda klatka ma swój numer. Tak jak tutaj z blokiem - w każdym bloku numeracja jest osobna, bo każdy blok ma swój numer. 2. Niestety trudno mi powiedzieć, ale jako Wrocław rozumiemy województwo dolnośląskie, a ono małe nie jest ;) Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: słowa-różnice regionalne 27.01.09, 13:51 ależ ja naprawdę już wszystko rozumiem:) no, to powiedzmy poza województwem dolnośląskim, czy ów system funkcjonuje:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R2 Re: słowa-różnice regionalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 15:18 A jak mówicie na kradzież owoców z sadów i ogrodów działkowych? U nas w Piotrkowie mówimy, że "chodzimy na dzierżawę". Słyszałem też stwierdzenie chodzić na kradzieje lub harendę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hihi Re: słowa-różnice regionalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 22:27 na szaber - Wielka Polska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ęą Re: słowa-różnice regionalne IP: *.wp3.ptc.pl 08.02.09, 01:51 u nas się chodzi na golonkę - Podkarpacie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilu Re: słowa-różnice regionalne IP: *.chello.pl 08.02.09, 11:33 Na Śląsku chodziło się "na chaby". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakus Słownik krakowsko-polski IP: *.devs.futuro.pl 10.02.09, 17:09 Tytuł: "Słownik" krakowsko - polski Tekst: bławatek - chaber bombki - bańki na choinkę borówka - jagoda borówki - (czarne) jagody cumel - smoczek cygan - kłamca, oszust dziadostwo, tandeta - szmelc, produkt niskiej jakości flizy - kafelki garnuszek - kubek golonko - golonka grysik - kaszka manna jarzynka, jarzyna - włoszczyzna do rosołu jeżyny - ostrężyny, czernice kaflarz - zdun kapuza - kaptur kasza tatarczana - kasza gryczana, hreczana kibel - toaleta kremówka - napoleonka liszki - kurki (grzyby - pieprznik jadalny) mleko kwaśne - zsiadłe na nogach - pieszo nakastlik - nocna szafka napoleon - kremówka odcisk - nagniotek oglądnąć (przeglądnąć) - obejrzeć (przejrzeć) okąpać się - wykąpać się opić się - upić się padało - padał deszcz pluskiewka - pinezka pole - dwór, zewnętrze preparatka - dzienniczek ucznia rajtki - rajstopy sagan - czajnik spaźniać - spóźniać stopki, korki - bezpieczniki szabaśnik - piekarnik szlauf - wąż gumowy sznycel - kotlet mielony szpeje - rupiecie szpic - czubek, ozdoba na szczycie choinki trochu, troszki - trochę tuman - człowiek tępy, mało zdolny weka - bułka paryska wycierać prochy - wycierać kurze zastrugaczka - strugaczka zaświecić światło - zapalić światło oprócz tego: idźże bejoku - spadaj "koty" lub "paprochy" - kurz (spod łóżka) "łupy" - obierki sklep "za winklem" lub "w podworcu" "zajco z majcy" - zadanie z matematyki "pyta" lub "deta" (dwója lub trójka) "preparatka" - dzienniczka ucznia. liczenie: "...dziesięć, jedna, dwana, trzyna...". Często występuje słowo "zaś". Lokalna "kmina""no to chono tu, kupimy se bajgla..." "weźże przestańże, co by ci jakiś agar z Azorów tego obwarzanka nie dzióbnął!". I najbardziej krakowskie przekleństwo (przepraszam za wulgaryzm!) "weźże zdupCaj"! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Słownik krakowsko-polski 11.02.09, 14:48 jesteś pewien, że wszystko zapisałeś w dobrej kolejności, znaczy po lewej - po krakowsku, po prawej - po polsku?:) pełna nazwa chabra to chaber bławatek, można mówić tak lub tak:) bombki to ogólnopolska nazwa, czy może właśnie w krakowie mówi się 'bańki'? dziadostwo i tandeta to chyba też ogólnie znane określenia, podobnie jak badziewie:) jarzyna, jeżyny, kibel, kremówka, tuman, odcisk, szlauf (szlauch) to chyba też ogólnopolskie określenia, w każdym razie w warszawie powszechne. nikt tu raczej nie używa nazw typu czernice czy nagniotki (może botanicy i dermatolodzy tak mówią), przynajmniej ja nie słyszałem. rozśmieszyła mnie > zastrugaczka - strugaczka , czyli zwykła temperówka:) i jeszcze sznycel jako kotlet mielony. za to spodobała mi się preparatka, pluskiewka i wycieranie prochów - tego nigdy nie słyszałem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aka_aka Re: Słownik krakowsko-polski IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.02.09, 20:32 Ja pochodze z okolic Wrocławia więc jeżdżąc często do Krakowa co rusz to napotykałam na róznice językowe: raz znajoma rodzina u której mieszkałam zaczęła opowiadac jak to babcia wyflizowała sobie łazienkę, co na to reszta rodziny itp. I tak gadaja gadają i pytam w końcu: o czym mówicie, bo ja nie wiem co to znaczy wyflizować. Mama i córka wielkie oczy na mnie i tłumaczą, że no flizy sobie położyła na ścianę. A ja na to, że kafelki? A one: kafelki, jakie kafelki? Flizy! U was sie mówi kafelki, przeciez to flizy, wszyscy mówią flizy. A ja im na to, że to chyba niemozliwe, że wszedzie, chyba tylko u was w Krakowie: normalnie to są kafelki, płytki itp. Uwierzcie, że były pewne, iz tak mówi cała Polska! Dopiero później zaczęły sie dowiadywac, że jest na odwrót, że w wiekszości sa płytki, czasem kafelki. Potem jak jeździłam po Krakowe tramwajami zaczęłam obserwować reklamy i wszędzie były rzeczywiście te flizy. Z naszych bombek tez się smiały, bo to na pewno sa bańki. Ale jest jeszcze jedna rzecz, która mnie zastanawia: w pierwszej serii Twarzą w Twarz na TVN Małaszyński mówił, że byli z siostrą w bidulu. W życiu tego nie słyszałam, u nas zawsze słyszało sie wyłącznie dom dziecka. Potem ten bidul wpadł mi w ucho jeszcze kilka razy, ale jedynie w tv, nigdy tu na ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Słownik krakowsko-polski 19.02.09, 20:40 wydaje mi się, że bidul to nie regionalizm, tylko określenie potoczne.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krak-wawa Re: Słownik krakowsko-polski IP: *.chello.pl 03.08.09, 17:22 Kraków : Warszawa gałka lodów : kulka lodów weka : bułka paryska pantofle : kapcie sznycel : kotlet mielony galareta : nóżki kremówka : napoleonka napoleonka : kremówka na Alejach : w Alejach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chmielowa Re: słowa-różnice regionalne IP: *.lublin.mm.pl 06.05.10, 22:25 u nas (lubelskie) to po prostu na złodziejkę Odpowiedz Link Zgłoś
kejt.de.grejt Re: słowa-różnice regionalne 10.03.09, 03:28 wszystko oparte na własnych doświadczeniach: podlasie - warszawa zakluczyć drzwi - zamknąć drzwi powiedziałam coś dla niego - powiedziałam mu coś zrób zdjęcie ze mnie - zrób mi zdjęcie kiedyś jeszcze znajomi z podlasia śmiali się ze mnie, że wymawiam "ą" i "ę" na końcu wyrazów (dla nich to chyba brzmiało jakbym przesadzała chcąc mówić super poprawnie, no ale trudno by mi było nie powiedzieć "ą" w zdaniu typu "byłam z koleżanką w sklepie):D Byłam też w lekkim szoku, gdy młodzi ludzie mówili tam: ja poszedł, ja zrobił, ja wrócił itp. No i kiedyś moja mama była w gdyni i chciała kupić biały ser, a pani ekspednientka nie wiedziała, o co chodzi, dopiero, gdy mama jej pokazała, o jaki produkt chodzi, pani stwierdziła: "ahaaa, pani chce twaróg!" Odpowiedz Link Zgłoś
kejt.de.grejt Re: słowa-różnice regionalne 10.03.09, 04:10 ahaaa i jeszcze mam kolegę ze śląska, który mieszka już jakiś czas w warszawie, ale nadal twardo mówi po śląsku. Spotkałam się z nim kiedyś, palę sobie papierosa, idziemy gdzieś, znów wychodzimy na dwór, zapalam kolejnego papierosa i słyszę: "zaś palisz!" patrzę na niego wielce zdziwiona, bo nie rozumiem i wtedy się dowiedziałam, że "zaś" oznacza "znowu"... Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: słowa-różnice regionalne 11.06.09, 21:39 > i wtedy się dowiedziałam, że "zaś" > oznacza "znowu"... Moja babcia, Warszawianka, mówiła o czymś branym na zapas, na wszelki wypadek, że "będzie na zaś" :) Odpowiedz Link Zgłoś
girl.of.your.nightmares Re: słowa-różnice regionalne 03.08.09, 01:20 też zawsze kojarzyłam "zaś" z czymś "na zaś":D Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: słowa-różnice regionalne 07.08.09, 15:29 "My glupie ale robotne chlopy. (...) U mnie 21 rokow a trzy razy wilka'm widzial. A ty wilka widzial?" Taki tekst, z mocno spiewnym akcentem usleszalam kiedys na Podlasiu od plowowlosego tubylca... Podszedl porozmawiac, bo uslyszal, ze "my ludzie z daleka, aze zza Bialegostoka" (albo jakos tak). Poczulam sie przeniesiona w czasie. Szczegolnie autoprezentacja nas rozczulila. Za to sasidaka ciotki mowila "przez capki" i "bez most". Ale ona byla ze wsi, w ktorej wedlug miejscowych "psy dupami szczekaja" (Galicja). Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: słowa-różnice regionalne 08.08.09, 17:37 Titta, o tych płowowłosych to warto książkę napisać! Jak, kurczę, z Wiedźmina -- i wilcy, i utopcy pewnie też... :) > Za to sasidaka ciotki mowila "przez capki" i "bez most". A co to są te capki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a u mnie Re: słowa-różnice regionalne IP: *.brodnica.pl 05.08.09, 15:40 kwarta, szpyka, szajerek i nagminne jooooooo? jo! Odpowiedz Link Zgłoś
blue_eyes Re: słowa-różnice regionalne 06.08.09, 14:40 Kraków i okolice: bławatek i ostrężnice, tylko! nie znałam ich 'polskich' odpowiedników baardzo długo :) kradzież to 'granda', i zawsze szłam 'na nogach', nie pieszo:) A, i pojawiło się wcześniej 'sztangiel' - znam, baardzo dawno nie słyszałam (babcia używała, późniejsze pokolenie już nie). idze idze bajoku! Odpowiedz Link Zgłoś
manekineko Re: słowa-różnice regionalne 06.08.09, 20:49 U nas, na kradzież owoców z sadu sąsiada, mówi się "iść na pachtę". Ale wiem, że też inne nazwy funkcjonują. Pampuchy też są w użyciu, jak i bujaczka, wziąć bucha, szrajbnąć, zgapiać, resoraki (Moi znajomi z Poznania, jak na złość mówią na te małe samochodziki resorki, co brzmi dla mnie okropnie:P). No i starzy ludzie mówią "jo", a młodzi kończą zdanie z "nie". "No bo wiesz, nie?" Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: słowa-różnice regionalne 07.08.09, 15:34 To pewnie wiesz, ze na nogach chodzi sie goscincem, a dziecku mozna dac kaszke z flaszki :) Odpowiedz Link Zgłoś
big__mama Re: słowa-różnice regionalne 07.08.09, 14:21 Śląsk Cieszyński: szklonki - butelki cesta - droga chłapcy - chłopcy trzi sztwierci na drugą - piętnaście po pierwszej chladać - szukać Odpowiedz Link Zgłoś
blue_eyes Re: słowa-różnice regionalne 07.08.09, 19:08 a, jeszcze regionalizmy podkrakowskich wsi: 'chodok' - to nie but, ale 'chłopak' 'chrobok' - robak (owad) 'uciorany' - brudny (ubrudzony) i zawsze mnie denerwowało, gdy ktoś mówił 'kwaszony', gdy ja znam formę [prawidłową;)] - kiszony Odpowiedz Link Zgłoś
potffora Re: słowa-różnice regionalne 08.08.09, 01:03 Pamperek - jak najbardziej poznański - wspominał ktoś o nim? Ja jestem urodzoną poznanianką, ale moi rodzice nie, więc poznańskich słówek uczyłam się poza domem (nie wiedząc, że są poznańskie) - ot, choćby dycha, sznupa, sznytka, ryczka, bana itp. Ale i tak dopiero, gdy poznałam moją teściową, dowiedziałam się, co to są "plendze". Zapytała mnie czy umiem robić plendze - wyparłam się. Zapytała mnie czy lubię je jeść - wyparłam się. Zostałam okrzyknięta ostatnim nierobem, bo nawet plendzy nie umiem zrobić. Dopiero, gdy podała na stół, dowiedziałam się, że są to placki ziemniaczane... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: słowa-różnice regionalne 08.08.09, 10:26 big__mama napisała: > trzi sztwierci na drugą - piętnaście po pierwszej ekhmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: dziś zasłyszane: 'gęślarka' 08.08.09, 17:38 Gęślarka u mnie w domu to był taki podłużny, duży garnek do pieczenia drobiu w całości... choć po prawdzie to w życiu żadna gęś w nim nie siedziała. Jeszcze może być guślarka... Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: dziś zasłyszane: 'gęślarka' 08.08.09, 22:45 no zgadza się, o brytfannę chodzi.. Odpowiedz Link Zgłoś
joanka-r Re: dziś zasłyszane: 'gęślarka' 08.08.09, 21:29 gęślarka w kieleckiem, zawsze była gęsiarką. Emaliowane naczynie- do pieczenia drobiu. dziadek zawsze mowił potoknij kubek=umyj zamknij drzwi w łapaczu=dzisiejszy wiatrołap zapal telewizor=włącz telewizor autobus leci tą a tą ulicą=autobus jedzie tą a tą ulicą łącz wodę=odkreć kran Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: słowa-różnice regionalne 08.08.09, 22:54 jeszcze mi się przypomniało: dawno, dawno temu sąsiadka - lwowianka chciała pożyczyć 'taczałkó'. okazało się, że chodzi o.. nudelkula :D Odpowiedz Link Zgłoś
hotaru85 ;) 11.08.09, 20:43 ło matko, nie znałam żadnego z tych słów. przez chwilę nie zrozumiałam o czym mówisz, dopiero po chwili dotarło, że Nudel + kullern. w Szczecinie to się wałek nazywa :) Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: słowa-różnice regionalne 21.04.10, 16:26 nudelkula :D kalka z niemieckiego a tak rzeczywiście: wałek do ciasta Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: słowa-różnice regionalne 08.08.09, 22:59 gorąc na dworzu (mazowsze)/ukrop na polu (małopolska)/hica (śląsk) Odpowiedz Link Zgłoś
aku.rat Re: słowa-różnice regionalne 14.02.10, 15:00 gorąc na dworzu (mazowsze)/ukrop na polu (małopolska)/hica (śląsk) > W życiu nie słyszałam o ukropie. Upał się mówi u nas, po prostu. A jeśli chodzi o wspominany kilka stron wcześniej przyrząd do ostrzenia kredki, ołówka, to u nas nazywa się to strugaczka/zastrugaczka, a obiło mi się o uszy nawet zastrugiwaczka. Osobiście mówię oszczałka (dokładnie taka wymowa), bo to zabawnie brzmi. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: słowa-różnice regionalne 15.02.10, 10:25 tymon99 napisał: > gorąc na dworzu a cóż to jest ten dworz?:) Odpowiedz Link Zgłoś
woyoy Re: słowa-różnice regionalne 11.08.09, 23:19 Jestem z Bydgoszczy. Kiedy będąc na południu inaczej nazywając huśtawkę mówiłem bujawka - śmiano się. Kiedy wyjaśniali mi, że powinno się mówić bujaczka - ja się śmiałem. Śmiech to zdrowie :) Odpowiedz Link Zgłoś